Dodaj do ulubionych

co za wstyd....

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.05, 08:53
wiem że to teoretycznie nie miejsce, ale dla TURYSTÓW to jest ważne bo
działania Polonii przenoszą sie na to jak nas widzą w innych krajach.

dziś w RadioZ usłyszałem, że jakaś polska 'gosposia' okradała Roberta de Niro
(wyszła za kaucją chyba 75tys. albo tyle ukradła), a korespondent Milewicz
mówił, ze sam słyszał przy Greenpoint (wybaczcie jesli inaczej się pisze, ale
nie mam o tym pojecia), jak dwie osoby rozmawiały o tym, że okradają tam gdzie
sprzątaja, bo oni tyle tego mają, że nawet tego nie zauważą...

to jest apel do wszystkich normalnych - tępcie tego typu zachowania!!! Nie
pobłażajcie, nie przymrużajcie oka! To jest zwykłe złodziejstwo, działlnośc
przestępcza!

ja sam wstydziłem się latami za takich 'Polaków/Polonię' gdy mieszkałem w
innym kraju - najchętniej nie przyznawałbym się ze pochodze z Polski

na WAS uczciwych Polaków w USA będa się znowu patrzeć jak na bandytów, dla nas
z Polski to wstyd - a dla tych którzy wyjeżdżają jako turyści to problemy
Obserwuj wątek
    • Gość: LasVegasMan Re: co za wstyd.... IP: *.dyn.sprint-hsd.net 27.06.05, 14:00
      Gość portalu: z PL napisał(a):

      > wiem że to teoretycznie nie miejsce, ale dla TURYSTÓW to jest ważne bo
      > działania Polonii przenoszą sie na to jak nas widzą w innych krajach.
      (...)
      Taka to jest prawda. Polacy w duzej mierze nie umieja sie zachowac i zadbac o
      dobre imie Polakow. Moze sie to komus nie podobac, ale tak jest. No coz,
      narzekamy na innych, ze to "glupi amerykanie", "glupie szwaby", "glupie
      zabojady", "makaroniarze" itd. Caly swiat jest glupi, ale my Polacy
      jestesmy "najmadrzejsi". My Polacy nie umiemy sie zachowac. Nie umiemy sie MYC.
      Nie umiemy myc zebow. Umiemy za to narzekac i zostawiac zle wspomnienia o nas.

      Jesli sie komus nie podoba ta wypowiedz, to przepraszam, ale taki jest
      przecietny obraz Polaka. To powyzej nie zostalo wyssane z palca, tylko wziete z
      zycia.
      • legacy2003 Re: co za wstyd.... 27.06.05, 16:23
        Greenpoint to najwiekszy syf i unikam tego miejsca jak ognia. Po pierwsze jest
        brudno i brzydko. Po drugie latwo oberwac w czape i stracic portfel. Po trzecie,
        mieszka tam najgorsza polska cholota. Sa to, w duzej wiekszosci, ludzie bez
        perspektywy na zycie, bez rozumu i checi integracji w USA. Mieszkaja w stanach
        nielegalnie dlugie lata i nawet po angielsku nie potrafia zlozyc poprawnie
        zdanie. Gdyby to odemnie zalezalo, oblalbym benzyna Greenpoint, Hamtramck i tym
        podobne dzielnice "polonijne" w Chicago i spalil te zasyfiale dzielnice do gruntu.
    • borasca0107 Re: co za wstyd.... 28.06.05, 01:30
      co za wstyd? Owszem - zgodze sie, to jest wielki wstyd...dla tej Polki,
      a nie dla Polski i reszty Polakow... nie mozna przeciez budowac negatywnej
      opinii o ogole na podstawie paru wypierdkow spoleczenstwa.

      Co natomiast uwazam za niestosowne to rozglasnianie przez media amerykanskie
      narodowosci zlodziejki. Przegladajac tu w Kanadzie gazety trafilam na
      obszerna notatke o tym calym zdarzeniu - z zapartym tchem czytalam tekst
      czekajac kiedy natrafie na roztrabianie na prawo i lewo, ze ona jest z Polski -
      a tu nic... podano tylko do wiadomosci publicznej jej pelne imie i nazwisko...

      Nie oszukujmy sie - Polacy, nawet najbardziej wiesniaccy nie dorownaja nigdy w
      przestepstwach, brudzie i smrodzie niektorym nacjom wiodacym absolutny prym w
      tych 'dziedzinach' - wiec o co ta cala nagonka?

      Natomiast media amerykanskie? - pozostawiaja wieeeeeeeeele do zyczenia i moze
      to wlasnie ich wypadaloby sie 'uczepic'? :)

      Pozdrowionka.
      • lotoss Re: co za wstyd.... 28.06.05, 02:28
        Mnie to jest wstyd kiedy czytam takie historie, ze Polacy to najbardziej
        pesymistyczna nacja na swiecie. A kto by pomyslal, ze Chinczycy sa najwiekszymi
        opytmistami?!
        Moze to cos w jedzeniu jest? Hmmmm.... gdyby Polacy jedli troche wiecej ryzu
        zamiast ziemniakow...?
        • Gość: pol Re: co za wstyd.... IP: *.ct.gemini.ntplx.com 28.06.05, 18:38
          Chinczycy zawsze optymistyczni. Czyni ich to PERFEKT niewolnikami. Ludzie musza
          byc niezadowleni i zadowoleni od czasu do czasu. Jak sa zawsze zadowoleni to
          nic nie trzeba poprawic w ich zycu. Prawda? Wiec media chcialyby aby Polacy
          ZAWSZE byli zadowoleni. A, ze Polacy kradna. No cuz wszystkie narody maja
          zlodzieji(po to sa wiezienia), ale nie przesadzajmy, zeby z tego powodu
          traktowac wszystkich Polakow jak zlodzieji/przestepcuw. Czy tak wlasnie nie
          czynia DYKTATURY. Uzywaj pretekstu aby zacisnac kontrole/wolnosc osobista
          obywaleli. Po 9-11 nibys ktos napadl wolny kraj, bo ten kraj mial wolnosc, a
          nastepnie zabiera sie WSZELKA wolnosc napadnietemu narodowi, dla jego
          dobra/bespieczestwa. Czy wlasnie nie chodzilo o to terorysta?
          • borasca0107 Re: co za wstyd.... 28.06.05, 04:32
            lotoss napisała:

            > Po tej stronie oceanu zawsze podaja pelne imie i nazwisko, czasami i adres
            > zamieszkania.


            Hej Lotoss, witaj po dluuuuuugiej przerwie!!:)

            akurat mialam 'pecha' bo w tym kawalku na ktory ja trafilam podano tylko
            nazwisko - bez narodowosci... a przyznasz, ze np. Chinczykow samo polskie
            nazwisko w tym torontonskim kociolku miedzynarodowym - malo mowi:)

            Pozdrowionka.
      • bushwacker Re: co za wstyd.... 28.06.05, 03:12
        borasca0107 napisała:

        > Natomiast media amerykanskie? - pozostawiaja wieeeeeeeeele do zyczenia i moze
        > to wlasnie ich wypadaloby sie 'uczepic'? :)
        >


        z ciekawosci sprawdzilem na internecie relacje tego incydentu przez rozne
        news websites

        Kanada:

        vancouver.24hrs.ca/Entertainment/2005/06/24/1101993-sun.html
        www.canada.com/entertainment/story.html?id=3c0ee41e-08d2-4432-a1c9-05694243fd39

        channels.netscape.ca/news/article.adp?id=20050622110909990002
        itd

        w obu zrodlach jest wyraznie napisane skad ta pani pochodzi

        Ciekawe jakie "gazety" czytalas, oczywiscie z "nieznanych" przyczyn nie podalas
        zadnego linku
        moze sobie nie zdajesz sprawy, ze wiekszosc gazet po prostu drukuje ten
        sam tekst udostepniony przez jedna z agencji dziennikarskich np AP
        niezaleznie czy to w Canadzie czy Australii czy Indiach

        Czy nie lepiej byloby z czystej przyzwoitosci najpierw sprawdzic fakty, zanim
        uderzylas w dzwony prymitywnej anty-amerykanskiej krucjaty?

        btw, smutne, ze kanadyjskie gazety, media stac tylko na bezmyslny przedruk
        brukowych ochlapow rzuconych im przez amerykanskie media i agencje
        Czy naprawde w tej Kanadzie nic nie dzieje sie ciekawszego niz "(Adventures of
        Polish) Maid in Manhattan"
        moze lepiej byloby sie ograniczyc do pisania o czysto kanadyjskich tematach
        np pogoda, komary, zeszloroczny snieg i kiedy wreszcie stopnieje,
        wysokie ceny benzyny, gay marriages, mad cow disease etc etc

        pozdrufka
        • borasca0107 Re: co za wstyd.... 28.06.05, 04:29
          bushwacker napisał:

          > z ciekawosci sprawdzilem na internecie

          czy Ty w ogole zdajesz sobie sprawe z tego, ze istnieja tez papierowe wydania
          wiadomosci???

          ale jesli juz musisz zaspokoic swoja ciekawosc to sprawdz ta strone - napewno
          znajdzies w archiwum z poprzedniego tygodnia akurat interesujacy Cie kawalek -
          ja nie mam na to czasu: www.metronews.ca/news.htm

          > w obu zrodlach jest wyraznie napisane skad ta pani pochodzi

          alleluja - koniec swiata nastapil.

          > Ciekawe jakie "gazety" czytalas, oczywiscie z "nieznanych" przyczyn nie
          podalas
          >
          > zadnego linku


          z nieznanych? - no nie - nastepny Sherlock Holmes sie znalazl, ratunkuuuu:)

          wiesz - jalowymi dyskusjami nie mam zamiaru sie tu zajmowac - zjezdzasz z
          glownego tematu...poza tym ciezko podac link do PAPIEROWEGO wydania gazety, na
          ktory akurat ja trafilam.


          > moze sobie nie zdajesz sprawy, ze wiekszosc gazet po prostu drukuje ten
          > sam tekst udostepniony przez jedna z agencji dziennikarskich np AP
          > niezaleznie czy to w Canadzie czy Australii czy Indiach

          gratuluje tak szerokiej wiedzy....podziwiam..

          > Czy nie lepiej byloby z czystej przyzwoitosci najpierw sprawdzic fakty, zanim
          > uderzylas w dzwony prymitywnej anty-amerykanskiej krucjaty?

          Jakiej anty-amerykanskiej znowu krucjaty?
          Nie jest wielka tajemnica co mysle o amerykanskich mediach - zabronisz mi miec
          moje wlasne zdanie na ten temat? - wiec proponuje Ci w jakis sposob mnie po
          prostu przeprogramowac.... dopoki Ci sie to nie uda musisz pogodzic sie z
          faktem, ze akurat jestem jednym z tych nielicznych niemarudzacych gatunkow
          Polakow, ktorzy, o dziwo!, lubia swoje miejsce zamieszkania...

          > btw, smutne, ze kanadyjskie gazety, media stac tylko na bezmyslny przedruk
          > brukowych ochlapow rzuconych im przez amerykanskie media i agencje
          > Czy naprawde w tej Kanadzie nic nie dzieje sie ciekawszego niz "(Adventures
          > of Polish) Maid in Manhattan"

          czytasz czasami to co piszesz?

          > moze lepiej byloby sie ograniczyc do pisania o czysto kanadyjskich tematach
          > np pogoda, komary, zeszloroczny snieg i kiedy wreszcie stopnieje,
          > wysokie ceny benzyny, gay marriages, mad cow disease etc etc

          wlasnie - wiec zajmij sie powyzszym tematem jesli nie masz nic do powiedzenia
          na temat tego watku - bo rozkojarzyles sie i zaczynasz zjezdzac gdzies, za
          przeproszeniem, na pastwisko.

          Mea culpa, za moja bezczelnosc uzycia w wypowiedzi znienawidzonego najwyrazniej
          slowa ' kanada' - milo mi, ze chociaz mogles sobie przez to postukac w
          klawiature.

          Wracajac natomiast do tematu - urzadzacie wielka obrazliwa krucjate na Polske i
          Polakow z powodu jednej zlodziejskiej wpadki naszej rodaczki? Najlepiej cala
          spolecznosc polska zlinczowac i wyrzucic ze Stanow? Wielka dyskusja na temat
          jednej zlodziejki? a moze by tak poplotkowac o Polakach ciezko tam harujacych
          i, ze tak sie wyraze, 'budujacych' te Stany?

          Najbardziej mnie smieszy, ze to wlasnie Polacy maja najwiecej obrazliwych
          madrosci zyciowych do powiedzenia o swoich Rodakach - znalazla sie jedna czarna
          owca to najlepiej wszystkich juz przemalowac na czarno? litosci i troche
          rozsadku zycze!

          Pozdrawiam.
          • bushwacker innocent until proven guilty! 28.06.05, 19:30
            borasca0107 napisała:

            > bushwacker napisał:
            >
            > > z ciekawosci sprawdzilem na internecie
            >
            > czy Ty w ogole zdajesz sobie sprawe z tego, ze istnieja tez papierowe wydania
            > wiadomosci???

            papierowe wydania?
            wybacz ale to chyba tylko w Kanadzie, gdzie tani papier z niszczonych dla
            pieniedzy lasow
            poniewiera sie w formie bezplatnych gazetek dla klasy robotniczej
            pelnych "sensacji" z dalekiego swiata i reklam canadian beef
            Kazdy kto dba chociaz troche o environment czyta na internecie
            i moze podac link bez problemu
            np www.pressdisplay.com
            W ten sposob oszczedzajac drzewa i lasy przed rabunkowym clearcutting
            kanadyjkich poteznych korporacji forestry i pulp and paper, ktore zrobia
            wszystko
            dla paru dolarkow
            Jak skonczysz czytac te brukowce to sie zastanow ile drzew
            musialo zostac scietych aby zaspokoic twoja zadze sensacji?
            przydaloby sie troche wiecej odpowedzialnosci za swiat,
            w ktorym wspolnie zyjemy
            "think globally act locally"
            ;)



            > alleluja - koniec swiata nastapil.
            bardzo prosze nie mieszaj w to twojej religii, to forum turystyczne
            i religijne afiliacje i fantazje zealots sa co najmniej nie na miejscu


            >
            > > Ciekawe jakie "gazety" czytalas, oczywiscie z "nieznanych" przyczyn nie
            > podalas
            > >
            > > zadnego linku
            >
            >
            > z nieznanych? - no nie - nastepny Sherlock Holmes sie znalazl, ratunkuuuu:)
            >
            > wiesz - jalowymi dyskusjami nie mam zamiaru sie tu zajmowac - zjezdzasz z
            > glownego tematu...poza tym ciezko podac link do PAPIEROWEGO wydania gazety,
            na
            > ktory akurat ja trafilam.
            hehe,
            kiepskiej baletnicy to nawet spodniczka przeszkadza
            cos malo oryginalna jest w tych chaotycznych tlumaczeniach,
            proste pytanie:
            dlaczego ja moglem podac linki a ty nie mozesz???
            w kazdym sadzie by ciebie wysmiali z twoim tlumaczeniem,
            jak sie robi jakies oskarzenia to trzeba miec jakie poparcie w faktach, zrodlach
            a nie tlumaczyc sie w stylu:
            "wysoki sadzie, to wszystko co powiedzialam to prawda a dowody rzeczowe sa w
            darmowej gazetce, ktorz zjadl pies sasiada bez mojej wiedzy"

            dla przypomnienia w wolnych krajach ciagle jeszcze obowiazuje:
            "if it does not fit, you must aquit!"


            >
            >
            > > moze sobie nie zdajesz sprawy, ze wiekszosc gazet po prostu drukuje ten
            > > sam tekst udostepniony przez jedna z agencji dziennikarskich np AP
            > > niezaleznie czy to w Canadzie czy Australii czy Indiach
            >
            > gratuluje tak szerokiej wiedzy....podziwiam..
            dzieki, staram sie jak moge dac dobry przyklad ;)

            >
            > > Czy nie lepiej byloby z czystej przyzwoitosci najpierw sprawdzic fakty, z
            > anim
            > > uderzylas w dzwony prymitywnej anty-amerykanskiej krucjaty?
            >
            > Jakiej anty-amerykanskiej znowu krucjaty?
            > Nie jest wielka tajemnica co mysle o amerykanskich mediach - zabronisz mi
            miec
            > moje wlasne zdanie na ten temat? - wiec proponuje Ci w jakis sposob mnie po
            > prostu przeprogramowac....
            nie!
            tylko nie przeprogramowac, taka jak teraz jestes zaprogramowana to "lepiej" (
            czyt. smieszniej) byc nie moze,
            rozrywka lepsza niz z pacman, z ktorym, o dziwo, masz tyle wspolnego
            jezeli chodzi o level of sophistication and feeble "thinking" patterns
            :))


            > dopoki Ci sie to nie uda musisz pogodzic sie z
            > faktem, ze akurat jestem jednym z tych nielicznych niemarudzacych gatunkow
            > Polakow, ktorzy, o dziwo!, lubia swoje miejsce zamieszkania...
            jaka ty jestes idealna!
            biedna i waleczna! otoczona "gatunkiem marudzacych Polakow", jak ten samotny
            bialy zagiel walczysz ze zlem i zaklamaniem i nawet odwazasz powiedziec glosno
            i wyraznie "lubie swoje miejsce zamieszkania"

            cud!!! Joan d'Arc polskiej emigracji
            "Borasca Saint!", "Santo Subito" cheered admiring crowds
            she is polish and she likes where she lives
            "Saint Soon"!!!



            >
            > > btw, smutne, ze kanadyjskie gazety, media stac tylko na bezmyslny przedru
            > k
            > > brukowych ochlapow rzuconych im przez amerykanskie media i agencje
            > > Czy naprawde w tej Kanadzie nic nie dzieje sie ciekawszego niz "(Adventur
            > es
            > > of Polish) Maid in Manhattan"
            >
            > czytasz czasami to co piszesz?
            czytam chociaz z trudem, gdyz dziwie sie, ze ludzie moga takie glupoty pisac ;)


            >
            > Mea culpa, za moja bezczelnosc uzycia w wypowiedzi znienawidzonego
            najwyrazniej
            > slowa ' kanada' - milo mi, ze chociaz mogles sobie przez to postukac w
            > klawiature.
            a kto ci powiedzial, ze ktos nienawidzi Kanady (duza litera prosze!)
            to fajny kraj ktory ma duza powierzchni i jest zamieszkaly przez fajnych
            ludzi, byloby smutno i nudno bez Kanady i Kanadyjczykow

            >
            > Wracajac natomiast do tematu - urzadzacie wielka obrazliwa krucjate na Polske
            i
            > Polakow z powodu jednej zlodziejskiej wpadki naszej rodaczki? Najlepiej cala
            > spolecznosc polska zlinczowac i wyrzucic ze Stanow? Wielka dyskusja na temat
            > jednej zlodziejki? a moze by tak poplotkowac o Polakach ciezko tam harujacych
            > i, ze tak sie wyraze, 'budujacych' te Stany?

            no tak, znowy odzywa sie mentalnosc tlumu gotowego do lynchu
            przede wszystkim powinnas uwazac co piszesz
            prawo mowi wyraznie: "innocent until proven gulity"
            za takie obrazliwe teksty typu
            "zlodziejskiej wpadki naszej rodaczki" mozna odpowiedziec za zniewazenie
            Nie znasz prawdy! tylko przeczytalas cos w swojej darmowej gazetce
            "paper edition" i juz chcesz podpalac stosy z "innocent until proven gulity"

            Tak wiec ciagle nie wiemy dlaczego wspomniano w tym press release, ze ta pani
            jest z Polski. Moze to po prostu przebieglosc prawnikow de Niro, ktorzy usiluja
            przeprowadzic przewod sadowy w prasie uzywajac stereotypow i oskarzen, ktore
            jak na razie sa tylko oskarzeniami, ale jak widac na przykladzie powyzszych
            wypowiedzi latwo jest wzniecic ogien samosadow...
            • borasca0107 Re: innocent until proven guilty! 29.06.05, 01:33
              bushwacker napisał:

              > papierowe wydania?
              > wybacz ale to chyba tylko w Kanadzie, gdzie tani papier z niszczonych dla
              > pieniedzy lasow
              > poniewiera sie w formie bezplatnych gazetek dla klasy robotniczej
              > pelnych "sensacji" z dalekiego swiata i reklam canadian beef
              > Kazdy kto dba chociaz troche o environment czyta na internecie
              > i moze podac link bez problemu
              > np www.pressdisplay.com
              > W ten sposob oszczedzajac drzewa i lasy przed rabunkowym clearcutting
              > kanadyjkich poteznych korporacji forestry i pulp and paper, ktore zrobia
              > wszystko
              > dla paru dolarkow
              > Jak skonczysz czytac te brukowce to sie zastanow ile drzew
              > musialo zostac scietych aby zaspokoic twoja zadze sensacji?
              > przydaloby sie troche wiecej odpowedzialnosci za swiat,
              > w ktorym wspolnie zyjemy
              > "think globally act locally"
              > ;)

              lomatkobosko:) - skup sie!

              najpierw wypychasz mnie na pastwisko,
              a potem ciagniesz do lasu:)))

              Czaisz sie przy temacie jak pies przy cudzej kosci:)
              - a moze wreszcie napisalbys cokolwiek na temat watku?
              Mamy sie wszyscy wstydzic, ze jestesmy Polakami
              przez jedna kobiete, ktora prawdopodobnie "zaopiekowala sie"
              paroma nieswoimi rzeczami? Czy mamy wszyscy schowac glowe
              w piasek i wmawiac naokolo, ze jestesmy rodowitymi Amerykanami,
              Kanadyjczykami, Indianami itp. i udawac, ze nawet
              nie wiemy gdzie lezy Polska?

              Zlinczowano kobiete bez zapytania nawet o to czy nie potrzebuje pomocy -
              bez dochodzenia, gdzie tak wlasciwie lezy ta 'prawdziwa' prawda?
              No i najlepiej od razu wszystkich Polakow nazwac zlodziejami, dorzucic jeszcze
              pare innych epitetow i temat zakonczony? Wszystko byloby prawie ok. gdyby to
              robily inne narodowosci - jeszcze moze przelknelabym to jakos z pokora - ale
              gdy czytam te wszystkie 'madrosci' Polakow skierowanych w Polakow?? i nie mam
              na mysli tepienia zlodziejstwa i najprzerozniejszych machlojek - tylko to, ze
              tak przy okazji linczuje sie swoje wlasne gniazdo czyli cala reszte Polonii,
              czy nawet Polske.


              > > alleluja - koniec swiata nastapil.
              > bardzo prosze nie mieszaj w to twojej religii, to forum turystyczne
              > i religijne afiliacje i fantazje zealots sa co najmniej nie na miejscu

              a cos na temat by tak moze, laskawco?:)

              > kiepskiej baletnicy to nawet spodniczka przeszkadza
              > cos malo oryginalna jest w tych chaotycznych tlumaczeniach,
              > proste pytanie:
              > dlaczego ja moglem podac linki a ty nie mozesz???


              bo ja, w przeciwienstwie od Ciebie, odrywam sie w ciagu dnia od komputera
              i nie mam czasu na bawienie sie w szukanie linkow - Ciebie to cieszy i
              dowartosciowuje, wiec droga wolna - milej zabawy:)


              > > gratuluje tak szerokiej wiedzy....podziwiam..
              > dzieki, staram sie jak moge dac dobry przyklad ;)

              no i znow male deja vu...zupelnie jakbym czytala mojego ulubionego forumowego
              Qoczurka, ktory dawno temu gdzies kite podwinal
              i nie wychyla tu oficjalnie nosa:))))

              > cud!!! Joan d'Arc polskiej emigracji
              > "Borasca Saint!", "Santo Subito" cheered admiring crowds
              > she is polish and she likes where she lives
              > "Saint Soon"!!!

              szoruj w takim razie do swojego kosciola, swiatyni,
              meczetu itp. z pokazna dziekczynna suma na tace - drugi raz taki
              zaszczyt zamiany kilku slow ze swietoscia moze cie juz nie spotkac;p

              > > czytasz czasami to co piszesz?
              > czytam chociaz z trudem, gdyz dziwie sie, ze ludzie moga takie glupoty
              > pisac ;)

              :))))))))))))
              hmmm... moze powinnam sformulowac inaczej pytanie
              - czytasz czasami to co czytasz, zanim odpiszesz? :)))

              > > Wracajac natomiast do tematu - urzadzacie wielka obrazliwa krucjate na
              > > Polske i Polakow z powodu jednej zlodziejskiej wpadki naszej rodaczki?
              > > Najlepiej cala spolecznosc polska zlinczowac i wyrzucic ze Stanow? Wielka
              > > dyskusja na temat
              > > jednej zlodziejki? a moze by tak poplotkowac o Polakach ciezko tam haruja
              > cych
              > > i, ze tak sie wyraze, 'budujacych' te Stany?
              >
              > no tak, znowy odzywa sie mentalnosc tlumu gotowego do lynchu
              > przede wszystkim powinnas uwazac co piszesz
              > prawo mowi wyraznie: "innocent until proven gulity"
              > za takie obrazliwe teksty typu
              > "zlodziejskiej wpadki naszej rodaczki" mozna odpowiedziec za zniewazenie

              tak.. zgodze sie z Toba - w Kanadzie napewno:)
              Z moich obserwacji natomiast wynika, ze w Stanach holduje sie dokladnie temu
              samemu powiedzeniu tylko w innej kolejnosci: "guilty until proven innocent"
              jak mozna zaobserwowac w haaaaaaaamerykanskich mediach - chociazby na
              przykladzie naszej Rodaczki:)))))
              • lotoss Borasca:) 29.06.05, 01:56
                Tylko tak Cie zaczepiam przy okazji pisania o wszystkim i o niczym:). Ja tez
                papierowa gazete czytam. Najwieksza przyjemnosc sprawia mi niedzielne wydanie.
                Popijajac kawe z mlekiem oddaje sie niezobowiazujacej lekturze. Potem moze
                jajecznica z pieczarkami i cebula i jest dobrze:). Soboty zostawiam sobie na
                wyprawy na ryby:).
                • borasca0107 Hej Lotoss!:) 30.06.05, 06:20
                  lotoss napisała:

                  > Tylko tak Cie zaczepiam przy okazji pisania o wszystkim i o niczym:). Ja tez
                  > papierowa gazete czytam. Najwieksza przyjemnosc sprawia mi niedzielne wydanie.
                  > Popijajac kawe z mlekiem oddaje sie niezobowiazujacej lekturze. Potem moze
                  > jajecznica z pieczarkami i cebula i jest dobrze:).

                  śliniaki mi się rozwścieczyly przez
                  Ciebie i to w środku nocy!! GRRR
                  zapamiętam to sobie:)))))

                  > Soboty zostawiam sobie na
                  > wyprawy na ryby:).

                  no wlaaaaaaaaaaaaaaaśnie - ryyyyyby!!
                  A GDZIE SIĘ PODZIALY FOTKI Z POLOWÓW????:)
                  jak ontaryjskie ryby się sprawialy???
                  wybredne czy można bylo wrzucić na haczyk
                  byle chudego robala i braly bez problemu? :))
        • borasca0107 Re: co za wstyd.... 28.06.05, 04:42
          bushwacker napisał:

          > moze lepiej byloby sie ograniczyc do pisania o czysto kanadyjskich tematach
          > np pogoda, komary, zeszloroczny snieg i kiedy wreszcie stopnieje,
          > wysokie ceny benzyny,

          no i dla scislosci - to jest forum turystyczne i akurat te tematy sa bardzo
          tutaj na miejscu - wiec bez ironii prosze...

          > gay marriages, mad cow disease etc etc

          oraz perypetie polskiej pokojowki, a takze linczowanie reszty Polakow z tego
          powodu powinny sie znalesc na zupelnie innym forum - jesli juz tak bardzo mamy
          lapac sie za slowka.
        • borasca0107 Re: Borasca 30.06.05, 06:11
          etobicoke4 napisał:

          > Na razie tylko mielisz ozorem po proznicy.

          hmmm... ponieważ tak ladnie i poprawnie i nawet z dużej litery
          napisaleś mojego nicka w temacie, więc dzisiaj wyjątkowo
          wybaczę Ci to Twoje mielenie ozorem po próżnicy:))))

          (tylko zinterpretuj to moje zdanko poprawnie!!!:)))))
    • Gość: polak Re: co za wstyd.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 18:58
      Okazja czyni zlodzieje czy zlodziejaszka bez wzgledu na narodowosc! Pracowalem
      w Wawie z Amerykaninami,Niemcami,Szwajcarami w firmie kosmetycznej.Nie bylo
      kontroli przy wyjsciu i wszyscy brali kosmetyki bez zastanowienia,tak jakby to
      bylo normmalne!To Polacy byli bardziej rozgarnieci bo chociaz tez brali ale
      dopiero jak zobaczyli ze tamci biora.Myslicie ze na zachodzie jest tak slodko?
      Wszedzie korupcja,uklady,lobbowanie i to jest nweet w dobym tonie jak cos sie
      zalatwia po znajomosci np. prace.
      • Gość: :)) to raczej nie chodzi o 'stan zreczy' ale jak NAS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 19:50
        widzą - amerykanie mogą kraść nawet codziennie, czy jak kto woli leżeć pijani
        pod płotem, jednak problem mamy my POLACY - nie oni

        teraz - każdy oczywiście 'pracuje' na własny rachunek, ale jak następnym razem
        będą gzdieś się dziwnie na ciebie patrzeć, to będziesz mógł podziękowac swoim
        rodakom którzy kradli, nawet jeśli pocieszy cię że robią to wszędzie (inne narody)

        natomiast podtrzymuję, że NASZYM problemem jest czy potępiamy takie osoby, czy
        tez 'usprawiedliwiamy' je, bo to 'nasi' więc mogą kraść

        jeśli będziemy potępiać, bo poniekąd jesteśmy mimo woli współodpowiedzialni (a
        przynajmniej takie są konsekwencje), to jesteśmy na dobrej drodze...
        • lotoss a niech to! 29.06.05, 01:42
          ... a wszystko przez tego slawnego Roberta, tyle halasu narobil... a Polka
          pojdzie do wiezienia i taki to bedzie koniec tej historii.
              • borasca0107 :((((((((((( 29.06.05, 03:57
                Gość portalu: dradam1 napisał(a):

                > Dlaczego ?

                Dluga i bardzo zawila jest sciezka wiodaca do takich strasznych tragedii:(((

                na marginesie - Bushwacker, nie chce byc natretna, ale jesli otworzysz link,
                ktory zamiescil Dradam, zwroc uwage na koniec artykulu - znajduje sie tam
                drobna wzmianka: "With files from the Canadian Press" - a potem wroc z powrotem
                do artykulu i poszukaj tam jakiejkolwiek wzmianki na temat narodowosci tej
                Rodziny? - to tak na marginesie...

                wlasnie - dlaczego dochodzi do takich tragedii????
                • bushwacker stereotypy i uprzedzenia 29.06.05, 04:51
                  borasca0107 napisała:


                  > na marginesie - Bushwacker, nie chce byc natretna, ale jesli otworzysz link,
                  > ktory zamiescil Dradam, zwroc uwage na koniec artykulu - znajduje sie tam
                  > drobna wzmianka: "With files from the Canadian Press" - a potem wroc z
                  powrotem
                  >
                  > do artykulu i poszukaj tam jakiejkolwiek wzmianki na temat narodowosci tej
                  > Rodziny? - to tak na marginesie...

                  ok, poszukalem
                  zajelo mi to okolo 30sec na google i 5 sec ctrl F "polish" w artykule
                  i oto co znalazlem

                  www.canoe.ca/NewsStand/WinnipegSun/News/2005/06/28/1108258-sun.html"
                  Tue, June 28, 2005
                  Deadly shootout
                  Only young girl escapes alive
                  By CP
                  ...
                  Neighbours said the devoutly Catholic, immigrant Polish family had lived in the
                  home for about 15 years.
                  ...
                  "

                  hmm... i guess the lesson is:
                  stereotypy i uprzedzenia potrafia byc bardzo zdradzieckie

                  • borasca0107 Re: stereotypy i uprzedzenia 29.06.05, 05:15
                    bushwacker napisał:

                    > ok, poszukalem
                    > zajelo mi to okolo 30sec na google i 5 sec ctrl F "polish" w artykule

                    ojojojojoj.... podziwiam i z zachwytu przyznaje Ci Zlota Palme Pcimia za te
                    jakze nadzwyczajnie niespotykane zdolnosci:)) moje szczere gratulacje:)))

                    > i oto co znalazlem
                    > hmm... i guess the lesson is:
                    > stereotypy i uprzedzenia potrafia byc bardzo zdradzieckie

                    hmmm.. tak mi sie wydaje, ze znow spaliles odpowiedz na zadane pytania
                    - czy my powinnismy sie wstydzic za innych Polakow, ktorzy maja potyczki z
                    prawem i drugie jeszcze wazniejsze pytanko - jaka moze byc geneza tragedii tej
                    polskiej rodziny??.... na temacik moze by tak szanowny pan cos skrobnal? Nie
                    wspomne juz o prostej odpowiedzi na jeszcze prostsze pytanie, czy w watku
                    zalaczonym przez Dradama napisano, ze to byla polska rodzina... ? wystarczylo
                    tylko odpowiedziec tak lub nie.

                    no coz ... koncze dyskusje,
                    bo wodolejstwo nie€ na temat przekracza
                    drastycznie moje granice cierpliwosci,

                    dobranoc:))
                    • bushwacker Re: stereotypy i uprzedzenia 29.06.05, 15:29
                      > zalaczonym przez Dradama napisano, ze to byla polska rodzina... ? wystarczylo
                      > tylko odpowiedziec tak lub nie.

                      nie sprawdzalem, ale sie domyslam
                      ale chodzi mi o to ze wyjatkow nie mozna uzywac aby tworzyc "reguly"
                      czyli stereotypy dotyczace jakiejs grupy etnicznej czy kraju

                      a wstydzic sie za kogos, tylko dlatego, ze mowi tym samym jezykiem
                      to chyba lekka przesada wynikajaca moze z low self-esteem i low assertiveness
                      Pomysl o tych biednych english czy chinese-mandarin speaking ludziach
                      gdyby tak samo podochodzili do zycia i reagowali na gazetowe crime reports,
                      to nie wychodziliby z domu, a jezeli juz to w papierowych torebkach na glowach
                      co daloby im tylko urojone poczucie anononimowosci...
                      :))

                      • etobicoke4 Borasca 30.06.05, 02:51
                        Napisalas cos co zostalo ci kilkukrotnie udowdnione ze jest nieprawda.
                        Nie rzucaj sie wsciekla na bushwacker tylko przyznaj sie do bledu.
                        Kazdy sie moze pomylic. Nie kazdy jednak umie przyznac do bledu.
                        Tobie wyraznie jest to obce.

                        Przypomne ze stwierdzilas w Kanadzie nie wspomina sie narodowosci co zostalo ci
                        udowodnione i potwierdzone linkami ze nie masz racji.
                        • borasca0107 Re: Borasca 30.06.05, 06:07
                          etobicoke4 napisał:

                          > Napisalas cos co zostalo ci kilkukrotnie udowdnione ze jest nieprawda.
                          > Nie rzucaj sie wsciekla na bushwacker tylko przyznaj sie do bledu.
                          > Kazdy sie moze pomylic. Nie kazdy jednak umie przyznac do bledu.
                          > Tobie wyraznie jest to obce.

                          obce mi tylko przyznawanie się do cudzych blędów,
                          swoje wlasne linczuje na równi z innymi:))


                          > Przypomne ze stwierdzilas w Kanadzie nie wspomina
                          > sie narodowosci co zostalo ci
                          > udowodnione i potwierdzone linkami ze nie masz racji.

                          hmmm... więc jak już sobie tak przypominamy to pozwól, że
                          ja Ci też coś przypomnę:)

                          "Przegladajac tu w Kanadzie gazety trafilam na
                          obszerna notatke o tym calym zdarzeniu - z zapartym tchem czytalam tekst
                          czekajac kiedy natrafie na roztrabianie na prawo i lewo, ze ona jest z Polski -
                          a tu nic... podano tylko do wiadomosci publicznej jej pelne imie i nazwisko..."

                          a tu dla tych, którzy nie wierzą na slowo:)
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=205&w=25707320&wv.x=2&a=25748528
                          z chęcią przetlumaczę ten kawalek lopatologicznie:)
                          w moim rozumieniu to mniej wiecej tyle co:

                          > Przegladajac tu w Kanadzie gazety < - znaczy minimum KILKA:)))

                          > trafilam na obszerna notatke < - znaczy JEDNĄ :)

                          a ponieważ mialam pecha bo bezpośrednio do konkretnych wydań papierowych
                          popularnych brukowców linków jeszcze za kija nie da rady dolączyć - to Dradam
                          zalączonym artykulem udowodnil jednak, że w Kanadzie zdarza się, że nie
                          wszędzie podaje się narodowość w artykulach kanadyjskich wiadomośi.... bardzo
                          natomiast chcialabym zobaczyć jakiś amerykański artykul, w którym podano tylko
                          nazwisko bez hucznego oglaszania narodowości:))
                      • borasca0107 Re: stereotypy i uprzedzenia 30.06.05, 05:42
                        bushwacker napisał:

                        > nie sprawdzalem, ale sie domyslam

                        eehhh.. najpierw krzyczysz glośno z prośbą o linki,
                        a potem nawet ich nie otwierasz??? grrrr

                        > ale chodzi mi o to ze wyjatkow nie mozna uzywac aby tworzyc "reguly"
                        > czyli stereotypy dotyczace jakiejs grupy etnicznej czy kraju
                        >
                        > a wstydzic sie za kogos, tylko dlatego, ze mowi tym samym jezykiem
                        > to chyba lekka przesada wynikajaca moze z low self-esteem i low assertiveness
                        > Pomysl o tych biednych english czy chinese-mandarin speaking ludziach
                        > gdyby tak samo podochodzili do zycia i reagowali na gazetowe crime reports,
                        > to nie wychodziliby z domu, a jezeli juz to w papierowych torebkach na glowach
                        > co daloby im tylko urojone poczucie anononimowosci...
                        > :))

                        DeCanadianku - sam widzisz - gdzie tu mowa o jakiejkolwiek klótni??? :)))))

                        Bushwacker - czy Ty mi tą swoją powyższa wypowiedzią
                        przyznajesz racje, czy starasz mi sie wytlumaczyć,
                        że nie powinniśmy się wstydzić za innych??? :))))
                        bo nie wiem jak odpisywać:))))
                        • bushwacker Re: stereotypy i uprzedzenia 30.06.05, 20:45
                          borasca0107 napisała:

                          > bushwacker napisał:
                          >
                          > > nie sprawdzalem, ale sie domyslam
                          >
                          > eehhh.. najpierw krzyczysz glośno z prośbą o linki,
                          > a potem nawet ich nie otwierasz??? grrrr
                          przeciez napisalas co sie kryje za tym linkiem to i uwierzylem tobie, czy zle
                          zrobilem? ;)
                          moze to sie wydawac sie tobie dziwne ale a ja jeszcze ciagle ufam ludziom,
                          niektorym ufam troche mniej niz innym (takie przyzwyczajenie z Polski )
                          ale ty akurat jestes jeszcze 'just above LSL (lower specification limit)' ;)

                          btw, jestem dumny z ciebie (i z siebie), ze tym razem nie polecialas jak dzika
                          po "paper edtion" tylko skorzystalas kulturalnie, grzecznie i z gracja z online
                          resources
                          BRAVO!
                          z jednej strony, daje mi to mala satysfakcje, ze zmienilem choc troche twoje
                          highly anti-social voracious paper habits
                          z drugiej strony, ze smutkiem i rezygnacja przyznaje sie, ze
                          that amounts, in a sense, to reprogramming, which i was trying, for
                          strictly egoistic reasons, so hard to avoid :(
                          well, something lost, something gained...

                          w nagrode za dobre wyniki podsylam link do wspomnianego wczesniej kuzyna pacmana
                          mimo, ze oceniam ciagle jeszcze twoj dotychczasowy personal imprint on the
                          history of the human civilization as infinitesimally small (not including
                          clearcutting atrributed to the unfourtunate addiction to the "paper edition"
                          that is clearly visible from the outer space ;)
                          smiem spekulowac i imputowac, ze bedziesz miala duzo satysfakcji grajac w
                          pacmana
                          btw, daj znac ile punktow nastukasz, nie jest to az tak wazne ale zawsze
                          could help me in my personal "trivial pursuit" :))

                          www.freegames.ws/games/flashgames/pacman/pacman.htm
                          (unfortunately some advertising pop-ups forcibly included)


                          > Bushwacker - czy Ty mi tą swoją powyższa wypowiedzią
                          > przyznajesz racje, czy starasz mi sie wytlumaczyć,
                          > że nie powinniśmy się wstydzić za innych??? :))))
                          > bo nie wiem jak odpisywać:))))

                          tak, staram sie powiedziec: "nie powinnismy sie wstydzic za innych"
                          gdyz jest to chyba falszywy wstyd wynikajacy moze z
                          podswiadomych lekow i strachow, z poczucia nizszosci, z obaw o to jak inni nas
                          beda widziec przez pryzmat takich dalekich, nieistotnych, brukowych problemow
                          tego swiata
                          Chyba nie powinno nam zalezec na opinii ludzi, ktorzy chetnie
                          wykorzystaja taki pojedynczy, przypadkowy, wyrwany z "kontekstu", racjonalnie
                          rzecz biorac nie majacy nic wspolnego z nami i z naszym zyciem incydent
                          przeciwko nam.

                          i oczywiscie "innocent until proven guilty"
                          • borasca0107 Re: stereotypy i uprzedzenia 01.07.05, 18:41
                            bushwacker napisał:

                            > > eehhh.. najpierw krzyczysz glośno z prośbą o linki,
                            > > a potem nawet ich nie otwierasz??? grrrr
                            > przeciez napisalas co sie kryje za tym linkiem to i uwierzylem tobie, czy zle
                            > zrobilem? ;)

                            "nie wierz nigdy kobiecie... dobra rade Ci daaaaaaaaam" - taki jeden juz sie
                            kiedys wydzieral przy mikrofonie - ciekawe dlaczego? :))))))))))

                            > moze to sie wydawac sie tobie dziwne ale a ja jeszcze ciagle ufam ludziom,
                            > niektorym ufam troche mniej niz innym (takie przyzwyczajenie z Polski )
                            > ale ty akurat jestes jeszcze 'just above LSL (lower specification limit)' ;)

                            kamikaze :)))))))

                            > btw, jestem dumny z ciebie (i z siebie), ze tym razem nie polecialas jak
                            > dzika po "paper edtion" tylko skorzystalas kulturalnie, grzecznie i z gracja
                            > z online resources

                            normalnie taki nadmiar 'grzecznosci' doprowadzi zaraz do tego,
                            ze ten czerwony pomidor zamieni sie za chwile w ketchup...grrrrrr :)))

                            > z jednej strony, daje mi to mala satysfakcje, ze zmienilem choc troche twoje
                            > highly anti-social voracious paper habits

                            ahh!! nie zdzierze!! :))))

                            > z drugiej strony, ze smutkiem i rezygnacja przyznaje sie, ze
                            > that amounts, in a sense, to reprogramming, which i was trying, for
                            > strictly egoistic reasons, so hard to avoid :(

                            wow! :)))))))

                            > (not including clearcutting atrributed to the unfourtunate addiction to
                            > the "paper edition" that is clearly visible from the outer space ;)

                            grrrrrrrr ;p

                            > smiem spekulowac i imputowac, ze bedziesz miala duzo
                            > satysfakcji grajac w pacmana

                            aahh.. tyle dobroci w jednym:))
                            nie moge byc przeciez gorsza, zalaczam wiec pingwinka
                            - rowniez smiem twierdzic, ze wyniki przejda wszelkie oczekiwania:)
                            www.wil3.com/jebnij_pingwina_z_baseballa.swf
                            (btw. to nie moja wina, ze jakis pajac taki 'artystyczny'
                            adres sobie stworzyl!!:) - ale pingwinki sa super:)

                            > btw, daj znac ile punktow nastukasz, nie jest to az tak wazne ale zawsze
                            > could help me in my personal "trivial pursuit" :))

                            :)))))))

                            hmmmmmm ...za pierwszym razem utluklam 8560 pacmanow:)))
                            drugiego razu nie bylo bo klawiatura nie zdzierzyla:)))
                            a Ty daj znac jak daleko poslales pingwinka w diably :p

                            ogolnie to wystarczylo napisac, abym sie
                            zamknela, a nie tu podstepne zamachy
                            robic na moja klawiature! :))))

                            > tak, staram sie powiedziec: "nie powinnismy sie wstydzic za innych"

                            uffff... no to w takim razie nareszcie moge
                            (nie zeby to byla jakakolwiek klotnia:)))
                            moge wreszcie zakopac wojenny toporek:)
                            - trzeba bylo tak od razu pisac! :)

                            > i oczywiscie "innocent until proven guilty"

                            :))))

                            jak najbardziej zgadzam sie z Toba
                            zaaaaaaawsze "guilty until proven innocent"


                            in US:)))
          • borasca0107 Re: a niech to! 29.06.05, 03:43
            lotoss napisała:

            > ... a wszystko przez tego slawnego Roberta, tyle halasu narobil... a Polka
            > pojdzie do wiezienia i taki to bedzie koniec tej historii.

            no wlasnie... eh ci faceci - historia sie powtarza -
            tylko, ze kiedys jakas Wanda Niemca nie chciala:))))
      • flipflap Re: Taka Polonia 30.06.05, 03:32
        etobicoke4 napisał:

        > jacy Polacy wiec co sie dziwic?
        > W kraju zlodziejstwo, lapowki ogolna degrendolada to dlaczego polonia ma byc
        > inna?


        Jakieś bzdury kolego wypisujesz. To nie Polonia tylko krajanie z Polski tak
        się zachowują.

        Przez wiele lat spotykałem turystów z Polski którym do łap kleiło się wszystko
        co można. W sklepach próbowali różnego rodzaju przewałki, kradzierze, oszustwa.

        W moim stosunkowo nielicznym gronie Polaków nigdy nic nie gineło. Ludzie znają
        i spotykają się przez lata. Nagle pojawiają się nowi przybysze z Polski i
        zaczeły ginąc pierścionki, kolczyki i inne drobne pierdoły pozostawione w
        sypialni czy łazience.

        Nikt nigdy nikogo nie złapał za ręke ale smród pozostał.

        Na tym i na innych forach często pojawia się temat oszustw kart kredytowych itp.

        Dla mnie, zamieszkałego w USA przez prawie 20 lat, przez głowę by mi nie
        przeszły opisywane pomysły.

        Inna sprawa to kasy samoobsługowe. Dosyć popularne w USA w wielu sieciach.
        Oprowadzając osobe przyjezdną z Polski wiele razy wysłuchiwałem wypowiedzi na
        temat:
        "Jak łatwo jest tutaj coś ukraść lub zakombinować"

        Zdziwiony taką wypowiedzią pytałem się: "Tak, tylko poco masz kraść jak sobie
        to normalnie możesz kupić"

        Wiele ludzi przyznawało mi rację ale wiedziałem że w duchu mieli mnie za
        jakiegoś frajera.

        Ale to jest moja mentalność, Polonusa z USA.
        • etobicoke4 Re: Taka Polonia 30.06.05, 03:46
          A kiedy stajesz sie Polonia? Bo ta pani byla w USA 7 i pol roku.
          To juz Polonia czy jeszcze nie? A moze nie bo okazala sie zlodziejem?
          Czy to znaczy ze kazdy Polak kto popelni przestepstwo (nawet po 20 latach)
          przestaje automatycznie byc Polonia i zostaje Polakiem z Polski?

          Cos syneczku zescie pokrecili i pogmatwali.
        • borasca0107 Re: Taka Polonia 30.06.05, 07:43
          flipflap napisał:

          > W moim stosunkowo nielicznym gronie Polaków nigdy nic nie gineło. Ludzie
          > znają i spotykają się przez lata. Nagle pojawiają się nowi przybysze z Polski
          > i zaczeły ginąc pierścionki, kolczyki i inne drobne pierdoły pozostawione w
          > sypialni czy łazience.

          no nie, Flipflap - bez przesadencji:)

          Coś mi się wydaje, że te wszystkie (a przynajmniej większość:)
          sypialniano lazienkowe drobnostki przeważnie giną, gdy żonie zaczyna się
          wydawać, że mąż patrzy coraz częściej cielęcym wzrokiem na wdzięki ślicznej
          pokojówki czy sprzątaczki - pamiętaj, że zazdrosna i wściekla kobieta jest
          gorsza od bomby atomowej i zrobi wszystko, aby pozbyć sie z domu takiej drzazgi
          w oku - nie przyznając się za chinskiego bożka, ze to tylko przez zazdrość:)))

          > Nikt nigdy nikogo nie złapał za ręke ale smród pozostał.

          no wlasnie...moda na "guilty until proven innocent" ? :)

          > Dla mnie, zamieszkałego w USA przez prawie 20 lat,
          > przez głowę by mi nie
          > przeszły opisywane pomysły.
          >
          > [...] wiele razy wysłuchiwałem wypowiedzi
          > na temat:
          > "Jak łatwo jest tutaj coś ukraść lub zakombinować"

          jak latwo tu mozna cos ukrasc to nie to samo
          co opowiadac jak sie cos konkretnego ukradlo:)

          wlasnie - opisywane pomysly, zaslyszane wypowiedzi...
          a gdzie faktyczne przyklady?
          Jak do tej pory to chyba czarni przewazaja w aresztach, wiezieniach - moze sie
          myle, ale wydaje mi sie, ze Polakow w takich 'przybytkach' jest naprawde bardzo
          niewielu, jesli w ogole - wiec po co od razu przypinac latke wszystkim swiezo
          przyjezdnym czy stalym mieszkancom?:)

          owszem - przyjezdza tutaj sporo ludzi prostych,
          bez poczucia wlasnej wartości - bardzo chcieliby, a nie mają
          czym zaimponować, wiec zaczynają zgrywać się
          - jedni po kilku tygodniach bez znajomości angielskiego
          zaczynają mieć akcent bardziej amerykański od prawdziwego Amerykanina:)
          Po co piątym polskim slowie pada zaslyszane angielskie, nawet pewnie nie do
          konca zrozumiane slówko:) Inni wymądrzają się, bo maja taka potrzebe - nie mam
          pojęcia po co... Prawdziwy zlodziej siedzi cicho pod miotlą i trzęsie się, aby
          nie wygadać sie, nie mieć wpadki i nie opowiada naokolo o swoich machlojkach.
          A ile faktycznie osób z Waszego otoczenia ma te potyczki z prawem?
          Taki Polak w cieżkiej pracy jest pewnie wyzyskiwany, więc chociaz po pracy
          dowartosciuje sie przed innymi i bedzie glosil wszem i wobec jaki jest cwany,
          sprytny, madry i 'cool' :)))

          A prawda jest taka, ze wiekszość z nich to takie lwy,
          które nie zdaja sobie sprawy z tego, ze w rzeczywistości
          zwyczajnie miauczą jak koty:)

          Ludziom slabszym psychicznie, wrażliwym po prostu odbija na obczyznie pod
          nadmiarem rzeczywistego czy wyimaginowanego stresu, szczegolnie gdy ma pecha i
          w swoim otoczeniu nie znajdzie zyczliwej duszy a w zamian tylko slyszy na prawo
          i lewo napietnowania tych, ktorym sie udalo ulozyc sobie zycie na obczyznie.
          Tacy glupio gadaja, ale nie kradna...

          Prawdziwy zlodziej da sobie radę nawet w Bangladeszu,
          nie musi jechac do Stanów, aby zbijać fortunę kradnąc pierscionki:)

          a jesli juz o wstydzie mowa:)

          jesli przeze mnie ktos wyladuje w szpitalu psychiatrycznym
          to kto powinien sie tego wstydzic? Ta osoba, ze zwariowala?
          Czy ja powinnam sie wstydzic swojego chamskiego charakterku,
          ktory taka osobe doprowadzil do krawedzi? Czy moze po prostu
          dla zatarcia nieprzyjemnego wrazenia swojej wlasnej porazki
          powinnam zaczac krzyczec, ze wstydze sie Polski bo stamtad
          przyjezdzaja sami wariaci??? no wiec jak to jest?
        • etobicoke4 flipflop 30.06.05, 17:53
          To jak to jest fliflop? Ona Polonia czy nie?

          "Turyk-Wawrynowicz is living in the U.S. legally, having come from Poland
          several years ago."
    • Gość: gutek Re: co za wstyd.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 21:15
      Wrcilem wlasnie z urlopu z US i Kanady. I powiem Wam, że to co wszyscy tu
      piszecie to prawda. Wycinają lasy (CA), bezmyślnie przedrukowują (US), kradną
      wszyscy nie tylko My,wsrod bezdomnych tez sa nasi ( sam spotkalem),jestesmy
      zawistni ze inny ma lepiej ale rowniez nie damy w lape aby dostac lepsza robote
      ( tacy sie tez zdarzaja), podbieramy sobie tam pomysly, ciezko pracujemy i sie
      obijamy. Ale moze nie jestesmy tacy sztuczni w kontaktach z ludzmi i nie
      potrzebujemy takiej strefy buforowej jak amerykanie aby przejsc obok innego
      czlowieka. Nie mamy sztucznego usmiechu przyklejonego na zawsze. Uwazam jednak
      ze kazdy ma prawo zachowywac sie jak chce bez wzgledu na nacje a innym moze sie
      to niepodobac i nie trzeba od razu sie na siebie wsciekac. Pozdrawiam Ca i US
      • etobicoke4 Re: co za wstyd.... 01.07.05, 22:20
        >Nie mamy sztucznego usmiechu przyklejonego na zawsze.

        jasne, w polsce macie przyklejona zawzietosc i zlosc na stale
        pokaz mi ludzie w polsce do siebie sie usmiechajacych
        a jak ty sie usmiecniesz to zaraz pomysla ze cos chcesz i uciekna

        zawisc i zlosc macie na pyskach
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka