Dodaj do ulubionych

do aga 7923

18.11.07, 20:32
czesc agus 7923,
zadałaś mi pytanie nt. wodniaków.
ja też miałam obustronne, radziałam się 4 lekarzy, każdy mi mówił,
że bez usunięcia nie będe miała możliwości zajścia w ciąże. a nawet
jeśli zajdę, to będzie duże ryzyko (zapalenia). 4 lekarzy mówiło to
samo, a dodam że w różnych lecznicach. po konsultacjach odpowiedzi
były identyczne - usunąć wodniaki wraz z jajowodami. co miałam
zrobić ? usunęłam. straszinie bałam się tego wszystkiego.
moim zdaniem powinnaś poradzić się kilku lekarzy, każdy organizm
jest inny. życze z całego seca powodzenia!
pozdrawiam ritka
Obserwuj wątek
    • aga7923 Re: do aga 7923 18.11.07, 21:06
      Dzięki za odpowiedź. Tak jak pisałam wcześniej - jestem skołowana.
      Wszędzie, gdzie czytam to najczęściej usuwają jajowody-przeraziłam
      sie, bo to jednak jakby nie było to WYROK. In-vitro jedyna szansa,
      tylko, że obawiam sie, że mnie na nie nie stac, owszem zawsze można
      wziąśc kredyt...Lekarz powiedział, że to wszystko zależy co jest
      przyczyną wodniaków, no i w jakim stanie są jajowody, czy nie
      zostały zbytnio uszkodzone. Dlatego ciekawa jestem czy komuś się
      powiodło po udrożnieniu z powodu wodniaków. A Ty kiedy miałaś
      laparo???
      • ritka1111 Re: do aga 7923 20.11.07, 19:11
        oj wyobrażam to sobie, ja też byłam skołowana, sama bo wstydziłam
        się powiedzieć mężowi. dopiero potem, jak sam zauważył, że jest coś
        ze mną nie tak i snuje się jak duch. zapytał powiedziałam,
        podjeliśmy decyzję, ze usuwamy. potem cały ten stes z in vitro.
        podchodziłam 2 razy. w białymstoku to nie jest tak bardzo duży koszt
        ok.6 tys. pln mi też było cięzko. ale co tam ważny jest rezultat.
        byłaś na formum bocian ? tam jest dużo informacji nt. wodniaków.
        ciekawa jestem, skąd się te gó.. bierze, mi mówili że od woreczka
        zółciowego. trzymaj się aguś i jak by co to pisz. buziaki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka