Dodaj do ulubionych

Chiny-refleksje

31.10.07, 21:49
Witam serdecznie,
Wróciliśmy szczęśliwie z samodzielnie zorganizowanego 12 dniowego
pobytu w Państwie Środka . Plan opracowany w kraju zrealizowaliśmy w
100 % i bez problemów .
Nie jesteśmy osobami młodymi mamy po około 50 lat życia i tak
daleka samodzielna wyprawa budziła w nas pewne obawy. Dotychczas
zawsze korzystaliśmy z usług biur turystycznych , które zawiozły ,
nakarmiły i pokazały najważniejsze z ich punktu widzenia miejsca .
Teraz musieliśmy zadbać o to wszystko sami . Internet przyszedł nam
z pomocą . Dzięki radom i wskazówkom wyczytanych na tym forum
wybrałem miejscowości i obiekty do których zamierzaliśmy dotrzeć..
Zawsze dręczy nas pytanie , ile to kosztowało lub ile by nas to
kosztowało jadąc z BP i czy warto ? Odpowiedź jest prosta , 1/3 ceny
proponowanej przez biura podróży. Główny koszt tej wycieczki to
przelot pomiędzy Europą a Azją , reszta jest kwestią wyboru czy
mieszkamy w hotelach 3,4 czy 5 * .
Przygotowania do tej wyprawy zajęło nam ok. 3 tygodni .
Planowana trasa to Szanghaj – Suzhou –Luzhi , Xian i Pekin.
I etap obejmował – rezerwacje biletów lotniczych w obie strony i
uzyskanie wizy .
II etap obejmował - rezerwacje hoteli (Rates To Go) last minute -
ceny dużo niższe niż wyjściowe .
III etap – przygotowanie mentalne , zdobywanie wiedzy o miastach i
ważnych miejscach – obiekty historyczne ,ciekawe i warte zobaczenia
obiekty, centra handlowe itp.

Tak przygotowani , wyposażeni w mapę , dwa przewodniki , rozmówki
polsko – chińskie ruszyliśmy zwiedzać Chiny.

Wyprawę rozpoczęliśmy 12 października 2007 r o godz. 8.15 wylotem z
Gdańska do Frankfurtu gdzie o godz. 17.55 odlecieliśmy do
Szanghaju . Byliśmy ostatnimi pasażerami zabranymi na ten rejs i po
ok. 10 godz. lotu dotarliśmy na miejsce. Szanghajskie lotnisko budzi
podziw swoim ogromem i jednocześnie organizacją obsługi
przylatujących. Wszelkie informacje przekazywane są w języku
miejscowym i w języku angielskim . Informacje pisane również są
dwujęzyczne . Więc nie ma problemu z poruszaniem się po lotnisku .
Szybkie poszukiwanie podajnika bagaży , wymiana $ na YCN (1$= 7,44
YCN) i zgodnie z naszym planem przejazd do centrum miasta
korzystając z kolejki magnetycznej Maglev oraz z metra. Bilet w
cenie 50 YCN / 1 os. tj.20 zł . Przejazd z prędkość 430 km/godz.
budzi podziw ale to tylko 11 km dalej trzeba przesiadać się na metro
2- 4 YCN /1os. Metro w Szanghaju jest bardzo nowoczesne wszelkie
informacje są przekazywane również w języku angielskim , pisana
informacja także jest dwujęzyczna . Wybranym przez nas hotelem był
Zhao An Hotel (3*) . Lokalizacja wyśmienita , dosłownie nad stacją
metra . Do City były dwa przystanki a do dworca kolejowego 1
przystanek . W hotelu zostaliśmy zaskoczeni tym iż zażądano od nas
kaucji w wysokości 1200 YCN co było kwotą o 1/3 przewyższającą
wymaganą opłatę za pobyt.
Ten drobny incydent nie zburzył naszych planów i popołudnie
pierwszego dnia spędziliśmy wędrując główną handlową ulicą Szanghaju
Nanjing Rd. w kierunku rzeki Huangpu . Przedstawicielstwa i sklepy
najlepszych marek i firm produkujących wszelkie dobra tam się
umieściły . Imponująco wyglądają oświetlone witryny sklepów i
restauracji .
Powoli ustępowały emocje i towarzyszący temu stres , zgłodnieliśmy
i postanowiliśmy coś zjeść . Eksperymentować na żołądku i ryzykować
w pierwszym dniu pobytu nie zamierzaliśmy . Odwiedzając kolejne
sklepy szukając odpowiedników naszego chleba i innych produktów , w
jednym z nich ujrzeliśmy kolejkę miejscowych którzy kupowali coś w
rodzaju naszych smażonych pierogów z nadzieniem mięsnym.
Postanowiliśmy je kupić na wynos – po 4 szt.na osobę . Siedząc na
ławce przy głównej ulicy zajadaliśmy się nimi próbując używać
pałeczek. Smakowały wyśmienicie , albo my byliśmy bardzo głodni. Do
hotelu dotarliśmy późnym wieczorem .
Hotel zagwarantował nam możliwość łączności poprzez internet z
krajem więc korzystaliśmy z tego aby na bieżąco przekazywać nasze
wrażenia .
Dzień następny pobytu w Szanghaju to zwiedzanie Scince & Technology
Museum (bilet wstępu 60 YCN /1 os) oraz budzącego zachwyt oceanarium
( 140 YCN / 1 os.). Warto i jeszcze raz warte obejrzenia oba
miejsca. Dotrzeć tam można metrem Linia 2 za 2-4 YCN /1os.
Oceanarium jest w pobliżu Wieży Perły Orientu . Dla zasmakowania
rozkoszy zakupów w bliskiej odległości mieści się ogromne centrum
handlowe (ceny kosmiczne) . Na 10 poziomach umieszczono tematycznie
stoiska najlepszych marek światowych – totalny zawrót głowy .
Zmęczeni trudami dnia metrem dotarliśmy w godz. wieczornych do
hotelu .
Podsumowanie dnia , przegląd zrobionych zdjęć , przesłanie
wiadomości do kraju i spać .
Trzeci dzień pobytu był dniem szczególnym ponieważ wybraliśmy się
koleją do miasta Sozhou i dalej do wodnego miasta Luzhi . Istotną
informacją jest to , iż w jednaj z kas-oznakowanej , mówią po
angielsku . Tam staliśmy się szczęśliwymi nabywcami biletów na
przejazd do m. Sozhou . Ta mała mieścina pod Szanghajem liczy sobie
5 mln mieszkańców i ma swoje lotnisko . Istotna informacja dla
obcokrajowców to , że należy posługiwać się nr pociągów a nie
miejscowościami np. D 410 . Wagon klasy soft gwarantuje wysoki
komfort jazdy ale nie współpasażerów (bilety 31 YCN/1 os). Po około
45 min jazdy z prędkością dochodzącą do 250 km/godz. dotarliśmy na
miejsce. Spacer po 1,5 km peronie przysparza dodatkowych wrażeń .
Wyjście na plac przed dworcem kolejowym to następne doświadczenie.
Tłum miejscowych sprzedawców map i przewodników oraz propozycji
wynajęcia samochodu z przewodnikiem . Kupiliśmy mapę miasta oraz po
krótkich negocjacjach (300 YCN) wybraliśmy ofertę jednego z
przewoźników aby dotrzeć do interesujących nas miejsc oraz do
pobliskiego miasteczka (1,5 mln mieszkańców) Luzhi .
W „ Wodnym Miasteczku” Luzhi tylko cudzoziemcy płacą za wstęp 60
YCN /1 os. Podczas kupowania biletów można również wykupić 20 min.
przejażdżkę łodzią po kanałach za 40 YCN /1 os. Bilet wstępu pozwala
na zwiedzenie 6 obiektów znajdujących się w obrębie turystycznego
wodnego miasta. Mówią , iż góra z górą się nie zejdzie a Polaka
można spotkać wszędzie. Tak i nas spotkało to szczęście ,
spotkaliśmy rodaków i to z Gdyni , którzy podróżowali z BP ORBIS .
Po 2 godz. pobycie w Luzhi ruszyliśmy w powrotną drogę aby zwiedzać
Sozhou .Park wraz z punktem widokowym dał nam pojęcie o wielkości
miasta . Odwiedziliśmy również największą w mieście Pagode ,
wchodząc na jej najwyższy poziom 46 m .
Nasi przewodnicy nie omieszkali pokazać nam wytwórnię jedwabiu ,
gdzie za atrakcyjną ceną mogliśmy zakupić proponowane wyroby.
Następnym proponowanym punktem programu było pływanie wynajętą
łodzią po kanałach Sozhou . Oferta 300 YCN została przez nas
odrzucona po krótkich negocjacjach cenowych właściciel łodzi za
kwotę 100 YCN woził nas przez ok.40 min po kanałach . Zobaczyliśmy
autentyczne codzienne życie mieszkańców a nie to turystyczne .
Naszych przewodników pożegnaliśmy bez wielkiego żalu. Sami
zadbaliśmy o powrót na dworzec kolejowy. Wyzwaniem stało się
wynajęcie moto-rikszy., która z zawrotną prędkością dowiozła nas do
dworca. Kupując bilety powrotne do Szanghaju stwierdziliśmy nasze
niedopatrzenie , brak biletów na kolejne najbliższe pociągi
spowodował 2 godz. oczekiwanie na powrót. Pierwszym krokiem który
należy zrobić to po przyjeździe natychmiast kupić bilety powrotne.
Zmęczeni do hotelu dotarliśmy o godz.22.00
Smog nad miastem potężny , słońce nie może pokonać ogarniającej nas
mgły spalin .Oczy zaczerwienione i łzawią . Dzień ostatni naszego
pobytu w Szanghaju to wizyta w Jian Mao Tower i jej tarasu
widokowego na 88 piętrze (340 m) (70 YCN/1 os),. Taniej niż na Perłę
Orientu a dodatkową atrakcję stanowi otrzymanie perełki wyjętą
bezpośrednio z małża (słodkowodnego).
Obserwuj wątek
    • amar11 Re: Chiny-refleksje 31.10.07, 21:52

      (słodkowodnego). Panorama tak wielkiej metropolii (14 mln
      mieszkańców) budzi zachwyt i podziw . Szkło i beton jest podstawowym
      budulcem centrum. W tej wieży pomiędzy 57 a 87 piętrem mieści się 5
      * hotel, którego lobby sięga 30 pięter , wrażenie niesamowite.
      Po emocjach jazdy windą na 88 piętro i zjazdu w dół nasze kroki
      skierowaliśmy do starej - historycznej części Szanghaju tj. do
      Ogrodów Yu . Piesze wycieczki są fajne ale te odległości są
      przerażające . Historyczna a może już teraz turystyczna część miasta
      oraz Ogrody Yu przywitały nas wielkim tłumem turystów i to w
      przeważającej części miejscowych. Dotarcie do Ogrodów Yu ( wstęp 40
      YCN) poprzedza zygzakowaty mostek , który według wierzeń zatrzymywał
      złe moce , ponieważ mogły się one poruszać tylko po linii prostej.
      Zauroczeni zostaliśmy sztuką architektoniczną tworzenia ogrodów
      gdzie na niewielkiej powierzchni potrafiono zbudować niezliczoną
      ilość pawilonów , ścieżek , wodnych oczek . Zmęczeni trudami dnia
      przystąpiliśmy w hotelu do pakowania bagaży by w dniu następnym rano
      odlecieć do Xian. Cdn.

        • amar11 Re: Chiny-refleksje 04.11.07, 08:24
          Witam,
          mam wiedzę na temat paru miast w których byłem . Shanghai , Suzhou ,
          Luzhi , Xian , Pekin . Posiadam wszystkie bilety lotnicze (przeloty
          wewnętrzne , bilety kolejowe oraz wstępu , rachunki hotelowe i taxi.
          Wiem gdzie szukać informacji o Chinach .
          Tą wiedzą mogę się podzielić . Wykonaliśmy około 2000 zdjęć.
          Z poważaniem
          amar
            • amar11 Re: Chiny-refleksje 16.11.07, 22:30
              Witam,
              cdn moich refleksji.
              Przygoda z Szanghajem zakończona . Miasto warte odwiedzenia , mimo
              że ze starej zabudowy typowo chińskiej niewiele zostało. Bagaży
              mieliśmy bardzo mało i pakowanie się zajęło nam tylko parę chwil.
              Zamówiliśmy budzenie na godz.5.00 a taxi na 5.45 . Krótka relacja do
              kraju z wrażeniami dnia dzisiejszego i spać. Aby dojechać z hotelu
              do lotniska potrzeba było około godziny. Jechaliśmy w „ciemno” nie
              wiedząc czy są miejsca w samolotach lecących do Xian . Biletów nie
              zamawialiśmy wcześniej, licząc na dużą zniżkę kupując je tuż przed
              odlotem. Wiedzę na temat lotów zebrałem przeglądając strony
              internetowe biur turystycznych w Chinach. Terminów lotów z Szanghaju
              do Xian jest dość sporo , w godz. porannych od 8.10 mniej więcej co
              30 min. aż cztery. Uważam , że po analizie kosztów przejazdu
              pociągiem ( 511 YCN/1 os. klasa soft ) i czasu 12,5 godz. a
              przelotem wybór był jednoznaczny , przy tych odległościach należy
              wybrać przeloty . Ze znalezieniem stanowiska jednego z przewoźników
              lotniczych nie było problemów są dobrze oznakowane tak jak China
              Eastern Airlines . Na pierwszy możliwy lot o godz. 8.10 do Xian
              kupiliśmy bilety ze zniżką 25 % . Koszt całkowity biletu to 1010
              YCN /1 os. można płacić kartą płatniczą VISA Elektron . Szczęśliwi z
              posiadania biletów udaliśmy się do bramki odlotów a jest ok. 100 .
              Hala odlotów jest tak wielka że aż przytłacza swoim ogromem .
              Poruszanie się po tym obiekcie ułatwia dwujęzyczność przekazywanych
              informacji głosowych i na panelach informacyjnych. Kontrola
              dokumentów oraz kontrola bagażu podręcznego i zawartości kieszeni
              bardzo szczegółowa ale nie ma ograniczeń co wielkości wnoszonych
              płynów na pokład samolotu . Samoloty wielkością dostosowane do
              ilości ludzi mieszkających w tym kraju , duże i bardzo nowoczesne .
              Obsługa bardzo miła i urocza . Pogoda nam dopisała i mogliśmy
              podziwiać Szanghaj z góry , a widok wspaniały .Ujście rzeki , port i
              zatokę z wieloma wyspami . Monotonię lotu przerwano podając
              wyśmienite śniadanie . Po około 1,5 godz. lotu mieliśmy okazję
              zobaczyć ciekawie ukształtowane pasmo gór przechodzące w wielką i
              rozległą równinę . Przelot nad miastem Xian daje pojęcie o wielkości
              tego miasta , mieszka tam około 10 mln ludzi . Przelot pomiędzy
              Szanghajem a Xian zajął nam 2 godz. Lotnisko oddalone jest o około
              60 km od centrum miasta . Informacje zebrane przed wyjazdem o
              możliwościach przejazdu z lotniska do centrum miasta pozwoliły nam
              na skorzystanie z Shutle Bus odjeżdżającego bezpośrednio z ulicy
              przy hali przylotów . Zdziwienie nasze wzbudziło to , że bus
              zakończył swoją godzinną trasę przy hotelu , w którym jeszcze w
              kraju zarezerwowaliśmy pokój . Shutle Bus Nr 2 z lotniska jedzie do
              Hotelu Diamond International znajdującego się w odległości ok. 200 m
              od dworca kolejowego. Zakwaterowanie przebiegło sprawnie , kto pyta
              ten zyskuje , mówiąc że jesteśmy pierwszy raz w Chinach i prosimy o
              pokój z ładnym widokiem tzn. „ z widokiem na góry i morze” .
              Recepcjonistka z uśmiechem zamieniła nam rezerwacje pokoju na inny.
              Warunek był jeden trzeba poczekać około 30 min na posprzątanie
              przydzielonego nam pokoju . Okazało się , że ten pokój to narożny
              apartament ( dwa pokoje i dwie łazienki) na 8 piętrze z widokiem na
              mur okalający miasto , na plac przed dworcem i budowę naprzeciwko .
              Zaczęliśmy mieć wątpliwości co do opłaty czy przypadkiem nie
              dopłacimy więcej , ale Pani z recepcji wyjaśniła nam ,że nie
              będziemy dodatkowo płacić za „nadmetraż” .Uspokojeni zapłaciliśmy
              gotówką kaucję w wysokości 300 YCN i pomaszerowaliśmy do centrum
              miasta . Dojście do centrum ze znajdującą się tam Wieżą Dzwonu
              zajęło nam około 1,5 godz. Mapa miasta zabrana z informatora
              hotelowego (dwujęzyczna) pozwoliła nam bezproblemowo poruszać się po
              uliczkach miasta . Bilety wstępu do Wieży Dzwonów oraz Wieży Bębnów
              kosztują 40 YCN /1os . O pełnych godz. odbywają się 20 min pokazy
              gry na starych instrumentach w tym na dzwonach w wewnętrznej sali
              Wieży Dzwonów i Wieży Bębnów . Duże wrażenie robi wystawa mebli i
              innego wyposażenia wnętrz w Wieży Bębnów . Korzystając z informacji
              przewodnika „Wiedza i Życia” wydanie 2007 rok odwiedziliśmy Great
              Mosque (Wielki Meczet) w dzielnicy muzułmańskiej zbudowany w stylu
              chińskim – warto zobaczyć . Nieoczekiwanym zdarzeniem było
              uczestnictwo w obrządku pochówku zmarłego muzułmanina . Uliczki
              muzułmańskiej dzielnicy tętnią życiem , mnóstwo tam sklepików z
              pamiątkami , żywnością . Wszelkiego rodzaju warsztaty proponują
              swoje usługi bezpośrednio na ulicy . Dużo tam małych barów i
              restauracji podających pieczoną na ruszcie baraninę . Pieczonych
              kasztanów można też tam spróbować .Zmęczeni i głodni wracając do
              hotelu główną ulicą Xian w kierunku Bramy Północnej weszliśmy do
              restauracji w której menu było obrazkowe . Obsługa bardzo miła ale
              nie można się z nią dogadać po angielsku . Kelnerki przyprowadziły
              jedną z klientek lokalu , która co nieco rozumiała . Z zamówieniem
              piwa nie ma problemów podobnie się nazywa reszta zamówienia to
              pokazywanie na migi i na zawartość innych stolików. Po tych drobnych
              kłopotach podano nam zamówiony , wyśmienity wołowy stek z jajkiem
              oraz dodatkowo zamówione pierogi z farszem mięsnym gotowane na
              parze . Koszt takiego posiłku to 102 YCN ( 35 zł ) na dwie osoby ,
              był jakaś promocja tego dania . Potrawy wyśmienite , z pełnymi
              brzuchami nie mieliśmy sił wędrować pieszo do hotelu , taxi za 12
              YCN ( 4 zł ) nas tan dostarczyło .
              Tak jak wszędzie jest grupa kierowców taxi żerujących na niewiedzy
              przyjezdnych . Taxi można zatrzymać z tzw. ulicy i jechać na
              taksometr . Po dojechaniu do celu wziąć trzeba wydruk z taksometru
              nie oszukają .Nigdy nie umawiaj się na przejazd za cenę proponowaną
              przez kierowcę taxi .
              Hotel Diamond Internatinal w Xian mogę polecić wszystkim jest
              naprawdę wart aby się w nim zatrzymać. Kontakt ze światem z pokoju
              zapewniony poprzez bezpłatny internet. Wrażeń w tym dniu bez liku ,
              mocno wyczerpani przygotowujemy się do zwiedzania Muzeum Armii
              Terakotowej , co było celem naszego dwudniowego pobytu w Xian.
              cdn
                • amar11 Re: Chiny-refleksje 20.01.08, 22:24
                  Witam,
                  nie starczyło mi energii na dalsze pisanie o naszym wyjeździe do tego pięknego
                  kraju . Serce mam rozdarte pomiędzy wyborem Meksyk czy ponownie Chiny. Mam
                  niedosyt .
                  pogoda za oknem fatalna i nastrój taki sam a więc wymyśliliśmy wyjazd do Egiptu
                  29.01-12.02.008 . Myślę więc że słoneczko i ciepelko zmobilizują mnie do
                  napisania paru słów jeszcze o Xien i Pekinie .
                  Z poważaniem
                  amar
                  • focus36 Re: Chiny-refleksje 23.01.08, 10:04
                    W pierwszej czesci byla wzmianka o chlebie. Wlasnie mam pytanie
                    odnosnie chleba. Czy mozna tam klupc chleb ? Jesli tak to jaki , czy
                    tylko ciemny? Czy sa z tym problemy?
                    • Gość: bolo Re: Chiny-refleksje IP: 221.213.0.* 08.02.08, 13:10
                      Bardzo ciekawa relacja z Chin
                      wiem,ze ze wzgledu na brak czasu wybieraliscie samoloty
                      Ja polecam pociagi,miejscowka twarda,oczywiscie
                      widoki,ludzie chca z toba szlifowac angielski,a jak znasz troche
                      chinski to jeszcze lepiej!
                      Chiny sa ok!!!
                      • wolniakowska Re: Chiny-refleksje 17.02.08, 22:14
                        Jak byłam na miesięcznej wyprawie w Chinach to serdecznie miałam dosyć
                        wszystkiego co tam zastałam (byłam w 3 miesiącu ciąży :-) Dzisiaj nie mogę się
                        doczekać kolejnej okazji aby odwiedzić ten fantastyczny kraj. Wszystko było
                        wspaniałe ale najbardziej polecam Datong (ok 6 godz drogi pociągiem od Pekinu w
                        stronę Xian). Bawcie się dobrze!!!
                        • amar11 Re: Chiny-refleksje 23.02.08, 21:42
                          Witajcie,
                          zabrakło mi energii na napisanie dalszego ciągu wrażeń z pobytu w Chinach . A
                          więc w wielkim skrócie.
                          Po odwiedzinach w muzeum armii terakotowej w ok. Xian następnego dnia udaliśmy
                          się do Pekinu (samolot). Z lotniska shutle busem do dworca kolejowego a
                          następnie taxi do hotelu Shatan. Uwaga hotel ma pokoje bez okien i te są
                          nieciekawe.Położenie hotelu korzystne blisko do Zakazanego miasta (od tyłu -
                          północna brama). Przez Park i już. Do Placu autobusem za 1 juana 5 min. Piechotą
                          dobre 40 min.Zwiedzanie rozpoczęliśmy od spaceru na główny plac gdzie o
                          codziennie o zachodzie słońca odbywa się uroczyste opuszczenie flagi państwowej
                          a późnym wieczorem powrót również pieszo do hotelu. Następnego dnia
                          odwiedziliśmy tzw.Wzgórze węglowego(park)z którego szczytu widać całe zakazane
                          miasto następnie cały dzień w zakazanym mieście. Wieczorem do restauracji na
                          słynną "kaczkę po pekińsku" w równie słynnej restauracji , która znajduje się po
                          lewej stronie placu TNM idąc w kierunku dworca kolejowego. Przy naszym apetycie
                          cała kaczka na dwie osoby (185 YCN), jeżeli wybierzecie 1/2 to dostaniecie
                          niewielką część kaczki (bez możliwości ogryzania kostek). Byliśmy w okresie
                          kiedy w kraju odbywały się wybory a więc jako praworządni obywatele w dniu 21.10
                          udaliśmy się do ambasady aby głosować. Spotkaliśmy tam parę ciekawych osób ,
                          które wskazały nam miejsca na dokonanie atrakcyjnych zakupów oraz co warto
                          jeszcze w Pekinie zobaczyć. Ogród letni, Pałac niebiańskiego spokoju i po
                          zachodniej stronie od Zakazanego miasta park z Białą Bagodą - wspaniałe zabytki.
                          Odwiedziny w sklepach z wszelkimi dobrami też zostały przez nas zaliczone po
                          ostrych targach - najnowsze zdobycze tech.elektronicznej stały się naszą
                          własnością . Mur chiński to odrębna wyprawa zorganizowana przez miejscowe BP za
                          20 $ od osoby. Przy okazji zaliczyliśmy dwie fabryki jedna alabastru druga ,
                          wytwarzająca naczynia z laki oraz poznaliśmy tajniki picia i podawania herbaty
                          .Nie ominęła nas również wizyta na placu budowy stadionu olimpijskiego . I to by
                          było na tyle .
                          Mam niedosyt a więc jesienią wybiorę się tam jeszcze raz .
                          Z poważaniem
                          amar
    • Gość: dominka Re: Chiny-refleksje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.08, 10:53
      Mam pytanie: Ile wczesnie rezerwowal pan hotele? Kiedy jest ta
      korzystniejsza cena? Ja zamirzam sie wybrac do Chin w okolicach
      czerwca/lipca. Boje sie ze moze tam byc za goraco, ale innego
      terminu nie mam :( Nie wiedza Panstwo moze jak z ta pogoda tam
      naprawde jest. Zamirzam krecic sie po Pekinie, Xian i okolicach.
      z gory dziekuje i pozdrawiam
      • amar11 Re: Chiny-refleksje 26.02.08, 08:39
        Witaj,
        hotele zamawiałem tuż przed wyjazdem (2 tygodnie wcześniej), poprzez pośrednika
        ratestogo.com . Są to "lasty" a więc i cena atrakcyjna . Dla porównania dodam
        ,że z pokoju hotelowego zamawiałem przez internet przedłużenie pobytu o jeden
        dzień gdyż cena pokoju w recepcji hotelowej była o 15 $ wyższa. Dotyczyło to
        hotelu Sha Tan w Pekinie (październik 2007 r). Zabrałem ze sobą wydruki zamówień
        i rachunek opłaty za rezerwację, nie mieliśmy z tym żadnych problemów . Należy
        jednak pamiętać , że w hotelach przy rejestracji pobierają tzw. kaucję
        (równowartość ceny pobytu) ,najlepiej opłacić gotówką w YCN .
        Z poważaniem
        amar
          • kornel-1 Re: Chiny-refleksje 05.03.08, 07:36
            Gość portalu: kres_ka napisał(a):

            > Hej, zastanawiam sie na wyprawą do Chin. Czy terminy
            > sierpien/wrzesien nadadzą sie do odwiedzenia tego kraju? Rozumiem,
            > że musze wziąć pod uwagę zarówno pogodę jak i chińskie święta
            > narodowe.

            Czy Europa lub USA nadają się do odwiedzenia w
            sierpniu/październiku? Spójrz na mapę świata i przypomnij sobie
            wiadomości o strefach klimatycznych z 4 klasy SP! Chiny to duża
            kraja! Jak od Hiszpanii do Norwegii.
            Uwielbiam takie posty.
            Kornel
    • Gość: neronek Re: Chiny-refleksje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.08, 10:02
      Witaj
      Na początek powiem krótko tak 3mać ! bardzo lubię jak właśnie ludzie w takim
      wieku ja Wy zwiedzacie świat i to jak daleki !
      Bo przecież " Życie to nie film nie zobaczysz powtórki "
      Zastanawiasz się czy Meksyk czy dalej Chiny ja obstawiał bym jednak dalej na
      Chiny / szczególnie że byliście tam tylko 14 dni / a polecam południe Chin
      Dla mnie w Azji najładniejsze miejsce to właśnie Yangshuo w Chinach Sapa w
      Wietnamie i Luang Prabang w Laosie lub Ko Phi Phi w Tajlandii
      !! tam trzeba być koniecznie !!
      W Yangshuo jest najtaniej w Chinach !
      omijajcie duże zatłoczone miasta wybierajcie mniejsze w których czuć jeszcze ten
      klimat starych chin chociaż jest juz ich coraz mniej niestety !
      pozdrawiam
      neronek
      Hongkong-Chiny -Tajlandia:
      neronekbyd.blog.onet.pl/
      Tajlandia -Kambodża-Laos:
      darekneronek.blog.onet.pl/
      Wietnam-Tajlandia:
      neronek2.blog.onet.pl/
      • kornel-1 Re: Chiny-refleksje 05.03.08, 10:26
        Gość portalu: neronek napisał(a):
        > W Yangshuo jest najtaniej w Chinach !

        Taniej niż w Kaszgarze? Hm.

        > omijajcie duże zatłoczone miasta wybierajcie mniejsze w
        > których czuć jeszcze ten klimat starych chin chociaż
        > jest juz ich coraz mniej niestety !

        No... akurat Yangshuo to chyba komercja?

        Kornel
        kornel-1.webpark.pl
          • kornel-1 Względność i ograniczoność sądów 05.03.08, 17:32
            Gość portalu: neronek napisała):

            > kolego chyba nie byłeś w Chinach

            Link do mojej strony z podróżami był w ostatnim poście.

            > Yanagshuo a dajmy na to Xian czy nawet taka mieścina jak Whuzu to
            pestka

            Tak tak...

            O ile wiem, spędziłeś w Chinach trzy tygodnie, część w Hongkongu.
            Widziałeś Kanton, Wuzhou, Yangshuo, Guilin, Chongqing, Xian, Pekin i
            Mur Chiński. To sporo, wystarczająco duzo by sobie wyrobić zdanie na
            temat atrakcyjności cenowo-turystycznej w 6 chińskich prowincjach
            (spośród 31 prowincji, regionów i miast wydzielonych).

            Chińczyk, który przyleciał do Polski via Londyn wygłaszający
            zdanie: "W Europie najtańsza i najpiękniejsza jest Polska" narazą
            się na wzruszenie ramion lub uśmiech politowania.

            IMHO ważna jest WZGLĘDNOŚĆ i OGRANICZONOŚĆ sądów i opinii. "Yangshuo
            jest tańsze niż Pekin, Yangshuo jest najtańsze spośród kilku miast w
            których byłem." Możemy bazować jedynie na swych subiektywnych
            doświadczeniach i "obiektywnej" wiedzy. To proste jak dwa razy dwa :)

            Co do meritum mojej poprzedniej wypowiedzi: zachodnie prowincje Chin
            są UBOŻSZE, TAŃSZE, MNIEJ TURYSTYCZNE od łatwo dostępnych "Chin
            Cesarskich" i południowych prowincji.

            isites.harvard.edu/fs/docs/icb.topic35356.files/ChinaGDP_1.gif

            Analogiczną mapkę można by znaleźć dla liczby białasów
            odwiedzających Chiny. Ja w czasie swojej miesięcznej, 16.500-
            kilometrowej trasy po Państwie Środka właśnie najmniej turystów
            spotykałem Xinjiangu, Qinghai i Gansu (poza Mogao Ku). Często w
            hotelach, w których spałem nie było ani jednego białasa, w
            autobusach spotykałem czasem 1-2 białasów. Najtaniej było w
            Kaszgarze: posiłek w lokalnej knajpie dawało się zjeść za 3.5Y,
            autobus miejski w Turfanie kosztował 0.5Y.

            W Yangshuo nie byłem (przejeżdżałem jedynie przez Giulin). Nie
            widziałem również Terakotowej Armii w Xian. Ja czasem po prostu
            świadomie rezygnuję z komercji i tłumów turystów. Psują one klimat i
            lokalny koloryt. Jeśli Yangshuo to turystyczna pustynia, to
            przepraszam, pomyliłem się.

            pozdr,
            Kornel
            kornel-1.webpark.pl
            • Gość: marjan Re: Względność i ograniczoność sądów IP: *.chello.pl 05.03.08, 23:00
              Stanę trochę w obronie głupio-mądrych postów.Drogi kolego
              pamietaj ,że może ktoś dopiero rozpoczyna swoje samodzielne
              podrózowanie, więc nie znichęcajmy go żeby tylko jak naszybciej
              przeskoczył do grupy turystów zorganizowanych a my bedziemy mieli
              się z kogo naśmiewać i pogążać sie w naszej megalomańskiej aurze.
              Jestem przed podróża do Chin (niestety tylko na 3 tyg więc pewnie
              nie warto jechać)więc i zajrzałem na stronkę kolegi. Podziwiam zapał
              do pisania ja nie mam taich potrzeb więc swoje skromne wyczyny
              zostawiam tylko sobie. Ale proszę mieć na uwadze że może nie każdego
              stać na taką wyprawę żeby zasmakować "swojskich klimatów"(tzn nie
              mam pojęcia skąd wziąć 45 dni urlopu) mi zaległy nigdy nie zostaje a
              wręcz doszedłem do ściany mam za co jechać tylko już nie mam jak.
              Pozdrawiam i do zobaczenia gdzieś na szlakach.
              • kornel-1 Re: Względność i ograniczoność sądów 05.03.08, 23:59
                Gość portalu: marjan napisał(a):

                > Stanę trochę w obronie głupio-mądrych postów.
                A tak konkretnie to których postów? Bo tu może ktoś się poczuć
                zagrożony ;-)

                > pamietaj ,że może ktoś dopiero rozpoczyna swoje samodzielne
                > podrózowanie, więc nie znichęcajmy go żeby tylko jak naszybciej
                > przeskoczył do grupy turystów zorganizowanych

                Konia z rzędem dla tego, kto mi pomoże zrozumieć tę myśl! Neronek
                jeździ samodzielnie. To odważny facet!

                > a my bedziemy mieli
                > się z kogo naśmiewać i pogążać sie w naszej megalomańskiej aurze.

                Eeee, daleki jestem od naśmiewania się. Od megalomanii też :)

                > Jestem przed podróża do Chin (niestety tylko na 3 tyg więc pewnie
                > nie warto jechać)
                Jesli nie warto - nie jedź. ;-)

                > Ale proszę mieć na uwadze że może nie każdego
                > stać na taką wyprawę żeby zasmakować "swojskich klimatów"(tzn nie
                > mam pojęcia skąd wziąć 45 dni urlopu)

                Do Chin jechałem lądem, bo tak było taniej i ciekawiej.
                Generalnie - preferuje dłuższe wyjazdy, gdyż nie stać mnie na
                wielokrotne powracanie do tego samego kraju; staram się więc w miarę
                dokładnie poznac dany kraj/region.
                Pozdrawiam,
                Kornel
      • amar11 Re: Chiny-refleksje 09.03.08, 12:23
        Szanowni Państwo,
        pisząc o swojej wyprawie starałem się nie oceniać , co warto a co nie warto
        zwiedzić, a dać skromną wiedzę na temat pobytu w Chinach . Moja wypowiedź
        została skierowana do tych co mają chęć zorganizować sobie samodzielny wyjazd i
        mają tak jak ja miałem wątpliwości czy dam sobie radę.
        Niektórzy respondenci wtrącają swoje uwagi , które nie pomagają a wręcz
        przeszkadzają w zorganizowaniu sobie wyjazdu . Napisz ile kosztuje przejazd , co
        widziałeś , gdzie gdzie spałeś i co jadłeś i za ile.
        Ocenę postu pozostaw bez komentarza . Nie stać cię na napisanie czegokolwiek od
        siebie - więc nie zabieraj głosu.

        Z poważaniem
        amar

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka