Tunezja-Sousse

13.06.03, 09:18
Bardzo proszę o informacje na temat tego miasta - czy jest tam co robić
wieczorami (knajpki itp.).
I czy ktoś zna może hotele: Riadh Palms lub Karawan, jakie warunki i czy
daleko od centrum?
Bedę wdzięczna :)
    • martaa2 Re: Tunezja-Sousse 13.06.03, 16:25
      Co do Riadh Palms to lecę tam na dwa tygodnie, ale dopiero 1.VIII .
      • mea25 Re: Tunezja-Sousse 16.06.03, 09:33
        martaa2 napisała:

        > Co do Riadh Palms to lecę tam na dwa tygodnie, ale dopiero 1.VIII .

        a ja tam będę od 29.07, tez 2 tygodnie, wiec na pewno miniemy się gdzieś na
        korytarzu, albo w drodze na plaże :)
    • czytelnik22 Re: Tunezja-Sousse 13.06.03, 20:20
      NA prawo od hotelu Riadh Palms wiedzie droga do Portu El Kant. przy której jest
      pełno knajpek pubów lodziarni mini centrów handlowych. Od hotelu w lewo koło
      morza biegnie z kolei promenada i wyżej równoległa droga do medyny ze sklepami
      spozywczymi i z pamiatkami i barami. a O samym hotelu mozesz więcej poczytać
      na Travel forum na 2 stronie opisów hoteli w Tunezji www.travelforum.pl -
      opinie pozytywne raczej o ile lubisz duże hotele. Hotel Karawan moim zdaniem
      niezbyt ciekawie się z zewnątrz prezentował, ale widziałem go tylko z zewnatrz
      w czasie spacerów do medyny.

      Miłych wakacji
      • Gość: martaa2 Re: Tunezja-Sousse IP: *.acn.pl 14.06.03, 12:06
        A czy okolice hotelu "Riadh Palms" są bardzo hałaśliwe ?
        • czytelnik22 Re: Tunezja-Sousse 14.06.03, 16:49
          Gość portalu: martaa2 napisał(a):

          > A czy okolice hotelu "Riadh Palms" są bardzo hałaśliwe ?

          Z jednej strony jest morze i plaża z drugiej główna ulica prowadząca do Portu
          El kantoui dośc ruchliwa. Ja mieszkałem w hotelu obok (Chems El hana)
          specjalnie mi hałas nie przeszkadzł chociaż pokój był od strony ulicy. Mój
          hotel był w zasadzie pomiędzy dwoma ulicami a Riadh Palms jest koło jednej bo
          przed nim kończy się nadmorska promenada z też dośc ruchliwą ulicą.

          • Gość: Martaa2 Re: Tunezja-Sousse IP: *.acn.pl 15.06.03, 13:53
            Bardzo dziękuję za odpowiedź.Ja na razie nie mam zagwarantowanego pokoju od
            strony morza,ale w biurze mi powiedzieli,że bez problemu załatwię to z pilotką
            za dopłatą na miejscu.Chociaż może po Twojej opinii to bez różnicy.Zalezy mi
            tylko na tym,że w nocy był spokój i cisza i abym mogła się wyspać.Powiedz mi
            proszę jeszcze, czy tam w nocy przy hotelu nie ma głośnej muzyki, jakiejś
            dyskoteki itp.I w ogóle jakie wrażenie robi hotel "Riadh Palms" ?
      • mea25 Re: Tunezja-Sousse 16.06.03, 09:26
        czytelnik22 napisał:

        > NA prawo od hotelu Riadh Palms wiedzie droga do Portu El Kant. przy której
        jest
        >
        > pełno knajpek pubów lodziarni mini centrów handlowych. Od hotelu w lewo koło
        > morza biegnie z kolei promenada i wyżej równoległa droga do medyny ze
        sklepami
        > spozywczymi i z pamiatkami i barami. a O samym hotelu mozesz więcej poczytać
        > na Travel forum na 2 stronie opisów hoteli w Tunezji www.travelforum.pl -
        > opinie pozytywne raczej o ile lubisz duże hotele. Hotel Karawan moim zdaniem
        > niezbyt ciekawie się z zewnątrz prezentował, ale widziałem go tylko z
        zewnatrz
        >
        > w czasie spacerów do medyny.
        >
        > Miłych wakacji

        Dzięki, właśnie o to mi chodziło.
        Zdecydowałam się jednak na hotel Riadh Palms, Karawan nawet w katalogu
        nieszczególnie się prezentuje.
    • Gość: Martaa2 Re: Tunezja-Sousse IP: *.acn.pl 15.06.03, 13:56
      Aha i jeszcze jedno- dużo tam Polaków ?
    • czarodziejka1 Właśnie wróciłam z Tunezja-Sousse! 16.06.03, 11:27
      Witajcie! Właśnie wróciłam z Sousse. Byłam tam całe dwa tygodnie (29/05-12/06).
      Miałam okazję obejrzeć hotele Riadh Palms i Karawan. Ja mieszkałam w Sousse
      Palace i byłam bardzo, bardzo zadowolona... Ale do rzeczy. Riadh Palms to
      obrzymi hotel. Położony jest na końcu promenady nadmorkiej w Sousse. Z jednej
      strony droga do Portu El Kataoui, a z drugiej plaża i morze. Hotel jest
      przeogromny i przez to trochę chałaśliwy. Byłam u mojej koleżanki na 9 piętrze.
      Widok niesamowity na basen, plażę i morze! Basen, a właściwie kompleks basenowy
      położony w ogrodzie palmowym. Hotel posiada kilka klubów, dyskotek i barów,
      przez to może trochę jest głośno. Co do pokoju od ulicy, to należy liczyć się z
      hałasem ulicznym, ale te od strony morza też nie są za ciche (sąsiedzi z
      balkonów) i wieczorne występy na basenie + dyskotek. Ale na pewno jest to
      lepszy hotel od Karawan. Hotel Karawan leży pomiędzy dwoma ruchliwymi ulicami.
      Z jednej strony bulwar nadmorski, a z drugiej strony jedna z głównych ulic. Z
      tego co wiem, to w pokojach nie ma TV, jedzenie jest monotonne i sprzątaczki za
      często nie sprzątają. W Sousse nie ma wielu Polaków. W okresie kiedy ja
      przebywałam było nas ok. 25 osób rozproszonych po różnych hotelach. W Riad
      Palms miszkała 1 osoba, w Karawan 2 osoby, a w Sousse Palace 4 osoby.

      Co do przesiadywania wieczorem w kawiarenkach i spacerach po Medinie to
      zapomnijcie! Jedyne miejsce gdzie można wieczorem pospacerować to bulwar
      nadmorski. Przsiadywanie w kawiarenkach w dzień czy w wieczorem wiąże się z
      zaczepkami i nagabywaniem przez mężczyzn. Jedyne bezpieczne miejsce to Port El
      Kantaoui. Tam jest prawie jak w Europie. Przywiozłam ze sobą wiele wrarzeń i
      niezapomnianych przeżyć. Odbyłam dwie wycieczki fakultatywne kupione w
      ScanHoliday (Tunis+Kartagina+Sidi Bou Said oraz dwudniową Saharę)! Wyniosły
      taniej niż te w lokalnym biurze podróży. Poza tym mieliśmy zawsze polską
      pilotkę mówiącą świetnie po arabsku i po francusku. Jeśli macie jakieś pytania
      to czekam i chętnie odpowiem. Serdecznie pozdrawiam :)
      • mea25 Re: Właśnie wróciłam z Tunezja-Sousse! 16.06.03, 11:53
        czarodziejka1 napisała:

        > Miałam okazję obejrzeć hotele Riadh Palms i Karawan. Ja mieszkałam w Sousse
        > Palace i byłam bardzo, bardzo zadowolona... Ale do rzeczy. Riadh Palms to
        > obrzymi hotel. Położony jest na końcu promenady nadmorkiej w Sousse. Z jednej
        > strony droga do Portu El Kataoui, a z drugiej plaża i morze. Hotel jest
        > przeogromny i przez to trochę chałaśliwy. Byłam u mojej koleżanki na 9
        piętrze.
        >
        > Widok niesamowity na basen, plażę i morze! Basen, a właściwie kompleks
        basenowy
        >
        > położony w ogrodzie palmowym. Hotel posiada kilka klubów, dyskotek i barów,
        > przez to może trochę jest głośno. Co do pokoju od ulicy, to należy liczyć się
        z
        >
        > hałasem ulicznym, ale te od strony morza też nie są za ciche (sąsiedzi z
        > balkonów) i wieczorne występy na basenie + dyskotek. Ale na pewno jest to
        > lepszy hotel od Karawan.

        jednak zdecydowałam się juz na Riadh Palms, wiem, że hotel duży i hałaśliwy,
        jakoś to przezyję, dla mnie ważne, żeby był czysty.

        >
        > Co do przesiadywania wieczorem w kawiarenkach i spacerach po Medinie to
        > zapomnijcie! Jedyne miejsce gdzie można wieczorem pospacerować to bulwar
        > nadmorski.
        Przsiadywanie w kawiarenkach w dzień czy w wieczorem wiąże się z
        > zaczepkami i nagabywaniem przez mężczyzn.

        W Medinie to wiem, ale w kafejkach na promenadzie przy morzu też nie można
        posiedzieć?? Rozumiem, że mężczyźni zaczepiają nawet jak kobieta jest z mężem?
        to jest jedyna rzecz, która mnie odrzuca.....

        Jedyne bezpieczne miejsce to Port El
        > Kantaoui. Tam jest prawie jak w Europie.

        ale to jednak kawałek drogi od hotelu, prawda?

        • czarodziejka1 Re: Właśnie wróciłam z Tunezja-Sousse! 16.06.03, 12:48
          mea25 napisała:

          > W Medinie to wiem, ale w kafejkach na promenadzie przy morzu też nie można
          > posiedzieć?? Rozumiem, że mężczyźni zaczepiają nawet jak kobieta jest z mężem?
          > to jest jedyna rzecz, która mnie odrzuca.....

          Tam praktycznie takich kafejek nie ma :((( Są bary i kawiarnie przy hotelach.
          Niestety dla Tunezyjczyka czy masz męża czy nie, nie ma to znaczenia. A
          najgorsze jest to, że oni Cię ciągle dotykają i poklepują po plecach....
          >
          > Jedyne bezpieczne miejsce to Port El
          > > Kantaoui. Tam jest prawie jak w Europie.
          >
          > ale to jednak kawałek drogi od hotelu, prawda?

          To jest jakieś 5 km (?). Przed samym hotelem Riadh Palms jest przystanek
          kolejki turystycznej (parowozik + wagoniki), która kursuje co godzinę do Portu
          El-Kantaoui. Kurs w obie strony kosztuje tylko 3,500 DT. Trasa kolejki
          rozpoczyna się w prawdzie na początku bulwaru, ale zawsze zatrzymuje się też
          przy hotelu. A późnym wieczorem można skorzystać z taksówek (żołtych!).
          Najlepiej ustalić koszt kursu przed odjazdem lub wg licznika.

          • Gość: kamil Re: Właśnie wróciłam z Tunezja-Sousse! IP: 217.153.30.* 16.06.03, 12:58
            Wybieram się w czwartek do Sousse do hotelu Tour Khalef.
            Czy może coś wiesz na jego temat?
            Powiedz jeszcze jaka była temperatura powietrza i wody?
            Czy wieczorami rzeczywiście robi się dużo chłodniej?

            Pozdrawiam
            • czarodziejka1 Re: Właśnie wróciłam z Tunezja-Sousse! 16.06.03, 13:05
              Gość portalu: kamil napisał(a):

              > Wybieram się w czwartek do Sousse do hotelu Tour Khalef.
              > Czy może coś wiesz na jego temat?

              Niestety nie znam tego hotelu :(

              > Powiedz jeszcze jaka była temperatura powietrza i wody?
              > Czy wieczorami rzeczywiście robi się dużo chłodniej?

              Temperatura w dniu mojego wyjazdu dochodziła do 32 C. Czyli robiło się coraz
              cieplej. Woda w morzu była ciepła (24 C). Praktycznie kąpaliśmy się po
              kilkanaście razy w ciągu dnia. Co do wieczorów, to pod koniec mojego pobytu też
              były już ciepłe. Nie musieliśmy ubierać żadnych sweterków.

          • mea25 Re: Właśnie wróciłam z Tunezja-Sousse! 16.06.03, 13:04
            czarodziejka1 napisała:

            >
            > Tam praktycznie takich kafejek nie ma :((( Są bary i kawiarnie przy hotelach.
            > Niestety dla Tunezyjczyka czy masz męża czy nie, nie ma to znaczenia. A
            > najgorsze jest to, że oni Cię ciągle dotykają i poklepują po plecach....

            Dzisiaj muszę się zdecydowac, bo mam bezpłatną rezerwację do dzisiaj własnie...
            tylko to mnie powstrzymuje, bo wyjatkowo nie lubię takich zaczepek, a tu nawet
            mąż nie obroni, hi, hi.
            A na plaży chociaż spokój? (podobno Riadh Palms ma wydzieloną plażę)

            >
            > To jest jakieś 5 km (?). Przed samym hotelem Riadh Palms jest przystanek
            > kolejki turystycznej (parowozik + wagoniki), która kursuje co godzinę do
            Portu
            > El-Kantaoui. Kurs w obie strony kosztuje tylko 3,500 DT. Trasa kolejki
            > rozpoczyna się w prawdzie na początku bulwaru, ale zawsze zatrzymuje się też
            > przy hotelu. A późnym wieczorem można skorzystać z taksówek (żołtych!).
            > Najlepiej ustalić koszt kursu przed odjazdem lub wg licznika.

            Dobre i to, choć przecież codziennie nie będziemy jeździć.
            Cóż, zawsze nam zostanie bar w hotelu.....

            jeszcze mam jedno pytanie: ewentualne wycieczki fakultatywne - z reguły jest
            tak, że taniej jest w miejscowych biurach, czy dotyczy to też Tunezji?
            • czarodziejka1 Re: Właśnie wróciłam z Tunezja-Sousse! 16.06.03, 13:31
              mea25 napisała:

              > Dzisiaj muszę się zdecydowac, bo mam bezpłatną rezerwację do dzisiaj
              własnie...
              > tylko to mnie powstrzymuje, bo wyjatkowo nie lubię takich zaczepek, a tu
              nawet
              > mąż nie obroni, hi, hi.
              > A na plaży chociaż spokój? (podobno Riadh Palms ma wydzieloną plażę)

              Można to przeżyć, ale jest to jednak stresujące zwłaszcza jeśli jesteś
              blondynką z niebieskimi oczami.. Jeśli będziesz miała dosyć to po prostu nie
              będziesz ruszała się z poza obrębu hotelowego. Plaże niby są wydzielone, ale
              nikt nie zabroni przebywać tam też Tunezyjczykom. Kiedy wchodziłam do morza, to
              za mną cała chmara chłopców w różnym wielu...


              > jeszcze mam jedno pytanie: ewentualne wycieczki fakultatywne - z reguły jest
              > tak, że taniej jest w miejscowych biurach, czy dotyczy to też Tunezji?

              Też byłam przekonana, że wycieczki fakultatywne kupię na mieście taniej.
              Pomyłka! Po pierwsze biur lokalnych jest jak na lekarstwo, a za dwudniową
              wyprawę na Saharę (autokar+jeep) chcieli 160 DT/osoby. Taką samą wycieczkę z
              kupiłam w hotelu ze ScanHoliday i zapłaciłam 125 DT. Wykupiłam też jednodniową
              wycieczkę do Tunisu+Kartaginy+Sidi Bou Said (42 DT). Przy wykupieniu tych dwóch
              wycieczek razem otrzymywało się zniżkę 10 DT od wycieczki. Wycieczki były super
              zorganizowane i prowadzone przez pilotkę Walerię, mówiącą po polsku (była to
              Polka mieszkająca ponad 20 lat w Tunezji).
              • mea25 Re: Właśnie wróciłam z Tunezja-Sousse! 16.06.03, 14:26
                czarodziejka1 napisała:

                >
                > Można to przeżyć, ale jest to jednak stresujące zwłaszcza jeśli jesteś
                > blondynką z niebieskimi oczami.. Jeśli będziesz miała dosyć to po prostu nie
                > będziesz ruszała się z poza obrębu hotelowego. Plaże niby są wydzielone, ale
                > nikt nie zabroni przebywać tam też Tunezyjczykom. Kiedy wchodziłam do morza,
                to
                >
                > za mną cała chmara chłopców w różnym wielu...

                o rany.... jestem blondynką, z zielonymi oczami.
                Jak ty to wytrzymywałaś? Trudno, jak bedziemy się gdzieś wypuszczać, nie bede
                świecić dekoltami ani gołymi nogami, przynajmniej JA się bede czuła lepiej.
                Rozumiem, ze nie pomgaga nic? ani totalne olewanie, ani mąż, który głośno sobie
                nie życzy...?



                > Też byłam przekonana, że wycieczki fakultatywne kupię na mieście taniej.
                > Pomyłka! Po pierwsze biur lokalnych jest jak na lekarstwo, a za dwudniową
                > wyprawę na Saharę (autokar+jeep) chcieli 160 DT/osoby. Taką samą wycieczkę z
                > kupiłam w hotelu ze ScanHoliday i zapłaciłam 125 DT. Wykupiłam też
                jednodniową
                > wycieczkę do Tunisu+Kartaginy+Sidi Bou Said (42 DT). Przy wykupieniu tych
                dwóch
                >
                > wycieczek razem otrzymywało się zniżkę 10 DT od wycieczki. Wycieczki były
                super
                >
                > zorganizowane i prowadzone przez pilotkę Walerię, mówiącą po polsku (była to
                > Polka mieszkająca ponad 20 lat w Tunezji).

                Mam nadzieję, że mnie też się uda, tym bardziej, że chce coś zobaczyć, bo
                leżenie na plaży non-stop to nie dla mnie. Lubię pozwiedzać.
                • czarodziejka1 Re: Właśnie wróciłam z Tunezja-Sousse! 16.06.03, 15:10
                  mea25 napisała:

                  > o rany.... jestem blondynką, z zielonymi oczami.
                  > Jak ty to wytrzymywałaś? Trudno, jak bedziemy się gdzieś wypuszczać, nie bede
                  > świecić dekoltami ani gołymi nogami, przynajmniej JA się bede czuła lepiej.
                  > Rozumiem, ze nie pomgaga nic? ani totalne olewanie, ani mąż, który głośno
                  sobie nie życzy...?

                  Pierwsza zasada jest taka: nie należy odpowiadać jak zaczepiają na ulicy. Jeśli
                  odpowiesz chociaż jednym zdaniem, to się od Ciebie nie odczepią. Druga zasada:
                  nigdy nie wybierajcie się wieczorem (po 20-tej) na Medynę. Praktycznie Medyna
                  otwarta jest do godz. 18-tej. My o tym nie wiedzieliśmy i już pierwszego dnia
                  spotkała nas nieprzyjemność. Przyczepił się do nas facet "przewodnik", który
                  chciał nam koniecznie pokazać Medynę. Mimo, że dałam mu 2 DT, był mocno
                  poddenerwowany i nie chciał nas zostawić w spokoju. W dzień jest zupełnie
                  inaczej. Szaleją tylko całe chmary "handlowców" i "naganiaczy". Medynę
                  zwiedziliśmy z przewodnikiem Pascala w ręku :))) Warto! Koniecznie dotrzyjmie
                  do Dzielnicy Czerwonych Latarni. Ciekawostka w muzułmańskim kraju!

                  Co do ubioru, to ja chodziłam w ciągu dnia w szortach i T-shirt, a wieczorem
                  zakładałam długie spodnie lub spódnicę.



                  • mea25 Re: Właśnie wróciłam z Tunezja-Sousse! 16.06.03, 15:22
                    czarodziejka1 napisała:


                    Medynę
                    > zwiedziliśmy z przewodnikiem Pascala w ręku :))) Warto! Koniecznie dotrzyjmie
                    > do Dzielnicy Czerwonych Latarni. Ciekawostka w muzułmańskim kraju!

                    Ja też mam przewodnik Pascala :)


                    >
                    > Co do ubioru, to ja chodziłam w ciągu dnia w szortach i T-shirt, a wieczorem
                    > zakładałam długie spodnie lub spódnicę.

                    Dzieki za wszysteki wskazówki i porady, na pewno się przydadzą. Cóż, mimo
                    wszystko chyba się zdecydujemy. Obydwoje bardzo chcemy tam pojechać i jedyne,
                    co nas powstrzymuje to natręty, ale przygotowana na to - przezyję :)
                    Strój planowałam podobny:)
                    >
                    >
                    >
                    • Gość: bmd Re: Właśnie wróciłam z Tunezja-Sousse! IP: *.telpol.net.pl / 172.16.5.* 16.06.03, 17:34
                      ja byłem w Porcie el Kantaoui i jeśli masz jakiś wybór, to polecam właśnie Port

                      tam jest dużo, dużo spokojniej...
                      moja żona przez cały pobyt chodziła w krótkich spódniczkach i nie było żadnych
                      kłopotów, na plaży nie było żadnych Tunezyjczyków poza obsługą hotelową. Nie
                      było brudu, śmieci i hałasu. Jak pojechałem do Sousse pierwszy raz kolejką, to
                      uderzyła mnie różnica między Portem a Sousse.
                      • czytelnik22 Re: Właśnie wróciłam z Tunezja-Sousse! 16.06.03, 19:45
                        Nie jest całkiem tak, że knajpki są tylko w porcie el kantaoui, jak pisałem
                        wcześniej jeśli się pójdzie na dłuższy spacer od hotelu Riadh Palms w strone
                        portu (to nie dojdzie sie tam bo to za daleko, chyba kilometrów jest 10 nie 5)
                        ale bedzie mnóstwo knajp, w nocy pieknie oświetlonych, dyskoteki, kasyno
                        Caraibe, super puby, w tym były niektóre z muzyka na zywo, wielkie lodziarnie,
                        pizzerie, restauracje, centrum z kilkunastoma sklepami z ciuchami i dużą
                        perfumerią itp wszystko europejskie i pełne turystów, nie miejscowych, i
                        dokładnie takie jak w porcie tyle, że ciągnie się wzdłuz tej drogi, zresztą
                        wystarczy przejechac sie wieczorem kolejką czy Tuk Tukiem żeby wyrobic sobie
                        pogląd jak to wygląda.

                        Właśnie od hotelu Riadh Palms w stronę portu miejscowi pojawiają się coraz
                        rzadziej (praktycznie ich nie ma). Hotel Souuse Palace gdzie była Czarodziejka
                        jest połozony w centrum Souuse, gdzi miejscowych jest pełno i jest publiczna
                        plaża. Te hotelowe połozone dalej nie są w żadne sposób poodzielane, ale na
                        tych dalej od centrum już było duzo mniej miejscowych szczególnie w ciągu dnia.

                        Z tym atakowaniem to chyba nie taka tragedia a blondynek (szczególnie Niemek)na
                        ulicach była masa. Moją żonę tez troche atakowali ale to raczej w medynie w
                        sklepach Ani jej ani mnie to specjalnie nie przeszkadzało taka już dola ładnej
                        dziewczyny (prawdę mówiąc to oni i facet poklepuja, nawet sobie zdjęcie z takim
                        świntuchem zrobilismy). Jak się podchodzi do tego na luzie to na pewno nie
                        jest specjalnie uciążliwe, a na ulicy nikt nie podejdzie do dziewczyny i nie
                        uszczypnie nie ma co się obawiać - jedynie w sklepie trzeba bardzie uważać
                        żeby nie łapali albo całusa nie skradli ha ha.

                        Biur podrózy widziałem bardzo dużo miejscowych, poza tym nawet na plazy było
                        sporo naganiaczy. My nie byliśmy pełnych dwóch tygodni nie było za bardzo czasu
                        na szukanie dlatego wzielismy Safari i Tunis z Exim Tours, z którymi byliśmy,
                        ale różnicve w cenach są duże bo juz rejs statkiem pirackim wytargowaliśmy
                        sobie w porcie na cenę połowe niższą niz chciało biuro Exim, ale trzeba było
                        trochę porozmawiać i póxniej potargowac się z pół godzinki . Niedawno w sieci
                        polecane było biuro www.sahelvoyages.com/ reklamują się że jako jedyni mają po
                        polsku 3 dniowe jeep safari my chcieliśmy jechac na takie ale Exim nie miał go
                        w ofercie.

                        Pozdrowienia
                        Ps. My może wybierzemy się w tym roku do Tunezji po raz drugi tym razem z
                        synkiem

                        • mea25 Re: Właśnie wróciłam z Tunezja-Sousse! 17.06.03, 10:23
                          Dzięki za wyczerpującą odpowiedź :)
                          już się zdecydowałam, wczoraj wpłaciliśmy zaliczkę.
                          uzbrojona w tyle rad i przestróg, na pewno nie będę żałować.
                          Jak bardzo będzie mi źle, będziemy jedzić do Portu El-Kantoi i już.
                          pozdrawiam wszystkim.
                          • Gość: Martaa2 Re: Właśnie wróciłam z Tunezja-Sousse! IP: *.acn.pl 17.06.03, 11:22
                            Mea a kiedy lecisz i z jakim biurem ? Bo ja 1.08. ze Scan Holiday
                            • mea25 Re: Właśnie wróciłam z Tunezja-Sousse! 17.06.03, 11:48
                              Lecę 29.07, do hotelu Riadh Palms, czyli w podobnym terminie.
                    • agazaka Re: Właśnie wróciłam z Tunezja-Sousse! 22.06.03, 12:52
                      mea25 napisała:

                      > Dzieki za wszysteki wskazówki i porady, na pewno się przydadzą. Cóż, mimo
                      > wszystko chyba się zdecydujemy. Obydwoje bardzo chcemy tam pojechać i jedyne,
                      > co nas powstrzymuje to natręty, ale przygotowana na to - przezyję :)
                      > Strój planowałam podobny:)
                      Z tymi natretami to prawda. Ja bylam sama poza sezonem i chodzenie gdziekolwiek
                      poza hotel bylo dosc upierdliwe. Praktycznie chlopcy i faceci caly czas
                      zaczepiali, mowili "hello" itd. Na plazy lezalam z turystami z sasiedniego
                      hotelu zeby miec spokoj ale i tak potrafili tunezyjczycy przylazic i siedziec
                      na wydmach i gapic sie. Kiedys opalalam sie na terenie hotelu obok plazy to tez
                      przylazl jakis natret i zaczal cos nawijac.
                      Aha, nie jestem blondynka ani nie ma niebieskich oczu.. ;-)

                      AgaZaKa

                      • mea25 Re: Właśnie wróciłam z Tunezja-Sousse! 23.06.03, 10:55
                        agazaka napisała:

                        > Z tymi natretami to prawda. Ja bylam sama poza sezonem i chodzenie
                        gdziekolwiek
                        >
                        > poza hotel bylo dosc upierdliwe. Praktycznie chlopcy i faceci caly czas
                        > zaczepiali, mowili "hello" itd. Na plazy lezalam z turystami z sasiedniego
                        > hotelu zeby miec spokoj ale i tak potrafili tunezyjczycy przylazic i siedziec
                        > na wydmach i gapic sie. Kiedys opalalam sie na terenie hotelu obok plazy to
                        tez
                        >
                        > przylazl jakis natret i zaczal cos nawijac.

                        i co wtedy robiłaś? wdawałaś się w jakieś rozmowy, kazałaś spadac czy ignoracja
                        i obojetność totalna?
                        • czarodziejka1 Re: Właśnie wróciłam z Tunezja-Sousse! 23.06.03, 13:22
                          Jak już pisałam powyżej, należy ignorować! Każde podjęcie rozmowy lub odpowiedź
                          na chociażby słowo "Cześć!", kończy się tym, że trudno się później odczepić i
                          uwolnić od takiego delikwenta.... Poza tym uważajcie na odpowiedzi w języku
                          polskim! Tunezyjczycy w Sousse znają b. dużo słów po polsku, np. "spadaj", nie
                          mówiąc już o gorszych słowach... Oni znają taki zasób słów, że aż Cię to zdziwi!
                          • mea25 Re: Właśnie wróciłam z Tunezja-Sousse! 23.06.03, 13:45
                            czarodziejka1 napisała:

                            > Jak już pisałam powyżej, należy ignorować! Każde podjęcie rozmowy lub
                            odpowiedź
                            >
                            > na chociażby słowo "Cześć!", kończy się tym, że trudno się później odczepić i
                            > uwolnić od takiego delikwenta.... Poza tym uważajcie na odpowiedzi w języku
                            > polskim! Tunezyjczycy w Sousse znają b. dużo słów po polsku, np. "spadaj",
                            nie
                            > mówiąc już o gorszych słowach... Oni znają taki zasób słów, że aż Cię to
                            zdziwi
                            > !

                            och, wiem, wiem, że pisałaś, ale ja wciąż mam nadzieję (naiwna?), że ktoś
                            znalazł sposób, aby w ogóle nie podchodzili.
                            pocieszam się, że jak bedzie bardzo źle, to zawsze mi zostaje hotelowy basen, a
                            w ostateczności balkon!!!
                            to żart oczywiście.
      • Gość: Tomi Re: Właśnie wróciłam z Tunezja-Sousse! IP: *.parp.gov.pl / 10.10.0.* 23.06.03, 11:33
        a czy znasz może jakieś opinie nt. hotelu El Hana Beach w Sousse? Tam również
        Scan ma swoją ofertę.
        • czarodziejka1 Re: Właśnie wróciłam z Tunezja-Sousse! 23.06.03, 13:28
          Gość portalu: Tomi napisał(a):

          > a czy znasz może jakieś opinie nt. hotelu El Hana Beach w Sousse? Tam również
          > Scan ma swoją ofertę.

          El Hana Beach położony jest w kompleksie hoteli sieci El Hana. Usytuowanie
          hotelu jest trochę niefortunne, gdyż z jednej strony masz bulwar nadmorski,
          czyli ulicę w kierunku Portu El Kantaoui, a z drugiej strony hotelu, tam gdzie
          jest główne wejście, biegnie ruchliwa ulica w stronę Monastiru. Aby znaleźć się
          na plaży, należy przejść ruchliwą ulicę (bulwar nadmorski). Generalnie hotel
          nie wygląda źle. Jest już trochę podniszczony (wybudowany w latach 80-tych).
          Jak jest w środku? Nie wiem. Serdecznie pozdrawiam :)))
    • czarodziejka1 Re: Tunezja-Sousse 25.06.03, 11:48
      Podnoszę do góry dla Justy :)
Pełna wersja