Dodaj do ulubionych

Wschód lepszy od zachodu !!!

IP: 213.25.166.* 04.11.01, 19:11
Dużo ludzi z pogardą patrzy na wschód, chociaż często tam nigdy nie było.
Tymczasem estakady na wschód ( Rosja, Ukraina, kraje nadbałtyckie) mają coraz
więcej zwolenników i jestem pewien, że będzie ich przybywać. Często ludzie na
wschodzie są bardziej przyjaźni i pomocni niż na zachodzie ( mafia to zupełnie
inna sprawa).
A jakie jest wasze zdanie???
Obserwuj wątek
    • Gość: asia Re: Wschód lepszy od zachodu !!! IP: 134.65.209.* 05.11.01, 15:49
      Zgadzam sie w calej rozciaglosci. Czesto wyjezdzam sluzbowo na Litwe, Lotwe i
      do Estonii i jestem zachwycona tymi krajami. U nas caly czas pokutuje jeszcze
      bardzo niesprawiedliwa opinia o tych miejscach. Wiekszosc z moich rozmowcow do
      konca nie zdaje soebie sprawy, ze kraje te nie sa juz republikami ZSRR. To
      naprawde straszne. Potrafia sie mnie pytac, czy nie boje sie tam jezdzic, a ja
      powiemm szczerze, ze tam czuje sie bezpieczniej niz w Polsce. Polecam wszystkim
      goraco.
      Asia
    • Gość: Maniek Re: Wschód lepszy od zachodu !!! IP: 195.205.25.* 07.11.01, 09:11
      Popieram, popieram i jeszcze raz popieram!!!
      Byłem ostatbnniego lata na Ukrainie (Lwów, Kijów, Donieck, Krym) i jak do tej
      pory z żadnej innej podróży nie przywiozłem milszych wspomnień. Olbrzymi w tym
      udział mają mieszkający tam ludzie. Nie mówię tu tylko o studentach (bo właśnie
      z nimi miałem przyjemność przebywania i imprezowania) ale także o zwykłych
      ludziach. Pewna starsza pani w której domu mieszkaliśmy w Jałcie (ok. 6 zł od
      łebka za dobę - w sześć osób) była dfla nas niemal jak babcia. Gotowała,
      mnóstwo dyskutowała, pytała o Polskę. Po prostu ludzie są tam bardziej otwarci
      na Zachód, a nie ma co ukrywać, że Polska jest dla nich właśnie zachodnim
      krajem. Mafia - będąc tam przez 16 dni nie miałem styczności. A trzeba przyznać
      że byliśmy zauważalni - sześć osób z wielkimi plecakami. Tak więc: KIERUNEK
      WSCHÓD - tanio, miło i wiele ciekawych wspomnień
      • Gość: Benoit Re: Wschód lepszy od zachodu !!! IP: *.mtp.com.pl 07.11.01, 15:15
        Na Ukrainie i w Rosji jeszcze nie byłem,ale mogę podzielić się spostrzeżeniami
        z Prebałtyki. Wszystkie trzy kraje mają w sobie coś szczególnego i diametralnie
        się różnią.Wilno i jego starówka wygląda na prawdę okazale, jednak prowincja
        jest strasznie biedna (podobnie jak u nas), dlatego postrzegając Litwę tylko
        przez pryzmat stolicy będziemy mieli fałszywy obraz naszego sąsiada. Niemniej
        jednak Litwa prze ku Zachodowi i jako tako jej to się udaje.Lapidarnym
        przykładem tego stwierdzenia jest fakt iż wszystkie darmowe rowery dla
        turystów, które zakupił wileński urząd miasta rozkradziono. Łotwa natomiast
        mnie rozczarowała.Najbardziej zsowietyzowana republika bałtycka, co widać na
        każdym kroku.Starówka w Rydze jest rzeczywiście zadbana, jednak w porównaniu do
        wileńskiej jest malutka (0,5 ha). Zastanawia fakt, że wszędzie w obrębie
        starego miasta obowiązują ceny skandynawskie, a za wstęp do wszystkich
        kościołów trzeba płacić.Reszta miasta (wieżowiec telewizji, główne mosty)
        wygląda strasznie.Mentalność zsowietyzowanych Łotyszy obrazuje fakt, iż np.
        wjazdu starówkę strzegą potężne szlabany z policjantami.Oczywiste że za wjazd
        trzeba płacić, ale widocznie znaki zakazu wjazdu, parkometry czy karty
        postojowe były lub są nieskuteczne.Drugi przykład w każdym zbiorowym środku
        komunikacji miejskiej - kanar, który sprzedaje bilety.Pewnie nie ma w tym nic
        złego, jeśli ryską komunikację na to stać, ale widocznie gdyby nie było kanarów
        nikt by nie kasował biletów.Moje rozczarowanie Rygą zrekompensował jednak pobyt
        w Jurmali-tutejszym kurorcie nad Zatoką Ryską.Nasze nadbałtyckie "kurorty" mogą
        się od Łotyszów wiele nauczyć. Estonia to perełka wśród państw
        bałtyckich.Według mnie to już kolejna część Skandynawii.Mentalność ludzi też
        jest daleka (po10 latach niepodległości)od "wschodniej".Od Estończyków też
        możemy bardzo wiele się nauczyć, przede wszystkim kultury, życzliwośći
        dla "obcych" i niemalże powszechnej znajomośći języków obcych.Polecam wszystkim
        wycieczkę w ten region Europy w najbliższym czasie, bo coraz więcej spotyka się
        tam amerykańskich (i pewnie niedługo japońskich) turystów. Pozdrawiam!
          • Gość: Benoit Re: Wschód lepszy od zachodu !!! IP: *.mtp.com.pl 08.11.01, 10:20
            Gość portalu: paweł napisał(a):

            > Benoit, wiem, że jesteś specem od krajów nadbałtyckich. To m.in. mnie
            > udzielałeś o nich informacji.
            > W przyszłym roku wymiana - Ty na Ukrainę, a ja do prebałtyki :))))))))))))

            Wielkie dzieki. W sumie juz po powrocie z tych wakacji zaplanowalem wyjazd na
            Ukraine i dodatkowo (jesli wystarczy funduszy ) do Rumunii. Z Twoich informacji
            chetnie skorzystam. Pozdrawiam. Do nastepnego razu!!
      • rauser lokum 15.04.02, 20:19
        Maniek, czy mógłbyś podac mi adres do tej pani? Wybieram się latem. Jest nas
        dwoje grzecznych turystów :) Pozdrawiam
    • Gość: ann Re: Wschód lepszy od zachodu !!! IP: 10.40.41.* 08.11.01, 19:25
      Dołączę się do fanów Wschodu!!!!!!!!!
      nie wynika to bynajmniej z nieznajomości Zachodu!!!!!!!!
      Miałam okazję i pojeżdzić, i nawet pomieszkać trochę na Wschodzie i na
      Zachodzie też - tak się złożylo. I...uwielbiam Moskwę, St. Petersburg,
      najlepiej wypoczywam na Krymie, a na Ukrainę mogę jeżdzić zawsze!!!!!
      Rzeczywiście można tam tanio (no, może poza Moskwą) wypocząć, rozerwać się i
      zobaczyć niesamowicie piękne miejsca!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Teraz chciałabym bliżej zapoznać się z Pribałtyką!!!!!!! - może kiedyś
      też "pouśmiecham się" o wskazówki i rady!!!!!!
      Pozdrawiam!
      • Gość: Kayo Re: Wschód lepszy od zachodu !!! IP: 195.117.241.* 09.11.01, 00:17
        niech już wszyscy skończą z tymi pytaniami "czy w rumunii kradna a na ukrainie
        mafia zatrzymuje czy policja,,,itp."
        jechałem wiele razy na Ukraine po paliwo i przez Ukraine jechałem do Bulgarii
        przez Ruminię i jeszcze raz przez Ukraine Lwów Iwanofrankowsk Czerniowce i
        wiele innych
        Ludzie uprzejmi otwarci trochę inaczej na grnicy to troche powinno się zmienić
        ale chyba sie powoli zmienia, ceny tanie i wszystko haraszo

        pozdrawiam wszystkich pasjonatów wschodem w przyszłym roku jadę na Krym marzę
        od tamtej strony popływać w Morzu Czarnym
        • Gość: paweł Re: Wschód lepszy od zachodu !!! IP: 213.25.166.* 09.11.01, 07:54
          Kayo - naprawdę warto, szczególnie okolice Jałty.
          Co do mafii, ja też się z nią nie spotkałem, napisałem tylko, że to zupełnie
          inna sprawa...
          Zawsze i w każdym kraju coś się może przydarzyć, ale ja na wschodzie czuję się
          bezpieczniej niż na zachodzie, a przynajmniej tak samo bezpiecznie...
    • Gość: ann Re: Wschód lepszy od zachodu !!! IP: 10.40.41.* 09.11.01, 20:07
      Ale to miło zobaczyć, uslyszeć, przeczytać (!!!!!!!!!!), że są jeszcze normalni
      ludzie, którzy na myśl o Wschodzie nie dostają gęsiej skórki, ale wprost
      przeciwnie!!!!!!
      I to, że tam można czuć się bezpiecznie i dobrze!
      A jeśli jeszcze mogę coś zaproponować - na Krymie jeszcze (oprócz oczywiście
      Jałty i okolic) warto zobaczyć okolice Sudaka, Feodosji, Jewpatorii... zresztą
      nad Morzem Czarnym w tamtych okolicach jest pięknie!!!!!!!!!
      pozdrawiam
      • Gość: Szybki Re: Wschód lepszy od zachodu !!! IP: *.proxy.aol.com 11.11.01, 02:00
        Gość portalu: ann napisał(a):

        > Ale to miło zobaczyć, uslyszeć, przeczytać (!!!!!!!!!!), że są jeszcze normalni
        >
        > ludzie, którzy na myśl o Wschodzie nie dostają gęsiej skórki, ale wprost
        > przeciwnie!!!!!!
        > I to, że tam można czuć się bezpiecznie i dobrze!
        > A jeśli jeszcze mogę coś zaproponować - na Krymie jeszcze (oprócz oczywiście
        > Jałty i okolic) warto zobaczyć okolice Sudaka, Feodosji, Jewpatorii... zresztą
        > nad Morzem Czarnym w tamtych okolicach jest pięknie!!!!!!!!!
        > pozdrawiam
        Ja natomiast wole poleciec i spedzic pewien czas na Hawaii i powracam tam po raz
        dziesiaty i z pewnoscia bede tam w nastepnym roku i tak dalej. Pozdrawiam
        wszystkich rodakow w Polsce......

        • Gość: Michel Re: Wschód lepszy od zachodu !!! IP: *.ppp1-4.had.worldonline.dk 11.11.01, 08:41
          Dla mnie i dla wielu innych, wschod zaczyna sie tuz zaraz za Odra i przyznac
          musze, ze nie jest to zbyt zachecajace. Turysci na ogol zaczynaja znajomosc
          obcego kraju od toalety, a z tym jest tragicznie i czym bardziej na wschod tym
          tragiczniej. Wiem, ze trudno o tym rozmawiac jesli ktos nie widzial "normalnej
          toalety". Panowie, wschod napewno pod wieloma wzgledami jest uroczy ale nie
          opowiadajcie bajek, turystycznie to mu brakuje cala epoka do normalnosci. I jak
          powiedziawszy z calym respektem dla rodakow, wschod zaczyna sie tuz za Odra
          patrzac z zachodniej strony tej rzeki. No, chyba ze ktos lubi przygode.
          Pozdrowienia nad Wisle.
          • Gość: paweł Re: Wschód lepszy od zachodu !!! IP: 213.25.166.* 11.11.01, 11:43
            Co to znaczy normalności? Czy wschód będzie tak pociągający, gdy będzie tam tak
            samo jak na zachodzie??
            Właśnie ta "inność" powoduje, że coraz więcej ludzi chce tam przeżyć
            przygodę.Jak będzie tam wszystko tak ułożone jak na zachodzie, to zabraknie tej
            typowej wschodniej specyfiki.
            Będąc w tym roku we Lwowie spotkałem wycieczkę Francuzów (!!!!). Jechali oni
            super autokarem ( klimatyzacja itd.) na Krym.Pytam się więc, jakie oni będą
            mieć wspomnienia ze wschodu, podróżując luksusowym autokarem, w ciągu jednej
            nocy dojeżdżając na Krym i ograniczając kontakty z miejscowymi do minimum?
            Czy poznają oni smak jazdy pociągiem ze Lwowa do Symferopolu przez 30 godzin?
            Przecież to właśnie są rzeczy charakterystyczne dla wschodu: wszechobecna
            powolność, niepatrzenie na zegarek i nader wszystko przesympatyczni ludzie.
            Biedni, ale gotowi podzielić się swoim dobytkiem z gościem, często nawet nie
            biorąc za nocleg!!!!
            Z tego, co przeczytałem na tym forum to wszyscy zachwyceni wschodem powtarzają
            te opinie i pragną, by wschód pozostał takim jakim jest !!!
            Zgadza się, są pewne niedogodności (toalety), ale przynajmniej jest co
            wspominać.
            Pozdrawiam zarówno sympatyków, jak i przeciwników podróży na wschód !!!
            • Gość: ann Re: Wschód lepszy od zachodu !!! IP: 10.40.41.* 11.11.01, 18:32
              Masz całkowitą rację! Ta "inność", niedogodności, 30 godzin w płac-karcie czy
              też w kupiejnym wagonie w drodze na Krym, przemili ludzie, którxy potrafią
              podzielić się tym, co mają - kwaśne mleko i jeszcze ciepły chleb prosto z pieca
              (niedaleko Chocimia, Kamieńca i nie tylko)- a zważając na ogromną biedę , to
              świadczy tylko o ich dobrym sercu!; a także niepowtarzalny klimat i wrażenie,
              że czas zatrzymał się kilkadziesiat lat temu (żeby nie powiedzieć, że
              kilkaset) - to jest właśnie UROK WSCHODU!!!!!!!!!!!!!
              I to jest ten klimat - ale moze też przyznam rację przeciwnikom - nie każdemu
              musi podobać się to samo, niektórzy wolą Hawaje, a niektórzy Krym...
              Pozdrawiam wszelkich "za" i "przeciw"!!!!!!!!!!!
          • Gość: Maniek Re: Wschód lepszy od zachodu !!! IP: 195.205.25.* 12.11.01, 19:41
            Gość portalu: Michel napisał(a):

            > No, chyba ze ktos lubi przygode.

            Sorry, a po co jechać gdziekolwiek jeśli nie ma się na celu przeżycia przygody.
            Człowieku wizyta na wschodzie to jedna wielka przygoda. Podobnie jak na
            zachodzie, no chyba że ktoś woli jak wsomniani niżej francuzi wsiąść do
            klimatyzowanego autokaru i pojechać na krym, żeby pochwaliś się zdjęciami z
            Jaskóczym Gniazdem w tle. Oczywiście nie mówię, że ten zameczek jest be - wprost
            przeciwnie. Chodzi mi tylko o to, że dopuki człowiek jest młody i ma możliwości i
            chęci (nie zawsze trzeba dużych pieniędzy) to jedzie twm gdzie go jeszcze nie
            było.... Biura podróży, zorganizowane wycieczki, wielkie kurorty i jedna wielka
            komercja zachodu są dla starszych ludzi z wielkimi portfelami. Nie mówię, że to
            jest złe - wprost przeciwne, na starość jak znalazł. Jednak nie róbmy z siebie
            snobistycznych ramoli, dla których ujmą w honorze jest oddanie potrzeby
            fizjologicznej w drewnianej, wschodniej latrynie. Ludzie: trochę odwagi i walta
            na wschód póki jest inny od zachodu. Zachód się do waszej starości nie zmieni, a
            znając dzisiejsze globalizacyjne tendencje wschód z całą pewnością. Potem dopiero
            będziecie żałować, że go kiedyś nie zobaczyliście w całej jego oryginalności,
            wschodnim klimacie i wspaniałymi ludzmi. My, bywalcy wschodnich stron będziemy
            kiedyś mogli posadzić wnuki na kolanach i przeglądając zdjęcia opowiadać jak tam
            kiedyś było. I to nie musząc zaglądać do encyklopedii, starych książek itp.
            Może trochę przesadziłem :))), ale mam nadzieję, że poniekąd oddałem istotę całej
            tej wschodniej tułaczki.
            Maniek, student

            • Gość: dandy Re: Wschód lepszy od zachodu !!! IP: *.horsens.dk 13.11.01, 11:46
              Maniek, ty masz racje ale i Michel tez ma racje. Z tymi toaletemi to jest tak:
              jak mieszka sie od urodzenia w tzw. "luksusie" -dom, ogrodek, wszystkie
              wygody, wlasny pokoj, cudenka RTV, komputer, urlopy od niemowlaka na Riwierze
              to urlop na wschodzie jest dla odwaznych przygodowcow. Pewnie nie chodzi tu
              tylko o brak infrastruktury ale bardziej o bespieczenstwo osobiste. Mimo calej
              sympati dla wschodu na wschod od Odry z tym bespieczenstwem nie jest najlepiej.
              Wystarczy posluchac polskiego radia. A wiec nie dziw sie, ze zachodniacy
              podchodza do tego z duza rezerwa.
              pzdr-
              • Gość: ann Re: Wschód lepszy od zachodu !!! IP: 10.40.41.* 13.11.01, 18:44
                Gość portalu: dandy napisał(a):

                > Maniek, ty masz racje ale i Michel tez ma racje. Z tymi toaletemi to jest tak:
                >
                > jak mieszka sie od urodzenia w tzw. "luksusie" -dom, ogrodek, wszystkie
                > wygody, wlasny pokoj, cudenka RTV, komputer, urlopy od niemowlaka na Riwierze
                > to urlop na wschodzie jest dla odwaznych przygodowcow. Pewnie nie chodzi tu
                > tylko o brak infrastruktury ale bardziej o bespieczenstwo osobiste. Mimo calej
                > sympati dla wschodu na wschod od Odry z tym bespieczenstwem nie jest najlepiej.
                > I TUTAJ TO SIĘ NIE DO KOŃCA ZGODZĘ, ZOSTAŁAM RAZ NAPADNIĘTA I RAZ OKRADZIONA.
                I TO W POLSCE... DOBRA - PORZEDNIK NAPISAŁ, ŻE NA WSCHÓD OD ODRY...NIE
                PRZESADZAJMY, JAK SIĘ COŚ MA STAĆ, TO SIĘ STANIE I NIEWAŻNE CZY W RZYMIE, CZY NA
                KRYMI...
                > Wystarczy posluchac polskiego radia.
                NO WŁAŚNIE. A INNYCH STACJI NIE SŁUCHASZ? CODZIENNIE NA CAŁTM ŚWIECIE DZIEJĄ SIĘ
                RÓŻNE ZŁE RZECZY, TYLKO U NAS WYCHODZI SIĘ Z ZZAŁOŻENIA, ŻE CO NA WSCHÓD TO BE, A
                CO NA ZACHÓD TO CACY... A JESZCZE SUPER JAK BĘDZIE "AMERYKANCKIE", TAKIE ŁADNE...
                A wiec nie dziw sie, ze zachodniacy
                > podchodza do tego z duza rezerwa.
                > pzdr-
                >

              • Gość: paweł Re: Wschód lepszy od zachodu !!! IP: 213.25.166.* 13.11.01, 19:50
                Statystyki mówią, że więcej jest przestępstw zarejestrowanych na zachodzie niż
                na wschodzie. Trzeba walczyć ze stereotypami, że na wschodzie to tylko rządzi
                mafia. Powtarza jeszcze raz: wszędzie zdarzają się katastrofy (choćby ostatnia
                czarna seria w tunelach w Austrii i Szwajcarii, czy też wypadki kolejek
                górskich w tych krajach), ale nie można sobie przez to psuć życia siedząc tylko
                w jednym miejscu. Chodzi o to, aby zobaczyć jeszcze wschód taki jakim jest -
                niezamerykanizowany. Ale podkreślam, że to kwestia gustu. Kto chce,niech jeździ
                na Hawaje i Costa Brava, ale niech później nie żałuje tego, co stracił na
                wschodzie.
                Ale może faktycznie dla tych, co wychowali się na zachodzie szok może być
                niezły. Ale jak wspomniano wyżej - będzie co opowiadać wnukom.
                P.S. Szkoda,że redakcja "Turystyki" nie zauważa naszej dyskusjii i nie drukuje
                najlepszych kawałków :(.
                W końcu nie wszyscy sympatycy wschodu mają sieć, a może też chcieliby poznać
                opinie innych.
              • Gość: paweł Re: Wschód lepszy od zachodu !!! IP: 213.25.166.* 13.11.01, 19:52
                Statystyki mówią, że więcej jest przestępstw zarejestrowanych na zachodzie niż
                na wschodzie. Trzeba walczyć ze stereotypami, że na wschodzie to tylko rządzi
                mafia. Powtarza jeszcze raz: wszędzie zdarzają się katastrofy (choćby ostatnia
                czarna seria w tunelach w Austrii i Szwajcarii, czy też wypadki kolejek
                górskich w tych krajach), ale nie można sobie przez to psuć życia siedząc tylko
                w jednym miejscu. Chodzi o to, aby zobaczyć jeszcze wschód taki jakim jest -
                niezamerykanizowany. Ale podkreślam, że to kwestia gustu. Kto chce,niech jeździ
                na Hawaje i Costa Brava, ale niech później nie żałuje tego, co stracił na
                wschodzie.
                Ale może faktycznie dla tych, co wychowali się na zachodzie szok może być
                niezły. Ale jak wspomniano wyżej - będzie co opowiadać wnukom.
                P.S. Szkoda,że redakcja "Turystyki" nie zauważa naszej dyskusjii i nie drukuje
                najlepszych kawałków :(.
                W końcu nie wszyscy sympatycy wschodu mają sieć, a może też chcieliby poznać
                opinie innych.
                Pozdrawiam wszystkich dyskutantów ; dzięki za zażartą dyskusję, jakże
                niespotykaną na tym forum :(.
    • Gość: bulej Re: Wschód lepszy od zachodu !!! IP: 192.168.1.* 14.11.01, 18:41
      niewatpliwie, trzeba i zachęcam do jeżdżenia na wschód, juz w tej chwili
      wszyscy ludzie "zachodu" ucza się rosyjskiego, francuzi, niemcy, amerykanie
      szczególnie, widzę tam swoją szansę, do tego dochodzi niepowtarzalny urok
      wschodu, coś czego być moze już nie ma, mimo, iż jesteśmy słowianami,
      wypowiadam się o rosji. o ukrainie nic nie wiem chociaż mieszkałem jakiś czas w
      charkowie. zachecam wszystkich do podróżowania do rosji. porównanie z zachodem
      nie ma tu sensu, ponieważ albo się lubi tą "wschodniość" albo się nienawidzi,
      bedąc w krajach słowian wschodnich mozna się zakochać w tym uroku i wracać tam
      ciągle, albo nigdy tam nie przyjechać.
      jeżeli chodzi o wypoczynek polecam nie krym a soczi adler loo i gorjacij kliuć
      to jest nad rosyjskim morzem czarnym, europa, mniej syfu niż na krymie, a ceny
      takie same, zasadniczo najdroższymi miejscami są S-Pb i moskwa, reszta jest b.
      tania, a i tak te dwa miasta na polską kieszeń naprawde nie są drogie, jeżeli
      przeliczyć to na wrażenia, ni uszczupli to kieszeni w znacznym stopniu.
      mieszkałem dłuższy czas we francji, nie chciałbym tam juz nigdy mieszkać,
      pojechać na jakis czas owszem, ale nie mieszkać, wjeżdżając do moskwy pociągiem
      serce mi bije tak jakbym wracał do domu, zapach metra moskiewskiego jest jedyny
      i niepowtarzalny, budzi wszystkie wspomnienia zwiazane z tym miastem, podróż
      platz kartą nawet ta 50 godzinna albo dłuzsza jest czymś wsapniałym, warto się
      związać ze wschodem, zycie jest o wiele bogatsze.
      POZDROWIENIA DLA ANN, NIECH ANN NAPISZE KIEDY BYŁA W PUSZKINIE NA STYPENDIUM W
      CIĄGU ROKU.
      • Gość: ann Re: Wschód lepszy od zachodu !!! IP: 10.40.41.* 14.11.01, 19:06
        NA STPENDIUM W PUSZKINIE W CIĄGU ROKU BYŁAM DWUKROTNIE: MARZEC-CZERWIEC 1998, A
        POTEM STYCZEŃ-LUTY 2000, TO BYŁ TAKI "DZIKI" WYJAZD - WCZEŚNIEJ MINISTERSTWO
        NIE MIAŁO CZEGOŚ TAM, A PÓŹNIEJ W CIĄGU KILKU GODZIN TRZEBA BYLO ZDECYDOWAĆ SIĘ
        NA WYJAZD...
        NO I JAK ZWYKLE W MOSKWIE (ZDARZAŁY SIĘ TEŻ WAKACYJNE WYJAZDY) BYŁO SUPER!
        A TERAZ WYBIERAM SIĘ TAM NA SYLWESTRA (WITAŁAM TEŻ ROK 2000 NA PLACU CZERWONYM)
        I JUŻ SIĘ CIESZĘ! ZGADZAM SIĘ Z TOBĄ CAŁKOWICIE: GDY CZŁOWIEK WJEŻDŻA DO
        MOSKWY, TO SERCE MOCNIEJ BIJE, METRO JEST JEDYNE W SWOIM RODZAJU, A I LUDZIE
        NIEPOWTARZALNI! I ZA KAŻDYM RAZEM CIESZĘ SIĘ OGROMNIE, ŻE MOGE TAM WRÓCIĆ..
        POZDRAWIAM CIEPŁO! NA RAZIE Z POLSKI!!
          • Gość: ann Re: Wschód lepszy od zachodu !!! IP: 10.40.41.* 14.11.01, 21:32
            Gość portalu: paweł napisał(a):

            > Nie byłem ani w Moskwie, ani Petersburgu. Mówią, że P jest zdecydowanie
            > ładniejszy od M (białe noce, Ermitaż). A jaka jest wasza opinia???
            Myślę, że akurat tych dwóch miast nie powinno się porównywać, są naprawdę
            zupełnie inne... Moskwa Moskwą, a Piter Piterem... W lecie, a w zasadzie koniec
            wiosny, oczątek lata, Piter jest niezwykły, białe noce, nocne rejsy po Newie...
            A Moskwa... Wchodzisz na Plac Czerwony albo na Kreml i wszystko ożywa...
            Nie, nie powiem, że któreś z nich jest ładniejsze, po prostu są zupełnie inne,
            mają inny klimat...

            • Gość: paweł Re: Wschód lepszy od zachodu !!! IP: 213.25.166.* 14.11.01, 21:42
              Rozumiem. Trzeba samemu zobaczyć by ocenić...i dobrze!!!
              Ale swoją drogą zauważcie jakim zainteresowaniem ( jak na to forum) cieszą się
              tematy o wschodzie: Benoita o Prebałtyce, o Ukrainie i ten. Świadczy to moim
              zdaniem o dużym zainteresowaniu tematyką wschodnią i to niezależnie od tego,
              czy ktoś lubi tam jeździć czy nie.
        • Gość: Kasia Re: Wschód lepszy od zachodu !!! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 22.11.01, 14:06
          Pozdrawiam wszystkich urzeczonych Wschodem.
          Teraz dwa słowa do ann: TeZ byłam w 1998r w Puszkinie, co prawda tylko miesiąc
          (czerwiec), ale to nic nie szkodzi. Po prostu moja uczelnia nie organizowała
          takich wyjazdów dla studentów, dopiero po 1999r coś ruszyło. Inna rzecz że w
          Moskwie byłam juz w 1991r, więc był to już wyjazd sentymentalny (jak ktoś
          napisal z biciem serca gdy pociąg wjeżdza na Dw. Białoruski). Zwiedziłam też
          inne miejsca, np. Piter, Kaliningrad, Archangielsk, trochę Krymu, Lwowa, a w
          tym roku w planach był Kirgistan (niestety tylko był, ale co się odwlecze, to
          nie uciecze). Zawsze chętnie i z sentymentem wracam na Wschód. Pozdrawiam
            • Gość: Kasia Re: Wschód lepszy od zachodu !!! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.11.01, 13:45
              Do Ann
              Masz racje - ja byłam w grupie poznanskiej (która miała możliwość pobytu tylko
              przez miesiąc). Ale i tak było miło. Zazdroszczę Ci wyjazdu na Sylwestra do
              Moskwy (o ile pamiętam z innych wątków już tam byłaś na Sylwka) - też bym
              chciała, ale praca ogranicza takie wyjazdy. Ja dwa lata temu byłam na Sylwestra
              w Pitrze (Plac Pałacowy, Newski Prospekt)- tez było super. Pozdrawiwm Kasia
      • kayo Re: Wschód lepszy od zachodu !!! 22.11.01, 21:12
        Witam popieram jak najbardziej te wszystkie pomysły i proszę o podanie pełnych
        miast zwłaszcza interesuje mnie wybrzeże Morza Czarnego jakies fajne i ciepłe
        miejsca gdzie można dojechać samochodem, bardzo proszę i z góry dziękuję
        Pozdrawiam serdecznie wszystkich zafascynowanych wschodem mój kumpel jechał w
        tym roku koleją transsyberyjską na spływ kajakiem, mam zamiar powtórzyć jego
        wyczyn to jest niezapomniane przeżycie tak wynika z jego relacji...
    • Gość: bulej Re: Wschód lepszy od zachodu !!! IP: 192.168.1.* 15.11.01, 19:22
      że jeszcze zabiorę głos;
      między moskwą a pitrem mozna przeprowadzić taką samą paralelę, jak między
      krakowem a warszawą, ze zrozumiałych i mniej zrozumiałych względów, moskwa jest
      mi blizsza z tej racji, że się tu uczyłem i mieszkałem, piter był dla mnie jak
      kraków, do krakowa też z wawy mozna wyskoczyć na jeden dzień, do pitera na
      dłużej rzecz jasna bo dalej, ale do moskwy wracałem zawsze jak z krakowa do
      warszawa, w ogóle kiedy jestem juz na białoruskim to serce mi bije mocniej i
      łzy podchodzą, w końcu tu jestem-myślę sobie, tak czuję się tylko jak wracam do
      domu. kocham tam byc powiem tyle w chwili szczerości
      • Gość: Senin Re: Wschód lepszy od zachodu !!!- O toaletach IP: *.mega.tmns.net.au 16.11.01, 09:38
        Wyglada na to, ze im bardziej na wschod tym mniej "zachodnio" w tej dziedzinie.
        W czasie mojego pobytu na Wyspach Salomona w tym na jednym z zamieszkalych
        atoli do toalety przyszlo mi wedrowac 30 metrowa kladka (jakies 30cm
        szerokosci) w gląb morza. Tam ponad falami )jakies drobne 5m ponad wynosila sie
        konstrukcja rodem y oboyow harcerskich w tomasyowskich lasach + konstrukcja
        przepisowej "latryny", zazwyczaj kilkuosobowej ( domostw na wysepce okolo 50-
        ciu). Nie przeszkodzilo mi to, bynajmniej docenic wielkiej wspanialosci
        miejsca, ludzkiej zyczliwosci, przepieknej prostoty i goscinnosci. Poczucia
        calkowitego bezpieczenstwa (sama jedna kobieta wsrod tubylcow, ktorzy tak sie
        zlozylo, znali mojego meza, ktory przeciez nie byl jednym z nich), czulam sie
        traktowana z niezwykla uwaga i szacunkiem.
        W Rosji niestety nie bylam, ale chyba zaczne cos organizowac.

        Kultura ludzi nie jest jednoznaczna ze stanem ich wychodkow ( to takie pranie
        mozgu - znane u nas, i propagowane przez media od lat mniej wiecej 60-tych, a
        zatem NIE JEST to jakas WIELCE UNIWERSALNA PRAWDA).
        Przyznam sie, doceniam czyste wychodki, ale znam tez ludzi z syper czystym
        wychodkiem i zafajdanym stosunkiem do blizniego, i rekordem zyciowych poczynan,
        nie zachwycajmy sie wiec wszystkimi nowonarodzonymi sloganami!!!

        Pozdr.
        Senin
    • Gość: Michał Re: Wschód lepszy od zachodu !!! IP: 10.1.11.* 23.11.01, 14:57
      Bylem w zeszlym roku z zoną w Estonii oraz Finlandii, podrozowalismy na wlasną rękę.
      Generalnie Estonia to urokliwy kraj. Pod wieloma względami b podobna do Polski. Tak samo
      zroznicowana, rozwijająca sie w wielu dziedzinach szybko, w wielu widac że zmiany następują powoli.
      Jednak chce dorzucic do wielu stwierdzeń we wczesniejszych postach (w wielu kwestiach sie
      zgadzam) moje subiektywne odczucie na podstawie mojego wyjazdu.
      Przed wyjazdem troche poczytalem o roznych fantastycznych miejscach -m.in. wyspie Hiuma.
      Oczekiwalismy również spokoju, tymczasem na jednym z kempingow na tej wyspie, na ktorym
      spedzilismy 1dzień i noc i bylismy chyba jedynymi obcokrajowcami, przebywała estońska, jak sie
      potem okazalo hołota. (muzyka,śpiew, orgietki, rajdowe jazdy samochodem po kempingu itp. przez
      całą noc do godz. 6.00am, a nie był to dziki biwak czy kemping!). Takiego zachowania na kempingu
      nie widziałem na najgorszym z kempingów na Mazurach czy gdzie indziej w Polsce, bo tylko z takimi
      kempingami mozna to porównywac. Bezpieczeństwo, spokój, kultura etc etc na kempingu na
      obrzezach Helsinek jest tak inne jakby z innej planety. Powiem tylko tyle że po nocy spedzonej na tym
      estonskim kempingu mam uraz do kempingów w ogóle, a tym bardziej do samotnego (lub z kobietą)
      podrozowania po kempingach w takich krajach.
      Mówiąc szczerze poza tym zajściem, nieszczęśliwych ekscesów podczas neszego pobytu nie było.(co
      potwierdza, że tak jak Polska Estonia to kraj zroznicowany). Jednak ogólny poziom
      m.in. bezpieczeństwa -subiektywnie odczuwany przez naszą parę- był nieporównywalnie niższy w
      Finlandii. Na kempingu w Finlandii moglem zostawic w namiocie na cały dzień dosłownie wszystko,
      w Estonii bałbym sie zostawić pusty namiot. I to jest ta dyskretna różnica.

      Osobiście wydaje mi się że osoba z doświadczeniami z samodzielnych podróży po Europie
      Zachodniej, chyba nie powinna bez specjalnego przygotowania wybierać się do krajów nadbałtyckich
      przez najbliższych 10 lat!
      Pzdr
        • Gość: Michał Re: Wschód lepszy od zachodu !!! IP: 10.1.11.* 23.11.01, 15:26
          napewno nie, ponieważ porozumiewali się w języku całkowicie niezrozumiałym dla polaka, czyli
          żadnym z języków słowiańskich.
          na marginesie: Musze powiedzieć ze to b nieprzyjemne uczucie słuchać potoku slow, smiechu etc, i
          nierozumiec ani jednego slowa (sluchajac nawet przez kilka godzin).

          podsumowując: Estonia (a pewnie i inne kraje o komunistycznej przeszłosci) to w wielu miejscach
          dziki kraj: dosłownie (bo owszem miejsca są przepiękne a osad ludzkich niewiele) i w przenośni. Ma
          to oczywiste wady i zalety.
          Na różne (i nieprzyjemne również) trzeba być przygotowanym.

          pzdr dla podróżujących na własną rękę
          • Gość: paweł Re: Wschód lepszy od zachodu !!! IP: 213.25.166.* 23.11.01, 15:37
            A ja mimo wszystko w przyszłym roku chcę się udać do krajów nadbałtyckich. No,
            nie będą nocował na campiggach lecz poszukam kwater prywatnych.
            Ale ogólnie jest tam bezpiecznie? Wszyscy, którzy tam byli tak mówią. No w
            szczególności spec od Prebałtyki Benoit :)
            pozdrawiam Ciebie Michale
            No i oczywiście Benoita, jak to jeszcze czyta :)
            • Gość: Benoit Re: Wschód lepszy od zachodu !!! IP: *.mtp.com.pl 24.11.01, 10:14
              Czytam, czytam i pozdrawiam! Chcialbym sie jeszcze odniesc do listu Michala.
              Tacy wariaci jak na campingu na Hiumie, o ktorych pisales zdarzaja sie wszedzie
              (czyt. takze na Zachodzie).Dwa lata temu podrozowalem po Europie
              Zachodniej.Podroz pociagiem z Nicei do Paryza pamietam jeszcze do
              dzisiaj.Grupka (5,6)arabskich mlokosow, przypominajacych naszych dresiarzy
              niemalze sterroryzowala caly wagon pasazerow.Za bardzo nie wiem o co chodzilo,
              bo niestety nie mowie po francusku, ale kobiety plakaly bo wyzywali je od
              putain (chyba kazdy wie co to znaczy).Cale zdarzenie trwalo jakies 1,5 godz.Na
              jakiejs stacji odlaczono wagon i wpadla slynna na calym swiecie ze
              swej "sprawnosci" francuska policja.Czesc "zadymiarzy" i tak pochowala sie w
              lukach bagazowych i jakos dotarla do Paryza. Drugie zdarzenie to "zajscie"
              z "wielce cywilizowanymi i kulturalnymi Amerykanami" w Hiszpanii. To co
              potrafia wyprawiac amerykanskie nastolatki to niemiesci sie w
              glowie.Nasze "dresiki" w ogole sie nie maja do kogo porownywac.Otoz pewnego
              pieknego wieczoru na plazy, obok mojej paczki i zaprzyjaznionych Dunczykow
              zaczeli sie bawic owi rowiesnicy owczesnej Britney.Wiadomo, piwo, zielsko,
              sangria i ciut przecholowali.Zaczeli demololowac cala nadmorska
              kafejke,podpalac plastikowe stoly itp. Nie wspomne juz o publicznych orgietkach
              na plazy. Takze w kazdym kraju znajdzie sie holota i bezmozgowcy. Jeszcze raz
              sie powtorze. Na Wschod i tak warto jezdzic, poki nie ma tam jeszcze
              takiej "cywilizowabej dziczy" z US czy Europy Zachodniej. Pozdrowienia dla
              wszystkich z tego forum.
      • Gość: Benoit Re: Wschód lepszy od zachodu !!! IP: *.mtp.com.pl 27.11.01, 12:10
        Tak, Polska to tez "wielce cywilizowany kraj", a wedlug statystyk dotyczacych
        chociazby osob z wyzszym wyksztalceniem jestesmy dokladnie na przedostatnim
        miejscu.Za "niecywilizowana" Slowacja, Rumunia, Bulgaria, na szczescie
        przed "dzika" Albania. Wiecej pokory kolego.Kiedy wracalem z Luksemburga i
        przejezdzalem przez Odre to poczulem sie doslownie jakbym wracal do
        Azji.Przeciez nie w tym rzecz. Poza tym proponowalbym uzywac nazwy miasta
        lezacego nad Newa - Sankt Petersburg, zamiast Leningrad, bo nie daj Boze
        moglbys sie narazic na smiesznosc. To tak jak by Francuz czy Anglik mowil
        zamiast Katowice, Stalinogrod. Wiecej pokory... Pozdrawiam wszystkich
        milosnikow WSCHODU!!!
        • Gość: edek Re: Wschód lepszy od zachodu !!! IP: *.chello.pl 27.11.01, 15:48
          przez 7 lat mieszkałem w rosji(1989-1996), w moskwie .ktoś kto mówi
          st.petersburg w rosji nie zostanie zrozumiany o co chodzi i potraktowany jak
          marsjanin.czym przejawia się ta wyższość wschodu.tym że noc w hotelu mariott w
          moskwie kosztuje ponad $ 200 ( a w tańszych mieszkać nie sposób),wstęp do
          dyskoteki ponad $ 50,obiad w średniej restauracji $ 100.nie napisałem że polska
          jest cywilizowana.napisałem że wschód to syf,co jest zgodne z prawdą.
          • Gość: Benoit Re: Wschód lepszy od zachodu !!! IP: *.mtp.com.pl 27.11.01, 16:32
            Takie jest twoje zdanie, ale wrzucanie do jednego worka Slowacji, Bulgarii,
            Rosji i Ukrainy to chyba przesada.O wyzszosci Wschodu nad Zachodem nikt
            przeciez nie mowi. Nie sposob przeciez porywnywac Ukrainy i Francji.Mozna
            jednak porywnywac Wegry czy Czechy, a nawet Slowacje z Polska. Jak wypada
            Polska? Czym zawinila Ci ta nieszczesna Slowacja czy Rumunia? Do Bulgarii na
            Zlote Piaski jezdzi wiecej Niemcow niz Polakow, i to na zorganizowane wczasy
            przez biura podrozy.Poza tym wedlug mnie caly ten "syf", jak mowisz ma swoj
            urok...i w przyszlym roku wybieram sie na Ukraine, do Turcji i z powrotem przez
            Bulgarie i Rumunie.
            • Gość: edek Re: Wschód lepszy od zachodu !!! IP: *.chello.pl 02.12.01, 21:48
              w turcji byłem kilka razy nad morzem i nie mam nic przeciwko turcji.ale tytuł
              brzmi wschód lepszy od zachodu,czyli kijów lepszy od paryża czy rzymu.owszem w
              kijowie jest sofijskij sobor i zołotyje worota oraz kilka innych
              zabytków.osobiście wolę champs elysees,forum romanum czy koloseum.tak więc
              zamiast pisać bzdury o wyższości wschodu lepiej najpierw się
              zastanowić.wyjątkiem są chiny byłem 2 razy i widziałem nawet w porównaniu
              zchinami europa wschodnia to syf.
              • Gość: paweł Re: Wschód lepszy od zachodu !!! IP: 213.25.166.* 02.12.01, 22:09
                Gość portalu: edek napisał(a):

                > .wyjątkiem są chiny byłem 2 razy i widziałem nawet w porównaniu
                > zchinami europa wschodnia to syf.

                No, cóż skoro tak sądzisz... tylko czemu jest tak dużo entuzjastów wschodu, czemu?
                To, co Ty uważasz za syf inni uważają za coś wspaniałego i chętnie wracają
                do "syfu". Ty masz prawo tak jak inni wyrażać swoją opnię. OPINIĘ A NIE DEMAGOGIĘ
                I PROWOKACJĘ. Tyle.
                  • Gość: paweł Re: Wschód lepszy od zachodu !!! IP: 213.25.166.* 03.12.01, 16:54
                    Bo Polacy nocują w kwaterach prywatnych, a nie drogich hotelach. A co do
                    wyjazdów na zachód - naprawdę wielu Polaków wyjeżdża na zachód (patrz
                    statystyki), a na wschód nie jadą biedacy lecz zwolennicy przygód, osoby, które
                    chcą przeżyć więcej niż tylko z góry ułożoną podróż na zachód.
                  • Gość: paweł Re: Wschód lepszy od zachodu !!! IP: 213.25.166.* 03.12.01, 16:55
                    Bo Polacy nocują w kwaterach prywatnych, a nie drogich hotelach. A co do
                    wyjazdów na zachód - naprawdę wielu Polaków wyjeżdża na zachód (patrz
                    statystyki), a na wschód nie jadą biedacy lecz zwolennicy przygód, osoby, które
                    chcą przeżyć więcej niż tylko z góry ułożoną podróż na zachód.
                  • Gość: Maniek Re: Wschód lepszy od zachodu !!! IP: 195.205.25.* 04.12.01, 18:56
                    No i się okazało. Pan edek to wzorcowy przedstawiciel NOWOBOGACKICH. Trzeba
                    było sypnąć jeszcze paroma nazwami. Mariott, Astoria - tylko na tyle cię
                    stać...? Jeśli ci się wydaje że wyjazd polega na tym, żeby wyberać jak
                    najdroższe lokale i w ogóle to powodzenia. Polaków nie stać na wyjzady na
                    zachód, nie spotykasz ich w hotelach po których się rozbijasz - i całe
                    szczęście że takich buraków jest mało.
                    ŻŹeby wzmocnić moje słowa podam dwa przykłady. Mam znajomego, który w
                    ubiegłoroczne wakacje kupił z kumplami 13-letniego golfa i pojechał do Europy
                    Zach. Odwiedzili: Niemcy, Belgię, Holandię, Francję, Hiszpanię, Monako,
                    Szwajcarię i Czechy. Takie wyjazdy na zachód popiwram całym sobą. Nie dość że
                    kolesie mieli odwagę i pomysł to jeszcze zobaczyli kawał świata. Oby takich
                    ludzi więcej.
                    Drugi przykład: mój kolega z pracy pasjonuje się wyjazdami naprawdę
                    wyczynowymi. Cały rok pracuje i oszczędza, żeby pozwolić sobie na porządny
                    wyjazd latem. Był już na Kamczatce, Indiach, w tym roku w Iranie. Ma w planach
                    Peru i Tybet. Tego człowieka również bardzo cenię i biorę z niego przykład.
                    Co z tego, że ktoś był Bóg wie gdzie i nocował w Mariocie. Dla mnie nie jest to
                    żadna frajda. Jak ktoś oplówa wschód (nie mylić z przedstawianiem
                    konstruktywnych argumentów mówiących, że mże się on nie podobać) jest dla mnie
                    półgłówkiem, któremu brakuje jaj, żeby spróbować prawdziwej przygody...
          • Gość: ann Re: Wschód lepszy od zachodu !!! IP: 10.40.41.* 27.11.01, 19:08
            Gość portalu: edek napisał(a):

            > przez 7 lat mieszkałem w rosji(1989-1996), w moskwie .ktoś kto mówi
            > st.petersburg w rosji nie zostanie zrozumiany o co chodzi i potraktowany jak
            > marsjanin.czym przejawia się ta wyższość wschodu.tym że noc w hotelu mariott w
            > moskwie kosztuje ponad $ 200 ( a w tańszych mieszkać nie sposób),wstęp do
            > dyskoteki ponad $ 50,obiad w średniej restauracji $ 100.nie napisałem że polska
            >
            > jest cywilizowana.napisałem że wschód to syf,co jest zgodne z prawdą.


            Sorry, ale to Ty chyba jesteś z Marsa!!!!!!!!!... każdy mossskwicz mówi o
            Petersburgu "Piter", a na słowo "Leningrad" reagują jakby człowiek był z
            Marsa!!!!!! i chyba bardzo kurs dolara się zmienił!!!!!!!!na jakie dyskoteki
            chodziłeś????????? 50 $ za wstęp? chyba coś cieżkiego na głowę Ci spadło!!!!
            Jeszcze na wakacjach można było spokojnie do większości dyskotek kupić bilety w
            cenie 10 $, a bywały też dużo tańsze, gdzie można było też się rewelacyjnie
            bawić!!!!!nie przeczę, że były też droższe, ale nie uogólniaj i nie mów 50$ !!!!
            100$ za obiad??? a może z rozpędu za dużo zer Ci się przycisnęło??????????????????
            Wiesz,chyba żle trafiłeś - nie tylko ja zaprzeczę temu, co napisałeś, bo to są
            wierutne bzdury!!!!

      • Gość: Maniek Re: Wschód lepszy od zachodu !!! IP: 195.136.45.* 02.12.01, 16:31
        > mieć obraz syfu do którego nie należy się zbliżać
        Zagrzmiał dostojnym i pełnym powagi głosem edek, Polak - przedstawiciel narodu
        słynącego na całym świecie (od USA po Japonię, od Grenlandi po RPA) z czystości,
        tolerancji i rewelacyjnych warunków życiowych...
        Człowieku ty się zastanów co ty wygadujesz. No, chyba że jesteś jednym z krótko
        ogolonych kolesi z kijem [bejzbolowym] którzy tłuką każdego kto wygląda na nie-
        Polaka. Właśnie do tego można porównać twoją wypowiedź. Podejrzewam, że nawet nie
        odwiedziłeś tych wszystkich państw o których wspominasz i z góry je szufladkujesz
        bazując na nieprawdziwych stereotypach.
        Każde z państw o którym wspominasz ma w sobie jakieś wyjątkowe piękno, które
        można odkryć jedynie po dłuższum obcowaniu, rozmowach z ludzmi i wielu
        wędrówkach. Osobiście byłem na Ukrainie i Słowacji. Znam ludzi, którzy byli w
        Rumunii i Bułgarii. wszyscy sobie chwalą pobyt w każdym z tych miejsc. Trzeba
        tylko wiedzieć po co się tam jedzie i odpowiednio się nastawić. Oczywiście wiele
        tym państwom brakuje do sterylności zachodu, która szczerze mówiąc po prostu
        przyprawia mnie o mdłości - wszędzie tak samo i mało jest miejsc, które mogą być
        przyczynkiem wspaniałej przygody.
        Wydaje mi się, że problem ludzi, którzy nieustannie plują na wschodnie państwa
        tkwi w tym, że po po prostu nie mają jaj aby tam pojechać i przeżyć to, co będą
        wspominać przez całe życie. Ten dreszczyk emocji, pewnego rodzaju niepewność i
        nieustanne obcowanie z piękną przyrodą, wschodnim klimatem i niezwykłymi ludzmi.
        Marginalizując to i opowiadając wszem i wobec jaki to syf (wydaje mi się), że
        tacy ludzie chcą po prostu umniejszyć pewnego rodzaju wyrzuty sumienia, czy też
        swoją "brakjajeczność". Jeśli nie lubisz wschodu i wolisz spędzać urlop w
        sterylnym, zachodnim kurorcie to przynajmniej nie pluj na Wschód. Ty wolisz
        zachód, ja wolę wschód i tyle. Ty przedstawiasz swoje racje o wyższości zachodu,
        ja swoje o wyższości wschodu i walczymy na argumenty a nie stwierdzenia wschód to
        syf i... tyle. Chyba nie na tym polega idea tego wątku.
        A tak już w ogóle na arginesie, to chciałbym przedstawić sylwetkę pewnego Niemca -
        Johannesa, studenta. Miałem przyjemność spędzić z nim i paroma innymi ludzmi
        ponad dwa tygodnie na Ukrainie. Człowiek jest normalnie niewiarygodny. Nie muszę
        dodawać, że to pasjonat wschodu i przygód. Otóż kupił na wiosnę 2001 przewodnik
        Lonely Planet "Rosja, Białoruś, Ukraina". Spodobało mu się więc wyjechał sobie
        do... Moskwy. Sam jeden. Połaził sobie po tym mieście, potem pojechał do Armenii.
        Ma tam kumpla i umówił się z nim, że go odwiedzi. Ja spotkałem go w ukraińskim
        Doniecku. Miał stamtąd jechać do siebie, ale namówiliśmy go z kumplami na wyjazd
        na Krym (Jałta). No i pojechał. Łaziliśmy po górach, siedzieliśmy w knajpach, na
        plaży itp. Gdy przyszedł czas na powót powiedział że może jeszcze zrobi sobie
        przystanek w Polsce. Ostatnio dostałem od niego maila z Bośni. Jego dziewczyna
        jest tam na placówce humanitarnej. Postanowił ją odwiedzić. Pointa: człowiek
        płaci kupę kasy za vizy, pociągi itp. bo fascynuje go wschód. Powiedział, że
        podróżowanie po Unii Europejskiej to pikuś w porównaniu do wschodu. żadnych
        granic, żadnych przygód, nuda. jadąc na wschód człowiek wie, że nie zapomni tego
        wyjazdu do końca życia. I płaci za to wielkie pieniądze. A my, Polacy, którzy nie
        potrzebujemy na razie wiz do większości wschodnich państw pchamy się na zachód,
        także płacąc za to znacznie większe pieniądze. Powiem jedno i to po raz kolejny
        na tym forum - jeszcze zdąrzymy. W przyszłości, jak wejdziemy do UE, to nie ma co
        udawać - wschód wprowadzi dla nas wizy. A ponadto wschód i tak kiedyś będzie taki
        jak zachód. a zachód i tak już taki jest i się nie zmieni. Więc lepiej jeździć
        tam za jakiś czas, kiedy już nie będzie niemiecki celnik patrzył na nas jak na
        potencjalnego złodzieja (miejmy nadzieję, że jak będziemy w UE to może to
        nastąpi). Pozdrowienia wszystkim użytkownikom tego forum.
        • Gość: paweł Re: Wschód lepszy od zachodu !!! IP: 213.25.166.* 02.12.01, 20:13
          Maniek. może w niektórych momentach wypowiedziałeś się zbyt ostro, ale JASNE
          ZGADZAM SIĘ Z TOBĄ PO STOKROĆ!!! Tak, na wschód, póki nie zapełni się on
          niemieckimi i japońskimi turystami ( z całym szacunkiem dla nich - ale to już
          nie będzie to). Takie kurorty jak Jałta, czy ogólnie całe wybrzeże Morza
          Czarnego (szczególnie Krym) mogą się stać nową Costa Brava :( Zero przygód,
          wszystko poukładane, porządne.. oczywiście jak dla kogo. Jeśli mieszkańcy
          wschodu poczują żyłkę złota, jaką będzie turystyka to koniec z darmowymi
          noclegami, pojawi się nieufność do gości, przybyszy. Zaginie ta otwartość, a
          pojawi się ta pozorna często uprzejmość zachodu, która może zwieść. Wciąż ludzę
          się, że jednak wschód się nie zmieni, a przynajmniej, że upodabnianie się do
          zachodu potrwa długo. A może ludzie na wschodzie okażą się odporni na wpływy
          nie zawsze przykładnej kultury zachodu... Zobaczymy. Ale póki co NA WSCHÓD !!!
          Pozdrawiam wszystkich dyskutantów
          • Gość: ann Re: Wschód lepszy od zachodu !!! IP: 10.40.41.* 03.12.01, 20:00
            Gość portalu: paweł napisał(a):

            > Maniek. może w niektórych momentach wypowiedziałeś się zbyt ostro, ale JASNE
            > ZGADZAM SIĘ Z TOBĄ PO STOKROĆ!!! Tak, na wschód, póki nie zapełni się on
            > niemieckimi i japońskimi turystami ( z całym szacunkiem dla nich - ale to już
            > nie będzie to). Takie kurorty jak Jałta, czy ogólnie całe wybrzeże Morza
            > Czarnego (szczególnie Krym) mogą się stać nową Costa Brava :( Zero przygód,
            > wszystko poukładane, porządne.. oczywiście jak dla kogo. Jeśli mieszkańcy
            > wschodu poczują żyłkę złota, jaką będzie turystyka to koniec z darmowymi
            > noclegami, pojawi się nieufność do gości, przybyszy. Zaginie ta otwartość, a
            > pojawi się ta pozorna często uprzejmość zachodu, która może zwieść. Wciąż ludzę
            >
            > się, że jednak wschód się nie zmieni, a przynajmniej, że upodabnianie się do
            > zachodu potrwa długo. A może ludzie na wschodzie okażą się odporni na wpływy
            > nie zawsze przykładnej kultury zachodu... Zobaczymy. Ale póki co NA WSCHÓD !!!
            > Pozdrawiam wszystkich dyskutantów


            A JA JESZCZE DOŁĄCZĘ DO MAŃKA I PAWŁA!
            TEŻ SIĘ PODPISUJĘ POD TYM, CO JUZ TU NAPISALIŚCIE!
            SAMA MIAŁAM OKAZJĘ NIEJEDNOKROTNIE WYJEŻDŻAĆ NA WSCHÓD I NA ZACHÓD (A WIĘC NIKT
            MI NIE ZARZUCI, ZE NIE ZNAM DWÓCH STRON Z POWODU B R A K U F U N D U S Z
            Y!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            i wolę WSCHÓD, BO NA ZACHODZIE NI MA TEGO KLIMATU!!!!!!!!!!
            POZDRAWIAM!!!
    • Gość: daniel Re: Wschód lepszy od zachodu !!! IP: 213.30.57.* 06.12.01, 15:25
      Nie wiem czy lepszy, ale na pewno równie atrakcyjny. Znam Estonie, Litwe,a tego
      lata spedzilem 2 tygodnie na Ukrainie, podrózujac po calym kraju. Bylem w
      Lwowie, Kijowie, Odessie, na Krymie. Bylo super! Lwów to chyba najtansze miasto
      na swiecie. Polecam restauracje "leonardo" - jest elegancka i supertania - caly
      obiad kosztowal 3 dolary. W Kijowie warto chodzic na obiady do baru
      samoobslugowego "Dwie gesi" na Kreszczatiku, jest tam sterylnie czysto, tanio i
      dobre jedzenie.
      Oczywiescie wybierajac sie na Ukraine musimy byc przygotowani na pewne
      niedogodnosci zwiazane z transportem (bardzo kiepski, trudno kupic bilety).
      Jesli chodzi o zakwaterowanie, to sa sa dwie mozliwosci:
      a) spac na kwaterze prywatnej placac ok 4 dolary, czesto niestety w bardzo
      zlych warunkach, tzn. bez lazienki (uwaga: na calej Ukrainie w domach
      prywatnych woda jest w kranach tylko 6 godzin dziennie (od 6 do 9 i od 18 do 21)
      b) isc do hotelu (w Lwowie w hotelu Dzordz maja calkiem przystepne ceny).
      Niestety, drogi hotel jest jedynym wyjsciem w Kijowie, gdzie bardzo trudno
      uniknac placenia 50 USD za osobe za noc.

      Daniel
    • kyra do ANN 17.01.02, 06:22
      Zawsze z ciekawoscia czytam Twoje wypowiedzi nt Moskwy, widze, ze znasz i
      lubisz to miasto. Ja od 3 miesiecy tutaj mieszkam i jeszcze jakis czas
      zamierzam pobyc. Na mnie Moskwa rowniez wywarla niezapomniane wrazenie. Chetnie
      nawiaze z Toba kontakt, szkoda, ze wczesniej nie wiedzialam, ze spedzalas tu
      Sylwka, moze udaloby sie nam spotkac. Napisz do mnie, prosze:)
      • Gość: ted Re: do ANN IP: *.035-48-73746f21.cust.bredbandsbolaget.se 19.01.02, 15:54
        Wlasciwie nie tylko do Ann tylko do wszystkich:
        Bylem x razy w republikach baltyckich, kilka razy na Ukrainie i w Rosji, i
        pewnie tysiac razy w Polsce (mieszkam od 20 lat w Szwecji). Chcialem zwrocic
        uwage na jeden aspekt Wschodu, na ktory mieszkajac w Polsce moze nie zwraca sie
        uwagi: jedzenie.
        Nie wiem czy zgodzicie sie ze np. na Litwie i na Ukrainie (dotyczy to po czesci
        takze Polski) jedzenie znakomicie smakuje - takie proste rzeczy jak chleb,
        warzywa, rozne potrawy maczne, mleczne etc. Miesa nie jadam to nie wiem ale
        podejrzewam, ze jest tak samo. Jest tam puki jeszcze nie ruszyla masowa
        produkcja rolna zero chemii.
        I jeszcze jedno. Mieszkajac tutaj w Szwecji caly czas mam lekko niedobrze
        funkcjonujace trawienie. Zawsze po 2 dniach w Polsce, Litwie, Ukrainie etc.
        robi sie OK. Potem po 2 dniach z powrotem w Szwecji sie psuje. Wszystko z
        regularnoscia zagarka.Cos z ta sterylnoscia skandynawska jest nie tak... chyba
        jest za duza.
        Z innej beczki, czy ktos oprocz mnie byl - i lubi - kawiarnie wiedenska we
        Lwowie, przy Walach Hetmanskich?
        I jeszcze jedno pytanie dla ludzi ktorzy byli i w Rosji i na Ukrainie: gdzie
        jest wam milej - w Kijowie czy w Moskwie/St. Petersburgu?
        Pozdrawiam
        Ted
        • Gość: Kasia Re: do ANN IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 19.01.02, 21:15
          Co do pytania o porównanie Moskwy, Pitera i Kijowa. Kijowa osobiście nie znam,
          więc się nie wypowiadm. A Moskwy i Pitera (St. Petersburg) nie sposób porównać.
          Moskwa jest stara (850 lat przeszło) i ma zupełnie inny charakter niż Piter.
          Piter to młodziutkie miasto - ledwie 300 lat - i zupełnie inne od Moskwy.
          Trzeba samemu zobaczyć i zdecydować co się komu bardziej podoba. Pozdrawiam
          Kasia
          • Gość: Maniek Re: Wrażenia z Białorusi.... IP: 195.136.45.* 23.01.02, 20:33
            Moj kumpel dziennikarz razem z fotorepoorterem pojechali do Białorusi na mecz
            Polska-Białoruś. Na granicy białoruski celnik przyczepił się do jego laptopa.
            Jako że był to czas okołowyborczy celnicy mieli odgorny prykaz zeby sporawdzac
            takie zeczy. Koles przez szesc godzin przegledal plik po pliku, kumpel malo nie
            spoxnil sie na mecz. Uratowalo go to 9czyt. poscili wczesniej) ze celnik
            znalazl w laptopie zdjecia z jakiegs wypadku (zrobione przez owego
            fotoreportera), w którym przewrocil sie tir przewozacy wodke. Celnik westchnal
            tylko glegoko i powiedzial "tyle dobra zmarnowanego" po czym ze smutna mina
            puscil ich na mecz.
            Inna historia, z tym samym dziennikarzemn, z tym ze jechal juz sam i to na
            wybory prezydenckie. W Minsku skumal sie z jakas opozycyjna gazeto i razewm
            robili material. Niemal spadalismy z krzesel jak nam poxniej opowiadal o tym
            jak uciekali z siedziby tej gazety przed milicja. Malo brakowalo, a siedzialby
            w bialoruskim wiezieniu.
            A tak cos wiecej, jako ze mieszkam w Bialymstoku - kilka chwil do Bialorusi, to
            slyszy sie conieco. Ogolnie bardzo pozytywne komentarze z tym, ze nalezy unikac
            wszelkich kontaktow z milicja. Czesto robia problemy. Ale z drogiej strony
            Bialorus sie przydaje jako odskocznia do niekonwencjonalnych dzialan. Kolejny
            przyklad: Grupa kumpli jechala w tym roku na sylwestra do Moskwy. W ostatniej
            chwili dolaczy do nich znajomy z Brazyli (ogolnie srodowisko AIESEC'owskie).
            Raz ze nie mial zaproszenia, dwa, ze jako brazylijczyk musial placic koszmarna
            kase. Ale studenci maja ciekawe pomysly: zalatwili mu w bialymstoku wize
            bialoruska (fajnie, bo mamy tu bialoruski konsulat). Z wiza wjechal do tego
            pieknego kraju i... kumple wali go u znajomej Bialorusinki. Jako mieszkaniec
            Minska mogl juz bez zadnych problemow jechac do Moskwy... Pomyslowe nie?
            Reasumujac: Bialorus jest chyba bardziej znana jako panstwo tranzytowe, zarowno
            do Rosji jak i Ukrainy czy Prepaltyki (mniejsze koszty dojazdu). A w naszym
            pieknym regionie Bialorus to takze niewyczerpane zrodlo taniego alkoholu....
            Pozdrowienia, oby ten watek sie rozwijal
            • Gość: Benoit Re: Wrażenia z Białorusi.... IP: *.mtp.com.pl 24.01.02, 13:28
              Ja niestety nigdy tam nie byłem. Chciałbym jednak zobaczyć ten ostatni skansen
              Europy i przekonac się jak to jest naprawdę. Słyszałem mnóstwo historii
              podobnych do tych które przytoczyłeś.Kiedyś czytałem np. o dziennikarce GW lub
              Rzepy, że miała problemy z wyjazdem z Białorusi, bowiem kiedy rok wcześniej
              wjeżdżała (korespondentka) zadeklarowała wwóz 6 kg cukru, a przy wyjeździe o
              dziwo nie miała ani 1 kg. Celnik uznał zatem że kobieta spekulowała polskim
              cukrem na Białorusi. Jakieś 5-6 lat temu był tam mój kumpel na wycieczce
              klasowej i na jakiejś konferencji.W sumie mieli blisko bo uczył się w Technikum
              Leśnym w Białowieży, w każdym bądź razie przez cały pobyt towarzyszyła
              im "ochrona" - łada z jakimiś podejrzanymi typami. Poza tym mile wspomina ceny
              wódki, która była tańsza od litrowego soku "donald Duck z Polski, brak jajek,
              mięso trzeciej kategorii oraz ładne dziewczyny. Ciekawe co się zmieniło przez
              te parę lat? Pozdrawiam!
              • Gość: Fabian Re: Wrażenia z Białorusi.... IP: 10.0.87.* 26.01.02, 22:34
                Czy warto tam pojechac??? Tak, aby wiedzieć jak oceniali Polskę "za komuny"
                ludzie z Zachodu. Jest bardzo biednie, ale ludzie są serdeczni. Jest dość
                tanio, ale w hotelach płacimy o wiele więcej niż obywatele Białorusi i WNP. Za
                rządów Łukaszenki "zrobiło się" czyściej i bezpieczniej. Ale niestety nie ma
                zbytnio nic do zwiedzania... Niestety...
      • ann1 DO KYRY 27.01.02, 18:59
        Witam już z Polski!
        Nie zaglądałam tu dosyć długo ze względu na natłok pracy, nauki i innego
        rodzaju "robactwa".
        Proponuję nawiązanie "prywatnego" kontaktu, pisz do mnie ik1@interia.pl
        pozdrawiam i czekam!
    • swirus0 A był ktoś w Mołdawii ? 07.02.02, 11:38
      Tyle mówi się o Wschodzie, mając na myśli Ukrainę , Rosję.... A czy ktoś może
      podzielić się wrażeniami z pobytu w Mołdawii. Tym niezbyt popularnym wśród
      turystów nawet kochających wschód kraju, będącym specyficzną mieszaniną kultury
      ruskiej i wołoskiej ( rumuńskiej).
      Słyszałem, że każdy obcokrajowca, musi tam zapłacić kilkadziesiąt dolarów za
      przekroczenie granicy. Czy to prawda ?
      • Gość: Maniek Re: A był ktoś w Mołdawii ? IP: 195.136.45.* 07.02.02, 13:46
        Swirus: Mam ciekawa historie jak ulal pasujaca do twojego pytania.
        Poczatek opowiesci to Donieck (wschodnie rubieze Ukrainy). Bylismy tam
        ubieglego lata na takim studenckim spedzie (6 osob z Polski). Nawiazalo sie
        mnostwo interesujacych znajomosci miedzynarodowych. I traf chcial, ze jeden z
        moich kolesi poznal sympatyczna dziewczyne z Rumunii. Wszystko bylo milo, kilka
        wspolnych dni itp itd. Jednak wkrotce czas na rozlake. My udalismy sie jeszcze
        na Krym, a owa dziewczyna, ze swoja kolezanka, pojechaly wprost do domu w
        Rumunii. Oczywiscie moj koles posiadal adres. Po kilkunastu godzinach w Jalcie
        polowa naszej ekipy (w tym ow koles) postanowila pojechac w odwiedziny do
        rumunskich kolezanek. Pozostala trojka pozostala w Jalcie.
        Chlopaki wyszli za miasto i zlapali stopa w kierunku zachodnim. Po paru
        przesiadkach znalezli sie w poblizu granicy ukrainsko-moldawskiej. W tamtym
        miejscu (nie pamietam nazwy) Moldawia wcina sie waskim klinem pomiedzy Rumunie
        i Ukraine. Bylo tak, ze wystarczylo przejsc przez granice ukrainsko-moldawska,
        potem dwa, trzy kilometry i juz granica moldawsko-rumunska. Chlopaki
        postanowily przejsc wlasnie w ten sposob. Znalezli nawet jakiegos stopa, co
        jechal wlasnie z Ukraiiny do Rumunii. Po krotkiej dyskusji z ukrainskimi
        celnikami i wypelnianiu swistkow przejechali, ale niestety zdziwili sie jak
        dojechali do celnikow moldawskich. Zaspiewali im takie oplaty za wjazd (czyli
        po prostu wiza) na teren kraju, ze az usiedli (nie pamietam ile to bylo, ale
        cos strasznie duzego bo jak uslyszalem to i ja sie niezmiernie zdziwilem). Coz
        mieli robic - wysiedli z auta i z powrotem na ukraine przez pas ziemi niczyjej.
        Doszli do celnikow ukrainskich, pokazali dokumenty i... trafili na klopoty.
        Maja pieczatke wyjazdowa, ale nie maja wjazdowej do jakiegokolwiek kraju.
        Pech... Co tu robic. Celnicy w kropce. Kilka godzin siedzieli i negocjowali
        zanim ich puscili. Byla jakas mowa o karach itp. Postanowili wiec sie udac na
        jakies inne przejscie, kilka kilometrow bardziej na zachod. To bylo takie
        miejsce, ze juz sie konczyl ten klin Moldawii co sie wcinal miedzy Ukraine a
        Rumunie. Tam jest tak, ze plynie sobie rzeka. Most, ktory przez nia
        przerzycono, a ktory jest jednoczesnie przejsciem granicznym, zaczyna sie na
        Ukrainie, a konczy w Rumunii. Niestety jednak sam most jest wlasnoscia
        Moldawii. I zeby przez niego przejsc trzeba... wykupic wize za dokladnie taka
        samo wysoka sume. Niestety nie udal sie wyskok do Rumunii. Spedzili kilka dni w
        drodze, nocujac gdzies w przydroznych rowach itp., a my ten czas poswiecilismy
        na poznawanie urokow Krymu. A najciekawsze jest to, ze spotkalismy sie potem na
        dworcu w Przemyslu... Razem pojechalismy do domu...
        • swirus0 Re: A był ktoś w Mołdawii ? 13.02.02, 10:34
          Gość portalu: Maniek napisał(a):

          > Swirus: Mam ciekawa historie jak ulal pasujaca do twojego pytania.
          > Poczatek opowiesci to Donieck (wschodnie rubieze Ukrainy). Bylismy tam
          > ubieglego lata na takim studenckim spedzie (6 osob z Polski). Nawiazalo sie
          > mnostwo interesujacych znajomosci miedzynarodowych. I traf chcial, ze jeden z
          > moich kolesi poznal sympatyczna dziewczyne z Rumunii. Wszystko bylo milo, kilka
          >
          > wspolnych dni itp itd. Jednak wkrotce czas na rozlake. My udalismy sie jeszcze
          > na Krym, a owa dziewczyna, ze swoja kolezanka, pojechaly wprost do domu w
          > Rumunii. Oczywiscie moj koles posiadal adres. Po kilkunastu godzinach w Jalcie
          > polowa naszej ekipy (w tym ow koles) postanowila pojechac w odwiedziny do
          > rumunskich kolezanek. Pozostala trojka pozostala w Jalcie.
          > Chlopaki wyszli za miasto i zlapali stopa w kierunku zachodnim. Po paru
          > przesiadkach znalezli sie w poblizu granicy ukrainsko-moldawskiej. W tamtym
          > miejscu (nie pamietam nazwy) Moldawia wcina sie waskim klinem pomiedzy Rumunie
          > i Ukraine. Bylo tak, ze wystarczylo przejsc przez granice ukrainsko-moldawska,
          > potem dwa, trzy kilometry i juz granica moldawsko-rumunska. Chlopaki
          > postanowily przejsc wlasnie w ten sposob. Znalezli nawet jakiegos stopa, co
          > jechal wlasnie z Ukraiiny do Rumunii. Po krotkiej dyskusji z ukrainskimi
          > celnikami i wypelnianiu swistkow przejechali, ale niestety zdziwili sie jak
          > dojechali do celnikow moldawskich. Zaspiewali im takie oplaty za wjazd (czyli
          > po prostu wiza) na teren kraju, ze az usiedli (nie pamietam ile to bylo, ale
          > cos strasznie duzego bo jak uslyszalem to i ja sie niezmiernie zdziwilem). Coz
          > mieli robic - wysiedli z auta i z powrotem na ukraine przez pas ziemi niczyjej.
          >
          > Doszli do celnikow ukrainskich, pokazali dokumenty i... trafili na klopoty.
          > Maja pieczatke wyjazdowa, ale nie maja wjazdowej do jakiegokolwiek kraju.
          > Pech... Co tu robic. Celnicy w kropce. Kilka godzin siedzieli i negocjowali
          > zanim ich puscili. Byla jakas mowa o karach itp. Postanowili wiec sie udac na
          > jakies inne przejscie, kilka kilometrow bardziej na zachod. To bylo takie
          > miejsce, ze juz sie konczyl ten klin Moldawii co sie wcinal miedzy Ukraine a
          > Rumunie. Tam jest tak, ze plynie sobie rzeka. Most, ktory przez nia
          > przerzycono, a ktory jest jednoczesnie przejsciem granicznym, zaczyna sie na
          > Ukrainie, a konczy w Rumunii. Niestety jednak sam most jest wlasnoscia
          > Moldawii. I zeby przez niego przejsc trzeba... wykupic wize za dokladnie taka
          > samo wysoka sume. Niestety nie udal sie wyskok do Rumunii. Spedzili kilka dni w
          >
          > drodze, nocujac gdzies w przydroznych rowach itp., a my ten czas poswiecilismy
          > na poznawanie urokow Krymu. A najciekawsze jest to, ze spotkalismy sie potem na
          >
          > dworcu w Przemyslu... Razem pojechalismy do domu...

          Ale numery :)
          Ale oni też poznali kawałek Wschodu :)
          Swoją drogą czytałem trochę o Mołdawii, ostatnio w Gazecie Turystyka i nęci mnie,
          by tam pojechać. Myślę, że jak Mołdawianie dowiedzą się, że na turystyce można
          zarabić i to sporo, to obniżą opłaty.
          A swoją drogą Maniek mógłbyś mi opowiedzieć wrażenia z Doniecka - bo słyszałem,
          że to tylko nieciekawe, przemysłowe miasto i zagłębie. A jak jest naprawdę ?
          Pozdrawiam

          • Gość: Maniek Donieck jak Donieck... IP: 195.136.45.* 13.02.02, 11:03
            No hej Swirus!!!
            Z Doniecka mam calkiem sympatyczne wspomnienia, mimo, ze przebywalem w tym
            miejscie lacznie tylko jakies 3 dni. Faktycznie - Zaglebie Donieckie jest
            najwiekszym na Ukrainie. Jakbym mial porobnywac sama stolice do czegokolwiek w
            Polsce, to najblizej bylyby Katowice (mnostwo kopaln itp.), ale szczerze mowiac
            nie czuc tam az tak bardzo tej przemyslowosci. Chodzi mi oto, ze nie odczulem
            smogu, ulice sa raczej czyste, calkiem sporo zieleni. Ze znajomymi Ukraincami
            mialem przyjemnosc polazic po ogrodzie botanicznym - tuz za granicami Doniecka.
            Egzotyczne rosliny, cieply lipcowy dzien, urocze alejki - normalnie jak w
            bajce. Wieczorem ognisko na polanie tuż obok lasu (nieopodal ogrodu
            botanicznego) także pozostawilo pare ciekawych wspomnien. Najlepszym
            rozwiazaniem bylo piwo w 2-litrowych, plastikowych butelkach (trzeba to
            bardziej rozporomowac w Polsce). Oprocz tego - czolem sie wtedy jak u siebie na
            Podlasiu. Sosnowy las, kawalek rzeczolki, polana, swiergot ptakow - niemal raj.
            Z drugiej strony wszedzie w miescie jest mnostwo pozostalosci po minionej
            epoce. Na koncu centralnego bulwaru - 5-metrowy pomnik Lenina. Sporo jakichs
            monumentalnych konstrukcji betonowo-zelaznych, a to ku pamieci armii czerwonej,
            a to w dowod przyjazni radziecko-jakiejstam... Wychodzac nieznacznie poza
            centrum miasta widac spora biede, gdzies naokolo sporo hald itp. Z ciekawszych
            rzeczy pozostal mi w pamieci niesmiertelny, ukrainski "rynok" jak w kazdym
            miesciew tym kraju. Warto odwiedzic wieczorne centrum rozrywki w Doniecku - cos
            w rodzaju rzadkiego parku z roznymi elementami wesolego miasteczka pomiędzy
            drzewami. Ze znajomymi sprobowalismy karuzeli lancuchowej (jakies 6 metrow
            wysokosci), wygladajacej na jakies 30 lat. Ekstremalna zabawa... Ale przezylem.
            Krecac sie nogami mozna dotykac galezi drzew stojacych naokolo. W pamieci
            pozostaje tez slodki pop-corn i strasznie dlugi most spacerowy (po ktorym nie
            jezdza samochody). Jest przezucony przez sztuczny zbiornik z woda nie nadajaca
            sie do niczego - jakies pokopalniane odpadki. Ale fajnie sie po nim spaceruje -
            mnostwo ludzi, kazdy z "oboloniem", "slawutyczem" lub "sarmatem" w reku, po
            bokach nastrojowe latarenki, a przejscie w te i z powrotem zajmuje jakies 20
            minut. Ogolnie - wole Krym i oddalony ok. 200 km od Doniecka Slawienogorsk
            (stolica Parku Narodowego "Swiete Gory" nad Doncem, z mopnastyrem na skale,
            gdzie mnisi zyja ciagle w celach wykutych w kamieniu, z przepiękną przyrodą,
            minimalna iloscia ludzi i niezapomnianym klimatem - ale to juz inna historia...)
            • swirus0 Re: Donieck jak Donieck... 13.02.02, 11:24
              Dzięki. Czyli nie jest tak źle.
              1. reguła na Ukrainie, że im dalej na wschód, to tym więcej "pamiątek" z
              poprzedniej epoki, tym mniej czynnych cerkwi i tym więcej języka rosyjskiego w
              użyciu. Bo w Doniecku, jak czytałem ,po ukraińsku nie mówi nikt, prawda li
              to ? :)
              2.Czytałem też, że rejon Doniecka to najniebezpieczniejsze miejsce w spokojnej
              przecież Ukrainie, prawda, czy mit?
              3. I ponoć to region o najwyższych na Ukrainie dochodach?
              Pozdawiam
              • Gość: Maniek Re: Donieck jak Donieck... IP: 195.136.45.* 13.02.02, 16:09
                swirus0 napisał(a):

                > Dzięki. Czyli nie jest tak źle.
                > 1. reguła na Ukrainie, że im dalej na wschód, to tym więcej "pamiątek" z
                > poprzedniej epoki, tym mniej czynnych cerkwi i tym więcej języka rosyjskiego w
                > użyciu. Bo w Doniecku, jak czytałem ,po ukraińsku nie mówi nikt, prawda li
                > to ? :)
                No fakt pamiątek sporo. Szczerze powiem, że w Doniecku (coś koło miliona
                mieszkańców) widziałem tylko dwie cerkwie, w tym jedna w budowei... A tak poza
                tym to faktycznie tam się mowi ino po rosyjsku. Fajna historyjka: przed wyjazdem
                w tamte tereny zadzwonilem na Uniwerek Doniecki, tak sobie gadam, gadam z
                sekretarką (po rosyjsku) i pytam "czemu nie po ukraińsku", a ona "bo u nas nikt
                nie umie..." To jest tak, że Donieck powstał na przełomie XIX i XX wieku jako
                osada gornicza z osadnikó rosyjskich...

                > 2.Czytałem też, że rejon Doniecka to najniebezpieczniejsze miejsce w spokojnej
                > przecież Ukrainie, prawda, czy mit?
                Czy ja wiem??? Ani razu nie bałem się o swoje zycie :)) Mozna pogadac, posiedziec
                w knajpie na glownej ulicy, wracac podchmielonym do miejsca zakwaterowania (po
                zmroku) i gromko spiewac znane polskie i rosyjskie melodie i nic... Ani miejscowi
                sie nie przyczepiaja (no chyba ze chca razem pospiewac - stwierdzone) ani nawet
                milicja nie legitymuje. Jak w domu...

                > 3. I ponoć to region o najwyższych na Ukrainie dochodach?
                Trudno wyczuc. Nie dostrzeglem wiekszej roznicy. No, moze poza wieksza iloscia
                zagranicznych firm, sklepow itp. Ogolnie to najwiecej tam gornikow, a ci nie za
                duzo zarabiaja. Ale na polski pasztet ichg stac - maja go w donieckich sklepach i
                idzie jak woda... :))

                Pozdrawiam
    • Gość: Szpieg Mała dywersja IP: 195.136.45.* 07.02.02, 18:40
      Hej!!!!
      Czy wy też macie takie wrażenie, że te wszystkie wątki o tych różnych biurach
      podróży powstają mniej więcej na podobnej zasadzie:
      1. Pracownik biura podpisujac się nickiem X pyta o ofertę
      2. Ten sam pracownik podpisując się nickiem Y odpowiada.
      3. Nawiązuje się dyskusja z włażeniem w d..... i przesadnymi grzecznościami.
      4. Aby wprowadzić wątek bardziej interesujący pracownik, podpisując się jako Z,
      oględnie mówiąc pluje maksymalnie na biuro, po czym podpisując się nickami Y,
      ale także A, B, C i innymi stara się przekonać tego o nicku Z do tego, że się
      myli.
      Wydaje mi się że to tylko zaśmieca to forum. Zdaję sobi sprawę, że to jakies
      uprzedzenia do korzystąjcych z biur podrózy, ale taki już jestem, nieraz się na
      biurze zawiodłem i od jakiegoś czasu sam wolę organizować sobie wycieczki mając
      pewność i oszczędzajc pieniądze... Proponuję taką rzecz nazwaną roboczo "mała
      dywersja wielbicieli wschodu". Choćmy, logując się na różne nicki, zmieńmy
      darmową reklamę biur podróży na antyreklamę. Być może widząc, że ich starania
      przynoszą odwrotny skutek pracownicy biur podróży dadzą sobie spokój. Bo nikt
      by nie chciał, aby duże ilości ludzi publicznie robiły złą opinię o ich miejscu
      pracy...
      P.S. Zastanawiam się teraz który z pracowników ujawni się jako pierwszy...
    • swirus0 Nie umarł ! 11.02.02, 18:46
      Ja wciąż jestem chętny do dyskusji.
      To z tą Mołdawią niezłe jaja, aż mnie kusi by tam pojechać i zmierzyć się z
      celnikami :)
      Pozdrawiam
      • Gość: Benoit Re: Nie umarł i nie umrze! IP: *.mtp.com.pl 13.02.02, 15:22
        Dzięki Świrus za pozdowienia. Z ta Mołdawią naprawdę niezłe jaja. O tym kraju
        wiem tylko tyle ile napisało MSZ na swoich stronach. Generalnie radzą aby się
        tam nie zapuszczać, m.in. ze względu na napięta sytuację w samozwańczej
        Republice Nadniestrzańskiej, uznawanej chyba tylko przez Rosję bo jest
        zamieszkana w 99% właśnie przez nich. A poza tym te opłaty, koszmar. Nasz
        wschodni wątek przekroczył już 100 postów, nieźle. Pozdrawiam!

        P.S.
        DO FORUMOWICZÓW: Spieszcie sie ludziska na Wschód, bo od przyszłego roku (1
        lipiec 2003)będziemy potrzebowali wiz żeby pojechać na Ukrainę, Białoruś czy do
        Rosji. Podróz za wschodnią granicę pewnie będzie trochę problematyczna i być
        może kosztowna.
      • swirus0 Re: Wschód lepszy od zachodu !!! 08.03.02, 20:52
        Bogdan - głównym celem forum jest wymiana poglądów i informacji. Podczas tej
        dyskusji wiele ciekawego się dowiedziałem ( i myślę, że nie tylko ja).
        Być może udało nam się zachęcić niektórych do podróży na wschód i zdementować
        bajki i stereotypy krążące na temat tamtych krajów. Co w tym niedorzecznego?
        • Gość: Zbychu Re: Wschód lepszy od zachodu !!! IP: *.ha.pwr.wroc.pl 09.03.02, 00:42
          Witam wszystkich :-)
          Wschód lepszy od Zachodu? Myślę że nie ma różnicy. Przede wszystkim chodzi mi o
          LITWE . Bardzo piękny kraj, w którym miałem okazje być już kilka razy. Ktoś z
          gości forum napisał że pojechałby żeby nauczyć się rosyjskiego hihihi
          zaproponuje mu raczej Roje przecież Litwa ma swój język ojczysty litewski a po
          rosyjsku się już bardzo rzadko słyszy rozmowy, szczególnie w Kownie i Wilnie.
          Bardzo ładne miejsca są na Litwie , dużo wspaniałych zabytków i bardzo dużo
          parków , zieleni lasów. Litwini są bardzo przyjaznym narodem a kobiety ( uroda
          bałtycka ) są tak piękne jak polki. Zajebiste restauracje z przepysznym
          piwkiem : Utenos, Śvituris, Kanapilis i inne Zapraszam wszystkich do
          odwiedzenia Litwy szczególnie polecam Wilno, Troki, Kowno . Pozdrawiam
          pihu@poczta.fm
          • Gość: Zbychu Re: Wschód lepszy od zachodu !!! IP: *.ha.pwr.wroc.pl 09.03.02, 00:44
            Wschód lepszy od Zachodu? Myślę że nie ma różnicy. Przede wszystkim chodzi mi o
            LITWE . Bardzo piękny kraj, w którym miałem okazje być już kilka razy. Ktoś z
            gości forum napisał że pojechałby żeby nauczyć się rosyjskiego hihihi
            zaproponuje mu raczej Rosje przecież Litwa ma swój język ojczysty litewski a po
            rosyjsku się już bardzo rzadko słyszy rozmowy, szczególnie w Kownie i Wilnie.
            Bardzo ładne miejsca są na Litwie , dużo wspaniałych zabytków i bardzo dużo
            parków , zieleni lasów. Litwini są bardzo przyjaznym narodem a kobiety ( uroda
            bałtycka ) są tak piękne jak polki. Zajebiste restauracje z przepysznym
            piwkiem : Utenos, Śvituris, Kanapilis i inne Zapraszam wszystkich do
            odwiedzenia Litwy szczególnie polecam Wilno, Troki, Kowno . Pozdrawiam
            pihu@poczta.fm
    • swirus0 Re: Wschód lepszy od zachodu !!! - nie wydrukowali 09.03.02, 22:05
      Dziwne. W dzisiejszej Gazecie turystyka jest wydrukowana dyskusja z forum
      turystyka o USA. Nie mówię, że jest nieciekawa, ale nasza przyciągnęła o wiele
      więcej dyskutantów, a niektóre wypowiedzi są naprawdę warte zamieszczenia w
      papierowym wydaniu Gazety. Tak więc może jednak...
      • Gość: Maniek Re: Wschód lepszy od zachodu !!! - nie wydrukowali IP: 195.136.45.* 10.03.02, 17:22
        Hej wszystkim!!!
        No fakt. Własnie sobie przejrzałem Wyborczą. Co prawda za dużo i zbyt madrych
        rzeczy o USA tam nie ma, ale watek sie pojawil. Zasatanawiam się tylko czemu,
        jak go ledwo znalazlem. A tak poza tym, to dziwie sie redaktorom GW, że nie
        poświęcają całego daoadtku turystycznego na wschod. Widac, że ten temat jest
        popularny, a atrakcyjnosci nadaje mu dodatkowo trwajaca dyskusja o wizach itp.
        Tymczasem ktoras z kolejnych "Turystyk" moglaby byc w kontekscie: "wyjerdzajcie
        pui mozna bez wiz..." Dodatkowym ubarwieniem mogłyby byc wypowiedzi z tego
        watku. Ale co tam. Widac, ze wygrywa komercja nad wartoscia inna. Jak zawsze...
        USA jest strategicznym kierunkiem wyjazdow...
        • swirus0 Re: Wschód lepszy od zachodu !!! - nie wydrukowali 10.03.02, 18:47
          Gość portalu: Maniek napisał(a):

          > Hej wszystkim!!!
          > No fakt. Własnie sobie przejrzałem Wyborczą. Co prawda za dużo i zbyt madrych
          > rzeczy o USA tam nie ma, ale watek sie pojawil. Zasatanawiam się tylko czemu,
          > jak go ledwo znalazlem. A tak poza tym, to dziwie sie redaktorom GW, że nie
          > poświęcają całego daoadtku turystycznego na wschod. Widac, że ten temat jest
          > popularny, a atrakcyjnosci nadaje mu dodatkowo trwajaca dyskusja o wizach itp.
          > Tymczasem ktoras z kolejnych "Turystyk" moglaby byc w kontekscie: "wyjerdzajcie
          >
          > pui mozna bez wiz..." Dodatkowym ubarwieniem mogłyby byc wypowiedzi z tego
          > watku. Ale co tam. Widac, ze wygrywa komercja nad wartoscia inna. Jak zawsze...
          >
          > USA jest strategicznym kierunkiem wyjazdow...


          Niestety to przykre. Wciąż ważniejszy jest dla redakcji zachód, choć to o
          wschodzie i jego urokach ludzie wiedzą bardzo mało. I tak, jak istnieje stereotyp
          o wyższości kultury zachodu nad naszą i nad pięknem tamtejszych miejscowości, tak
          też jest powiastka o rzekomym niebezpieczeństwie na wschodzie.
          Ale obiektywnie muszę przyznać, że jednak dosyć często są w turystyce artykuły o
          pięknie wschodu, choć mogłoby ich być więcej.

          Ja wątku o USA jeszcze nie szukałem, bo na pierwszy rzut oka nie jest widoczny.

          Maniek - przy okazji - czy nie znasz jakiś noclegów we Lwowie ( przystępna cena),
          ale tak, by można było tam przenocować rodziców ?
          Możesz na priva.
          Pozdrawiam
    • swirus0 Benoit ,Zdzichu 09.03.02, 22:07
      Obaj byliście w Wilnie. Możecie mi powiedzieć, czy można tam się spokojnie
      porozumieć po polsku. A jak jest na innych obszarach Litwy ?
      Pozdrawiam
      • Gość: Benoit Re: Benoit ,Zdzichu IP: *.mtp.com.pl 10.03.02, 10:04
        Witam Swirus! W Wilnie dogadasz się po polsku z większością ludzi.Najtrudniej z
        młodymi, tylko rosyjski (chociaż nie za bardzo lubią rozmawiać w tym języku),
        ewentualnie angielski (przeważnie jednak słaby), ale na pewno się dogadasz.
        Zawsze wypada zapytać czy ktoś mówi po polsku.Starsi Litwini rozumieją, ale
        niechętnie rozmawiają po polsku. Co innego wileńscy Polacy. Ich język jest
        trochę archaiczny, popełniają mnóstwo błędów leksykalnych (nawet w polskiej
        prasie), ale to ma swój urok.Tamtejsi Polacy bardzo lubią rozmawiać z rodakami.
        Rozmawiałem nawet z profesorem z tamtejszego uniwerku. Tłumaczył nam gdzie
        najlepiej zjeść i co jeszcze zobaczyć.Mówił nam m.in. że koniecznie musimy
        kupić cyt."jedyny w Europie rządowy bimber, który ma 50 stopni i trzeba go
        wypić na spotkaniu rodzinnym".Bimber faktycznie był bardzo mocny. Wilno i Troki
        (oprócz kilku w 90 % polskich wsi) to w zasadzie jedyne miejse gdzie się
        dogadasz po polsku. W Kownie, podobno najbardziej litewskim mieście na Litwie
        mieszka ok 96 proc. Litwinów. Pozdrawiam!!!!
      • Gość: Sengir Re: Litwa IP: *.icpnet.pl 13.04.02, 00:38
        Witam!
        Też byłem (w tym roku) w Wilnie. Nie będę więcej pisał o językach, bo to co już
        zostało powiedziane jest najzupełniej słuszne. Dodam natomiast uwagę o Polakach
        w Wilnie - nie wiem wprawdzie, czy to jest reguła, ale myśmy trafili (w sześć
        osób) trochę przez przypadek (na zadadzie że znajomy znajomego był kiedyś) do
        pewnych fantastycznych ludzi - którzy nas wogóle nie znali (okazało się że ten
        nasz znajomy co ich polecał jest im kompletnie nieznany), a mimo to gościli nas
        przez pięć dni naszego pobytu na Litwie (oczywiście nie chcieli niczego w
        zamian). Coś niesamowitego! Nie bardzo sobie wyobrażam coś takiego w Polsce,
        nie mówiąc już o jakichś krajach zachodu.
        • swirus0 Re: Litwa - Sengir 14.04.02, 20:41
          Gość portalu: Sengir napisał(a):

          > Witam!
          > Też byłem (w tym roku) w Wilnie. Nie będę więcej pisał o językach, bo to co już
          >
          > zostało powiedziane jest najzupełniej słuszne. Dodam natomiast uwagę o Polakach
          >
          > w Wilnie - nie wiem wprawdzie, czy to jest reguła, ale myśmy trafili (w sześć
          > osób) trochę przez przypadek (na zadadzie że znajomy znajomego był kiedyś) do
          > pewnych fantastycznych ludzi - którzy nas wogóle nie znali (okazało się że ten
          > nasz znajomy co ich polecał jest im kompletnie nieznany), a mimo to gościli nas
          >
          > przez pięć dni naszego pobytu na Litwie (oczywiście nie chcieli niczego w
          > zamian). Coś niesamowitego! Nie bardzo sobie wyobrażam coś takiego w Polsce,
          > nie mówiąc już o jakichś krajach zachodu.

          To tylko potwierdza opinie wielu osób z forum, jak i moją teorię rozpoczynającą
          ten wątek :)))
          Super.
          Jakbyś miał jakieś namiary na nocleg w tym wspaniałym mieście to wal na forum lub
          ewentualnie na priva. Będę wdzięczny. Też chcę w tym roku pojechać na Litwię (
          standard : Wilno, Troki, Kłajpeda itd.) i każdy namiar na nocleg, szczegółnie w
          Wilnie byłby dla mnie pomocny.
          Pozdrawiam

          • Gość: Sengir Re: Litwa - Sengir IP: *.icpnet.pl 15.04.02, 00:12
            Witam!
            Niestety, namiaru na ludzi u których nocowaliśmy podać nie mogę, ale pamiętam
            że widziałem w Wilnie schronisko (jak się idzie główną ulicą od dworca PKS, i w
            pewnym momencie trzeba skręcić w lewo obok wiaduktu, to kawałek dalej, w
            bramie, jest właśnie to schronisko (młodzieżowe). Nie wiem niestety jakie są
            ceny dla obcokrajowców, jeśli takie jak w Budapeszcie, to może być drogo.
            Być może udałoby się znaleźć nocleg u jakichś prywatnych ludzi - ktoś na jakimś
            forum (tu w gazecie) podawał jakieś namiary. A ze swej strony mogę powiedzieć,
            że jak się pójdzie w prawo na wyżej wspomnianym skrzyżowaniu, a potem zaraz w
            lewo (lekko w górę, wzdłuż torów) to się trafi do dzielnicy takich domków
            jednorodzinnych - tam chyba mieszka trochę Polaków - jako że im się nie
            przelewa, może ktoś będzie chętny coś wynająć.
    • swirus0 Wizy na wschód 10.03.02, 18:58
      Ciekaw jestem, jak wpłynie na ruch turystyczny wprowadzenie od 1 VI 2003 roku
      wiz dla obywateli Białorusi, Ukrainy i Rosji. Ponieważ w dyplomacji obowiązuje
      zasada wzajemności, więc wizy dla Polaków do tych krajów są oczywiście
      przesądzone.
      Moim zdaniem stracą na tym i Polacy i obywatele wspomnianych państw. Ponieważ
      wizy zostaną wprowadzone w czasie wakacji, więc spowoduje to niebywały zamęt na
      przejściach granicznych. Potem być może wszystko się unormalizuje, ale moim
      zdaniem takiej skomplikowanej operacji nie powinno się przeprowadzać w szczycie
      turystycznym.
      Tak więc w początkowym okresie na pewno zmniejszy się ilość osób ( turystów
      przyjeżdżających ze wschodu do Zakopanego i Polaków udających się np. do Lwowa.
      Jak temu zaradzić ?
      1. Nie wprowadzać wiz w wakacje
      2. Wprowadzić tanie wizy wieloletnie, uprawniające do wielokrotnego
      przekraczania granicy ( gdy polskie wizy będą drogie, możźe dojść do sytuacji,
      że nasi wschodni sąsiedzi wprowadzą tak wysokie opłaty za wjazd do swoich
      krajów, jak to zrobiła Mołdawia)
      • Gość: Maniek Re: Wizy na wschód IP: 195.136.45.* 11.03.02, 16:34
        To znowu ja!!!
        Jako niepoprawny optymista mam jeszcze mała nadzieję, że chociaz Ukraina nie
        wprowadzi wiz. Co do Białorusi i Rosji to raczej przesądzone, fakt - zasada
        wzajemności. Jednak Ukraina - państwo, którego władze co jakiś czas przebąkuja
        o integracji z Unią Europejską - być może pomyśli, w stylu: "skoro chcemy
        wchodzić do UE, Polska tam bedzie (jeśli będzie - bo przecież z tym wiążą się
        nowo-wprowadzane wizy), to może kształtujmy dobre stosunki, będziemy mieli
        sojusznika w UE". Przecież tak samo jest między Polską a USA. Amerykanin nie
        potrezbuje (chyba) wizy do Polski, a nasi rodacy przeciwnie. Podobnie z
        Japonią. Koleżanka z tamtąd przyjeżdżała do nas bez wizy, ale ja, żeby
        zaofeować się z wizytą zwrotną przeciwnie.
        P.S. Świrus - niestety nigdy na dluzej nie zostawalem we Lwowie i nie mam
        zadnych kontaktow noclegowych.
        • swirus0 Re: Wizy na wschód 11.03.02, 16:45
          OK, dzięki za chęci Maniek. Ja jednak myślę, że Ukraina wprowadzi wizy, a to z
          tego względu, że ostatnio coraz bardziej ciąży ku Rosji ( nie tak, jak
          Białoruś, ale jednak).
          Poza tym na masową skalę przekraczają granicę w większości ludzie z zachodniej
          Ukrainy, a w Kijowie nijak znają stosunki polsko - ukraińskie ( dowód -
          konflikt wokół Cmentarza Orląt).
    • Gość: Jurate Re: Wschód lepszy od zachodu !!! IP: *.ha.pwr.wroc.pl 11.03.02, 13:15
      Witaj cię!
      Przepraszam za błędy ale nie jestem polka, dla tego nie umiem dobrze pisać.
      Tylko chce podać wszystkim zainteresowanym Litwa jedną stronie internatową,
      gdzie znajdziecie dla Ciebie różną informacje. Ona jest nie tylko na języku
      litewskim.
      www.lietuva.lt
      Zapraszam wszystkich na zwiedzanie Litwy, ona nie jest taka biedna jak nie
      którym wydaje się, mafia tez nie jest taka straszna!!!
        • swirus0 Re: Wschód lepszy od zachodu !!! 12.03.02, 21:58
          Gość portalu: Maniek napisał(a):

          > Witajcie!!!
          > Tym właśnie postem sprawiłem, że wątek "wschód lepszy od zachodu" stał się tym,
          >
          > który posiada największą liczbę wątków. Cieszę się - idę to uczcić wypijając
          > piwo...

          ...i tym samym udowodniliśmy, że "wschód nawet lepszy od pracy w Anglii"/

          Przepraszam, ale ja jeszcze raz w sprawie Lwowa - byłem tam wprawdzie dwa razy,
          ale wciąż nie zwiedziłem wszystkiego - mógłbyś mi podać miejsca warte zwiedzenia
          ( a ja porównam z tymi, które zwiedziłem).

          Pozdrawiam

          • Gość: Maniek Re: Wschód lepszy od zachodu !!! IP: 195.136.45.* 13.03.02, 14:29
            Powiem szczerze, że dużo we Lwowie nie widziałem, najwięcej styczności miałem z
            dworcem kolejowym...:)) - swoją drogą całkiem ładne i zadbane miejsce. Oprócz
            tego miałem przyjemność być na wzgórzu Wysoki Zamek - przepiękny widok na cały
            Lwów ze szczególnym uwzględnieniem starówki. No i właśnie starówka, która
            widziana z góry przekonała nas do siebie. Urokliwe zakątki, brukowane uliczki,
            stare budynki - to jest to
      • swirus0 Re: Wschód lepszy od zachodu !!! 12.03.02, 21:55
        Gość portalu: Jurate napisał(a):

        > Witaj cię!
        > Przepraszam za błędy ale nie jestem polka, dla tego nie umiem dobrze pisać.
        > Tylko chce podać wszystkim zainteresowanym Litwa jedną stronie internatową,
        > gdzie znajdziecie dla Ciebie różną informacje. Ona jest nie tylko na języku
        > litewskim.
        > <a href="http://www.lietuva.lt"target="_blank">www.lietuva.lt</a>
        > Zapraszam wszystkich na zwiedzanie Litwy, ona nie jest taka biedna jak nie
        > którym wydaje się, mafia tez nie jest taka straszna!!!


        Jurate - dzięki za zaproszenie i adres strony. Mnie do Litwy nie musisz
        przekonywać , jeśli wszystko pójdzie dobrze, to odwiedzę ten kraj jeśli nie
        docelowo, to w drodze do Petersburga przez państwa bałtyckie.

        Pozdrawiam
        • Gość: Daniel Granica Bialorus -Rosja IP: 213.30.57.* 20.03.02, 14:00
          Za pare tygodni lece samolotem do petersburga a potem planuje wracac pociagiem
          do warszawy przez minsk (spedzajac w minsku caly dzien). Czy ktos wie jak
          wyglada kontrola celna i paszportowa gdy sie wjezdza z rosji na bialorus?
          Gdzies czytalem ze nie ma zadnej kontroli. Czy to prawda? Podobno na bialorusi
          telefony komorkowe trzeba zostawiac w depozycie. Ktos moze to potwierdzic?

Inne wątki na temat: