Dodaj do ulubionych

Do Pidżeja-Sigma-Grecja

IP: *.ey.com.pl / 195.187.16.* 05.09.02, 09:15

... poprzeczke ustawil tak wysoko, ze pojechalem jeszcze z sigmą na objazd
grecji i wróciłem zdegustowany nieudolnością i nieprofesjonalnym podejściem
edyty z salonik, choc nic strasznego nie popełniła. od tego czasu jezdze sam.

Napisz coś więcej o tej objazdówce pls. Czy była to tylko Grecja, czy wersja
z jakąś wyspą? Kilka osób, które pytałam na forum, chwaliło sobie objazdówkę
po Grecji z Sigmą. Zapewne to kwestia pilota, a jak z organizacją tej
wycieczki?


Obserwuj wątek
    • Gość: pidżej Re: Do Pidżeja-Sigma-Grecja IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.09.02, 00:19
      to byla grecja klasyczna, z jednym tylko - ostatnim - dniem na thassos, choc w
      polowie objazdu byly dwa dni luzu w loutraki. trasa dzis jest nieco inna - my
      nie mieliśmy olimpii i nie bylo promu przez zatokę koryncką. ani wtedy ani
      teraz nie ma w programie mistry, polozonego tuz obok sparty sredniowiecznego
      bizantyjskiego zespolu klasztornego, do ktorego pojechalismy rentacarem zamiast
      fakultetu na hydre i egine, i nie żałowaliśmy. drugi nasz nadprogram to byla
      kolejka zebata z diakofto do kalavrity ok. 100 km na zachod od koryntu,
      polecana przez pascala jako majstersztyk szalonej inzynierii, której "nie
      zaliczenie byloby poważnym błędem." święte słowa.
      na organizacje, standard hoteli itp nie moge narzekać, to że na zamek na
      szczycie wzgórza w Kavali nas nie wpuszczono bo akurat był jakiś koncert za
      drogimi biletami niegodne jest rozpamiętywania. na akropolu nawalił zamowiony
      miejscowy przewodnik, edytka godzine kombinowala co by tu zrobić, wreszczie
      wziela jakiegos dziadka z lapanki, w efekcie ze szczytu kazała nam schodzic juz
      po 40 minutach, tylko po ty by pojechać do hotelu i jak co dzien zmagac sie z
      rozdzieleniem pokoi. parała się pilotazem od kilku lat i wciąz nie wiedziala ze
      najpierw musi rozlokowac problemowych gosci, typu dwie emerytki jadące osobno
      acz godzące się na dzielenie dwójki. ona zaczynała od małzeństw i zawsze tak
      jakoś wysszło, że dla emerytek zostawało jedno łoże małżenskie. Albo zarządzała
      ze dwie rodziny, każda z jednym dzieckiem, dostaną trzy dwójki, i niech się
      dzielą jaki im się podoba. tego właśnie zdzierżyć nie mogłem, no i ciągłego
      szczebiotu o możliwości wymiany "pieniążków", ale tak już mam że kiedy słyszę
      to debilne zdrobnienie pienię się bez mydła.
      najlepszy był jednak początek - wylecieliśmy lotowskim czarterem póznym
      popołudniem, po dwóch godzinach byliśmy nad bulgarią, góra 30 minut od kavali,
      gdy pan pilot oznajmił że z powodu burzy zawracamy do warszawy, co też uczynił.
      po siedmiu godzinach od zbiórki byliśmy więc znów na okęciu, po dalszych dwóch
      wylecieliśmy innym 737, a o 4 rano w grecji, tyle ze w salonikach zamiast w
      kavali. w te burze zupełnie zresztą nie wierze - szybciej poszło o to że
      skończyla im się Cafe de Colombia - jeśli widziałaś tamte reklamy. tamtej
      pierwszej maszyny lot już jednak nie ma, sam ją czarterował od kogoś na lato,
      sp-LMB, o którym nawet stewardessy mawiały "Matko Boska, byle nie tym" (to
      przez to MB w numerze rejestracyjnym). z zewnątrz wyglądał jak kazdy boeing 737-
      300, a więc już ten nowszy model z dużymi i owalnymi czy obłotrójkatnymi
      wlotami powietrza do silników, ale w środku co fotel to przerzucony z innnego
      wraka, niektóre pospawane do kupy byle jak, z widocznymi szwami, innym kolorem
      tapicerki a raczej jej resztkami. ale to juz nie na konto sigmy. PJ
      • Gość: Magda Re: Do Pidżeja-Sigma-Grecja IP: 217.153.25.* 09.09.02, 14:40
        A już myślałam że takiego fajnego polita Sigma ma tylko na Francję. Problem z
        hotelami ten sam - tylko że u nas osoby podróżujące samotnie stanowiły duet
        mieszany. I też raz trafił im się pokój z małżeńskim łóżkiem!!!! Po awanturze
        jakoś się problem rozwiązał. Generalnie - to była moja pierwsza i ostatnia
        wycieczka z Sigmą. Więcej szczegółów w wątku "Sigma Travel - największe
        rozczarowanie"
    • Gość: Maja1000 Re: Do Pidżeja-Sigma-Grecja IP: *.ey.com.pl / 195.187.16.* 06.09.02, 10:59
      Wielkie dzięki. Trochę mi to 'rozjaśniło' spojrzenie na Sigmę, jednak piloci
      na objazdówkach to sprawa pierwszorzędna.

      Rozumiem, że hotele były na przyzwoitym poziomie, tzn, nie gorsze niż obiecuje
      firma w katalogu i program był w miarę zrealizowany. Czy nie mieliście
      przypadkiem zbyt dużo czasu wolnego? (czasem to akurat działa in plus, można
      zobaczyć coś samemu, pod warunkiem, że jest to kilka godzin, w miarę blisko
      jakichś atrakcji turystycznych)i czy nie spędzaliście wielu upojnych godzin w
      sklepach pamiątkarskich?

      Napisz coś jeszcze jeśli przyjdzie Ci coś do głowy o Sigmie
      i Grecji w ogóle (np. co jest obligatoryjne do zobaczenia, a co można sobie
      darować) itd.

      Pozdrawiam,
      M.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka