Dodaj do ulubionych

Brahma Chopp - realmente numero um?

18.11.06, 20:58
Kupiłem w supermakrecie z nostalgii za Brazylią. Przyznaję, nigdy wcześniej
nie próbowałem - słyszałem że piwo nieszczególne.

W Brazylii miałem okazję pić tylko Antarticę (też nieszczególna).

Dziś kupiłem butelkę 0,33 (10 zł!). Picie jej zawartości to jedno z gorszych
doświadczeń w moim życiu. Powiem szczerze: straciłem sporo sympatii dla
Romario, Ronaldo a nawet śp. Ayrtona.

Jak można było reklamować takie siki? Jak miliony Brazylijczyków mogą pić to
świństwo?

Kwaśno-słodki bąbelkowany napój ze śladową zawartością chmielu. Czyżby
Brazylijczycy mieli wpisany w genach masochizm?
Obserwuj wątek
    • tamoio Re: Brahma Chopp - realmente numero um? 18.11.06, 22:18
      Mysle ze nie jest to wina Brahmy tylko kiepskiego importera...
      Najprawdopodobniej, te puszki czy butelki, naprawdopodobniej, plynely w jakims
      kontenerze, najprawdopodobniej przez rownik, a wtedy temperatura w srodku
      moglaby osiagnac nawet 50 C. W kazdym razie Brahma nie cieszy sie obecnie dobra
      opinia w Brazylii. Najlepsze sa Skol, Itaipava, Bohemia, Serramalte, czy Original.
      Mimo wszysko sadze ze twoje poswiecenie nie pojdzie na marne i brazofile
      rezydujacy w Polsce to docenia. W ramach zadoscuczynienia chetnie ci postawie
      Guinessa, jezeli sie znajdujesz w Wawie.
      PS Najlepsza Brahme ktora kiedykolwiek pilem to w Santo Domingo ( Dominicana )
      • tierralatina Re: Brahma Chopp - realmente numero um? 19.11.06, 17:21
        Brahma jest sikaczem. Niezaleznie od importera... Roznica w percepcji polega na
        tym, ze w Brazylii czy innych panstwach Ameryki Lacinskiej pijemy piwo bardzo
        zimne w upalnej pogodzie. A wtedy smakuje nawet argentynki Quilimes. Ktory jest
        sikaczem nad sikacze.
        • tamoio Re: Brahma Chopp - realmente numero um? 20.11.06, 11:13
          Jezeli kazde piwo po schlodzeniu smakuje jednakowo to, sadze ze problem nie jest
          browaru, tylko fizjologii smaku. Najlepszym przykladem w Brazylii to
          "metamorfoza" piwa Kaiser, swojego czasu najgorsze piwo produkowane w Brazylii,
          ktorego zaden carioca nie bral do ust. Kilka miesiecy temu produkcja tego piwa
          ( i marki ) zostala przejeta przez inny miedzynarodowy koncern przy milionowym
          PR. Z drugiej strony takie piwa jak Serramalte, czy Original nie potrzebuja
          reklamy i sprzedaja sie bardzo dobrze, ale rzadko w supermarketach.
          A spytajcie sie brazylijczyka co sadzi o Pitu, najbardziej spotykana cachaca w
          niemieckich supermarketach?
        • latinbrand Re: Brahma Chopp - realmente numero um? 20.11.06, 19:40
          Tierra, pamietam ze pisales kiedys na swoim blogu o poludniowoamerykanskich
          piwach. Nie moge tego teraz znalezc. Dasz linka?
          Karola
          • tierralatina Re: Brahma Chopp - realmente numero um? 20.11.06, 23:58
            Szczerze mowiac nie przypominam sobie abym pisal kiedys o piwach. Raz je
            wspomnialem przy okazji innego tematu. Moze wiec o to Ci chodzi?
            tierralatina.blox.pl/2005/07/Tesknota-za-zima.html
            Nic innego do glowy mi nie przychodzi.
            • latinbrand Re: Brahma Chopp - realmente numero um? 21.11.06, 17:07
              Dokladnie o to mi chodzilo. Wielkie dzieki.
              karola
      • arpa1 a gdzie w w-wie maja dobrego guinessa?? 20.11.06, 03:34
        tamoio napisał:

        > rezydujacy w Polsce to docenia. W ramach zadoscuczynienia chetnie ci postawie
        > Guinessa, jezeli sie znajdujesz w Wawie.

        Od kiedy zamknal sie sp. pub Morgan's na Tamce, to chyba juz nie uswiadczysz.
        (Ze o Kilkenny nie wspomne...) Tam gdzie go podaja, to przewaznie nawet nie
        wiedza jak sie go nalewa.
        Zas guiness butelkowy u nas toz to przeciez tez nedza.
    • arpa1 Re: Brahma Chopp - realmente numero um? 20.11.06, 03:25
      Ja to nie wiem czy tam w ogole jest chmiel.. Poza tym piles nie piwo (cerveja)
      tylko chopp, a brazole utzymuja ze to w ogole inny napoj i ze jest jakoby
      inaczej produkowany. (Ogolnie rzecz biorac piwo lane z beczki to chopp, a
      butelkowe to cerveja, ale okazuje sie sa wyjatki, ale chyba tylko w jedna
      strone.)

      Nie uwazam, zeby piwa brazylijskie byly gorsze od swoich odpowiednikow w
      jakimkolwiek innym kraju tropikalnym, gdzie sie je pije cholernie schlodozone.
      JEsli gdziekolwiek podadza ci piwo w temp. powyzej 4 stopni, to bedzie to
      obraza boska, a w "normalnej" temperaturze (0-2C) smaku sie wlasciwie nie czuje
      i jak zauwazyl terralatina, najgorszy sikacz ujdzie. Inna sprawa, ze nasze
      zwykle polskie browary (a sadze ze i wiele innych "tradycyjnych", wlaczajac w
      to nawet i czeskie) w takim upale staly by sie za ciezkie i rowniez
      nieprzyswajalne.

      Co nie zmienia faktu, ze naprawde *dobrego* piwa lokalnego w BR chyba nie ma.
      To, ktore wg mnie najbardziej sie do tej kategorii zbliza to Cerpa. Tyle, ze o
      ile ceny brahmy czy wszytkich innych wyzej wymienionych oscyluja w markecie
      jakies 0,60-0,90 reala, to za Cerpe placisz 2,5-3 reale. Dostepne tylko w
      butelkach 0,33 (long-neck), i chocby to juz wskazuje na calkiem inny target.

      Swoja droga 10pln za brahme to juz podlosc!
      • baiano1 Re: Brahma Chopp - realmente numero um? 20.11.06, 05:07
        Jest pierwsza w nocy, siedze przy komputerze, slucham wariactwa swierszczy
        (staram sie zagluszyc je MPB), kapie sie we wlasnym pocie i popijam Nova Schin,
        które niezle smakuje, zwlaszcza z kawalkami smazonej wolowiny...
        Zgadzam sie z tymi, co tutaj pisali, ze w tropikach piwo smakuje inaczej...
        Tutaj calowanie zimnej blondynki, czyli picia zimnego piwa z pianka, jest
        zupelnie innym przezyciem...
        Niestety, ale w Brazylii, w porównaniu do Europy, jest bardzo maly wybór piwa,
        a te, które sa, czesto naleza do tej samej, nalezacej do tych niby lepszych
        Amerykanów z USA, firmy... Rynek jest olbrzymi, ale zdominowany jedynie przez
        kilka marek nalezacych do jeszcze mniejszej liczby firm, bez wiekszej
        konkurencji z zewnatrz i z wewnatrz Brazylii. Z drugiej strony, nawet mogac
        kupic Heikenena w tutejszym sklepie, wole piwo brazylijskie, gdyz jest jednak
        smaczniejsze!!!:-)
        • apaixonada Re: Brahma Chopp - realmente numero um? 20.11.06, 23:31
          U mnie Brahme reklamuja jako brazylijskie piwo numer 1,legendarne
          wrecz. "Tutejsi" Brazylijczycy tez ja pija, ale z rzadka, poniewaz siedza tu ze
          wzgledow finansowych. nie gardza wiec tanszymi wyrobami made in Europe.
          W Brazylii widzialam rodziny cale popijajace Skol, ktore jak dla mnie jest bez
          smaku. No chyba ze z wolowinka z churrasco:) Nie jestem wielka degustatorka
          piwa, ale zdecydowanie wole bardziej chmielowe, gorzkie piwa. Co do mocnego
          chlodzenia, to rzeczywiscie, maja fiola (nie na darmo mowia eufemicznie "tomar
          uma geladinha":). Po raz pierwszy w zyciu widzialam w Brazylii fenomen
          doplacania do piwa schlodzonego w sklepie!
          • larrinho Re: Brahma Chopp - realmente numero um? 21.11.06, 17:31
            jak kocham ten kraj to musze przyznac, ze piwo moja tu nedzne. slabiutkie, bez
            smaku, mocno gazowane tzw xixi de gato. dlatego tez je tak chlodza (ile razy
            dostawaliscie piwo zamarzniete?), bo cieplesze nie przeszloby przez gardlo.
            czasami wykosztuje sie na Heinekena, przynajmniej jest gozki i najbardziej
            zbliszony do naszych rodzimych
            ktos mi kiedys opowiadal, ze niektore marki (te tansze) w procesie fermentacji
            uzuwaja kapusty.... a nie jeczmienia czy pszenicy.
            roznica miedzy chopp a cerveja jest taka ze to pierwsze krocej lezakuje
            wyprobowalem juz chyba wszystkie tutejsze marki (nie jest ich za wiele).
            najgorsze to chyba Nova Schin, Kaiser, Bavaria ich wogole nie biore do ust i nie
            polecam nikomu.
            Niedawno wyszlo nowe piwo Sol. Mocna kampania promocyjna w calej Brazylii. Tanie
            i nawet "zjadliwe". strasznie sie zdziwilem jak wyczytalem, ze produkuje je Kaiser
            • tamoio Re: Brahma Chopp - realmente numero um? 21.11.06, 18:27
              Dobre piwo to jak dobra cachaca, zalezy kto i gdzie to robi ( nic wspolnego z
              seksem ). Ale widze ze dopadł was "banzo" za dobrym polskim browarkiem...
              Moge wam przyslac po puszce Lecha, mysle ze to dobry pomysł na kiepskie lato.
              • larrinho Re: Brahma Chopp - realmente numero um? 22.11.06, 03:22
                co prawda to prawda. wezmy np takiego skola. ten z rio ujdzie, za to ten w
                wersji gaucho jest nie wart zlamanego centavo.
                na poludniu jest dostepne takze piwo urugwajskie. nie jest to mistzrostwo
                swiata, ale calkeim calkiem. najlepsze, ze sa w litrowych butelkach;)

                ps ostatnio z moim kumplem z Polski probowalismy brazylisjka nowosc...skol
                lemon. w smaku calkiem przypomina sprite i ma 2% alkoholu. na tym tle ginger i
                reds to prawie wina owocowe
    • flamengista Re: 22.11.06, 15:22
      Dzięki za ciekawe komentarze.

      Oczywiście Brahmę piłem zmrożoną, aż takim laikiem nie jestem;)

      Pytam o piwo brazylijskie, bo w chwili pobytu miałem poniżej 18 lat i wypiłem
      tylko jedną Antarticę - smaku nie pamiętam.

      Ale widząc reakcje Brazylijczyków na polskie piwo (zachwyt) rozumiem, że w kraju
      kawy należy się pseudochmielowego napoju wystrzegać.
      • larrinho Re: 22.11.06, 16:16
        nic tylko eksportowac nasz browar. tylko kto go kupi, jak cena pewnie bedzie sie
        wachac miedzy 10 a 20 reali za butelke.(ostatnio widzalme jakies belgijskie za
        40 reali, toc to przeciez rozboj w bialy dzien)
        • tamoio Re: Pij chopie pij 22.11.06, 18:10
          Ale widze ze was suszy...
          Piwo w Brazylii jest jakie jest bo takie ma byc. Wypij Lecha w 35 stopniowm
          upale...padniesz, bo na jednym sie nigdy nie konczy. Gdyby polskie piwo mialo
          miec w Brazylii wziecie to juz by go tam pili. Polskie piwo nie jest złe, tylko
          kto by pomyslał...chyba ze z wizerunkiem...no wiecie...
          Brazylijczycy lubia pic, duzo pic, by ugasic prgnienie. Procenty najmniej sie
          liczą. Co do jakosci brazylijskiego browaru to przyznaje ze wachlarz jest bardzo
          rozpiety. Czasami trzeba miec sporo szczęscia. Pewnego razu wyruszyłem z Jeri do
          Tatajuby, pieszo. Po około szesciu godzinach dotarłem na miejsce slyszac dzwiek
          odrywanego kapsla przez ostatnie dwa kilometry marszu, i co..."mamy tylko Kaiser
          a lodowka od rana nie czynna". Pomyslalem sobie ze Ghandi, lub ci z Sierra
          Maestra mogli mieć gorzej.
          Zaschło mi w buzi od tego pisania.
          Ide na Guinessa
          Do airisz pabu, na Miodowej.
          Fuj

          • larrinho Re: Pij chopie pij 23.11.06, 02:02
            pamietam moj pierwszy kontakt z brazylijskim piwem. bylo chyba ze 35 stopni a ja
            to ich piwo pilem i pilem i pielm i nie moglem sie nadziwic, ze sie tak
            normalnie czulem. nie ten sam piorunujacy efekt co pare tyskich 0,6 w lipcowym
            polskim sloncu.
            • flamengista żeby zatrzeć fatalne wrażenie 23.11.06, 21:30
              właśnie otworzyłem zimnego Lecha;)
              • tamoio Re: żeby zatrzeć fatalne wrażenie 23.11.06, 22:35
                Lech to dobre piwo, teraz jesien i porter też smakuje. Ciekawe ze te dobre
                szybko z półek znikają i potem nie ma. Co sezon to inna marka, zupełnie jak w
                pret-a-porter :-p. Ale jednak miedzy zwrotnikami wolę te moczowate.
                • baiano1 Re: żeby zatrzeć fatalne wrażenie 26.11.06, 13:12
                  Mysle, ze tutaj równiez chodzi o miejsce, gdzie sie takie piwo pije... I piwo w
                  tropiku, w calej jego rzeczywistosci klimatu-ludzi-muzyki-gwiazd-czasu-typu
                  jedzenia........ Nie wiem, ale piwo w Polsce moze byc nawet smaczniejsze, lecz
                  chwila jego picie juz nie tak bardzo....:-)
                  • arpa1 Re: żeby zatrzeć fatalne wrażenie 28.11.06, 04:09
                    baiano1 napisał:

                    > Nie wiem, ale piwo w Polsce moze byc nawet smaczniejsze, lecz
                    > chwila jego picie juz nie tak bardzo....:-)

                    pewnie ci polska pseudo-polityka jakas zaprzata glowe..

                    bo jak inaczej tlumaczyc niechec do skosztowania polskiego browaru (polskiego =
                    holenderskiego badz pld-afrykanskiego, praktycznie tak samo jak w br, o ile
                    myslisz lewicowo; nie-piastowskiego badz nie-piastowskiego i nie-
                    jagiellonskiego naraz jesli bardziej prawiczkowo)

                    o kurde, skad ja taki popaprany?
                    chyba tez sie za zywcem stesknilem..

                    pozdrawiam wszystkich amatorow brazylijskich sikaczy ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka