Gość: Rumun IP: *.wiwi.uni-frankfurt.de 09.04.01, 18:34 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: kokos Re: Czy byl ktos w Botswanie? IP: 195.41.66.* 10.04.01, 08:22 No nie, no kolego, a co z Gabonem? Jak tak mozna wyjezdzac z Botswana nie pytajac najpierw o Gabon. Gabon zreszta jest okay jak ma sie szczepienia i wrodzona odpornosc na malarie. Pzdrw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NN Re: Czy byl ktos w Botswanie? IP: *.e-point.pl 08.05.01, 17:51 A ja byłem w ubiegłym roku w Burkina Faso (w Ouagadougou, to stolica i w Gorom-Gorom). A ty, czy byłeś już w Otwocku ? Gość portalu: kokos napisał(a): > No nie, no kolego, a co z Gabonem? Jak tak mozna wyjezdzac z Botswana nie > pytajac najpierw o Gabon. Gabon zreszta jest okay jak ma sie szczepienia i > wrodzona odpornosc na malarie. > > Pzdrw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rav Re: Czy byl ktos w Botswanie? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.04.01, 18:59 Tak, byłem w zeszłym roku w styczniu. W czym problem? nie rozumiem poprzedniego postu. Facet myśli że świat kończy sie na jego mieścinie a resztę zobaczy na ogłupiajcym szklanym ekranie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rumun Re: Czy byl ktos w Botswanie?Do Rava IP: *.wiwi.uni-frankfurt.de 17.04.01, 20:14 Witam! Jezeli mozesz,odpowiedz mi na nastepujace pytania: Czy Botswana jest bezpieczna? W jakim stopniu to demokratyczny kraj? Botswana interesuje mnie ze wzgledu na fakt,ze jest najwiekszym na swiecie wydobywca pewnego bardzo szlachetnego surowca(obaj wiemy o co chodzi).Od dawna nosze sie z mysla "prywatnego importu" .Jezeli masz jakies doswiadczenia w tym temacie proponuje rozmowe bez publikum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rav Re: Czy byl ktos w Botswanie?Do Rava IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 22.04.01, 10:08 Wiem o jaki surowiec chodzi, ale byłem tam tylko turystycznie (jak zresztą w każdym z innych krajów). Dzieki temu surowcowi jest to kraj bardzo bogaty (najbogatszy w przeliczeniu na jednego mieszkańca w całej Afryce) a co za tym idzie bezpieczny. Polecam przyrodę - słoni jest wiecej niż ludzi i nie sązamykane w parkach narodowych tylko chodzą jak jelenie po polskich lasach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rumun Re: Czy byl ktos w Botswanie?Do Rava IP: *.wiwi.uni-frankfurt.de 23.04.01, 17:41 Dziekuje za informacje.Gwoli scislosci chce tylko dodac,ze Botswana jest relatywnie bogatym krajem.PKB wynosi ok 3500 $,co jak na warunki europejskie jest wartoscia skromna.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antoni Re: Czy byl ktos w Botswanie?Do Rava IP: *.eng.shu.ac.uk 04.05.01, 11:38 Bylem w A fryce 98 przez pare miesiecy. Botswana to wyjatkowo piekny, bezpieczny i bogaty (choc murzynskie szalasy wciaz wszechobecne). Jesli chodzi o "interes" to w B. nie mozliwy. wszystko pod pelna kontrola. Polecam Angole i Congo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rumun Re: Czy byl ktos w Botswanie?Do Antoniego IP: *.wiwi.uni-frankfurt.de 04.05.01, 14:17 Wyjasnij mi,prosze co znaczy "pod kontrola".Czy sa ograniczenia w sprzedazy obcokrajowcom lub wywozie za granice.Interesuje mnie legalny zakup u jubilera.Z gory dziekuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antoni Re: Czy byl ktos w Botswanie?Do Antoniego IP: 143.52.149.* 11.05.01, 11:24 Gość portalu: Rumun napisał(a): > Wyjasnij mi,prosze co znaczy "pod kontrola".Czy sa ograniczenia w sprzedazy > obcokrajowcom lub wywozie za granice.Interesuje mnie legalny zakup u jubilera.Z Myslalem, ze myslisz o czyms na wieksza skale. Obrobione diamenty mozesz bez ograniczen kupowac u jubilera, ale warto zachowac rachunki na legalny zakup, gdyz murzynscy celnicy sa nieobliczlni. Jednakze wiekszy wybor i mozliwosci zakupow sa w RPA. W B. region pustyni kalahari (kawal ziemi), w ktorym wydobywa sie d. jest zamknety dla osob postronnych. Zakaz wjazdu i poruszania sie bez specjalnych pozwolen. Osoba zlapana z nieobrobionymi d. jest traktowana bardzo ostro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Zloto & Diamenty IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 21.06.01, 20:12 No właśnie, z tego co mi wiadomo, posiadania we wszystkich krajach w tym rejonie (Namibia, RPA, Botswana) posiadanie samorodków złota i nieoszlifowanych diamentów jest BARDZO WYSOKO KARANE. Podobno w Namibii za diamenty łącznie z karą śmierci. A co do ukrywania - mój znajomy był w kopalni diamentów w RPA. Tam są maszyny do wykrywania diamentów nawet w ludzkim ciele. Większe szanse na dobry interes będzie w Tajlandi z kokainą. No i jak nie jesteś dobry w te klocki gemologiczne, to i tak miejscowi Cię zrobią w konia. Co do oficjalnego wywozu - ceny są narzucone odgórnie. Tam nie ma wolnego rynku. Nie opłaca się. Sprawdzałam. Już lepiej zajmij się sprowadzaniem niami-niami z Zimbabwe :-))))) Odpowiedz Link Zgłoś