Dodaj do ulubionych

Na pomoc Machu Picchu

IP: *.sggw.waw.pl 13.11.05, 14:44
cos w tym jest. Bylem tam w 1996 roku i moglem w spokoju podziwiac to
miejsce. Gdy wrocilem rok temu to tlok zupelnie zepsul wrazenie. Trzeba
pamietac ze tam przez wiekszosc roku jest wilgotno i prawie wszedzie stromo
= to prowadzi do zdeptywania. Smutne i zaluje powtornego przyjazdu
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka