Dziewczyny Kochane, jak to miło, że jesteście ze mną!!!!!!!!!!!!!!! Sytuacja
przedstawia się tak: dziś jest 29 dzień cyklu, miesiączki ani śladu, piersi
bolą strasznie, są jak poobijane, bolą całe, ale jakoś tak dziwnie...
Wszystkie pisałyście, że w ciąży bolą głównie sutki. U mnie tak nie jest,
sutki nawet nie są powiększone, bolą mnie za to diabelnie całe piersi, nie
mogę ich dotknąć. A jeśli chodzi o temperaturę, to też nie spada (tzn., nie
wiem jak to przyjmować, bo np. wczoraj miałam rano o 5 37, 3 a dziś o tej
samej porze tak między 37,2 a 37,3, nie wiem, czy można to zaliczyć jako...
spadek:

?????). Poza tym nic szczególnego się nie dzieje. Lekarz kazał
zrobić test w 4 spodziewanym dniu miesiączki, to wypada w sobotę. Ja jednak
jeszcze chyba trochę oczekam, tak, żeby był pełny tydzień opóźnienia (bo
kilkudniowe opóźnienia to mi się zdarzają też w normalnych cyklach). Zrobię
test po 1,5 tygodniowum opźnieniu (oby!!!) tzn. w przyszły piątek. Szczerze
mówiąc nie cierpię tych testów i tej okropnej niebieskiej kreseczki,
brrrrrrr, dlatego nie robię ich często. Ale powiedzcie mi tylko jedno, bo
może to luteina wydłuża mi cykl??? Odstawiłam ją od wtorku, dziś jest 3
dzień, możliwe, żeby to ona jeszcze działała i robiła mi takiego psikusa?
Napiszcie, jeśli możecie! Pozdrawiam i trzymam kciuki za Was wszystkie!