Gość: matt IP: *.opatowek.sdi.tpnet.pl 16.06.03, 21:04 chodzi mi tu dokladniej o zycie nocne-mozliwosc wyjscia wieczorami do knajp, pubow, dyskotek. Co byscie polecili i ktore miasta? z gory dziekuje i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: turysta Re: tunezja czy egipt IP: *.crowley.pl 17.06.03, 01:03 Jezeli szukasz imprez na dyskotekach, to lepiej wybierz sie na Ibize... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: turysta Re: tunezja czy egipt IP: *.crowley.pl 17.06.03, 01:21 ... a tak poważnie to w Sharm El Sheikh w Egipcie jest gdzie pójść. Jest kilka dyskotek "europejskich", a "niby tamtejsze" tez mozna znależć. Jak dobrze trafisz, to podczas pełni ksieżyca są organizowane "dyskoteki na pustyni". Problemem (dla niektórych) jest alkohol. W Egipcie nie ma go w ogóle, ewentualnie piwo/wino egipskie, tyle ze dosyć drogie, lub mocniejsze trunki ze strefy bwezcłowej (charakterystyczne etykiety). Ogólnie warto zaopatrzyć się na Okęciu. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matylda Re: tunezja czy egipt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.03, 11:39 a jak pod tym wzgledem jest w Tunezji-w sousse czy port el kantanaoui??? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: tunezja czy egipt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.03, 16:58 Port El Kantou jest bardzo urokliwy- dyskoteki raczej w hotelach. W Sharm el Sheik jest dużo fajnych dyskotek nie tylko hotelowych. Ogólnie polecam Egipt. Lecę tam ponownie a do Tunezji już bym się nie wybrała Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt Re: tunezja czy egipt IP: *.opatowek.sdi.tpnet.pl 17.06.03, 17:27 ja tez sie chyba skusze na egipt i sharm el sheik- jezeli tam bylas to moze polecilabys mi jakies hotele (4 i 5 gwiazdek) i ewentualnie biuro-slyszalem ze tam sa jakies 3 glowne zatoki-ktora najatrakcyjniejsza? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: tunezja czy egipt IP: *.acn.pl 26.06.03, 22:56 Zatoki owszem, są trzy, i wszystkie ciekawe. Zależy, co CIę interesuje. Na'ama Bay to centrum Sharm, życie nocne - tam. A biuro? Ja byłam z AlfaStar, bardzo polecam, wszystko grało, i z czeskim Fischerem - było gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś