Dodaj do ulubionych

Utah ...i co dalej, pomoc będzie potrzebna

24.03.14, 13:22
tegoroczne wakacje będą pod hasłem Utah i częściowo Arizona ( napewno Antelope Canyon).
Przekopuję się przez wątki na tym forum dot. tych stanów, jest trochę tego, więc plan się dopiero pisze.
Wybieramy się na trzy tygodnie, z czego kilka dni ma być przeznaczone na kąpiele w oceanie i plażowanie (Floryda lub Bahamy)

Na tym etapie planowania utknęłam już na pierwszym punkcie, czyli dokąd polecieć?
Chciałam do Salt Lake City, bo wydaje mi się, że dobrze byłoby stamtąd zacząć zwiedzanie Utah, patrzę na połączenia lotnicze z Polski i wychodzi, że bez dwóch przesiadek się nie da:(

A może się da? Może macie jakieś inne miejsce do którego dobrze jest dolecieć, żeby szybko znaleźć się w Utah?
Oczywiście po obejrzeniu tych cudów natury, trzeba się będzie jakoś przemieścić nad ocean...do Las Vegas nie chciałabym się pchać, bo tam już byliśmy, ale z drugiej strony może lepiej do LV niż do Denver?:(

Jeśli ktoś chciałby pomóc, to każda rada mile widziana:)

Obserwuj wątek
    • Gość: 6 cyh zseQW Re: Utah ...i co dalej, pomoc będzie potrzebna IP: *.lightspeed.irvnca.sbcglobal.net 25.03.14, 18:01
      > Oczywiście po obejrzeniu tych cudów natury, trzeba się będzie jakoś przemieścić
      > nad ocean...do Las Vegas nie chciałabym się pchać, bo tam już byliśmy, ale z d
      > rugiej strony może lepiej do LV niż do Denver?:(

      Tak jeeeeest! Wszak LV czy Denver leza tuz przy oceanie!
      Lepiej odrob grzecznie lekcje (zwlaszcza z geografii), to Ci wyjdzie z korzyscia, zamiast zadawac tu glupie pytania.
      • utsaah Re: Utah ...i co dalej, pomoc będzie potrzebna 26.03.14, 09:18
        chyba mnie nie zrozumiałeś
        "Wybieramy się na trzy tygodnie, z czego kilka dni ma być przeznaczone na kąpiele w oceanie i plażowanie (Floryda lub Bahamy)"

        pisząc o LV, czy Denver i przemieszczaniu się nad ocean myślałam o samolocie z któregoś z tych miast celem dostania się w w/w miejsca, czyli Floryda lub Bahamy.

        Ponieważ wczoraj do listy doszedł Zion, to tutaj właściwie wątpliwości chyba nie ma, że ponieważ do LV jest blisko, to to miejsce powinniśmy rozważać jako miasto wylotowe nad Ocean Atlantycki.


    • Gość: robak Re: Utah ...i co dalej, pomoc będzie potrzebna IP: *.ndc.nasa.gov 26.03.14, 01:58
      > A może się da?

      Pewnie ze sie da, w koncu taki LOT lata do Chicago a napewno z Chicago znajdziesz bezposredni lot do Salt Lake City. Nie twierdze ze bedzie tanio i wygodne polaczenie ale nie widze powodu aby sie nie dalo.
      Mozesz tez doleciec do LV - tak samo dobry punkt aby zaczac zwiedzanie Utah i okolic, jestes rownie blisko.
      Troche rzeczywiscie to twoje pisanie o LV i oceanie jest pokrecone, nic nie wiadmo czy faktycznie szukasz oceanu kolo LV lub Denver?
      Utah to faktycznie chyba najpiekniejszy stan dla turysty.
      • utsaah Re: Utah ...i co dalej, pomoc będzie potrzebna 26.03.14, 09:32
        póki co szukałam dogodnych połączeń przez Expedię, i Expedia nie "widzi" takiej opcji jak Chicago, więc nie brałam tego w ogóle pod uwagę. Ale spróbuję może jakoś rozbić te bilety, co chyba nie będzie korzystne finansowe i nie dające bezpieczeństwa w razie opóźnień:(

        kwestię oceanu pod Las Vegas wyjaśniłam wyżej.
          • jorn Re: Utah ...i co dalej, pomoc będzie potrzebna 27.03.14, 14:38
            Bez dwóch przesiadek raczej wybór będzie niewielki. Ale bym się tymi przesiadkami nie sugerował, jeśli czas spędzony na lotniskach przesiadkowych nie będzie zbyt długi, to nawet taka okazja rozprostowania nóg między odcinkami lotów może wyjść na dobre. W dodatku znacznie poszerza wybór. Z własnego doświadczenia mogę polecić lot do Denver i powrót z Salt Lake City lub odwrotnie. Z tym, że ja się nie wybierałem nad ocean podczas tamtych wakacji, tu raczej szukałbym opcji przez Miami.

            Da się z jedną przesiadka w Chicago na trasie z Warszawy do Denver i z Miami do Warszawy oraz bezpośrednio z SLC do Miami, ale dużo tańsza jest opcja z większą liczba przesiadek.

            Przykładowe połączenie
    • kwiatek_leona Re: Utah ...i co dalej, pomoc będzie potrzebna 28.03.14, 00:44
      Radzilabym rzucic okiem na vlog podrozny pary, ktora zwiedzila sporo parkow narodowych na zachodzie US. Byc moze przyda sie to do dodania/wyeliminowania jakichs poszczegolnych miejsc.
      www.youtube.com/channel/UCkimA54enpc4KGg1mhRlrbg/videos
      Co do biletow, bardzo sie ograniczasz odrzucajac kombinacje z dwoma przesiadkami. Stronka Lufthansy moze byc przydatna, bo znajdziesz na niej polaczenia wszystkich partnerow LH, m.in. LOT I United.
    • Gość: byłem w zeszłym ro byłem w zeszłym roku IP: *.static.chello.pl 09.04.14, 12:04
      w zeszłym roku zwiedzaliśmy z rodziną parki na środkowym zachodzie (głównie Utah, również Arizona, Nevada i Kalifornia), łącznie nieco ponad 2 tygodnie (Grand Canyon, Antelope Canyon, Horse Shoe Bend, Monument Valley, Arches, Canyonlands, Bryce, Zion, Death Valley, Yosemite, SF, LA, SD, Joshua Tree). Na tej podstawie zdecydowanie polecam Las Vegas.

      Po pierwsze, do Vegas jest dużo lotów. Po drugie, w Vegas jest dużo tanich ale dobrych hoteli. Po trzecie, w Vegas jest największy wybór i najtańsze auta do wypożyczenia. Po czwarte, geograficznie Vegas jest dobrze usytuowane. Po piąte, Vegas samo w sobie może być jednodniową atrakcją.
      • saturn5 Re: byłem w zeszłym roku 10.04.14, 22:52
        > Po czwarte, geograficznie Vegas jest dobrze usytuowane.

        Zupelnie sie zgadzam. Pierwsze atrakcje w Utah sa tylko 2 godziny drogi z LV, blizej niz jakby ktos zaczynal w Salt Lake City.
            • Gość: Aga Re: byłem w zeszłym roku IP: *.cela.pl 14.05.14, 22:20
              witam wszystkich;)
              W tym roku z trójka znnajomych wybieramy sie na zwiedzanie californii (LA, San Diego, GRand Canion, parki).
              Orientacyjnie, takie podroze na jkich byliscie, ile mniej wiecej was koszotwaly? chodzi o całosc: auto, hostele, jedzenie. Jestescie w stanie podac jakas kwote w przyblizeniu na jedna osobe? dzięki!
              • Gość: nasze koszty nasze koszty IP: *.static.chello.pl 21.05.14, 17:51
                mam całkiem dokładne informacje o kosztach, bo wiadomo, człowiek pilnuje kasy. I tak, dla 3 osób na 24 dni wszystkiego (w tym przeloty w te i wewte, pobyt w NY, przelot z NY do LV) wyszło nam (w tysiącach złotych):

                przeloty: 14,0
                noclegi: 7,2
                samochód (wypożyczenie, paliwo): 5,8
                jedzenie: 3,1
                bilety do parków, muzeów etc: 1,9
                transport publiczny: 0,7

                razem jakieś 33 tysiące.

                uwaga: nie wiliczam kosztów kupionego na tą okazję sprzętu turystycznego, wiz, przewodników etc. Ogólnie rzecz biorąc staraliśmy się żyć dość wygodnie (spanie w motelach nie pod namiotem, jak jesteśmy głodni to jemy etc), chociaż bez szału (np jak jemy to Taco Bell, nie w restauracji). Coś jak na to patrzę to dziwnie mało wychodzi na jedzenie (43 złote na osobę dziennie?), ale może być, bo raz że obżeraliśmy się na śniadaniach (w cenie noclegu), dwa że jak jest gorąco to nie chce się jeść, trzy że średnia dzienna jest zaniżona przez 4 dni spędzone w samolotach, cztery że nasz główny posiłek to była obiado-kolacja przygotowana samodzielnie w motelu
              • samsung_pl Re: byłem w zeszłym roku 28.05.14, 13:52
                Sprawdź proszę mój wątek sprzed 2 lat. Powinien być na poprzedniej stronie - Zachodnie USA arki narodowe . Wszystko jest tam dokładnie opisane, a w ostatnim poście jest kosztorys. Kurs USD jest podobny, więc ceny nie powinny się różnić więcej niż 5%. Wątek jest dosyć długi, jak chcesz przejść od razu do kosztorysu to na dole musisz wybrać wyświetlenie pozycji powyżej 100.
            • Gość: gosc Re: byłem w zeszłym roku IP: *.res.bhn.net 15.05.14, 00:35
              Mowa trawa ichniego literata czyli "lobiezyswiata"...Kanab to malenkie "miasteczko" mikroskolpijne (?) czy niecio wieksze ? w ktorym on "stal" a mi tez "stanal" ale pod Kanab,,,jemu "nawalil" a dla odmiany ja "nawalilem" w malenkim miasteczku no i co ?...
              ...Piekno jezyka polskiego nie ma limitow szczegolnie w wydaniu mlodych polskich inteletualnie uzdolnionych burakow (pastewnych !)..SRAC sie CHCE czytajac wspomnienia takich turystow i to "wsio"..
    • utsaah wyjazd coraz bliżej.... 23.05.14, 10:09
      a plan w powijakach:(

      Jedno jest pewne, ze ma być Utah.
      Jutro siadam, żeby kupić bilety, bo nie ma już na co czekać.

      Mam do was kilka pytań
      czy 10 dni wystarczy -
      Arches
      Bryce Canyon
      Capitol Reef
      Canyonlands
      Zion
      i Antylope Canyon/Arizona/

      czy coś odpuścić, coś dodać, a może dołożyć dzień lub dwa?

      lecimy na trzy tygodnie, ale pozostałe dni chcieliśmy spędzić na Florydzie - wybór padł na Naples
      aczkolwiek się zastanawiam, czy jest sens lecieć na Florydę - koszty kolejnych biletów lotniczych może lepiej/bliżej/taniej pojechać na wschodnie wybrzeże? tylko dokąd wówczas?
      tylko te plaże i ciepły Atlantyk kuszą

      poradźcie moi drodzy:)


      • jorn Re: wyjazd coraz bliżej.... 23.05.14, 10:30
        Jeśli będziesz wstawać wcześnie rano i całe dnie wykorzystasz na zwiedzanie, to 10 dni powinno wystarczyć.

        Naples jest przyjemne, ale przez miasto obejrzysz w dwie godziny, plus godzina na kolację, a potem już tylko plaża. Jak dla mnie, zdecydowanie ciekawiej jest w Utah, ale co kto lubi.

        P.S. Naples nie leży nad Atlantykiem, lecz nad Zatoką Meksykańską.
        • utsaah Re: wyjazd coraz bliżej.... 23.05.14, 10:50
          raczej jesteśmy dobrze zorganizowani w podróży, ale ciekawa jestem, czy wcześnie rano to 5.00, czy 8.00?:)

          ponieważ ta pierwsza część pobytu będzie intensywna, druga ma być "leniwa"

          czy ktoś wie, z jakim wyprzedzeniem trzeba rezerwować "wejściówki" do Antylope Canyon?

          P.s. Zatoka Meksykańska jest chyba częścią Oceanu Atlantyckiego?
          • Gość: gosc Re: wyjazd coraz bliżej.... IP: *.res.bhn.net 23.05.14, 18:17

            ...zamiast podziekowac za porade to zaczynasz puszczac
            "baki cichacze".....
            .......twoja .znajomosc geografii jest szczegolnie niewlasciwa - wedlug "twojego" mniemania mozna stwierdzic ze Baltyk tez jest czescia oceanu atlantyckiego a moze nawet pacyfiku jak przyplyniesz od drugiej strony...wstyd
            • utsaah poza tematem głównym 23.05.14, 21:05
              www.szkolnictwo.pl/szukaj,Zatoka_%28geografia%29
              tak nas uczą

              Zatoka – część zbiornika wodnego ( oceanu , morza , jeziora ) wcinająca się w ląd, ograniczona często od wód otwartych przylądkami lub małymi wyspami , przy czym rozmiary i kształt tego akwenu nie mają większego znaczenia.

              Zatoki morskie świata

              Ocean Atlantycki : Biskajska , Kadyksu , Gwinejska , Biała, Wenezuelska , Moskitów , Meksykańska , Honduraska , Chesapeake , Fundy , Świętego Wawrzyńca, Ungava , Hudsona , Jamesa , Trondheimsfjord .


              a według ciebie Zatoce Meksykańskiej to ?

              i nie jestem niewdzięczna, tylko przedstawiam swoje racje, jak masz swoje to je przedstaw, tylko mnie nie atakuj, bo to raczej świadczy o tym, ze nie masz argumentów
          • Gość: robak Re: wyjazd coraz bliżej.... IP: *.hsd1.ca.comcast.net 23.05.14, 18:22
            10 dni bedzie OK, o 5-tej rano nie trzeba wstawac.
            No i pamietajce ze jazda droga 12 w Utah nalezy sama w sobie do wielkich atrakcji, jest to chyba najpiekniejsza droga w USA jaka znam.
            Zatoka Meksykanska naprawde nie zalicza sie do Oceanu Atlantyckiego, jak geograf by cos takiego uslyszal to by chyba dostal palpitacji serca.
            Jak bedziecie w Naples to odwiedzcie Sanibel Island, nie jest daleko, bardzo ladne miejsce.
            • Gość: gosc Re: wyjazd coraz bliżej.... IP: *.res.bhn.net 23.05.14, 20:42
              ....mieszkam na Florydzie i uwazam ze Sanibel Island jest przereklamowana i stad takie wielkie hupla o tej wyspie....te wszystkie "och i ach " to przesadna bzdura...

              Rt 12 (UT) jest bardzo interesujaca i zroznicowana, jest piekna ...za 2 tygodnie ponownie ja "objade", nigdy jej nie omijam, zawsze cos "nowego" w kazdej porze roku......................
              .............polecam (*****).......
            • utsaah dziękuję wszystkim za aktywność i podpowiedzi:) 23.05.14, 21:25
              co jest z tą Zatoką?

              to dobrze, ze 10 dni wystarczy:), chociaż nasze plany z każdym wieczorem i każdym obejrzanym zdjęciem ulegają modyfikacją:)
              czy polecacie jakieś wycieczki w kanionach, które trzeba koniecznie "zaliczyć"?
              czy przy ograniczonej ilości dni tylko punkty widokowe?

              co do Sanibel, byliśmy trzy lata temu. Miejsce warte odwiedzenia, ale opisy i zdjęcia trochę różniły się od tego co widziałam:)


          • jorn Re: wyjazd coraz bliżej.... 28.05.14, 10:22
            Wcześnie rano, to ok. szóstej.

            Zatoka Meksykańska jest tak samo częścią Oceanu Atlantyckiego, jak np. Zatoka Pucka. Czyli jednak nie za bardzo.

            Co do kanionu Antylopy, zjawiłem się w biurze organizującym zwiedzanie ok. 10:00 i udało mi się kupić bilety na 14:00 tego samego dnia. Ale uwaga: było to w dziwnym roku 2008, kiedy Amerykanie zszokowani cenami benzyny gremialnie zostali w domach.
          • Gość: antelope antelope - rezerwacja IP: *.static.chello.pl 31.05.14, 11:51
            z moich doświadczeń wynika, że do Antelope w ogóle nie trzeba nic rezerwować.

            W zeszłym roku przyjechaliśmy tam w końcu lipca w dzień roboczy około 12-tej i na 14-tą sprzedali nam wejściówki. W ciągu tych dwu godzin zajechaliśmy do Page coś zjeść.

            Ale nie ma się co cieszyć. Chciwość Indian nie zna granic; bilety można kupić niemal na bieżąco, ale jest tak dlatego że wpychają do kanionu ile ludzi się da, a nawet więcej. Tłok w środku jest taki, że praktycznie niemożliwe jest zrobienie zdjęcia bez czyjejś ręki albo nogi w tle.

            Aha, do kanionu są dwa wjazdy, przy tej samej szosie, jeden bliżej a drugi dalej Page, Lepiej pojechać do tego drugiego, mniejsze kolejki i nieco szybciej szansa na wejście.

            Rozważ czy nie zobaczyć małego kanionu po drugiej stronie szosy. Ja tam nie byłem, ale żałuję. Chyba jest tam zdecydowanie mniej ludzi, którzy właściwie odbierają całą przyjemność obcowania z tym miejscem. No i jest zróżnicowany wysokościowo, drabinki, wejścia, zejścia, czego nie ma w dużym.

            Jak już będziesz w Page to gorąco polecam spływ przez Horse Shoe Bend. Cholernie drogo, ale warto. Nie rezerwowałem, rano o 9 zadzwoniłem i w południe już płynęliśmy (ale chyba mieliśmy szczęście).
              • Gość: horse shoe bend horse shoe bend IP: *.static.chello.pl 01.06.14, 21:25
                cena od głowy: 90$
                czas trwania spływu: 3-4 godziny
                czas trwania całości (z dojazdem autobusem etc): 5 godzin
                czym: dużymi pontonami na jakieś 10 osób każdy
                skąd: z przystani pod zaporą w Page, tam też powrót
                jak: wygodnie, woda ledwo bryzga, bez wiosłowania, rzucania pontonem i w ogóle hardcoru; w pół drogi przybicie do brzegu, przerwa na sikanie i rozprostowanie nóg

                najlepiej pojedźcie najpierw NAD Horse Shoe Bend i zobaczcie jak to wygląda z góry - na przedmieściach Page; my zobaczyliśmy, zdębieliśmy i postanowiliśmy to przepłynąć od dołu

                uwaga: jak planujecie rafting w Canyonlands to zdecydujcie się na jedno z dwu; HSB to taki bardziej spływ dla emerytów i leni (jak my), Canyonlands jest tych co chcą adrenaliny
                • utsaah Re: horse shoe bend 02.06.14, 19:37
                  > najlepiej pojedźcie najpierw NAD Horse Shoe Bend i zobaczcie jak to wygląda z g
                  > óry - na przedmieściach Page; my zobaczyliśmy, zdębieliśmy i postanowiliśmy to
                  > przepłynąć od dołu

                  czytałam u Samsunga_pl, że Horse Shoe Bend go rozczarował/a, ze żeby zobaczyć to o zwykle widzimy na zdjęciach w necie trzeba podejść bardzo blisko do niezabezpieczonej krawędzi..., no i tchórz nie jestem, ale trochę zwątpiłam:(
                  twoim zdaniem warto?
                  • Gość: czy warto czy warto IP: *.static.chello.pl 02.06.14, 21:23
                    nie bardzo rozumiem o co pytasz: a) czy warto podejść z góry nad urwisko czy też czy b) warto spłynąć.

                    Co do a) to oczywiście warto, zwłaszcze że jest bezpłatnie :-). Wysiłek żaden (20 minut lekkiego podejścia), a widok zapiera dech - prawdę mówiąc obok widoku z Dante's View w Death Valley, widoku z Glacier Point w Yosemitach i może widoku Grand Canyon z tej wieży jeden z naj naj, jakie widziałem w Stanach. Co do tych niebezpieczeństw to czytałem u samsunga jak zabraniał swoim dużym dzieciom, zdecydowanie przesada, mój czternastolatek hasał tam po samej krawędzi (co prawda jak matka nie widziała)

                    co do b) to kwestia czy warto wybulić te 90$. My zapłaciliśmy i nie żałujemy. Ale jak ktoś jest gorzej z kasą albo planuje rafting gdzie indziej, abo się spieszy albo nie przepada za wodą albo ma chorobę lokomocyjną to nie będę robić za darmo marketingu tym gościom of spływu
                  • samsung_pl Re: horse shoe bend 03.06.14, 08:56
                    Jedź, zobacz i sama zdecyduj. Jak będziesz w Page, to wyjazd ten zajmuje moment. Widok jest naprawdę ładny, a osobistego wrażenia nie zastąpi cudza fotografia. Co do bezpieczeństwa - ja uznałem, że ryzyko jest spore. Z krawędziami jest ten problem, że nie wiesz na czym naprawdę stoisz, czy to jest gruba lita skała, czy cienki język. Do tego wiał tam bardzo silny wiatr. Statystycznie patrząc miejsce to jest w miarę bezpieczne, tzn rzadko ktoś spada. Ostatni raz to chybna jakiś Grek w 2010, pod którym załamał się właśnie kawałek piaskowca na krawędzi.
                    Ten spływ kanionem to też ciekawa atrakcja. Mnie się podobał.
                    • utsaah Re: horse shoe bend 03.06.14, 21:43
                      czytając tamten opis, miałam wrażenie, że niewiele widać, a ryzyko duże, ale skoro piszecie, że jest dobrze:) to trzeba zobaczyć:)
                      popłynąć też mam zamiar:)
      • Gość: plan ogólnie plan ogólnie IP: *.static.chello.pl 31.05.14, 12:20
        Jeśli wybierasz niewysiłkową formułę po 6-8 godzin na park, z przerwami, podjeżdżaniem, przemarszami po 2-3 godziny góra, bez żyłowania i całodziennego treku, to 10 dni wystarczy na 6 wspomnianych parków z palcem w uchu, a nawet upchnąłbym tam coś jeszcze (Horse Shoe Bend, Grand Canyon, Monument Valley?).

        Jeśli chcecie robić w tym upale całodzienne wycieczki po 8 godzin, to o ile nie jesteście bardzo sprawni fizycznie potrzebne będą przebitki w postaci krótszych i mniej wysiłkowych dni; wtedy 10 dni będzie OK.

        Canyonlands jest chyba wspaniałe, ale na tygodniowy trek, żeby tam się zagubić. Moim zdaniem na jednodniowe zwiedzanie trudno tam wymyśleć interesującą trasę. Mi się w każdym razie nie udało; zajechaliśmy tylko na 2 widokowe miejsca i obejrzeliśmy park z góry. W Capitol Reef nie byliśmy więc nie wiem, ale na oko wydaje mi się, że tak Canyonlands jak Capitol Reef chyba lepiej zamienić na Grand Canyon.

        • utsaah Re: plan ogólnie 01.06.14, 20:13
          zdecydowanie będzie to forma jak to ładnie nazwałeś niewysiłkowa, no chyba, że jest takie jedno, jedyne miejsce, gdzie powinno się dać z siebie wszystko, bo być w Utah i nie zobaczyć, to błąd, jeśli takie miejsce jest, to jestem gotowa podjąć wyzwanie:)

          jeśli jest tak jak piszesz, ze 10 dni wystarczy, to zaproponujcie proszę takie miejsce, gdzie warto byłoby zatrzymać się na noc i pozostać na jeden cały dzień ...

          Gran Canyon już widzieliśmy, więc go odpuszczamy.

          • Gość: Re: plan ogólnie Re: plan ogólnie IP: *.static.chello.pl 01.06.14, 21:39
            skoro byliście w Grand Canyon to ja bym do Waszej listy dorzucił Monument Valley i Death Valley. Ta pierwsza jest dość blisko z Page, ta druga dość blisko z Vegas, a obie warto zobaczyć.

            W Monument od biedy można spędzić cały dzień, zwłaszcza jak ma się terenówkę którą można wszystko objechać. My nie mieliśmy, zrobiliśmy rundkę wokół West Mitten Butte, co zabrało nam 2 godziny i mieliśmy dość. W Death Valley można hulać dłużej, objeżdżając dół i górę, niesamowite jest jak spada temperatura kiedy podjeżdża się autem na Dante's View, u nas w ciągu godziny spadła z 104F do 76F.

            Natomiast nie polecam Joshua Tree, chociaż to też blisko Vegas. Drzewka są fajne, ale żeby specjalnie tam jechać to przesada. My pojechaliśmy i żałowaliśmy, zamiast tego trzeba było jeden dzień dłużej byczyć się gdzieś na plaży nad Pacyfikiem.

            Co do miejsca gdzie stanąć na dłużej to poleciłbym Zion. To jest miejsce na kilka dni. Jeden dzień to Narrows i dół, drugi to Angels Landing i góra. My spaliśmy tam na kempingu który dostaliśmy bez rezerwacji, z marszu - tyle że było to "shared", czyli na wspólnym polu, bez własnych ławeczek, rusztu etc (ale i tak na tym shared było pustawo czyli bezboleśnie)
            • utsaah Re: plan ogólnie 02.06.14, 19:33
              Death Valley - byliśmy, podobało nam się bardzo:)
              Monument Valley - jest na liście:)
              Joshua Tree - widzieliśmy jadąc do San Diego

              idę oglądać Zion...
              dziękuję:)
    • utsaah dobrze, że jesteście:) 30.05.14, 19:26
      bo myślałam, że sobie tak nagrabiłam, ze wszyscy poszli..., ulżyło mi:)

      bilety kupione, lecimy do Las Vegas i mamy 12 dni na Utah + Antylope Canyon, później Floryda, póki co w planie jest Naples, ale jeśli znacie miłe, spokojne miejsce na pięciodniowe plażowanie, to niewykluczone, że zapomnę o Naples:)


      ps.
      Samsung - wielokrotnie czytałam twoje wspomnienia z podróży, teraz znów do nich wróciłam:)
      • samsung_pl Bilety 04.06.14, 14:22
        Masz już bilety lotnicze, bo nie odczytałem?
        Na www.mlecznepodroze.pl/ jest ciekawa promocja do LA - 1173 PLN od osoby w dwie strony. Wylot co prawda ze Sztokholmu, ale tam można dolecieć tanimi liniami z kilku dużych polskich miast.

        Sam
              • samsung_pl Re: Re flaga 05.06.14, 08:20
                To taka "wycieczka osobista" i przytyk w kierunku mojej osoby. Starszy Pan z Florydy jest zawzięty, ale co mi tam - nie dam się sprowokować :)
                • Gość: gosc Re: Re flaga IP: *.res.bhn.net 05.06.14, 10:59
                  Tym razem to taka wycieczka w moim kierunku - "mlody pan z Poznania" zrobil z siebie polskiego balona - patriote i jest z tego powodu bardzo dumny...zwykly prostak czyli pyra...
                  Nie dopuszcza do siebie niesmacznego nietaktu bo widac zbyt ograniczony intelektualnie...
                  • utsaah Re: Re flaga 05.06.14, 16:29
                    o jak mieszkasz na Florydzie, to masz okazję na merytoryczny wpis:)
                    - jaką miejscowość polecasz na plażowanie nad Zatoką Meksykańską?
                    • Gość: gosc Re: Re flaga IP: *.res.bhn.net 05.06.14, 17:53
                      Jestem juz na wyjezdzie (West of US tak wiec bardzo krotko...Naples, Clearwater, Panama City Beach, Destin-Grayton, Pensacola Beaches - tak pobieznie od "dolu do gory" w zaleznosci co bedziecie miec "pod reka" bo to jednak doscyc duze odleglosci miedzy nimi I no i oczywiscie "traffic" na drogach......
                      ...Florydzkie "atrakcje" i plazowanie mowiac prawde juz mi sie znudzily dlatego jezdze chetnie na Zachod choc te podroze mimo swoistego uroku i piekna sa meczace.......Na Florydzie zyje, pracuje, odpoczywam i uwazam ze ten State jest jednym z najlepszych pod kazdym wzgledem...
                      Wpadam jeszcze co jakis czas na Keys bo tam jest inna atmosfera..
                      ............powodzenia i przyjemnych wspomnien ze Stanow ...za kilka juz godzin bede na I-10 tak wiec bye,bye ....
                      • utsaah Re: Re flaga 05.06.14, 22:16
                        szkoda, ze wyjechałeś, bo chętnie dowiedziałabym się więcej o tych miejscowościach Panama City Beach, Destin-Grayton, Pensacola Beaches.

                        w każdym razie dzięki, pogooglam sobie:)
                    • monhann2 Naples 05.06.14, 21:32
                      Bywam w Naples srednio raz/dwa do roku i osobiscie uwazam, ze sa tam najladniejsze plaze nad Zat Meksykanska. Do tego samo Naples, mimo, ze niezbyt duze jest sliczne, czyste, zadbane i widac w nim wielki pieniadz:) Bankow jest wiecej niz sklepow spozywczych:) Niestety jest drogie, nawet benzyna kosztuje w samym Naples wiecej niz gdzie indziej na Fl. Z Naples jest niedaleko do Everglades, gdzie mozecie przeplynac po mokradlach ogladajac aligatory. Jesli lubicie takie atrakcje. No i Miami tez w sumie bardzo blisko.
                      • utsaah Re: Naples 05.06.14, 22:12
                        a możesz napisać w której części Naples szukać jakiegoś apartamentu (sypialnia, kuchnia, łazienka) taka forma bardziej nam odpowiada niż hotel
                        • monhann2 Re: Naples 05.06.14, 23:49
                          Polecam strony do wynajecia domu/apt na wakacje. Musze jednak uczulic Cie, ze niektorzy nie wynajmuja na mniej niz tydzien. No i trzeba zaplacic z gory ale sa to strony sprawdzone i nie ma sie czego obawiac:
                          www.vacationrentals.com/vacation-rentals/florida/naples.html?utm_source=google&utm_medium=cpc&keyword=+rental%20+naples%20+florida&matchtype=b&utm_content=&utm_campaign=Florida%7CNaples&k_clickid=4874bb5a-7bd8-6a49-9287-00007340af52
                          www.homeaway.com/vacation-rentals/florida/naples/r647
                          www.vrbo.com/vacation-rentals/usa/florida/south-west/naples-area

                          Jest tego sporo, bardzo duzo ludzi zyje z wynajmu swoich domow/condo zwlaszcza na Florydzie. Im blizej plazy, tym drozej. A na ile chcecie sie tam udac? i kiedy? Ja tam bede pod koniec sierpnia:)
                            • utsaah monhann2, saturn5 06.06.14, 11:30

                              dziękuję za linki, już wiem co będę dzisiaj robić wieczorem:)

                              właśnie tego się obawiałam, ze ten tydzień to może być minimum:(

                              dostałam ofertę na condo na polu golfowym za 550 $ za 5 dni, ale dość daleko od plaży, no nie można mieć wszystkiego:(
                            • monhann2 Re: Naples 06.06.14, 14:16
                              Jesli bedziecie dysponowac samochodem, to raczej nie ma problemu aby z dalszego miejsca dojechac na plaze. Plazy w Naples jest kilka. Nasza ulubiona i jednoczesnie najblizsza naszego lokum jest Vanderbilt Beach. Mozemy na nia na piechote sie dostac, jakies 25 minut ale w sierpniu takie spacery odpadaja, za goraco! W lutym zawsze chodzimy na piechote. Parking przy plazy kosztuje $8/dzien, mozna jednak wyjechac np na lunch i potem wrocic na ten sam bilet.

                              Jesli chcecie blisko plazy to popatrz na wynajem w dzielnicy Naples Park. Sa tam rozne domki, jedne mniejsze, drugie wieksze ale wszystkie zadbane i fajne. Niektore maja baseny! Zerknelam wczoraj szybciutko i widzialam, ze jest sporo mozliwosci na mniej niz jeden tydzien. Jestescie w o tyle dobrej sytuacji, ze jedziecie na przelomie lipca i sierpnia i nie jest to najpopularniejszy czas na Floryde (wtedy wszedzie jest goraco) i nie bedzie tloku. Duzo ludzi ucieka na Floryde w zimie, wtedy jest najtloczniej i najdrozej. Lipiec i sierpnien jest sporo tanszy. Sporo turystow z Europy wlasnie latem podczas gdy zima na plazy zatrzesienie dziadkow tzw snowbirds z calego USA i Kanady, ktorzy zimuja sobie na Florydzie.

                              Piec dni to spoko, mozecie skoczyc nawet do Miami jesli bedziecie miec auto:) Southbeach w Miami mozna zaliczyc w jeden dzien, Raniutko wyjazd i powrot poznym wieczorem. My tak robimy zwykle za kazdym razem kiedy jestesmy w Naples:) Pytaj co bys chciala jeszcze wiedziec o Naples.
                • Gość: Reflaga reflaga IP: *.static.chello.pl 09.06.14, 00:42
                  jak czytałem zapis podróży samsunga z usa to też zdziwił mnie ten numer z flagą. Z wątku widać było co to za facet ten samsung, taki światowiec, obyty, na pewno kosi niezłą kasę, a tu raptem taki wyjazd z polską flagą. Owszem, czytałem jego wyjaśnienia, bo i wtedy go pytali, ale jakoś mnie nie przekonały do czegoś co zalatywało polskim wiechmeństwem.

                  Jak sam wynajmowałem swojego Nissana w Vegas to myślałem o tej fladze. Nie zamontowałem jej. Ale nie dlatego, że u mnie wiochmeństwo nie wychodzi z butów. Głównie dlatego, że nie chciało mi się komnbinować z drążkiem, szukaniem, montowaniem itede, poza tym byłem straszenie zemocjonwany wynajmowaniem pierwszego automatu w życiu, trzeba było zaraz lecieć do walmarta kupić namiot i resztę badziewia. Ale był też i inny powód. Nie miałem tyle odwagi i i spokojnej pewności siebie, co samsung.
                  • samsung_pl Re: reflaga 09.06.14, 11:50
                    Słowo pisane ma to do siebie, że aby przyswoić sobie sens w nim zawarty, niezbędne jest użycie wyobraźni. Każdy z nas jest inny, ma inny bagaż doświadczeń, inne skojarzenia oraz swoją własną imaginację. Stąd zdarza się, jak to w życiu, że to co dla jednych jest pozytywne, dla innych pozytywne nie jest i każdy z nas ma prawo do swojej opinii. Hołduję tylko jednej zasadzie – moja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka. Kropka.

                    Nie przypominam sobie aby nasze barwy narodowe wzbudziły w kimkolwiek kogo spotkałem negatywne emocje, wręcz przeciwnie – zainicjowały wiele krótszych lub dłuższych przyjaznych konwersacji. Gwoli ścisłości, jedyne tutaj, na tym forum, kilka osób uznało je za nieprzyzwoite i nieodpowiednie.

                    To trochę zastanawiające, bo przecież nie wyrządziłem tym ludziom żadnej krzywdy. Bardzo chciałbym wierzyć, że te ich postawy spowodowane są li tylko i wyłącznie szczerą troską o wizerunek mój, mojego kraju i jego obywateli. Że nie są one wynikiem pospolitego uczucia zwanego zazdrością ani złością wynikającą z faktu, że zwykły Polak może bez kompleksów podróżować po świecie i to jeszcze do tego jako turysta. Że etos emigranta nie jest już tożsamy z wykazaniem najwyższej zaradności życiowej. Chciałbym także wierzyć, że Ci którzy podjęli niełatwą decyzję o opuszczeniu swojego kraju, znajdują radość w tym, że ich rodakom powodzi się coraz lepiej i zwykłą przyjemność w tym, że można pomóc drugiemu człowiekowi, odczuwając z tego faktu satysfakcję. Żywię także nadzieję, że na tym forum nie pojawiają się sfrustrowani złośliwcy, którzy stali się tak bardzo amerykańscy, że odczuwają niemożliwą do powstrzymania rządzę piętnowania i obśmiewania wszystkiego co amerykańskie nie jest, nawet jeżeli trzeba to robić w języku, którego zgodnie ze swoją logiką powinni wstydzić się najbardziej, gdyż reprezentuje on cały ten wstyd, którego chcą się pozbyć.

                    Nie uważam się za światowca. Obyty jestem na tyle na ile bywać mi się udawało. Wiążę koniec z końcem i staram się żyć tak, aby cos z tego życia wynieść. Mieszkam w gminie wiejskiej, więc nazywanie mnie wieśniakiem jest całkowicie uzasadnione i nie budzi we mnie negatywnych emocji. Przyjmuję do wiadomości, że nie wszyscy zgadzają się z moim punktem widzenia. Mam ten komfort, że wiem, iż to co dla jednych jest szalone dla innych jest ekscentryczne. Tą myśl dedykuję wszystkim tym którzy, zastanawiają się czy zrobić krok do przodu w obawie przed presją opinii otoczenia.

                    pozdrawiam
                    Sam
                    • Gość: goscFlorida Re: reflaga do Samsung'a IP: *.res.bhn.net 02.07.14, 03:08
                      ...Przeczytalem Twoj wpis (interesujacy) i doszedlem do wniosku ze jestes inteligentnym, ambitnym oraz tkliwym czlowiekiem stad chcialbym oficjalnie przeprosic Ciebie za moje poprzednie wpisy , insunuacje czy dygresje ktore mogly urazic Twoje uczucia....
                      ...Nie jestem zlosliwy, nie czynie to z przekory , ot poprostu pisze tak jak to widze czy czuje...
                      ...Jeszcze raz przepraszam , mea culpa...
                      ........Przy okazji jesli bedziesz na Florydzie mam nadzieje ze bede mogl Cie poznac osobiscie...Regards
                  • Gość: Peter Re: reflaga IP: 76.15.201.* 23.07.14, 15:28
                    Mysle ze bardzo fajny pomysl z flaga gdzie reklamujemy swoja narodowosc szczegolnie dobry gdy jest to dobra reklama. Mamy juz dosc duzo tej zlej reklamy i to bez flagi, ze takie gesty gdzie czlowiek normalny identyfikuje swoja narodowosc jest mile widziane. To robi mnostwo innych nacji w USA wiec dlaczego nie maja tego robic Polacy?
                    Be Proud to be Polish!
    • utsaah wyjazd coraz bliżej, a plan w powijakach 01.07.14, 20:28
      to już mój kolejny wyjazd do Stanów, a jeszcze nigdy nie było tak, żeby na dwa tygodnie przed wyjazdem plan nie był dopięty na ostatni guzik:( w tej chwili mam tylko jego zarys i zaczyna mnie to trochę przerażać, bo miejsc do zobaczenia dużo, a plan tylko ogólny.

      jest tak lecimy do Las Vegas, śpimy i rano kierunek Zion, tu wielka niewiadomo,
      dalej po kolei
      Bryce Canyon
      Capitol Reef
      Arches
      Moab
      Canyonlands
      Monument Valley
      Page
      Antelope Canyon
      Phoenix i przelot do Miami i gdzieś nad Zatokę Meksykańską...

      Gdzieś tam jeszcze jest plan, żeby odbić do miejsca, gdzie stykają się granice czterech Stanów, nie wiem, czy warto, ale może wy wiecie?

      Spójrzcie proszę tambylcy i mieszkańcy tamtych okolic, czy kolejność poprawna?,
      nie wiem co, gdzie, kiedy, na Utah i okolice mam 12 dni, na Florydę 6.

      W życiu nie byłam tak nieprzygotowana jak teraz, więc wyjścia są dwa, albo wyjdzie super wielka improwizacja, albo będzie wielka wtopa, nie z pewnością będzie super:)

      jak ktoś chciałby coś wrzucić w mój plan, to będę dozgonnie wdzięczna:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka