To pytanie kieruję przede wszystkim do osób, które, jak ja, nie
mówiły rodzinie o niepłodności, a potem zaszły w ciążę z pomocą art.
Lub do innych, które mają tu coś do powiedzenia

))
Czy, mówiąc o ciąży, mówiłyście, że jest po niepłodności?
A, że dzięki art?
Jakie były reakcje?
Czy macie ustaloną z partnerami jakąś "politykę" co do tego, kiedy
powiecie o tym dziecku?
Miałyście jakieś wątpliwości co do tego, czy ktoś z rodziny nie
wyjdzie przed szereg i nie powie dziecku czegoś wcześniej lub
inaczej niż byście sobie życzyli?
Pytam, bo mam trochę dziwnych teściów...

/