Dodaj do ulubionych

z dzieckiem do afryki...

25.03.11, 11:35
w tym roku spedzilem kilka tygodni z mlodym (2 lata i 2 mies) w afryce. RPA i Botswana... Jezeli ktos ma wiecje kasy na zbyciu to polecam! W RPA siec schrinick mlodiezowych jest bardzo duza..i nei ma tem gwoniarstwa, ktore przyjazdza sie upic:) jets duzo rodzin z dziecmi od 1 roku.
W Botswanie jest tez kilka...

Poza tym sa place campingow o jakosci duzo przewyzszajacej te w Polsce...
Woda z kranu zdatna do picia (rowniez czystsza niz w polskich miastach).

No i wiadomo, duzo natury, przyroda, masa dzieciakow.. Idealnym miesiacem do podrozy jest styczen...
Obserwuj wątek
    • pawel_zet Re: z dzieckiem do afryki... 25.03.11, 11:53
      Potwierdzam, byłem w RPA dwa lata temu.
      W tym roku znowu się tam wybrałem i jestem zachwycony oferowanymi przez ten kraj możliwościami spędzania czasu na łonie natury.
      Do Botswany miałem jechać w tym roku, ale dziecko zachorowało mi w dniu wyjazdu, więc skończyło się na RPA. RPA to kraj niemal całkowicie wolny od malarii i z rozwiniętą służbą zdrowia, w Botswanie niestety malaria występuje, a w przypadku poważniejszych zachorowań lepiej wrócić do RPA.
      Wkrótce wrzucę relację na swoją stronę.
    • jusytka Re: z dzieckiem do afryki... 26.03.11, 14:10
      To miałeś szczęście, że nic wam się nie stało. Ostatnio znajomy opowiadał o swoim bracie, który meszka w Johannesburgu, a który już kilkakrotnie padł ofiarą kradzieży oraz napadów. Teraz porusza się po mieście tylko autem z bronią w schowku, a jego dom przypomina twierdzę (jest lekarzem). Dziwi mnie, że narażacie małe dzieci na wizyty w takich krajach.
      • pawel_zet Re: z dzieckiem do afryki... 26.03.11, 16:15
        RPA to bardzo bezpieczny kraj, idealny wręcz do podróży z dzieckiem. Nie dziw się więc, że wiele rodzin podróżuje właśnie do RPA. Robią to namiętnie zwłaszcza Holendrzy, którzy ze względu na podobieństwo między niderlandzkim a afrykanerskim czują się tam prawie jak w domu.
        To prawda, że w Johannesburgu i innych dużych miastach panuje duża przestępczość. Tylko że do RPA nie jeździ się, żeby zwiedzać miasta. Johannesburg to nie Wenecja, a Cape Town to nie Mediolan. W RPA jeździ się po parkach narodowych, a tam jedyne niebezpieczeństwo stanowią lwy i hipopotamy. Jeżeli nie będziesz wychodziła z auta, nic Ci nie zrobią.
        RPA zwiedza się w taki sposób, że zamawiasz na lotnisku samochód, bierzesz GPS z domu - a dalej wedle swego upodobania jeździsz między rezerwatami i ośrodkami wypoczynkowymi, a jest to przyrodniczo i krajobrazowo naprawdę piękny kraj.
      • camel_3d Re: z dzieckiem do afryki... 27.03.11, 21:16

        > wku, a jego dom przypomina twierdzę (jest lekarzem). Dziwi mnie, że narażacie m
        > ałe dzieci na wizyty w takich krajach.

        mnie dziwi, ze ludzie jezdza do polski, przeciez przestepczosc w pl jest jedna z najwiekszych w europie... no popatrz.
        bylem e rpa juz wile razy i nigdy nic mi si enie stalo..jezdze po calym kraju autem bez broni..

        moze po prostu jak si ema paranoje to juz do konca:))))
        nie wierz w to co mowi ten gosc..fakt ze joburg to jedno z najniebezpieczniejszych miast na swiecie..ale w sumie w pl tez jest masa osiedli strzezonych...:)))
        • lafenda Re: z dzieckiem do afryki... 29.03.11, 09:35
          Oj z tym porównaniem strzeżonych osiedli w Johanesburgu i Pl to bym polemizowała. U nas raczej ludzie nie ogradzają swoich domów wysokim murem, drutem kolczastym i kolcami, sklepy nie są zamykane kratą i otwierane tylko jak zapukasz a takie obrazki są codziennością w Johanesburgu.

          Ale zgadzam się, że do RPA nie jeździ się zwiedzać miast tylko podziwiać przyrodę a tam większe zagrożenie stanowią dzikie zwierzęta nie ludzie ;)

          Pozdrawiam
          Joanna.
          • camel_3d Re: z dzieckiem do afryki... 29.03.11, 12:46
            oczywiscei masz racje, ze tam ludzie tak robia. i maja powody..niestety. przestepczosc jest dosc wysoka i np spacer po miesice wieczorekm to samobojstwo na wlasne zyczenie...choc tez zalezy gdzie:)))

            ale poza miastami jest fajnie dlatego ja nie jezdze do mias a poza nie.. zreszta mieszkam w duzym miescie i nie wiem po jakiegodiabla mialbym leciec 12 godzin, zeby znow w duzym miesic eposiedziec:))
            • pawel_zet Re: z dzieckiem do afryki... 29.03.11, 13:27
              > ale poza miastami jest fajnie dlatego ja nie jezdze do mias a poza nie.. zreszt
              > a mieszkam w duzym miescie i nie wiem po jakiegodiabla mialbym leciec 12 godzin
              > , zeby znow w duzym miesic eposiedziec:))

              Niektóre duże miasta też mają sporo do zaoferowania. Ja lubię sobie robić odmianę - podczas jednego urlopu zwiedzam miasta i zabytki, a podczas drugiego zaliczam dziury i bezdroża i zachwycam się przyrodą. Wszystko zależy od kraju. W RPA zdecydowanie należy nakierować się na przyrodę. Miasta nie dość, że nie oferują niczego szczególnego, to jeszcze można zarobić guza.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka