Dodaj do ulubionych

Bank nasienia

09.09.08, 10:35
Witam, rozważamy z mężem możliwość skorzystania z banku nasienia.
Jesteśmy raczej zdecydowani, ale ustaliliśmy, że prawdę będziemy
znali tylko my.
Jak to jest u Was? Czy dziecko kiedyś usłyszy od Was prawdę? Co
będzie w sytuacji, gdy dziecko kiedyś zachoruje i zajdzie potrzeba
bardziej specjalistycznych badań? W życiu bywa przecież
różnie............. biję się z myślami.
Obserwuj wątek
    • yousta74 Re: Bank nasienia 09.10.08, 22:33
      Myślę, że z prawdą będzie łątwiej żyć - bank nasienia to przecież
      nie zakłąd karny wink Trzymam kciuki
      • rudakudlata Re: Bank nasienia 10.10.08, 10:18
        Obawiam się że nasze konserwatywne społeczeństwo łatwiej przełknie zakład karny
        niż bank nasienia smile
    • rudakudlata Re: Bank nasienia 10.10.08, 10:14
      A byłabys szczęśliwa gdybyś się dowiedziała że jesteś z banku nasienia? Uważam
      że nie powinno się mówić i tak jak zdecydowaliście prawdę powiniście znac tylko
      wy. A co do ewentualnych chorób faktycznie, sama jestem ciekawa jak to jest.
      Mogą być niezbędne badania prawdziwego rodzica, albo przeszczep itp. Banki
      nasienia chyba mają dane dawców i w takim przypadku muszą być ujawnione, az
      spytam mojego lekarza. Ale z drugiej strony podpisuje się druk że nie będą
      ujawniane takie dane więc nie wiem. Inna sprawa że taki dawca może mieć gdzieś
      losy dziecka, to pewnie byłaby tylko jego dobra wola.
    • thorgalla Re: Bank nasienia 10.10.08, 12:46
      Ustaliliśmy,że nikomu nie powiemy o tym.
      Co do uświadomienia dziecka to jeszcze nie podjeliśmy decyzji.
      Jak na razie próbuje zajść w ciążę więc martwić się będziemy później.

      > Co
      > będzie w sytuacji, gdy dziecko kiedyś zachoruje i zajdzie potrzeba
      > bardziej specjalistycznych badań?
      Nie bardzo rozumiem.Do czego będzie potrzebny biologiczny ojciec?
      Żeby wydał zgodę?
      W razie potrzeby to nie rodzice ale rodzeństwo jest najczęściej
      odpowiednimi dawcami organów.Krew można wziąć od dowolnego dawcy aby
      tylko grupa krwi się zgadzała.
      Nie wiem czy w Polsce ale w Danii istnieje możliwość rezerwacji
      nasienia od tego samego dawcy do posiadania kolejnych dzieci
      (decyzja o urodzeniu drugiego dziecka aby wyleczyć to poprzednie to
      zupełnie inny temat).

      Rozumiem,że masz obawy,że dziecko może odziedziczyć np.chorobę
      psychiczną,inną śmiertelną.Ale nawet ślubny małżonek może nosić w
      sobie gen jakiejś choroby i o tym nie wiedzieć.Np.Zespół Dawna to
      może się pojawić nie wiadomo skąd (nieprawidłowy podział genów).
      Też miałam takie myśli ale nie można zakładać najgorszego bo
      zwariować przyjdzie wink))
      • rudakudlata Re: Bank nasienia 11.10.08, 09:52
        Oj oj, a co w przypadku gdy będa potrzebne badania biologicznego ojca z powodu
        choroby dziecka bo coś trzeba będzie ustalić? Coś trzeba będzie sprawdzić? Gdy
        będzie potrzebna transplantacja? Wiadomo że największe szanse przyjęcia się
        przeszczepu są ze strony rodziny, a np dziecko będzie miało inną grupę krwi niż
        matka, coś nie będzie pasować, no różnie bywa. Oczywiście to jest zakładanie
        najgorszego ale ciekawi mnie jak te kwestie są rozwiązywane.
        • hanna26 Re: Bank nasienia 11.10.08, 18:03
          Wiesz, ja po prostu kompletnie nie wyobrażam sobie, żeby całe życie
          żyć w kłamstwie i okłamywać najbliższą osobę. Moim też zdaniem nie
          ma na świecie takiej rzeczy, która byłaby absolutnie-nie-do-wykrycia.
          • biszkopcik11 Re: Bank nasienia 11.10.08, 19:34
            Ja jestem po dwóch AID obu udanych mam dwie córeczki, nie zamierzamy
            im mówić, dla mnie nasienie było po prostu lekiem. Dawcy są
            anonimowi my podpisywaliśmy zgodę na aid w której oprocz rożnych
            wiadomości było że nie będziemy poszukiwać dawcy i nigdy nie
            dostaniemy żadnych innych informacji o nim oprócz tych które
            wiedzieliśmy czyli gr krwi, kolor oczu, włosów wagę. Mam znajomą
            która wyszła za mąż za anglika, a teraz przyjeżdzają do polski sie
            leczyć, bo odkąd w angli znieśli aninimowość dawstwa, dawców
            praktycznie brak. Dla mnie to jest jasne, przecież ten człowiek
            oprócz tego, ze oddał nasienie nie jest ojcem naszych dzieci, pewnie
            ma własną rodzinę a może i dzieci, albo będzie miał i jak to sobie
            wyobrażacie, ze pukacie do jego domu i mowicie pan jest "ojcem"
            mojego dziecka i ja teraz potrzebuję pana pomocy. Myślę, ze gdyby
            dawca usłyszał, ze tak może być to nikt by sie nie zgodził oddawać
            nasienie.
          • rudakudlata Re: Bank nasienia 12.10.08, 09:58
            Ja uważam że takiej kwestii nie można rozpatrywac w kategoriach kłamstwa i
            prawdy. Trzeba patrzeć na to co jest najlepsze dla dziecka. Uważasz że będzie
            lepiej dla niego i ono będzie się lepiej czuło i otoczenie nie będzie na nie
            patrzeć jak na dziwaka, nie będzie narażone na szykany, gdy dziecku się radośnie
            oznajmi że jest z banku nasienia? Ja uważam że można mu zrobić tym wielką
            krzywde. Nie wazne czyje są komórki, wazne kto kocha i wychowuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka