lusiasia Re: Lusiasia 28.04.09, 15:46 dziekuje za pamiec! kochana jestes u mnie nic, test mam 11.5 i w sumie spokojnie czekam (TO ZART zdaje sobie sprawe ze szanse mam male wiec sie nie nastawiam troche boli, ze nie mam zadnego mrozaczka i ze jesli chcialabym znowu sprobowac musialabym podejsc do calego tego in vitro od nowa nie wiem czy chce przez to przechodzic jeszcze raz (tzn czwarty raz) rozne mi mysli chodza po glowie ogolnie to taniec z gwiazdami, taniec emocji z moimi gwiazdami w brzuchu ( bo mam 2 gwiazdy ale szczerze sie nie nastawiam, bo wiem ile bola rozczarowania ale powiem ci ze to niesamowite jak mi powiedzieli ze te moje jedyne dwa biedne zarodki, sie podzieli i ze mi podadza dwa, trudno mi nawet dzis w to uwierzyc, chociaz wiem ze to jeszcze daleko do ciazy i dziecka... Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Re: Lusiasia 28.04.09, 16:13 Rany, Lusiasia, to dwie gwiazdy udało się uzyskać? Cudownie. Trzymam za Ciebie bardzo mocno kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
alice25 Re: Lusiasia 28.04.09, 20:56 Lusiasia, wierze, ze bedzie dobrze. Trzymam kciuki i serdecznie pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
marcy_83 Re: Lusiasia 28.04.09, 21:12 Ja tez trzymam mocno Pisz na biezaco co u ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
lelek09 Re: Lusiasia 29.04.09, 11:20 sledze Twoje watki juz od jakiegos czasu i po cichu Ci kibicuje. i tak sobie mysle, ze tym razem Ci sie uda! takie mam przeczucie, a ono mnie bardzo rzadko myli! trzymam kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
lusiasia Re: Lusiasia 29.04.09, 16:22 dzieki dziewczyny! kochane jestescie! chcialabym bardzo zeby sie udalo, ale sie boje, ale to chyba normalne odczucia brzuch mnie pobolewa troche i co mnie zaboli to sie martwie (bo zawsze mnie boli troche przed @) ogolnie zyje calkiem normalnie, troche bez sensu ten test wypadl mi za 2 tygodnie i 2 dni od transferu, i tak mi dzis zaswitalo czy moglabym juz w piatek za tydzien zrobic (chyba sie nie odwaze, ale?) a taki normalny test to po 14 dniach moge zrobic? od pregnylu to juz bedzie 16 dni Odpowiedz Link Zgłoś
agazlublina Re: Lusiasia 29.04.09, 22:40 ciszę się że doszłaś do tego etapu - teraz wszystko w rękach Boga ... mogłabyś napisać u kogo podchodziłaś i jakie leki , ja też szykuję się do ivf ale z DK , nie mam już siły na walkę o swoje i szans na nie też niewiele , jeśli nie chcesz tu o tym pisać napisz mi praszę na gazetową -pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iw80 Re: Lusiasia 30.04.09, 10:09 Ja też Ci kibicuję. Na pewno mnie nie kojarzysz, bo rzadko udzielam się na forum ale jestem tu już od 2 lat i znam Twoją sytuację. Trzymam mocno kciukasy A co do testu to ja bym nie robiła wcześniej. Tylko niepotrzebnie będziesz się denerwować. Ja zrobiłam 2 dni przed terminem i wyszedł negatywy a 2 dni później tylko lekko zaróżowiona kreska no i jest już z nami od ponad 6 miesięcy Odpowiedz Link Zgłoś
lusiasia Re: Lusiasia 30.04.09, 12:48 Dostalam druga prace! jeszcze pare miesiecy temu by sie lal szampan, a ja teraz nie umialam im powiedziec czy chce zmienic prace i przejsc do innej firmy ??? tak myslalam ze tak to sie potoczy, teraz mam jedna prace (ale na czas okreslony) + 2 oferte ( ale wiadoma czas probny, nowe obowiazki itp) i nie wiem czy jestem w ciazy i gdzie mi bedzie lepiej teraz to mam prawdziwy orzech do zgryzienia ja nie mieszkam w Polsce i nie podeszlam tez do icsi w Polsce, znalazlam lekarza ginekologa + endokrynolog, ktory specjalizuje sie w ciezkich przypadkach takich jak ja, co maja zmniejszona rezerwe jajnikowa i inne zaburzenia, moj lekarz odradza mi komorke dawczyni chyba ogolnie nie jest zwolenniczka adopcji tylko ten brzuch mnie boli caly czas Odpowiedz Link Zgłoś
gosia1705 Re: Lusiasia 30.04.09, 21:02 lusiasia ja też dołączam swoje zaciśnięte kciuki i obiecuję, że jeszcze dziś porozmawiam z GÓRĄ Odpowiedz Link Zgłoś
agazlublina Re: Lusiasia 30.04.09, 23:21 mogłabyś mi napisać jakie miałaś fsh , jakie leki , zaczynam mieć nadzieję że z mioch jajników da się coś jeszcze wydusić Odpowiedz Link Zgłoś
lusiasia Re: Lusiasia 01.05.09, 10:28 wiesz ja wydusilam tylko 2 jajeczka, no ale uzyskalismy zarodki mialam fsh juz rok temu 12, a obecnie spadlo mi to poziomu sprzed 3-4 lat czyli do 9 mialam 2 tygodnie menopur 75 + purego 225 plus leki na przeciwciala i 2 tygodnie przed stymulacja i tez w trakcie stymulacji synarela ( wyciszacz) mialam bardzo standardowa procedure rozumiem podejscie mojego lekarz, jesli uzyska sie chociaz jeden zarodek to probowanie z wlasnym zarodkiem ma takie same szanse jak z zarodkiem (occyt od dawczyni) oczywiscie isnieje ryzyko ze zarodek/occyt jest slabej jakosci, ale jak sie podzielil to z drugiej strony taki slaby chyba nie jest nie wiem czy umiem napisac ze warto probowac, bo nie wiem czy jestem sklonna podejsc do 4 in vitro ( jesli to sie nie uda) nie lubie tych hormonow, wiem ze maja dla mojego organizmy tez niestety skutki uboczne, a dawki mam duze nie chcac brac hormonow, mysle ze dawczynia moze miec sens skomplikowane to wszystko a tak czy siak wierzyc trzeba Odpowiedz Link Zgłoś
jula1232 Re: Lusiasia 02.05.09, 16:43 Mam nadzieję że mnie pamietasz Mocno za Ciebie trzymam kciuki!!! "Warto znaleźć pasję, która pomoże przeżyć ból" Odpowiedz Link Zgłoś
lusiasia Re: Lusiasia 03.05.09, 09:37 jeszcze caly tydzien czekania, brzucho pobolewa a ja powoli trace cierpliwosc ps. jula pamietam cie, jak tam coreczka? Odpowiedz Link Zgłoś
jula1232 Re: Lusiasia 03.05.09, 10:38 Ma juz pełne 7 m-cy, ale ten czas leci. Jest najukochańsza,przesłodka, wesoła. Zrobilibysmy dla niej wszytsko. Juz sobie pieknie siedzi, każdy dzień przynosi cos nowego Życzę ci żebys i ty doczekała sie swego szczęścia! Mam nadzieję że te pobolewania brzucha to dobra wróżba, trzymam mocno kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
edytka8080 Re: Lusiasia 03.05.09, 19:43 ja też trzymam za ciebie w kciuki żeby ci się udało Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Re: Lusiasia 04.05.09, 09:30 Dasz radę, kochana. To tylko tydzień, a potem kolejnye 8 miesięcy czekania. ------------------------------ Znam anioła. Spłodził mi syna. Odpowiedz Link Zgłoś
lusiasia Re: Lusiasia 04.05.09, 15:58 jestescie bardzo kochane ze we mnie wierzycie i kibicujecie, dziekuje ale ja nie bede sie nastawiac, probuje czekac spokojnie, chodze normalnie do pracy, czas zleci szybko i w poniedzialek sie dowiem Odpowiedz Link Zgłoś
lusiasia Re: Lusiasia 05.05.09, 16:07 brzuch mnie niestety coraz bardziej boli na @, chyba zrobie w piatek test taki zwyczajny (nie wiem czy ma to sens, ale to bedzie juz 13 dpt i od pregnylu wiecej niz 2 tygodnie) Odpowiedz Link Zgłoś
dorottis Re: Lusiasia 05.05.09, 17:56 Ja również Ci kibicuję i trzymam kciuki.Możesz napisać jakie leki bierzesz na przeciwciała.Ja brałam steryd medrol przed in vitro, ale i tak nie pomógł.Mam przeciwciała tarczycowe i jądrowe.Czy Tobie lekarze proponują wlewy albo szczepionki na przeciwciała? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dagmara-k Re: Lusiasia 05.05.09, 22:53 w 13 dpt to ty zrob bete normalna, a nie sie bedziesz sikaczem stresowac. kciuki trzymam niezmiennie, od dawna Odpowiedz Link Zgłoś
lelek09 Re: Lusiasia 06.05.09, 10:46 bete mozesz juz robic w 13 dpt. mi przy kazdym transferze robili w 12 lub 13 dniu. bedzie dobrze, objawy wczesnej ciazy moga byc identyczne z tymi, na zblizajaca sie @! Odpowiedz Link Zgłoś
lusiasia Re: Lusiasia 06.05.09, 15:37 Bete mam dopiero na min 14 dpt (a ze to bedzie sobota, to zrobia dopiero w 16dpt) naprawde nie warto robic zwyczajnego testu? przeciez to juz bedzie prawie 2 tygodnie, jak nie warto, to poczekam chociaz chcialabym juz wiedziec Odpowiedz Link Zgłoś
lusiasia Re: Lusiasia 06.05.09, 15:42 Boje sie jednak potwornie i tez sie nastawiam, to jest silniejsze ode mnie, chciaciaz probowalam, ale teraz widze ze jest coraz gorzej z tym moim racjonalnym nastawieniem... Odpowiedz Link Zgłoś
dagmara-k Re: Lusiasia 06.05.09, 23:45 u was jest tak ze nie mozesz zrobic bety sama wczesniej? wtedy ta poniedzialkowa bylaby juz powtorkowa i mialabys jasniejsza sytuacje Odpowiedz Link Zgłoś
lusiasia Re: Lusiasia 07.05.09, 15:20 najpierw musialabym sie zapisac do lekarz i dostac skierowanie, nie ma ze wchodze sobie do laboratorium i mowie ze chce to i to (luksus polski) mam prywatny pakiet z pracy i dostalabym wizyte na jutro i dal by mi skierowanie, ale co z tego jak laboratorium pracuje od 8 do mas 11, musialabym juz dzisiaj isc i go wyprosic na jutro (ale tego nie zrobilam)a nawet jakby mi zrobili jutro, to i tak wynik bym miala dopiero w poniedzialek ( wiec co to za roznica) poczekam Odpowiedz Link Zgłoś
dagmara-k Re: Lusiasia 07.05.09, 16:37 no w takim razie. pierwszy raz spojrzalam na to ze musimy prawie za wszystko placic jak na luksus kciuki nieustanne Odpowiedz Link Zgłoś
lusiasia Re: Lusiasia 07.05.09, 17:17 a to jest dagmara druga (niestety ta smutna) para kaloszy szczerze ja nie rozumiem jak w Polsce moze panowac takie zacofanie, ja bylam w klinice prywatnej i wydalam na caly zabieg i leki 2000 euro i uwazam ze to jest przystepna cena bo to jest czesc mojej jednej pensji! a wcale nie mam najwyzszej brzucho mnie boli w sumie to caly czas a to kluje, a to boli porzadnie, a to z prawej a to z lewej... nie wiem moze to stres, bo ogolnie czuje bardzo dobrze, zadnych objawow typu piersi, spanie itp Odpowiedz Link Zgłoś
lusiasia Re: Lusiasia 09.05.09, 11:10 zrobilam dzis test (zwyczajny) i niestety negatywny, to juz 14 dpt i sie nie ludze, pojde jeszcze na test z krwi tak jak wymaga klinika ale to juz chyba tylko formalnosc, takie mam przeczucia i objawy @ dzieki za dobre slowa i trzymanie kciuk, jestescie kochane! Odpowiedz Link Zgłoś
wiktoria33 Re: Lusiasia 10.05.09, 07:40 coś mi zżarło posta przepraszam wiec NIC SIE NIE PRZEJMUJ ja miałam bete 900 a test apteczny "Quick" nie pokazal drugiej kreski! jeszcze nic straconego! poczekaj spokojnie do jutra i idz na bete! a objawow nie mialam tez, tylko takie ćmienia jak na okres zero wrażliwych cycków ani sennosci trzymam kciuki ps sytuacja taka jak twoja tzn. b ciezko sie stymuluje i tez mialam tylko 2 zarodki (zadnego mrozaczka) 2 podali i ..2 zostały ze mną nic nie jest przesądzone pozdrawiam i trzymam! Odpowiedz Link Zgłoś
lusiasia Re: Lusiasia 10.05.09, 13:29 mysle ze brany progesteron blokuje mi tylko moja bardzo regularna @ ktora powinna byla juz dostac 5-6.5, mam juz plamienia nie mam narazie pomyslu na temat "walka o dziecko", ale bede sie rozwijac zawodowo w tym roku Odpowiedz Link Zgłoś
wikita Re: Lusiasia 11.05.09, 19:21 Tak mi przykro... Bardzo mocno trzymałam za Ciebie kciuki... Znam tą gorycz... Ale znam też niedowierzanie po informacji, że się udało i jestem pewna, ze też doświadczysz tego drugiego uczucia Trzymaj sie i nie poddawaj! Odpowiedz Link Zgłoś
lusiasia dziekuje wam dziewczyny 12.05.09, 15:56 placze, jest mi strasznie przykro a jeszcze bardziej ze jesli chce byc z moim mezem musze sie pogodzic z tym ze nie bedziemy mieli dzieci maz mi tego nie powiedzial (jeszcze, ale to kwestia czasu), ale na wszystko jest na nie: na kolejne in vitro, na komorke dawczyni, na adopcje spytalam sie wiec w jaki sposob chce miec w takim razie dziecko, wtedy zamilkl rozumiem gdyby nam sie przy pierwszym miesiacu staran udalo, mielibysmy dziecko w przedszkolu ale niestety my jestesmy z tych, ktorzy jak chca miec dziecko musza o nie walczy i tez placic nie chcialabym podejmowac drastycznych krokow jesli chodzi o nas zwiazek, ale widze ze nie mam towarzysza do wspolnej walki, walki o dziecko, ktore jest dla mnie 100 razy wazniejsze niz egzotyczna podroz, nowe mieszkanie i samochod Odpowiedz Link Zgłoś
lusiasia Re: dziekuje wam dziewczyny 12.05.09, 17:13 to jest dagmara najbardziej przykre, ze nie staramy sie o to dziecko z ta sama sila i tymi samymi checiami, to mnie boli bardziej niz to ze sie nie udalo prawde mowiac nie wiem co zrobie, jestem ten tydzien znowu sama w domu, moge wam sie wyplakac, mamie przez telefon, ale mezowi nie moge, bo powinnam byc silna i powinnam w koncu zrozumiec ze dziecka nie bedzie a ja mysle ze jest jeszcze tyle mozliwosci, ze jest tyle biednych dzieci na swiecie, tylko trzeba chciec... Odpowiedz Link Zgłoś
dagmara-k Re: dziekuje wam dziewczyny 13.05.09, 00:49 ja wiem, wiem ja ciebie bardzo dobrze pamietam, od poczatku odkad tutaj przyszlam i ty. pamietam jak bylo i dlatego podwojnie mi przykro. Odpowiedz Link Zgłoś
edytka8080 Re: dziekuje wam dziewczyny 12.05.09, 20:28 bardzo mocno cie przytulam wiem co znaczy ten ból ja walcze z tym bólem juz 9lat nie podawaj się walcz do końca Odpowiedz Link Zgłoś
agazlublina Re: dziekuje wam dziewczyny 12.05.09, 23:06 doskonale wiem jak boli że jednak los chce inaczej , było się tak blisko a znów dostało się kopa ... dla mnie ta cała nasza walka to wielki koszmr , odechciewa mi się wszystkiego , nawet żyć... Odpowiedz Link Zgłoś
alice25 Lusiasia 13.05.09, 07:15 Lusiasia przytulam Cie mocno. Jestes mi szczegolnie bliska bo zmagam sie z podobnym problemem. Odpowiedz Link Zgłoś
magda010 Re: Lusiasia 13.05.09, 15:58 Dolaczam sie do reszty, nie znalam Twojej historii, ale widze teraz jak to moze byc ciezko i przykro, tyle nadziei, tyle staran... trudno, rozne klody pod nogi rzuca nam zycie, trzeba sobie z tym radzic. Jesli nie uda sie doczekac swojego, pomyslcie o adopcji, naprawde. Do tego trzeba sie przyzwyczaic, do tej mysli, ale znam pary, ktore od poczatku wiedzialy, ze nie beda mialy wlasnych dzieci (kolezance wycieli jajniki, miala nowotwor) i decyzja o adopcji byla u nich naturalna. Dzis ciesza sie malym bablem, ktorego kochaja i poswiecaja mu sie calkowicie. Odpowiedz Link Zgłoś
lusiasia Re: Lusiasia 13.05.09, 17:20 ja mieszka za granica, tutaj do adopcji jest 10 niemowlat rocznie, czeka sie okolo 5 lat i ma sie 50% szans na to ze sie dziecko dostanie to jest jak szukanie igly w stogu siana jest jeszcze adopcja z zagranicy, ale wierz moja polska rodzina to najlepszy przyklad rasizmu i roznej materii stereotypow i dodatkowo to jest strasznie droge, potrzebuje meza i rodzine i ich wsparcie tez finansowe a tego wlasnie nie mam ale najwiekszym przeciwnikiem jest moj wlasny maz, on nie chce sie starac, nie chce sie leczyc, i nie chce uczestniczyc w procesie adopcyjnym na jedna punkcje (gdzie zostal przymuszony) mial problem z pojsciem nie moge walczyc z nieplodnoscia i z nim jestem zmeczona i jestem z tym wszystkim sama do nieplodnosci potrzebny mi byl kubelek ze sperma, ale do adopcji to za malo... Odpowiedz Link Zgłoś
alonka7 Re: Lusiasia 14.05.09, 14:46 obserwuje Twoja historie i jednoczesnie wzmagam sie ze swoja; tez zagranica. U nas ponoc sa duze szanse ale jakos nie ma efektu a ja mam prawie 40 lat. probowalas pomocy psychologa, przynajmniej w kwestii porozumienia z mezem? bo to rzeczywiscie podstawa. faceci inaczej przezywaja owa bezsilnosc...... moze tu jest pole do poprawy. Bezsilnosc wg mnie moze objawiac sie zabiegami o cos, nad czym ma sie kontrole. sama jestem b pogubiona. Bo z jednej strony zycie jest cudem samo w sobie i na pewno brak dziecka nie powinien byc zaprzeczeniem tego cudu , a z drugiej dziecko chce sie miec ze wzgledow ... metafizycznych tez. Czy czujesz, ze mozesz, moze z pomoca zewnetrzna, cos zrobic w kwestii porozumienia z mezem? Odpowiedz Link Zgłoś
magda010 Re: Lusiasia 14.05.09, 15:05 Daj mezowi po prostu chwile oddechu, na pewno oboje jestescie wykonczeni ta walka i ciezkimi rozmowami o tym. Czasem trzeba odpuscic na troche, zeby nabrac sily i ochoty na dalsze dzialania. Co do adopcji nadal mysle, ze mimo wszystko warto sie zglosic, nie ma nic do stracenia, jak mieszkasz zagranica, sprobuj adoptowac dzidzie z Polski, wiem, ze czasem czeka sie kilka lat, ale jest na co. Rodzina bym sie w najmniejszym stopniu nie przejmowala, jesli mialabym szanse adoptowac malucha z innego kraju to bym to zrobila, a oni musieliby to zaakceptowac i malucha pokochac Finansowo to nie wiem dlaczego to mialoby byc az tak drogie, odetchnij troszke, a potem nastaw sie pozytywnie, moze to wszystko jest prostsze, niz sie wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
dagmara-k Re: Lusiasia 14.05.09, 15:59 podoba mi sie co napisala alonka. rola ojca nie moze sie ograniczac do oddania spermy do kubeczka rola meza tez nie Odpowiedz Link Zgłoś
lusiasia Re: Lusiasia 14.05.09, 16:20 rzecz w tym ze ja o tym z mezem nie rozmawiam na ten temat, slowo "nieplodnosc" wywoluje juz krzyki psycholog tez odpada, po czesci przez to tez adopcja, bo moj ukochany nie lubi mowic o swoich problemach obcym moj maz znalazl sobie wyjscie na wszystkie problemy: podroze w kraje egzotyczne, a ja nie lubie podrozowac, no a moj maz nie lubi "nieplodnosci, leczenia i adopcji", jestesmy teraz na zakrecie i zadne nie popusci mam jedno zycie i nie musze wyjezdzac w podroze skoro tego nie lubie, tylko ze moj maz mysli identycznie ale o bezdzietnosci, ma jedno zycie i nie musi walczyc o cos czego nigdy nie bedzie jedno jest pewne, moj zwiazek zeby dalej istniaj oznacza pogodzenie sie z bezdzietnoscia, no i powinnam jeszcze polubic podroze ;/ a ja dobrze wiem, ze to jest dokladnie to co chce moj maz, a moje uczucia nie sa tu brane pod uwage, wiec moge sie tylko sprzeciwic i postawic wszystko na jedna karte nie chce byc z kims, kto nie chce miec dzieci ( to znaczy walczyc o dziecko akurat w moim przypadku) Odpowiedz Link Zgłoś