Dodaj do ulubionych

Dzis w kościele list biskupa o zakazie in vitro

28.12.08, 13:09
Dowiedziałam się, że dzisiaj we wszystkich kościołach w Polsce, będą
ksieża czytać o metodzie in vitro. Nie wiem na jaki temat dokładnie
bo nie byłam , ale mam dzisiaj zamiar przejśc sie do kościoła i
posłuchać ludzi, którzy wogule nie mieli stycznosci z in vitro i nie
wiedzą jak duzo małazeństw cierpi z powodu braku dziecka.
Ach, szkoda słów.
Moze ktoś był już dzisiaj i moze się wypowiedzieć.
Obserwuj wątek
    • fabiankaa Re: Dzis w kościele list biskupa o zakazie in vit 28.12.08, 13:19
      Chyba chodzi o ten list
      www.kazania.pl/list-pasterski-episkopatu-polski-na-niedziele-swietej-rodziny-28-xii-2008/

      "Niestety, nikt nie może zagwarantować, że każde z oczekujących
      małżeństw będzie miało szczęście rodzić dzieci. Rozumiemy targające
      wami myśli i emocje. W imię odpowiedzialności za prawdę musimy
      jednak powiedzieć, że w żadnym wypadku nie jest moralnie dozwolone
      uciekać się do zapłodnienia „in vitro”. Bóg i tylko Bóg jest Panem
      życia. Dzieci są Jego darem, a nie jednym z dóbr konsumpcyjnych. Nie
      istnieje „prawo do dziecka”. Nie jest to opinia – jak czasami
      usiłuje się sugerować – Episkopatu Polski, ale zwyczajne nauczanie
      Kościoła Katolickiego, dawno już wyłożone w oficjalnych dokumentach."

      wrrrrrrrrrrrrrrrrr
      • batutka Re: Dzis w kościele list biskupa o zakazie in vit 28.12.08, 13:36
        no to dzis nie pojde do kosciola - nawet nie mam zamiaru sluchac glupot
        oszolomow - nikt mi nie bedzie wmawial, ze moja corcia to pomylka...
        a potem kosciol sie dziwi, ze ludzie od niego odchodza...nie ma sie co dziwic
        • bercia_25 Re: Dzis w kościele list biskupa o zakazie in vit 29.12.08, 11:55
          ja nie moge mieć dzieci,ale jeżeli bedzie mie stać na in vitro zrobie to bez wachania,i nie bede patrzyła na to muwi kościół!!!!!!!!!!!bo oni sie nie znają i nie wiedza co to jest być bezpłodnym
      • oska81 Re: Dzis w kościele list biskupa o zakazie in vit 28.12.08, 14:40
        ale się wzruszyłam, oni nas rozumieją!! chcą naszego dobra!
        przepraszam za złośliwość, ale jak słyszę, widzę coś takiego...

        bez komentarza
        • amoniaaa Re: oska 28.12.08, 15:33
          olej to, nie masz się czym stresować wink ja ich już dawno nie
          słucham. oni swoje a my swoje big_grin
    • weska3 Re: Dzis w kościele list biskupa o zakazie in vit 28.12.08, 21:26
      Jest mi tak niezmiernie przykro tego wszystkiego słuchać. Szczerze pozwiedzawszy, ze względu na to co głoszą jestem teraz na skraju odejścia od kościoła całkowicie. Nie potrafię pojąć jak mogą być tak nie czuli na to co małżeństwa przechodzą, czują i że dla niektórych par jest to jedyna metoda aby posiadac dziecko.
      A najbardziej mnie bolą takie dyskusje na forum i wyrażanie takiego zdania cyt" Skoro nie możecie mieć dzieci, to oznacza że przyroda uznała was za niepełnowartościowych genetycznie i nie chce waszego potomstwa. Nawiasem mówiąc dzieci z in vitro również tak jak ich jałowi rodzice nie będą zdolne do rozmnażania."
      Jak tak można? Mnie poprostu ściska w środku. Nikt z tych osób nie doświadczył tego uczucia i bólu.
      • dagmara-k Re: Dzis w kościele list biskupa o zakazie in vit 28.12.08, 21:39
        chyba czas odczytac w kosciele list nt wplywu abstynencji seksualnej na zdrowie
        psychiczne i niewypelniania planu bozego przez ksiezy w celibacie
        • edytka8080 Re: Dzis w kościele list biskupa o zakazie in vit 28.12.08, 21:57
          oni się wpierniczja tam gdzie ich nie potrzeba oni o sobie nie
          powiedzą ile jest wsród ksieży gejów o tym nikt nie muwi
          • bercia_25 Re: Dzis w kościele list biskupa o zakazie in vit 29.12.08, 12:03
            i że mają dzieci z parafiankami,o tym nie wspominaja!!!!!!!ja jusz dawno przestałam chodzić do kościoła bo niema tam sprawiedliwosci i pomocy tym bardziej!!!!!!!!!!!!!
        • rewolka404 Re: Dzis w kościele list biskupa o zakazie in vit 28.12.08, 23:20
          Dobry tekst Dagmara big_grin
        • bercia_25 Re: Dzis w kościele list biskupa o zakazie in vit 29.12.08, 12:00
          tak zamiast pomuc rodzinom które nie mogą mieć dzieci to lepiej im dokopać,i pomagać narkomanom żeby mogli na legalu ćpać w ciepłym miejscu.ludzie co jest grane!!!!!!!!!!!!!
    • rudakudlata Tiaaa 28.12.08, 23:09
      Normalnie nóż się w kieszeni otwiera. Bardzo mi się podoba stwierdzenie "Tylko
      Bóg jest Panwm życia". Wobec powyższego proponuję zamknąć szpitale, przychodnie,
      przestać leczyć a jak ktoś zachorzeje odmawiac zdrowaśki. Co za ciemnogród.
      Sorry ale jak coś takeigo słyszę i czytam to mi nerwy puszczają. Ale i tak
      uważam, że kościół będzie musiał wcześniej czy później zaakceptować in vitro,
      jak wiele innych rzeczy pzreciw którym się keidyś oburzał. Niestety jest to
      ostoja zacofania ale nawet zacofanie powoli wlecze się do przodu.
      • batutka Re: Tiaaa 29.12.08, 00:02
        skoro Bog jest Panem zycia, to znaczy, ze moja Ania, poczeta metoda invitro jest
        rowniez dzieki Niemu, bo gdyby nie chcial, to nie powolalby jej do zycia, nie
        pozwolilby na to, zeby byla na tym swiecie smile
        ja sie nie przejmuje ich gadka - po prostu tego nie slucham, szkoda nerwow
        • kolebeczka Re: Tiaaa 29.12.08, 11:31

          Moja mama wyspowiadala sie- jak to katolickim zwyczajem czesto bywa-
          "w moim imieniu" 2 miejscowosci dalej. No ze przystapilam do in
          vitro, a wystapilam z KK. Na to ksiadz: "ojej-jak mozna wystapic z
          KK- toz to nie do pomyslenia? Ja bym corce dal przeciez
          rozgrzeszenie..."

          Otoz Mamo droga- nie dziekuje Ci za wtykanie sie w moje zbawienie.
          Ani Ty ani ksiadz nie jestescie w mocy mi go zapewnic- jesli Bog tak
          zechce- to tak bedzie.
          I ksieze drogi- przykro byloby mi sie spowiadac z rzeczy, ktorych za
          grzech nie uwazam, bo to oznacza, ze cos mi pod sufitem sie wali.
          Jesli zycie powstaje- to czyja jest to zasluga?
          Rownie dobrze to my mozemy napisac list apostolski czy jakikolwiek
          inny- i przeczytac go Wam w kosciolach, seminariach duchownych, na
          KULu w najwieksze Swieta- ze Wasze brudy nas bola, ze Wasza obluda
          niejednego doprowadza do szalenstwa, jesli nie potrafi sie wyzwolic
          i szukac Boga poza KK.

          O tym temacie mowilismy juz raz na forum Religia.
          Chcialabym tylko zaznaczyc, ze niezwazanie rodzicow na to, co
          Kosciol kat. mowi i robi, chrzczenie dzieci z ukrywaniem ich
          metryczki wbrew doktrynie Kosciola- jest wysoce nieodpowiedzialne i
          zaklamane.
          I nie ma co sie na KK wsciekac, bo nikt nikogo w tej bandzie nie
          trzyma dzisiaj sila. Jezeli dobrowolnie skazuje sie wlasne dzieci-
          poczete w in vitro na partyzantke, jesli przyjmuje sie ponizenie
          jako rodzina, ktora w ostatecznosci siegnela po pomoc medycyny za
          cene niewykluczenia z watpliwej etyki klubu- to nie ma co krytykowac
          ksiezy.
          To Wy, rodzice, jestecie temu winni, ze nie potraficie sobie
          wyobrazic zycia bez ponizenia. I gwarantujecie je swoim dzieciom.
          KK jeszcze dlugo sie nie zreformuje- kto sledzi historie Kosciola
          przez wieki i zna chocby przypadek Galileusza, ktorego dopiero po
          300 latach zrehabilitowano, bo uwazal, ze Ziemia kreci sie wokol
          Slonca- no wiec jesli macie czas i ochote czekac nastepne wieki na
          zmiany- to Wasz wybor. Ja go, wybaczcie, nie rozumiem.
          Dopoki ludzie nie zaczna aktywnie wystepowac z KK jako znak protestu-
          nic sie w tych glowach nie zmieni. Wstapic powtornie zawsze mozna.
          A co sie stanie jesli Wasze dziecko bedzie homoseksualista?
          Przeciez lista nieludzkich pogladow KK nie konczy sie na in vitro...
          Dla mnie wystapienie Glempa w Czestochowie bylo poczatkiem do
          zrewidowania mojej eks przynaleznosci do KK: co mnie tak naprawde
          trzymalo lata w grupie, ktora ma piekne, operowe, spektakularne
          obyczaje (w wiekszosci bez jakiegolowiek sensu), natomiast milosc
          blizniego zna najwyzej z ksiag, w ponizeniu blizniego zas nie ma
          rownych.

          • bercia_25 Re: Tiaaa 29.12.08, 12:08
            przyszedł do mnie ksiądz po koledzie powiedziałam ze nie moge miec dzieci,na to on ale in vitro jest zabronione przez kościół,te dzieć to jakiś kosmos z tych zarodków.koniec gadki wzioł koperte i poszedł,tylko po kase przyszedł.
          • weska3 Re: Tiaaa 29.12.08, 13:51
            Wypisałaś się z KK? Jak to zrobić? Ja i mąż chcemy się wypisać, ale nie wiem od czego się zabrać. Nie chcemy sztucznie zawyżać statystyk ilości katolików w Polsce, przez co się zasłaniają, że jest ich aż tylu i chcą dyrygować naszym życiem.
      • cheritka Re: Tiaaa 29.12.08, 11:32
        rudakudlata
        To samo miałam na myśli, niech pozamykają wszystkie szpitale, no bo
        przecież dla nich wszystkie przeszczepy to też grzech, "jak mozna
        cos komus oddać?? przecież to Bóg stworzył dla ciebie i tylko
        ciebie, jak mozesz być pochowany bezwartościowy"
        Niech nikogo nie leczą tylko zaczną odprawiać obrzędy, acha i
        jeszcze brać za to kolosalne sumy, no bo przecież kościół jest taki
        biedny.
        Tak jak powiedziałaś ciemnogród nic więcej.!!
        • cheritka Re: Tiaaa 29.12.08, 11:43
          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,6104080,_In_vitro_to_produkowanie_dzieci__Polski_katolik_musi.html
          • dagmara-k Re: Tiaaa 29.12.08, 12:07
            www.tvn24.pl/1,251,8,51873395,139414111,5954907,0,forum.html
        • ochra do cheritki 29.12.08, 23:32
          Chyba jednak mylisz się tutaj, Kościół popiera dawstwo narządów.
        • gloomy2 Re: Tiaaa 28.01.09, 01:43
          Boze,jakie wy jestescie nienawiste...
          in vitro tez uwazam za niemoralne, a katolikiem nie jestem
          i zmartwie was,ale mam prawo tak uwazac,tak samo jak wy macie prawo wykonywac te
          zabiegi i uwazac ze jest to ok.wolnosc pogladow panuje.
          kosciol jako organizacja ma pewne zasady,bo miec musi,opiera sie na jakiejs
          moralnosci.in vitro nie akceptuje i o tym mowi i pisze w listach,jak sie z tym
          nie zgadzacie to wystapcie i juz.nikt wam nie kaze tam chodzic i do kosciola
          nalezec. ja nie chodze i zyje,ale nie znaczy to,ze musze krytykowac ich poglady.
          nie tylko kosciol katolicki ma zastrzezenia do in vitro i pogodzcie sie z tym.
          ku wyjasnieniu: kiedys (calkiem niedawno) papiez nawolywal katolikow do
          oddawania organow (na necie czytalem),wiec jak nie wiecie,jak jest to nie gadajcie.
          • m-a-la Re: Tiaaa 28.01.09, 09:46
            Nie rozumiem co tu robisz w takim razie gloomy2... Zabijasz czas w nudnej
            pracy...? To forum ma konkretny cel i jest przeznaczone dla osób z konkretnym
            problemem... Twoje uwagi są tu zbędne.

            Natomiast co do meritum, to mi już przeszła złość, rozgoryczenie, oburzenie...
            dokładnie w momencie kiedy uświadomiłam sobie, że jeszcze niedawno Kościół był
            przeciwko przetaczaniu krwi, transplantacjom, etc.... Ciemnota lub jakieś
            skostnienie... Kościół Katolicki taki jest, z czasem dochodzą do rozsądnych
            wniosków. Ja mam to w nosie. Nie będę się przejmowała, czymś czym nie warto
            sobie zaprzątać głowy. Zmądrzeją. A ja mam większe problemy.
            • gloomy2 Re: Tiaaa 28.01.09, 10:33
              wiesz kolo 1 w nocy to juz nie pracuje,zreszta poki co studentem jestem. a forum
              jest wolno dostepne,wszedlem,bo znajomi sie zastanawiaja nad in vitro i chcialem
              sie zorientowac,bo pytali ostatnio co mysle.
              Twoje uwagi co do kosciola tez sa zbedne,bo nie znasz sie na tym,a gadasz.jesli
              kosciol dla ciebie to ciemnota to nie chodz.ja nie chodze i zyje. skoro sie tak
              masz to w nosie to po co sobie tlumaczysz,ze jeszcze nie dawno to byli przeciw
              temu i temu...
              jak juz pisalem w innym watku,nie umiecie kulturalnie dyskutowac,jak ktos ma
              inne zdanie to wyzywacie...
              wiec nie mam z kim gadac,zreszta,to i tak nie moj problem,a znajomym znajde inna
              forme uzyskania informacji na temat in vitro...
              • m-a-la Re: Tiaaa 28.01.09, 11:08
                No przecież jesteś przeciwko... to jakie informacje są Ci potrzebne...? Z
                drugiej strony, skoro potrzebne Ci informacje, to znaczy że mało wiesz na ten
                temat... więc jak możesz być przeciwko czemuś o czym nie masz pojęcia...? I
                takie jest właśnie polskie społeczeństwo... Nie mają wiedzy w temacie, ale udają
                najmądrzejszych i głos podnoszą... To jest właśnie żałosne.

                Kwestia Kościoła nie była już do Ciebie... ale skoro się odzywasz, to ja Ci
                odpowiem. Po pierwsze czytaj ze zrozumieniem (choć to akurat kolejna przypadłość
                Polaków, a Ty jeszcze studiujesz, więc Ci wybaczam). Akurat na Kościele się
                trochę znam, a już na pewno bardziej niż Ty na IVF. Jestem katoliczką, a to że
                uważam Kościół w kilku kwestiach za ciemnotę niewiele zmienia. Jak już pisałam,
                początkowo przejmowałam się opinią Kościoła co do IVF, ale uświadomiłam sobie
                parę faktów i i już się tym nie przejmuję. Kościół zawsze był parę kroków do
                tyłu i raczej nic tego nie zmieni, trzeba to olać. Niekoniecznie wypisując się z
                niego, bo akurat tego ja nie zamierzam robić.
                Tak więc do edukuj się jeszcze i wróć jak ten problem dotknie Ciebie (choć Ci
                tego nie życzę, bo nawet w minimalnym stopniu nie zdajesz sobie sprawy jaki to
                wielki ból).
                Zapamiętaj też jeszcze jedną rzecz. Jak wchodzisz gdzieś zasięgnąć informacji,
                to uszanuj tych, od których możesz się czegoś dowiedzieć i nauczyć.
                • gloomy2 Re: Tiaaa 28.01.09, 11:53
                  zalosny nie jestem. jestem przeciwko,bo wlasnie sie poinformowalem,czym in vitro
                  dokladnie jest.najmadrzejszego nie udaje- wyrazilem tylko swoje zdanie na ten
                  temat i mam do tego prawo

                  niczego nie musisz mi wybaczac bo Twoja osoba jest mi obojetna. jesli jestes
                  katoliczka,to wlasciwie nie jestes albo taka dwulicowa,bo wyrazne jest
                  stanowisko kosciola katolickiego co do in vitro.jak ja powiedzialem ksiedzu moje
                  poglady (a byly nie az tak kontrowersyjne jak in vitro) to powiedzial,ze w takim
                  razie nijak mi do katolika,albo przyjmujesz cala wiare,albo nie. nie da sie
                  wybierac tylko tego co Ci pasuje,przykro mi.

                  ten problem mnie nie dotknie,bo ja nie chce miec dzieci. zaczynam kariere
                  zawodowa i nie bede mial czasu,jak chce dojsc tam,dokad daze.
                  i nie wiem,w ktorym momencie nie uszanowalem Was,dotnietych tym
                  problemem,powiedzialem tylko,ze jak dla mnie nie jest to moralne,tak samo jak
                  moj kolega mowi,ze sciaganie na egzaminach jest niemoralne. i czego tu sie od
                  was nauczyc,skoro jesli ktos powie,ze nie popiera in vitro,od razu jest wyzywany
                  od ciemnogrodow i klech...
                  mialem juz nie pisac tu,ale jak przeczytalem Twa wypowiedz to nie moglem sie
                  powstrzymac.
                  • m-a-la Re: Tiaaa 28.01.09, 12:08
                    Widzisz... nie potrafisz napisać nic merytorycznego...
                  • fabiankaa Re: Tiaaa 28.01.09, 13:21

                    gloomy2 napisała:

                    > zalosny nie jestem. jestem przeciwko,bo wlasnie sie
                    poinformowalem,czym in vitro dokladnie jest.

                    "się poinformowałem" - kto cie chlopcze jezyka polskiego uczył?


                    >jesli jestes
                    > katoliczka,to wlasciwie nie jestes albo taka dwulicowa,bo wyrazne
                    jest> stanowisko kosciola katolickiego co do in vitro.jak ja
                    powiedzialem ksiedzu moje
                    > poglady (a byly nie az tak kontrowersyjne jak in vitro) to
                    powiedzial,ze w takim
                    > razie nijak mi do katolika,albo przyjmujesz cala wiare,albo nie.
                    nie da sie wybierac tylko tego co Ci pasuje,przykro mi.

                    Jak na osobe, ktora nie jest katolikiem - całkiem mocno w ten
                    kosciol wierzysz i go bronisz.. dziwne.. jednak moherem mi tu
                    śmierdzi...

                    > ten problem mnie nie dotknie,bo ja nie chce miec dzieci. zaczynam
                    kariere
                    > zawodowa i nie bede mial czasu,jak chce dojsc tam,dokad daze.

                    ŚWIETNIE smile Wiec dlaczego wypowiadasz sie na tym forum, na forum
                    gdzie NAJWIEKSZYM pragnieniem jest dziecko? Nawet nie wiesz, co
                    znaczy pragnienie zostania rodzicem... twoje wypowiedzi są tym
                    bardziej żałosne i pozbawione sensu.

                    Nie interesuje nas chłopcze, czy uwazasz to za moralne czy nie.
                    Obchodzi nas to tyle, co zeszłoroczny śnieg. Nie robia na nas
                    wrażenia opinie Pieronków, Nyczów i innych batmanów, ktorzy myślą,
                    ze są nieomylni. Wiec twoje zdanie jeszcze mniej dla nas znaczy.
                    Do widzenia. I nie wracaj tu... nie potrzeba nam prowokatorów,
                    ktorzy swoimi postami zatruwają nam atmosfere... ot tak, jakbys bąka
                    w towarzystwie puścił... wink
                    • gloomy2 Re: Tiaaa 28.01.09, 13:35
                      i jak tu nie byc chamskim dla takiej osoby jak Ty,ktora nie ma za grosz kultury...
                      ale mimo wszystko,nie napisze czegos co od paru minut wciaz mi chodzi po
                      glowie,nie dobija sie lezacego...

                      nauczycieli od polskiego mialem dobrych,ale ostatnio bardzo malo czytalam po
                      polsku,wiec troche moglem zapomniec,a Ty taka nieomylna jestes?

                      do widzenia? ja nie chce sie z Toba widziec ani tym bardziej rozmawiac
                      zegnaj
                      • fabiankaa Re: Tiaaa 28.01.09, 13:56
                        gloomy2 napisała:

                        > i jak tu nie byc chamskim dla takiej osoby jak Ty,ktora nie ma za
                        grosz kultury...

                        Hmmm.. to ty zacząłeś chłpczyku niekulturalna rozmowe, w ktore
                        oceniales nas i nasze postepowanie, choc nikt cie o to nie prosił.


                        > ale mimo wszystko,nie napisze czegos co od paru minut wciaz mi
                        chodzi po glowie,nie dobija sie lezacego...

                        Leżącego? heehehehe.. ja siedzę, popijam sobie herbatke i śmieje sie
                        z twoim żałosnych wywodów i rzucania sie po forum, bez żadnego
                        argumentu czy wiedzy na temat smile))

                        > nauczycieli od polskiego mialem dobrych,ale ostatnio bardzo malo
                        czytalam po
                        > polsku,wiec troche moglem zapomniec,a Ty taka nieomylna jestes?

                        Nie, nie jestem nieomylna. Ale przynajmniej nie wchodze na fora,
                        gdzie nie znam sie na temacie i nie jestem mile widziana, nie
                        zakladam tam wątków prowokacyjnych i obrazliwych.

                        > do widzenia? ja nie chce sie z Toba widziec ani tym bardziej
                        rozmawiac
                        > zegnaj

                        och, "żegnaj", jak to strasznie zabrzmiało...

                        Nie będę tęsknić.. Idz sie uczyc, bo egzamin zawalisz i kariera ci
                        nie wypali... i jeszcze bedziesz sie musial wziąc za plodzenie
                        dzieci z nudów..
          • tekla12 Re: Tiaaa 28.01.09, 11:47
            gloomy2 napisała:

            > Boze,jakie wy jestescie nienawiste...
            urocze powitaniesmile
            > in vitro tez uwazam za niemoralne, a katolikiem nie jestem
            jaki aspekt in vitro uważaz za niemoralny?
            > kosciol jako organizacja ma pewne zasady,bo miec musi,opiera sie na jakiejs
            > moralnosci.
            kościół ma przede wszystkim problem z rozumieniem problemu ludzkiego
            rozmnażania i seksualności
            in vitro nie akceptuje i o tym mowi i pisze w listach,jak sie z tym
            > nie zgadzacie to wystapcie i juz.nikt wam nie kaze tam chodzic i do kosciola
            Jest zasadnicza różnica między wiarą w katolickiego boga a praktykowaniem
            katolicyzmu. Świadomi katolicy wiedzą, że papież nie jest nieomylny w sprawach
            interpretacji prawa naturalnego. Wiedzą również o dylematach papieża Pawła VI w
            kwestii uznania antykoncepcji za niedopuszczalną.
            > nalezec. ja nie chodze i zyje,ale nie znaczy to,ze musze krytykowac ich poglady
            > .
            > nie tylko kosciol katolicki ma zastrzezenia do in vitro i pogodzcie sie z tym.
            Można pogodzić się z zastrzeżeniami kk odnośnie in vitro, szczególnie, że pewnie
            za kilkadziesiąt lat się zmieni. Trudno natomiast pogodzić się z agresją kk,
            który ustami swoich biskupów mówi, że in vitro to wyrafinowana aborcja a
            pierwowzorem dziecka z in vitro jest Frankensztejn
            > ku wyjasnieniu: kiedys (calkiem niedawno) papiez nawolywal katolikow do
            > oddawania organow (na necie czytalem),wiec jak nie wiecie,jak jest to nie gadaj
            > cie.
            Za jakiś czas będzie nawoływał do oddawania zarodków do adopcji i zakładania
            prezerwatywy chroniącej przed AIDS. Był czas, kiedy oficjalne stanowisko KK
            zakładało, że zarodek staje się człowiekiem dopiero w 40 dniu życia.
    • mrs.g Re: Dzis w kościele list biskupa o zakazie in vit 29.12.08, 14:35
      I to jest wlasnie jeden z powodow, dlaczego nie chodzedo kosciola i
      zatczam bledne kolko. Tj nie chodze, bo sie wnerwiam. Nie moge miec
      dziecka i tlumacze sobie ze Bog mnie ukaral, bo do kosciola nie
      chodze. Ale nadal nie chode.
      Sluchalam w widomosciach czesc kazania. Wiecie, teraz beda nam
      polecac adopcje. Zgadzam sie, szkoda dzieciakow w Domach Dziecka.
      Chyba kazda z nas, powiedzialaby, ze wezmie dziecko jezeli bedzie
      jej dane miec swoje. Dlaczego niby, nie jest mi dane mec wlasne
      dziecko???????????????
      • rudakudlata Re: Dzis w kościele list biskupa o zakazie in vit 29.12.08, 22:34
        Wiesz, z tymi adopcjami nie jest tak prosto. Po 1 to długo trwa zanim sie
        "otrzyma" dziecko, sprawdzania, testy, kontrole. In vitro jest 100 razy
        prostrze. Inna sprawa nie każdy ejst w stanie pokochac cudze dziecko, ja np nie
        czuję się na siłach, u mnnie działa prawo krwi, kto z mojej rodziny i z mojej
        krwi mam zupełnie inny stosunek niż do obcego jakby nie było dziecka. Nie jestem
        z tych kobiet co to "wszystkie dzieci kochają i uwielbiają". I jeszcze jedna
        sprawa, adoptowac też można do pewnego wieku, gdybym ja się zaczęła teraz z
        facetem starać to zanim by mi przyznano dziecko przekroczyła bym wiek
        dopuszczalny do adopcji. W sumie kretyńskie bo naturalnie można zajść i urodzić
        i podobno do 45 a adoptowac do 40.
        • mrs.g Re: Dzis w kościele list biskupa o zakazie in vit 30.12.08, 08:13
          Wlasnie jak mozna zmusic do kochania obcego czlowieka.Ja zaczelam
          juz powoli myslec, ze moze jest to wyjscie. Moj maz odpowiedzial
          wprost, ze nie jest w stanie. Co mam zrobic. Przeciez nikogo nie
          zmusze do milosci.
    • poli77gw Re: Dzis w kościele list biskupa o zakazie in vit 29.12.08, 15:56
      To ze KK glosi takie a nie inne poglady to jego sprawa, ma takie prawo, w inny
      sposob niz my rozumie dobro jednostki. Tego prawa chyba nikt nie kwestionuje.
      Kto ma ochote to chodzi i slucha, a kto nie to nie. Jednak to ze prawo w
      panstwie swieckim jest ustanawiane zgodnie z nauka kosciola to jest prawdziwy
      skandal!!
      Ja mam tylko nadzieje ze politycy sie opamietaja i projekt ustawy bioetycznej
      Gowina pojdzie w niepamiec. Za rok bedziemy to wspominac jako malo zabawny
      "zryw" jednego Pana.

      Przyszedl mi do glowy jeden pozytywny skutek tego co robi KK, gdyby in vitro
      bylo refundowane (licze ze tak bedzie) to podejrzewam kliniki ktore
      przeprowadzaja ten zabieg nie mialyby mozliwosci sprostac zapotrzebowaniu, a tak
      czesc ludzi po prostu zregzygnuje zeby byc w zgodzie z nauka Kosciola Katolickiego.
      • amoniaaa Re: Dzis w kościele list biskupa o zakazie in vit 29.12.08, 23:17
        popieram że każdy ma prawo myśleć zgodnie ze swoim sumieniem,
        kościół katolicki nie może głosić innych poglądów..
        ja jestem osobą mocno wierzącą ale gadka kościoła w tym temacie też
        jest dla mnie ciężka.
        jednakże chcę zaznaczyć że w naszym kraju nie mieszkają tylko
        katolicy i kler nie powinien się wtrącać w ten temat!!!!!

        a co do refundacji in vitro to z tego co się orientuję to
        dofinansowanie ma być do leków a nie do samego procesu in vitro...
        czyli wywołanie jajeczkowania jest leczeniem niepłodności wg mnie.
        bo słyszałam jak durni politycy z pis-u mówili że to nie jest
        leczenie i jest to bezcelowe i bez sensu ;/ a kto się wypowiadał???
        pani Jolusia - stara, bezdzietna narzeczona pana ex premiera karła,
        jakiś tam jeszcze oszołom i jakiś ksiądz...
        • mrs.g Re: Dzis w kościele list biskupa o zakazie in vit 30.12.08, 08:15
          Wstyd mi za caly ten PIS. Pamietamjak kiedys popieralam kaczynskich.
          ech
          • rudakudlata Re: Dzis w kościele list biskupa o zakazie in vit 30.12.08, 08:38
            Ja nigdy, to były dla mnie oszołomy a na widok Kaczyńskich mam odruch wymiotny.
            Poza tym nic mnie tak nie wnerwia jak wypowiadanie się o kwestiach dzieci,
            aborcji i zapłodnień itp księży, facetów i bezdzietnych starszych panien. Akurat
            te osoby które nie mają o tym zielonego pojęcia i o tym co czuje bezdzietne
            małżeństwo starające się bez skutku. Gadaj ze ślepym o kolorach.
    • lubie_gazete Re: Dzis w kościele list biskupa o zakazie in vit 30.12.08, 08:23
      Domy dziecka zapraszają,a jak jedna laska napisała,że nie pokochałaby cudzego
      dziecka bo prawo krwi-to pytam,a na jakiej zasadzie kocha pani męża,przecież nie
      macie wspólnej krwi?
      I co z kobietami,którym podmieniono dzieci (bliźniaczki) po porodzie-one nawet
      nie zauważyły,a niby "prawo krwi",a kochały.
      Drogie panie mniej egoizmu,dziecko to dziecko,tak samo zbudowane,te same
      ręce,nogi i potrzeba miłości.
      A do tej pani co narzeka,że tylko do 40 lat- a jakby pani zaczęła procedurę
      adopcji wcześniej a nie jak tutaj niejedna kobieta 15 lat "leczyła" niepłodność
      to już pewnie dawno miałaby pani w domu dziecko,ale to pani wybór.
      • rudakudlata Re: Dzis w kościele list biskupa o zakazie in vit 30.12.08, 08:44
        Akurat męża nie mam smile Co innego miłość do faceta a co innego miłość do obcego
        dziecka proszę pana.
        Haha akurat, bajek się pan naczytał, ile takich podmienień było i kiedy? I skąd
        wiesz co czuły te kobiety i czy nie miały przeczuc? Ale dziecko to dziecko,
        kochać trzeba. A o depresji poporodowej to ty słyszał?
        A co do tego kiedy procedura adopcyjna i czy w ogóle to niech się pan sam za
        siebie wypowiada a nie za innych, adopcja nie ejst przymusowa i nie każdy się
        widzi w roli matki cudzego dziecka jak już napisałam wyżej. O granicy wieku
        adopcji napisałam dla nieuświoadomionych że to wszystko nie ejst takie proste. A
        "trzeba było" i "co by było gdyby" to są rady do kitu proszę pana. Ja w każdym
        razie adoptować nie zamierzam. Ja też z płodnością kłopotów nie mam.
      • weska3 Re: Dzis w kościele list biskupa o zakazie in vit 30.12.08, 08:52
        Drogi panie!A ile to w życiu pan zaadoptował dzieci? Jeśli pan zaadoptuje choć jeno to może będę się liczyć ze zdaniem takiej osoby.
        • rudakudlata Re: Dzis w kościele list biskupa o zakazie in vit 30.12.08, 09:23
          Dokładnie. To co napisałam wcześniej - najwięcej do powiedzenia mają ci, którzy
          nie mają zielonego pojęcia o temacie smile Typowe.
      • donata72 Re: Dzis w kościele list biskupa o zakazie in vit 30.12.08, 09:05
        buhhhhaaaaa to mogl napisac tylko facet!!1ktory niebedzie mial nigdy
        swojego dziecka!!!adoptowac w zyciu bysmy sie niezdecydowali oboje
        podziwiam wszystkich ktorzy to robia jabym wolala niemiec a to ze
        zrobilam ivf bo chcialam sprobowac i udalo sie za pierwszym razem i
        mam pieknych dwoch chlopcow to jezeli ten bog istenieje to chwala mu
        na za to ze sie udalo to kazdej z nas decyzja co zrobi i zaden rzad
        czy kosciol niemoze nam w tym przeszkodzic tak mnie wpienia to cale
        zamieszanie!!!zreszta moj tesciu katecheta bidny myslal ze kosciol w
        koncu zaakceptuje ivf a tu dupa blada i bedzie bidny dalej zyl w
        wielkim grzechu!!!!naszczescie koacha nasze dzieci dodam oczywiscie
        ze tylko on ma z tym problem no coz ciemnogrod
        • kolebeczka Jesli ktos chce wystapic z KK 30.12.08, 12:14

          to podaje link: www.apostazja.info/


          Ja mialam na emigracji prosciej- to sie robi jednym papierkiem w
          urzedzie miasta, ale nawet w Polsce to nie az takie trudne,
          jesli naprawde chce sie zyc w zgodzie ze soba i sumieniem.
          Wstapilam do kosciola ewangelickiego.
          • dagmara-k Re: Jesli ktos chce wystapic z KK 30.12.08, 13:59
            kolebeczko, skoro to takie proste to po co racjonalisci pisza listy w buncie
            przeciw utrudnieniom?
            • kolebeczka Re: Jesli ktos chce wystapic z KK 30.12.08, 14:58
              Dagmaro- o tym tez dyskutowalismy raz w temacie Religia.
              Wiem, ze wiele osob to zrobilo.
              Niektore mialy latwa droge, inne- ich historie graniczyly z horrorem
              i byly ostatnia szansa kaplanow na totalne upokorzenie.
              Wiele osob bralo urlop i dluga podroz w rodzinne strony.
              Kazdy musi zdecydowac jak zwykle za siebie, czy na to idzie.
              Sa tacy, dla ktorych polskie utrudnienia w apostazji sa wyzwaniem.
              Ja po prostu mysle, ze zycie w prawdzie jest tego warte.
              Zreszta - "nikt nie powiedzial, ze bedzie nam latwo"...
              • dagmara-k Re: Jesli ktos chce wystapic z KK 03.01.09, 09:58
                ja zyje w prawdzie. oni zyja w nieprawdzie liczac mnie do tych swoich ponad 90%.
                ktorys widzial mnie w kosciele albo podczas koledy ze mnie licza? jestem
                ochrzczona, mam na to papier i zapis w ksiegach, wiec taka jest prawda. od lat
                nie ma zadnego zapisku o tym zebym pojawila sie w kosciele albo kosciol u mnie z
                innej okazji niz slub znajomego lub zwiedzanie.
          • weska3 Re: Jesli ktos chce wystapic z KK 30.12.08, 14:36
            strasznie długa droga i niepotrzebne dyskusje i kłótnie z księdzem uncertain Wiem jaki jest nasz ksiądz, chyba pójdę tam z dyktafonem;> Powinno się pójść, podpisac papier i juz, a tu jakiś świadków trzeba ciagać ze soba, a ja nie chcę nikogo ciągać.
            Dlaczego katolicy mówią nam co jest moralne a chrzczą dzieci, które są niczego nie świadome i cyk pyk jesteśmy katolikami, bach, 90% w Polsce jest katolików, więc należy im zakazywać i nakazywać. Gdzie tu jest moralność?. Przecież jest wiele wiar i każdy tak samo mocno wierzy w swojego boga.
            • kolebeczka Re: Jesli ktos chce wystapic z KK 30.12.08, 15:10

              Widzisz ten polski wymysl ma swoj cel- wzbudzenie wstydu w tak
              intymnej w koncu sprawie jaka jest wiara. Stad pomysl swiadkow.
              Polski Kosciol wie, ze ludzi wlasnie ten punkt odstrasza, bo
              zyja...na pokaz, bo boja sie opinii otoczenia.
              Tak naprawde wiele osob nie wyobraza sobie samotnosci po apostazji-
              wszyscy wokol przeciez deklaruja, ze naleza. Wydaje mi sie- ze w
              odroznieniu od dawnych czasow, gdy innowierstwo karano stosem, mamy
              dzis komfortowa sytuacje. Ja bym sie w momencie apostazji w
              kancelarii nie wstydzila powiedziec ksiedzu, ze a propos, ale ta
              forma ze swiadkami uchybia godnosci ludzkiej, o ktora KK
              teoretycznie walczy i pokazuje jak bardzo kosciol ukochal sobie
              forme psychicznego terroru.
      • coldsong Re: Dzis w kościele list biskupa o zakazie in vit 31.12.08, 09:19
        Jesteśmy z mężem w trakcie procedury adopcyjnej. W naszym ośrodku
        czeka jeszcze ponad 70 par z zeszłego roku (z kwalifikacjami). W
        najbliższym czasie rozpocznie szkolenia kolejnych 20 par. To nie
        jest tak, że niepłodne pary nie chcą się decydować na adopcję, czy
        się jej boją. Niestety jest więcej chętnych niż dzieci...sad Nie
        wiem, ile będziemy czekać, może tak długo jak długo się
        leczyliśmy....., mimo wszystko nie zrezygnujemy.
        Adopcja jest jednym z rozwiązań, ale jeśli będzie tylko jedynym to
        bedzie nas coraz mniej na świecie - na świecie, w którym mamy się
        przecież zgodnie z Pismem Świętym rozmnażać.
        Nie jest też prawdą, że in vitro nie leczy niepłodności, w przypadku
        endometriozy (która jest jedną z najważniejszych przyczyn
        niepłodności u kobiet) właśnie ciąża pozwala zatrzymać rozwój
        choroby i odzyskać płodność.
        To Bóg decyduje o tym, czy powstanie i urodzi się człowiek z in
        vitro, czy nie. Nie małżeństwa, które poddają się tej procedurze,
        czy ginekolog. Jeśli Bóg tego nie chce, zarodek nie będzie się
        rozwijał, nie dojdzie do implantacji, lub dojdzie do poronienia w
        jakimś momencie ciąży. Dokładnie tak samo jak w trakcie
        niekontrolowanych cykli u kobiet (obumieranie zarodków), czy w
        przypadku uzyskanych naturalnie ciaż (poronienia).
    • olsza7 Re: Dzis w kościele list biskupa o zakazie in vit 30.12.08, 21:36
      Pomimo moich prywatnie mieszanych uczuc co do in vitro, jestem
      wdzieczna, ze mam ta opcje - jezeli w przyszlosci zmienie zdanie to
      moge z niej skorzystac. I kij w ucho panom w czarnych sukniach.
      Amen.
      • luliczek78 Re: Dzis w kościele list biskupa o zakazie in vit 30.12.08, 21:58
        byłam,słyszałam. Jako para starająca się ponad 2 lata po 4 IUI i bez
        stwierdzonej przyczyny poszłam,aby usłyszeć słowa pocieszenia. No i
        było tam jedno zdanie - jak ktoś słyszał, będzie wiedział. No ale po
        po zdaniu że nie należy się posuwać do in vitro łzy mi stanęły w
        oczach. Jestem w trakcie stymulacji do IVF, dobrowolnie nie
        zrezygnuję - bo jak w liście było napisane całe nasze zycie kręci
        sie wokół tematu dziecka i być moze macierzyństwo bedzie nam dane.
        Nie wierzymy w ksiedza - wierzymy w Boga. Jeśli są dzieci z in vito
        to pewnie Bóg tak chce. Proponuję kierować się zdrowym rozsądkiem i
        wiarą. Czy irytacja tym czytaniem służy naszemu zdrowiu? chyba nie -
        ale jeśli bedzie mi dane zostać mamą ,,stanę w kolejce" aby
        uświadamiać innym jak bardzo jest to dla nas ważne, teraz nie chcę
        sie denerwować.Mimo to - modlę sie o nasze maleństwo!pozdrawiam
      • weska3 Re: Dzis w kościele list biskupa o zakazie in vit 31.12.08, 07:44
        No właśnie nie o końca tak jest jak mówisz. Kościół nakazuje i zakazuje a politycy oczywiście kiwają głową ciągnąc za nim drogę. Już jest przygotowana ustawa o in vitro.
    • nihiru Re: Dzis w kościele list biskupa o zakazie in vit 02.01.09, 19:12
      Byłam na tym kazaniu, i pierwsze co muszę powiedzieć to to, że na temat invitro
      były tam dosłownie trzy zdania, z całego, dziesięciominutowego kazania. cała
      reszta była po prostu o rodzinie.

      A co do stanowiska kk - no cóż, rozumiem z czego ono wynika, w sumie doceniam
      ich konsekwencję w głoszeniu poglądów (w końcu, gdyby byli tak cyniczni jak
      większość z Was uważa, to mówiliby to, co ludzie chcą usłyszeć, żeby im wierni
      nie odchodzili ze wspólnoty, prawda?).

      ja również uważam, że jak Bóg będzie chciał to IVF się uda.

      a w chwili obecnej jesteśmy z mężem na etapie dyskutowania, na którą opcję się
      zdecydować: adopcja czy invitro. chwilowo ja się skłaniam ku adocji. będziecie
      się śmiać, ale do IVF zniechęca mnie obraz igły przekłuwającej jajeczko. uważam
      ze jest to okropnesmile


      ------------------------------------
      Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba!
      • aurita Re: Dzis w kościele list biskupa o zakazie in vit 02.01.09, 21:09
        nihiru ale ta igla przebija jajeczko tylko przy ISCI wink Jezeli maz ma dobre
        zolniezyki to wymieszaja jedno i drugie i juz wink

        W IVF jest masa innych okropnosci: ja najgorzej wspominam latanie po aptekach w
        poszukiwaniu menopuru. NIGDZIE nie bylo a ja bylam w trakcie stymulacji, byla
        noc, padal snieg, pol Mokotowa nie mialo pradu (nie dzialala apteka gdzie zawsze
        byl menopur)... horror...
    • ixik Re: Dzis w kościele list biskupa o zakazie in vit 03.01.09, 23:58
      chyba będę jedyna w swojej opinii ale ja się zgadzam z Kościołem. Nie możemy
      mieć z mężem dzieci i tylko my wiemy jakie to jest cierpienie. Tak jak większość
      z Was pragnę własnego dziecka, takiego co mi się będzie ruszało w brzuszku i
      takiego co urodzę sama nawet w największych bólach. Nie wiem czy potrafię
      pokochać obce, ale życia bez dzieci sobie nie wyobrażam.
      Jednak na in vitro się nie zdecyduję. Nie w takiej formie jak jest teraz. Może
      za jakiś czas medycyna posunie się tak daleko że nie będzie wywoływało to
      moralnych dylematów, może wtedy będzie już dla nas za późno.
      Tu nie chodzi o to co sobie wymyślają biskupi ale o moje własne odczucia. Dla
      mnie zarodek to dziecko - zwłaszcza że kilka takich straciłam i było to dla mnie
      cierpienie z poronienia. Nie chcę w imię istnienia własnego dziecka narażać na
      stracenie innych moich dzieci, nie chcę żeby były zamrażane ani kiedyś zabijane,
      kiedy nie będzie mnie stać na opłacenie utrzymywania ich przy życiu.

      Uważam że dofinansowanie tak, ale dla badań, aby ta metoda stała się kiedyś w
      pełni humanitarna.

      Przepraszam tych których uraziłam, nie było moim zamiarem krytykowanie osób
      stosujących tę metodę, bo wiem co przeżywacie.
      • fogito Re: Dzis w kościele list biskupa o zakazie in vit 04.01.09, 08:38
        Ta metoda juz jest humanitarna. Możesz wybrać opcję in vitro na
        cyklu naturalnym i masz wtedy tylko jeden lub dwa zarodki, ktorych
        nie zamrażasz, jeśli to akurat jest dla ciebie problemem.
      • 21.gazeta.pl Re: Dzis w kościele list biskupa o zakazie in vit 04.01.09, 10:42
        rozumiem wątpliwości tych, którzy bardzo są związani z KK(pojawiła
        się tu 1-2 takie opinie), ale uważam za niemoralne, że w imię swojej
        religii chcecie kształtowac prawo w naszym państwie.Ja nie jestem
        katoliczką i mnie moja religia in vitro nie zakazuje, co więcej
        uważam, że jest to bardzo humanitarna metoda i jej rozwój jest dla
        niektórych wielką szansą. Jeśli chcecie życ z nakazami swego
        kościoła-nie widzę przeszkód, możecie starac się o adopcję-albo
        stworzyc rodzinę zastępczą( bo adopcja wcale nie jest taką łatwą
        sprawą i może ciągnąc się latami, a też są ograniczenia wiekowe)albo
        pozostac parą bezdzietną. Chociaż z moich obserwacji wynika, że
        bezdzietni nie z wyboru-z czasem gorzknieją i przestają lubic
        wszystkich wokół.
      • dagmara-k Re: Dzis w kościele list biskupa o zakazie in vit 04.01.09, 12:58
        3 lata temu mowilam tak samo jak ty, pozniej zmienilam zdanie, ze owszem,
        podejde do icsi, ale po swojemu, wydam pieniadze na mniejsza szanse, zaplodnimy
        tylko dwa zarodki, bo mam tak jak ty, ze bardzo mysle o tych zarodkach ktore
        zostana i nie chce zeby zostaly w klinice. nikt nikomu nie broni zrobic tego po
        swojemu, nikt nie zmusza do stworzenia 15 zarodkow (co dla wiekszosci jest malo
        osiagalne). chociaz ty chyba myslisz nawet o tych ktore powstana i sie rozpadna
        przed transferem. zmartwie cie troche, moziwe ze nawet nie wiesz ile takich
        zarodkow rozpadlo sie w twoim ciele jeszcze przed implantacja. zastanopwmy sie
        nad tym co to jest poczecie. czy to jest polaczenie gamet czy zagniezdzenie zarodka?
        • dagmara-k Re: Dzis w kościele list biskupa o zakazie in vit 04.01.09, 13:01
          Tydzień po zapłodnieniu w środku grupy komórek pojawia się wgłębienie, które
          nazywa się blastocystą. Przez 2, 3 dni unosi się ona w macicy i następnie osadza
          na ściance. Kiedy blastocysta zagnieździ się już na dobre, zapłodnienie czyli
          poczęcie jest ZAKOŃCZONE.

          nie mozna wiec mowic o ochronie zycia poczetego w kontekscie in vitro, bo
          niezagniezdzona blastocysta nie jest zyciem poczetym. jeszcze.
          • gocha500 Re: a slyszalyscie ostatnie nowiny??? 28.01.09, 09:29
            wiem nie dotycza one invitro ale tego ze kseza chca sie hajtac i
            miec rodziny i dzieci!!!!!to co sobie to moga robic udogodnienia
            lamiac przy tym przykaz z biblii a parom zabraniaja ivf????!!!!szok
            po prostu!!!!niech te czarne cioly spojrza najpierw na siebie cooni
            wyprawiaja i kim sa a nie osadzaja nieplodnych ludzi i nie zakazuuja
            im szczescia bo sami tez jak widac daza do szczescia!!!!!!
            • kolebeczka Re: a slyszalyscie ostatnie nowiny??? 28.01.09, 09:56
              To cudowne nowiny! Wolnosc a nie obowiazek celibatu kwitly u zarania
              chrzescijanstwa, zafalszowanego przez narastajaca Sw.Tradycje KK,
              ktory sie przez wieki pogubil w temacie "RODZINA". Czas rozsuplac,
              bo sie koscioly wyludnia i poprzerabiaja je chocby na instuty
              leczenia nieplodnosci. Dzis wiecej ludzi potrzebuje potomstwa niz
              potepienia. Takie prawa rynku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka