Dodaj do ulubionych

pytanie o HSG....

28.08.08, 15:02
miałam te badanie we wtorek i czytam sobie opinie na necie, niektóre piszą że
czemu my tak panikujemy skoro to nic nie boli....
Owszem, może niektóre z was przeszły przez to bezboleśnie, ale dla mnie to
było traumatyczne badanie, do którego nie chcę wracać bez znieczulenia.

Mam pytanie odnośnie samego badania... bo jak się już położyłam to wolałam
zamknąć oczy wink czy oni zakładają cewnik?? bo nawet nie pamiętam co do mnie
mówili uncertain Coś mi tam lekarz mówił że zakłada ale nie wiem co haha kręciło mi
się w głowie po Jasiu więc niewiele pamiętam wink
Wiem że to bzdurne pytanie ale chciałabym wiedzieć wink
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • alinaa30 Re: pytanie o HSG.... 28.08.08, 16:48
      Witamsmileja też miałam robione i mi nie zakładali cewnika i straszny to był ból
      lewy jajowód miałam drożny to tak nie bolało ale prawy chcieli udrożnić i to
      było straszne do następnego podeszłam już w znieczuleniu.Pozdrawiam
      • free-klaudia26 Re: pytanie o HSG.... 28.08.08, 16:58
        Do alinaa30
        Powiedz jakie miałaś znieczulenie?bo ja tez zamierzam podejśc do HSG
        i tez chcę znieczulenie bo po ostatnim to myślałam,że umrę z bólu!
        • iwa-15 Re: pytanie o HSG.... 28.08.08, 17:15
          Hej!Gdybys miala zakladany cewnik,to pozniej dwa dni nie moglabys siku
          zrobic,tak boli i piecze.Pozdrawiam
          • free-klaudia26 Re: pytanie o HSG.... 28.08.08, 17:21
            No z tym 2 dni to może przesada smile
            ja miałam cewnik założony podczas laparoskopi ,no nie powiem bo jak
            poszłam siku zrobić to tak bolało i chyba z pół godziny sie
            męczyłam -tragedia,zreszta samo założenie i zdjęcie cewnika to taki
            ból jak cholera
        • alinaa30 Re: pytanie o HSG.... 28.08.08, 18:23
          jak robili mi na żywca to dali mi głupiego jasia to tak jakby nic ni dali a to
          drugie HSG to miałam pod narkozą płaciłam 500zł.ale może i lepiej bo podobno mi
          udrożnili jajowód bo jak robili na żywca to jak wlali ten środek cieniujący do
          jajowodu to przepychali na siłę a i tak nie udrożnili bo wyłam z bólu,a tak pod
          narkozą to mogli robić ze mną co chcieli.
    • dorotas445 Re: pytanie o HSG.... 28.08.08, 18:43
      Hej, ja też miałam robione HSG dostałam tylko w tyłek pyralgin
      przeciw bólowy i potem jeszcze dostałam zastrzyk znieczulający w
      szyjke macicy , z laparoskopi wyszło mi że jeden mam jajowód
      niedrożny a na HSG wysżło że oba są drożne ( HSG było półtora roku
      temu a nadal nie jestm w ciązy ) ale odpowiadając na twoje pytanie
      samo HSG mnie nie bolało tylko tyłek po pyralginie i ukucie w szyjke
      ale tylko troche. Żadnego cewnika nie miałam zakładanego bo to w
      sumie trwało ok 10-15 min. Ja przed HSG naczytałam się bardzo duzo
      opinii że HSG boli i strasznie się bałam ale w moim przypadku było
      ok wiecej strachu miałam jak bólu.
      Pozdrawiam
      • amoniaaa Re: pytanie o HSG.... 28.08.08, 20:47
        dzieki za wszystie odpowiedzi, pytałam z ciekawości, a co do samego
        badania to przy moim niedrożnym lewym jajowodzie bolało mnie
        potwornie sad((( a do badania podeszłam na luzie, bo mimo iż sie
        naczytałam że boli, to doszłam do wniosku że co ma być to będzie.
        Drugi raz bez znieczulenia bym nie poszła nigdy w życiu!!!!
    • kulka_ulka Re: pytanie o HSG.... 28.08.08, 20:52
      Podczas HSG nie jest zakladany cewnik tylko rurka przez szyjke
      macicy do macicy, przez ktora to rurke lekarz wtłacza kontrast.
      Ja mialam robione HSG w znieczuleniu, bodajze lidokaina i gorzej
      przezylam znieczulenie niz sam zabieg. Chyba dostalam za duza dawke
      tego znieczulacza, bo nic mnie nie bolalo, za to bylam jak
      kompletnie pijana - nawet nie potrafilam sama sie podniesc i
      pielegniarki musialy mnie zawiesc na łózku na sale.
      • siwa601 Re: pytanie o HSG.... 28.08.08, 22:19
        Ja mam nadzieje ze juz nigdy wicej nie bede musiala tego robic!!!
        Zrobili mi tylko 2 zdjecia bo z bolu je nie wytrzymalam malo co nie
        zemdlalam a naprawde nie jestem jakas bardzo wrazliwa.To byl koszmar
        i tez dostalam tzlko Jasia.
        • amoniaaa Re: pytanie o HSG.... 28.08.08, 22:55
          no to witaj w klubie... mi zrobili tylko 1 zdjęcie bo by mnie
          musieli potem wywieźć sad(( jeden z lekarzy chciał chyba jeszcze
          próbować dalej przepchać ale drugi widział jak się męczę i mi
          darował... uffff wink
          • zetka31 Re: pytanie o HSG.... 02.09.08, 17:54
            Oj, to ja miałam strasznie duuużo szczęścia. Nie wiem, co mi podali
            przed HSG, ale nie bolało mnie wcale. W naszym szpitalu nie robi się
            też juz zdjęć, tylko wisi nad toba jakieś urządzenie, nie chlapia
            zdjęcia za zdjęciem. To urządzenie nagrywa wszystko na płytkę. A ja
            sama w trakcie badania ogladałam wszystko na ekranie telewizorka.
            Nawet się nie zorientowałam, że to już koniec. Jajowody niedrozne.
            Potem miałam laparoskopię. Na sam zabieg laparo nie załozono mi
            cewnika. Ale jak się obudziłam na sali to miałam wrażenie, że sie
            zaraz osikam. A że nie mogłam - to założyli mi cewnik. Też nie
            bolał. leżałam z nim całą noc. Zdjęli mi go na drugi dzień i mogłam
            normalnie się wysikać. Nic mnie nie bolało. Same widzicie, że
            szczęścia miałam duużo. Myslę też, że ten ból to po prostu
            indywidualna sprawa.
            Za tydzień mam termin porodu. Trzymajcie za mnie kciuki, bo bardzo
            się boję. W ciążę zaszłam naturalnie po 5 latach lecznia i
            laparoskopiismile
            Czego i Wam życzęsmile
            Buziolki
            • amoniaaa do zetka... 04.09.08, 11:10
              to cudownie że za tydzień termin porodu smile))) oby i teraz nie bolało, a bobasek
              urodził się zdrowy smile
              Po takich postach jestem w stanie znieść najgorszy ból przy HSG smile))))
              pozdrawiam
              • zetka31 Re: do zetka... 05.09.08, 22:44
                Monisiu, bardzo dziękuję za ciepłe słowa.
                Jak każda osoba z tego forum - przeszłam swoje, dlatego radość jest
                podwójna. Własnie na tym forum zdobyłam całą niezbędą wiedzę o
                niepłodności. Żeby nie dziewczyny z forum, nie wiedziałabym od czego
                zacząć i co robić. Bo jak jest z lekarzami - to same dobrze wiemy -
                trzeba ich za rękę prowadzić.
                Dziękuje wszystkim za rady i pomocsmile
                Tobie życzę wszystkiego dobrego. Głowa do góry!!! Musi się udaćsmile A
                tak na marginesie - jesteś chyba moją imienniczkąsmile
    • ikakole Re: pytanie o HSG.... 03.09.08, 21:19
      Dla mnie to byl koszmar!!!!!!!!!!!!!!Krzyczalam tak ze chyba caly
      szpital mnie slyszal!Bol byl nie dozniesienia mialam nie drozne
      jajowody.Juz nigdy sie nie zgodze bez znieczulenia.
      • she.78 Re: pytanie o HSG.... 03.09.08, 21:41
        Witajcie! Ja przeżyłam to badanie w listopadzie ub.r. To był pierwszy i ostatni raz " bez znieczulenia". Jeśli kiedykolwiek będę musiała powtórzyć ten "horror" to tylko pod narkozą. Ja przed badaniem dostałam tylko ketonal forte i dalej do przodu. Cewnika mi nie zakładali tylko kulociąg , który podawał kontrast, miałam wykonane 2 zdjęcia i poprosiłam ( łagodnie to ujmując)o zakończenie. W dalszym ciągu czekam na ciążę.
      • amoniaaa Re: pytanie o HSG.... 04.09.08, 11:23
        ja przy tym badaniu tez pierwszy raz w zyciu pojekiwalam z bolu... sad(( ale znam
        wiele dziewczyn, które przeszły przez to bezboleśnie.
        W sumie poród też boli, a ja powoli zapominam co to był za ból wink

        dziewczyny, przed którymi dopiero hsg - nie martwcie się, tak jak każdy poród
        jest inny, tak i te badanie u was może wyglądać inaczej niż u nas. Myślcie
        pozytywnie!!!!
    • arabeska5 Re: pytanie o HSG.... 04.09.08, 10:48
      Czy któraś z Was robiła to badanie w Szpitalu przy Inflanckiej w Warszawie ?
      Jestem tam zapisana na 16 września.
      • ewinka22 Re: pytanie o HSG.... 04.09.08, 20:50
        Dokladnie to sprawa indywidualna. Ja w listopadzie 2007 roku miałam HSG zupełnie bez żadnego znieczulenia, głupiego jaśka czy czegokolwiek. Poszłam bez leku, wiedzialam, że to jakoś poszerzy wiedzę dlaczego dzidzi nadal nie ma...samo badanie zakładanie rurki było ok. Dosyć mocno bolało kiedy kontrast nie chciał przejść (prawy jajowód niedrożny) lewy się przepchał podczas badania...szybko minęlo...po badaniu dopiero takie skurcze macicy miałam, ze prawie zemdlałam z bólu, a też myslałam, ze nie jestem od tych wrażliwych;P W kwietniu zaszłam w ciążę niestety w 5 tyg poronilam...teraz czeka mnie niebawem kolejne HSG i mam nadzieję, że tym razem choć jakiś ketonal dostanęsmile Dobrze bedzie Dziewczynysmile
        • agus7 Re: pytanie o HSG.... 05.09.08, 17:48
          Wizja HSG i mnie spedza sen z powiek... czy ktoras z Was orientuje
          sie czy w jakims warszawskim publicznym szpitalu mozna zrobic to
          badanie w znieczuleniu ogolnym? albo chociaz w
          miejscowym/dozylnym/innym ktore faktycznie dziala? wiem ze w
          Damianie robia HSG w znieczuleniu ogolnym, ale cena 1000 zl wydaje
          mi sie zbojecka...
          • spiryna Re: pytanie o HSG.... 05.09.08, 18:28
            Agus7, też mialam niedawno hsg i też mnie bolało. Na początku
            trochę,jak przy okresie, później bardziej, z lewej strony. Mam
            niestety jeden jajowod niedrozny. Uważam, że ten ból jest do
            zniesienia, zwlaszcza jeżeli chce sie rodzic dzieci. Przeznacz te
            pieniądze na inne badania. Pozdrawiam i życzę spokoju smile
            • zetka31 Re: pytanie o HSG.... 05.09.08, 22:53
              Kurcze, jak tak czytam, to jestem pewna, ze coś mi podali na ten
              ból. Miałam normalnie podłączony welfron (czy jak to się tam nazywa)
              i przed hsg połozna coś mi wstrzyknęła. Potem na sali też coś
              dostałam do żyłki. Wcześniej też odbyłam rozmowę z połozną, która
              tłumaczyła mi, żebym się nie bała, bo ten zabieg nie boli. Bardzo
              mnie uspokoiła - może dlatego nie bolało.
              A z sali to ja już o własnych siłach nie wróciłam. Przywieźli mnie
              na wózku. Potem poleżałam troszkę. Spac mi się chciało, ale jeszcze
              przed południem wróciłam do domciu.
              A może dobrym sposobem jest umówić się na prywatną wizytę z ginem,
              który przyjmuje w szpitalu i dogadać z nim hsg? To zawsze mniej niż
              1000zł. Albo pogadać z tym, który Was prowadzi - czy to on nie może
              wykonac badania, albo czy nie może Was umówić ze swoim jakimś kolegą?
              Ja tak własnie łatwiłam. Poprosiłam mojego gina, zeby umówił mnie ze
              swoim kolegą pracującym w szpitalu. No i tamten na mnie czekał.
              Życzę duuuzo siły dziewczynki. Dacie radę - będzie dobrze/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka