Dodaj do ulubionych

IVF - kwiecien

08.04.08, 20:34
witajcie dziewczyny, kto jest w trakcie przygotowan do IVF w
kwietniu lub juz po? ja jestem na protokole dlugim w Invimedzie.
Biore decapeptyl 11 dzien, w piatek sprawdzenie hormonów i
rozpisanie stymulacji. Punkcja i transfer w sam raz na weekend
majowy sie szykuje. a jak u was?
Obserwuj wątek
    • karolina2 Re: IVF - kwiecien 09.04.08, 10:51
      Witaj! Ja też Invimed, krótki protokół, dzisiaj 6 dzień stymulacji,
      u mnie punkcja pewnie jakoś ok 20/04. Do którego lekarza chodzisz?
      Trzymam kciuki!
      • ata76 Re: IVF - kwiecien 09.04.08, 11:01
        Witajcie...ja również jestem w trakcie przygotowań...krótki protokół...u mnie
        dziś 5 dzień stymulacji...podchodzę w Białymstoku i jutro
        wyjeżdżam...powodzenia...trzymam kciuki

    • elka1979 Re: IVF - kwiecien 10.04.08, 23:05
      Ja jestem już "daleko" 19 dzień decapepthyl, 6 dzień gonal - po dwóch wizytach stymulacyjnych.
      Muszą mni trochę wychamować, bo za ostro odpowiedziałam na hormony. We wtorek lub środę punkcja, a później zobaczymy... wink
      Trzymam za Nas kciuki - pozdrawiam
      • elka1979 Re: IVF - kwiecien 10.04.08, 23:08
        upsss - to hamowanie przez "ch" to najprawdopodobniej wynik nadaktywnch hormonów wink
    • daliaa Re: IVF - kwiecien 11.04.08, 13:31
      Cześć, ja już jestem po isci, dziś 8dpt, nie mogę się doczekać na
      wynik... coś mnie tam czasem zakłuje w prawej pachwinie i z tyłu w
      krzyżach nie wiem czy to dobrze , czy żle...
      • karolina2 Re: IVF - kwiecien 11.04.08, 16:43

        Daliaa, miejmy nadzieję że to dobrze!
    • joach30 Re: IVF - kwiecien 11.04.08, 21:02
      Melduje się. Ja też w Invimedzie. Tym razem Menopur. Jutro puncja.
      No zobaczymy ile jajek wysiedziałam wink. Pozdrawiam.
    • napiszmaila Re: IVF - kwiecien 11.04.08, 22:49
      ja juz po pierwszej wizycie, stymuluje sie słabo wiec poi co dalej
      decapeptyl i mam czekac jeszcze na @ dopiero wtedy zaczne druga
      serie zastrzyków...
      trzymam kciuki za dziewczyny po transferze!
      piecze nade mna sprawuje dr.Karwackawink
    • karolina2 Re: IVF - kwiecien 12.04.08, 13:19
      Okazało się, że już w najbliższy wtorek mam mieć punkcję.
      Szybko poszło smile Powodzenia dla wszystkich!
      • esperanza79 Re: IVF - kwiecien 13.04.08, 15:49
        czesc, ja dzisiaj 1ptwink
        3mam kciuki za nas wszystkie.
        e.
      • elka1979 Re: IVF - kwiecien 13.04.08, 16:05
        No proszę, to będziemy razem kłute. Ja też mam punkcję we wtorek
        Dzisiaj się nie najlepiej czułam, ale juz jest lepiej.
        • liza31 Re: IVF - kwiecien 13.04.08, 20:47
          Ja tez do was dołączam. Prawdopodobnie w środę mam punkcję... Czuję,
          że mam obolały i jakby puchniejący coraz bardziej brzuch.
          Najbardziej jednak boję się rozczarowania (oby do tego nie
          doszło)... Pozdrawiam wszystkie kwietniowe i łaczmy się razem w tym
          napięciu smile
          • joach30 Re: IVF - kwiecien 14.04.08, 08:13
            Witajcie dziewczyny. Dziś mam transfer. W sobotę pobrali mi 6
            komórek. Ciekawe ile się zapłodniło. Napięcie coraz większe. Ale
            gdyby coś poszło nie tak lekarz miał wczoraj zadzwonić. Nie dzwonił,
            więc moge mieć nadzieję, że zarodki mają się dobrze. Daliaa według
            moich wyliczeń Ty chyba dziś albo jutro testujesz. Trzymam kciuki.
            Karolina2 u jakiego lekarza jeteś w invimed? Ja dr D. Mam nadzieje,
            że jego ręka będzie szczęsliwa. Pozdrawiam Was wszystkie życząc Wam
            i sobie powodzenia.
            • karolina2 Re: IVF - kwiecien 14.04.08, 09:01
              Joach30 - ja też u dr D. Może się widziałysmy w sobotęsmile
              byłam rano na wizycie.
              Trochę się boję jutra, napisz jak to wszystko wyglądało.
              • joach30 Re: IVF - kwiecien 14.04.08, 10:25
                Karolina2 nie masz się czym stresować. Na puncje zgłaszasz się 15-20
                min przed wyznaczoną godz. Pielęgniarka zaprowadzi Cię do
                zabiegowego. Tam masz pokoik w którym możesz sie przebrać i szafki w
                których zostawiasz ubranie. Zresztą jak jesteś na zabiegu pierwszy
                raz to wszystko Ci wyjaśnią. Mozesz mieć ze sobą koszulke i
                skarpetki, ale jak nie zabierzesz to nic sie nie stanie, bo mają
                swoje fartuchy i kapcie. Pamiętaj, że musisz byc na czczo. Nawet
                gumy do żucia nie wolno. Poźniej idziesz na łożeczko, wypełniasz
                formularz informacyjny dla anestezjologa, pielągniarka zakłada Ci
                wenflon i czekasz aż Cię poproszą. Na stole zabiegowym od razu
                dostajesz środek usypiajacy w żyłkę, więc śpisz sobie smacznie przez
                cały zabieg. Ten środek działa tak szybko, że tylko zdąrzysz "dzień
                dobry" lekarzowi powiedzieć i już odpływasz. Nic strasznego.
                Zobaczysz. Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć dr D wielu
                sukcesów w pracy wink.
            • elka1979 Re: IVF - kwiecien 14.04.08, 09:41
              No to trzymam kciuki za maleństwa, niech znajdą dogodne miejsce i
              posiedzą ta prze 9 miesięcy!!!

              Ja ma jutro punkcję, zobaczymy czy coś wychodowałam....confused
              co do transferu to może być róznie - bo się trochę przestymulowuję,
              no i w związku z tym trochę nerwowa jestem.
              • daliaa Re: IVF - kwiecien 14.04.08, 20:14
                joach30 - dzięki za pamięć! Powiem wam cichutko, że dziś 11dpt moja
                beta wynosi 177! Boje sie trochę o dalszy rozwój wypadków, bo jestem
                po poronieniu rok temu, ale i jestem też dobrej mysli, w końcu
                kiedyś słońce musi zaświecić również dla nas wszystkich tak bardzo
                walczących o maluszka!

                Trzymam kciuki za wszystkie stymulantki i oczekujące na testowanie!
                • aniak.1982 Re: IVF - kwiecien 14.04.08, 23:49
                  Dziewczyny, trzymam za Was kciuki z całych sił.
                  Miesiąc temu przez to wszystko przechodziłam i dokładnie wiem, co
                  czujecie. Mi pierwsze ICSI w zeszłym miesiącu się niestety nie udało
                  (mam endometriozę, nie wiadomo może przez to zarodki się nie
                  zadomowiły u mnie), mrozaków nie mam, w czwartek idę do lekarza,
                  pogadać o tym, co dalej. Mam nadzieję, że już niedługo znów będę
                  żyła nadzieją i że za drugim razem się uda. Powodzenia!!!
                  • joach30 Re: IVF - kwiecien 15.04.08, 10:27
                    Daliaa tak się cieszę i gratuluję. Takie wiadomości są jak miód na
                    moje serce. Tym bardziej że moje serce smutne po wczorajszym dniu.
                    Miałam transfer i okazało się że z moich 6 komórek zapłodniło się
                    tylko 3, a dwie z nich prawie od razu przestały się dzielić. Suma
                    sumarum miałam transfer tylko jednego zarodka i to słabo dzielącego
                    się. Optymizm opuścił mnie całkowicie. Szanse są naprawdę
                    niewielkie. Niestety nadzieja zawsze umiera ostatnia. Muszę więc
                    jakoś przetrwać do 25-ego. A później już sama nie wiem co robić
                    dalej. To moje drugie ICSI, trzeci transfer. A z programu na program
                    coraz gorzej. Płakać mi sie chce, choć myślałam że wczoraj wylałam
                    już wszystkie łzy. Czy słyszałyście, żeby komuś udało się z jednego
                    słabo dzielącego się zarodka?Miał dwa blastomery, a dr mówił że
                    chciałby już w tej dobie widzieć cztery.
                    • joe-76 Re: IVF - kwiecien - do Aniak 15.04.08, 14:37
                      Czesc ja tez mam endo i tez mam isc najpierw na inseminacje a potem
                      od razu na in vitro. Gdzie sie leczysz ?

                      pozdrawiam
                      • aniak.1982 Re: IVF - kwiecien - do Aniak 15.04.08, 22:46
                        Ja się leczę w Poznaniu w Invimedzie. Jak mąż ma dobre wyniki
                        nasienia, to pewnie, że zróbcie najpierw IUI, in vitro to
                        ostateczność, chociaż trzeba pamiętać że my z endo nie możemy za
                        dużo się stymulować, bo to nam rozwija jeszcze bardziej endo. Życzę
                        powodzenia.
                    • karolina2 Re: IVF - kwiecien 15.04.08, 15:22
                      Joach30 trzymaj się! Mam nadzieję, że Ci się w końcu uda.
                      Ja już jestem po punkcji, pobrali mi tylko 3 komórki, więc szanse malutkie...
                      Teraz tylko czekam, żeby dr jutro nie zadzwonił, co będzie oznaczało, że w
                      czwartek transfer.
                      • esperanza79 Re: IVF - kwiecien 15.04.08, 19:08
                        Mam do Was pytanie po przeczytaniu postów powyżej: co wg waszej
                        wiedzy znaczy "dobry" zarodek, co "średni", a co "słaby"? jaka wg
                        Waszej wiedzy zarodki dziewczyn, któe zaciążyły miały liczbę komórek?

                        mi pobrano 24 jajeczka, z czego zapłodniło się 14. 4 były "bardzo
                        dobrej jakości" - jak usłyszałam od lekarza. te 2, które mi podano
                        miały 5 i 4 komórki. te "średnie" 10 mają ponoć po 2 komórki.
                        Dotychczas miałam nadzieję, że jeśli się nie uda - będzie możliwość
                        kilku criotransferów, ale prszyznam się, że czytając Wasze posty
                        zaczynam panikować, że nie jest dobrze....

                        Daliaa, gratulacje!!!
                        • joach30 Re: IVF - kwiecien 16.04.08, 15:12
                          Dla mnie też kwestia jakości zarodków jest czarną magią. Wiem tyle
                          ile powie mi lekarz, albo co wyczytam. Mnie ostatnio lekarz wprost
                          powiedział, że mój zarodek słabo się dzieli bo w 3 dobie powinien
                          mieć przynajmniej 4 komórki, a miał dwie. Poniżej wklejam Ci
                          wypowiedź eksperta z bociana, znalazłam kiedyś:
                          "Zarodki klasyfikuje się w zależności od stadia ich rozwoju.
                          Pomiędzy 1 a 3 dobą rozwoju liczy się ilość komórek tworzących
                          zarodek. Stąd w ocenie embriologicznej pojawiają się na początku
                          cyfry np. 2B oznacza, że zarodek ma dwie komórki. Natomiast litery,
                          które pojawiają się tuż za cyfrą oznaczają wielkość fragmentacji
                          komórek tworzących zarodek. W przypadku litery A nie stwierdza się
                          fragmentacji lub nie przekracza ona 10% objętości zarodka, w
                          przypadku B fragmentacja zajmuje do 20% objętości zarodka, C do 50%,
                          D więcej niż 50%. W różnych ośrodkach w naszym kraju mogą być te
                          kryteria różne. Ponadto bierze się pod uwagę czy blastomery są
                          podobnej wielkości, jak wygląda cytoplazma (np.: jednorodna, ciemna,
                          ziarnista, zawierająca wakuole), ile jąder jest widocznych w
                          blastomerach".
                          P.S. Sama szukam nadziei, że mój dwukomórkowiec może dać mi
                          szczęście w postaci ciąży. Czy komuś się tak udało?? Na razie cisza.
                • elka1979 Re: IVF - kwiecien 15.04.08, 20:59
                  Daliaa moje gratulacje. Trzymam kciuki aby wszystko dobrze się dalej toczyło!!!
                  Ja miałam dzisiaj punkcję, pobrali 17 komorek w tym 14 dojrzałych, a w czwartek jednak traksfer...
                  Zobaczymy co z tego wyjdzie.
                  Pozdrawiam Was wszystkie i trzymam kciuki za te nasze starania wink
                  • joach30 Re: IVF - kwiecien 17.04.08, 09:34
                    Witajcie. Ja dziś 3dpt i chyba zaczynam wariować. Czuję się jakby
                    czas stanął w miejscu. Niby tłumaczę sobie, że nie mam na co czekać,
                    że szanse są porównywalne z wygraną w totka, ale.... Jest iskierka
                    nadziei, przecież cuda sie zdarzają. Sama nie wiem co myśleć, co
                    czuć. Nie umie skupić sie na niczym innym. Szkoda gadać. Karolina2 i
                    elka1979 dajcie znać jak po transferze. Trzymam kciuki za śliczne
                    zarodeczki.
                    • karolina2 Re: IVF - kwiecien 17.04.08, 15:01
                      Ja już po transferze, ale humor jakoś mam nie za bardzo...
                      Z 3 pobranych komórek został tylko jeden zarodek, który w dodatku słabo się
                      dzielił. No ale jakaś szansa jest, muszę się wziąść w garść smile Teraz trzeba
                      czekać do 28/04, kiedy mam betę.
                    • elka1979 Re: IVF - kwiecien 17.04.08, 18:26
                      No cóż u mnie jednak z transferu nici, bo jestem trochę przestymulowana - będę podchodzić najwcześniej za miesiąc wink
                      Mamy 9 ślicznych zarodków i gdzieś tam czające się przerażenie w oczach, no bo co mamy zrobić jeśli uda się za pierwszym razem, a potem za drugim... Mówią, że od przybytku głowa nie boli, a mnie chyba zaczyna crying Mało źle, ale za dużo też nie dobrze.

                      Joach wiem, że ciężko jest nie myśleć, cały czas krąży się wokoł tematu, ale wierzę że uda Ci się spokojnie dotrwać do pozytywnego testowania!!!

                      Karolina trzymam kciuki za Twoje maleństwo!
                      • joach30 Re: IVF - kwiecien 17.04.08, 19:19
                        Karolina widzę, że jesteśmy w podobnej sytuacji. Jeden słabo
                        dzielący się zarodek. Niby logika podpowiada, że szanse niewielkie,
                        ale nadzieja jest.Musimy wierzyć. Może nasze "cherlaczki" zadomowią
                        się u nas. Jestem z Tobą. Teraz tylko przetrwać do bety.
                        Elka1979 widze, że masz te same rozterki co ja przy moim pierwszym
                        podejściu. Uwierz mi, że zupełnie nie potrzebnie. Nie myśl o tym co
                        będzie kiedyś i jakie decyzje bedziesz musiała podjąć, bo na
                        wszystko przyjdzie czas. Ja do pierwszego ICSI stymulowałam się
                        bardzo dobrze. I podczas całej stymulacji codziennie modliłam się,
                        żeby nie było zbyt dużo zarodków. Jestem niestety osobą wierzącą i
                        wiele kosztowało mnie samo podjęcie decyzji o tym czy zdecydować się
                        na in vitro. Czytałam wszystko i wszedzie na ten temat. Plakałam,
                        rozmyślałam. Wyprodukowałam 23 komórki z czego 15 było dojrzałych.
                        Zapłodniło się 10. Dwa śliczne podano mi w pierwszym transferze.
                        Zostało 8 równie ślicznych i rokujących bardzo dobrze. Pierwsza
                        beta - rozpacz, nie udało się. I wtedy poraz pierwszy ucieszyłam się
                        że czeka na mnie 8 ślicznych mrozaczków, czyli przy nawet mniej
                        optymistycznym biegu wydarzeń conajmniej 3 próby myślałam. No to
                        wkońcu się uda. Za miesiąc podeszłam do crio. W poniedziałek miałam
                        mieć transfer ok 12 godz. O 10.30 tel z kliniki nie mam po co
                        przyjeżdzać żaden z 4 ślicznych zarodków nie przeżył rozmarażania.
                        Nastepnego dnia rozmrożono kolejne. Został jeden i to "cherlaczek".
                        W tym momencie wszystko mi sie przewartościowało. Już wiem, że mój M
                        i moja mama mieli rację. Na każdą decyzję przyjdzie pora. In vitro
                        to tylko 30% szans. Trzeba robić wszystko żeby te szanse zwiększyc.
                        Jak teraz sobie przypomnę jak się upierałam, żeby robić in vitro na
                        naturalnym cyklu to nie mogę uwierzyć. Życzę Ci z całego serca, aby
                        Tobie taka sytuacja się nie zdarzyła, ale nie wbijaj sobie teraz do
                        głowy co zrobisz z pozostałymi jeśli się uda. Na to będziesz miała
                        bardzo dużo czasu. Trzymajcie się dziewczyny.
                        • esperanza79 Re: IVF - kwiecien 17.04.08, 21:12
                          joach,
                          dziękuję, że podzieliłas sie z nami swoja historia.
                          jeszcze 5 minut temu o moich 12 mrozaczkach myslalam jeszcze
                          inaczej, bylam pelna obaw, bo tez ze mnie "moher"smile. Jakkolwiek to
                          oczywista oczywistosc - po raz kolejny stwierdzam, ze dla kazdej z
                          nas "Gora" ma zapisana jakas historie i wszystko co ma nastapic,
                          nastapi....
                        • elka1979 Re: IVF - kwiecien 18.04.08, 12:58
                          Dzięki Joach za Twoje słowa. Może faktycznie nie ma co się nakręcać zanim to wszystko się tak naprawdę zacznie...
                          • liza31 Re: IVF - kwiecien 18.04.08, 13:57
                            Ja tez tak myślę. Co ma być to będzie, chociaż strasznie się boję...
                            Ja też jestem już po punkcji, z 20 komórek 13 było dojrzałych, a
                            zarodków mamy 5 (podobno 3 ładne). Nie wiem cz to nie za mało...
                            Jestem przed transferem i zaczynam panikować czy wszystko będzie
                            dobrze. Pozdrowienia dla wszystkich oczekujących...
                            • elka1979 Re: IVF - kwiecien 18.04.08, 14:06
                              Życzę Ci z całego serca, żeby się udało!!!
                              A jak samopoczucie po punkcji, przy 20 pobranych komórkach można powiedzieć, że też trochę zaszalałaś...
                              • samanta25 Re: IVF - kwiecien 18.04.08, 15:54
                                Dziewczyny może któraś z Was będzie stosowała gonal? Chętnie
                                odsprzedam bo kupowałam dla siebie i nie brałam go w końcu.
                                Mam w penie 450IU z terminem do 09/2008 sprzedam po kosztach zakupu
                                Zainteresowanych proszę o kontakt na maila: samanta25@gazeta.pl

                                __________________________________

                                niech TEN CUD trwa
                              • liza31 Re: IVF - kwiecien 18.04.08, 16:24
                                Bezpośrednio po punkcji zanim podano mi lek przeciwbólowy myslałam,
                                że eksploduje mi podbrzusze z bólu wink Ale potem było już tylko
                                lepiej, chociaż punkcję czuję troszkę do dziś... Przede mną teraz
                                transfer. Pozdrawiam cieplutko!
                                • joach30 Re: IVF - kwiecien 20.04.08, 11:10
                                  Jak sie mają kwietniowe invitróweczki? Coś cicho i pusto tu otatnio.
                                  • karolina2 Re: IVF - kwiecien 20.04.08, 13:07
                                    Witajcie, ja staram się nie myśleć o tym czy się uda, bo można od tego
                                    zwariować. Do 28/04 jeszcze tak daleko smile A ponieważ mam już jednego synka jest
                                    co robić.
                                    A Ty Joach30 chyba testujesz 2 dni wcześniej?
                                  • esperanza79 Re: IVF - kwiecien 20.04.08, 19:20
                                    joach, zdrowiej szybko! - piszesz, ze cicho tutaj


                                    ja jestem cicho, bo przestalam wierzyc - dzis 8dpt, a jakichkolwiek
                                    nietypowych objawow: ZEROsad((
                                    zero plamienia (tego implantacyjnego)
                                    zero boli podbrzusza, kregoslupa
                                    zero bolacych piersi (no, moze sa wieksze niz normalnie, ale to
                                    przez luteine i duphaston)
                                    zero mdlenia

                                    az zyc mi sie nie chce......
                                    • liza31 Re: IVF - kwiecien 20.04.08, 20:07
                                      Ja może z takim dziwnym pytaniem... Czy miewałyście po transferze
                                      czasem bardzo nerwowe dni? Ja jestem dopiero 1 dpt (wczoraj był
                                      zabieg) i po prostu przeszłam dzisiaj jakieś apogeum. Drobny zgrzyt
                                      z mężem doprowadził mnie po prostu do furii (dawno nie miałam takich
                                      nerwów)! A teraz boję się, że wszystko zepsułam i nic nie będzie z
                                      zabiegu oraz naszych nadziei sad

                                      • kz70 Re: IVF - kwiecien 20.04.08, 21:03
                                        ja jestem daleka od takich stresów wręcz przeciwnie przeżywamy z mężem to w taki
                                        sposób , który bym nazwała wielkim uniesieniem.Przytulamy sie co chwila do
                                        siebie i rozmawiamy z dystansem o rzeczach które nas do niedawna stresowały.Tego
                                        Ci życzę z całego serca
                                        • kz70 Re: IVF - kwiecien 20.04.08, 21:05
                                          zapomniałam dopisać 2dpt
                                          • liza31 Re: IVF - kwiecien 20.04.08, 21:09
                                            Ja tez starałam się unikać stresów, po prostu dzisiaj puściły mi
                                            nerwy. I martwię się bardzo co teraz będzie... Mam straszne wyrzuty,
                                            że nie potrafiłam nad sobą zapanować sad
                                            • kz70 Re: IVF - kwiecien 20.04.08, 21:18
                                              Czy poza unikaniem stresu gin dał ci jakieś inne wskazówki jak postępować w tych
                                              dniach .Chodzi mi o to czy leżeć plackiem czy można sie swobodnie ruszać?
                                              • karolina2 Re: IVF - kwiecien 21.04.08, 09:17
                                                kz70 - jak najbardziej można normalnie funkcjonować.
                                                Trzymaj się i nie denerwuj się!
                                              • liza31 Re: IVF - kwiecien 21.04.08, 10:32
                                                Gin powiedział, że można normalnie funkcjonować jak dotychczas. Nie
                                                trzeba leżeć, nie wolno palić papierosów i pić alkoholu, ale to
                                                rozumie się samo przez się. Więc podkreślał, żeby normalnie jeść i
                                                normalnie żyć. Ja już też staram się nie stresować, myślę, że po
                                                prostu puściło mi wczoraj całe napięcie związane z zabiegiem uncertain
                                                Teraz się modlę, żeby było wszystko ok i staram się cały czas czymś
                                                zająć, żeby za dużo nie myśleć. A Wy miałyście jakieś zalecenia?
                                                Pozdrawiam.
                                                • joach30 Re: IVF - kwiecien 22.04.08, 07:43
                                                  cześć dziewczyny. Ja też ostatnio staram się stosować do
                                                  zasady "myśleć jak jak najmniej". W końcu co ma być będzie.
                                                  Esperanza u mnie też żadbych objawów, choć już nawet ich nie szukam.
                                                  Kiedy testujesz jurto czy pojutrze? Trzymam kciuki.
                                                  Liza mi też lekarz powiedział, że po transferze trzeba żyć
                                                  normalanie. Nie przemęczać się, ale też nie leżeć plackiem. My
                                                  jesteśmy poprostu przewrażliwione i wydaje nam się, że wszystko może
                                                  źle wpłynąć na implantację, a tak naprawde nie mamy na to żadnego
                                                  wpływu. Kiedyś dziewczyna na forum pisała, że po którymś z kolei
                                                  transferze z mrozaczków tak bardzo była załamana i tak nie wierzyła
                                                  już że może się udać, że po powrocie do domku zapaliła papierosa. I
                                                  jak na ironię przy tej próbie właśnie zaszła. Coraz częściej mam
                                                  wrażenie, że to poprostu totolotek. Wiec może powinnyśmy założyć
                                                  wątek: kto złamał zalecenia lekarza i pomimo to mu się udało? Może
                                                  wtedy wszystkie te dziewczyny, które w okresie oczekiwania
                                                  zdenerwowały się, odkurzyły pokój, wypiły lampkę szampana, zapaliły,
                                                  zjadły niezdrową żywność, przeniosły ławę i tego typu historie
                                                  przestały by aż tak świrować i robić sobie na każdym kroku wyrzuty.
                                                  Pozdrawiam i ide dalej świrować wink
                                                  • esperanza79 Re: IVF - kwiecien 23.04.08, 22:19
                                                    czesc,
                                                    zglaszam sie po krotkiej nieobecnosci.

                                                    Joach, czytam o Twoim smutku na sasiednim watku: nie zalamuj sie
                                                    Slonce, musisz miec sile na kolejne miesiace, nawet jesli bedziesz
                                                    musiala miec chwile przerwy w staraniachcrying

                                                    poza tym niniejszym zapisuje sie na liste dziewczyn, ktore po
                                                    transferze: 1. chociaz raz poklocily sie na caly wieczor z M (nerwy,
                                                    nerwy, nerwy), 2. wypily jedna lampeczke czerwonego wina (alkohol),
                                                    3. nie oszczedzaja sie w pracy (bo taka praca... - stresssss).
                                                    po tym jak objawy lekkiego przestymulowania mi minely (tak z tydzien
                                                    po punkcji, kiedy pobrano mi 24 komorki) przestalam sie nad soba
                                                    litowac od strony fizycznego leniuchowania - inaczej chyba nie
                                                    potrafiecrying

                                                    a testuje w koncu 1 dzien po zaleceniach p. dr'a, czyli w piatek
                                                    25.04 - moj 13dpt.
                                                    jutro wieczorem mam wazne "wyjscie" sluzbowe, wiec stwierdzilam, ze
                                                    daruje sobie odbieranie wyniku pomiedzy praca a ta impreza. nie
                                                    byloby sie nawet kiedy i z kim (moim M) nacieszyc / poplakac.
                                                    stwierdzilam, ze jeszcze jeden dzien wytrzymam.
                                                    objawow nadal zadnych; moze ewentualnie ze 2 razy dziennie,
                                                    najczesciej wieczorem cos mnie gdziesz tam zakluje w brzuchu, ale to
                                                    nic takiego.

                                                    acha, joach, poniewaz tez jestem invimedowka, wiec w piatek moze
                                                    nawet sie gdzies na tym pobieraniu krwi miniemy wink

                                                    wszystkim dziewczynom - duzo usciskow!!!!

                                                    ps. moj nick - esperanza - wzial sie od hiszpanskiego "esperar"
                                                    - czekac, miec nadzieje. ach, jak chetnie bym go juz zmienila.....wink
                                                  • liza31 Re: IVF - kwiecien 24.04.08, 11:18
                                                    Dziewczyny jesteście kochane i dzielne! Co ma byc to będzie, pewnych
                                                    rzeczy się nie przeskoczy... Trzymam kciuki i łaczmy się dalej w tym
                                                    jakby nie było napięciu.
                                                  • esperanza79 Re: IVF - kwiecien 25.04.08, 17:47
                                                    dziewczyny,
                                                    jak juz pewnie wiecie z watku o testowaniu joach - mi tez sie nie
                                                    udalocrying

                                                    do transferu mrozaczkow bede mogla podejsc najwczesniej za 2
                                                    miesiace.

                                                    zycze Wam wiecej szczescia, na pewno sie uda!

                                                    bede z Wami jako "czytelnik" forum.

                                                    pozdrowienia,
                                                    e.
                                                  • elka1979 Re: IVF - kwiecien 25.04.08, 18:30
                                                    Bardzo mi przykro.
                                                    Mam jednak nadzieję, że kiedy znowu podejdziesz do transferu to się uda.
                                                    A jesli za dwa miesiące, to może będziemy mieć transfer razem w czerwcu wink
                                                    Pozdrawiam,
                                                  • joach30 Re: IVF - kwiecien 28.04.08, 08:25
                                                    karolina 2 czekam na wieści. Trzymam kciuki.
                                                  • karolina2 Re: IVF - kwiecien 28.04.08, 08:55
                                                    Byłam rano na pobraniu, teraz tylko to czekanie... Dam znać.
                                                  • joach30 Re: IVF - kwiecien 28.04.08, 14:16
                                                    Karolina no i jak? Czekam i ściskam kciuki.Odezwij się.
                                                  • karolina2 Re: IVF - kwiecien 28.04.08, 14:30
                                                    Kurcze narazie nic, siedzę cała w nerwach, nie mogę się w pracy
                                                    skupić...
                                                  • liza31 Re: IVF - kwiecien 28.04.08, 14:36
                                                    Karolina, trzymam mocno kciuki! Ja tez juz jestem cała w nerwach...
                                                    9dpt a u mnie żadnych specjalnych objawów. Bywały drobne skurcze,
                                                    ale raczej kilka dni temu. Mam mieszane uczucia i też jestem w
                                                    napięciu.
                                                  • ata76 Re: IVF - kwiecien 28.04.08, 14:38
                                                    Karolina, trzymam kciuki

                                                    Daliaa, gratuluję

                                                    tym, którym się nie udało...przytulam mocno...mocno...nie poddawajcie się mimo
                                                    wszystko

                                                    u mnie 9 dpt...żadnych objawów niestety....w kościach czuję, że się nie udało sad

                                                    a jak u reszty dziewczyn...kiedy trestujecie????
                                                  • ata76 Re: IVF - kwiecien 28.04.08, 14:40
                                                    liza31 napisała:

                                                    > Karolina, trzymam mocno kciuki! Ja tez juz jestem cała w nerwach...
                                                    > 9dpt a u mnie żadnych specjalnych objawów. Bywały drobne skurcze,
                                                    > ale raczej kilka dni temu. Mam mieszane uczucia i też jestem w
                                                    > napięciu.
                                                    Liza, to jesteśmy dokładnie w tym samym punkcie...kiedy masz zamiar testować????
                                                  • karolina2 Re: IVF - kwiecien 28.04.08, 15:00
                                                    Nie udało się...
                                                    Szkoda, zawsze była jakaś iskierka, choć szanse były marne.
                                                    Powodzenia dla reszty dziewczyn!
                                                  • ata76 Re: IVF - kwiecien 28.04.08, 15:21
                                                    Karolina, przykro mi sad((((
                                                  • liza31 Re: IVF - kwiecien 28.04.08, 17:32
                                                    Karolina2, bardzo Cię mocno ściskam! Trudno jakimikolwiek słowami
                                                    ukoić smutek.
                                                  • liza31 Re: IVF - kwiecien 28.04.08, 17:29
                                                    Ata76, piątek to mój sądny dzień. A Twój? Pozdrawiam.
                                                  • ata76 Re: IVF - kwiecien 29.04.08, 08:50
                                                    a ja już sama nie wiem...powinnam zgodnie z zaleceniem w 14 dpt, ale nie wiem
                                                    czy dam radę...a jak u Ciebie samopoczucie dziś, Liza?
                                                  • liza31 Re: IVF - kwiecien 29.04.08, 11:10
                                                    Hej Ata! Widzę, że idziemy łeb w łeb wink
                                                    Samopoczucie u mnie dzisiaj własciwie takie samo jak wczoraj...
                                                    Wieczorem trochę bolał mnie kręgosłup, ale to akurat chyba nie ma
                                                    związku... Sama już nie wiem, z tej niepewności rzeczywiście można
                                                    zwariować. A Ty jak się czujesz i jak sobie radzisz? Ściskam Cię
                                                    mocno!
                                                  • ata76 Re: IVF - kwiecien 29.04.08, 15:26
                                                    Nie mam żadnych objawów ciążowych...raczej takie na zbliżającą się @...staram
                                                    się nie myśleć, bo to już moje drugie podejście, ale nie mogę się pozbyć
                                                    przekonania, że sie nie udało sad

                                                    Trzymaj się Liza i daj znać jak u Ciebie się sytuacja rozwija...razem zawsze
                                                    raźniej
                                                    pozdrawiam
                                                  • liza31 Re: IVF - kwiecien 30.04.08, 09:11
                                                    Hej Ata! A może jeśli masz objawy nadchodzącej @ to wcale źle nie
                                                    wróży? Parę osób z forum właśnie miało takie objawy.
                                                    Ja znów chyba nie mam już zadnych złudzeń - nawet chyba przestają
                                                    mnie boleć piersi. Od czasu do czasu mam jakiś skurcz, ale to nic
                                                    takiego. Smutna jestem od samego rana, a już wczoraj wieczorem było
                                                    mi bardzo źle (psychicznie). Ściskam Cię mocno!
                                                  • ata76 Re: IVF - kwiecien 30.04.08, 13:52
                                                    Liza, ściskam Cię mocno....w sumie to wiesz... nigdy nic nie wiadomo, aczkolwiek
                                                    powiem Ci, że u mnie piersi to już w zeszłym tygodniu przestały boleć tak
                                                    naprawdę...no nic...nadzieję trzeba mieć do końca...Trzymaj się

                                                  • liza31 Re: IVF - kwiecien 30.04.08, 14:16
                                                    Masz rację - wszystko się może zdarzyć. Niektórzy mają jakieś
                                                    objawy, podobno inni nie mają żadnych. Myślmy pozytywnie!!!
                                                    Ps. Ata, przyjmujesz jakieś leki np. Duphaston, Luteinę albo jakieś
                                                    hormony? Odezwij się w wolnej chwili. Pozdrawiam cieplutko!
                                                  • ata76 Re: IVF - kwiecien 30.04.08, 14:34
                                                    duphaston 3 razy dziennie i dziś ostatni zastrzyk decapeptylu...oprócz tego nic
                                                    więcej..a Ty?

                                                    a swoją drogą powiedz mi jak Ty liczyć..transfer jako pierwszy dzień, czy dzień "0"
                                                  • liza31 Re: IVF - kwiecien 30.04.08, 16:14
                                                    Ja liczę dzień transferu jako "0", dzisiaj wypada u mnie 11dpt. Ja
                                                    też biorę duphaston 3 razy dziennie, luteinę (3)i progynovę(1).
                                                    Ata trzymajmy się i łaczmy w tym napięciu!
    • liza31 Re: IVF - kwiecien 03.05.08, 11:21
      Ata, udało się!!!!!!!!!!!!!! Wynik pozytywny! Trzymam kciuki za
      Ciebie!
      • karolina2 Re: IVF - kwiecien 03.05.08, 14:05
        Liza - gratulacje!!! Nareszcie komuś się udało.
      • pszczolkamaja78 Re: IVF - kwiecien 03.05.08, 14:25
        gratulacje wink
        co tu duzo mowic GGGGGRATUUUUUUULACJE wink)))
        trzymam kciuki i pozdrawiam
        buzka ;*
        • liza31 Re: IVF - kwiecien 03.05.08, 19:39
          Bardzo, bardzo dziękuję za kciuki - na pewno będą mi dalej
          potrzebne! Ja tez bardzo się cieszę i wszystkich mocno ściskam smile
          • jula1232 Re: IVF - kwiecien 03.05.08, 21:20
            supersmile))
            • ata76 Re: IVF - kwiecien 05.05.08, 08:26
              Liza, i ode mnie gratulaaaaaaaaaaacje wielkie smile))))))))))

              ja też mam pozytywny test...powiedz mi kiedy idziesz do lekarza????
              • liza31 Re: IVF - kwiecien 05.05.08, 11:10
                Ata, czekałam w napięciu na wieści od Ciebie! Ja również z całego
                serca gratuluję Tobie!!!!!!!!!!!!! Z lekarzem narazie skonsultowałam
                się telefonicznie i ustaliliśmy, że mam przyjść na usg za 2 tygodnie
                (mam nadzieję, że będzie wszystko dobrze). A Ty kiedy się wybierasz?
                Widzisz rzeczywiście nigdy nic nie wiadomo, tak się martwiłyśmy smile
                • ata76 Re: IVF - kwiecien 05.05.08, 15:02
                  Liza, ja jeszcze nadal nie mogę do końca uwierzyć wink)).. i pewnie przekonam się
                  jak zobaczę na usg, o ile oczywiście wszystko będzie dobrze...do lekarza jeszcze
                  nie dzwoniłam, mam zamiar dziś po pracy. A jak tam u Ciebie
                  samopoczucie...czujesz cokolwiek...dalej bierzesz duphaston???
                  • liza31 Re: IVF - kwiecien 06.05.08, 11:26
                    Hej, hej! Do mnie to też jeszcze za bardzo nie dociera smile Biorę
                    dalej Duphaston. Samopoczucie dość dobre, czasami mam jakieś skurcze
                    w podbrzuszu, no i bolą tzw. "cynie" smile Ściskam Cię mocno. Bądźmy w
                    kontakcie!
                    • ata76 Re: IVF - kwiecien 06.05.08, 13:25
                      Liza, "widzę", że mamy bardzo podobnie, jeśli chodzi o objawy big_grinDDD Wizytę mam
                      na 20 kwietnia. Koniecznie daj znać jak będziesz wiedzieć coś więcej....trzymaj
                      się cieplutko smile

                      • liza31 Re: IVF - kwiecien 07.06.08, 11:40
                        Atuś, co u Ciebie? Zaglądasz jeszcze na te strony? Chciałam tylko
                        zameldować, że już dwa razy widziałam tętno maluszka i modlę się,
                        żeby dalej było wszystko dobrze. Za dwa tyg. mam następne badanie.
                        Pozdrawiam Cię cieplutko!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka