Gość: Iga
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
24.09.03, 15:32
Dziewczyny czytam już wasze posty bardzo długo... i dzisiaj zdecydowałam się
napisać. Zrobiłam już pierwszy krok - odstawiłam tabletki i powoli myślimy o
dzidzi... zaczniemy wiosną poważne starania. Ale im więcej o tym myślę i im
bardziej staje się to realne tym bardziej dostaję paranoi na punkcie zdrowia
maleństwa. Przeraża mnie to że może się nie pojawić od razu, że może być..w
jakikolwiek sposób upośledzone. Doszło już do tego że zaczynam bać się zajść
w ciążę ! Pożno dostałam okres bo wieku 16 lat, potem bardzo nieregularnie
miesiączkowałam 29-38 dni. Po zatrzymaniu miesiączki na 68 dni dostałam
zastrzyki z progesteronu i okres się pojawił. Od tego czasu stosowałam
antykoncepcję hormonalną. Trwało to prawie pięć lat. Do tego mój mąż miał rok
temu zapalenie jądra które wyleczył ale trwało to dość długo. Jak mam się
uspokoić ? Co zrobić żeby wykluczyć max ryzyko uszkodzeń płodu ?
Pozdrawiam.