Dodaj do ulubionych

wiek kobiety

IP: *.um.dzierzoniow.pl 31.01.02, 15:12
Mam 31 lat, a właściwie 30 skończone. Od 1.5 roku regularnie staram się o
dziecko i nic. Czy powinnam zacząć sie martwić czy jeszcze dać sobie trochę
czasu, w końcu 2 lat jeszcze nie ma.

Beata
Obserwuj wątek
    • Gość: Malina Re: wiek kobiety IP: 157.25.86.* 31.01.02, 15:27
      Zdecydowanie nie czekaj. Znalezienie przyczyny niepowodzen zajmuje czasami
      naprawde kupe czasu. I to nie jest tak, ze np. jutro robisz sobie wszystkie
      badania. Niestety jest wiele wymogow aby moglo bys zrobione np. USG, badanie
      hormonow i itp. Moim zdaniem im wczesniej tym lepiej. Powodzenia, Malina

      PS. Najlepiej jak na badania od razu zglosi sie partner - jak zapewne
      zauwazylas wiele jest osob nie mogacych miec dziecka z powodu nieprawidlowego
      nasienia.
    • Gość: Asia Re: wiek kobiety IP: *.augustow.sdi.tpnet.pl 31.01.02, 20:09
      Podpisuję się obiema rękami pod tekstem Maliny. Ja jestem w podobnym wieku - 2
      mies. temu skończyłam 30-tkę. Jeszcze do niedawna myślałam, że mam kupę czasu.
      Wpierw staraliśmy się o dziecko ok. 1,5 roku, potem następne 1,5 leczenia,
      trochę po omacku i bez specjalnego pośpiechu, ale dopiero parę miesięcy temu
      lekarz otworzył mi oczy na konieczność szybkiego działania. I akurat bardzo
      dobrze się stało, po zrobiliśmy powtórnie badania mężowi i okazało się, że
      właśnie tu jest problem, a to będzie wymagało trochę czasu. Tak czy inaczej -
      nie czekaj i koniecznie wyślij męża na badania, tylko koniecznie gdzieś, gdzie
      badanie nasienia robi się w sposób nowoczesny i wiarygodny. 30 lat to dla
      kobiety (jeśli chodzi o macierzyństwo) niestety wiek dość poważny. Życzę
      powodzenia.
    • Gość: Pozn Re: wiek kobiety IP: 150.254.215.* 06.03.02, 14:19
      Ja mam 41 lat, zona 40. W ostatni piatek dowiedzielismy sie, ze wyszlo nam IVF
      za 1. razem (mikromanipulacja) - w Poznaniu, w Intermedice (zaczynalismy od
      Polnej, ale ucieklismy stamtad - jak sie okazuje, byla to dobra decyzja).
      Z rozbawieniem czytam teraz wypowiedzi dziewczyn 30-letnich i młodszych, że oto
      już ostatni dzwonek. Bez przesady...
      • Gość: KA Re: wiek kobiety IP: *.peerte.com.pl 06.03.02, 14:30
        Wiem, że napewno bardzo kochacie już to dziecko, ale czy nie boicie się, że
        zostanie Wam mało czasu na jego wychowanie? Mnie bardzo męczą takie myśli. Boję
        się, że przez nasz zaawansowany wiek skrzywdzimy nasze dziecko, a może to moje
        przewrażliwienie. Jak Wy podchodzicie to późnego macierzyństwa i ojcostwa?
        Pozdrawiam WAs i szczerze gratuluję.
        • Gość: Iwona Re: wiek kobiety IP: *.bielsko.dialog.net.pl 06.03.02, 15:00
          "Moj" pan doktor na kazdej wizycie powtarza mi ze u niego pieknie w ciaze
          zachodza panie w okolicach 40-stki |(choc nie ukrywam ze jest on specjalista od
          wspomaganego rozrodu). Ja do tego wieku mam jeszcze troche czasu, lecz wziawszy
          pod uwage ze o dziecko zaczelam sie starac w wieku 21 lat, i tak sie staram
          nadal a teraz mam prawie 35 sad
          W tym czasie nigdy nie stosowalam antykoncepcji, lecz z wiekszym lub mniejszym
          zaangazowaniem szukalam przyczyny mojego problemu.
          Mysle ze lepiej nie czekac, czas sie wlecze jedynie w trakcie nudnej lekcji lub
          kiedy czekamy na nastepny cykl, kolejne podejscie, inne, rewelacyjne badanie.
          Powodzenia
      • Gość: Joanna Re: wiek kobiety IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.03.02, 18:07
        Wydaje mi się, że Wasze "rozbawienie" jest mocno nie na miejscu. Z całego serca
        gratuluję Wam ciąży, ale przyznajcie szczerze - na pewno żałujecie, że stało
        się to dopiero teraz. Ja mam 32 lata, jestem po 4 próbach in vitro - i nic.
        Jeszcze nie panikuję, ale mimo wszystko chciałabym (i będę próbować) by udało
        mi się zostać matką przwed 40-tką. Ostatecznie potwierdza również medycyna, że
        po 35 r.ż. moje szanse dramatycznie spadają. Nie wolno tu pomijać też faktu, że
        im później ma się dziecko, tym mniej lat można mu poświęcić - przynajmniej
        statystycznie...
        Życzę wszystkiego najlepszego oraz większej wyrozumiałości dla młodszych.
        Do wszystkich dziewczyn - polecam gorąco zacząć się badać, jeśli macie już 30
        lat i nic. Ja zaczęłam szukać przyczyny braku ciąży w wieku 27 lat i do tej
        pory (mimo znanych już powodów) ciągle czekam...
        Joanna
        • Gość: tosca Re: wiek kobiety IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.03.02, 19:56
          uwazam, ze rozbawiene pary z Pozania jest mocnao na miejsuc - natomiast nie na
          miejscu są uwagi typu - czy nie macie za mało czasu albo - czy nie boicie się,
          że dziecko będzie chore - widocznie się nie bali, skoro wiele zaryzykowali - i
          udało się
          - wszyscy wiemy, że najzdrowiej jest urodzić w 19 roku życia - ale jak widzę
          nikomu z nas to się nie udalo, więc wszyscy ponosimy ryzyko, nawet nie wiemy
          jakie, bo wszytko się może zdarzyć jak śpiewa pewna młoda kobietatrochę więcej
          taktu, moje Panie!

          ps. kiedy wodowanie? - ja ok 2.10 ( po 4 latach starań)
          • Gość: Pozn do Joanny i Toski IP: 150.254.215.* 08.03.02, 07:33
            Drobna poprawka: rozbawienie (no, chyba rzeczywiscie złe słowo) dotyczy nie nas
            obojga, lecz tylko mnie. O dziecko intensywnie zaczelismy sie starac dopiero od
            półtora roku. Wcześniej naprawdę nie mieliśmy na to ochoty, zwłaszcza ja.
            Uważam bowiem, że podporządkowywanie absolutnie wszystkiego dziecku (a tak
            niestety się dzieje u nas dość powszechnie, co się wiąże z paranoidalną i
            naprawdę ASPOŁECZNĄ ideologią wyrażającą się w haśle "najważniejsza jest
            rodzina") świadczy o dość skromnych ambicjach życiowych, tak to nazwijmy.
            Myślę, że tym razem nikogo z czytających nie urażę. Spędziliśmy razem ponad 10
            lat z dużą korzyścią dla innych ludzi i z ogromną satysfakcją z tego, co się
            nam udało dokonać. Nie ma przy mnie żony, więc mogę śmiało napisać, że nie
            żałowaliśmy przez te lata, iż nie mamy dzieci. Przeciwnie, uniemożliwiłyby nam
            one wiele rzeczy.
            Natomiast przyznaję, że gdy już przed rokiem (ponad) okazało się, że bez in
            vitro (makromanipulacja) dzieci mieć nie będziemy, przestraszyliśmy się. Po
            prostu chcieliśmy mieć dzieci, lecz z różnych względów przesuwaliśmy w czasie
            decyzję o tym. Ale czy to wiele zmieniłoby? Gdybyśmy wiedzieli o tym, wówczas
            podjęlilyśmy decyzję o leczeniu kilka lat wcześniej. Zastanawiam się tylko, czy
            wówczas stać nas byłoby (finansowo) na in vitro, nie mówiąc już o tym,, że
            zaawansowanie ośrodków wykonujących te zabiegi było wówczas znacznie mniejsze
            niż obecnie. Nie było np. poznańskiej Intermediki, gdzie nam się udało już za
            pierwszym razem
            smile Pozdrawiam
            • Gość: tosca Re: do Joanny i Toski - do Pozn IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 10:12
              oto, czego mi naprawdę zawsze brakowało i niepokoiło w niezliczonych dyskusjach
              na temat "nie mam dziecka, muszę mieć dziecko": - zdrowego podejścia do tematu
              pt. ŻYCIE w ogólne - a nie obsesyjna koncentracja na JEDNYM , choć ważnym
              temacie.....
              Wiem, że łatwiej mi to mówic teraz, kiedy mam pod sercem dzidzię - lecz po
              prostu dopiero teraz nabrałam innej pespektywy, na którą nie stać mnie było - a
              może nie chciałam?? - wcześniej
    • Gość: AGA Re: wiek kobiety IP: 217.153.35.* 07.03.02, 08:21
      Choć biologia ma swoje preferencje co do wieku matki, nie oznacza to, że każdy
      powinien/może wpisać się w jej zalecenia, co wynika z bardzo wielu czynników -
      nie każdy w wieku 20 lat znajduje partnera "na całe życie", nie każdy w wieku
      25 czy 30 lat jest dojrzały i przygotowany do macierzyństwa i nie każdy,
      obojętnie w jakim wieku, z takich czy innych przyczyn może się zdecydować na
      ciążę. Dramat jest nie tyle w kwestii wieku, ile w tym, że właśnie kiedy już
      bardzo chcemy, czy mamy 20, 30 czy 40 lat, niestety nie możemy pokonać tej
      bariery. Dlatego osobiście nie licytowałabym się tutaj czy kobieta w wieku 24
      lat na pewno czuje to samo co w wieku 35 lat, tak samo jak nie podchodziłabym z
      dużą rezerwą do macierzyństwa ok. 40-tki, bo każda z nas będzie miała ten wiek
      i zobaczy, że to wcale nie jest straszne.
      • Gość: aga71 Re: wiek kobiety IP: *.MAN.atcom.net.pl 07.03.02, 12:17

        Gość portalu: AGA napisał(a):

        >Dlatego osobiście nie licytowałabym się tutaj czy kobieta w wieku 24
        > lat na pewno czuje to samo co w wieku 35 lat, tak samo jak nie podchodziłabym z
        >
        > dużą rezerwą do macierzyństwa ok. 40-tki, bo każda z nas będzie miała ten wiek
        > i zobaczy, że to wcale nie jest straszne.

        AGA, nie zapominajmy jednak o tym, ze faktycznie szanse na ciaze spadaja z wiekiem kobiety. Zaczelo sie od pytania dziewczyny 30 letniej, czy po 1,5 roku prob zglosic sie do lekarza. Moim zdaniem - najwyzszy czas!! My z mezem zglosilismy sie do lekarzy po pol roku prob, ja w wieku 27 lat, maz jest o rok starszy. Dopiero po kolejnych paru latach w ogole byla proba in vitro. teraz jestem szczesliwa ciezarna 31-latka, ale ze zgroza mysle, ze moglabym czekac dluzej ze zgloszeniem sie do lekarza. To, ze ciaze, rowniez w efekcie IVF, zdarzaja sie rowniez po 40-tce, a tacy rodzice moga byc (jak inni) bardzo dobrymi rodzicami, to oczywiscie prawda, ale, nie oszukujmy sie - w wieku 30 lat nie warto juz czekac z podjeciem leczenia!

        Przylaczam sie do gratulacji dla szczesliwych rodzicow i pozdrawiam

        aga

        • Gość: AGA Re: wiek kobiety IP: 217.153.35.* 07.03.02, 12:57
          Gość portalu: aga71 napisał(a):

          > teraz jestem szczesliwa ciezarna 31-latka, ale ze zgroza mysle, ze moglabym
          czekac dluzej ze zgloszeniem sie do lekarza. To, ze ciaze, rowniez w efekcie IVF,
          zdarzaja sie rownie z po 40-tce, a tacy rodzice moga byc (jak inni) bardzo
          dobrymi rodzicami, to oczywiscie prawda, ale, nie oszukujmy sie - w wieku 30 lat
          nie warto juz czekac z podjeciem leczenia!
          >
          Zgoda, tylko zauważ, że dyskusja była wielowątkowa i ja odniosłam się tylko do
          tego, że ani 40-letnie pary nie powinny bagatelizować problemów 20- czy 30-
          latków, ani też ci drudzy nie powinni wyrażać takich trochę "nie na miejscu"
          wątpliwości o rzekomym krótkim okresie rodzicielstwa ze względu na ich
          obecny "zaawansowy wiek". Ten zaawansowany wiek najczęściej wynika z faktu, że
          albo wcześniej nie spotkaliśmy nikogo z kim myślelibyśmy powaznie o rodzinie,
          albo mamy/mieliśmy problemy, ale nadal mamy prawo do normalnego życia. Tobie
          aga71 udało się w wieku 31 lat i z pewnością już wkrótce będziesz cieszyć się
          swoim macierzyństwem, ale, "o zgrozo", co by było gdyby się nie udało ? Jestem
          parę lat od ciebie starsza i swoje 30-te urodziny nie wspominam mile, głównie ze
          względu na wówczas niezmiernie intensywną psychicznie walkę, ale żyję dalej i
          nadal mam trochę nadzieję, że jeszcze mi się kiedyś uda (a do tego wewnętrznie
          czuję się znacznie młodsza niż te 4 lata temu).

          • Gość: aga71 Re: wiek kobiety IP: *.MAN.atcom.net.pl 08.03.02, 10:31

            Gość portalu: AGA napisał(a):


            > Zgoda, tylko zauważ, że dyskusja była wielowątkowa i ja odniosłam się tylko do
            > tego, że ani 40-letnie pary nie powinny bagatelizować problemów 20- czy 30-
            > latków, ani też ci drudzy nie powinni wyrażać takich trochę "nie na miejscu"
            > wątpliwości o rzekomym krótkim okresie rodzicielstwa ze względu na ich
            > obecny "zaawansowy wiek".

            Alez ja tez nie neguje faktu, ze rodzice "starsi" moga cieszyc sie swoim rodzicielstwem rownie dlugo co mlodsi. jednak faktem jest, ze z wiekiem pogarsza sie chociazby kondycja i statystycznie rzecz biorac - istnieje prawdopodobienstwo, ze starsi rodzice osieroca swoje dzieci wczesniej, niz ci, ktorzy mieli dzieci w wieku 20 lat...

            >Ten zaawansowany wiek najczęściej wynika z faktu, że
            > albo wcześniej nie spotkaliśmy nikogo z kim myślelibyśmy powaznie o rodzinie,
            > albo mamy/mieliśmy problemy, ale nadal mamy prawo do normalnego życia.

            Oczywiscie, zgadzam sie z Toba w 100%. sama wyszlam za maz w wieku 26 lat (wiele moich kolezanek ze szkoly mialo juz kilkuletnie dzieci, co mnie zupelnie by w tym wieku nie odpowiadalo. Po prostu pozniej dojrzalam psychicznie do macierzynstwa). O dziecku zaczelam myslec po jakichs 6 miesiacach malzenstwa, Po kolejnych 6 miesiacach (od odstawieniu pigulek), zaczelismy probowac i po kolejnych 6 miesiacach prob postanowilismy sie przebadac. I bardzo sie ciesze, ze nie zwlekalismy dluzej, bo jednak wole byc mama w wieku 30 lat niz 40. Takie sa moje osobiste preferencje. trudno jest gdybac, ale mysle, ze w razie niepowodzen - zrezygnowalabym z dalszych prob wkrotce po 35 roku zycia. Co nie znaczy, ze potepiam tych ktorzy w swoich probach nie ustaja. Jednak mysle, ze tu tez trzeba narzucic sobie granice wieku, do ktorej sie probuje. Co sadzisz o 50-latce rodzacej dziecko? Mnie sie to nie podoba...

            Tobie
            > aga71 udało się w wieku 31 lat i z pewnością już wkrótce będziesz cieszyć się
            > swoim macierzyństwem, ale, "o zgrozo", co by było gdyby się nie udało ?

            jak napisalam, probowalabym pewnie do ok. 35 roku zycia. Pozniej byc moze uznalabym, ze macierzynstwo nie bylo mi pisane. Byc moze zastanawialabym sie nad adopcja, ale watpie... raczej zdecydowalabym sie pozostac bezdzietna...

            żyję dalej i
            > nadal mam trochę nadzieję, że jeszcze mi się kiedyś uda (a do tego wewnętrznie
            > czuję się znacznie młodsza niż te 4 lata temu).

            To dobrze, ze czujesz sie silna. szczerze Ci zycze spelnienia marzenia o dziecku! zaslugujesz na to.

            Pozdrawiam,
            Aga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka