02.10.06, 16:14
Planuje wyprawe do Patagonii, dopiero zaczelam przygotowywac trase i ...
no wlasnie, juz stanelam przed pierwsza decyzja, dokad najlepiej kupic bilet ?
Santiago czy Buenos Aires ?? I co dalej ?! jak sie przemieszczac, odleglosci
sa olbrzymie i chcialabym dojazdy sprawnie zegrac ze zwiedzaniem, wybieram
sie zima, podroz planuje tylko na okolo 3 tyg. Na dzien dzisiejszy mam
jeszcze zbyt malo praktycznych wiadomosci abym mogla podjac wlasciwa
decyzje. Wczoraj chcialam kupic juz bilet i niestety nie moglam
zdecydowac gdzie :)
Wszelkie sugestie beda mile widziane, dzieki, jak wasza trasa przebiegala ?

K
Obserwuj wątek
    • s.wawelski Re: Patagonia 02.10.06, 23:02
      Argentyna tej Patagonii ma troszke wiecej i wiecej drog. Logicznie byloby
      bardziej sie nastawic na ten kraj. Do przemierzania duzych odleglosci zawsze
      dobra alternatywa jest samolot. Przez Chile z Santiago do Patagonii nawet sie
      droga nie dostaniesz bo jej po prostu nie ma. Gdybys chciala jechac samochodem
      to i tak musialabys na sporym odcinku przejechac przez Argentyne. Podroz pewnie
      piekna, tylko czy Ci na wszystko wystarczy czasu?

      S.W.
      • katahdin Re: Patagonia, czy byles ??? 03.10.06, 01:23
        s.wawelski napisał:
        > Argentyna tej Patagonii ma troszke wiecej

        Tak, problem jest w tym ze czasu jest bardzo malo.
        w tej chwili rozwazam obydwie opcje. Jesli wybor padnie na BA, to nie wiem
        do jakiej miejscowosci najlepiej leciec. Tutaj zamierzam kupic bilet R/W.
        Jezeli zdecyduje sie na Santiago to chce w jedna strone leciec, (tylko jaka
        miejscowosc najlepiej wybrac?) w druga chcialabym wracac pociagiem,
        statkiem, autobusem, i ewentualnie po drodze sie gdzies zatrzymywac i
        zwiedzac/podziwiac to co jest ciekawego do zobaczenia. (co polecilbys ?)
        droga Nr. 40 jest podobno urocza. Czy warto brac 3-4 dniowy cruise ?
        Moze ktos byl ?
        Wydawalo mi sie , ze strona chilijska jest ladniejsza i wiecej jest
        do zobaczenia i stad jest moje wahanie. Z BA byloby o wiele prosciej,
        tylko nie o to chodzi. A co z Mendoza, barilocze, Valparaiso ?
        • s.wawelski Re: Patagonia, czy byles ??? 03.10.06, 05:18
          katahdin napisała:

          >
          > > w tej chwili rozwazam obydwie opcje. Jesli wybor padnie na BA, to nie
          wiem
          > do jakiej miejscowosci najlepiej leciec.

          Niestety niewiele Ci moge doradzic w argentynskiej czesci Patagonii, bo jej
          osobiscie nie znam.

          Tutaj zamierzam kupic bilet R/W.
          > Jezeli zdecyduje sie na Santiago to chce w jedna strone leciec, (tylko jaka
          > miejscowosc najlepiej wybrac?)

          w druga chcialabym wracac pociagiem,
          > statkiem, autobusem, i ewentualnie po drodze sie gdzies zatrzymywac i
          > zwiedzac/podziwiac to co jest ciekawego do zobaczenia. (co polecilbys ?)
          > droga Nr. 40 jest podobno urocza. Czy warto brac 3-4 dniowy cruise ?

          Santiago jest centrum wszystkiego w Chile. Ladujac tu masz praktycznie kilka
          mozliwosci udania sie na poludnie. Do Puerto Montt jest samolot lub droga
          ladowa. Puerto Montt jest stolica X Regionu Jezior. Sa tu wulkanu (Puntiagudo i
          Osorno, ktorych osniezone szczyty wznosza sie nad waskimi i dlugimi jeziorami,
          sa gorace zrodla (Puyehue) i szereg pieknych wodospadow (np. La Princesa).
          Kawalek na polnoc jest wyspa Chiloe znana z zabytkowych domow na palach. W
          lecie jest tam ponoc pieknie, niestety ja bylem zima i wyprawa na Chiloe w
          strugach deszczu byla raczej strata czasu.

          Z P.M. na poludnie nie ma drogi ladowej do Puna Arenas przez Chile, pozostaje
          samolot (to, co ja wybralem) lub statek (jezeli to jest rejs wycieczkowy to
          pewnie sa piekne widoki, w innym razie nie wiem czy to jest takie ciekawe,
          musisz sprawdzic trase)

          Z Punta Arenas jest autobus do Puerto Natales, skad jest wjazd do Torres del
          Paine. Sa tez promy na druga strone ciesniny Magellana. Co do pingusiow to
          upewnij sie, ze o tej porze roku tam sa.
          > Moze ktos byl ?
          > Wydawalo mi sie , ze strona chilijska jest ladniejsza

          Jest ladna, ale nie wiem czy ladniejsza

          i wiecej jest
          > do zobaczenia i stad jest moje wahanie. Z BA byloby o wiele prosciej,
          > tylko nie o to chodzi. A co z Mendoza, barilocze, Valparaiso ?

          Valparaiso jest ciekawie polozonym miastem u podnoza gor tuz nad morzem. W
          miescie jest kilkanascie kolejek linowych, a najstarsze maja okolo 100 lat.
          Mieszkancy je uzywaja aby nie wspinac sie stromymi ulicami. Do Valparaiso
          kursuje duzo autobusow z Santiago.

          Moja trasa w tym rejonie wygladala nastepujaco: Santiago-lot do P.M. (tu
          wynajalem samochod i objechalem wspomniane wczesniej miejsca)- lot do P.A.
          (autobusem do P.N., wynajetym samochodem do T. del P.)- powrot do P.A. - powrot
          do Santiago. Razem okolo 10 dni.

          S.W.


          • katahdin Re: Patagonia 03.10.06, 18:45
            Dzieki. Poczytam o Chiloe, na razie ten rozdzial pomijam. Szukam osob ktore
            zaliczyly Mendoze, a raczej droge laczaca z Valparaiso, ktora to wiedzie blisko
            najwyzszego szczytu Am.Podn. (Anac..6900mnpm ), jak rowniez wiecej na temat
            Barilocze, tzn trasy z P.M. dp w/w. Droga nr. 40, jest po stronie
            argentynskiej laczy Barilocze z El Calafate (jesli dobrze pamietam, ale to juz
            bylaby duza konsumcja czasu, nie wiem czy uda mi sie tyle wygospodarowac, a
            jesli to szukam potwierdzenia, ze naprawde warto.
            Tak, do P.M. nie ma problemu z dostaniem sie, problem jest z wydostaniem ,
            musze ta opcje dobrze przerobic. Te statki, niezbyt zachecajaco mi wygladaja.
            Czy majac air pass musze wczesniej rezerwowac dzien I godz. czy raczej jak
            szczescie dopisze ?

            K
            • s.wawelski Re: Patagonia 03.10.06, 21:30
              Majac airpass musisz wczesniej nie tylko zarezerwowac ale i wykupic wszystkie
              przeloty, co troszke komplikuje sprawe, bo jezeli pozniej chcesz cokolwiek
              zmieniac to masz dodatkowe oplaty manipulacyjne, nawet jezeli tylko rezygnujesz
              z lotu. Ja akurat wszystkie przeloty po Chile wykupilem na miejscu bez
              airpassu, ale to bylo pare lat temu. Jezeli bedziesz miala troche szczescia to
              mozesz zobaczyc Aconcagua z samolotu lecac z Santiago na polnoc. Mnie sie
              udalo - widok byl niezapomniany.

              S.W.
              • katahdin Re: Patagonia 06.10.06, 03:10

                Air pass w takim razie nie jest dla mnie, bilety wykupie na miejscu,
                zaryzykuje.
                Aconcague bede widziala prawdopodobnie z samolotu i bus, gdzyz zamierzam sie
                tam blisko sie wybrac.
                Najwazniejsze ! Jak pogoda dopisala ? (miesiac)
                • s.wawelski Re: Patagonia 07.10.06, 20:40
                  katahdin napisała:

                  >
                  > Najwazniejsze ! Jak pogoda dopisala ? (miesiac)

                  Na podrozowanie po Chile wowczas poswiecilem caly sierpien. W roznych czesciach
                  kraju byla rozna pogoda. Na interesujacym Cie poludniu bylo dosc chlodno i
                  deszczowo.

                  Santiago: temp. 10-20C, przewaznie slonce, raz deszcz i siap.
                  Puerto Montt: temp. 8-15C, przewaznie pochmurnie, z miejscowymi
                  przejasnieniami, przelotne deszcze
                  Chiloe: temp. 7-12C, pogoda jak domu Boga Chmur i Deszczu. olowiane chmury i
                  non stop deszcz.
                  Punta Arenas: temp. -1-3C, pochmurnie i male opady sniegu z deszczem
                  W drodze do Puerto Natales oblodzona droga, z powrotem obfite opady sniegu, jak
                  Zakopianka w sniezna zime.
                  Torres del Paine: temp. 5C, troszke slonca przeplatane z duzymi opadami i
                  porwistymi wiatrami.

                  S.W.
            • tierralatina Re: Patagonia 21.10.06, 17:44
              Co chcesz wiedziec o Mendozie?
      • tierralatina Re: Patagonia 21.10.06, 17:42
        Droga jest, jak najbardziej. Po prostu czasami przechodzi przez Argentynte. Sa
        nawet autobusy Santiago-Punta Arenas.
    • Gość: frequentflyer Re: Patagonia IP: *.acn.waw.pl 02.10.06, 23:36
      britishem przez Miami do Puerto Montt w Chile (2670 PLN + opłaty), stamtąd co
      tydzień w poniedziałek wypływa M/V Magallanes do puerto natales
      www.chilediscover.com/tours_chile/print/cruise_magallanes.htm
      a dalej to już z górki: Torres del Paine, albo ziemia ognista i Ushuaia, i co
      tam chcesz.
      • katahdin Re: Patagonia 03.10.06, 01:27
        Gość portalu: frequentflyer napisał(a):

        > do Puerto Montt w Chile (2670 PLN + opłaty), stamtąd co
        > tydzień w poniedziałek wypływa M/V Magallanes do puerto natales

        > a dalej to już z górki: Torres del Paine, albo ziemia ognista i Ushuaia, i co
        > tam chcesz.


        Jesli statek jest tylko raz w tyg. to chyba ryzykowac nie bede.

        Torres del paine oczywiscie musi byc, tylko za bardzo jeszcze nie wiem
        jak wykorzystac pozostaly czas. czy do Ushuaia warto taki kawal jechac,
        przeciez pingwiny zobacze w punta arenas (na razie tyle wiedzy posiadam :)
        Zauwazylam, ze dosyc czesto i na zmiane przekracza sie granice, czy sa
        jakies problemy i kolejki ?
        • Gość: frequentflyer Re: Patagonia IP: 80.241.133.* 03.10.06, 17:13
          ale ten rejs to nie jest prosty transport z A do B, on sam w sobie wart jest
          wyprawy, coś jak norweskie Hurtigruten czy alaskańska Marine Highway!
          • katahdin Re: Patagonia 03.10.06, 18:47
            Jesli byles, zachec mnie, prosze, mam wielka ochote, czy sa jakies postoje ???
          • Gość: frequentflyer Re: Patagonia IP: 80.241.133.* 03.10.06, 20:00
            Niestety, nie byłem dalej jak Puerto Montt - żona twierdzi nieco bez sensu że
            po sześćdziesiątce nie wypada spać w namiocie i śpiworze, więc w Puerto Natales
            i Torres del Paine nic po nas :-( Ale w necie jest sporo fotoreportaży z tego
            rejsu. przy okazji: po objechaniu patagonii możesz dolecieć albo dojechać do
            argentyńskiego San Carlos de Bariloche, skąd wiedzie piękna całodniowa trasa
            statkami z powrotem do Puerto Montt przez kilka jezior i przez Andy - przy czym
            na każdym jeziorze jest inny statek bo każde jest na innym poziomie i nie są ze
            sobą połączone, a między jeziorami - odcinki szosy dostępne tylko ze statków,
            które pokonujesz autobusami. to moge polecić z czystym sumieniem, bo
            zaliczyłem. tu już odjazdy są codziennie [przynajmniej były w 1999].
            • katahdin Re: Patagonia 06.10.06, 03:17
              W Torres del Paine sa przeciez schroniska, pewnie niezbyt porzadnie
              przygotowales sie do wyprawy ? :)))
              Przewodnik wspomina o trasie ktora przeplynales/przejechales, wlasnie sie nad
              nia zastanawiam. No nic, dalej zaglebiam sie w lekurze, a jak z pogoda, bylo
              sloneczko ?
    • iwwo2 Re: Patagonia 03.10.06, 08:36
      Dorzucę moje 3 grosze. Też miałem tylko 3 tygodnie. Z góry założyłem, że będę
      poruszać się na miejscu samolotami. Polecam wykupienie w Polsce airpassu
      Mercosur ważnego na przeloty w Brazylii, Argentynie i chyba ostatnio w Chile. To
      jest jedyna tańsza opcja wykorzystania samolotu na miejscu. Moja trasa wyglądała
      następująco: Rio de Janeiro - wodospady Iguasu - B.A. - Rio Gallegos (wszystko
      samolotem) - autobusem do Puerto Natales (5 dni trekking w Torres del Paine)-
      przejazd do El Calafate w Argentynie (obowiązkowa wycieczka do Perito Moreno)-
      El Chalten (trekking pod Fitz Roy i Cerro Torre) - Rio Gallegos - B.A. Airpass
      Mercosur można wykupić jedynie poza granicami krajów docelowych - poszperaj u
      dobrych agentów lotniczych.
      • katahdin Re: Patagonia 03.10.06, 18:46
        Dzieki, za te trzy grosze, wlasnie takie zbieram, licze, ze mi cos fajnego
        wyjdzie.
        Co do air pass, wiem, ze takie istnieja I nalezy je wykupic zanim sie wyladuje
        w Am Podn., w moim przypadku dezyzja o kupnie bedzie zalezala od trasy.
        W Patagonii nastawiam sie na identyczna trase jaka zrobiles, szukam jeszcze
        jakichs dodatkowych perelek.

        K
        • jetlag1 Re: Patagonia- a moze statek??? 05.10.06, 20:17
          Katahdin,
          w listopadzie na trasie buenos-santiago, kursuje wiele statkow wycieczkowych,
          HollandAmerica, Norwegian, Princess,Celebrity, ect, 10-12 dni.Przyplywaja przec
          ciesnine magellana, ponoc bardzo ciekawy rejs.Nie, nie bylem ale mam zamiar.
          Zaczynajac w buenos mozesz wyskoczyc do iglassu, warto, konczac w santiago masz
          blizej do barriloche niz z bue.
          jetlag
          • Gość: frequentflyer Re: Patagonia- a moze statek??? IP: *.acn.waw.pl 06.10.06, 01:41
            też tam zaglądałem, są i 14-dniowe rejsy, zaglądają do montevideo i na falklndy,
            i do ushuaia, kończą nie tyle w santiago co w valparaiso, ale jak na mój gust za
            dużo tam pływania a za mało postojów. w maju płynąłem z seward do vancouver, 7
            dni i 5 postojów i cały Inside Passage - tyle postojów co przez dwa tygodnie na
            tej trasie wokół ameryki południowej. nadal rozważam, ale chyba nie - zresztą po
            tygodniowym rejsie trzeba pół roku na zrzucenie nadwagi tam zdobytej, to ile po
            dwutygodniowym? cała nadzieja w chorobie morskiej :-(
          • katahdin Re: Patagonia- a moze statek??? 06.10.06, 03:09
            Jet
            Znam te trasy, przesledzilam je i stwierdzilam, ze zostawie sobie na potem.
            To co teraz chce zobaczyc, niestety ze statku jest niemozliwe. Praktycznie
            masz tylko kilka godzin na zwiedzanie..innym razem, rejs wyglada na bardzo
            ciekawy, mam w planie..
            (poza tym, listopad bardzo nieciekawy miesiac, duzo opadow, marzec rowniez.
    • snowboarder Re: Patagonia 06.10.06, 17:37
      Moj plan na okolo 3 tygodnie:

      - Buenos Aires - San Carlos de Barilloche (airpass)
      - samochodem do Puerto Montt, Chile, jakies 4 dni na miejscu
      - Puerto Montt - Punta Arenas (airpass)
      - Punta Arenas - Puerto Natales - Torres Del Paine 8 dni
      - samochodem do El Calafate
      - El Calafate - Ushuaia - Buenos Aires (airpass)
      - mozliwy tez jest lot bezposredni z El Calafate do Buenos

      Mozna to wszystko zrobic z Santiago w oparciu o jakis LAN airpass
      z ominieciem Argentyny a dokladniejszym zwiedzaniem regionu jezior
      i fiordow w Chile. My chcemy jednak spedzic sylwestra w Buenos Aires
      wiec nasza trasa ma wiekszy sens.

    • Gość: moby Re: Patagonia IP: *.eranet.pl 07.10.06, 14:00
      Witaj Kathadin,
      W telegraficznym skrócie opis mojej podróży sprzed 2 lat:
      - przylot do Santiago, wynajem samochodu (Valparaiso, Vina del Mar, wjazd do
      Lago de Inca na granicy z Argentyną, w połowie drogi do Mendozy)
      - przelot do Punta Arenas, wynajem samochodu - ważne pozwolenie notarialne na
      wjazd do Argentyny (wycieczka do kolonii Pingwinów, Fort Balnes - kraniec
      kontynentu, przejazd do Puerto Natales, Torres del Paine - udało się zdobyć
      nocleg w hotelu nad Lago Grey - trochę drogawo, rejs statkiem po Lago Grey pod
      lodowiec, przejazd do Calafate - lodowiec Perrito Moreno, powrót do PA przez
      Rio Gallegos)
      - przelot do Calamy (przez Santiago) - wynajem samochodu, uterenowiona Toyota
      Hilux, wizyta w Antofagasta, następnie wjazd do gejzerów Tatio (nocleg przy
      gejzerach w aucie), zjazd do San Pedro de Atacama, Valle de la Luna, Salar de
      Atacama, flemingi, itd)
      - w czasie wyjazdu zawadziłem również o Buenos i Iguazu
      - nie wystarczyło mi wtedy czasu na Wyspę Wielkanocną (odwiedziłem ją w tym
      roku łącząc z wyjazdem do Peru)
      • Gość: errabundi Dos Patagonias IP: 88.220.41.* 10.10.06, 20:26
        A my lecimy za dwa tygodnie z WAW przez Miami i Santiago do Punta Arenas.

        Plan jest taki:

        AUTOBUS: Punta Arenas --> cieśń. Magellana --> Ushuaia
        SAMOLOT: Ushuaia --> El Calafate
        SAMOLOT: El Calafate --> Trelew, Puerto Madryn, Peninsula Valdes
        AUTOBUS: Puerto Madryn --> Buenos Aires
        SAMOLOT: Buenos Aires --> Iguazu
        AUTOBUS: Puerto Iguazu --> San Ignacio i misje jezuickie
        AUTOBUS: Posadas --> Cordoba
        AUTOBUS: Cordoba --> Mendoza
        AUTOBUS: Mendoza --> Puente del Inca, park narodowy Aconcagui
        AUTOBUS: Puente del Inca --> Santiago

        i powrót przez Miami do Warszawy. Planowany czas podróży - 3 tygodnie. Poszczególne fragmenty mogą się zmienić, bo na przykład. zabraknie nam czasu.

        Do zobaczenia w Buenos! ;)
        • s.wawelski Re: Dos Patagonias 10.10.06, 22:14
          Piekna trasa! Mam tylko watpliwosci co do przeprawy autobusem przez Ciesnine
          Magellana.

          S.W.
        • Gość: m. Re: Dos Patagonias IP: *.devs.futuro.pl 11.10.06, 08:45
          albo cały czas na plecakach, albo po łebkach, jak dla mnie to na samo TdP
          potrzebujesz minimum 5 dni, Fitz Roy i PM to minimum 2 dni, do tego transport,
          a więc z trzech tygodni robi Ci się 1,5.
          • iwwo2 Re: Dos Patagonias 23.10.06, 15:10
            Nie piszą, że chcą zobaczyć Torres del Paine, ale i tak po łebkach
        • Gość: toray Re: Dos Patagonias IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 00:22
          Wylatuje so santiag ( via miami )1 listopada i chce zrobic taka sama trase,
          kiedy dokladnie lecicie?
          • Gość: pawel patagonia IP: *.ds.ae.wroc.pl 05.11.06, 21:58
            hej , goraco polecam mendoze jako przystanek, speddzilem tam ostatnie swieta
            bozego narodzenia i bylo cudownie,(szczegolnie paralotnia:)) , mozna tam sie
            szybko dostac z santiago( ktore jest zwyklym duzym miastem jakich w europie
            pelno), zobaczyc po drodze puente del inca ( jakas godzina ogladania).
            najwieksze wrazenie wywarlo na mnie ogladanie fitz roy i cerro torre kolo el
            chalten dojechalem tam z bariloche autobusem ale to zajelo mi 34 godziny(ruta
            40):) u ciebie to odpada. jeden dzien mozesz spedzic w el calafate (lodowiec
            perito moreno) ,a prawdziwa perelka to torres del paine minimum 3 dni. punta
            arenas mozesz sobie odpuscic chyba ze potraktujesz tylko jako przystanek
            autobusowy, na koniec ushuaia , milo i tanio.(szczegolnie restauracje gdzie
            jesz ile chcesz baraniny z ogniska), no i buenos aires koniecznosc(tango i
            steki),pozdrawiam zycze niesamowitych wrazen
            • tierralatina Re: patagonia 06.11.06, 17:00
              Oj chcialbym, zeby byly w Europie miasta takie jak Santiago... :)
              • Gość: frequentflyer Re: patagonia IP: 80.241.133.* 06.11.06, 17:28
                z takim smogiem? dziękuję, postoję.
                • tierralatina Re: patagonia 06.11.06, 18:00
                  Smog uciazliwy jest tylko w zimie. I ostatnio coraz mniej bo dosc spore
                  pieniadze inwestowane sa w m.in. ekologiczne autobusy na gaz.
                  • Gość: pawel Re: patagonia IP: *.ds.ae.wroc.pl 07.11.06, 14:08
                    hej, santiago napewno jest ciekawe jesli chodzi o ludzi i sa tez tam pewnie
                    miejsca warte zobaczenia, ale architektura podobna do europejskiej,a jadac w
                    tamte rejony chcialoby sie zobaczyc nowe rzeczy nie przypominajace nam tych
                    domowych. A wlasciwie co moglabys polecic w Santiago ???
                    • tierralatina Re: patagonia 07.11.06, 23:54
                      Hmmmm? A gdzie w Ameryce Lacinskiej architektura nie jest podobna do
                      europejskiej? Mam oczywiscie na mysli miasta, nie inkaskie czy azteckie
                      pozostalosci. Wszystko to przeciez wplywy hiszpanskie, wloskie, francuskie... A
                      nawet bawarskie, badz szwajcarskie w niektorych zakatkach.
                      Jesli chodzi o architekture to oczywiscie Santiago nie jest drugim Quito, ale i
                      tak ma sporo do zaoferowania. Kilka pieknych zabytkowych kosciolow, rejon Plaza
                      de Armas, dosc ciekawa zabudowa niektorych zakatkow w Nuñoa, oraz nowoczesne
                      biurowce na styku Las Condes i Providencia (choc to juz wplywy o wiele bardziej
                      amerykanskie niz europejskie).
                      Dla mnie jednak miasto to nie tylko architektura, ale takze jego mieszkancy,
                      klimat, oraz lokalizacja. Zwlaszcza ta ostatnia. Brakuje w mi w Europie wlasnie
                      metropolii polozonej tak blisko taaaakich gor i zarazem morza...
    • katahdin Re: do Tomka-Wlodka 31.12.06, 13:43

      dzieki za dzienniki, probowalam odpisac, niestety poczta wraca,
      pewnie cos z adresem pomieszales.
      chetnie poczytam cd...
      pozdrawiam
      K
    • katahdin Re: Patagonia 31.12.06, 13:48
      Dzieki za wszystkie sugestie, niestety podroz bede musiala przelozyc do jesieni
      lub przyszlego roku, nieoczekiwane komplikacje z 3-tyg. urlopem
      zmuszaja do zmiany planow. Pocieszam sie , ze za rok bedzie jak znalazl.
      zauwazylam, ze w miedzyczasie kilka osob odbylo podobna podroz, jak sie udala ?
      Cos dodac, ujac ?

      Pozdrawiam wszystkich podroznikow
      i zycze wspanialych wypraw w 2007 !!!!!!!

      K


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka