Dodaj do ulubionych

Podpowiedzcie

01.04.08, 09:48
Witajcie dziewczyny, jestem tu zupełnie nowa i w temacie też
niezorientowana i w sumie przerażona okrutnie.
Doktorek na ostatniej wizycie podał mi ewentualny scenariusz mojego
przypadku: najsamprzód badanie nasienia Starego. Jak będzie oki to
drożność moich jajowodów, które najprawdopodobniej mają zrosty.
Jeśli się potwierdzą obawy Doktorka o tych zrostach to INVITRO...
Siedzę i czytam, co tu piszecie o swoich przeżyciach i co raz
bardziej jestem przerażona... bo niewiele rozumiem... wyczuwam w
Waszych postach ogromną nadzieję, strach i mnóstwo innych emocji i
boję się co raz bardziej.
Proszę powiedzcie mi jak to wszystko po kolei wygląda, co, po czym i
jak długo trwa... i przede wszystkim czy udaje się za pierwszym
razem??
Obserwuj wątek
    • martucha90 Re: Podpowiedzcie 01.04.08, 10:42
      Gin ma rację, że zaczyna od badań faceta, to mu się chwali. Reszta
      mniej mi się podoba. Dziwne podejście moim zdaniem... In vitro z
      powodu niedrożności jajowodów? Niedrożność można leczyć
      laparoskopowo. Poza tym jeszcze nie wiadomo, czy masz jajowody
      drożne czy nie, a już jest rozmowa o in vitro? Nie za szybko?

      Moim zdaniem kolejność powinna być taka:
      1) nasienie (jak złe, to badania hormonalne faceta)
      2) Twoje badania hormonalne
      3) hsg (badanie drożności jajowodów)
      4) obserwacja dwóch cykli z rzędu na usg (ocena owulacji) plus
      progesteron 7 dni po owulacji
      5) dopiero potem myślenie co dalej

      A in vitro to powinna być ostateczność zaplanowana dopiero po
      wszystkich badaniach, a nie jakiś z góry przewidywany przez
      lekarza finał, zanim postawił diagnozę.
      • marellia Re: Podpowiedzcie 01.04.08, 11:12
        Dziękuję Ci Marta za odpowiedź.
        Nie rozpisywałam się za bardzo o swoim przypadku, ale przy
        operowanych torbielach na jajnikach (14 lat temu) stwierdzono zrosty
        w jajowodach, które usunięto (przy okazji). Lekarz słusznie daje 98%
        pewności, że te zrosty są, bo same szwy po usunięciu zrostów po
        latach stają się zrostami, w dodatku mam tendencję do zapaleń
        bezobjawowych, stąd te zrosty. Na laparoskopie troszkę szkoda
        czasu... mam 37 lat. Prócz tego mam tarczyce po radioaktywnym
        jodzie, czyli niedoczynność i prolaktynemię (które leczę). Owulacja
        jest, choć nie każdego cyklu... tak, więc jak widać szanse
        niewielkie by naturalnie począć smile
        To, co mówił lekarz to jedynie jakiś tam scenariusz... bo może
        jednak badania zaskoczą nas wszystkich... wszak cuda się zdarzają smile
        ale padło to zaczarowanie słowo IN VITRO, a ja w ogóle nie wiem "z
        czym się to je"? stąd moja prośba, byście mi troszkę po kolei
        powiedziały, co jest, po czym i jak wygląda... że gdyby cóś, to
        żebym wiedziała...
    • pawlakjo Re: Podpowiedzcie 01.04.08, 11:06
      Powiedz mi czy przypadkiem nie byłas u lekarza w Tarnowskich Górach
      o inicjałach W.K.?Bo pisząc o słownictwie i in-vitro w przypadku
      niedrożności to bardzo mi się to wydaje znajomwe.Akurat w moim
      przypadku jajowody są drożne,ale tez mówil ze laparoskopia nic z
      reguły nie daje i to mnie wkurzyło.Bo to,ze on nie potrafi z takimi
      rzeczami sobie poradzić to niech nie podwarza kompetencji innych.
      • marellia Re: Podpowiedzcie 01.04.08, 11:24
        Witam Pawla, jestem z Warszawy, a dochtór u którego byłam to
        T.Kosiec. Jest pierwszym lekarzem, który nie powiedział mi: teraz
        zróbmy to czy tamto, a później się zobaczy... (a wierzaj mi byłam
        już u wielu) oglądając stosy dokumentacji medycznej zgromadzonej
        przez moje jakże bogate życie wink
        Czym zresztą wzbudził moje zaufanie... bo nie kręci nic i nie
        naciąga mnie na badania, próby, sprawdzania... i nadzieje.
        Przeanalizował wszystko i powiedział co myśli, choć to co myśli
        wcale mi się do gustu nie przypadło smile
        • mari-o981 Re: Podpowiedzcie 01.04.08, 22:42
          Witam!
          Ja się w 100% zgadzam z martucha90- bardzo ładnie wyjaśniła Ci etapy. Ja bym
          tylko zmieniła:
          Najpierw ocena cyklu a potem drożność. Dlatego,że drożność mogą Ci zrobić w tym
          samym cyklu co ocena , tz. Pójdziesz do szpitala i będą robili badania różne i
          usg a w 10dc zrobią HSG i potem dalej ocena.
          Pozdrawiam.
          • marellia Re: Podpowiedzcie 02.04.08, 09:10
            Dzięki dziewczyny...
            Ja chciałam tylko się dowiedzieć jak wygląda droga od początku do
            końca, na którym jest in vitro... co po czym i jak długo to trwa...
            od pojawienia się w klinice... co mnie ewentualnie czeka...
            Wiem, że nie można tego jakoś zamknąć w schemacie, ale tak
            orientacyjnie...
            Ja mam ocenę cyklu i różne badania... tylko ta drożność mi została i
            badania chłopa.
            Tak czy siak, pięknie dziekuję i pozdrawiam serdecznie
            • sotie Re: Podpowiedzcie 02.04.08, 19:17
              Marellia, osobiście mam in vitro dopiero gdzieś w mglistej
              przyszłości, nie podam Ci więc konkretów, ale z tego co się
              orientuję nie ma jednego schematu postępowania, wszystko zależy od
              konkretnego przypadku, jak się stymulujesz, z czym masz problem etc
              a to Ci pewnie opowie lekarz jak już przyjdzie co do czego.
              przeszukaj forum, dużo tu tematów o inv, wiedzę ogólną posiądziesz
              na pewno - mniej więcej się zorientujesz o co chodzi.
              znam tylko odpowiedź na jedno z Twoich pytań, mianowicie, że
              gwarancji sukcesu niestety nie ma.
              pozdrawiam i życzę tego sukcesu wink
              ps. a lekarz całkiem konkretny, gratuluję.
              • apple311 Re: Podpowiedzcie 02.04.08, 20:02
                u nie bylo tak:
                1. najpierw wizyta u lekarza, specjalizujacego sie w nieplodnosci (po
                konsultacji z "normalnym" ginem- tam bylismy juz z kompletem badan (meza
                zrobilismy z wlasnej inicjatywy, moje to bylo usg piersi, cytologia i progesteron)),
                2. 2 proby z inseminacja- bez skutku,
                3. decyzja o invitro,
                4. wizyta w konkretnym dniu cyklu, wtedy rozpoczal sie monitoring,
                5. dostalam zastrzyki (robi sie je samemu w brzuch, mnie robil maz, ale to nie
                boli, wiec sie nie przejmuj), w sumie stymulowalam sie 13 dni,
                6. mniej wiecej co 2-3 dni wizyta u gina, ktory sprawdzal moja produkcje i
                dodawal leki (akurat byla taka potrzeba, ja sie wolno stymulowalam i musialam
                brac zastrzyki rano i wieczorem),
                7. jak gin zdecydowal, ze juz pora, to byla punkcja- pobranie komorek w
                narkozie- trwa to 3 minuty, narkoza nie jest pelna, nie ma sie czego bac,
                8. za dwa dni po punkcji byl transfer zarodkow, czyli wprowadzenie do macicy 2
                zarodkow, to juz jest totalnie bezbolesne,
                9. po transferze lezysz na sali pozabiegowej z 20-30 min (zalecaja 20 min, ja
                lezalam 30min- tak na wszelki wypadek),
                10. potem czekasz juz tylko na wynik testu ciazowego, u mnie robiony byl w 11
                dniu po transferze, w miedzy czasie juz przyjmowalam leki na podtrzymanie ciazy,
                11. nam sie udalo za pierwszym razem, jestem w 21 tygodniu ciazy.
                generalnie bolalo mnie troche pod koniec stymulacji, bo jajniki produkuja duzo
                wiecej jajeczek niz zwykle (tzn nie zawsze tak jest, ale u mnie bylo ich
                kilkanascie), poza tym najgorsze bylo oczekiwanie na wynik testu.
                mam nadzieje, ze wszystko bedzie u ciebie w porzadku i nie zajdzie potrzeba
                robienia invitro, ale jesli tak, to napisz na priva, moge podac namiary na
                mojego dr (w wawie), pozdr
                • marellia Re: Podpowiedzcie 03.04.08, 14:45
                  Ogromnie Wam dziękuję Dziewczyny!!!!
                  Apple, gdy tak czytam tę Twoją wyliczankę to wcale to tak
                  straszecznie nie wygląda... choć tak jak napisała Sotie: nie ma
                  schematu...
                  Życzę spokojnej i bezproblemowej ciąży i takowego porodu.
                  Całuski
                  • sotie Re: Podpowiedzcie 03.04.08, 17:14
                    oo, jak ładnie Apple wypunktowała smile
                    i gratulacje Apple smile
                    • apple311 Re: Podpowiedzcie 03.04.08, 21:46
                      dziekuje smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka