Dodaj do ulubionych

do betka262

29.11.08, 17:48
betka262

Wysłałam ci wiadomość na skrzynkę gazety ale nie wiem czy doszła- w tym miesiącu znowu się nie udało.
@ przyszła zanim wogóle zdążyłam kupic test.Tak więc znowu rozpacz, łzy i dołek psychiczny.Nie wiem jak dalej dam sobie z tym wszystkim radę?
Za 2 tygodnie umówiłam sie na wizytę w klinice Leczenia Niepłodności. Stwierdziliśmy z mężem że ten "państwowy" gin na leczeniu niepłodności sie poprostu nie zna i szkoda tylko czasu i ewentualnie kolejnych straconych miesięcy!!!
Nie wiem jak to dalej będzie jeśli np.okaże się że będziemy musieli podejść do inseminacji?
betka262
a jak Ty to wszystko znosisz?
Bo chyba Twoja droga w leczeniu jest znacznie dłuższa niz moja?
Pozdrawiam i odezwij się smile
Aha! Czy wspomagasz sie nadal aletrą?
Obserwuj wątek
    • betka262 Re: do betka262 30.11.08, 10:32
      No tak.
      ja zaczęłam leczenie w sierpniu 2006r. a styczniu 2007r. dopiero byłam pierwszy
      raz na badaniach w szpitalu.
      Jest mi strasznie ciężko.
      I bardzo mi przykro, że @ wredna przyszła. Nawet nie wiesz jak.
      Wsyztkim wam dziewczyny życzę jak najlepiej, żeby się udało.
      Bardzo mi przykro, że musimy tyle przejść.
      Ja czasami nie daje rady i odpuszczam , ale zaraz znowu chce mi się walczyć.
      Biore tę aletrę ale bez przekonania jakoś.
      trzymak się ciepło i głowa do góry
      pa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka