Gość: habibi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.07, 13:56 Byłam w Joradnii. Polecam!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: svlad Południowa Jordania. Na ziemi Beduinów IP: *.cor.europa.eu 19.08.08, 09:35 Akurat z treści artykułu wynika, ze poza tym to jeszcze tylko Akaba... Mogliście państwo postarać się bardziej - taka opisówka to wyjazd na weekend. A z ludzmi jak wszędzie bywa różnie - mnie bus z Akaby jadący ponoć do Wadi Rum wysadził na drodze na pustyni dwadzieścia kilka kilometrów od celu... A co turyści zrobili tam z lokalną kulturą - szkoda wspominać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: afront Re: Południowa Jordania. Na ziemi Beduinów IP: *.crowley.pl 19.08.08, 10:11 Żenuący ten artykulik. Na początku autorka pisze, że Jordania to nie tylko Petra i Wadi Rum, a potem opisuje (zresztą garściami cytując - bez podania źródła - przewodnik Pascala) ... Petrę, Wadi Rum i Akabę. I jeszcze ta europejska naiwność - och, wszyscy sklepikarze mówią do mnie MAJ FREND, jak wspaniale! Tylko dlaczego tak dużo wydałam u nich dinarków? Jaka ja głupiutka jestem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agattt Re: Południowa Jordania. Na ziemi Beduinów IP: 195.116.22.* 19.08.08, 15:06 Dokładnie, dla autorki Jordania to przebieżka po Petrze i przejażdżka po Wadi Rum. No i oczywiście gratisowe (buuu-ha-ha, o święta naiwności!) kolczyki w Akabie. A gdzie Amman, Jerash czy choćby Kerak?... Faktycznie, żałośny ten "artykuł", nie wiadomo za bardzo komu i czemu służący. Jak dla mnie - nakręceniu chętnych na fakultety z Egiptu, które przypadkiem tylko do miejsc opisanych tu są organizowane, jeśli o Jordanię chodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beduin pseudo bełkot IP: 193.25.185.* 19.08.08, 11:01 "... o jej istnieniu wiedzieli tylko miejscowi Beduini. Pierwszym człowiekiem, który odkrył ją na nowo..." sam bełkot, dlaczego człowiekiem skoro wiedzieli o niej beduini, i co to znaczy "odkrył" i do tego pierwszy? może pseudo autorka wie kto ją odkrył drugi? Odpowiedz Link Zgłoś
preta jordania 19.08.08, 12:14 Co za krytykanctwo! Zero empatii i wczucia sie atmosfere Jordanii. Wlasnie tak tam jest! Mozna zapomniec na chwile o naszym europejskim zimnym podejsciu do zycia i dac sie poniesc emocjom - tak jak autorka artykulu. Co z tego, ze przeplacila, ze nakupila mnostwo niepotrzebnych rzeczy. Co z tego, ze uwazacie ja za naiwna, bo polubila paru Arabow? Ja na jej miejscu zachowalabym sie dokladnie tak samo, bo Jordania, Egipt maja swoj niesamowity urok. Od kilku dinarow bakszyszu nie zbankrutujesz, a i na honorze Ci nie ubedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plytki Re: jordania IP: 193.25.185.* 19.08.08, 12:19 dziecko, patrz gdzie się wpisujesz, gdzie jest nawiązanie do postu na który odpowiadasz? nieuctwo i dyletanctwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bubub Re: jordania IP: *.punkt.pl 19.08.08, 14:18 preta napisała: > Co za krytykanctwo! Zero empatii i wczucia > sie atmosfere Jordanii. > Wlasnie tak tam jest! > a czym tu się zachwycać? że dałaś sie zrobić "na matołka" miejscowemu sklepikarzowi? ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ABC [...] IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 24.01.09, 20:53 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adiunkt Re: jordania IP: *.echostar.pl 24.01.09, 22:44 Egipt, Tunezja - wszędzie Arabowie zaczepiają nachalnie turystów i żerują na tak naiwnych laskach jak autorka artykułu. Czy ona się pierwszy raz z Polski do krajów arabskich wyrwała? Żenujący ten artykuł i pisany żywcem przez nieoświadczonego i naiwnego turystę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jackobi Re: jordania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.09, 09:26 Ograniczony badz niedoswiadczony umysle! Zanim zaczniesz brenie wypisywac, rusz tylek poza dom, ale nie gotowa wycieczka a samemu. Jak poznasz prawdziwy swiat, a nie miejsca turystyczne, to zmienisz i swoje - jakze bledne - zdanie. Ja doznalem wiele bezinteresownej zyczliwosci, zarowno podrozujac po Egipcie jak i po Tunezji. Wiele razy bylem zapraszany do domow na herbate, do sklepikow na to co tylko mogli i mieli, a nikt tego nie robil z checi wzbogacenia sie. Musisz sie jednak jeszcze wiele nauczyc i wiele zobaczyc, bo nawet jesli byles w tych krajach, to widac ze tylko na zorganizowanych wycieczkach. Nie tworz wiec mylnego obrazu, na podstawie swojej niewiedzy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Orchidust Re: pseudo bełkot IP: *.domainunused.net 24.01.09, 16:00 człowieku ale ty zazdrosny jesteś! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olik Południowa Jordania. Na ziemi Beduinów IP: *.subscribers.sferia.net 26.08.08, 21:40 Cóż, z żalem - bo na ogół nie lubię krytykować - ale muszę się zgodzić. To artykuł dla ludzi, którzy jadą do Akaby poleniuchować na plaży i żeby się pochwalić, że coś widzieli, jadą na 3 godziny do Petry i na 2 do Wadi Rum. W jaskiniach Petry do dziś mieszkają ludzie, tylko nie da się tego zobaczyć spędzając tam czas od 12 do 15... Zresztą, Petra najpiękniejsza jest przed 9 rano a potem po 15, jak już tacy jednodniowi wycieczkowicze znikają, a światło robi się ciepłe i wydobywa kolor skał. Wadi Rum natomiast, jakkolwiek piękne, wcale nie jest najpiękniejszą pustynią Jordanii, natomiast zostało rozsławione filmem Lawrence z Arabii i stąd jego wyjątkowa popularność. Poza tym nie można powiedzieć, że zwiedziło się Jordanię, jeśli ktoś nie był w Jerash, Madaba czy Karak... Nie spał w lokalnych hotelikach czy w namiocie na pustyni... Jordania jest bardzo piękna, a ludzie faktycznie przemili i chętni do bezinteresownej pomocy czy pogawędki, tylko akurat nie w najbardziej turystycznych miejscach, jak Petra, czy Akaba. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
miriam_73 Re: Południowa Jordania. Na ziemi Beduinów 27.08.08, 14:54 Olik, ok, tyle, że Madaba, Jerash czy Amman, to nie jest południowa Jordania.... Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Re: Południowa Jordania. Na ziemi Beduinów 24.01.09, 17:29 Gość portalu: Olik napisał(a): > W jaskiniach Petry do dziś mieszkają ludzie, tylko [...] tylko, czy aby na pewno? Piszesz: w "jaskiniach Petry" - a konkretnie gdzie? na teranie "za kasą"? Mieszkają przez cały rok? Jakoś nie chce mi się wierzyć w to, by "jaskinie były zamieszkane". Masz może zdjęcia? Tego rodzaju "tourist stories" opowiadają na przykład w Kapadocji. Ale zapytana przeze mnie "jaskiniowa" mieszkanka wyjaśniła, że po sezonie przenoszą się do normalnych domów. Czego się nie robi dla turystów? :D > Wadi Rum natomiast, jakkolwiek piękne, wcale nie jest > najpiękniejszą pustynią Jordanii, Ciekawe. Przybliż nam, co według ciebie, jest "najpiękniejszą pustynią Jordanii" Kornel Odpowiedz Link Zgłoś
elve Re: Południowa Jordania. Na ziemi Beduinów 25.01.09, 11:00 jaskinie są czasowo zamieszkiwane przez pasterzy. sezon w Petrze trwa właściwie cały rok, więc porównanie z Kapadocją, gdzie zima bywa sroga, jest średnio trafione. "kasa" jest tylko z jednej strony, z drugiej droga dość łagodnym stokiem prowadzi z wioski do głównego traktu Petry - idzie się pół godziny. ale turyści raczej o tym nie wiedzą :) co do artykułu - jechać do Petry na parę godzin to imo żenada. podobnie jak będąc w Akabie nie popłynąć na rafę koralową. cały artykuł jest bardzo "pospieszny", nie ma nic o wielu ciekawych rzeczach - choćby naskalnych rysunkach w Wadi Rum, nic o naturalnych studniach pełnych wody i chłodu pośród czterdziestostopniowego upału - a szkoda, bo wrażenie robią wielkie. Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Re: Południowa Jordania. Na ziemi Beduinów 25.01.09, 11:40 elve napisała: > jaskinie są czasowo zamieszkiwane przez pasterzy. sezon w Petrze > trwa właściwie cały rok, więc porównanie z Kapadocją, gdzie zima > bywa sroga, jest średnio trafione. Nie tyle porównywałem z Kapadocją, co odniosłem się do niej ;-) Myślę, że możemy przyjąć, że groty stanowią tymczasowe schronienie dla pasterzy, tak jak szałasy dla polskich baców i juhasów. Nie ma w pieczarach ani prądu, ani lodówki ani telewizora. Jest pewnie wyrko do spania, trochę kuchennych utensyliów i skrzynka na ciuchy. Trudno to wszystko nazwać "zamieszkiwaniem". > "kasa" jest tylko z jednej strony, z drugiej droga dość łagodnym > stokiem prowadzi z wioski do głównego traktu Petry - > idzie się pół godziny. ale turyści raczej o tym nie wiedzą :) Idąc doliną (Wadi Siyagh) na zachód od muzeum dotarłem do strumienia i zabudowań; teraz patrząc na mapkę zastanawiam się nad możliwością wejścia od strony wadi musa. > co do artykułu - jechać do Petry na parę godzin to imo żenada. Jeśli ktoś ma długie nogi - jeden dzień od świtu do zmroku wystarczy ;-) > podobnie jak będąc w Akabie nie popłynąć na rafę koralową. O! To prawda! Dziwne, że autorka o tym nie wspomniała. Ale może nie była zainteresowana snorkelingiem? > cały artykuł jest bardzo "pospieszny", nie ma nic o wielu ciekawych > rzeczach - choćby naskalnych rysunkach w Wadi Rum, nic o > naturalnych studniach pełnych wody i chłodu pośród czterdziesto > stopniowego upału - a szkoda, bo wrażenie robią wielkie. I po to jest forum - by uzupełnić ;-) Kornel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ls Re: Południowa Jordania. Na ziemi Beduinów IP: 217.98.12.* 05.02.09, 14:31 Prądu nie ma wjaskiniach, natomiast "zamieszkujący" je ludzie mają agregaty, więc sądzę że mogą tam żyć cały rok. Ja byłem na przełomie listopada i grudnia, wracaliśmy z monastyru już po zachodzie słońca i bardzo dużo jaskiń było zamieszkałych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza Południowa Jordania. Na ziemi Beduinów IP: 212.108.40.* 24.01.09, 14:43 Ludzie przemili? No w koncu z nas zyja to chyba niemili nie moga byc...Akaba jako kurort to troche przesada, nijaka, bez zycia nie bardzo jest sie czym zachwycac. A Petra? Rzeczywiscie cos nadzwyczajnego, problem w tym ze z reguly te kilka godzin nie daje mozliwosci obejrzenia wszystkiego i w kazdym swietle. Najbardziej denerwujacy handlarze sprzedajacy "pamiatki" made in china, zenada po prostu, wydzierajace sie bachory na osiolkach. Nikt jakos nie wspomina o podrozy np. z Akaby do Petry, kilka "moteli" po drodze, ani jednej kobiety w obsludze, tylko oblesni arabowie przygladajacy sie bialym kobietom no i padniete osiolki i wielblady na poboczach, lezace tam juz "od jakiegos czasu", czasem tylko szkielety. Nie wspominajac o restauracji do ktorej grupa zostala zabrana pozwiedzaniu, byc moze jak na warunki jordanskie ok ale troche obrzydliwe muchy lazace po jedzeniu. Nie wspominam juz o poczuciu odprezenia przy opuszczaniu muzulmanskiego kraju ktory udzielil sie chyba kazdemu z mojej grupy (Kanadyjczycy, Amerykanie, Polacy i kilku Francuzow)... Odpowiedz Link Zgłoś
oloros Re: Południowa Jordania. Na ziemi Beduinów 24.01.09, 15:41 mieliśmy takie same odczucie kiedy w międzynarodowej grupie opuszczaliśmy Jordanię jak ktoś kocha takie klimaty to jego sprawa byłem dwa razy - nie pojadę trzeci na pewno Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radny Re: Południowa Jordania. Na ziemi Beduinów IP: *.viator.gda.pl 24.01.09, 17:06 trzeba było w domu zostać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moria29 Re: Południowa Jordania. Na ziemi Beduinów IP: *.chello.pl 24.01.09, 22:11 To nie Riwiera Francuska. Zdecydowanie czyściej i przyjemniej niż u Egipcjan. Ludzie jeszcze się starają. Oprócz Petry i Wadi polecam Amman. Spokojnie bezpiecznie i sympatyczni ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Południowa Jordania. Po moim trupie! IP: *.1.12.vie.surfer.at 24.01.09, 15:01 Kazdy, kto wyjezdza do krajow arabskich i wydaje tam pieniadze popiera terroryzm. Arabowie to wyjatkowo wredny narod, charakter znany nam juz od wielu wiekow i opisywany w polskiej literaturze. Przyjazn do smierci? Tak, bo jak sie odwrocisz plecami to ci "arabski przyjaciel" wbije noz w plecy. Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 أزهى من طاو 24.01.09, 16:17 Prawo do niewiedzy i ignorancji należy do zbioru podstawowych praw obywatelskich. A wąskość horyzontów myślowych nie podlega ograniczeniom. Podoba mi się to, że umiesz wykorzystać swoje wolności! Piszesz, że nie wybierasz się do Jordanii. Tak się zastanawiam - czy cię jednak nie namawiać do wyjazdu. Wyjazd poza miejsce zamieszkania jest okazją do weryfikacji swoich fobii, przezwyciężenia stereotypów, poznania punktu widzenia innych. Ale nie każdy dorósł do takiej otwartości na świat i ludzi. Więc może lepiej zostań w swoim umysłowym grajdołku. Kornel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oloros Re: أزهى من & IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.09, 17:22 te prawo o którym mówisz nie jest w stanie pokonać prawa do wolności słowa czego całym sercem życzę wszystkim Arabom Odpowiedz Link Zgłoś
oloros Re: أزهى من & 24.01.09, 17:28 bezustannie jestem w podróży - od wielu lat - ale na pewno nigdy nie pojadę do Jordanii Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: podroznik Re: أزهى من & IP: *.range86-142.btcentralplus.com 24.01.09, 17:41 Niestety wyjazd ze wsi na najblizszy bazar sie nie liczy. Odpowiedz Link Zgłoś
oloros Re: أزهى من & 24.01.09, 18:10 no no = doceniam zawsze dobre riposty i tak powtórzę - Jordania to ohydne miejsce - zwłaszcza południowa Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Re: أزهى من & 24.01.09, 18:11 Gość portalu: podroznik napisał(a): > Niestety wyjazd ze wsi na najblizszy bazar sie nie liczy. Nie przesadzaj! Kielce to nie wieś! Ja jednak zachęcam olorosa do zwiedzenia Jordanii. Kraj jest piękny i otwarty nawet dla sympatyków Izraela. Kornel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jesss Re: Południowa Jordania. Po moim trupie! IP: *.acn.waw.pl 25.01.09, 00:41 Nigdy tam nie byłeś to i tępota Ci się leje z ust. Kraje arabskie są pełne ludzi o wiele bardziej cywilizowanych niż taka Polska... cóż... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza Południowa Jordania. Na ziemi Beduinów IP: 212.108.40.* 24.01.09, 18:24 Kornelu, kazdy ma prawo do swojej opinii. To nie kwestia fobii mam wrazenie, tylko po prostu "specyficznego klimatu" w krajach muzulmanskich i klimat ten nie ma nic wspolnego z ladna czy brzydka pogoda. Podrozuje naprawde duzo wiec mysle ze mam jakas skale porownawcza i tylko w krajach muzulmanskich czulam sie naprawde zle. Ludzie dla ktorych wyjazd do Egiptu jest podroza zycia chyba nie bardzo powinni niczego polecac bo wyjazdy do hoteli ktore sa odseparowane od normalnego zycia to zadne poznawanie lokalnej kultury, historii itd. Nie mieszkam tez w grajdolku tak jak napisales komus w odpowiedzi, tylko w duzym europejskim miescie i tak sie sklada ze ci sami arabowie juz nie sa tacy mili mieszkajac na obczyznie. Ale to oczywiscie nie temat do ktorego mieli sie odniesc polecajacy lub -nie Jordanie. Prawda jest taka ze kraj ten poza Petra nie ma prawie nic do zaoferowania, no coz, jesli ktos lubi klimaty pustynne to wtedy moze tak. Nawet Amman wedlug znajomej mieszkanki Jordanii (Jordanki?) to miasto majace nijakie. Nie wspominajac juz o nastepnym po Akabie "kurorcie" nad Morzem Martwym ktory jest kompletnie wyludniony i niezagospodarowany...Generalnie, Jordania to jeszcze jeden opozniony w rozwoju, zacofany kraj (2 czy 3 swiat?) ktory jak kazdy inny kraj ma przynajmniej jedna atrakcje turystyczna, w tym przypadku Petre i nic poza tym. No moze krolowa z tym ze ja raczej latwiej spotkac na pokazie mody w Paryzu czy Nowym Jorku niz w Akabie np.:) Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Re: Południowa Jordania. Na ziemi Beduinów 24.01.09, 20:47 Gość portalu: Iza napisał(a): > Kornelu, kazdy ma prawo do swojej opinii. To nie kwestia fobii [...] Także prawo do zaszufladkowania autora opinii typu "Kazdy, kto wyjezdza do krajow arabskich i wydaje tam pieniadze popiera terroryzm" > tylko w krajach muzulmanskich czulam sie naprawde zle. Masz na myśli Arabię Saudyjską? Iran? Indonezję? Albanię? Somalię? Kirgizję? Który z tych krajów masz na myśli? A może jakiś inny? Jeśli piszesz "tylko w krajach muzułmańskich" - to wobec tak wielkiego zróżnicowania (od europejskiej Albanii po dalekowschodnią Indonezję, od zrusyfikowanej Kirgizji po fundamentalistyczną Arabię Saudyjską) - z całym szacunkiem dla twoich podróżniczych dokonań - uznaję twoje stwierdzenie za cokolwiek wybiórcze. I przyjmuję, że tak naprawdę - to miałaś na myśli kraje arabskie basenu Morza Śródziemnego. Jeśli tak - to zapytam. Na czym to złe "czucie" polegało? Czy nagabywanie taksówkarzy jest inne niż Wietnamie? Czy brudu i śmieci jest więcej niż w Indiach? Czy zawyżanie cen przez sprzedawców jest inne niż w Chinach? Czy masz na myśli znajomość angielskiego? trudności komunikacyjne? poziom usług hotelowych? Ja nie zauważam tu jakiejś gigantycznej przepaści między krajami arabskimi a innym i krajami o podobnym stopniu rozwoju społeczno-gospodarczego. > Nie mieszkam tez w grajdolku tak jak napisales komus w odpowiedzi, Pisałem o grajdołku umysłowym. Ograniczonym spojrzeniu na świat. Nie każdy musi przekraczać swe granice ;-) > Prawda jest taka ze kraj ten poza Petra nie ma prawie nic do > zaoferowania, no coz, jesli ktos lubi klimaty pustynne to wtedy > moze tak. Nawet Amman wedlug znajomej mieszkanki Jordanii > (Jordanki?) to miasto majace nijakie. Nie wspominajac juz o > nastepnym po Akabie "kurorcie" nad Morzem Martwym ktory jest > kompletnie wyludniony i niezagospodarowany... No cóż. W opinii wielu cudzoziemców jedyną atrakcją Polski jest Auschwitz. Lista jordańskich atrakcji jest oczywiście znacznie dłuższa niż myślisz, ale nie będę polemizował z twoją opinią w tym względzie. > Generalnie, Jordania to jeszcze jeden opozniony w rozwoju, zacofany > kraj Całkowicie się z tobą zgadzam. To kraj znacznie biedniejszy niż Polska. Tym niemniej - wart poznania. Kornel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza Południowa Jordania. Na ziemi Beduinów IP: 212.108.40.* 24.01.09, 18:28 Kornelu, i jeszcze jedno, nie doszukuj sie w kazdym sympatykow Izraela, choc tych akurat w Jordanii nie ma, jest zawarty pokoj miedzy tymi krajami ale sympatii nigdy nie bylo...A droga z Kielc na najblizszy bazar moze byc czesto znacznie piekniejsza niz niejedna "atrakcja" w Jordanii Fanka Dalekiego Wschodu Chiny, HK, Tajlandia, Wietnam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jendrek Południowa Jordania. Na ziemi Beduinów IP: *.escom.net.pl 24.01.09, 19:26 W duzej mierze zgodze sie z tekstem. Jedna uwaga - to co jest takie przyjemne, przyjacielski i serdeczne ze strony kupcow lokalnych, czy w Jordanii czy Egipcie, staje sie natretne, meczace i irytujace po wiecej niz weekendzie tam spedzonym. Czlowiek ma nieodparte wrazenie, ze proboja Cie naciac na wszystkim co sie da nakladajac czasem marze 200,300 albo i 1000% (szczegolnie jak widza, ze czegos potrzebujesz, wtedy nagle maja tylko ostatni egzemplarz, wyjatkowy, itp. itd.) Reasumujac, muzulmanin jest Twoim przyjacielem, jak dlugo jak ma w tym interes. A poniewaz nigdy nie wie, kiedy u niego cos kupisz, dlatego mily jest zawsze... jakie to proste :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: puculator Re: Południowa Jordania. Na ziemi Beduinów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.09, 22:22 A Polak nawet wtedy gdy ma interes nie potrafi byc miły, tym bardziej nie jest przyjacielem dla drugiego Polaka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ted Południowa Jordania. Na ziemi Beduinów IP: *.cip.uni-regensburg.de 24.01.09, 20:30 dobre. w tv w niemczech cały czas puszczane są reklamy Jordanii. Czy to znaczy, że gazeta.pl wybiera kraje do opisu według klucza marketingowego? Odpowiedz Link Zgłoś
absztyfikant Południowa Jordania. Na ziemi Beduinów 24.01.09, 21:43 Piekny kraj. Odpowiedz Link Zgłoś
wubetka Re: Południowa Jordania. Na ziemi Beduinów 25.01.09, 00:35 absztyfikant napisał: > Piekny kraj. > > wlasnie :) jednym sie podoba, innym nie. kwestia upodoban, i po co sie klocic? wroce do jordanii przy najblizszej okazji, chociaz zwiedzilam caly kraj. bo to takie miejsce. przyciaga, jak zadne inne :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anita Południowa Jordania. Na ziemi Beduinów IP: 62.135.93.* 24.01.09, 22:01 To cudowne miejsce chyba jedna z najpiekniejszych na ziemi bylismy tam w zeszłym roku. W styczniu jest zimno około 5- 9 stopni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goscUSA Re: Południowa Jordania. Na ziemi Beduinów IP: *.itt.com 24.01.09, 23:09 uwazam ze oszukiac tez nalezy z wdziekiem, jedno jest pewne, jezeli jestes w dobrym hotelu a taki ci polecam to wszystkie ceny dostaniesz od concierge i nikt cie nie oszula, taxi, obiad etc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maria Południowa Jordania. Na ziemi Beduinów IP: *.ias.bredband.telia.com 24.01.09, 23:37 Nelly Kaminska! Johann Ludwig Burckhardt zmarl na na dyzenterie (czerwonke), a nie dezynterie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oł szit Przy tym kursie euro to zapomnijcie o wycieczkach IP: *.spearlink.com 25.01.09, 00:29 Kogo teraz będzie stać na to? Masakra. Przy 3.5 to się latało po świecie, teraz zęby w ścianę. Odpowiedz Link Zgłoś
elve Re: Przy tym kursie euro to zapomnijcie o wyciecz 25.01.09, 11:08 ha! ja tam byłam gdy dolar stał po 4,5. da się :) Kornel, może chodzi o to, że w ww krajach arabskich dostajesz to wszystko na raz? mi się to podobało, bo wiedziałam, że to tylko dłuższe wakacje. mieszkać tam bym nie chciała. Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Jeszcze o stereotypach 25.01.09, 12:04 elve napisała: > Kornel, może chodzi o to, że w ww krajach arabskich dostajesz to > wszystko na raz? Kiepski stan sanitarny, brud, smród, polowanie na turystów, naciąganie, zawyżanie cen - to nie jest domena krajów arabskich. Są to zjawiska spotykane w krajach biedniejszych od naszego. Z perspektywy Polaka, kilka najbliższych zachodnich krajów europejskich jest symbolem kultury, nowoczesności i bogactwa. Najłatwiej dostępne kraje biedniejsze to: Ukraina, Białoruś, Rumunia oraz kilka krajów arabskich w basenie Morza Śródziemnego. Dostęp do INNYCH biednych krajów jest mocno OGRANICZONY. Mało kto zapuszcza się na południe od Maghrebu, na wschód od Uralu na południe od Meksyku. Stąd stereotypy i fobie. Brud - to Rumunia. Bieda - to Ukraina. Naciągacze - to kraje arabskie. Prawda zaś jest taka, że obszar ubóstwa i zaniedbań obejmuje większość świata. Stąd moje uwagi do postu Izy - do jej stwierdzenia, że tylko tam źle się czuła. Po prostu: gdzie indziej, choćby w Indiach, można spotkać te same przykre strony turystycznego życia - choć w jeszcze większym nasileniu! Jedyne, co mi przychodzi do głowy, i co odróżniałoby kraje arabskie od innych równie biednych krajów - to traktowanie kobiety-turystki: zaczepianie, cmokanie, obłapianie. Kornel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza Re: Jeszcze o stereotypach IP: 212.108.40.* 26.01.09, 09:45 Kornel, moglibysmy tu pewnie bardzo dlugi referat napisac dlaczego kraje muzulmanskie nie a np.Daleki Wschod tak. To prawda ze w Wietnamie bywa bardziej brudno a ludzie w Jordanii bywaja moze tak mili, przyjazni i pokojowo nastawieni jak Tajowie generalnie jednak mam po prostu zle odczucia w krajach muzulmanskich. Do Arabii Saud. nawet nie wazylabym sie wybrac, to nie na moje nerwy. Jestem czlowiekiem (mimo ze kobieta...), okrecanie glowy jakimis szmatami nie ma nic wspolnego z moim wychowaniem wiec nie wchodzi w gre. Nie wspomne juz o Iranie (choc chetnie wybralabym sie tam do tego kraju ale sprzed rewolucji) itp. Mysle ze ma to tez duzo wspolnego z podswiadomym lekiem dotyczacym np.porwania jak to sie zdarzylo turystom w Egipcie kilka dni po moim wyjezdzie do Petry. "Kultura" islamu jest mi tak obca ze nic ani nikt mnie nie przekona, nie wspominajac juz o malym detalu ze wole zostawiac sowje pieniadze w biednych krajach Dalekiego Wsch. lub Gruzji, Rumunii itd. niz w jakimkolwiek arabskim. A porownanie do Indii to jednak uwlaczanie Indiom. Zaznacze od razu ze nie jestem fanka Ojca Rydzyka ani nie chodze do Synagogi...Arabowie tak bardzo sie "rozbawili" ostatnimi czasy ze ich wyczyny terrorystyczne z lat 60 to pestka, nie zapominaj ze nawet bedac agnostykiem tez jestes ich wrogiem a sa mili (?), sa, bo z tego zyja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Jeszcze o stereotypach IP: *.limes.com.pl 26.01.09, 14:10 a sa mili > (?), sa, bo z tego zyja. Jak rozumiem spotkałaś w krajach muzułmańskich tylko ludzi którzy utrzymują się z turystyki i uznałaś że wiesz już wszystko jeżeli chodzi o wszystkich mieszkańców. Typowy przykład turysty bywalca Hurghady i Sharm zaliczającego parę fakultetów i po powrocie raczących wszystkich dookoła swoją "wiedzą" na wszelkie tematy związane z krajami muzułmańskimi. Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Re: Jeszcze o stereotypach 26.01.09, 14:40 Gość portalu: Iza napisał(a): > jednak > mam po prostu zle odczucia w krajach muzulmanskich. Okręcanie głowy "szmatami" jest obowiązkiem turystki tylko w niektórych krajach muzułmańskich. Zresztą, w tym klimacie, zabezpieczanie się przed upałem i kurzem wymaga jakiejś "szmaty". > Mysle ze ma to tez duzo wspolnego z > podswiadomym lekiem dotyczacym np.porwania jak to sie zdarzylo > turystom w Egipcie > Arabowie tak bardzo sie "rozbawili" ostatnimi > czasy ze ich wyczyny terrorystyczne z lat 60 to pestka, Zamachy terrorystyczne zdarzają się na całym świecie. I w twojej Tajlandii i na Cejlonie i w krajach afrykańskich. Porwania są względnie częste w krajach Ameryki Południowej. > A porownanie do Indii to jednak uwlaczanie Indiom. Tego stwierdzenia nie rozumiem. > "Kultura" islamu jest mi tak obca ze nic ani nikt mnie nie > przekona, Ten najistotniejszy cytat zostawiłem na koniec. Cały czas bowiem usiłuję zrozumieć twoje "złe czucie się" w krajach arabskich(?) muzułmańskich(?). W Jordanii nie musiałaś zakładać "szmaty" na głowę, nikt cię nie porwał, ani nie doświadczyłaś bezpośredniego zagrożenia terroryzmem. Nie chciałbym wyciągać zbyt daleko idących wniosków w związku z użyciem przez ciebie cudzysłowu w określeniu "kultura" islamu. Jestem jednak skłonny wyciągnąć wniosek, iż twoja niechęć do świata muzułmanów ma jest oparte na uprzedzeniach i wyobrażeniach (bo chyba nie doświadczyłaś niczego złego z ich strony) i ma charakter irracjonalny (lub pozarozumowy, nb. słowo "pozarozumowy" nie jest obraźliwe!). Liczyłem na to, że podasz konkretne powody, ale wiem, że czasem nie da się odczuć łatwo zwerbalizować. Mój stosunek do muzułmanów niczym się nie różni od podejścia do hinduistów, prawosławnych czy buddystów. Mam przyjazny stosunek do wszelkich wyznań i religii. Lubię uczestniczyć (na ogół biernie) w ich modłach i obrządkach. Wczuwać się w niezwykłą nieraz atmosferę. Oczywiście względy poznawcze również się liczą. Z drugiej strony nigdy nie doświadczyłem przykrości ani złego traktowania ze względu na brak przynależności do ich wspólnot. Kornel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malenka do saudi arabia nie wpuszczają turystów IP: *.adsl.szeptel.net.pl 11.02.09, 10:13 Pani Iza chyba nie bardzo zna realia... Kornel - w pelni potwierdzam Twoje slowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: salamandra Południowa Jordania. Na ziemi Beduinów IP: *.aster.pl 25.01.09, 18:41 Zgadzam się, że skarbem Jordanii są ludzie. Przejechałam cłą Jordanię wzdłuż i wszędzie spotykałąm życzliwych ludzi. Mam juz swoje lata, czasami trudno było mi targać bagaż i zawsze, bez proszenia wszyscy mi pomagali, nie wyciągając ręki po napiwek. Pewnie, że próbują zarobić parę groszy ale nie naciągają turystów, po prostu, jak w wiekszości krajów postkolonialnych uważają, że Europejczyk = bogactwo i, poniekąd, można to uznać za ekonomiczne wyrównywanie starych krzywd. I naprawdę nie ma tu znaczenia kraj pochodzenie Europejczyka. Zresztą to także taka gra, ważny jest obrzęd a nie ostateczna transakcja. Co do brudu, nie wiem jak jest męskich toaletach, kobiece, w większości, nawet jeśli były zniszczone, zawsze były wyszorowane. W kazdym razie nie cuchnęły jak na niektórych dworcach w Polsce. Ciągle pamiętam uroczych ludzi, których tam spotkałam. Staruszka na poczcie w Petrze, któremu , wypełniając kartki pocztowe, musiałam opowiedzieć do kogo je wysyłam , a który następnie opowiedział mi o swoich wnuczkach studiujących w Ammanie, za którymi bardzo tęsknił. Stróża w jedej z odsłonietych w Petrze bazylik,z którym odpoczywając podczas najgoretszych godzin południowych w miłym chłodzie obserwowaliśmy goniących pod upiornie stromą górę turystów, całkowicie nieosłoniętych przed słońcem i który powiedział do mnie, że nigdy nie zrozumie tej strasznej gorączki, która trawi "ludzi północy". Jak wyjeżdżam dokądś, niezależnie czy daleko, czy blisko, pamiętam, że jestem TAM gościem i szanuję panujące tam obyczaje, pragnąc by w moim kraju przybysze szanowali też moje. Pozdrawiam salamandra Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olik Re: Południowa Jordania. Na ziemi Beduinów IP: *.subscribers.sferia.net 10.02.09, 21:58 Salamandra, potwierdzam, że ludzie w Jordanii są cudowni; do dziś utrzymuję kontakty z niektórymi, choć minęło już ładnych parę miesięcy. Nikt mnie nie próbował naciągnąć (no, trochę w Petrze, ale tak jest zawsze przy atrakcjach turystycznych), czułam się bardzo bezpiecznie, a jeśli ktoś mnie zaczepiał, to raczej po to, żeby porozmawiać, niż żeby coś sprzedać. Owszem, z szacunku dla lokalnej tradycji chodziłam w długiej, zwiewnej spódnicy a na głowie miałam jakiś kapelutek (przydał się jako ochrona przed słońcem), natomiast to zupełnie wystarczy, zeby nie czuć dziwnych spojrzeń. Natomiast jeśli chodzi o kraje muzłumańskie, to rozumiem trochę, co pisze autorka jednego z poprzednich postów, bo ja na przykład źle czułam się w Stone Town na Zanzibarze. Bardzo mocno wyczuwam negatywne emocje w otoczeniu i tam miałam ciągle wrażenie, że wielu ludzi patrzy na mnie z wrogością. ALe nie można tego uogólniać na wszystkie kraje arabskie i wszystkie miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosciowka do krytykujących-byliście,ze wiecie o czym mówicie IP: *.adsl.szeptel.net.pl 11.02.09, 10:11 Jordania jest zupelnie inna niż Egiptowo! Ale co będe tlumaczyc,skoro wiekszosc tych,co sie tu wypowiada i najwiecej krzyczy, nie byla ani tu ani tu:) ja nie jezdze tylko do hoteli (przyznaję-pierwszy wyjazd taki był) - każdy następny przynosi kolejną przygodę i kolejny oddech... Kto raz pojechal do krajów arabskich, ten wie o czym mówię. pozdrawiam wszystkich sympatyków Haszymidzkiego Królestwa Jordanii! Odpowiedz Link Zgłoś