Dodaj do ulubionych

Naprotechnologia - nowa nadzieja dla niepłodnych

21.04.09, 17:14
Ostatnio zetknąłem się z parą małżeńską, której udało się urodzić dziecko po
zabiegu in vitro. Jest dziecko, ale małżeństwo im pękło. Oboje czują, że
poszli nie taką drogą jak trzeba. Całą tę procedurę in vitro nazwali horrorem,
który w zasadzie rozbił ich małżeństwo. Uważam, że właściwą i etyczną metodą
jest naprotechnologia. Trzeba leczyć niepłodność, a nie prowadzić sztuczną
produkcję ludzi przy pomocy probówki.
Obserwuj wątek
    • m-a-la Re: Naprotechnologia - nowa nadzieja dla niepłodn 21.04.09, 17:40
      Czizas..... znowu... darowalibyście sobie naprawdę... uncertain
      Tak apropo, moje małżeństwo problem naszej niepłodności, kolejne próby i cała ta
      droga bardzo wzmacnia, bardzo zbliżyliśmy się do siebie i czuję, że jesteśmy
      razem silni i gotowi na wszystko. Teraz mam pewność, że zawsze możemy na siebie
      liczyć i że damy sobie razem radę w najtrudniejszych sytuacjach. Czego i Tobie
      Staszku życzę wink
      • magdamajewski Re: Naprotechnologia - nowa nadzieja dla niepłodn 21.04.09, 18:34
        ma moze po prostu stanalbys na srodku ulicy albo w metrze, autobusie
        lub jakims zaludnionym miejscu i tam glosil swoje madrosci? Pewnie
        wiecej osob by cie choc chwile posuchalo niz tutaj.
        Swoja droga to twardy jestes big_grin
    • rejka Re: Naprotechnologia - nowa nadzieja dla niepłodn 21.04.09, 18:46
      Kolejny nawiedzony

      to nie naprotechnologia pomaga parom, ktore maja problemy, zajsc w ciaze, tylko
      przypadek i lut szczescia.
      Naturalnie w ciaze zachodzily kobiety, ktore mialy znikome szanse na to i bez
      tej calej naprotechnologii, nie zawracajac sobie nia glowy. Ot, facet ze slabymi
      plemnikami mial lepszy dzien, a i kobiecie sie zdarzylo miec dobra komorke jajowa.

      W totlotka tez kazdy moze NATURALNIE wygrac i sa tacy, co wygrywaja. Pozostaje
      pytanie, ile jest takich szczesliwcow.

      Co do naprotechnologi, wielka mi sztuka, liczenie dni i pomiar temperatury a co
      z mezczyzna?
      Czy naprotechnologia pozwala okreslic "lepsze" i gorsze" dni dla plemnikow? NIE,
      a bez nich ani rusz.

      Rozpadaja sie pary, ktore maja dzieci i bez invitro i to duzo, duzo czesciej,
      statystycznie patrzac, wiec wypchaj sie ta swoja madroscia i idz nauczac gdzie
      indziej.
      O tej calej naprotechnologii kazda kobieta tutaj wie wiecej od ciebie, bo
      stosowala ja latami, probujac "naturalnie" zajsc w ciaze. Mierzenie temperatury,
      liczenie dni, zdrowe odzywianie, witaminy i cale mnostwo innych cudow natury,
      kazda przetestowala na sobie.

      a to byl taki piekny wieczor...
      • zosia9 Re: Naprotechnologia - nowa nadzieja dla niepłodn 21.04.09, 19:24
        A ja mam kilka pytań.
        1. Na jaką chorobę chorowali?
        2. Dlaczego procedura była horrorem? Przeszłam i wiem że nie jest.
        3 Czy małżeństwo rozpadło się z powodu dziecka? z powodu punkcji? z
        powodu zastrzyków? z powodu masturbacji w klinice? z powodu leczenia?
        Juz sam widzisz, że -za przeproszeniem wszystkich eleganckich pań i
        panów tu obecnych- p*****z
        • dagmara-k Re: Naprotechnologia - nowa nadzieja dla niepłodn 21.04.09, 20:42
          stasienku drogismile

          jestem zainteresowanasmile powiedz ile to bedzie kosztowalo? szarlatan od in vitro
          zrobil mi juz wiekszosc mozliwych badan, mam wiec moze szanse na znizke w
          naproklinice, jesli przedstawie komplet wynikow? i moje drugie pytanie: jesli
          wiesz jak moge odczarowac plemniki mojego meza, to bardzo prosze cie o namiary
          na jakas naproklinike lub jakiegos naproinstruktora.
          dozgonnie wdzieczna ci jestem za to, ze pojawiles sie na mojej drodzesmile
          • rewolka404 Re: Naprotechnologia - nowa nadzieja dla niepłodn 21.04.09, 21:05
            a jak Dagmarze się uda, to ja jestem w kolejce po niej smile
            • kolitka Re: Naprotechnologia - nowa nadzieja dla niepłodn 21.04.09, 21:24
              Ja następna w kolejce do tego instruktora wink. Tylko będzie musiał
              trochę poczekać, bo aktualnie jestem w ciąży i oczekuję dzieciaczka
              po tym "strasznym" in vitro.
              Jakoś nie przeszkadza mi sytuacja, ze nadal jestem "niepłodna". Bo
              jak urodzę dziecko, to co to ma za znaczenie. Wcale mi już ta moja
              płodność nie bedzie przeszkadzała smile. A nawet lepiej bo nie będę
              musiała pilnowac dni płodnych i nieplodnych, mierzyć temperatury i
              oglądać śluzu, co najwyżej zaliczę jakąś wpadkę smile, a seks będzie
              dla przyjemności, a nie dla "robienia dziecka".
              • agazlublina Re: Naprotechnologia - nowa nadzieja dla niepłodn 21.04.09, 22:00
                horor to życie we dwoje i lata leczenia , a in vitro to nadzieja że
                może wkońcu coś się zmieni że wkońcu spełni się to największe ,
                jedyne , marzenie...
          • sta-szek Re: Naprotechnologia - nowa nadzieja dla niepłodn 03.05.09, 11:08
            Dagmara, jeśli jesteś zainteresowana, to nic prostszego. Trzeba skontaktować się
            z właściwym lekarzem i on powie co dalej. Wejdź sobie na
            www.naprotechnologia.pl, strona jest w budowie, ale są tam namiary, adresy
            e-mail, telefony do lekarzy i instruktorów. Na temat płodności męskiej też Ci
            dużo powiedzą. Czary nie pomogą, trzeba może leczyć? Może zmienić pracę?
            Plemniki dojrzewają 72 dni i są narażone na wiele czynników szkodliwych
            (tytoń,promienie elektromagnetyczne,wysoka temperatura,wibracje itp.) Pozdrawiam smile
            • dagmara-k Re: Naprotechnologia - nowa nadzieja dla niepłodn 03.05.09, 13:19
              moze wiesz cos tez staszku o uszkodzeniach nieodwracalnych? a nie, zdaje sie ze
              nie wiesz... o co ja cie pytamwink
    • asiunia555 Re: Naprotechnologia - nowa nadzieja dla niepłodn 21.04.09, 22:35
      facet Ty nawet nie wiesz co to znaczy niepłodność
      idź wygłaszaj propogandę naprotechnologiczną gdzie indziej
      a kysz!!!
      ciekawe co Tobie pęka? jak tak opisujesz tą produkcję ludzi? może
      pękasz z dumy że możesz anonimowo na forum wygłaszać swe mądrości???
      no tak normalnie w rozmowie by Ci ktoś przerwał, a tu sobie możesz
      popisać....
    • maurra Naprotechnologia - jeden wielki kit 21.04.09, 23:21
      od leczenia są lekarze a nie religijni nawiedzeńcy, którzy na dźwięk słowa
      "masturbacja" dostają białej gorączki
      • lusiasia Re: Naprotechnologia - jeden wielki kit 22.04.09, 06:57
        trzeba miec sile do podchodzenia do in vitro/leczenia nieplodnosci i tez walki o
        zwiazek, a nie wszyscy ta sile maja

        • dziejba2 Re: Naprotechnologia - jeden wielki kit 22.04.09, 08:50
          Człowieku czy naprawdę uważasz, że jednym wyssanym z palca tekstem
          jesteś wstanie kogokolwiek z tego formum przekonac do szarlataneri
          jaka jest ta pseudonanuka. Czy może czerpiesz chorą sadysfakcję z
          naszego zdenerwoania? jednym słowem - spadaj trolu!
          • kolebeczka Re: Naprotechnologia - jeden wielki kit 24.04.09, 08:34
            Sta-szek czy tez Stra-szek?

            Kochany!
            Leczenie nieplodnosci nie interesuje ludzi, ktorzy sie kochaja,
            czytaj: nie lamia sobie glowy tym, czy beda plodni za lat 10 lub np.
            z innym partnerem. Bo nie zakladaja takiej mozliwosci wiecznej
            potencji, ktora niby czego mialaby dowiesc?
            W Twoim smiesznym moherowym postulacie tkwi cel, aby WYLECZYC
            nieplodnosc, czyli byc cale zycie plodnym?
            Chlopie czy tez babo! Niemozliwe.
            Bo plodnosc zmienia sie z biegiem lat i okolicznosci.
            To chyba Wasza wydumana napro chyba wie, czyz nie?
            Mnie i mojemu mezowi wisi, jaka metoda przyjda do nas dzieci. Bo
            godnosc poczecia- jak prawia Twoi zwierzchnicy- ponoc z miloscia ma
            do czynienia, a nie z forma. Mozna poczac chciane dziecko w
            krzakach, mozna niechciane w luksusowym apartamencie na Wyspie Bali
            po blogoslawienstwie BXVI. Forma, kochany, to tylko forma, ale tresc
            pomijasz- jak zwykle przecietny KKacz.
            Jesli para sie rozsypuje po in vitro, to sie rozsypala juz przed.
            In vitro scala ludzi, czego nie mozna powiedziec o moherowych parach
            i ich pogladach. Postrasz, Stra-szku, pod kosciolem w niedziele.
            Spotkasz tam ucho chetne do pie... ucho babc zakutanych w
            ksiezowskie bajania. To jest forum dla par chcacych potomstwa, a nie
            egzorcyzmow. Pomyliles stronki wuwu.
    • aurita Cala prawda o naprotechnologii 27.04.09, 10:23
      kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,96856,6532699,Blogoslawiona_metoda.html
      • anitaja Re: Cala prawda o naprotechnologii 27.04.09, 17:38
        to ja poproszę tego naprotechnologa o udrożnienie mi jajowodów smile
        • kolebeczka Re: Cala prawda o naprotechnologii 27.04.09, 17:50
          Lepiej nie kus losu, bo a noz widelec mu sie zachce udrazniac.

          Ja chcialam tylko nadmienic, ze nieplodnosc jest statystycznie rzecz
          biorac choroba, gdzie panowie i panie dziela sie "wina" fifty -fifty.
          Ale coz- KK od wiekow grzeszna tylko widzi Ewe i tylko ona jest i
          moze byc nieplodna i wszelkiemu zlu winna.
          Czuj czuj czuwaj wreszcie kosciele schorowany, bo zes nieczuly
          przynajmniej na polowe ludzkosci.
          • anitaja Re: Cala prawda o naprotechnologii 27.04.09, 20:29
            kolebeczka "święte" słowa, a co do udrażniania, może dwie zdrowaśki
            i do pieca??
            • kolebeczka Re: Cala prawda o naprotechnologii 04.05.09, 09:45
              Eee tam. Troche sie posmazysz, ale jak ulegniesz napro to Cie moze
              na oltarze wyniosa.
              • julia56 Staszek 04.05.09, 10:07
                na jakiej planecie zamieszkujesz? big_grin
                Normalnie udało Ci się mnie rozbawić. smile
                My mamy za sobą in vitro i moje małżeństwo cudownie sie
                zcementowało. big_grin
                ------------------------------
                Znam anioła. Spłodził mi syna.
    • joanna29 Re: Naprotechnologia - nowa nadzieja dla niepłodn 04.05.09, 10:32
      A ja jestem za napro sama ją "stosowałam", tak samo jak npr, bo taka
      jest najczęściej kolej rzeczy. Najpierw są starania, a póżniej
      wizyty u lekarzy i leczenie. Starania opieraja się na npr czy napro.
      Jak nie ma po tym ciazy to należy wtedy zgłaszamy się do lekarza.
      Doszłam do wniosku, że nalepiej odpowiadać, że się stosowalo taka
      technikę. Prawda jest taka, że chyba kazda z nas to robiła.
      Poznałysmy swój organizm, kiedy mamy owulację i w te dni sie
      starałyśmy.
      Do Staszka: a ja zetknełam się z parą małżeńską, gdzie mąż będąc z
      żona w kosciele strzelał żurawia do pewnej pani i po jednej
      niedzieli jak żona będąc w szpitalu w ciąży (nie z probówki) poszedł
      w tango. Czy była żona ma przestać chodzic do kościoła?
      • zana1977 Re: Naprotechnologia - nowa nadzieja dla niepłodn 04.05.09, 20:16
        Staszek jest jak wirus, tylko taki emocjonalny... Człowieku, daj sobie spokój.
        Czy ty chcesz nas wziąć na zmęczenie i przyznanie racji? Jesteś tak upierdliwy,
        że słów brak za tą chorą "wytrwałość" w osądzaniu i nakłanianiu do "cudu"
        naprotechnologii. Tobie się wydaje, że jesteś nowym Mesjaszem? Czyś ty rozum
        stracił? Nie widzisz, że nie jesteś tu ani traktowany poważnie, ani mile
        widziany? Nie daje ci to nic do myślenia?
        • julia56 Zania, jestem Twoją fanką. :D 04.05.09, 21:03

          ------------------------------
          Znam anioła. Spłodził mi syna.
        • novator125 Re: Naprotechnologia - nowa nadzieja dla niepłodn 06.05.09, 12:10
          Drogi Sta-szku, jest wiele racji w tym, że procedura in vitro jest "drogą pzez
          mękę" - strzykawki, hormony, stymulacja, zarwana praca, zaburzone życie
          erotyczne małżeństwa, nerwy, pieniądze itd. Ale jest i też KŁAMSTWO W Twojej
          wypowiedzi. Tzw. na-pro-technologia NIE JEST ALTERNATYWĄ DLA IN-VITRO. Po
          pierwsze metoda ta, bo technologią ona nie jest, nie wyelimnuje np. niepłodności
          mężczyzny. Po drugie co pomogą wyliczanki kalendarzykowe i mierzenie temperatury
          na problemy z pracą jajników. Metoda naturalnego poczęcia - bo tak to się
          powinno raczej nazywać - to zwykłe znachorstwo, wygodne dla ignorantów, głuchych
          na problemy innych...
          • bananas.only Re: Naprotechnologia - nowa nadzieja dla niepłodn 08.05.09, 09:56
            Najbardziej podobałao mi się w TVN jak panie opowiadały, że jak facet oddaje nasienie do dziurawej prezerwatywy podczas stosunku z żoną, to ma lepsze nasienie niz jak oddaje do badania drogą masturbacji. Myślałam,że posikam się ze śmiechu. Badanie facetów w ten sposób rozbawiło mnie na maxa.
            • wiewiorka76 Re: Naprotechnologia - nowa nadzieja dla niepłodn 08.05.09, 22:11
              A mnie zastanowiło co robią w przypadku przyjezdnych par, wynajmują
              im hotel na godziny????? big_grin
              • dagmara-k Re: Naprotechnologia - nowa nadzieja dla niepłodn 08.05.09, 22:57
                no i znow wracamy do metody babcbig_grinDD jak zajsc w ciaze? - przedziurawic gumkewink
                • ewelinka834 Re: Naprotechnologia - nowa nadzieja dla niepłodn 10.05.09, 15:53
                  dagmara-k to było dobrebig_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka