PCO, metformax, ciąża

23.02.08, 09:16
Hej. staram się z mężem o drugie dziecko. W listopadzie odstawiłam
tabletki i niestety moje hormony szaleją. w styczniu miałam juz
torboel,obecnie zaleczona. po USG jajników (7 dz.c) na jajniku
prawym mam 4 pęcherzyki wielkość mniej wiecej taka sama. na lewym
dwa malutkie ijeden największy.pano doktor niewiele mówi wiec nie
wiem czy obraz jest prawidłowy . Do tego mam inne objawy włoski na
piersiach, przetłuszczanie i wypadanie włosów, nie moge schudnąć
itp.W związku z tym lekarka przypisała mi metformax no
i monitoring cyklu ( za 3 miesuace) + badanie w 3 dniach hormonów.
podobno lek ma pomóc zajść w ciąże. Czy ktoś go brał? Czy pomogły?
czy przy PCO rzeczywiście sa problemy z ciążą
    • betka262 Re: PCO, metformax, ciąża 24.02.08, 14:00
      WItaj,
      Też mam PCOS. TEż biorę Metformax i własnie jestetm na 1 cyklu z
      clo. tzn dziś 24 dc. Zobaczymy jak bedzie.
      Kiedyś kiedy nie miałam stwierdzonej insulinooporności ni ereaowałam
      wogóle na stymulacjea teraz po braniu Metformaxy reaguje.
      Mój lekarz nie ukrwya, i sama to wiem, że są problemy z zajciem w
      ciąże przy PCOS, ale idzie zajść. Moja kuzunka też ma pcos i jest
      teraz w 7 mieisącu ciązyz drugim dzieckiem.
      Trzeba znaleźć dobrego gina,,,zbadać hormony, obserwać cykle.
      Ja sie staram ponad rok. Są efekty,,ale nie w postaciciązy.
      Schudłam np. z 81 kg do 56. Unormował mi sie okres.
      Ciązy narazie brak.
      i tak to wygląda...
      pozdrawiam,pa
      • madziawac Re: PCO, metformax, ciąża 24.02.08, 18:39
        Hej, ja zaszlam w ciaze na tym wlasnie leku po 3 latach leczenia wink
        powodzenia
    • justam1980 Re: betka 282 25.02.08, 09:10
      ja też mam stwierdzone PCO zanim przeszłam na metforminę stosowałam
      yasmine żeby odciążyć jajniki - ale źle się po niej czułam więc
      odstawiłam po 3 miesiącach. Stosuje 3xdziennie po 1/2 metfogamme.
      cukier unormowamy przez 6 m-cy miałam normalnie @ natomiast teraz w
      lutym się nie pojawiła (ciąża wykluczona). Wywołałam sobie @ luteiną
      ale była bardzo bardzo skąpa. Więc pewnie znów mam problemy z
      hormonami. Moja gin zasugerowała że problemy z @ mogą się brać z
      ewentualnej nadwagi waże 80 kg i nie mogę schudnąc. Nie jem zbyt
      wiele w pracy 1 kapaka Wasa w domciu "skromny" obiad i na kolację
      jakiś owoc. Ze słodyczy całkowicie zrezygnowałam a waga stoi w
      miejscu i to wcale nie dlatego że zawsze byłam taka okrągła. Właśnie
      na odwrót przed i po urodzeniu 1 dziecka byłam bardzo szczupła
      dopiero 2 lata temu jak zaczęły się problemy z @ tak strasznie
      utyłam. Stad moje pytanie czy oprócz metforminy i stymulacji
      owolacji zażywałaś jeszcze jakieś leki co w sumie dało efekt utraty
      tylu kilogramów?
      • siwa601 Re: betka 282 25.02.08, 09:50
        Witam!! Jestem nowa w tym temacie i nie wiem co to jest to "PCO"a
        każdy o tym pisze.
    • kathrinn82 Re: PCO, metformax, ciąża 25.02.08, 11:09
      witam!
      ja od pół roku biore taki zestaw, ale na razie efektow braksad
      mimo to jestem dobrej myslismile
      pozdrawiamsmile
      • rodzynek1000 Re: PCO, metformax, ciąża 25.02.08, 11:53
        Ja też brałam taki zestaw i schudłam, ale ciąży nie ma :o(
        Podejrzewam, że przyczyna jest taka, że gin leczy tylko PCO, a nie
        zainteresował się tarczycą. Poszłam sama do endokrynologa i
        dowiedziałam się, że jeżeli potwierdzi sie przypuszczenie, że mam
        niedoczynność tarczycy to samo leczenie PCO nie pomoże...

        A PCO to zespół policystycznych jajników, jeżeli na USG widać
        pęcherzyki (cysty) w jajnikach, to mozna podejrzewac, że to PCO.
        Podkreślam, że podejrzewać, bo PCO ma też inne objawy - wypadanie
        włosów, skłonność do tycia, problemy ze skórą itp
        • luiskag Re: PCO, metformax, ciąża 25.02.08, 14:17
          czytając wasze wypowiedzi troche sie załamałam, ja też mam
          stwierdzone PCOS ale lekarz kazał do roku starać się normalnie.
          Mówił, że mogą być problemy więc tak przyjęłam ale łudziłam się że
          może jednak się nam uda natomiast efektów brak.
          Ale z tego co tu przeczytałam to każda z was bierze leki, no więc
          czeka mnie wizyta u lekarza.
          Pozdrawiam
          • justam1980 Re: PCO, metformax, ciąża 25.02.08, 14:29
            Wiecie co ja zastanawiam sie na d laparoskopią. Może jak wszystkie
            lub przynjamniej większa część tych cholernych torbielków zostanie
            usunięta z jajnkiów to może wreszcie jakoś zaczną one normalnie
            pracowa. Przecież kiedyś normalnie wszystko funkcjonowało. Mam 6
            letniego syna który począł się od tak po 1 m-cu starań. czytałam
            również o innych starych metodach leczenia pco skuteczna ponoć jest
            reekcja klinowa ale sama nie wiem to już jest poważna operacja
            • justam1980 Re: PCO, metformax, ciąża 25.02.08, 14:31
              miała być oczywiście resekcja klinowa
              • kathrinn82 Re: PCO, metformax, ciąża 25.02.08, 15:57
                ja mialam laparo u dalej nic...resekcję, jak mi powiedziano,
                wykonywano zanim zaczęto to robić laparoskopowo. są jednak w dalszej
                części zwolennicy resekcji, ale ja nie wiem, czy bym się temu
                poddała...hmm
                • rodzynek1000 Do Luiski 26.02.08, 12:47
                  Ja w ten sposób straciłam rok - lekarz kazał mi przez rok się starać
                  naturalnie, ale oczywiście nic z tego nie wyszło. Zresztą teraz od
                  roku biore leki i też nic z tego, ale pocieszam się że to dlatego,
                  że mam jeszcze coś nie hallo z tarczycą (czekam na 3 dc na badania
                  hormonów).
                  • karmma Dziewczyny! 26.02.08, 13:15
                    Ja jestem typowym przykladem pco - typowy obraz usg, nadwaga (przed leczeniem otylosc, prawie 100 kg), insulinoopornosc, zagrozenie cukrzyca, sylwetka meskiego typu, przetluszczanie sie wlosow i skory... zero owulacji, choc okres mniej lub bardziej regularnie byl. Rowniez stwierdzam, ze trzeba sie porzadnie za siebie zabrac, nie tylko za leczenie, ale dieta, ruch itp. Bralam metformax, stosowalam diete 1500 kcal i bardzo duzo sie ruszalam, dzieki czemu schudlam ok 20 kg, pozniej zdalam sie na diabetologa - pokonalam problemy z cukrem. To trwalo ok roku. Nastepnie przez pol roku bralam clo i w dalszym ciagu metformax, owulacja byla, potwierdzona przez usag,ale ciazy nie. Zdecydowalam sie na laparoskopie i elektrokauteryzacje jajnikow, po czym w cyklu poprzedzajacym zabieg naturalnie, bez stymulacji zaszlam w ciaze. Wlasnie patrze na moje niespelna czteromiesieczne szczescie, ktore wyszczerza do mnie bezzebnego paszczurkasmile
                    • rodzynek1000 Re: Dziewczyny! 26.02.08, 13:48
                      Karmma,

                      Mam kilka pytanek:
                      - czy jak miałaś już owulację to od razu tj od pierwszego cyklu z
                      CLO? Ja miałam 3 cykle z Clo i nic... Tzn nie wiem nawet, czy miałam
                      owulację, bo nie miałam monitoringu. Bałam się już kolejnych
                      miesięcy z Clo, bo skoro nie wiadomo, czy jest owulacja albo może i
                      owulacja jest ale pęcherzyk nie pęka, no to bałam się, że po clo
                      będzie jeszcze gorzej (cysty na jajnikach itp) Co być mi poradziła?
                      I jak to jest z tą laparoskopią? Po co ją robili? Lekarz Ci zalecił,
                      czy sama to wymyśliłaś? Bolało? Prywanie czy państwowo a jak
                      prywatnie to ile to kosztuje? Sorka za ten nawał pytań ale ja też
                      chcę takiego pisklaczka jak Twój (może być bezzębny nawet do końca
                      życia ;o) )
                      • karmma Re: Dziewczyny! 26.02.08, 23:37
                        Juz Ci odpowiadamsmile
                        Jak brala, clo, zwykle mialam owulacje. Przez 2 mce bralam jedna tabletke i owu byla, pozniej jej nie bylo wiec dr zwiekszyl mi dawke do 2 tabletek i owu znowu byla. Przy clo niezbedny jest monitoring cyklu, bo przeciez nie wiadomo wtedy jak organizm reaguje/ czy w ogole reaguje na lek. W dwoch ostatnich cyklach po wyhodowaniu pieknych pecherzykow bralam pregnyl na ich pekniecie, i tez zadzialal. Owulacja byla, pecherzyki pekly ale nie doprowadzily do upragnionego celu.
                        Natomiast laparoskopii nie doczekalam - ostatnie clo bralam w grudniu,a w marcu mialam miec zabieg. 21 lutego 2007 zrobilam test, pioerwszy pozytywny w moim zyciusmile Byc moze do ciazy doprowadzil "efekt odbicia" po clo, metformaxie i pregnylu. Zeby bylo smieszniej, w cyklu, w ktorym zaciazylam, bylam u dra na monitoringu (dokaldnie w 11 dniu cyklu) i uslyzalam "nie bedzie mowy o ciazy, pecherzyki za male na ten dzien cyklu". No i co?! Dr twierdzi, ze biologia to nie matematykasmile
                        A co do laparo, moj dr mial sporo pacjentek, ktorym laparoskopia pomogla zajsc w ciaze. Wbij w wyszukiwarke "elektrokauteryzacja", "kauteryzacja" i wyjdzie full postow. Gdybym nie zaszla w ciaze, sprobowalabym zabiegu - juz sie na to psychicznie nastawilam. Ponoc przez pierwsze pol roku po zabiegu szanse na ciaze sa najwieksze.
                        Trudno os konkretnego radzic, bo kazdy organizm jest inny. Najwazniejsze to cierpliwosc (mi nie raz jej brakowalo), konsekwencja i dobry lekarz.
                        Pozdrawiamsmile
                        • luiskag Do rodzynka1000 27.02.08, 08:19
                          Mi zaczyna brakować już sił, od kiedy pamiętam moje @ były
                          nieregularne mając 20 lat miałam tak duża cyste, że mi pękła i
                          miałam wówczas operacje. Od tego czasu zawsze trafiałam na
                          nieodpowiednich lekarzy. Dwa lata temu miałam problem z jelitemi jak
                          poszłam do lekarza stwierdził, że podleczymy bedzie dobrze nic z
                          tego nie wyszło, trzeba było zrobić operacje. Więc przed operacją
                          nie mogliśmy sie starać po operacji to samo, w tym czasie zmieniłam
                          gina porobiłam badania i wyszły źle. Znowu załamka ale od razu
                          powiedział, że mam PCO więc chyba trafiłam troche lepiej kazał się
                          starać naturalnie ale nic z tego. Jedynym skutkiem to, że niemam
                          nadwagi.
                          Ostatnio weszłam na te forum i tak czytam, czytam i wszystkie
                          dziewczyny są leczone a ja pewnie czekam na cud i się troche
                          podłamałam mam 30-che, kochanego męża który mnie wspiera ale moje
                          siły i cierpliwość się kończą. Stwierdziłam, że czeka mnie wizyta i
                          rozmowa z ginkiem bo na co tu czekać ale się rozpisałam.
                          Pozdrawiam pa smile
                          • rodzynek1000 Re: Do rodzynka1000 27.02.08, 15:11
                            No nie Ty jedna trafiłas na konowałów różnego sortu...
                            Ja dlatego podjęłam decyzję, że należy się zdiagnozować samemu,
                            dlatego, że ja jestem jedną z dziesiątek pacjentek mojego lekarza i
                            nawet jeżeli 60% jego pacjentek zaciąży to on będzie się czuł
                            człowiekiem sukcesu. Jednak dla mnie moje życie i moja macierzyństwo
                            jest najważniejsze, dlatego zaczynam stosować się do zasady "radź
                            sobie sam" ;o) Przykładowo - w 17 dc czułam kłucie w jajniku,
                            oczywiście lekarz stwierdził, że pewnie owulacja, więc gdybym na tym
                            poprzestała, to byłabym bardzo zadowolona i rozpoczęła intensywne
                            współżycie. Natomiast ja sobie zrobiłam USG w zupełnie innym
                            gabinecie i Pani doktor powiedziała wprost, że o owulacji nie ma
                            mowy.
                            Mam ogólnie takie zdanie, że lekarzom chyba się nie chce, nie
                            angażują się w 100%, a takich spraw jak dziecko nie będe uzależniała
                            od tego, czy akurat trafie na lekarza kompetentnego,
                            dokształcającego się i takiego, który nie myśli schematami...

                            No więc już mi dziewczyny poradziły że mam czekać na 3 dc i wtedy
                            zrobić badania takie jak:
                            FSH, LH, Testosteron, Estradiol. No to czekam, a potem opublikuje
                            wyniki na tym forum razem z wynikami poprzednich badań (hormony min
                            tarczycy) i poproszę o diagnozę. Dziewczyny na tym forum posiadają
                            wiedzę, której mógłby pozazdrościć niejeden konował :o)
                            • pilunka Re: Do rodzynka1000 02.03.08, 11:37
                              Ja też mam PCO i biorę od 6 miesięcy glucophage 3 razy dziennie (to to samo co
                              metformax)oraz bromergon i owulacja sie pojawiła, zaszłam w ciąże 1,5 miesiaca
                              temu, niestety poroniłam samoistnie w 5 tygodniu, tak więc teraz dalej się
                              staram i liczę ze mi się uda zajść znowu.
                              • benit14 Re: Do rodzynka1000 02.03.08, 13:23
                                dzięki dziewczyny za odpowiedzi. Nie sądziłam, ze moge mieć jakies
                                problemy. Z pierwsza ciążą było super, za pierwszym razem. a teraz
                                pod górke. mam nadzieję, że nie będę długo caekac na dwie kreski.Pa
Pełna wersja