margot76-1
03.07.09, 08:37
Na stałe mieszkamy w Londynie. Rozważalismy invitro w Polsce, licząc że kliniki zapewniają dobrą jakość za dużo niższą cenę. Mój mąż ma słabe wyniki nasienia i zalecono mu wykonanie badania CFTR, które zrobiliśmy w klinice Invicta, wynik dostaliśmy kilka tygodni później.
Okazało się, że invicta w swoim CFTR bada tylko 2 mutacje genu CFTR, co pozwala na wykrycie mutacji genu w 60% przypadka.Dzwoniłam do Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie - tam robią 7 mutacji,więc troche lepiej.W Instytucie powiedziano mi, że Laboratorium Invicty nie posiada certyfikatów, przynajmniej w zakresie badania CFTR, i sugerowali aby powtórzyc badanie.
Zaczęliśmy dowiadywać się jak sprawa wygląda w UK. Okazało sie, że tutaj badanie CFTR obejmuje panel 30 mutacji, które odpowiadają za 90% przypadków.
Musze powiedzieć, że ta sprawa z badaniem CFTR skutecznie zniechęciła mnie do kontynuowania leczenia w Polsce Zdecydowaliśmy się na leczenie w Londynie - niestety prywatnie - bo czas goni. Finansowo po doliczeniu kosztów przelotów, noclegi i straty urlopu, wyjdzie podobnie. W UK natomiast mamy pewność, że wszystko robione jest przejrzyście, są certyfikaty , a wyniki skuteczności leczenia, które podają kliniki są prawdziwe.
Jak to jest z Wami - jakie macie doświadczenia z leczeniem w UK vs. w Polsce?
PS Ten sam post zamieściłam w Niepłodność: kliniki