amar11
31.10.07, 21:49
Witam serdecznie,
Wróciliśmy szczęśliwie z samodzielnie zorganizowanego 12 dniowego
pobytu w Państwie Środka . Plan opracowany w kraju zrealizowaliśmy w
100 % i bez problemów .
Nie jesteśmy osobami młodymi mamy po około 50 lat życia i tak
daleka samodzielna wyprawa budziła w nas pewne obawy. Dotychczas
zawsze korzystaliśmy z usług biur turystycznych , które zawiozły ,
nakarmiły i pokazały najważniejsze z ich punktu widzenia miejsca .
Teraz musieliśmy zadbać o to wszystko sami . Internet przyszedł nam
z pomocą . Dzięki radom i wskazówkom wyczytanych na tym forum
wybrałem miejscowości i obiekty do których zamierzaliśmy dotrzeć..
Zawsze dręczy nas pytanie , ile to kosztowało lub ile by nas to
kosztowało jadąc z BP i czy warto ? Odpowiedź jest prosta , 1/3 ceny
proponowanej przez biura podróży. Główny koszt tej wycieczki to
przelot pomiędzy Europą a Azją , reszta jest kwestią wyboru czy
mieszkamy w hotelach 3,4 czy 5 * .
Przygotowania do tej wyprawy zajęło nam ok. 3 tygodni .
Planowana trasa to Szanghaj – Suzhou –Luzhi , Xian i Pekin.
I etap obejmował – rezerwacje biletów lotniczych w obie strony i
uzyskanie wizy .
II etap obejmował - rezerwacje hoteli (Rates To Go) last minute -
ceny dużo niższe niż wyjściowe .
III etap – przygotowanie mentalne , zdobywanie wiedzy o miastach i
ważnych miejscach – obiekty historyczne ,ciekawe i warte zobaczenia
obiekty, centra handlowe itp.
Tak przygotowani , wyposażeni w mapę , dwa przewodniki , rozmówki
polsko – chińskie ruszyliśmy zwiedzać Chiny.
Wyprawę rozpoczęliśmy 12 października 2007 r o godz. 8.15 wylotem z
Gdańska do Frankfurtu gdzie o godz. 17.55 odlecieliśmy do
Szanghaju . Byliśmy ostatnimi pasażerami zabranymi na ten rejs i po
ok. 10 godz. lotu dotarliśmy na miejsce. Szanghajskie lotnisko budzi
podziw swoim ogromem i jednocześnie organizacją obsługi
przylatujących. Wszelkie informacje przekazywane są w języku
miejscowym i w języku angielskim . Informacje pisane również są
dwujęzyczne . Więc nie ma problemu z poruszaniem się po lotnisku .
Szybkie poszukiwanie podajnika bagaży , wymiana $ na YCN (1$= 7,44
YCN) i zgodnie z naszym planem przejazd do centrum miasta
korzystając z kolejki magnetycznej Maglev oraz z metra. Bilet w
cenie 50 YCN / 1 os. tj.20 zł . Przejazd z prędkość 430 km/godz.
budzi podziw ale to tylko 11 km dalej trzeba przesiadać się na metro
2- 4 YCN /1os. Metro w Szanghaju jest bardzo nowoczesne wszelkie
informacje są przekazywane również w języku angielskim , pisana
informacja także jest dwujęzyczna . Wybranym przez nas hotelem był
Zhao An Hotel (3*) . Lokalizacja wyśmienita , dosłownie nad stacją
metra . Do City były dwa przystanki a do dworca kolejowego 1
przystanek . W hotelu zostaliśmy zaskoczeni tym iż zażądano od nas
kaucji w wysokości 1200 YCN co było kwotą o 1/3 przewyższającą
wymaganą opłatę za pobyt.
Ten drobny incydent nie zburzył naszych planów i popołudnie
pierwszego dnia spędziliśmy wędrując główną handlową ulicą Szanghaju
Nanjing Rd. w kierunku rzeki Huangpu . Przedstawicielstwa i sklepy
najlepszych marek i firm produkujących wszelkie dobra tam się
umieściły . Imponująco wyglądają oświetlone witryny sklepów i
restauracji .
Powoli ustępowały emocje i towarzyszący temu stres , zgłodnieliśmy
i postanowiliśmy coś zjeść . Eksperymentować na żołądku i ryzykować
w pierwszym dniu pobytu nie zamierzaliśmy . Odwiedzając kolejne
sklepy szukając odpowiedników naszego chleba i innych produktów , w
jednym z nich ujrzeliśmy kolejkę miejscowych którzy kupowali coś w
rodzaju naszych smażonych pierogów z nadzieniem mięsnym.
Postanowiliśmy je kupić na wynos – po 4 szt.na osobę . Siedząc na
ławce przy głównej ulicy zajadaliśmy się nimi próbując używać
pałeczek. Smakowały wyśmienicie , albo my byliśmy bardzo głodni. Do
hotelu dotarliśmy późnym wieczorem .
Hotel zagwarantował nam możliwość łączności poprzez internet z
krajem więc korzystaliśmy z tego aby na bieżąco przekazywać nasze
wrażenia .
Dzień następny pobytu w Szanghaju to zwiedzanie Scince & Technology
Museum (bilet wstępu 60 YCN /1 os) oraz budzącego zachwyt oceanarium
( 140 YCN / 1 os.). Warto i jeszcze raz warte obejrzenia oba
miejsca. Dotrzeć tam można metrem Linia 2 za 2-4 YCN /1os.
Oceanarium jest w pobliżu Wieży Perły Orientu . Dla zasmakowania
rozkoszy zakupów w bliskiej odległości mieści się ogromne centrum
handlowe (ceny kosmiczne) . Na 10 poziomach umieszczono tematycznie
stoiska najlepszych marek światowych – totalny zawrót głowy .
Zmęczeni trudami dnia metrem dotarliśmy w godz. wieczornych do
hotelu .
Podsumowanie dnia , przegląd zrobionych zdjęć , przesłanie
wiadomości do kraju i spać .
Trzeci dzień pobytu był dniem szczególnym ponieważ wybraliśmy się
koleją do miasta Sozhou i dalej do wodnego miasta Luzhi . Istotną
informacją jest to , iż w jednaj z kas-oznakowanej , mówią po
angielsku . Tam staliśmy się szczęśliwymi nabywcami biletów na
przejazd do m. Sozhou . Ta mała mieścina pod Szanghajem liczy sobie
5 mln mieszkańców i ma swoje lotnisko . Istotna informacja dla
obcokrajowców to , że należy posługiwać się nr pociągów a nie
miejscowościami np. D 410 . Wagon klasy soft gwarantuje wysoki
komfort jazdy ale nie współpasażerów (bilety 31 YCN/1 os). Po około
45 min jazdy z prędkością dochodzącą do 250 km/godz. dotarliśmy na
miejsce. Spacer po 1,5 km peronie przysparza dodatkowych wrażeń .
Wyjście na plac przed dworcem kolejowym to następne doświadczenie.
Tłum miejscowych sprzedawców map i przewodników oraz propozycji
wynajęcia samochodu z przewodnikiem . Kupiliśmy mapę miasta oraz po
krótkich negocjacjach (300 YCN) wybraliśmy ofertę jednego z
przewoźników aby dotrzeć do interesujących nas miejsc oraz do
pobliskiego miasteczka (1,5 mln mieszkańców) Luzhi .
W „ Wodnym Miasteczku” Luzhi tylko cudzoziemcy płacą za wstęp 60
YCN /1 os. Podczas kupowania biletów można również wykupić 20 min.
przejażdżkę łodzią po kanałach za 40 YCN /1 os. Bilet wstępu pozwala
na zwiedzenie 6 obiektów znajdujących się w obrębie turystycznego
wodnego miasta. Mówią , iż góra z górą się nie zejdzie a Polaka
można spotkać wszędzie. Tak i nas spotkało to szczęście ,
spotkaliśmy rodaków i to z Gdyni , którzy podróżowali z BP ORBIS .
Po 2 godz. pobycie w Luzhi ruszyliśmy w powrotną drogę aby zwiedzać
Sozhou .Park wraz z punktem widokowym dał nam pojęcie o wielkości
miasta . Odwiedziliśmy również największą w mieście Pagode ,
wchodząc na jej najwyższy poziom 46 m .
Nasi przewodnicy nie omieszkali pokazać nam wytwórnię jedwabiu ,
gdzie za atrakcyjną ceną mogliśmy zakupić proponowane wyroby.
Następnym proponowanym punktem programu było pływanie wynajętą
łodzią po kanałach Sozhou . Oferta 300 YCN została przez nas
odrzucona po krótkich negocjacjach cenowych właściciel łodzi za
kwotę 100 YCN woził nas przez ok.40 min po kanałach . Zobaczyliśmy
autentyczne codzienne życie mieszkańców a nie to turystyczne .
Naszych przewodników pożegnaliśmy bez wielkiego żalu. Sami
zadbaliśmy o powrót na dworzec kolejowy. Wyzwaniem stało się
wynajęcie moto-rikszy., która z zawrotną prędkością dowiozła nas do
dworca. Kupując bilety powrotne do Szanghaju stwierdziliśmy nasze
niedopatrzenie , brak biletów na kolejne najbliższe pociągi
spowodował 2 godz. oczekiwanie na powrót. Pierwszym krokiem który
należy zrobić to po przyjeździe natychmiast kupić bilety powrotne.
Zmęczeni do hotelu dotarliśmy o godz.22.00
Smog nad miastem potężny , słońce nie może pokonać ogarniającej nas
mgły spalin .Oczy zaczerwienione i łzawią . Dzień ostatni naszego
pobytu w Szanghaju to wizyta w Jian Mao Tower i jej tarasu
widokowego na 88 piętrze (340 m) (70 YCN/1 os),. Taniej niż na Perłę
Orientu a dodatkową atrakcję stanowi otrzymanie perełki wyjętą
bezpośrednio z małża (słodkowodnego).