beat-a74
20.12.07, 12:43
...jesteśmy w drugim związku, oboje mamy dzieci z poprzednich
związków.Staramy się od roku o nasze dziecko...bez skutku.Obserwuje
po sobie zaczynającą się obsesję na tym punkcie (nie jestem już
kobietą pierwszej młodości).Wiem,że niezbędne są badania. Podchodzę
do tego racjonalnie...ale ON niebardzo: chce zdawać się na los
(mimo, iż bardzo chce dziecka)nie chce żadnej ingerencji medycznej.
Przy "ustawianych" próbach poczęcia "blokuje się". Robi sie bardzo
zagęszczona i niezdrowa sytuacja. Czytając co się da w TYM temacie,
myslę o różnych przyczynach naszego problemu, ale wiem, że trzeba go
własciwie zdiagnozować a nie tkwić w sferze domysłów. Ale nie mogę
tego zrobić sama. Musimy razem działać...tylko jak to zrobić?...Może
ON się wstydzi lekarza, TYCH badań?, może boi się wyników? Niewiem i
nie umiem mu ani sobie pomóc. Cała ta sprawa to BARDZO delikatna
sprawa. Każdy(a) z nas WSZYSTKICH jest tylko człowiekiem...