betka262
Wysłałam ci wiadomość na skrzynkę gazety ale nie wiem czy doszła- w tym miesiącu znowu się nie udało.
@ przyszła zanim wogóle zdążyłam kupic test.Tak więc znowu rozpacz, łzy i dołek psychiczny.Nie wiem jak dalej dam sobie z tym wszystkim radę?
Za 2 tygodnie umówiłam sie na wizytę w klinice Leczenia Niepłodności. Stwierdziliśmy z mężem że ten "państwowy" gin na leczeniu niepłodności sie poprostu nie zna i szkoda tylko czasu i ewentualnie kolejnych straconych miesięcy!!!
Nie wiem jak to dalej będzie jeśli np.okaże się że będziemy musieli podejść do inseminacji?
betka262
a jak Ty to wszystko znosisz?
Bo chyba Twoja droga w leczeniu jest znacznie dłuższa niz moja?
Pozdrawiam i odezwij się

Aha! Czy wspomagasz sie nadal aletrą?