19.02.01, 11:36
Wybieram sie tam we wrzesniu, ale nie chce lezec nad morzem. Chce pochodzic po gorach, pozwiedzac. czy macie jakies pomysly, co tam mozna obejrzec, jakie miejsca odwiedzic, co porobic?
Obserwuj wątek
    • Gość: Aniutka Re: Krym IP: *.server.ntl.com 21.02.01, 21:54
      mozna sie przeprawic do Turcji :-))
      a swoja droga tez sie tam wybieram we wrzesniu, a w pascalach jakby skapo informacji.
      • xela Re: Krym 31.05.01, 21:27
        musisz zobaczyć bahczysaraj, czy jak sie to pisze i zahacz o Jałte i broń boże
        niczego tam nie jec, bo oni nic nie gotują wszystko maja na surowo- szczególnie
        ryby, ale to podobno z biedy.
        • Gość: Paulina Re: Krym IP: 195.94.222.* 20.06.01, 16:16
        • Gość: marszull Re: Krym IP: *.g-em.pl 24.08.01, 17:00

          zahacz o Jałte i broń boże
          > niczego tam nie jec, bo oni nic nie gotują wszystko maja na surowo- szczególnie
          >
          > ryby, ale to podobno z biedy.
          po pierwsze jedzenie jest pierwszorzedne
          po drugie az szkoda nie sptrobowac
          po trzecie na surowo to chyba tylko owoce i warzywa
          po czwarte ryby sa owszem ale suszone a nie surowe (warto sprobowac, choc smak
          zaj..ie slony ale u nich to typowa przekaska do piwa jak u nas paluszki czy
          chipsy)
          a po piate to nie powinno sie wypisywac bzdur jak sie czegos nie wie

          pozdrawiam
          marszull

      • Gość: gargamel Re: Krym IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.01, 23:54
        Gość portalu: Aniutka napisał(a):


        > a swoja droga tez sie tam wybieram we wrzesniu, a w pascalach jakby skapo infor
        > macji.

        byłem na krymie z z pascalem, w róciłem przedwczoraj. pascal jest
        niewystarczający, warto zaopatrzyć się też w "Krym - półwysep rozmaitości" ( wyd.
        Bezdroża, www.bezdroza.krakow.pl , również nowy przewodnik, niestety nie jest
        powszechnie dostępny. polecam też www.krym.hg.pl
      • Gość: maniek Re: Krym IP: 195.136.45.* 29.08.01, 20:48
        Polecam też Lonely Planet (po angielsku) o Ukrainie, Białorusi i Rosji. Można z
        niego się dużo dowiedzieć i jest pomocny.
    • Gość: kasia Re: Krym IP: *.btinternet.com 23.02.01, 23:32
      oboz pionierow ARTEK? tyle pamietam z ogolniaka
    • Gość: Witek Re: Krym IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.01, 15:03
      Polecam Wielki kanion, górę Demerdzi. Więcej na naszej stronie: www.krym.hg.pl
      (na Krymie spędzilismy w 2000 r. 2 tyg. chodząc mi.in. po górach: bylismy w
      wielkim Kanionie, Czatyrdahu. sporo dowiedzielismy się z rosyjskojęzycznych
      stron www. (linki na naszej stronie)

      Witek Ciechanowicz
    • Gość: Kar Re: Krym IP: 213.77.91.* 27.03.01, 08:44
      Gdzie Rzym, gdzie Krym.
      • Gość: dagilis Re: Krym IP: *.balt.net 28.03.01, 01:54
        Polecam ruiny starozytnego greckiego miasta Chersonez oraz zamku w Balaklavie
        (obecnie dzielnicy Sevastopola),(patrz "Sonety Krymskie" Mickiewicza)-robi
        wrazenie! Oprocz tego oczywiscie gory, Gurzuf i Jalta. Chcesz wiecej informacji?
        Napisz kitokspasaulis@yahoo.com
    • Gość: r Re: Krym IP: 195.136.251.* 24.04.01, 15:25
      Gory sa rewelacyjne/ Polecam Czatyrdah i Demerdzi. Warto zobaczyc twierdze w
      Sudaku, palac w Liwadii, Jaskolcze Gniazdo i oczywiscie Bachczysaraj.
    • Gość: U-art Re: Krym IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.08.01, 10:23
      Ukraina, Krym, itp.

      Wiele cennych informacji o Ukrainie można znaleźć na stronach dwujęzycznego
      Ukraińsko-Polskiego Magazynu Internetowego oraz Ambasady Ukrainy w RP
      umieszczonych pod wspólnym adresem http://www.ukraine-poland.com
    • Gość: Mariusz Re: Krym IP: 195.136.45.* 26.08.01, 16:23
      Byłem w Jałcie z 6-osobową ekipą w lipcu 2001. Rewelacyjne miejsce, bezpieczne,
      tanie, prawdziwy kurort i do tego blisko gór. Według mnie dobrze jest zatrzymać
      się na kilka dni w Jałcie. Można bardzo tanio wynająć kwaterę (w okolicach
      dworca autobusowego stoi mnóstwo oferujących takie usługi) - my za pokój 20 min
      od morza z gazem, ciepłą wodą i świetnymi warunkami zapłaciliśmy 7 hrywien (ok
      6-6,50 PLN za dobę od łebka). W tym mieście można zarówno popływać w morzu,
      poleżeć na plaży jak i stworzyć z niego doskonałą bazę wypadową w góry. W
      naszym przypadku punktem startowym były okolice dworca autobusowego. Za 2-7
      hrywny można było dojechać BUS-em w pobliskie, niezwykle ciekawe przyrodniczo
      miejsca: wodospad Uczan-Su, masyw Ai-Petri, Bakczysaraj, góra Roman-Kosz i
      wiele innych. Osobiście polecam masyw Ai-Petri. Jest to wysoka na 1234 m n.p.m.
      długa i dosyć szeroka góra, z której rozvciągają się przepiękne widoki na
      Jałtę, Alupkę i Morze Czarne. Do tego idąc szlakiem można nasycić oczy
      widokami, które niczym nie ustępują tym z Wielkiego Kanionu Colorado: warstwowe
      skały, okna skalne, rumowiska i do tego podczas naszej ok. 5-godzinnej drogi po
      szlaku (nazywa się Taraktarskaja Trapa i według mieszkańców Krymu - słyszeliśmy
      to z 4 źródeł - jest najpiękniejszym szlakiem tego półwyspu) nie natknęliśmy
      się na ani jednego turystę - taka to dzicz. Są dwa warianty podróży po tym
      szlaku (jeśli jesteś zainteresowany to kontaktuj się ze mną -
      mariusznik@interia.pl - a przefaksuję Ci mapę, którą narysował mi przewodnik ze
      schroniska turystycznego na początku Ai-Petri, koleś nazywa się Siergiej
      Rybaczenko i jest wprost niewiarygodnym gawędziażem - tylko rosyjskojęzyczny -
      i miłośnikiem gór):
      - Pierwszy wariant to start z dworca w Jałcie. Bierzesz BUS''a do wodospadu
      Uczan-Su (2 hrywnie, 20 minut drogi). Możesz sobie popatrzeć na wodospad, a jak
      będziesz miał dość, to musisz wleźć po dosyć stromym niby-szlaku na górę, tam,
      skąd zlatuje wodospad - obok będzie taki mały budyneczek z orłem na wierzchu.
      Polecam krótką wyprawę w górę strumienia. Można się tam wykąpać, a jeszcze
      wyżej to nawet nabrać sobie wody do picia, bo kilkaset metrów wyżej jest źródło
      i tam dsię już nikt za bardzo nie wypuszca. Wracasz do budowli z orłem i
      skręcasz w szlak w prawo do lasu. Jak dojdziesz do przepaści z czerwoną
      poręczą, z której rozciąga się widok na Jałtę i Morze Czarne musisz iść nie
      głównym szlakiem w dół, tylko skręcić w prawo i podążać w górę. Jest tam dość
      stromo i szlak jest średnio oznakowany i ogólnie mało widoczny. Jednak warto
      tropić ścieżkę i piąć się w górę. Punkty charakterystyczne: obudowane źródełko
      z datą 1904, serpentynowe ścieżki, czerwona poręcz wzdłuż najtrudniejszej i
      najbardzie stromej części szlaku, bałwaniaste, warstwowe skały. Po ok. 3-5
      godzin (zależy jak będziesz szedł) dojdziesz na szczyt. Teraz zostanie Ci trasa
      wzdłóż szczytu, ok 2 godzin. Miniesz schronisko, w oddali zobaczysz
      obserwatorium astronomiczne (wygląda jak skupisko wielkich pieczarek), pseudo-
      tatarską osadę. Na końcu trasy jest stacja kolejki linowej, możesz ją zjechać w
      dół (nie pamiętam nazwy miejsca). Zejście o własnych siłach byłoby trochę
      trudne, bo jest bardzo stromo (chyba że masz liny itp.). Jak będziesz na dole
      łapiesz BUS''a do Jałty.
      - Druga wersja podróży po Ai-Petri, to droga w kierunku przeciwpołożnym.
      Wyjeżdżasz BUS''em do tego miejsca, którego nazwy zapomniałem, a gdzie jest
      stacja kolejki linowej. Za 9 hrywien wjeżdżasz na górę, gdzie jest ta pseudo-
      tatarska osada (możesz na przykład przejechać się na koniu, wielbłądzie lub
      wypić lub zjeść tatarskich specjałów). Pytasz w którą stronę do schroniska
      turystycznego i podążasz tak samo, tylko odwrotnie :))), znaczy od tyłu.
      Kończysz na wodospadzie Uczan-Su, gdzie możesz dorwać BUS''a do Jałty.
      Osobiście polecam kontakt słowny z Siergiejem Rybaczenko, który ma swoją
      siedzibę w schronisku turystycznym na Ai-Petri. Powie Ci co jest najbardziej
      godne uwagi. Jak masz ochotę mu zapłacić, to zabierze Cię na wycieczkę do
      Wielkiego Kanionu (na to trzeba zarezerwować cały dzień) i pokaże miejsca,
      które nie są dostępne dla przeciętnych turystów (na takie wyprawy Siergiej
      zaopatruje się w liny itp., bo po prostu się z Tobą będzie wspinał po różnych
      dziwnych miejscach). Do tego będzie non stop ciekawie gadał (po rosyjsko-
      ukraińsku).
      Osobiście nie polecam żadnych zorganizowanych wycieczek jałtańskich biur
      podróży, bo są to po prostu maszynki do wyciągania pieniędzy od turystów.
      Samemu możesz zorganizować coć 5 razy taniej. No może wyjątkiem jest wycieszka
      do Jaskółczego Gniazda - wizytówka Krymu, malowniczy zameczek na skałach. Za 12
      hrywien możesz popłynąć promem z jałtańskiego wybrzeża, pozwiedzać zameczek i
      wrócić. Jak nie chcesz szybko wracać i na przykład popływać w okolicach
      klifowych nabrzeży koło Jaskółczego gniazad możesz zostać i wrócić do Jałty
      busem.
      Jeśli chodzi o jedzenie, to koleś, który chrzanił coś na tej liście o surowych
      rybach itp, to nie wiedział o czym mówi. Osobiście sprawdzaliśmy sporo z nich.
      Zarówno suszone ryby, jak i sprzedawane na głównym bulwarze Jałty krewetki,
      arbuzy, melony itp są bezpieczne. Nikt z nas nie zachorował. Polecam też lokale
      pod nazwą Stołowaja, są to takie tanie, krymskie odpowiedniki naszych barów
      mlecznych. Można tam za 5-7 hrywien najeść się na maxa. No i oczywiście
      przybrzeżne bary - jak się dobrze porozglądasz możesz trafić na polskich
      turystów. Osobiście potkaliśmy grupkę studentów spod Katowic. Jeśli chodzi o
      piwo, to nie jest ono tam takie złe. Polecam Oboloń i Sławutycz.
      Jak masz więcej pytań to wal jak w dym: mariusznik@interia.pl
      Mariusz Nikiciuk, student z Białegostoku
      • Gość: gargamel Re: Krym IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 29.08.01, 00:00
        Gość portalu: Mariusz napisał(a):
        Jeśli chodzi o
        > piwo, to nie jest ono tam takie złe. Polecam Oboloń i Sławutycz.
        > Mariusz Nikiciuk, student z Białegostoku

        Obolon to nawet w Polsce można kupić - np. na rynku w Poznaniu. Słąwutycz jest
        najlepszy. Wystrzegajcie się natomiast piwa "Krym" - w jedym z przewodników
        piszą, że całkiem dobre. Mieliśmy plan, aby przewieźć parę butelek do Polski i
        kazać wypić autorowi tego dzieła. Koszmar!!
    • Gość: zep Re: Krym IP: 62.233.138.* 30.08.01, 12:51
      Aj-pietri rzeczywiście jest swietne. polecam też krótką wycieczkę na Ajudah -
      fajne widoki i troszke skałek (na własne ryzyko :)). Jak nie lubisz tłoku to
      lepsza od Jałty bedzie Teodozja. bardzo fajna miejscowość. blisko na Kara-dah -
      najwyższa góra Krymu, podobno piekna, ale nie wiem, nie byłem. Jak namiocik i
      pustkowie to "Słoneczne plaże", jakieś 10 kilometrów na wschód od Sudaku.
      Najlepsze morze jakie widziałem na Krymie, a przejechalismy prawie cały. Jest
      jeszcze piwo "czarnomorie" ale słabe, a to piwo "Krym" - bez przesady, da się
      wypic. byle zimne, jak kazde piwo. Bo własnie lodówki w knajpach i sklepach na
      Krymie to najwieksze utrapienie, nie działają albo bardzo słabo chłodza. poza
      tym na Krymie źyc nie umierać. Pozdr
    • Gość: gumiś Re: Krym IP: 195.136.45.* 16.09.01, 16:42
      Polecam wypad nad wodospad Uczan-Su i mały rajdzik po okolicy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka