Dodaj do ulubionych

Etiopia - czy ktoś był?

IP: *.adsl.inetia.pl 23.09.12, 19:27
Zastanawiam się nad samodzielnym wyjazdem wakacyjnym do Etiopii. Czy mieliście może okazję byc w tym kraju? Co o nim myślicie?
Obserwuj wątek
    • edd.y Zastanawianie sie 24.09.12, 04:27

      Dobrze ze sie zastanawiasz. Na razie poprzestan na tym.
      • kornel-1 Re: Zastanawianie sie 24.09.12, 07:34
        edd.y napisał(a):

        >
        > Dobrze ze sie zastanawiasz. Na razie poprzestan na tym

        Dlaczego?

        k.
        • Gość: lib Re: Zastanawianie sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.12, 20:15
          Byłam. Z dzieckiem. Było fantastycznie.
          • ob.serwator_1 Re: Zastanawianie sie 24.09.12, 22:11
            Byłem na wyprawie z Rainbowtours na południu wśród dzikich plemion i nie wyobrażam sobie, żeby można było dotrzeć tam samemu.
            • kornel-1 Re: Zastanawianie sie 24.09.12, 22:37
              ob.serwator_1 napisał:

              > Byłem na wyprawie z Rainbowtours na południu wśród dzikich plemion i nie wyobrażam sobie, żeby można było dotrzeć tam samemu.

              No cóż. Każdy ma swoją wyobraźnię. Niektórzy z nią przesadzają a inni jej nie mają.
              Yaho de Ville - 2002 Kair-Nairobi Overland
              Ada i Błażej - Wyprawa do Etiopii
              Etiopia - niestety nie znam autora ale też solo jak Yaho.

              Takich relacji są dziesiątki :-)))

              Kornel
              PS. Sam chętnie bym się wybrał do Etiopii. Jeśli tylko znajdą się tanie bilety... Mam już dość Azji ;-)
              • Gość: lib Re: Zastanawianie sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.12, 09:40
                Zajrzałam do linków i włos mi się zjeżył. Addis Abeba nieciekawa? Chodziłam po niej dwa tygodnie wte i wewte i było to stanowczo za mało. Poczucie zagrożenia? Doświadczyłam raz, kiedy pan wyraźnie chory psychicznie zaczął mi wymachiwać pięściami przed nosem. Natychmiast zresztą zbiegł się tłum i pana unieszkodliwił.
                Dzikie plemiona? Jeszcze ktoś tak mówi? Na południe najdalej dotarłam to Arba Minch, na dalszą podróż zabrakło mi czasu. Ale dotarłam sama wszędzie, gdzie chciałam.
                • Gość: Krzysztof Re: Zastanawianie sie IP: *.class144.petrotel.pl 25.09.12, 10:05
                  "Dzikie plemiona" są na południe od Arba Minch. Jeśli ktoś dojechał do Arba Minch i uważa, że to już koniec - jest w błędzie. Można powiedzieć, że niewiele widział. Do plemion nie jeżdżą autobusy czy busy. Tam nie ma dróg, sklepów, hoteli czy lekarzy. Dojazd tylko wynajętym Jeepem. jeździ się przez busz i często korytami okresowych rzek. Spanie w namiotach. Opcja z biurem podróży jest chyba najlepsza i najbezpieczniejsza. Rainbow organizuje takie wyprawy. Jeździ się w 3 - 4 Jeepy. Jest kucharz i co najważniejsze miejscowy przewodnik, bez niego zabłądzicie w buszu. Są namioty itp.
                  Pozdrawiam!
                  • Gość: lib Re: Zastanawianie sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.12, 11:35
                    >> Jeśli ktoś dojechał do Arba Minch i uważa, że to już koniec - jest w błędzie. Można powiedzieć, że niewiele widział.
                    Powiedziałabym nawet, że ktoś, kto dojechał gdziekolwiek i uważa, że to koniec, jest w błędzie. Dla ciebie, jak rozumiem, świat zaczyna się na południe od Arba Minch. Dla mnie było go całkiem sporo na północ od tegoż.

                    >> Do plemion nie jeżdżą autobusy czy busy. Tam nie ma dróg, sklepów, hoteli czy lekarzy. Dojazd tylko wynajętym Jeepem. jeździ się przez busz i często korytami okresowych rzek. Spanie w namiotach. Opcja z biurem podróży jest chyba najlepsza i najbezpieczniejsza. Rainbow organizuje takie wyprawy. Jeździ się w 3 - 4 Jeepy. Jest kucharz i co najważniejsze miejscowy przewodnik, bez niego zabłądzicie w buszu. Są namioty itp.

                    Nie chciałabym się wdawać w dyskusję na temat używania słowa plemię. Więc tylko: istotnie, można wynająć jeepa (będącego najczęściej toyotą). Można to zrobić między innymi osobiście, bez pośrednictwa biura. A więc, jak napisałam wyżej, można dotrzeć, gdzie się chce.
                  • kornel-1 Kilka pytań 02.10.12, 19:01
                    Ponieważ dotarłeś do dzikich plemion, chciałbym cię zapytać, na czym polega ich dzikość. Czy nie kontaktują się z cywilizacją, czy są izolowani w jakiś sposób? Czy korzystają oni z udogodnień cywilizacyjnych? Jeśli tak, to jakich? A jeśli nie - to, co ich odróżnia od mieszkańców biednych wiosek, których spotykałem a którzy żyją w skrajnej w nędzy i nie posiadają prawie wyposażenia swych chat?
                    Czy do tych dzikich plemion prowadzą drogi? Czy w swych osadach mają sklepiki? A może nie mają osad? Czy nocuje się wśród dzikusów czy poza terenem ich zamieszkania? Jak wygląda takie spotkanie podróżników z dzikimi plemionami?

                    Kornel
                • amused.to.death Re: Zastanawianie sie 25.09.12, 15:35
                  > Zajrzałam do linków i włos mi się zjeżył. Addis Abeba nieciekawa?

                  a dlaczego nie? Każdy ma prawo do własnego zdania.
                  W Etiopii nie byłam, ale ogólnie dużych miast na wakacje nie lubię i potrafię zrozumieć, że takie miejsca mogą być dla kogoś nieciekawe.
                • kornel-1 Re: Zastanawianie sie 02.10.12, 19:11
                  Czy do Arba Minch można dotrzeć autobusem? Co można zrobić, aby dotrzeć bardziej na południe?
                  Czy dotarłaś do jakichś aktywnych wulkanów? Jeśli tak, to jak?

                  Kornel
            • Gość: Foxy Re: Zastanawianie sie IP: *.dynamic.chello.pl 25.09.12, 14:17
              "wśród dzikich plemion" - ha haha ,
              • Gość: gosc Re: Zastanawianie sie IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.12, 19:18
                może niezupełnie 'samodzielnie' ale na pewno samodzielna organizacja i ciekawe info
                Filos na 'bez granic' był na południu
                może warto zajrzeć?
                • ro_br_rt Re: Zastanawianie sie 26.09.12, 17:46
                  Witam.
                  Od Adis Ababy na północ jak najbardziej moźna samodzielnie. Ale na łaźenie po górach Semien i tak potrzeba skauta i przewodnika. Adis Ababa teź spokojnie samodzielnie. Wszystko jest tanie z wyjątkiem hoteli. Południe to juź wyzwanie. Lepiej mieć przewodnika no i jeepa z kierowcą. Z tym kucharzem to trochę przesada, choć nie powiem nam i na północy jak i na południu bardzo się przydał. Ale równie dobrze obylibyśmy się bez niego. Zagroźenia nie spotkałem. No raz nas pogoniły hipopotamy na jeziorze. Ale sami sobie byliśmy winni bo za blisko podpłynęliśmy. Plemiona bardzo przyjazne choć co drugi wojownik gania z "kałachem". Coraz mniej folkloru bo wszyscy chcą T-shirty. Wódeczki miejscowej z wodzem Dorsich warto popić. Jest pięknie i bezpiecznie i bajecznie. Jakby nie było to biblijny raj. Jeden tylko mankament. Te drogie bilety lotnicze. Ale polecam mimo wszystko. Afryka jest piękna dla tych co nie boją się na kilka tygodni obrosnąć miejscowym brudkiem. No i ochrona zdrowotna przed chorobami. Warto przed wyjazdem w nią zainwestować.
                  • kornel-1 Re: Zastanawianie sie 26.09.12, 20:47
                    ro_br_rt napisał:

                    > Południe to juź wyzwanie. Lepiej mieć przewodnika no i jeepa z kierowcą. [...] Zagroźenia nie spotkałem.

                    Hm... To, o co chodzi konkretnie z tym wyzwaniem?

                    k.
                    • ro_br_rt Re: Zastanawianie sie 27.09.12, 15:25
                      Witam.
                      Broń Boźe nie straszę tylko piszę jak jest. Ale na południu:
                      Myć się czasem nie ma gdzie. Wody letniej nagrzanej przez słońce starczy dla 2-3 osób. Czasem cały dzień tylko na bananach lub chlebie z fałszywego banana. Z wodą pitną są problemy. Jak się ma szczęście to moźna w wioskach trafić na epidemię tyfusu. D..a po 6-8 godzinach jazdy jeepem po wybojach boli jak jasna cholera. W gardle i w oczach kilo piachu. Środki dezynfekujące w postaci whisky nie zawsze dostępne. Mnie to nie wadzi, ale jestem pewien, źe większość turystów powie "za takie wielkie pieniądze tak się męczyć"?
                      Etiopia to biedny i trudny do źycia kraj, ale chyba jeszcze raz tam pojadę.
                      Pozdrawiam
                      • adidas.abebe Destynacja Etiopia 27.09.12, 15:40

                        Zachecajaco reklamujesz Etiopie:) Zaczynam myslec o dwoch tygodniach pobytu.
                        Lubie piasek w oczach i rzadki prysznic. Banany tez lubie. Piszecie tez, ze taniutko
                        jest. Bilet lotniczy troche kosztuje. Gdyby bilet byl tanszy to Polacy porzuciliby
                        Egipt dla Etiopii. Moze porzuca:)
                        • ro_br_rt Re: Destynacja Etiopia 28.09.12, 17:01
                          Witam.
                          Pewnie, że tanio. Piwo w knajpie kosztuje 10 birów a 17 birów wchodzi na dolara. Wino lokalne całkiem dobre to ok 50 birów. O cenie bananów nie wspomnę bo to śmiech a nie pieniądze. 1 litr niezłej whisky importowanej to już ok 250 birów ale i tak nie jest to drogo. Miejscowy bimber pędzony z imbiru, czosnku, sorgo i czegoś tam jeszcze to grosze i jak zapewniają lokalesi zabija wszystkie zarazki i bakterie na śmierć (lepiej niż domestos). W gębie śmierdzi potem przez parę godzin, ale kłopotów z lokalnym żarciem nie miałem. No i kobiety piękne (jedne z najpiękniejszych jakie widziałem) tylko że to rosyjska ruletka. Co trzecia choruje na aids, ale popatrzeć warto. I krajobrazy zapierające dech w piersiach. Szkoda tylko, że słonie i lwy wytępione bo byłoby fajniej niż w Kenii na safari. Tylko ten jeden mankament -ceny biletów lotniczych -masakra. Zwłaszcza jak się na północy przemieszczałem samolotami aby oszczędzić czas na przejazdy jeepem. Lokalesi liczą tak 1-2 godziny lotu to dzień jazdy jeepem
                          Pozdrawiam
                          • Gość: opt Re: Destynacja Etiopia IP: *.150.155.63.internetia.net.pl 01.10.12, 23:30
                            Dodam ,że trzy prezerwatywy 2 biry, czylijak pamiętam 80gr.- wspaniały kraj, ludzie biedni i zarazem szczęśliwi,ciekawa historia, przyroda, folklor,smukli,ambitni Etiopczycy, dobra kawa.... Nie zastanawiać się- lecieć
                            • troll.ohydny Re: Destynacja Etiopia 02.10.12, 05:17
                              Pamietasz moze marke prezerwatyw?
                              Produkowane lokalnie nie budza zaufania.
    • logopeda9 Re: Etiopia - czy ktoś był? 02.10.12, 13:14
      miałam okazję:) byliśmy na trekingu w górach Simien i było fantastycznie;jeśli jesteś zainteresowana to mogę poszperać jaka lokalna firma nam to organizowała, spisali się świetnie.Lecieliśmy chyba KLM, wszystko do zrobienia,niestety nam zabrakło czasu na ten piękny kraj, mieliśmy do dyspozycji tylko tydzień.Pozdr, Asia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka