madziaodk
09.01.09, 20:25
Byłam wczoraj u lekarza reumatologa i potwierdził diagnozę lekarza rodzinnego,
że jestem chora na rzs. Mam 24 lata. Około 3 miesiące temu zaczęło boleć mnie
kolano, następnie palce u stopy lewej nogi. Zbagatelizowałam to bo
stwierdziłam ze przestanie i kolano po jakiś 3 tygodniach przestało. Kilka
tygodni przed świętami zaczęły mnie boleć dłonie, lecz do lekarza poszła
dopiero po świętach(w czasie świąt BŻ zaczęły mi puchnąć palce a po zejściu
opuchlizny pozostały mi zgrubienia).W święta strasznie miałam spuchnięty kciuk
prawej ręki - opuchlizny już nie mam ale zginać kciuka nie potrafię. Moja
lekarka rodzinna dała mi skierowanie na badania krwi - RF i OB. Wyniki są
takie: RF:219,1 OB: 28. Dostałam skierowanie do reumatologa, jednakże to
czekanie w kolejce do specjalisty wykończyłoby - termin mam na 12 marca.
Poszłam więc wczoraj na prywatną wizytę - zbadał mnie, zapisał leki
(metyphred, arechin i olfen). Wczoraj też dostałam jakiś zastrzyk
przeciwbólowy i rano nic mnie nie bolało(pomijając to że mam takie same
problemy z kciukiem). Reumatolog zalecił także terapie laserową - oczywiście u
niego w gabinecie, prywatnie. Twierdził że tego się państwowo nie wykonuje.
Nie wiem co mam o tym myśleć - powiedział mi że minimalnie będę musiała mieć
10 zabiegów(10*50=500zł, do tego leki etc.. Proszę Was o radę bo nie wiem czy
mam czekać do tego 12 marca czy iść może do innego lekarza prywatnie. Mam
bardzo ciężką sytuację finansową i nie za bardzo stać mnie na takie zabiegi.
Może jednak są one wykonywane państwowo a ten reumatolog chce mnie tylko na
kasę naciągnąć. A może na początku same leki wystarczą? z góry dziękuję za
odpowiedź.