Dodaj do ulubionych

Działanie uboczne Parlodelu

26.01.02, 18:45
Ostania przeczytałam w gazecie (nie "Wyborczej"), że pojawiły sie doniesienia o
szkodliwych dla zdrowia skutakach stosowania preparatu Parlodel obniżającego
poziom prolaktyny. Jestem tym żywo zainteresowana gdyż stsowałam parlodel i z
pewnością będe miała konieczność zbijania tego hormonu.Tym bardziej, że
nienajlepiej znosiłam ten lek.
Bardzo proszę o wszelkie informacje. Dodam, że jest on dostępny w naszych
aptekach.
Obserwuj wątek
    • Gość: Hathor Re: Działanie uboczne Parlodelu IP: *.avamex.krakow.pl 27.01.02, 20:11
      Rzeczywiscie znalazlam swego czasu forum (amerykanskie) gdzie dziewczyny
      ostrzegaly przed braniem parlodelu (bromergon) w czasie ciazy (wady plodu).
      Znam osobiscie dziewczyne ktora brala go cala ciaze (1/2 tab) i dzidzius jest
      zdrowy. Po przeczytaniu ulotki mozna sie niezle zestresowac ale po paru dniach
      przyjmowania organizm sie przyzwyczaja i jest lepiej.
    • Gość: DeDe Re: Działanie uboczne Parlodelu IP: 10.10.1.* 28.01.02, 11:12
      Ja również słyszałam od lekaza o kobietach, które przez całą ciążę musiały
      przyjmować Bromergon.
      Sama biorę go kilka lat z przerwami, a lekarka twierdzi, że groźniejsze dla
      mnie byłoby zbyt wczesne przerwanie przyjmowania Bromergonu niż dla dziecka to,
      że mogłabym brać go przez kilka pierwszych tygodni ciąży.
      Ulotki chyba muszą ostrzegać ciężarne kobiety przed wszystkim wink))
      D.
      • Gość: asiaw Re: Działanie uboczne Parlodelu IP: 212.160.138.* 28.01.02, 11:20
        Ja brałam Bromergon i czułam sie okropnie tragedia, kłopoty z oddychaniem
        wymioty. Potem dostałam Parlodek i nie było żadnych skutków ubocznych z
        wyjątkiem ceny hi,hi strasznie drogi w porównaniu z Bromergonem
      • Gość: Muszelka Re: Działanie uboczne Parlodelu IP: *.wi.tuniv.szczecin.pl 28.01.02, 11:31
        Dziewczyny,
        Parloder i Bromergon najlepiej brać przed samym zaśnięciem. Wtedy "wyrzut" jego
        składników nastepuje w nocy i nie ma praktycznie żadnych dolegliwości.
        Natomiast pamiętam jak stosowalam to w srodku dnia...zawsze kończylo się
        okropnymi wymiotami.
        A czy stwierdzono u Was, dlaczego jest taka wysoka prolaktyna? Czy bierzecie
        obok inne leki hormonalne?
        Ja niejako przypadkiem trafilam na konsultacje do endokrynologa i dowiedzialam
        sie, że moje wyniki hormonalne, które naprawde nieznacznie odbiegaja od normy
        (mam na mysli tylko prolaktyne) są po prostu nieprawidłowe i mogą rzutowac na
        wszystko. Przy okazji poziom TSH- hormonu tarczycy w wys. 3,46 mimo, że norma
        jest od 0,4 do 4,0, jest zły. Zrobiono mi od razu usg tarczycy i okazalo sie ze
        mam rozlegle ogniska zapalne na niej i ide w kierunku niedoczynności. Bede
        leczona. I choc nie przypuszczalam nawet takich problemów, nie mam większości
        objawów - okazalo sie, ze TO może byc przyczyną.
        Czy badałyście sie w tym kierunku?
        Jak wygląda w ogole u Was diagnozowanie odchyleń od norm hormonalnych? Czy po
        prostu zbijacie ją bromergonem? To tylko zaleczanie, to półśrodki...
        Proszę o jakieś komentarze
        Muszelka
        • Gość: agma Re: Działanie uboczne Parlodelu IP: *.chello.pl 28.01.02, 12:19
          Muszelko, czy jestes ta sama Muszelka, z ktora wymienialam sie informacjami o
          tarczycy na Bocianie? Jesli tak, to bardzo mi przykro, ze jednak masz problemy
          z tym narzademsad Ciesze sie jednak, ze udalo Ci sie dostac do specjalisty,
          ktory poza zdawkowym "pani wyniki sa w porzadku" potrafil Cie dokladnie zbadac.
          Zobaczysz, teraz bedzie juz "z gorki". Trzymam kciuki!
          Agma
        • Gość: asiaw Re: Działanie uboczne Parlodelu IP: 212.160.138.* 28.01.02, 12:36
          Ja po prostu dostałam bromergon bez dodatkowych badań, brałam go na noc ale sie
          budziłam o 3-4 i potem az do rana wymiotowałam no i te problemy z oddychaniem
          • Gość: Muszelka Re: Działanie uboczne Parlodelu IP: *.wi.tuniv.szczecin.pl 28.01.02, 12:50
            Tak, jestem tą samą muszelką.
            Tylko, że wtedy poprzestalam na dzialaniach w związku z tarczycą, bo lekarze
            forumowi z Novum i Intermedicy napisali mi, że te wyniki są w porządku.
            Teraz, przygotowując sie do pierwszego IVF, zostalam wyslana na konsultację do
            endokrynologa (bardzo dobrego zresztą). No i sie okazalo, że moje problemy
            skórne, które mialam cale zycie, zmęczenie, depresja i rozleniwienie, wlosy na
            brodzie... to wszystko tarczyca. Teraz, czytając po Internecie opracowania na
            ten temat wyczytalam, że TSH tarczycowe jest w normie naprawdę od 0 do 2, a
            potem to juz sa jakieś odchylenia, wiec to moje 3,46 moze naprawde duzo
            znaczyć, no i pewnie znaczy.Ciekawa tylko jestem, czy po leczeniu uda się
            wreszcie zmajstrowac dzidzie, czy okaże sie, że to jeszcze nie to.....
            Ach, pieskie zycie.
            Acha, czytalam że wieksza czesc spoleczeństw w obecnych czasach ma problemy z
            tarczycą, tylko ze nikt tego prawidlowo nie diagnozuje, dostają leki na migrenę
            czy inne dolegliwości a przyczyna zostaje nadal nieodgadniona. Dlatego o tym
            piszę. Sprawdzcie to. Te sprawy wiążą sie ogromnie z immunologią, odpornością w
            ogole i wobec spraw ciążowych. Tak tez mówil mój endo.
            Asia, jaką masz dawkę. Ogolnie stosuje sie 0,5 tej malej tableteczki na dobe,
            na noc. Po takiej ilości też wymiotujesz?
            Muszelka
            • Gość: agma Re: Agma do Muszelki IP: *.chello.pl 28.01.02, 15:47
              No, coz Muszelko, nie chcialabym mowic "a nie mowilam..." bo to denerwujace,
              ciesze sie jednak, ze wszystko wyjasnilo sie przed zabiegiem i ze trafilas na
              naprawde dobrego endo.
              Widze, ze teraz robisz to co ja staram sie juz od jakiegos czasu, czyli
              przestrzegasz kogo sie da, aby ta nieszczesna tarczyce diagnozowac
              dokladniej...
              Ja moge tylko przylaczyc sie do Twojego apelu i zyczyc nam wszystkim powodzenia,
              pozdrawiam,
              Agma
            • Gość: mini Re: Działanie uboczne Parlodelu - do Muszelki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.01.02, 18:22
              Czy mogłabyś podać jakiś namiar na tego endokrynologa. Jeśli nie na forum to na
              priva minolda@wp.pl
              Dobry, kompetentny i sprawdzony lekarz to w dzisiejszych czasach prawdziwy
              skarb!!!
              • Gość: Hathor Re: Działanie uboczne Parlodelu - do Muszelki IP: *.avamex.krakow.pl 28.01.02, 20:56
                Co do podwyzszonej prolaktyny to ten watek tez juz sie przewijal - dociekliwych
                wysylam na poszukiwania, pozostalym przekazuje moja diagnoze: nadmiar
                prolaktyny jest u mnie najprawdopodobniej z powodu stresu (3x norma) poniewaz
                mierzylam go takze w stanie silnego podenewowania spowodowanego nieudanym IFV i
                norma przekroczona byla 10x, przeszlam magnetyczny rezonans mozgu ktory
                wyeliminowal gruczolaki mozgu (najczestsza przyczyna przekroczonej PRL, sa
                jeszcze badania zwiazane ze wzrokiem (kat patrzenia chyba). Jest to w koncu
                hormon macierzystwa wiec nie dziwne ze wiekszosc z nas ma go ponad norme.
                Tarczyca i nerki to kolejni "winowajcy". W Bialymstoku powiedzial mi Wołczyński
                ze przy IVF podwyzszona PRL nie ma znaczenia, ciekawe co powie teraz Wojewodzki
                (bedzie mnie przygotowywal do 4 IVF).
                • Gość: Muszelka Re: Działanie uboczne Parlodelu - do Was IP: *.wi.tuniv.szczecin.pl 29.01.02, 10:29
                  Agma,
                  możesz mi napisać, czym jesteś leczona? Ja dostalam skierowanie na razie na
                  badanie przeciwcial przeciwtarczycowych i jeszcze raz testów tarczycowych,
                  które własnie dzisiaj zrobiłam (to znaczy się kłułam, ała). Ale leczenie juz
                  zapowiedzial. Nawet nie sądzilam, ze mogłabym miec coś z tarczycą, poszlam tam
                  wściekła, że przed IVF jeszce stosują jakąś spychologie. Nie wyglądam na
                  niedoczynność, jestem baaaaardzo szczupła, gdzie osoby z nadczynnościa tarczycy
                  cechuja się własnie otyłością!!! Ale lekarz powiedzial, że dokładnie tyle osób
                  ile potwierdza regułę, tyle i jej zaprzecza. jest to najbardziej normalne.
                  Dlatego dziewczyny - nigdy nic nie wiadomo. Agmuś, masz rację - teraz ja
                  "nawracam" smile))) Ale kurcze mam nadzieję, że może to okazać się prawdziwą
                  przyczyną i może w końcu mi się uda. Agma, ważne pytanie, czy to prawda, ze w
                  momenie rozpoczecia leczenia tarczycowego niemalże od razu nastepuje poprawa i
                  powrót do normalnego stanu organizmu tak, że te miesiące nie będą stracone? Tak
                  coś słyszalam.
                  Mini,
                  oczywiście moge podać adres tego lekarza, i podam go na forum, bo słyszalam o
                  nim bardzo wiele dobrego, ludzi z róznych stron w poczekalni, przyjezdnych itp.
                  Jak juz mówilam jest wnikliwy i bada tzw. całosciowo, biorąc pod uwagę choroby
                  całego życia. Ale wybór zalezy do was, napewno jest wielu dobrych lekarzy.
                  dr hab. med. Anhelli Syrenicz
                  ul. Nałkowskiej 4
                  Szczecin
                  tel. 464 33 36
                  0601 708 184

                  Hathor,
                  to badanie nazywa się badaniem dna oka i pola widzenia. Wykonuje się razem z
                  rtg siodelka tureckiego lub prześwietleniem, jakie miałaś w celu wykrycia tzw.
                  mikrogruczolaka na przysadce, który produkowalby nadprogramowo prolaktynę.
                  Jednak z tego co słyszalam, taka sytuacja wystepuje bardzo rzadko. A wysoka PRL
                  nie jest w porządku, trzeba ją zbijać i to nie prawda, że nie ma wpływu. Bardzo
                  zaburza drugą faze cyklu, występuja niedobory progesteronu itd... Tak bardzo
                  sie nie znam smile)) ale wiem, ze do IVF to hormony powinny być jak w zegareczku.
                  Wiem napewno, że krew do badania PRL powinno się pobierać rano, na czczo,
                  najlepiej jeszcze w łóżku na leżąco, bo potem zawsze wzrasta i sam przyjazd do
                  laboratorium zmienia juz jej wartość, jest to hormon stresu.
                  Hathor, mojej bliskiej kolezance za czwartym IVF sie udalo, jest w 5 miesiącu.
                  Gorąco życzę Ci sukcesu.
                  Muszelka
                  Wszystkim życzę spełnienia tego marzenia - M
                  • agma Re: odpowiedz do Muszelki 29.01.02, 12:29
                    Muszelko, chorob tarczycy jest duzo. Ma racje ten twoj lekarz, mowiac, ze nie
                    ma czegos takiego jak ksiazkowe objawy. Ja mialam nadczynnosc, ktorej
                    towarzyszyl tak nieposkromiony apetyt, ze tylam, czyli przybieralam na wadze
                    zamiast tracic. Badania wykazaly, ze na tarczycy jest guz, ktory sam "wyrzuca"
                    w niekontrolowany sposob hormony. Wynik TSH - 0.001. Teraz jestem po leczeniu
                    operacyjnym, TSH jest w porzadku (1.51) i teoretycznie nic nie stoi na
                    przeszkodzie do starania sie dzidzie. Poniewaz jednak po operacji przyplatalo
                    sie pare komplikacji nie zwiazanych bezposrednio z tarczyca, jeszcze do siebie
                    nie doszlamsad i dlatego musze jszcze poczekac. Ale ja jestem przypadkiem raczej
                    pechowym.
                    Ty prawdopodobnie masz zupelnie inne problemy i pewnie trzeba bedzie zastosowac
                    inne leczenie. Nie wiem, czy to zwykla niedoczynnosc, czy moze rzeczywiscie
                    stan zapalny (choroba Hashimoto???), lekarz pewnie to stwierdzi jak bedziesz
                    miala wyniki przeciwcial. Zaufaj mu i przynajmniej do momentu postawienia
                    diagnozy uzbroj sie w cierpliwosc. Wiem, ze to trudnesmile)
                    Faktem jest natomiast, ze na ogol leczenie daje dosc szybkie rezultaty. Wiem
                    tez, ze bedac w ciazy mozna przyjmowac hormony tarczycy i nie szkodzi to
                    dziecku. Tak wiec nie martw sie, grunt to dobre rozpoznanie i teraz na tym sie
                    musisz skupic. Pozdrawiam, Agma
                    • Gość: Muszelka Re: odpowiedz do Agmy IP: *.wi.tuniv.szczecin.pl 29.01.02, 14:51
                      Agma,
                      wiesz, tak jak pisalam, dzisiaj pobrano mi krew i wlaśnie dzwonilam do
                      laboratorium. Są juz wyniki. Uff, jestem tak przejęta, że aż sie trzese wink
                      Mam przeciwciala przeciwtarczycowe 10 krotnie powyżej normy!!!! A TSH, jeszcze
                      wyższe niż ostatnio w październiku - powyżej 5! Przy czym w międzyczasie nie
                      bralam żadnych leków.
                      I co o tym sądzisz? Nie znam się w ogole na tarczycy. Szczerze mówiąc bylam do
                      tej chwili prawie pewna, że te badania wyjdą OK. Nie wierzyłam, bo jakoś tak
                      przypadkiem skierowałam się na te tory endokrynologiczne. Przecież czuję sie
                      dobrze !
                      Teraz byle do wizyty, chcialabym poznać diagnozę. Widzę , ze Twoj przypadek
                      nadczynności strasznie pasuje do mojego po tym względem, że masz objawy
                      właściwie odwrotne do twojej przypadłości: tyłaś a nie chudłaś. Tak jak ja
                      chudnę, zamiast tyć smile To wszystko jakby potwierdza te zaburzenia.
                      Dlaczego piszesz, ze jesteś pechowcem? Czy mialaś komplikacje po operacji? Czy
                      ja bede musiała tez mieć operację, jak myślisz?
                      I jeszcze jedno, jak mówili w Twoim przypadku, czy te historie tarczycowe mają
                      bezpośredni związek z niepłodnością??? Jakie jest prawdopodobienstwo, ze po
                      wyleczeniu uda się naturalnie przy braku innych przeszkód?
                      Mam nadzieję, ze nie zmęczyłam Cie pytaniami. Sorki, jestem troche w szoku.
                      Cieszę się, ze juz wracasz do siebie, niezależnie od tego, przez co musiałaś
                      przechodzić.
                      Całuję
                      Muszelka
                      • Gość: agma Re: odpowiedz do Muszelki IP: *.chello.pl 29.01.02, 16:48
                        Muszelko, przede wszystkim nie martw sie. Nie jestem lekarzem, wiec nie moge
                        stwierdzic co Ci jest. Wiem tylko, ze w przypadku podwyzszonych przeciwcial
                        mamy do czynienia w czyms w rodzaju stanu zapalnego. Ja tez mialam podejrzenie
                        tego, ze wzgledu wlasnie na te pomieszane objawy, ktore sa ponoc dosc dla tego
                        stanu charakterystyczne. Lekarz nazwal to choroba Hashimoto, ale wycofal sie z
                        diagnozy po tym jak obejrzal moje wynik przeciwcial - byly "zaledwie" na
                        granicy norm, a w przypadku tej choroby sa wlasnie bardzo wysokie. Wiem jeszcze
                        tylko, ze leczy sie to hormonami tarczycy. Nie wiem, czy operacyjnie tez. Nawet
                        jesli, to tez nie ma sie czym martwic widzialam jak kobiety wstaja drugiego
                        dnia po operacji a po tygodniu zapominaja, ze ja mialy. Ja pisze, ze mialam
                        pecha bo rzeczywiscie nie trafilam na najlepszy szpital i przyplatalo sie pare
                        problemow dodatkowych, ale to naprawde wyjatek i nie warto nikogo tym stresowac.
                        Wszyscy moi lekarze zgodnie twierdzili, ze tarczyca ma kolosalne znaczenie przy
                        ciazy. Ja to widze nawet po tym, jak zmienial i zmienia sie caly czas moj cykl
                        w czasie trwania mojej choroby. Wiem jak na plodnosc i mozliwosc donoszenia w
                        zdrowiu ciazy wplywa nadczynnosc i niedoczynnosc, nie wiem niestety nic na
                        temat tego jaki z tym zwiazek maja przeciwciala. Jesli przyjmiemy, ze powoduja
                        one swego rodzaju niedoczynnosc to znaczenie to jest ogromne. Ale tak jak
                        mowie, musi wypowiedziec sie lekarza. Chorob tarczycy jest wiele, i to, czego
                        potrzebujesz przede wszystkim, todobrej diagnozy. Na kiedy umowiona jestes na
                        wizyte???

                        • Gość: Anika Re: odpowiedz do Muszelki IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.02, 22:18
                          Witajcie,
                          ja też należę do grona kobiet z kłopotami tarczycowymi (niedoczynność).
                          Teoretycznie od pół roku czynność tarczycy jest uregulowana - TSH ok. 2,0,
                          owulacja potwierdzona na USG, a ciąży brak. Mój lekarz uchyla się od odpowiedzi
                          jaki jest optymalny poziom TSH.
                          Bardzo zainteresowały mnie przeciwciała tarczycowe. Gdzie można zrobić takie
                          badanie? i czy mają one jakąś specjalną nazwę, czy po prostu są
                          to ,,przeciwciała tarczycowe". Muszę się chyba sama trochę zdiagnozować. Może
                          możecie polecic mi jakąś fachową lekturę.
                          • Gość: Muszelka Re: odpowiedz do Aniki IP: *.wi.tuniv.szczecin.pl 30.01.02, 11:29
                            Anika,
                            ja dostalam po prostu skierowanie na zbadanie przeciwciał przeciwtarczycowych
                            (in. antytarczycowych). I to badanie zrobilam w laboratorium szpitalnym, tam
                            gdzie testy tarczycowe TSH, FT3 i FT4. Myslę, że nie możesz leczyć sie na
                            własna rekę i sama sie diagnozować, endokrynologia, to bardzo "sliska"
                            dziedzina, z niedoczynności można latwo wpaść w nadczynność, poza tym można tak
                            rozregulować gospodarkę hormonalną organizmu, że wiecej wyrządzisz szkód niż
                            ew. korzysci. jesli nie jestes zadowolona z lekarza, który nie umie
                            odpowiedzieć na podstawowwe pytania - musisz go zmienić. Miałaś usg tarczycy?
                            Mysle, ze powinien byl tez zbadac te przeciwciała przy niedoczynności.
                            Martwi mnie, ze jeszcze CI sie nie udało, mimo dobrego poziomu hormonów. Mialaś
                            jakies specjalistyczne badania w kierunku niepłodności?
                            Pozdrawiam cieplutko i licze równiez na wspólpracę, ja mam tez niedoczynność.
                            Napisz więcej.
                            Muszelka
                            • Gość: Anika Re: odpowiedz do Muszelki IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.02, 22:11
                              Cześć Muszelko,
                              na początek sprostowanie - nie chcę się sama leczyć tylko zrobić na własną rękę
                              kilka badań, a to nie może mi zaszkodzić. Jeśli nie wykażą nic nowego
                              (przeciwciała w normie) nie będę chyba szukać nowego lekarza - chyba,że ktoś
                              może mi polecić dobrego specjalistę od tarczycy z Trójmiasta, wtedy spróbuję.
                              Ale tak naprawdę to obiecałam sobie i mężowi, że ten lekarz będzie ostatni.
                              Dojrzewamy do adopcji. Nasze ,,leczenie" trwa już ok. 6 lat. To stanowczo zbyt
                              długo, chcielibyśmy w końcu uporzadkować jakoś nasze życie.
                              Robiliśmy badania nasienia, HSG - bez zarzutu. Problemem jest tarczyca. Raz
                              miałam PC-test - wynik ujemny, nie wiadomo czy przyczyną była infekcja,
                              tarczyca czy jeszcze coś innego.
                              Do tej pory przeszłam przez kilka gabinetów i wszyscy zapisywali mi bromergon
                              na lekko podwyższoną prolaktynę, bez oznaczenia TSH. Eh, gdyby to forum
                              powstało kilka lat wcześniej, nie dałabym się zwodzić tyle czasu.
                              Tak mi się dzisiaj zebrało, musiałam z siebie wyrzucić te smutki. Przepraszam.
                        • Gość: Muszelka Re: odpowiedz do Agmy IP: *.wi.tuniv.szczecin.pl 30.01.02, 11:19
                          Droga Agmo,
                          na wizyte umówiona jestem juz na jutro. Umówilam sie natychmiast. Wczoraj duzo
                          czytalam w Internecie nt choroby Tashimoto i ja jestem pewna, że to jest to:
                          choroba autoimmunologiczna, tarczyca stopniowo niszczona stanami zapalnymi
                          (wykazało to USG), wysoki poziom przeciwcial przeciwtarczycowych (mam ponad
                          10krotność normy), objawy niedoczynności... Wszystko sie zgadza, ale oczywiście
                          nie wiem jeszcze co zawyrokuje lekarz. Pewnie bede brala leki i , z tego co
                          cztalam, to przez całe życie. Brrrr to brzmi strasznie.
                          Ciekawe od jakiego czasu taki stan sie utrzymuje? Moze od lat?
                          Czytalam poniżej w liście Aniki, że leczenie niedoczynności u niej nie
                          przyniosło efektu juz ponad pół roku. Może wiec tak być, że to nie tu leży
                          przyczyna... Ach, zobaczymy.
                          Dziekuje Ci Agma, donoś na bieżąco o swoim stanie. Dręczy mnie pytanie o
                          szczegóły, jak to się ma do płodności? Pisalaś ze jestes pewna tej zależności.
                          Mam juz liste pytań do lekarza. Dam znać co on stwierdził.
                          Pozdrawiam najserdeczniej
                          Muszelka
                          • Gość: AGA Tarczyca a niepłodność IP: 217.153.35.* 30.01.02, 16:41
                            jodem radioaktywnym i czekam spokojnie, aż minie rok, aby dalej myśleć o ciąży
                            (obecne wyniki, tj. dwa m-ce po jodzie wskazują, że jod dał oczekiwane, czyli
                            dobre efekty). Przed terapią jodem konsultowałam się z 6 uznanymi
                            endokrynologami i wszyscy potwierdzili, że w mojej nadczynności nie powinnam
                            upatrywać przyczyny mojej niepłodności. Zaznaczam, że oprócz nieoznaczalnego
                            TSH i guzków tarczycy, nie miałam żadnych objawów typowych dla nadczynności,
                            nie miałam tez nieprawidłowości w wynikach wszystkich innych hormonów ani w
                            długości moich cykli – i stąd myślę właśnie ta diagnoza, że w moim przypadku
                            nie należy łączyć tych dwóch rzeczy. Jedynie jeden ginekolog-endokrynolog
                            powiedział mi, że każda nieprawidłowość w wydzielaniu hormonów tarczycy może
                            mieć wpływ na płodność, ale z tego co przeczytałam, to zdecydowanie bardziej
                            dotyczy to przypadków niedoczynności niż nadczynności. Osobiście jednak
                            skłaniam się do opinii moich endokrynologów i nie sądzę, aby mój problem z
                            tarczycą był „właśnie tym” problemem.
                            • agma Re: do Muszelki i do Agi 30.01.02, 22:27
                              Muszelko, dzieki. Daj koniecznie znac, co powiedzial lekarz. Zarowno w kwestii
                              diagnozy jaki i w temacie ciazy. Ta choroba to w koncu Hashimoto, czy Tashimoto?
                              Ago,
                              Zgadzam sie, wedlug tego co mowili mi lekarze nadczynnosc nie uposledza
                              plodnosci.
                              Natomiast ciaza w przypadku nie leczonej nadczynnosci moze byc bardzo
                              niebezpieczna zarowno dla matki jak i dziecka, bo nadczynnosc moze sie poglebic
                              a lekow przyjmowac nie nalezy.
                              Nie wiem, czy mi sie wydaje, czy my tez spotkalysmy sie na Bocianie w tym samym
                              watku? Bylabym pewna, gdybys sie zalogowala..
                              Pozdrawiam,
                              Daga
                              • agramav Re: do Muszelki i do Agi 31.01.02, 08:16
                                agma napisał(a):

                                > > Nie wiem, czy mi sie wydaje, czy my tez spotkalysmy sie na Bocianie w tym
                                samym watku? Bylabym pewna, gdybys sie zalogowala..
                                >

                                Tak to ja, jak widzisz jestem juz po leczeniu i obecne wyniki są, wg mojego
                                lekarza, obiecujące. Pozdrawiam.

                                • agma Re: do Agi 31.01.02, 10:30
                                  Aga, bardzo sie wobec tego ciesze i zycze powodzenia.
                                  Pozdrawiam,
                                  Agma
                                  PS. jaki ten internet maly...
    • Gość: Iwona26 Re: Działanie uboczne Parlodelu IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 29.01.02, 09:27
      Ja sama biorę bromokryptynę, ale nie Parlodel tylko Ergolaktynę. Skutków
      ubocznych nie mam zadnych, czuję się dobrze. Nie wiem, czy czytałaś to samo co
      ja o Parlodelu (bodajże na bajbusie), że w USA w 1995 został wycofany jako lek
      na laktację w związku ze skutkami ubocznymi w postaci kłopotów z
      sercem.Wchodziłam na stronę amerykańska i owszem został wycofany, ale tylko
      jako lek na laktację, natomiast do tej pory leczy się nim Parkinsona i
      hiperprolaktynemię.
      • Gość: Muszelka Byłam u Lekarza!!!! IP: *.wi.tuniv.szczecin.pl 01.02.02, 10:04
        Witajcie,
        a więc już wszystko jasne.
        1. Mam chorobę Hashimoto,czyli przewlekłe zapalenie gruczołu tarczowego. Lekarz
        wpisal tą diagnozę w komputer juz na poprzedniej wizycie, ale jeszcze nic mi
        nie mówił, teraz wynik wysokich przeciwciał i rosnącego TSH tylko to
        potwierdził. No i niedoczynność tarczycy.
        2. Prawdopodobnie mam to od lat i nieleczone - pogłębialo się.
        3. W 70% przypadków jest to proces niewyleczalny i leki bierze sie do końca
        życia, jednak lekarz nie potrafil powiedzieć jak bedzie w moim przypadku, może
        zdarzyć się "wyleczenie" bo mam liczbę tych przeciwcial 480, a niektórzy mają w
        tysiącach, a więc u nich nie ma szans a u mnie...kto wie.
        4. Pytalam o Waszą nadczynośc w korelacji z płodnością. Otóż nie potwierdził
        jakiejś generalnej zasady, że nadczynność nie ma związku z płodnością, a
        niedoczynność ma. Powiedzial natomiast, że o wiele, wiele łatwiej jest zajść w
        ciąże kobiecie z nadczynnościa, niż z niedoczynnością tarczycy.
        5. Podobno lekarz ów zawsze stawia trafne diagnozy. Powiedzial, że nie może dać
        100%, ale jest prawie pewien, ze to jest przyczyną naszej niepłodności.
        Często tak bywa przy niedoczynności. Od tego tez mógł być wysoki poziom
        prolaktyny oraz moja ciąża sprzed dwóch lat, która przestała sie rozwijać.
        6. Namawial, aby teraz dać sobie szansę jakiś czas i zaczekać jeszcze z
        invitro, bo widzi, że mam szansę.
        7. Pytalam tez o Parloder i skutki uboczne. Powiedzial, że nie slyszal o
        wycofaniu tego w Stanach, w Europie nie ma żadnych doniesien o negatywach na
        jego temat, natomiast pojawily sie jego odpowiedniki kilka razy droższe, ale
        nie widzi żadnego powodu ich stosowania.
        8. Przepisal mi Eltroxin 0,5 tabletki na dobę. Dzialanie i jakaś poprawa
        powinna byc juz po ok. 2 tygodniach.
        Zadałam jeszcze mase pytań ale bardziej osobistych. Na końcu dowiedzialam sie,
        że bylam przygotowana na rozmowę lepiej niż nie jedna studentka medycyny smile))
        No i co Wy na to?
        Muszelka
        • Gość: agma Re: Byłam u Lekarza!!!! IP: *.chello.pl 01.02.02, 11:46
          Muszelko,
          Czyli postawilas sobie diagnoze samasmile) Ja zawsze wychodze z zalozenia, ze
          lepiej samemu poszukac i byc przygotowanym do rozmowy z lekarzem, niz potem
          pluc sobie w brode, ze sie czego nie wie.
          Twoj lekarz mniej wiecej potwierdzil tez to, co mowili moi lekarze a propos
          chorob tarczycy a ciazy. szczegolnie w temacie niedoczynnosci. A czy nie
          wspominal tez o ryzyku ciazy w nadczynnosci? Mnie wszyscy strasznie przed tym
          ostrzegali...
          Uwazam za super wiadomosc to, ze jest duza szansa, zebys mogla sama postarac
          sie o dzidziusiasmile)) A kiedy bedziesz mogla? Wspominal cos?
          Nie martw sie tym, ze to moze byc nieuleczalne. Na razie nie wiadomo tego
          przeciez na pewno, wiec nie ma sensu sie stresowac.
          Pozdrawiam serdecznie,
          Agma
          • Gość: Muszelka Re: Byłam u Lekarza!!!! IP: *.wi.tuniv.szczecin.pl 01.02.02, 14:02
            Agma,
            ten lekarz nie mówił zbyt dużo na temat nadczynności. Nie opisywal tego
            schorzenia, bo nie dotyczyło to mnie. Ale mówił o znaczeniu leczenia tarczycy w
            ogole i stwierdzil, że taki stan w ciąży może byc bardzo niebezpieczny, płód
            narazony jest bardzo na wady wrodzone, mówił o tzw. kretynizmie tarczycowym, i że
            w przypadkach nieleczonych i zaniedbanych takie dzieci mogą sie urodzić, jesli
            nie zostaną wcześniej poronione.
            A przed czym Cię ostrzegali? Przed ciążą w ogole?
            Mi powiedzial, ze te leki bede musiala brac również w ciaży.

            > Uwazam za super wiadomosc to, ze jest duza szansa, zebys mogla sama postarac
            > sie o dzidziusiasmile)) A kiedy bedziesz mogla? Wspominal cos?

            Dziękuje Ci. Uchwycilam sie teraz tej szansy i jestem bardzo radosna nową
            nadzieją. Boje sie myśleć, że to jeszcze nie koniec a przede mną...schody sad
            Wspomniał, zebym dla bezpieczeństwa 3 miesiące odczekala zanim zacznę sie starać.
            Ale ja chyba nie wytrzymam smile

            > Nie martw sie tym, ze to moze byc nieuleczalne. Na razie nie wiadomo tego
            > przeciez na pewno, wiec nie ma sensu sie stresowac.

            Staram sie nie mysleć. ALe lek juz zaczęłam brac i chyba będe musiala byc pod
            stałą opieką endokrynologa zawsze. Trudno, oby tylko mieć coś w życiu, kogoś dla
            kogo można zyć, przekazać swoją miłość, wiedzę i dorobek...resztę sie przezyje.

            Agma, jesli masz jakieś pytania, może bardziej szczegółowe, to dawaj je. Ja mam
            sie zgłosić na wizyte za miesiąc i moge go zapytać. Ja zapomnialam zapytać czy to
            ma bezpośredni związek z Czarnobylem, czy ta choroba jest poza tym wpływem? Mam
            zakaz spożywania jodu pod żadną postacią. Musze odstawić np. Centrum.
            Chcialabym też poznać jakieś przypadki ludzi, u których sedno problemu, czyli
            przyczyna leżała właśnie w niedoczynności. Ale jak widzę, przynajmniej tu na
            forum, mało osób ma takie problemy, niewiele pewnie diagnozowało tarczycę, a z
            niedoczynnościa chyba nie ma nikogo oprócz mnie. A może się mylę?
            Pozdrawiam najserdeczniej
            Muszelka
            • Gość: Woda Re: Byłam u Lekarza!!!! IP: *.prawo.uni.wroc.pl 13.03.02, 16:54
              Cześć Muszelko,
              wyibraź sobie moja sytuacja jest identyczna jak twoja, tez trafiłam do
              endukrynologa jak mnie namówiły dziewczyny z innego forum, po tym jak poroniłam
              i inie mogłam zajść w ciążę przez 8 już miesięcy, najpierw sama zrobiłam sobie
              badania TSH i ft4 i ft4 wyszło w normie a TSH = 4; co też niby było oznaczone
              jako norma, ale wyczytałam na forum własnie że powinno być co najwyżej 2 jak
              sie chce zajśc i utrzymać ciążę.
              No, i poszła prywatnie i po badaniu TPO (przeciwciał) wtszło mi 240 czyli 6,5
              krotność normy, llekarz zdiagnozował Hashimoto, przy czym powiedział że im
              młodziej zacznie sie leczenie tym wieksze szanse, ale te szanse określił na 20-
              30%, przeciwciała nie przeszkadzają ciąży, tylko to THS trzeba brać
              ja biorę lewotyroksynę (euthyrox) czy coś w tym brzmieniu dawka 25 codsziennie
              rano

              WAŻNE JEST ZEBY BRAC NACZCZO PÓŁ GODZINY PRZED JEDZENIEM, bo wtedy sie lepiej
              wchłania i lepiej oddziałowuje
              • Gość: iwonabw Re: Byłam u Lekarza!!!! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 14.03.02, 13:53
                A co to są te przeciwciała TPO. Pierwszy raz o nich słyszę, czy możźesz napisać
                coś więcej. ja też mam w porządku tsh, t4, t3. Czy powinnam zrobić te
                przeciwciała?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka