Gość: KAMIL
IP: *.skierniewice.cvx.ppp.tpnet.pl
18.01.04, 11:19
Wyjeżdżając do Hurghady W Efipcie dokonaliśmy pełnej opłaty. Koszmar zaczął
się już w czasie wycieczki. Rezydent zażądał w imieniu prezesa biura wysokich
dopłat, grożąc wykwaterowaniem z hotelu i nie wpuszczeniem na samolot
powrotny do Polski. Zabrano nam paszpory pod zastaw. Część programu nie była
zrealizowana. Niektórzy mieli problemy z zakwaterowaniem. Nie wydawano
posiłków po powrocie z wycieczek. Opieka rezydenta zerowa. OMIJAJCIE TO
BIURO!!!!