Dodaj do ulubionych

Zaraz wybuchnę!!!!!!!

08.11.03, 19:54
dziś mam 20 dc. od 16 biorę lueinę, a ponadto od 3 tyg przyjmuję Hormeel S i
Castagnus. Ciągle chodzę zdenerwowana, non stop szukak pretekstu do kłótni,
wszyscy i wszystko mnie denerwuje. Czy to może być związane z lekami, ktore
biorę? a może szukać dobrego psychiatry, bo mam mordercze instynkty wobec
bliskich.objawy nasiliły się jakieś parę dni, tak jakby od momentu
przyjmowania luteiny, ale nie wiem, czy to nie zbieg okoliczności.pomózcie!
Obserwuj wątek
    • zibi62 Re: Zaraz wybuchnę!!!!!!! 08.11.03, 23:06
      to znowu ja, ktoś mi pomoże?
      • piegoosek Re: Zaraz wybuchnę!!!!!!! 08.11.03, 23:38
        czesc Zibi!! biedaku! trzymaj sie, nie daj sie tym nerwom!! wink
        mozliwe, ze wszystkie te leki do kupy tak na Ciebie dzialaja!! jak bralam
        utrogestan czyli cos jak luteina (rowniez progesteron) nie mialam nigdy takich
        objawow! ale jest mozliwe, ze sytuacja dziala na Ciebie w ten sposob (czekasz
        na cud pewnie wink) no i te leki, ktore maja w koncu na pewno jakies skutki
        uboczne! ja czulam sie jedynie ciezsza, tak jakby ten lek powodowal
        zatrzymywanie wody w organizmie, no a co za tym idzie: ciezsza-grubsza-mniej
        atrakcyjna-zla smile cos w tym chyba jest wink
        ne daj sie!! bedzie dobrze!! zajmij sie czyms przyjemnym, nie wiem, ja akurat
        szlifuje sciany w kuchni, zaplanowalam maly remont, facet polozyl kafle,
        zafugowal i sobie poszedl, wiec teraz musze zrobic reszte! nie mam czasu byc
        zla wink moze jakas ksiazka, moze przesadz kwiatki (to bardzo uspokaja), moze
        zakupy! usmiechnij sie do siebie, do bliskich! przytul meza! idz na spacer,
        zobacz jaka jesien moze byc piekna! ostatnio jechalam przez las, drzewa tam
        zgubily juz wszystkie liscie, liscie lezaly na ziemii, przybraly pomaranczowy
        kolor!! taki pomaranczowy dywan! cud, mowie Ci!!
        wycisz sie!
        powodzenia!!
        piegoosek
    • Gość: Magdaaa Re: Zaraz wybuchnę!!!!!!! IP: *.aster.pl / 10.71.8.* 09.11.03, 11:17
      Też biorę luteine. I tez zyję jakbym połknęła granat. Gigantyczne napięcie
      przedmiesiączkowe. staram się jak najczęściej relaksować, oddaje się zajęciom
      które wciągają...to trochę pomaga. jestem kilka dni po transferze embrionów i
      umieram z niepewnosci - udało się czy nie. zaciskam ząbki i staram się myśleć
      pozytywnie, nabrać dystansu a może nawet zapominać o całej sprawie. To
      bardzo trudne ale psychike można trochę oszukać. Powodzenia!
      • Gość: vikas Re: Zaraz wybuchnę!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.acn.pl 09.11.03, 12:46
        Wutaj Zibi wyluzuj,odpręż się taki stan
        nie trwa wiecznie.Mówię tak bo sama to przechodziłam.
        Wiecznie nic mi nie pasowało.Wszyscy i wszystko
        było nie tak.Chciało mi się płakać z byle powodu
        jakby wszystko sprzysięgło się przeciw mnie.
        U mnie trwało to tak ze dwa cykle, a potem
        przeszło.Wiesz tak pewnie musi być dopóki organizm
        się nie dostosuje i potem jest ok.Pozdrowienia
        • Gość: Paola Re: Zaraz wybuchnę!!!!!!! IP: *.daminet.pl 09.11.03, 13:13
          Ja w momentach oczekiwania na odpowiedni moment do zrobienia testu, też bym
          wybuchła....ale to do niczego nie prowadzi. Specjalnie na te dni planuję
          jakieś zmiany w domu, kupuję firanki, zasłonki, wczoraj pomalowałam jedną
          ścianę na zupełnie inny kolor i jest ok. Trochę zapominam o tym, że wciąż
          staramy się o dzidzi. Ale może właśnie to pomoże. O tym co mówił Piegooosek z
          przesadzeniem kwiatków to też bardzo dobry pomysł. Wiesz takie zmiany w domu
          poprawiają nastrój, zajmują psychikę, a co w moim przypadku: jak się nie uda z
          dzidzi to nie mam tak doszczętnie podłego humoru, bo właśnie cieszą mnie owe
          zmiany-na przykład niebiesko żółty pokój-jak w bajce.
          • zibi62 Re: Zaraz wybuchnę!!!!!!! 09.11.03, 13:19
            dzięki kochane! na was to zawsze można liczyć! Dziś jakby lepiej, mam nadzieję,
            że to nie cisza przed burzą!mąż jut tak nie denerwuje, pies też jakby
            spokojniejszy, pogoda też ładniejsza.......zobaczymy na jak długo. jak na razie
            to nic innego nie robiłam jak kłósiłam się z męzem, by go za chwilę
            przepraszać. złoty człowiek, że jeszcze nie złożył pozwu o rozwód.zajęcie
            wyciszające znalazłam, cały czas siedzę przed kompem. nie mam siły by się
            oderwać i zrobić obiad albo uzupełnić papiery.no ale dziś, to wszyystko
            nadrobię. Dzięki jeszcze raz!!!!!!!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka