tak jak mówiłam ostatnio kupiłam te testy owu od pani Ewy Zakowicz z allegro.
Przed ich otrzymaniem byłam totalnie nakrecona na ich robienie ale teraz to
już sama nie wiem. Przeczytałam tą ulotkę,która byłą tam dołączona.No i nie
spodziewałam się,że przeczytam "przepis" na dziewczynkę lub chłopca. No i
jakoś dziwnie się poczułam.Wszyscy niby wiedzą,że nie należy się nakręcać i
myśleć czy się uda czy nie, ale z drugiej strony jak o tym nie myśleć robiąc
testy na owulkę?? Może wy mi podpowiecie jak to jest...
OK. Nie należę do romantyczek, ale nie chcę też żeby to wyglądało jak
polowanie na dziecko...
trzymajcie się ciepło...
Acha. Na ulotce napisane było,że test wykonać powinno się między 10-20 a o
której wy robicie?i od czego to est właściwie uzależnione?Pytam bo jestem
"dociekliwa" a poza tym, skoro ktoś pisze o przepisie na płeć to mógłby też
wyjaśnić od czego uzależnić godzinę wykonania testu, a tego niestety nie
zrobił. Liczę na was