Dodaj do ulubionych

zycie w Brazylii-doswiadczenia

15.08.06, 11:51
Witajcie,

wrocilam z Brazylii po ponad miesiecznej praktyce w Sao Paulo i zauroczylam
sie tym miastem,gdyz przepadam za metropoliami.Chcialabym posluch opinii
rodakow mieszkajacych w tym kraju,czy latwo bylo sie im zaklimatyzowac.Zdaje
sobie sprawe,iz bedac na wakacjach zawzyczaj wszystko widzi sie przez rozowe
okulary,a dopiero zycie codzinne ukazuje nam prawidziwy obraz wybranego do
zycia miejsca.

Duze wrazenie zrobila na mnie uczelnia oraz sama praca lekrza w Brazylii i
powaznie zastanawiam sie nad mozliwoscia ukonczenia (dokonczenia) studiow w
Sao Paulo,wiem od wladz uczelni,iz jest to mozliwe.

Zastanawiam sie jednak nad wlasnie codziennoscia brazylijska,z moich
obserwacji raczej panstwo z przewaga plusow,przede wszystkim
roznorodnosc,piekne widoki oraz natura,a jednoczesnie Sao Paulo ogromne
miasto,takie jak lubie,fantastyczni ludzie.Jak wyglada to od technicznej
strony,czy latwo jest kupic mieszkanie w Brazylii bedac obcokrajowcem ?czy w
urzedach rzucaja klody pod nogi,czy raczej wszystko da sie rozwiazac bez
zbednych problemow?

Czy wiele rozni sie od tego wymarzonego przez Was wizerunku Brazylii przed
przyjazdem?czy moze jest lepiej albo duzo gorzej niz mysleliscie.

Bede wdzieczna za wszystkie wiadomosci :)

kasia
Obserwuj wątek
    • aneczka_mi Re: zycie w Brazylii-doswiadczenia 20.08.06, 16:37
      Witaj

      Wprawdzie ja do Brazylii dopiero jadę i nie mam własnych doświadczeń, ale mój
      brat jest tam już trzy miesiące i jeszcze trochę zostanie. Z jego opowiadań
      wiem że biurokracja jest tam strasznie rozbudowana i sztuką jest załatwić
      najprostszą rzecz- jak sam mówi- jest jeszcze gorzej niż w Polsce:-))

      Więcej nie wiem:-)
      pozdrawiam
    • baiano1 Re: zycie w Brazylii-doswiadczenia 20.08.06, 20:03
      Wlasnie otrzymalem z Polski takie zadanie, aby odpowiedziec na pytanie, czy
      Brazylia moze stac sie ponownie Ziemia Obiecana dla polskich emigrantów? Co o
      tym myslicie? Jest tutaj miejsce, praca, przyszlosc dla Polaków z Polski, jak
      to bylo w przeszlosci, w zaborach i juz po 1918 r., po zdobyciu przez Polske
      niepodleglosci?
      Jaka czesc Brazylii i dla jakich Polaków bylaby najatrakcyjniejsza?
      Pozdrawiam,
      Mirek
      • abelha Re: zycie w Brazylii-doswiadczenia 22.08.06, 20:02
        baiano1 napisał:

        > Wlasnie otrzymalem z Polski takie zadanie, aby odpowiedziec na pytanie, czy
        > Brazylia moze stac sie ponownie Ziemia Obiecana dla polskich emigrantów? Co o
        > tym myslicie? Jest tutaj miejsce, praca, przyszlosc dla Polaków z Polski, jak
        > to bylo w przeszlosci, w zaborach i juz po 1918 r., po zdobyciu przez Polske
        > niepodleglosci?
        > Jaka czesc Brazylii i dla jakich Polaków bylaby najatrakcyjniejsza?


        Moim skromnym zdaniem nie istnieje taka mozliwosc. Oczywiscie mowie o imigracji
        na wielka skale. Brazylia przyciaga obcokrajowcow z calego swiata, niemniej ich
        motywy na osiedlenie sie tutaj sa bardzo roznorodne. W dzisiejszych czasach
        jednym, silnym bodzcem przyciagajacym imigrantow moglaby byc jedynie dobrze
        platna praca, o co w Brazylii jest wiele trudniej niz w w wielu krajach, w
        ktorych Polacy maja wolny dostep do rynku pracy.
      • flamengista chyba na odwrót;) 24.08.06, 20:18
        to ja raczej widze Brazylijczyków osiedlających się w Polsce, niż Polaków w
        Brazylii.

        Przy czym z Brazylijczykami jest raczej tak, że zostają po studiach - na które
        jadą, bo studia w Europie to dla nich atrakcja.

        W Brazylii nie ma pracy dla Polaków, uznawalność kwalifikacji to koszmar - kto
        ma tam jechać?
    • flamengista re 24.08.06, 20:23
      Jeśli uczelnia, która cię zauroczyła to USP - to się nie mylisz. To chyba
      najlepsza uczelnia w Ameryce łacińskiej, w rankingach światowych 200 miejsc
      przed UJ i UW;) Poziom rzeczywiście niezły, a i biblioteka pierwszorzędna. Mój
      ojciec, profesor UJ był bardzo z niej zadowolony (choć to językoznawca, nie lekarz).

      Tak więc dokończenie studiów na miejscu to nie jest zły pomysł.

      Wady?

      - duża przestępczość (Sao Paulo chyba przegoniło RdJ)
      - koszmar komunikacyjny, korki
      - koszmar administracyjny, załatwienie czegoś w urzędach graniczy z cudem
      - bez dobrej znajomości języka nie ma co tam szukać - znajomość angielskiego
      nawet na uczelniach należy do rzadkości (informacje mam z UFPR, więc z góry
      przepraszam SP jeśli się myliłem)
      • emulec Re: re 24.08.06, 22:37
        Bardzo ciekawe, a gdzie te rankingi mozna znalezc i kto je publikuje ? USP moze
        jest 200 miejsc przed UW ale chyba w liczbie studentow, bo na pewno nie w
        poziomie nauczania, choc to najlepszy uniwersytet w Br. Niestety ostatnio sie
        okazalo, ze ksztalci mordercow.
        • abelha Re: re 24.08.06, 22:53
          emulec napisał:

          Niestety ostatnio sie
          > okazalo, ze ksztalci mordercow.

          ??? Moze rozwiniesz ten temat, bo az sie boje (mam w domu jednego takiego co
          skonczyl USP):)))
        • flamengista nie ja to wymyśliłem 25.08.06, 17:55
          ed.sjtu.edu.cn/rank/2005/ARWU2005TOP500list.htm
          To prestiżowy ranking Institute of Higher Education z Uniwersytetu Jiao Tong z
          Szanghaju - rok 2005.

          USP - miejsce 101-152 na liście, wg. nich najlepsza brazylijska uczelnia.

          UJ miejsce 301-400 na liście. Najlepsza polska uczelnia.

          Przy okazji UJ też "kształci morderców". Uczelnie mają stwarzać warunki do
          zdobywania wiedzy, a nie brać się za moralne kształtowanie absolwentów. Trochę
          to za późno, bo studenci to dorośli ludzie. Pora na to była w szkole i domu
          rodzinnym.

          Morderców "kształci" też MIT, Stanford, Oxford, Princeton, Cambridge etc. Wśród
          ich absolwentów też znajdziesz bandytów, pedofilów, zdrajców ojczyzny (Kim
          Philby) etc.
          • emulec Re: nie ja to wymyśliłem 26.08.06, 12:08
            Daj spokoj dobrze, ze nie ty to wymysliles. Czytalem wczesniej ten ranking
            stworzony przez chinczykow, myslalem ze moze jest cos bardziej wiarygodnego.
            Troche mi to przypomina ranking politykow realizowany przez pentor, cbos, pgb.
            Smiechu warte.
            • flamengista ale to nie jest przypadek 26.08.06, 14:43
              bo popatrz na inny ranking:

              www.webometrics.info/top3000.asp.htm
              USP ma 117 miejsce, najlepsze wśród latynoamerykańskich uczelni.
              UJ - 923ci, AGH - 903, UAM - 958.

              Ja nie jestem wyznawcą rankingów, ale jednak coś one o uczelni mówią.



    • baiano1 Re: zycie w Brazylii-doswiadczenia 25.08.06, 15:00
      Widze, ze czasem niektórzy tutaj przesadzaja pomniejszajac brazylijskie
      mozliwosci do minimum. Ja jednak wciaz uwazam, ze istnieje w Brazylii wiele
      mozliwosci dla Polaków (w tym polskich Firm - nawet Gazeta Wyborcza o tym
      ostatnio pisala), ale z pewnoscia nie dla romantyków (dla tych Brazylia jest
      dobra do odwiedzania i zwiedzania), ale dla ludzi z inicjatywa, odwaznych, albo
      chcacych czegos wiecej od zycia.
      Przy wielkiej Brazylii Polska to taki maly kurnik. Czy mozna w ogóle porównac
      rzeczywistosc obydwu krajów? Moze jedynie stan jednego, drugiego stanu, ale
      kraju raczej nie! Przeciez polowa wszystkich Polaków odpowiada jednemu,
      jedynemu brazylijskiemu miastu, São Paulo, a w Bahia, gdzie mieszkam,
      zmiescilyby sie obszarowo dwie Polski i jeszcze jej polowa.
      Pamietam, jak w 2001 r. poszedlem do kina w Poznaniu i widzac jego malosc i
      skromnosc zatesknilem za kinami Salvadoru.:-) Nie wiem, co Brazylia ma, ale ja
      jednak nie zamienilbym tej lekkosci, tropikalnosci, piekna, a nawet tutejszych
      ograniczen i smut na zycie w Polsce.
      Pracuje w malum Campusie uniwersyteckim malego miasta. Rzeczywiscie, nie
      wszyscy profesorzy maja tu wielkie wyksztalcenie, ale sa wsród nich nawet z
      doktoratami z Kanady, znajacy bardzo dobrze jezyki. Co wiecej, nawet wsród
      mlodziezy znalazlem juz wielu, którzy angielskiego nauczyli sie praktycznuie
      sami, chociaz odczuwaja pewien kompleks, kiedy maja sie nim poslugiwac, jak to
      stwierdzil mój przyjaciel, polski inzynier, który spedzil u mnie ostatnie Boze
      Narodzenie.
      Brazylia ma wiele do zaofiarowania. Rzucilem to samo pytanie na kilku
      wspólnotach Orkutu i na Forum potomków polskich emigrantów, i widze, ze wsród
      Brazylijczyków opinie równiez sa podzielone. Tymczasem nie wszystko ogranicza
      sie do wielkich zarobków, karier, itd. Mysle, ze zycie ma równiez inne, o wiele
      wieksze wartosci, a Brazylia ze swoim obszarem i tak wielka róznorodnoscia
      klimatów, ras, kultur, stref geograficznych i ekonomicznych ma z pewnoscia
      wiele do zaofiarowania wedlug gustów i pragnien dla wielu poszukujacych, w tym
      dla Polaków.
      Saudações e abraços do sertão baiano,
      Mirek
      • abelha Re: zycie w Brazylii-doswiadczenia 25.08.06, 17:14
        Masz calkowita racje. Brazylia ma olbrzymi potencjal. Jest jedno ALE, ktore juz
        odkryles. To kraj dla ludzi z inicjatywa. Bez niej umrzesz tutaj z glodu. Ale
        jak juz masz inicjatywe i chec do pracy... ningúem segura!

        Poza tym wiadomo: super klimat, zyczliwi ludzi, wspaniale krajobrazy. Ja juz
        wcale nie tesknie do smutnej Polski.

        Abraços de Minas Gerais.
        • flamengista Re: zycie w Brazylii-doswiadczenia 25.08.06, 18:02
          e tam smutna.

          Tu codziennie takie jaja są, że nie sposób się nie uśmiechnąć;)

          O potencjale Brazylii to ja już słyszę od lat - a dopiero teraz coś sie dzieje.
          A Polska teraz weszłą do UE, poprawa gospodarcza zaczyna być widoczna, w dodatku
          jak się nie może znaleźć pracy - to łatwo ja dostać np. w Anglii.

          Ciężko, żeby Brazylia mogła konkurować z Irlandią czy Anglią, ba nawet z
          Niemcami o polskich pracowników...

          Możliwości są duże, ale trzeba umieć je znaleźć. Tylko jednostki jadą do
          Brazylii. A tu było pytanie o masową emigrację.
          • sarsur Re: zycie w Brazylii-doswiadczenia 26.08.06, 00:01
            A czy mozecie napisac cos wiecej o wazych perwszych wrazeniach po przyjezdzie?
            czy wlasnie wyjechaliscie do Brazylii majac juz okreslony cel?czy najpierw w
            celach turystycznych,a potem zauroczeni w tym kraju postanowiliscie sie
            osiedlic,czy moze z milosci za ukochana/ukochanym.Czy znalizcie juz przed
            przyjazdem ten kraj,czy moze bylo to pierwsze spotkanie z Brazylia?jaka byla
            Wasza znajomosc brazylijskiego i czy korzystaliscie na miejscy z kursow,czy tez
            moze uczyliscie sie juz tego jezyka wczesniej(jesli tak,to prosze o
            wskazowki,ktore kursy dla samouka,od pazdziernika zamierzam korzystac z lekcji
            prywatnych).
            Czy warto kupic od razu mieszkanie,czy moze tez wynajmowac?mysle powaznie o
            wymianie w przyszlym roku,ale nie wiem ,czy sie spreze ze znajomoscia jezyka i
            optymalny czas,to beda bodajze 2 lata ,ale zwiazane z intensywna praca nad
            nauka jezyka.
            Co z pracami dorywczymi dla studentow,czy jest w ogole taka mozliwosc?zdaje
            sobie sprawe,ze na pewno jest ciezko i ,ze zdana bede na przyjazd z duza
            kasa,ale czy mozna chociaz pomarzyc o jakies dodatkowej placy?

            z gory wielkie dzieki
            kasia
            • mariarita Re: zycie w Brazylii-doswiadczenia 28.08.06, 16:21
              Ja mieszkam w Brazylii od 1,5 roku i wlasnie zaczynam sie przyzwyczajac i
              zaczyna mi sie podobac. Moze trwalo to tak dlugo, bo nigdy nie marzylam o
              wyjezdzie do Brazylii, nie wybralam tego kraju. Moj maz jest Brazylijczykiem.
              Jesli ci sie podobalo w Sao Paolo i masz mozliwosc studiowania tam, to
              wykorzystaj ja. Jesli chodzi o biurokracje, to przygotuj sie na problemy i na
              niemilych funkcjonariuszy. Nie wiem, jak jest z kupnem mieszkania, ale wiem, ze
              wynajecie przez obcokrajowca nie jest latwe. Wynajmujac mieszkanie nie tylko
              musisz udowodnic twoje dochody, ale rowniez znalezc zyranta posiadajacego
              nieruchomosc. Jesli nie masz zyranta, mozesz zaplacic kaucje w wysokosci
              10krotnosci czynszu (nie wiem, czy wszedzie tak jest). Mozesz miec spory
              problemy z otwarciem konta w banku. Choc mam juz od dluzszego czasu pozwolenie
              na prace, prawo pobytu, ciagle jeszcze banki twierdza, ze nie mam prawa do
              konta w banku. jesli chodzi o jezyk, ja znalam odrobine portugalski. Po
              przyjezdzie zapisalam sie na kurs na uniwersytecie - port. dla obcokrajowcow,
              co mi bardzo pomoglo, nie tylko jezykowo, ale tez towarzysko. Dobrze poznac
              innych obcokrajowcow. Jezyk nie jest trudny, choc sami Brazylijczycy, jako ze
              wiekszosc z nich nie miala doswiadczenia z jez. obcym za granica, nie potrafi
              rozmawiac wersja "uproszczona" jezyka (czyli bez jezyka
              potocznego,regionalizmow, itd.). Wyjazd na studia jak najbardziej polecam, a
              czy sie tu osiedlisz, to juz inna sprawa...
              • abelha Re: zycie w Brazylii-doswiadczenia 28.08.06, 23:12
                mariarita napisała:

                Mozesz miec spory
                > problemy z otwarciem konta w banku. Choc mam juz od dluzszego czasu
                pozwolenie
                > na prace, prawo pobytu, ciagle jeszcze banki twierdza, ze nie mam prawa do
                > konta w banku.

                Poszukaj innego banku:)
                Zalozylam konto w banku majac zlozone jedynie papiery na pobyt staly. Wymagano
                ode mnie paszportu i potwierdzenia adresu zamieszkania. Cala procedura trwala
                chyba z 15 min.
                • mariarita Re: zycie w Brazylii-doswiadczenia 29.08.06, 21:53
                  abelha napisała:

                  > Poszukaj innego banku:)
                  > Zalozylam konto w banku majac zlozone jedynie papiery na pobyt staly.
                  Wymagano
                  > ode mnie paszportu i potwierdzenia adresu zamieszkania. Cala procedura trwala
                  > chyba z 15 min.

                  A to zes mnie zaskoczyla. Probowalam w banku, z ktorym wspolpracuje moj
                  pracodawca, co by bylo latwiej:) ale w takim razie sprobuje gdzie indziej.
                • arpa1 Re: zycie w Brazylii-doswiadczenia 09.09.06, 07:32
                  abelha napisała:

                  > Poszukaj innego banku:)
                  > Zalozylam konto w banku majac zlozone jedynie papiery na pobyt staly.
                  Wymagano
                  > ode mnie paszportu i potwierdzenia adresu zamieszkania. Cala procedura trwala
                  > chyba z 15 min.

                  Czy mozesz podac namiary tego banku, i najwazniejsze
                  • abelha Konto 09.09.06, 22:14
                    Moje pierwsze konto w Brazylii zalozylam w banku Nossa Caixa i mam je do
                    dzisiaj. Nie mialam jeszcze z im zadnych problemow i czesto z niego korzystam.
                    Konto w tym banku mozna uzywac do przesylania lub odbierania pieniedzy z
                    zagranicy (osoba fizyczna), tyle, ze kurs po jakim przeliczaja pieniadze jest o
                    wiele bardziej niekorzystny niz np. Money Gram. Mam tez dwa konta firmowe, na
                    Caixa Econômica Federal e HSBC, i tez nie mialam zadnych problemow z ich
                    zalozeniem. Co wiecej kiedy je zakladalam nie musialam sie nawet fatygowac do
                    oddzialu, bo przyslali do mnie ich pracownika po odbior niezbednych dokumentow
                    i wzor podpisu. Przez pierwsze 6 miesiecy nie placilam oplaty miesiecznej
                    (HSBC) Dodam, ze zaczynalam moja dzialalnosc tutaj od zera i na poczatku obroty
                    na tych kontach byly naprawde skrome, wiec nie mozna powiedziec, ze mi
                    ulatwiali zycie, bo mialam duzo kasy aby inwestowac etc.

                    Zapomnialam wczesniej dodac, ze do zalozenia konta bankowego potrzebne jest
                    oczywiscie CPF bez zadnych obciazen, ale to kazdy z Was zapewne ma. Poza tym
                    warto wybrac duzy oddzial i rozmawiac bezposrednio z jego kierownikiem, bo
                    szergowi pracownicy najczesciej nie bardzo wiedza co robic w niestandardowych
                    sytuacjach. Przelewy z zagranicy trzeba zawsze argumentowac jako wsparcie
                    finansowe od kochajacej rodzinki:))) i niestety trzeba uwzglednic w zeznaniu
                    rocznym jako darowizne (na szczescie w Brazylii nie jest opodatkowana).

                    Pozdrawiam,
                    A.
                    • guarana-pl Re: Konto 18.10.06, 19:02

                      > Zapomnialam wczesniej dodac, ze do zalozenia konta bankowego potrzebne jest
                      > oczywiscie CPF bez zadnych obciazen, ale to kazdy z Was zapewne ma. -----
                      kazdy go raczej chyba niema, jak wiesz jak go szybko zalatwic bede wdzieczny.

                      Pozdrawiam,
                      • abelha CPF 18.10.06, 21:21
                        guarana-pl napisał:

                        >
                        > > Zapomnialam wczesniej dodac, ze do zalozenia konta bankowego potrzebne je
                        > st
                        > > oczywiscie CPF bez zadnych obciazen, ale to kazdy z Was zapewne ma. -----
                        > kazdy go raczej chyba niema, jak wiesz jak go szybko zalatwic bede wdzieczny.
                        >
                        > Pozdrawiam,

                        "Quem Pode se Inscrever no CPF?

                        Qualquer pessoa, mesmo que não obrigada, brasileiro ou estrangeiro, residente
                        ou não no Brasil, pode solicitar uma inscrição no CPF."

                        www.receita.fazenda.gov.br/TextConcat/Default.asp?Pos=2&Div=GuiaContribuinte/CPF/

                        A najprosciej: wystaczy udac sie do najblizszego oddzialu banku CEF albo
                        Correios, wypelnic druczek i uiscic ok. R$5,00. Karte z CEF przesylaja poczta.
                        Zeby miec CEF bez obciazen nalezy skladac corocznie deklaracje podatkowe.

                        Abraços
              • marcin_w_polsce Re: zycie w Brazylii-doswiadczenia 30.08.06, 14:26
                Witam
                Byłem w Brazylii 1,5 roku temu , teraz planuje powrot na studia podyplomowe do
                Curitiby (jestem architektem) , ale chyba bede musial je sobie sam sfinasowac -
                nie znalazlem zadnego stypendium.
                Moze moze mi powiedziec jakie sa koszty utrzymania , wynajecia mieszkania itp.
                Bede bardzo wdzieczny za odpowiedz
                • mariarita Re: zycie w Brazylii-doswiadczenia 31.08.06, 03:19
                  marcin_w_polsce napisał:


                  > Moze moze mi powiedziec jakie sa koszty utrzymania , wynajecia mieszkania itp.
                  > Bede bardzo wdzieczny za odpowiedz

                  Moge Ci podac orientacyjne ceny w Curitibie. My wynajmujemy domek drewniany
                  (jest ich tu sporo), niedaleko centrum, dwa pokoje, "sala", garaz i male
                  podworko za 400 reali. Do tego dochodzi woda ok. 40 reali (jestesmy oszczedni),
                  prad od 60-100 (w zaleznosci od temperatury na dworze), telefon i internet -
                  100 reali. Jesli chcesz wynajac mieszkanie, bedzie troche drozej, bo
                  dochodzi "condomínio" (150-250 reali), ale jest bezpieczniej. Jedzenie jest
                  generalnie tansze niz w Polsce, choc oczywiscie zalezy, co chcesz jesc. Mieso
                  jest bardzo tanie, a np. pieczarki drogie. Piwo (0,5) w srednio wykwintnej
                  knajpie kosztuje 2,5-4 reali.

                  Jak juz tutaj przyjedziesz, koniecznie daj znac!!!
                  • marcin_w_polsce Re: zycie w Brazylii-doswiadczenia 31.08.06, 16:01
                    Dziękuje bardzo za odpowiedź
                    Pamiętam z mojego pobytu , że faktycznie jedzenie było bardzo tanie.
                    Mam jeszcze jedno pytanie :może slyszeliście o jakiś stypendiach na studia
                    podyplomowe. Dostalem zaproszenie od uniwersytetu w Curitibie , zwolnili mnie z
                    opłat za studia ale nie mają niestety stypendiów dla osób takich jak ja.
                    Pozdrowienia
                    Marcin
            • flamengista Re: zycie w Brazylii-doswiadczenia 28.08.06, 23:46
              Mieszkałem w Kurytybie ponad 3 lata, ale dość dawno. Więc moje doświadczenia nie
              muszą być nadal aktualne.

              Nie znałem języka - przyspieszona nauka była koniecznością, bo NIKT nie umiał po
              angielsku. Wiele trudności życia codziennego mnie omijało ze względu na to, że
              przyjechałem z rodzicami na tzw. kontrakt.

              Niemniej typowe zjawisko to szok kulturowy po pierwszym zauroczeniu. To ok 3
              miesiące totalnego doła, nic się nie chce po za rzuceniem wszystkiego i powrotem
              do Europy. Czasem trwa to krócej, czasem dłuzej. Potem jest już ok.

              Wbrew pozorom Brazylia tak bardzo od Polski się nie różni, choć z bólem
              stwierdzam że to nie oni się europeizują, tylko my stajemy się bardziej
              latynoscy (administracja, drogi, podejście do obowiązków w pracy, poczucie
              czasu, beztroska).

              Jeśli umiałaś coś "załatwić" w Polsce - com certeza voce vai dar um "jeitinho"
              no Brasil;)
            • maryska_ogr Re: zycie w Brazylii-doswiadczenia 14.10.06, 02:03
              Czesc, ja przyjechala do BR po magisterce w PL. Zaprosil mnie brazylijczyk,
              zreszta japonskiego pochodzenia z Sao paulo, ktorego poznalam w UK. Zostalam 3
              miesiace, zaczelam sie sama uczyc portugalskiego. Spotkalam sie z profesorem z
              USP-pogadalismy o projekie (biologia), projekt napislam w PL, wyslalam do
              FAPESP - dostalam kase na 4 letnie studia doktoranckie (przy okazji nie uznali
              mi magistra z polski;))) i wlasnie zaczynam drugi rok:)) Lapie ptaki w Lesie
              Atlantckim:)) I jest super. Po portugalsku juz sie dobrze dogaduje. Rozwiazalam
              problem z wiza pobytowa wychodzac za maz;))Jasne, czasami bardzo cizko i sumtno
              ale brazylijczycy bardzo pomagaja. Przeszlam maly horror z buirokracja ale jak
              na razie jest ok. Jak by ktos szukal kontaktu to bylo by fajnie poznac jakis
              polakow w BR, bo jak na razie znam tu ze slowian tylko bardzo mila Czeszke:))
              moj e-mail: juruva@gmail.com

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka