Dodaj do ulubionych

IVF na świecie - jak to się robi w innych krajach

IP: 212.244.46.* 31.07.01, 15:52
Bardzo proszę wszystkich odwiedzających Forum o info na ten temat. A
szczególnie chodzi o refundację zabiegów in vitro. W jakich krajach i ile razy
państwo refunduje zabiegi? Piszcie na Forum lub na maila: olah@konin.lm.pl,
przekażę to Hathor - chyba, że Hathor poda swoją skrzynkę, wówczas wysyłajcie
do niej.
Obserwuj wątek
    • Gość: mala Re: IVF na świecie - jak to się robi w innych krajach IP: *.warszawa.ppp.tpnet.pl 31.07.01, 16:28
      witam wiem ze moja informacja jest niepelna pochodzi ona od kolezanki ktora
      mieszka na stale w niemczech jesli chodzi o in vitro to pierwsze dwa sa
      bezplatne dopiero platne sa nastepne dokladnie nie wiem najakich to jest
      zasadach ale sam fakt jest przeciez wazny pozdrawiam mala
      • Gość: marnna Re: IVF na świecie - jak to się robi w innych krajach IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 31.07.01, 18:39
        Czytałam z rok temu w telegazecie, że w czechach refundowane są trzy pierwsze
        zabiegi in vitro. Niestety nie mam możliwości, żeby to w jakiś spsób sprawdzić
        • Gość: Ola Re: IVF na świecie - jak to się robi w innych krajach IP: 212.244.46.* 01.08.01, 10:15
          Dzięki za info - będziemy szukać dalej...
    • Gość: Anna Re: IVF na świecie - jak to się robi w innych krajach IP: 217.56.204.* 01.08.01, 10:42
      Witam wszystkich
      Mieszkam na stale we Wloszech sledze z uwagawasze listy juz od dluzszego czasu
      i choc nie mam podobnych problemow z calego serca was popieram.
      Mam kolezanke , ktora rowniez mieszka we Wloszech i 5 miesiecy temu zaszla w
      ciaze po udanej probie in - vitro .Pierwsza proba jest na pewno bezplatna
      tyle ,ze czeka sie na nia okol roku jak jest z nastepnymi probami nie wiem ale
      sprobuje sie dowiedziec . Wszelkie lekarstwa hormony, ktorymi byla wspomagana
      musiala kupic ze swoich srodkow , niestety panstwo tego nie zwraca .Wizyty i
      inne zabiegi przed in - vitro miedzy innymi polaczenie podwojnej macicy ( miala
      jakas blone , ktora przedzielala macice na pol) byly wykonywane na koszt
      Panstwa .
      Pozdrowienia i powodzenia .
      • Gość: Ola Re: IVF na świecie - jak to się robi w innych krajach IP: 212.244.46.* 01.08.01, 12:06
        Dzięki Anno, jeśli znałabyś więcej szczegółów, podaj proszę, informacje są nam
        niezbędne do naszej kampanii na rzecz rozpowszechnienia tematyki niepłodności w
        Polsce i (choćby częściowej) refundacji kosztów leczenia.
        • Gość: Nata Re: IVF na świecie - jak to się robi w innych krajach IP: *.220.okr04.dialup.enitel.no 01.08.01, 19:22
          Mieszkam na stale w Norwegii i problem nieplodnosci jest rowniez moim
          problemem. Tutaj wyglada to tak, ze panstwo placi za 3 proby. Ale trzeba byc
          malzenstwem lub para z co najmniej 2-letnim stazem mieszkania razem. Poza tym
          kobieta musi miec skonczone 25 lat (lub 26-nie pamietam). Poza tym nie
          wszystkie zabiegi sa dozwolone, nawet w prywatnych klinikach. Wiem na pewno, ze
          biopsja jadra nie jest robiona w norweskich szpitalach. A do tego kolejka do
          kliniki waha sie od 1,5 roku do 2 lat. Wiekszosc norweskich par jezdzi do
          klinik w Danii i tam probuje. A w miedzy czasie posuwa sie kolejka do
          pezplatnych zabiegow w norweskim szpitalu. Ubezpieczenie zwraca nawet czesc
          kosztow wydanych na leki, za zabiegi nic nie zwracaja. Tak wyglada to w ogolnym
          skrocie w Norwegii. Jezeli potrzebne sa jakies bardziej szczegolowe informacje
          to sluze swoja osoba.
          Dodam tylko, ze mysmy z mezem sie zdecydowali na Warszawe i tam jezdzimy od
          lutego. Skutku pozadanego jeszcze nie ma ale silnie wierzymy w szczesliwe
          zakonczenie tych podrozy.
          Pozdrawiam
          • Gość: Ola Re: IVF na świecie - jak to się robi w innych krajach IP: 212.244.46.* 02.08.01, 09:53
            Dziękuję za inforamcje! Czy wiesz jak to się odbywa w Danii?
          • Gość: AGA Re: IVF na świecie - jak to się robi w innych krajach IP: 217.153.35.* 02.08.01, 10:21
            DZiękujemy bardzo za informacje. Czy byłoby możliwe zebrać jakieś informacje
            pisemne na temat zasad finansowania IVF w Norwegii, najlepiej po angielsku ?
            Jeśłu uda ci się coś takiego wygrzebać czy zdobyć, to daj znać - może przy
            okazji Twoich odwiedzin w klinice w W-wie będziemy mogli się spotkać i odebrać
            jakiś materiały, lub wcześniej będziesz mogła przesłać faxem ?
            Jeśli coś byś miała, to daj znać i podaj swój email, do przekazania nr faxu.
            POzdrowienia i powodzenia.
            • Gość: Nata Re: IVF na świecie - Norwegia IP: *.220.okr04.dialup.enitel.no 04.09.01, 21:01
              Przepraszam za tak pozna odpowiedz ale mamy remont w domu i w zwiazku z tym
              malo czasu zostaje na internet. Ale jak wszystko sie pomyslnie ulozy w moim
              organizmie to pod koniec wrzesnia bede w Warszawie i moge przywiezc ze soba
              materialy, ktore interesuja powstajace stowarzyszenie. Domyslam sie, ze
              bardziej chodzi o materialy z ubezpieczalni niz z klinik lekarskich. Nie jest
              tez problemem znalezienie takich samych wiadomosci z Danii. Tylko bylabym
              wdzieczna za sprecyzowanie, jakich dokladnie materialow szukac. Obawiam sie, ze
              beda tylko po norwesku, ale siedzac samotnie w hotelu w Warszawie przez tydzien
              z przyjemnoscia zajme sie przetlumaczeniem. A swoja droga to z jeszcze wieksza
              przyjemnoscia spotkalabym sie z tymi, ktorzy byliby by w Warszawie i mieliby
              czas na takie spotkanie. Zycze rosnacych brzuchow i ruszam do przeszukiwania
              internetu.
              • Gość: EwaP Re: IVF na świecie - Norwegia IP: *.cofund.org.pl 05.09.01, 09:20
                Witaj, a może spotakamy się na sabacie - 30 wrzesień.
                Z danych interesuje nas jak wygląda sytuacja pokrywania kosztów przez państw - ile zabiegów w
                jakimzakresie
                pokrywane jst przez ubezpieczenie? Jak jest z lekami - odpłatnosć... itd. itp.
                Koniecznie odezwij się kiedy i gdzie będziesz w Warszawie.
                Pozdrwiam,
                Ewa
    • Gość: Aśka Re: IVF na świecie - jak to się robi w innych krajach IP: *.pai.net.pl 01.08.01, 22:41
      Znalazłam w internecie stronę włoskiej kliniki leczenia niepłodności i wysłałam
      do nich maila. Już dzisiaj otrzymałam odpowiedź. Oto co napisali:
      "Niestety we Włoszech nie ma jeszcze prawa regulującego sztuczne zapłodnienie a
      niepłodność nie jest uznawana za chorobę.
      Istnieją tylko kodeksy zachowania powstałe z nakazu lekarzy i innych towarzystw
      medycznych (SIFES), do którego my wszyscy działający na tym polu się stosujemy.
      Przede wszystkim nie wykonuje się transferów u kobiet, które przekroczyły 54
      lata, nie można "wypożyczyć" macicy, nie wolno używać embrionów do badań
      naukowych itd... ale to nie jest prawo (to zostało podkreślone).
      Istnieją centra prywatne (w których za wszystko płaci para nie wyłączając leków)
      oraz ośrodki publiczne w szpitalach gdzie para wykupuje "bilet", czyli część
      zabiegów."
      Wysłałam do nich prośbę o sprecyzowanie co wchodzi w skład "biletu". Jak
      odpowiedzą, to dam znać. A może Anna z Włoch słyszała coś więcej o tym?
      • Gość: Anna Re: IVF na świecie - jak to się robi w innych krajach IP: 217.56.204.* 02.08.01, 08:11
        Przeczytalam te informacje , sprobuje sie dowiedziec jak najwiecej.Tylko ,ze to
        zawsze tak z trzeciej reki .Postaram sie namowic kolezanke aby skontaktowala
        sie z Wami. Poza tym moje informacje opieraja sie na doswiadczeniach kolezanki
        a ona wie tylko o tym co sama przeszla lub slyszala .Sprobuje skontaktowac sie
        z kims bardziej kompetentnym .
        Pozdrowienia Anna
      • Gość: Anna Re: IVF na świecie - jak to się robi w innych krajach IP: 217.56.204.* 02.08.01, 08:18
        Jesli chodzi o tak zwany "bilet" jest to bolaczka wszelkich zabiegow
        wykonywanych w Wloszech .W Panstwowych przychodniach za wszelkie badania wizyty
        placi sie "ticket".Ale kwota tego biletu jest nieporownalnie niska do kwoty
        calego zabiegu wykonywanego w prywatnej klinice.Spytam sie o jaka syme chodzi i
        co zawiera
        Anna
      • malgosiak in vitro w Anglii 02.08.01, 19:55
        Dowiem się doładnie jak to tam wygląda. Napiszę jak najszybciej do Olki. M
        • Gość: Bacha Re: in vitro w Anglii IP: 195.205.13.* 03.08.01, 10:09
          Malgosiu, o in-vitro w Angli bedziemy mieli duzo informacji. Z propozycja ich
          dostarczenia zglosil sie nie kto inny jak Pani Redaktor z Forum - dziecko. Tak,
          tak. Zapowiedziala tez, ze miedzy ok 5. VIII bedzie w WArszawie. moze uda sie
          nam z nia spotkac ? To jednak nie zaszkodzi, zeby miec pelniejszy obraz tego co
          sie dzieje w swiecie. Trzymaj sie dzielnie.
          Bacha
          • Gość: Ola Re: in vitro w Słowenii IP: 212.244.46.* 03.08.01, 10:59
            Czy ktoś coś wie??? Oprócz tego, że zostało ograniczone tylko do małżeństw...
    • Gość: Ola dla zainteresowanych IP: 212.244.46.* 03.08.01, 14:58
      Grzebałam w Onecie w poszukiwaniu inf. o Słowenii - i nie znalazłam, ale mam co
      innego (jakby ktoś jeszcze nie czytał, to "żywcem" przytaczam):

      "Ginekolodzy domagają się refundacji procedury zapłodnienia in vitro.

      Specjalne stanowisko w tej sprawie przyjął w sobotę obradujący w Białymstoku
      zarząd główny Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego na zakończenie
      międzynarodowego sympozjum naukowego "Wyzwania nowego wieku w medycynie
      rozrodu".

      Lekarze specjalizujący się w leczeniu niepłodności takimi technikami
      zaapelowali do parlamentarzystów, resortu zdrowia i kas chorych o uznanie
      procedury pozaustrojowego zapłodnienia oraz leków używanych do stymulacji
      jajników za wysoko specjalistyczne procedury medyczne i objęcie ich refundacją.

      "Techniki rozrodu wspomaganego medycznie - osiągnięcia końca XX wieku, stanowią
      w licznych przypadkach jedyną szansę na potomstwo, w innych ostatnią. Bariera
      finansowa dla wielu małżeństw pragnących skorzystać z dobrodziejstw medycyny
      jest nie do pokonania" - napisali.

      Ginekolodzy szacują, że by znaleźć środki na ten cel wystarczyłoby przeznaczyć
      od 40 groszy do 4 złotych rocznie ze składki jaką płaci w Polsce każdy
      ubezpieczony. "O tyle trzeba by obciążyć każdą składkę lub ją podwyższyć" -
      powiedział dziennikarzom na konferencji prasowej doc. dr hab Waldemar Kuczyński.

      Według ginekologów, tylko 1-2 proc. z ponad miliona małżeństw w Polsce, które
      mają kłopoty z płodnością, ma szanse korzystać z leczenia technikami
      wspomaganego rozrodu. Główny powód to - zdaniem lekarzy - brak w Polsce
      jakichkolwiek refundacji takich procedur.

      Zarząd Główny Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego postuluje też, by zaczęto
      w Polsce akredytować i certyfikować placówki, które zajmują się wspomaganymi
      technikami rozrodu. Proponują, by mogły je wykonywać tylko kliniki akademickie."
      • Gość: Ola Re: dla zainteresowanych IP: 212.244.46.* 03.08.01, 15:02
        Ta informacja ukazała się 09.06.2001
        • Gość: AGA Re: dla zainteresowanych IP: 217.153.35.* 03.08.01, 15:23
          dzięki, ale ten link wskazywała właśnie w czerwcu Aśka - to było zaraz po
          zjeździe Polkiego Tow. Ginekologicznego w Białymstoku; wówczas pojawiła się
          również podobna relacja w "Faktach".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka