kasialu
02.11.03, 15:56
Dziewczyny już dawno nie rozpoczynałam nowego watku bo nic się u mnie nie
zmieniało. Za chwilę minie drugi rok moich daremnych starań o maleństwo. Do
tej pory chodziłam po lekarzach, ale zawsze jakieś choróbska krzyżowały mi
plany i nie mogłam nak naprawdę rozpocząć żadnego leczenia. Teraz też nie
mogę bo koniec roku w pracy bo koniec studiów.... itp itd. Obiecałam sobie,
ze od lutego biorę się za siebie na 100%.
Ale dzisiaj mam inny problem. Do sierpnia wszystkie moje cykle wyglądały
podobnie. W czasie jajeczkowania pobolewały mnie jajniki, a przed miesiączką
miałam wilczy apetyt, bolał mnie brzuch i przede wszystkim miałam nabrzmiałe
piersi - bolały tak, ze nie mogłam leżeć na brzuchu. I to były wg mnie
normalne objawy. W siepniu coś mi się namieszało i pęcherzk nie pękł. Brałam
luteinę i dopiero po tym dostałam miesiączkę. Od tamtego momentu nie mam
normalnych objaów zbliżającej się miesiączki. Nic mnie nie boli - niiic.
Tylko pryszcze jak u siedemnastki mam niezmiennie ;o)
Dziewczyny napiszcie, czy kazdą z was bolą piersi przed okresem i czy tak ma
być. Czy to, ze mnie przestały boleć może być wynikiem zaburzeń
hormonalnych ??? Moze te moje pytania są banalne, ale męczą mnie od trzech
miesięcy.
kasia