Dodaj do ulubionych

Kuba-proszę o pomoc

05.03.04, 16:18
Witam!Czy był ktoś z was na Kubie z dziećmi? Jeżeli tak to proszę o jak
najwięcej informacji. Głównie chodzi mi o to, jakich rzeczy dla dzieci nie
można dostać w sklepach (jedzenie w słoiczkach itp.), informacje o
miejscowości Varedero, hotelu Brisas del Caribe i w ogóle jak najwięcej
przydatnych informacji. I w ogóle jak długo trwa lot? Bo byliśmy już z
dziećmi na Dominikanie i 11 godzinny lot zniosły bardzo dobrze, ale nie
jestem pewna czy na Kubę nie leci się dłużej. A może ktoś z was leci na Kubę
12 marca? Z góry dzięki za odpowiedzi. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Ewa Re: Kuba-proszę o pomoc IP: *.gdynia.sdi.tpnet.pl 06.03.04, 11:07
      Czesć. Byłam na Kubie, co prawda nie z dzieckiem, ale po swoim pobycie nie
      miałabym żadnych obaw, co do wzięcia go ze sobą. Ponieważ pracuję w biurze
      podróży, mój pobyt był służbowym wyjazdem mającym na celu dokladne zapoznanie
      sie z kierunkiem, jego ofertą i baza hotelową. Co do czasu przelotu jest on
      krótszy, niż na Dominikanę, bo trwa ok. 9.5 godziny (z Berlina licząc, bo
      stamtąd własnie leciałam). Nie wiem, w jakim wieku są Twoje maluchy, ale
      wnioskuję, ze małe, skoro potrzebujesz dla nich jedzenia w słoiczkach. Tu
      radziłabym zabrać ze sobą maksymalnie co sie da, gdyż najprędzej osiągalne będą
      pampersy. Oczywiście jest to kraj socjalistyczny, który w potrzebie, tak jak to
      u nas za komuny bylo, potrafi sobie zorganizować prawie wszystko, ale, żeby sie
      to udało trzeba mieć farta i szybko nawiązać dobry kontakt z obrotnym tubylcem.
      Wszystko jednak przelicza sie na dolary, a wymyślne usługi niemało kosztują.
      Myślę, ze w części hoteli, tych typowo familijnych na Varadero gdzieś tam
      udałoby się w hotelowym sklepiku coś z odzywek dostać, ale gwarancji na
      słoiczki nie daję. Lepiej więc zabrac ze sobą rzeczy, których istnieje
      mozliwość nie dostania na miejscu (właśnie owe słoiczki, bo jak znam dzieci, to
      i nie kazdy naszej pociesze smakuje :-) )
      Co do Varadero, to bardzo dobre miejsce na urlop z dziećmi. Łagodnie schodząca
      w morze plaża, cieplutka, czyściutka woda i drobniutki, miekki piasek na pewno
      przypadnie Wam do gustu. Właściwie zaleceń ani przeciwskazań nie ma żadnych.
      Radzę wziąc na prawdę dobre filtry do opalania (na miejscu mozna dostać, ale z
      tego, co widziałam, produkty są wystawiane przed sklepy i smażą sie na słońcu,
      więc za ich jakość nie reczę), lekkie nakrycia głowy i środek przeciwko
      komarom - koniecznie Off, bo inne typu Autan itd. działa przyciągająco na
      tamtejsze insekty). Oczywiście komarów nie musi być o tej porze roku, ale
      Varadero leży na obrzeżu naturalnego parku narodowego i w lasach mandragorowych
      insektów jest sporo. Za mojego pobytu miały zwyczaj przelatywać sobie w
      dokładnych godzinach 18:30 - 19:00 i tak nagle jak się pojawiały, tak znikały.
      Poza tym nikt ich nie widział :-)
      Hotel Brisas del Caribe jest OK. Przede wszystkim ma bardzo ładny kompleks
      basenowo-ogrodowy i miły management. Jadłam tam tylko raz obiad, ale smakowało,
      wiec sądze, ze reszta też będzie ok. Oczywiście na Karaibach trzeba brać pod
      uwagę, ze klimat działa niezwykle niszcząco na stan hoteli i praktycznie co 2
      lata najdalej trzeba robić gruntowne remonty. Dlatego kwestia odpadniętej
      gdzieś farby, czy kawałka tynku, albo śniedzenie baterii w łazience jest w tych
      rejonach rzeczą normalną. Jeśli komuś to przeszkadza, powinien mieszkać w
      hotelu conajmniej 5 gwiazdkowycm, bo tam się robi remont co 6 miesięcy. Zresztą
      byłaś już na Dominikanie, więc mniejwiecej wiesz o co chodzi. Nie wiem, w jakim
      hotelu tam byłas, ale myślę, ze tu powinno nie być gorzej. Mała różnica może
      polegać tylko na tym, że hotele na Kubie nie są moze aż tak wystawne i
      hiperurozmaicone jak na Dominikanie, ale wynika to ze specyfiki kierunku. Na
      Dominikanie hotel musi być "wypasiony", bo poza nim nie ma gdzie pojechać, ani
      co robić. Kuba ma o wiele więcej do zaoferowania poza hotelami, więc nie
      kładzie się aż takiego nacisku, żeby było bardzo wiele ponad powinnosć. Dla
      mnie to i tak był raj na ziemi, przede wszystkim dlatego, ze nie jest to typowy
      kraj trzeciego świata, gdzie nie można sie opędzić od żebrzących ludzi, czy nie
      daj Boże dzieci. Na Kubie żyją bardzo skromnie, ale się uśmiechają i nie
      zebrzą. To stwarza zupełnie inny klimat. Nie wiem, czy będziesz miała okazję
      korzystać z jakichś wycieczek (jeśli Ci sie uda polecam Havanę starą i nową,
      wycieczkę do Pino del Rio oraz koniecznie katamaranem na Cayo Blanco), ale
      podczas wyjazdów uda Ci sie to pewnie zauwazyc. Samo Varadero jest zwykłym
      półwyspem obsianym hotelami, więc jakiegoś centrum ze sklepami, czy deptaka z
      kafejkami, czy barami raczej się nie spodziewaj. Są dwie dyskoteki i trzecia,
      którą polecam, w hotelu Sol Sirenas. Nazywa sie Havana Club, wstęp 10 USD i
      wszystko w środku gratis. Jest fajna, bo na początku (chyba o 22) jest godzinna
      rewia , coś jak karnawał w RIO, czy paryskie Moulin Rouge, bardzo
      profesjonalnie zrobione. Potem zabawa super zabawa przy świetnej muzyce.
      Polecam chociaż raz :-)
      To ogolnie na tyle. Jeśli masz jeszcze jakieś pytania, to napisz do mnie.
      Postaram się odpowiedzieć. Miłego pobytu, którego szczerze zazdroszczę i
      chętnie bym pojechała tego 12 marca :-)
      Ewa
      eva.priv@hoga.pl
      • martinka26 Re: Kuba-proszę o pomoc 06.03.04, 13:38
        Ewa, dziękuję za info, postaram się odezwać na priv
    • Gość: [B]B Re: Kuba-proszę o pomoc IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.04.04, 12:14
      Czy macie jakies doswiadczenia z prywatna baza noclegowa na Kubie w okolicach
      Hawany?
      Wybieram sie prywatnie bez zadnego biura podrozy.
      Prosze o wszelkie informacje
      • wisteria Re: Kuba-proszę o pomoc 22.04.04, 20:49
        Nie sadze aby jaks oficjalna prywatna baza istniala.
        Kraj bardzo komunistyczny i nie wolno. Chociaz pomalu
        sie zmienia, a i to zalezy od prowincjii. W Hawanie
        napewno uda ci sie cos umowic, bo jak to w komunie,
        trzeba kombinowac zeby przezyc. Hawana, mozliwe ze
        jest inna pod tym wzgledem, ale Kubanczycy sa bardzo
        rzetelni, raczej nie pozwalaja sobie na oszustwa.
        Od tego naprawde zalezy ich zycie w jakich takich
        warunkach. Idz na targ i zobacz co oni tam moga kupic.
        Bo w sklepach za dolary raczej niewielu stac aby sie w nich
        zaopatrywac. My pare razy korzystalismy z "prywatnych"
        uslug, co prawda nie noclegowych ale powiedzmy przewozowych.
        I bylo w porzadku. A wogole Kubanczycy to sa bardzo kochani
        i szczerzy. I bardzo, bardzo biedni.
        Kocham Kube bardzo i chcialabym tam znow pojechac.
        Powodzenia.
        • Gość: [B]B Re: Kuba-proszę o pomoc IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.04.04, 21:32
          Powiedz mi jak transport kolejowy, autobusowy?
          Chcialbym zobaczyc troche prawdziwej Kuby a nie tej z okien czterech gwiazdek?
          Wlasnie sie dowiedzialem, ze wyspa Cayo Largo del Sur jest zamknieta (brak
          swiadczen hotelowych) w okresie wrze-pazdz, a chcialem tam spedzic kilka dni.
          • wisteria Re: Kuba-proszę o pomoc 23.04.04, 15:23
            Kolei nie ma!! Autobusow bardzo malo i nie regularnie.
            Ludzie czkaja na dworcu czasami calymi dniami, bo nie
            wiadomo kiedy bedzie autobus. Jesli nie mowisz po
            hiszpansku, to bedzie cie ciezko sie zorientowac.
            Mymamy swoje doswiadczenie kiedy chcielismy wrocic do
            naszego hotelu z miasta Cienfuegos. Gdyby nie Alek, nasz
            sympatyczny Kubanczyk, z ktorym weszlismy w "interes", to
            nawet nie bylibysmy w stanie kupic biletow, a znalezc
            wlasciwy autobus to byloby dla nas niewykonalne (w tamtym
            balaganie).
            To juz lepiej zalapywac sie na "autostop". Jest takie
            prawo na Kubie, ze kazdy prywatny samochod ma obowiazek
            zabierac ludzi na drodze, jesli ma wolne miejsca.
            Mowie tu o mieszkancach, jadacych np. do pracy.
            Zabieraja ludzi ciezarowki, a nawet autokary z turystami.
            Lepiej chyba wynajac samochod lub inny pojazd, moze motocykl?
            To jednak jest drogo, w US walucie, i po US cenach.
            A takze benzyna dla ciebie bedzie drozsza, chyba ze
            odkupisz kradziona, he, he.
            Pozdrowienia przesylam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka