Dodaj do ulubionych

Brazylia. Opowieści Don Alvara

IP: *.wp.mil.pl 10.12.08, 13:17
Bardzo ciekawy artykuł. Aż chciałoby się tam pojechać. Ładne fotografie.
Pozdrawiam !
Obserwuj wątek
    • Gość: Jola Brazylia. Opowieści Don Alvara IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.08, 13:28
      Barrdzo, bardzo ciekawe
      • Gość: SF Re: Brazylia. Opowieści Don Alvara IP: 212.160.172.* 15.12.08, 15:43
        Ciekawe. Po co jadowita kobra ma porywać człowieka, zamiast po prostu ugryźć i
        poczekać aż zejdzie ...
        • Gość: Monarchista Re: Brazylia. Opowieści Don Alvara IP: *.mas.airbites.pl 15.12.08, 20:47
          Gość portalu: SF napisał(a):

          > Ciekawe. Po co jadowita kobra ma porywać człowieka, zamiast po
          prostu ugryźć i
          > poczekać aż zejdzie ...

          I żeby go potem zjeść? żaden jadowity wąż nie jest tak wielki, aby
          połknąć człowieka. Może to zrobic anakonda, ale to jest dusiciel, a
          nie wąż jadowity. Kobry żyją w Azji i w Afryce.
          • Gość: Pawcio Re: Brazylia. Opowieści Don Alvara IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.08, 22:03
            Cobra grande to duży wąż odpowiednik naszego określenia - anakonda.
            Co do połykania człowieka nie znalazłem ale może to cię przekona:
            www.youtube.com/watch?v=ugxPxavzRvA&NR=1
    • Gość: etradrachma Jaka cobra !? Chyba anaconda ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.08, 15:45
      • Gość: Pawcio Re: Jaka cobra !? Chyba anaconda ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.08, 21:58
        "Cobra grande" w Brazylii znaczy anaconda.
    • Gość: Chyba nie kobra Brazylia. Opowieści Don Alvara IP: *.socal.res.rr.com 15.12.08, 19:13
      To samo chcialem powiedziec. Ale poniewaz autor w innym miejscu
      pisze cos o anakondzie mniemam ze - cobra - to nazwa ktora miejscowi
      nadali anakondzie. Zwlaszcza ze kobra atakujaca wieprze czy ludzi w
      hamakach to co najmniej dziwne a anakonda to juz bardziej.
      • Gość: necturus Re: Brazylia. Opowieści Don Alvara IP: *.sggw.pl 15.12.08, 20:04
        Z tą kobrą to kompletna lipa. Anakonda w miejscowym języku to
        succuri i dobrze jest odróżniana od boa. A Manaus leży nad Rio Negro
        a nie nad Amazonką. I jest tam pięknie!!!!
        • andre_kuba Re: Brazylia. Opowieści Don Alvara 15.12.08, 20:16
          Poprzednik ma racje , chyba mu sie cos pokrecilo !
          brazylia ,to przepiekny kraj, bylem tam pare razy , zreszto jezdze tam co roku
          od 20grudnia do 20 stycznia ,i za kazdym razem immer dalej w glab dzungli,
          niesamowite wrazenie
          • Gość: goopee Mądrale od siedmiu boleści.. IP: 79.97.29.* 15.12.08, 21:53
            Cobra Grande to po prostu wielki wąż..
            www.youtube.com/watch?v=85T3DXHrWd0&feature=related
    • Gość: łukasz Brazylia. Opowieści Don Alvara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.08, 11:28
      w amazonii nie ma krokodyli...
      to taki szczegol.
      poza tym sporo bledow w portugalskich nazwach.
      poza tym tekst interesujacy, choc nie do konca oddajacy niesamowity klimat miejsca.
    • zebolek Brazylia. Opowieści Don Alvara 16.12.08, 11:40
      po portugalsku cobra to znaczy wąż!nie jest to nazwa gatunku węży jadowitych
      czyli po polsku KOBRA. I dlatego ten "wielki wąż" atakuje świnie, dzieci a
      nawet dorosłych ludzi.
    • Gość: Marcin Brazylia. Opowieści Don Alvara IP: *.dsl.telepac.pt 21.03.09, 02:41
      "lub czarną galaretkę pakowaną w woreczki"
      apropos tego fragmentu. Płynąłem tą samą trasą i wydaję mi się, że autor
      tekstu miał na myśli "Acai". Można to opisać jako napój, gęsta konsystencja,
      który jest spożywany jako "dopalacz". Środek pobudzający, energetyczny.


      z pozdrowieniami
      • tierralatina Re: Brazylia. Opowieści Don Alvara 21.03.09, 03:31
        To sok i pulpa z owocow palmy Açaí. Czasem mieszane z sokiem z
        trzciny sukrowej, czasem zageszczona puree z manioku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka