Dodaj do ulubionych

Afryka Południowa

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.05, 03:09
Czesc,
Wyruszamy do Suazi, Mozambiku, Malawi, Zambii, Zimbabwe i Botswany. Czy ktos
byl w jakimkolwiek z tych krajow? Interesuja mnie raczej
opinie "plecakowiczow" i ewentualne rady na co szczegolnie zwrocic uwage w
tych krajach. Jak wyglada sprawa z bezpieczenstwem? Gdzie najlepiej w
regionie wyrabiac wizy? To dopiero poczatek pytan;)
Pozdrawiam,
Paco
Obserwuj wątek
    • Gość: rosebank Re: Afryka Południowa IP: 5.5R6D* / *.saix.net 21.05.05, 16:18
      Wizy to najlepiej wyrobic w Polsce jesli mozesz bo wiedzac jak wolno pracuja
      'czarni' tutaj to bedziesz czekal i 1 miesiac! Chyba ze dostajesz na granicy.

      Ja na swoje przedluzenie wizy czekalam 4 tyg i to po ostrych interwencjach
      przedluzyli szybko bo nastepnego dnia uplywal termin poprzedniej wizy!

      Wiem, ze kolega pracuje w Zambii w firmie IT i mowi ze jest bardzo
      niebezpiecznie dla bialych. Wszyscy biali z jego firmy mieszkaja w Town Houses z
      high security.
      Inni znajomi byli w Mozambiku i raz po 20.00 wieczorem wyszli na ulice,
      doslownie przejsc sie kilka metrow do baru i ich obrabowali! Pisano w gazecie
      niedawno , ze dwie Polki przylecialy do Cape Town i niezdazyly dojechac do
      hotelu z lotniska i je obrabowano.
      Trzeba generalnie bardzo uwazac i miec oczy szerko otwarte :)




    • mopana Afryka Południowa?? Z plecakiem?? 21.05.05, 17:02
      Do Malawi i Mozambiku nie jedz. Strata czasu i pieniedzy.

      Zlozmy ze zaczniesz od Zambii. Jedyne ciekawe miejsce to Victoria Falls. Po
      zwiedzeniu przejdz granice do Zimbabwe i zwiedz ich strone wodospadow
      (ciekawsza). Po drodze, na moscie nad Zambezi, zrob kilka Bungy Jumps.
      Najwyzsze na swiecie (ponad 100 m). Sproboj tez splynac lodka przez przelom
      Zambezi pod Victoria Falls.

      Wicej czasu na Zimbabwe nie trac. Jedz autobusem do Botswany: Chobe River,
      zaraz przy granicy. Stada sloni, stada bawolow, bydla i innych malpiszonow ....
      jedno z najciekawwszych miejsc na swiecie. Ewentulanie postaw noge na Caprivi
      Strip zeby sie nazywalo ze byles w Namibii. Moze Cie nie zastrzela.

      Stamtad dostan sie do Okawango Delta, tez w Botswanie (lec przez Maun,
      powiedzmy do Camp Okuti)). Spedz kilka dni; niesamowite!!

      Jak Ci jeszcze zostanie troche casu to jedz do SA (prze Gaborone?). I spedz go
      w Sun City. Kilkudniowa wizyta w jakims "private game park" czyba nie wchodzi w
      rachube??

      Faktycznie taka podroz "w druga strone" moze byc ciekawsza.

      Powodzenia. Jak by Cie nie zjadly krokodyle na Zambezi czy w Okawango, daj znak
      zycia.
      • Gość: Paco29 Re: Afryka Południowa?? Z plecakiem?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.05, 17:46
        Dzieki za info...
        I znow Rosebank;) Wiem, ze z bezpieczenstwem jest nazwijmy to "średnio", ale
        chyba nie ma co popadać w paranoję. My planujemy generalnie przemieszczać się
        autobusami po regionie i innymi możliwymi środkami lądowymi.
        Z tego co czytałem w Lonely Planet, do Mozambiku wiza w Nelspruit wyrabiana
        jest tego samego dnia, do Zimbabwe wiza na granicy, zostaje Malawi, Zambia i
        Botswana - planujemy 2-3 dni w Maputo, moze tam sie uda zalatwic 2 z nich, a do
        Botswany po drodze. Generalnie, wg Lonely Planet wszystko zalezy od kasy, jak
        bedzie trzeba zaplacimy troche wiecej za "express";) Do Suazi bez wiz. Szukam
        jednak informacji, czy ktos moze wyrabial wizy do ktoregokolwiek z tych krajow,
        zeby dowiedziec sie jak to dziala w praktyce. Jestesmy w kazdym razie dobrej
        mysli. W Polsce oprocz ambasady RPA, nie ma zadnej placowki dyplomatycznej
        innych krajow z regionu.
        Mopana, bardzo mnie ciekawi czemu mamy ominac Mozambik i Malawi???? Czytalem
        wypowiedzi ludzi na LP na temat Lake Malawi i Ilha de Mozambique - polecali
        bardzo! Do tego jak juz pisalem w Maputo planujemy pozalatwiac formalnosci.
        Wieczorem oczywiscie taksowkami i z kilkunastoma dolarami przy sobie. Dobry
        sposob - to jeszcze kolejne kilkanascie w jakims z butow;) Podobno dosc dobry
        sposob, mam stare buty, takze mam nadzieje, ze nikt sie na nie nie skusi:) A po
        drugie jakos i tak musimy dotrzec do Zambii (przylatujemy i wylatujemy z
        Joburga) i wrocic, takze chcemy zrobic takie male kolko. Rozmawialem z jednym
        kolesiem, ktory pracowal w Zambii ok. 2 lat: mowil, zebysmy pojechali
        koniecznie do Parkow Narodowych - planujemy na razie South Luangwa, moze
        jeszcze Kafue - zobaczymy jak bedzie z czasem... Victoria Falls oczywiscie - o
        bunjee pomyslimy;), potem Chobe, Okavango i powrot. Game Park moze w Suazi:
        Mkhaya.
        Mopana, byliscie tam z plecakami i podrozowaliscie na "wlasna reke"? Jak z
        transportem? bezpieczenstwem? Gdzie zalatwialiscie wizy?
        Dzieki za wszystkie informacje raz jeszcze,
        Pozdrawiam,
        • mopana Widze ze za wiele to ja CI nie pomoge. 22.05.05, 05:36
          O wizie nie wiele wiem; ja wiz do tych krajow nie potrzebuje.

          O Mozambiku i Malawi: bieda straszna, zlodziejstwo, badytyzm. I nie jest az tak
          ciekawie. Osobiscie wole byc dluzej w miejscach ktore mi sie podobaja niz
          zaliczac wszystko po lebkach. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawe z odleglosci o
          jakich mowisz. Pomysl z butami doby :))).

          Jak lecisz do Jo-burga to zobacz okolice wlaczajac Sun City, spedz dzien w
          Pretorii, pojedz do Kruger Nat'l Park, po tym do Natalu nad ocean .... Po tym
          do Okawango, Chobe i Vic Falls. Reszte bym opuscil.

          I uwazaj na AIDS. A w Botswanie zobacz jak smakuja mopanas.

          Powodzenia.
          • mopana Jeszcze jedno: Game Parks 22.05.05, 05:51
            Jak bedziesz w Chobe, jednym wielkim "Game Park", to wez kilka wycieczek w
            busz. Raz ze bedzie tansze niz gdzie indziej, dwa ze zwierzyny DUZO wiecej,
            trzy ze roznorodnosc zwierzyny tez duzo wieksza niz gdzie indziej .... Od stad
            (wielkich) sloni, zyraf i lwow do hippo, krokodyli i innych. Tylko sie nie daj
            zezrec jakiemu stworowi.

            Podobnie w Okawango, tylko ze tam stada mniejsze. Ale za to maja jakies
            lokalne "lwy blotne".

            Lwy dobrze ogladac noca, jak poluja. Czy raczej lwice; lwy nie poluja
            tylko "zarzadzaja" lwicami.
        • Gość: Artur Re: Afryka Południowa?? Z plecakiem?? IP: 80.50.251.* 22.05.05, 20:46
          Tu o niektorych wizach:
          www.torre.pl/afryka2004-inf-prakt.htmArtur
        • Gość: Artur Re: Afryka Południowa?? Z plecakiem?? IP: 80.50.251.* 22.05.05, 20:46
          Tu o niektorych wizach:
          www.torre.pl/afryka2004-inf-prakt.htmArtur
        • Gość: artururbanski Re: Afryka Południowa?? Z plecakiem?? IP: 80.50.251.* 22.05.05, 20:46
          Tu o niektorych wizach:
          www.torre.pl/afryka2004-inf-prakt.htmArtur
    • asita Re: Afryka Południowa 18.07.05, 10:03
      Hej,
      Wybieram sie do Mozambiku/RPA w drugiej polowie wrzesnia, na razie jestem na
      etapie wizowo-szczepieniowym oraz planowania co i gdzie zobaczyc. Poczytalam
      sobie tutaj wypowiedzi dotyczace Mozambiku, i informacje ktore do tej pory
      uzyskalam wynika inny obraz Mozambiku, wiec nie zamierzam sobie go odpuscic ;) -
      Maputo, Ilha de Mozambique i Inhaca, gdzie mam nadzieje na nurkowanie (rafa)
      wraz z innymi atrackcjami typu owoce morze (ponoc jedne z nalepszych).
    • Gość: Kagan Re: Afryka Południowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.05, 17:17
      Niestety, tam jest wszedzie niebezpiecznie dla bialych, ze wzgledu na panujaca
      tam nedze, a bialy sie kojarzy z pieniedzmi... Jesli musiecie juz tam jechac,
      to w duzej grupie z kolegami o byczych karkch i slusznej postawie. Poza
      hotelami klasy LUX (**** do *****) jest tam raczej tanio, ale latwo zlapac
      chorobsko poprzez wode i jedzenie. Wizy pewnie dostaniecie za nieduza lapowke
      na granicach.
      Pozdr.
      Byly mieszkaniec Johannesburga i okolic
    • Gość: Paco29 Re: Afryka Południowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 00:58
      Wrocilem po 5tyg caly i zdrowy:) Jesli macie jakies pytania, to zapraszam.
      Chetnie odpowiem.
      • Gość: darkstar Re: Afryka Południowa IP: *.amc / *.sentechsa.net 23.08.05, 12:21
        milo uslyszec ze wrociles caly i zdrowy, ja wciaz tu jestem i nie spiesze sie z
        wyjazdem :)
        • Gość: Paco29 Re: Afryka Południowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 23:47
          Extra! Tu, to znaczy gdzie?;) My na swojej trasie nie spotkalismy zadnych
          Polakow...
          My w koncu odpuscilismy Botswane - zbojkotowalismy ich... chcieli za wize ponad
          100USD...
          • Gość: darkstar Re: Afryka Południowa IP: *.amc / *.sentechsa.net 24.08.05, 16:39
            A ja sobie zyje i mieszkam w JHB...juz od 10 miesiecy i nie chce mi sie na
            razie wyjezdzac do Europy ;) A Polakow to wogole tu nie spotkalam, gdzies tylko
            w restauracji kiedys slyszalam jaka polska mowe...i tyle...jest fajnie :)
            • Gość: Paco29 Re: Afryka Południowa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.05, 11:13
              Fajnie:) My nocowalismy tylko w Pretorii. Przez Jo'burg zrobilismy tour
              samochodem;) Do tego oczywiscie Soweto, muzeum Apartheidu i Hectora
              Pietersona... A co ciekawe: w Jo'burgu widzialem taki oto napis:"Warsaw Fast
              Food". W RPA pelna cywilizacja... nawet te slumsy w Soweto jakies takie
              cywilizowane w porownaniu z innymi krajami regionu....
              No to.... miłej zimy:)
              • Gość: darkstar Re: Afryka Południowa IP: *.amc / *.sentechsa.net 26.08.05, 11:55
                Tu juz po zimie, o ile to mozna nazwac zima :) Lato w drodze pelna para...a ja
                zycze Tobie milej zimy w Polsce :) Pozdr.
    • kaganowski Re: Afryka Południowa 26.08.05, 13:38
      Ten region przestal byc dawno bezpieczny, zaraz po odejsciu bialych z Rodezji i
      RPA. Jeszcze w roku 1982 mieszkalem na Hillbrow, w Johannesburgu, i chodzilem
      sam albo z zona wieczorami po ulicach tej dzielnicy "malej Europy w RPA". Dzis
      tam nawet murzyni z innych dzielnic boja sie pokazac. Zapomnij o wedrowkach z
      plecakiem po tym regionie, chyba ze jestes zaawansowanym masochista!
      • Gość: Paco29 Re: Afryka Południowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 12:27
        Region oczywiscie nie nalezy do najbardziej bezpiecznych, a Jo'burg wedlug
        statystyk jest najbardziej niebezpiecznym miastem na swiecie. A Hillbrow tym
        bardziej....;) Po Jo'burgu poruszalismy sie tylko samochodem, nie
        zaryzykowalismy spaceru po miescie;), a w Soweto bylismy na takiej niby
        to "zorganizowanej" wycieczce z miejscowym przewodnikiem...
        Natomiast po Pretorii chodzilismy swobodnie po wiekszej czesci miasta i trzeba
        przyznac, ze klimat jest zupelnie inny niz w Jo'burgu - zreszta... w Pretorii
        mieszka wciaz stosunkowo duzo bialych i widac ich na ulicach.
        Jak wszedzie, trzeba zachowac ostroznosc i nie pchac sie w ryzykowne miejsca. W
        RPA jezdzilismy ponadto minibusikami i jakos zawsze spotykalismy sie z
        zyczliwoscia miejscowych:) No ale trzeba przyznac, ze problem podzialu miedzy
        rasami jest szczegolnie widoczny w RPA (w porownaniu z innymi krajami w
        regionie)...
        Z plecakiem przejechalem tam 5tyg, zyje i w najmniejszym stopniu nie czuje sie
        masochista (tym bardziej zaawansowanym;) cokolwiek by to mialo znaczyc:)).
        • kaganowski Re: Afryka Południowa 28.08.05, 13:45
          A ja po Europie chodze sobie sam, i w ciagu ostatnich wizyt na przestrzeni ok.
          10 lat klopoty mialem tylko w Brukseli, ale tam arabskie slumsy weszly do
          srodmiescia i sa kilkaset metrow od rynku, a na dodatek nikt mnie nie ostrzegl
          (zlosliwosc francuskojezycznych Belgow)... A ja samochodem zwiedzilem, tez
          bezpiecznie, Harlem w NY i najgorsze slumsy Washıngton DC! Tez mi sztuka
          samochodem w obstawie lokalnych gangsterow...
        • Gość: NEMO Do "Paco29" IP: 5.5R6D* / *.saix.net 28.08.05, 14:57
          Ciekawe, co Kol. napisal o szczegolnie widocznych w RPA podzialach rasowych.
          Jesli nawet rozwazyc tylko ludnosc biala w krajach osciennych, to jej udzial
          jest tam zasadniczo szczatkowy, trudny wiec do jakiegokolwiek porownania. Z
          drugiej strony, na przyklad w Rodezji, ostatnich +- 10 lat tamtego panstwa to
          klasyczna wojna partyzancka bez szansy na zwyciestwo strony panstwowej, a
          skutecznie niszczaca infrastrukture kraju. Tego zasadniczo uniknieto w RPA, z
          roznych przyczyn, nie tylko czysto altruistycznych.
          Prawda jest, ze w mniejszym lub wiekszym stopniu mieszkancy krajow afrykanskich
          sa spolecznoscia przyjazna, choc czasami nieufna wobec bialego przybysza.
          Jednoczesnie nie stanowia monolitycznego bloku i wewnetrzne podzialy,
          uprzedzenia oraz leki sa podobne do tych jakie przezywaly ( moze nawet
          przezywaja ) narody europejskie.
          Ogolnie rzecz biorac "czarny kontynent" jest "biala plama" w swiadomosci
          Europejczyka.

          Pozdrawiam
          • Gość: Paco29 Do "NEMO" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 18:28
            Dokladnie tak jak piszesz. Problem podzialow rasowych byl glownie w Zimbabwe
            (Rodezji) i RPA ze wzgledu na zamieszkujaca tam populacje bialych. Porownanie
            dotyczylo jedynie tego co odczuwasz jezdzac po calym regionie, choc wiadomo ze
            generalnie mozna przyjac ze problemow rasowych raczej w innych krajach w
            ktorych bylismy nie bylo.
            Po naszej krotkiej 5tyg wyprawie mam niestety odczucie, ze podzial czarny-bialy
            jest ciagle w glowach mieszkancow RPA i to we wszystkich niezaleznie od koloru
            skory (z drugiej strony trudno sie temu dziwic, szczegolnie po tym jak
            odwiedzilem chociazby Muzeum Apartheidu....). Zarowno dla bialych jak i
            czarnych, bylo wrecz czyms niewiarygodnym, ze chcemy i jezdzimy minibusikami w
            RPA. W innych krajach oczywiscie czesto stanowilismy nie lada atrakcje w
            lokalnym transporcie, ale bylo to zdziwienie ogolne ze wzgledu na raczej
            niezbyt duza ilosc turystow w regionie.
            Pozdrawiam,

            PS. A tak na marginesie: ciezko sie teraz jezdzi przez Zimbabwe ze wzgledu na
            sytuacje ekonomiczna...
            • Gość: NEMO Re: Do "NEMO" IP: 5.5R6D* / *.saix.net 28.08.05, 19:25
              Zapewne spostrzezenia uzaleznione sa od "optyki". Z tymi minibusikami ( tutaj
              to jest "taxi" ) chyba lekko przesadzamy. Sporo ( tez rzecz wzgledna) mlodych
              ludzi uzywa tego srodka lokomocji - wsrod moich znajomych ( rowniez moj
              najstarszy syn ) traktuja to jako wygodny srodek przemieszczania sie z A do B w
              roznych godzinach dnia i nocy. Jest to o tyle istotne, ze tutaj bez wlasnego
              samochodu jest dosyc trudno sprawnie funkcjonowac. Natomiast transport
              publiczny pozostawia wiele do zyczenia.
              Bedac na codzien tutaj, mozliwym jest, ze moje "zmysly" ulegly pewnego rodzaju
              stepieniu. Nie sadze by napiecia miedzyrasowe byly widoczne na codzien,choc
              zgadzam sie, ze istnieja. Oceniajac na podstawie reakcji moich znajomych
              przybywajacych tutaj na dluzszy lub krotszy pobyt ( i na dodatek po raz
              pierwszy ) przypuszczam, ze najczesciej oczekiwania nie sa zgodne z
              rzeczywistoscia - co powidziec biednej turystce z Polski, ktora przez kolejne
              trzy noce nie spi oczekujac napadu?

              Pozdrawiam

              P.S. Zimbabwe to "tragiczny" przypadek - piekny kraj, mili ludzie i jeszcze
              kilka lat wstecz w miare dobrze funkcjonujaca gospodarka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka