Dodaj do ulubionych

policystyczne jajniki. Miała któras? WaszeHistorie

24.08.09, 22:15
Witam kobiteki
Jestem na tym forum pierwszy raz. Nigdy w życiu nie spodziewałam sie
jak zapewnie każda z Was, że problem niepłodności dotknie własnie
mnie. O dziecko z męzem staramy sie od grudnia. W pazdzierniku
przestałam brac pigułki. Zaraz po tym poszłam do gina dowiedziec sie
czy jakies badania musze robic. Powiedzial ze nie wypytal o historie
chorób, rozyczke, cytologia, poronienia. Czy mamy kota itd. Wykonał
wszystkie badanie tzn. tradycyjne badanie ginekologiczne i usg
tradycyjne i dopochwowe. Powiedzial ze wszystko ok. Wtedy moje cykle
z miesiaca na miesiac wydłużały sie o jeden dzien. Poczatkowo nie
widziałam w tym nic niepokojacego. W czerwcu juz nie wytrzymałam
poszłam ponownie do tego samego lekarza i usłyszałam ze
mam ..policystyczne jajniki. Przepisał mi CLO od 2 dnia i od 14
Duphastop. Teraz mam drugi cykl z CLO i nic. Jestem juz troche
załamana w srode kolejna wizyta. Czy któras z was miała
policystyczne jajniki? jAK się skończyła wasza choroba?
Obserwuj wątek
    • masumi00 Re: policystyczne jajniki. Miała któras? WaszeHis 25.08.09, 07:46
      Ja tak jak Ty staram się od grudnia i też mam PCO. Przez ponad pół
      roku chodziłam do zwykłego ginekologa i czas ten był stracony. Mój
      lekarz wyznawał teorię,że jeśli owulacja nie nastąpi do 14 dc, to
      owulacji nie będzie. I zawsze od 16 dc- luteina. Kiedy trafiłam do
      specjalisty od leczenia niepłodności okazało się,że mam późną
      owulację (ok. 18-19 dc) a zbyt wczesnie brana luteina ja hamowała. W
      tym cyklu jest wreszcie szansa- jest 18 dc i dziś mam zastrzyk z
      Pregnylu (moje pęcherzyki same nie pękają). Wyhodowałam piękne dwa
      pęcherzyki. Także z mojego doświadczenia wiem, że najważniejsze jest
      to żeby trafiś do specjalisty w tej dziedzinie. A na pocieszenie
      poczytaj sobie ilu dziewczynom udało się z PCO zajść w ciążę.
      • luccy1 Re: policystyczne jajniki. Miała któras? WaszeHis 25.08.09, 08:42
        Dobrze napisala masumi00. Owulacja przy clo moze wystapic pozniej,
        ja mialam ok 18d.c i udalo mi sie zajsc w ciaze za pierwszym razem z
        clo. Za to teraz przy kolejnych staraniach sa problemy. Wazne jest
        by trafic do dobrego lekarza. Polecam Ci zmienic obecnego bo
        marnujesz czas. Ja w ogole nie bralam luteiny, czasem ona nie jest
        potrzebna a moj pecherzyk pekl bez wspomagaczy. Zycze powodzenia
    • juliza Re: policystyczne jajniki. Miała któras? WaszeHis 25.08.09, 19:20
      Przy clo powinien byc prowadzony monitoring cyklu, a branie duphastonu od 14 dc
      to jakaś pomyłka, bo on hamuje owulację, którą własnie może clo wywołało. Ja
      zazwyczaj czekałam na wywołanie okresu do 25-26 dc - jeśli żaden pęcherzyk nie
      rósł, lekarz zlecał progesteron (najczęściej zastrzyki). A co do efektu leczenia
      - po 2 cyklach z clo, który nic nie zdziałał, podjęliśmy, jak się później
      okazało jedną z najmądrzejszych w życiu, decyzję o IVM. Teraz jestem mamą bliźniąt.
      • stefaninka Re: policystyczne jajniki. Miała któras? WaszeHis 25.08.09, 20:55
        co to jest IVM?? Chyba podejme sama decyzje i w tym miesiacu nie
        bede brała tego duphastonu. i zmienie gina zobaczymy co mi powie po
        jutrzejszej wizycie jutro mam 9 dc wiec raczej nic jeszcze nie
        bedzie widac
        • juliza Re: policystyczne jajniki. Miała któras? WaszeHis 25.08.09, 22:29
          In vitro maturation. Trochę o tym na forum było. Jeśli staracie się ponad rok i
          się nie udaje, warto wybrać się do kliniki leczenia niepłodności. Chodzenie do
          zwykłych ginów to czasem strata cennego czasu.
          • anulka59 Re: policystyczne jajniki. Miała któras? WaszeHis 26.08.09, 07:32
            juliza ja do zwykłego gina chodziłam 2lata i zaszłam w ciążę-jeśli jest to gin z
            głową to pomorze ale to jest moje zdanie z którym się dziele nie chcę wywołać
            kłótni kto ma rację.W tym czasie zdiagnozował przyczynę problkemu z zajściem w
            ciążę-a to nie tylko PCO i zastosował leczenie więc czasem dobry zwykły gin tez
            pomorze tylko że trudno go znaleźć.
            • arhplus Re: policystyczne jajniki. Miała któras? WaszeHis 26.08.09, 15:08
              hej, od 2 lat już rzadko zaglądam na to forum, bo wlasnie z pcos w koncu
              zaszlam w ciąże!!! Tylko rzeczywiście duphaston może blokować owulację, ja mam
              ją koło 25 dc, wiec znajdz dobrego gina.
              Mnie się udało po roku od diagnozy zostać mamą. A moja 15 miesięczna córeczka
              właśnie śpi....BęDZIE DOBRZE , pozdrawiam!
    • kasia8215 Re: policystyczne jajniki. Miała któras? WaszeHis 26.08.09, 15:07
      Ja zaszłam 2 razy w ciaże przy PCO.Bez leczenia i wspomagaczy.Pierwsza córke
      urodziłam po 3 latach staran,druga poczelsmy w pierwszym cyklu.


      -------------
      MAJA 27.11.2006
      OLA 18.01.2009
    • kathie_liu Re: policystyczne jajniki. Miała któras? WaszeHis 26.08.09, 17:18
      Moja historia była długa, ale szczęśliwa. Kiedy rozpoznano u mnie tą
      chorobę miesiączkowałam zaledwie od 5 lat, choroba trwała kolejne 5
      lat. Pisze trwała, bo już jestem zdrowa. Po wielu przejściach,
      ciężkim leczeniu, całych miesiącach zwątpienia, bólu i różnych
      rozterek znalazłam się w końcu u lekarza, który dał mi nadzieję, a
      przede wszystkim zdrowie. Leki brałam różne od homeopatii po ciężkie
      hormony, a tak naprawdę uleczyły mnie lekkie leki tylko o
      odpowiednim dawkowaniu. Obecnie pierwszy raz od wielu lat jestem bez
      tabletek i czuję się naprawdę kobietą. Myślę, że i Tobie się uda,
      tylko potrzeba cierpliwości.
      • dagmara-k Re: policystyczne jajniki. Miała któras? WaszeHis 26.08.09, 18:54
        jesli ktos ma zespol policystycznych jajnikow to sie nie moze wyleczyc, tylko
        zaleczyc objawy na jakis czas. policystycznosc jajnikow nie zawsze oznacza caly
        zespol ze wszystkimi nastepstwami.
        • stefaninka Re: policystyczne jajniki. Miała któras? WaszeHis 27.08.09, 21:53
          witam
          bYłam wczoraj u mojego gina. Nie stwierdził nic nowego tzn. mam
          przyjsc za tydzien na monitoring. Wczoraj miałam 9 dc. sluz brak. Ja
          jajnikach po 3 jajeczka ale na jajowodach małe...z duphastonem kazał
          mi sie wstrzymac. Jak w tym cyklu nie wyjdzie mąz dostał skierowanie
          na badanie nasienia. Zadał mi dziwne pytanie czy maz da sie namowic.
          Wdalismy sie w dyskusje... załamałam sie mysla ze niektórzy
          partnerzy, mezowie nie poczuwaja sie odrobina zaangażowania w celu
          zbadania swojej osoby. Moge sie domyslac ze oddawanie nasienia z
          czerwonym pokoiku z gazetkami jest i moze byc krępujące ale bez
          przesady.
          • livia_22 Re: policystyczne jajniki. Miała któras? WaszeHis 28.08.09, 14:48
            ja PCO miałam zdiagnozowane jakieś 3 lata temu, później do tego doszła
            hiperprolaktynemia i na końcu się okazało ze mam małe endometrium. Na samym
            początku leczenia dostałam Metformax, Bromergon i Diane35, po kilku miesiącach
            przestałam brać Diane35 i po około 1,5roku leczenia zaszłam w ciążę (którą
            niestety straciłam w 6tc). Zmieniłam lekarza, lekarz zmienił tabletki i brałam
            Metformax (ale miejszą dawkę niż wcześniej), Norprolac i Duphaston i po kilku
            miesiącach tej kuracji znowu zaszłam w ciążę i mam nadzieję że już za 3 m-ce
            będę trzymać w ramionach moją córeczkę smile
        • kathie_liu ? 08.09.09, 21:27
          "jesli ktos ma zespol policystycznych jajnikow to sie nie moze
          wyleczyc, tylko zaleczyc objawy" - skąd takie przypuszczenie? Też
          tak myślała przez wiele lat, aż znalazłam się u lekarza, który nie
          nazywa, ani nie dramatyzuje i wogóle nie wdaje się w dyskusje, tylko
          leczy i to skutecznie. Nie odbierajcie bezpodstawnie nadziei innym.
      • magdamajewski Re: policystyczne jajniki. Miała któras? WaszeHis 28.08.09, 15:35
        kathie_liu napisała:

        > chorobę miesiączkowałam zaledwie od 5 lat, choroba trwała kolejne
        5
        > lat. Pisze trwała, bo już jestem zdrowa.

        huh?? a coz to za cudowny lek/leki? pocs mozna zaleczyc ale nie
        wyleczyc. Zajsc w ciaze tez mozna przy odpowiednim leczeniu, czasami
        po porodzie sie w miare normuje (w zaleznoscie od zaawansowania
        pcos) i okres pojawia sie w miare regularni ale to znikome przypadki
        ale pcos (jesli sie je na prawde ma) jest niestety niewyleczalne.
        • andziok polecajcie lekarzy! 02.09.09, 09:26
          Dziewczyny, którym się udało - podawajcie nazwiska lekarzy, którzy
          potrafili Wam pomóc.
          Ja chodzę od roku do ordynatora jednego z warszawskich szpitali,
          oczywiście prywatnie, niby dobre opinie, bardzo miła osoba, a przez
          rok czasu ani nie postawiła mi konkretnej diagnozy, ani nie dała nic
          na stymulację a cykle mam bezowulacyjne

          Teraz chciałąbym zmienić lekarza (może Stopińska-Głuszak?) ale nie
          wiem.. Boję się, że kolejna osoba mnie 'oleje'... Dlatego szukam
          polecanych lekarzy, których są żywe dowody na owocne leczenie

          Lewandowski w klinice niepłodności powiedział mi, że mnie nie
          przyjmie bo jestem za młoda (25 lat) i jak za 10 lat nie zajdę to
          zaprasza..........


          • madziulaz PCO 02.09.09, 10:00
            niestety mam...i choć ostatnio nie daje objawów zewnętrznych to te
            wewnętrzne dają się we znaki..mam insulinoodporność i ogromnie
            podwyższony poziom cholesterolu.. do tego doszlo Hashimoto
            Lekarz który nie ma pojęcia o leczeniu pco's- a są tacy niestety- to
            co pisały dziewczyny- za przeproszeniem "wali" dodatkowy progesteron-
            od 14 bądz 16 dnia cyklu i kaze czekac....a tak czekac mozna do ....
            Moja lekarka powiedziala mi ze 5 dni po owulacji powinno sie
            przyjmowac suplementacje progesteronu i w cyklu z ktorym to zrobilam
            zaszlam w ciąze (nie wiem czy to zbieg okolicznosci czy zbyt wczesne
            przyjmowanie progesteronu hamowalo mi wszystko- bo nie tylko
            owulacje zbyt wiele progesteronu moze zahamamowac, powiedziala mi o
            okienku implantacyjnym ktore zamyka sie wlasnie ok.5 dni po owu i
            dopiero wtedy ta duza ilosc progesteronu jest potrzebna)
            Mam cudownego 4 letniego synka-zaszlam w ciąże przy 4 cyklu z CLO,
            teraz chcę zacząc starania o drugie dziecko.
            Z wczesniejszych staran powiem Wam jeszcze ze u mnie waga miala
            zawsze duze znaczenie. Przy PCO czesto ( choc nie zawsze) waga jest
            wysoka-u mnie zbicie wagi o 3-5 kg powodowalo ze dostawalam
            samodzielnie miesiączke- nie trzeba bylo jej wywolywac.
            I teraz trzymam wagę optymalna dla mojego organizmu- i miesiaczka
            bez lekow jest w miare regularnie.
            Łykam teraz dla lepszego śluzu Wiesiołek- 3*2 do owulacji, Folik,
            Wit B6 i Asmag
            pozdrawiam i życzę udanych staran
            magda
          • dagmara-k Re: polecajcie lekarzy! 02.09.09, 13:38
            lewandowski optymistasmile ja zaczelam sie leczyc w klinice nieplodnosci w wieku 23
            lat. i slusznie. dzis mam 27 i 7 tydzien ciazy, oby zdrowej tym razem.
            co do nazwisk lekarzy - dr Mrugacz klinika bocian w b-stoku
          • juliza Re: polecajcie lekarzy! 02.09.09, 22:21
            Tekst dra Lewandowskiego mnie powalił... Mojej koleżance pco zdiagnozowano, gdy
            miała 22 lata. Wtedy wysłałam ja do mojego "niepłodnościowego" lekarza,
            sugerując, że lepiej iść do kogoś, kto zna się na rzeczy. Nie chciała wówczas
            mieć dzieci, ale stwierdziła, że jak zechce, będzie w dobrych rękach.
            Zdecydowała się 3 lata później. Udało się w pierwszym cyklu z femarą, jest w 21
            tc. Sama się dziwiła, że tak szybko poszło, nastawiała się na długotrwałe
            leczenie. Lekarz powiedział: bo trafiła pani do mnie odpowiednio wcześnie. Aha,
            nam pomogła dr Karwacka z Invimedu.
    • chantal10 Re: policystyczne jajniki. Miała któras? WaszeHis 09.09.09, 12:31
      Ja mam PCO zdiagnozowane jakieś 3 lata temu. Do tej pory nic z tą wiedzą
      nie robiłam, było mi nawet wygodniej nie mieć okresu. Teraz z partnerem od 8
      miesięcy staramy się o dziecko z marnym skutkiem. Od 3 cykli jestem na luteinie
      od 16 do 25 DC, lecz z tego co tu wyczytałam, to luteina może mi nie pomóc, a
      wręcz przeciwnie - zablokować późno występującą owulacjęindifferent
      1 października idę do gina. Jeżeli nadal będzie mnie faszerował luteiną -
      wymienię go na "lepszy model" wink
      • mysiunia77 Re: policystyczne jajniki. Miała któras? WaszeHis 09.09.09, 15:34
        Ja też mam PCOPS(niestety).Jestem po laparoskopi ,hsg teraz będę miała 3 cykl z
        clo .Niestety jak na razie przy clo 2x1 nie reaguję...owulacji brak.Teraz mam
        dawkę w następnym cyklu 3x1 jak nie będę reagowała to lekarz powiedział że
        sięgniemy po zastrzyki,na które powinnam zareagować zobaczymy.
        Dziewczyny chciałam się was zapytać czy też tak miałyście że na clo wasz
        organizm nie reagował a na inne leki zaczełyście reagować i owulacja
        występowała.Zaczynam tracić powoli nadzieję.
        • juliza Re: policystyczne jajniki. Miała któras? WaszeHis 09.09.09, 18:38
          Na mnie clo też nie działało!!! Po dwóch cyklach, z których nic nie wyniknęło,
          dostałam gonadotropiny (zastrzyki), ale to już był element stymulacji do IVM.
          Zamiast tego zabiegu zaproponowano mi inseminację, ale zdecydowliśmy się na IVM
          ze względu na wyższą skuteczność.
          • lisek78 Re: policystyczne jajniki. Miała któras? WaszeHis 09.09.09, 22:40
            u mnie najpierw podejrzenie pco,potem
            metformax,bezskuteczne proby przywrocenia
            owulacji;potem kolejni lekarze,ktrorzy nie wiedzieli
            jak mi pomoc.po prawie trzech latach nerwowego
            poszukiwania prawdziwego lekarza,pelnej diagnozy i
            odpowiedniego leczenia znalazlam swojego doktorkasmile
            najpierw hsg,potem cylk stymulowany clo-pregnl-luteina
            i naturalne proby poczecia.Bez efektu.Badanie pct -
            wynik wrogi sluz.potem miesiac przerwy,bo dol
            psychiczny.pozniej clo+gonal f+ 2xpregnyl+iui+luteina
            +acard+encorton=zdrowa piekna ciaza szczesliwie
            zakonczona.maluch ma prawie 9 miesiecysmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka