Dodaj do ulubionych

Styczniowe testowanie

    • betty1234 Re: Styczniowe testowanie 11.01.12, 19:36
      No to ja tez po wizycie jestem. A więc:
      Pęcherzyk (niestety) tylko jeden ale za to dość spory 2,04X1,67cm.
      Endometrium 0,79cm.

      Dostałam pregnyl 5000 (oj ciężko go u nas w aptekach zdobyć). Na całe szczęście moja ciotka mi go mogła dziś już podać i teraz 24-36h czekam na pęknięcie pęcherzyka.

      Zalecenie - serduszkowanie codziennie wink i w piątek na usg znowu.

      Acha jeśli teraz znów nic z tego nie wyjdzie wtedy męża na badanie (już mi zaczyna protestować) i później ja na badanie drożności jajowodów sad
      Czy któraś z Was to może miała ? Jak wygląda takie badanie?
      • febra20 Re: Styczniowe testowanie 18.01.12, 16:09
        betty1234 napisała:

        > No to ja tez po wizycie jestem. A więc:
        > Pęcherzyk (niestety) tylko jeden ale za to dość spory 2,04X1,67cm.
        > Endometrium 0,79cm.
        >
        > Dostałam pregnyl 5000 (oj ciężko go u nas w aptekach zdobyć). Na całe szczęście
        > moja ciotka mi go mogła dziś już podać i teraz 24-36h czekam na pęknięcie pęch
        > erzyka.
        >
        > Zalecenie - serduszkowanie codziennie wink i w piątek na usg znowu.
        >
        > Acha jeśli teraz znów nic z tego nie wyjdzie wtedy męża na badanie (już mi zacz
        > yna protestować) i później ja na badanie drożności jajowodów sad
        > Czy któraś z Was to może miała ? Jak wygląda takie badanie?
        bardzo mnie zaskoczyłaś tym pregnylem bo ja mam go brać przy in vitro ale może to tak ma być smile
        drożności jajowodów nie miałam ale podobno do najprzyjemniejszych nie należysmile
        • betty1234 Re: Styczniowe testowanie 18.01.12, 19:48
          febra20 napisała:
          > bardzo mnie zaskoczyłaś tym pregnylem bo ja mam go brać przy in vitro ale może
          > to tak ma być smile
          > drożności jajowodów nie miałam ale podobno do najprzyjemniejszych nie należysmile

          Wiesz co z tego co czytam na innych forach to dość popularne jest stosowanie pregnylu przy stymulacji CLO, jeśli lekarz stwierdzi, że pęcherzyk jest na tyle duży aby go podać.

          Co do badania drożności to też tak właśnie słyszałam, ale Pani doktor powiedziała mi, że na razie odkładamy ją w czasie więc się tym przestaję martwić smile
    • jomi81 Jaka tu cisza... 13.01.12, 22:07
      W tym tygodniu miałam bardzo ograniczony dostęp do netu i nie zaglądałam na forum. A dziś w końcu podłączyli mi internet, a na forum cisza. Co tam u Was kobietki? Ciekawe czy styczeń przyniesie jakieś upragnione ciąże. Mam nadzieję, że tak i że prześlecie mi jakieś pozytywne fluidki smile Udanego weekendu wszystkim życzę!
      • cyganka00 Re: Jaka tu cisza... 14.01.12, 15:06
        ktoras z was w poscie napisala ze to forum dziala plodnie i co miesiac komus sie udaje. A wiec predzej czy pozniej wszystkie zaciazymy. Takze nosy do gory i korzystajmy z uciech zabronionych dla ciezaroweksmile btw. ktora w najblizszym czasie testuje? Ja dopiero po 23 stycznia ale tym razem bez termometru i przytulance spontan czyli nie koniecznie co 2 dni wiec pewnie 2 krech nie zobacze ale trzymam kciuki za was wszystkie.
        • swinka38 Re: Jaka tu cisza... 14.01.12, 16:24
          Ja w poniedziałek robię betę. 2.01. miałam aid.
          Czuję się... nijak... ani na miesiączkę, a ni na ciążę.
          Hihi... Tylko mam większy apetyt i drażliwsza jestem. Ale, to żaden objaw.
          Trzymajcie mocne kciuki, proszę!!! big_grin
          • swinka38 Re: Jaka tu cisza... 16.01.12, 10:42
            Wiecie, co... Przestraszyłam się... i zgłupiałam, a humor mam poniżej podłogi... sad
            Piersi mam obrzmiałe, dół brzucha mnie ciągnie... Wydaje mi się, że @ tuż, tuż. Miałam iść rano na betę. Nie wytrzymałam i rano (o 3 w nocy) zrobiłam sobie test. Wyszedł negatywny...
            Nastrój mi opadł... Na betę nie poszłam i do pracy z tego wszystkiego też nie... Zadzwoniłam i powiedziałam, że się źle czuję...
            Siedzę w domu, prawie płaczę i czekam na @... sad
            Jeśli nie dostanę @ do środy, zrobię rano tę betę... Ale, chyba już się nie mam co łudzić... sad
      • betty1234 Re: Jaka tu cisza... 14.01.12, 21:06
        Oj fluidki by się przydały od tych, którym się już udało smile

        U mnie w skrócie: owu była w 13dc (chyba) bo na usg w 12dc pęcherzyk 2,04 cm - dostałam pregnyl 5000j a w 14dc pęcherzyk miał już tylko 1,26cm.
        Mąż ma mnie dość bo go strasznie wymęczyłam wink

        Teraz testu za szybko zrobić nie mogę bo hcg z pregnylu mam w organizmie sad
        Pozostaje mi więc czekać na termin @.
        • kotkowa Re: Jaka tu cisza... 16.01.12, 10:26
          No, doczekałam się... był skok przedwczoraj, także testowanie wypadnie jeszcze w styczniu, ok. 27.01 smile Chyba Luteina u mnie działa, owu mam wcześniej, niż do tej pory. 15 dc miałam już skok, a dotychczas miałam dopiero ok. 19-20 dc. Mam nadzieję, że będą efekty. Choć w tym m-cu zmieniliśmy taktykę - staranka co drugi dzień, a nie codzinnie. No i wyszło tego dość mało, bo niespodziewanie szybko miałam skok tempki, byłam przygotowana, że dni płodne jeszcze potrwają hehe.
          • swinka38 Re: Jaka tu cisza... 16.01.12, 17:35
            Jednak ruszyłam tyłek i powędrowałam na betę. Wynik będzie jutro po południu... Byłam też u dyżurnego gina. Zbadał, zrobił dopochwowe usg i nic... Trzeba zrobić betę, bo jeszcze nic nie widać. Ani na miesiączkę, ani na ciążę... A łepetyna pracuje i dymi... Eh...
            • helloania Re: Jaka tu cisza... 16.01.12, 20:38
              swinka38 napisała:
              Rozumiemy Cię wszystkie pomyśl sobie że to na ciebie kolej przyszła smile i pozytywne myślenie włącz koniecznie a my zaciskamy kciuki za wszystkie testujące !!!!
              • swinka38 Re: Jaka tu cisza... 16.01.12, 21:14
                Staram się myśleć pozytywnie... I łudzę się jeszcze...

                PS. Jak poprzedniczka w wątku... mam wzdęty brzuch, gazy i rozchwiany nastrój... W usg dopochwowym endometrium miało dziś tylko 8,2 mm (jakoś mało, wg. mnie) i ślad płynu w zatoce douglasa. Zgłupieć można... crying
                • kotkowa Re: Jaka tu cisza... 17.01.12, 08:46
                  Świnka, trzymam kciuki! Daj znać koniecznie.
                  • swinka38 Re: Jaka tu cisza... 17.01.12, 10:04
                    Dam znać, na pewno... wink

                    Sama czekam jak na szpilkach... Zjadłam rano ze śniadaniem no-spę i folik i... czekam... Brzuchol mam trochę wzdęty, piersi lekko obrzmiałe.
                    Ja chyba nawet na wyniki obrony magisterki, nie czekałam z takim utęsknieniem...
                    Po 14 powinien zadzwonić lekarz dyżurny z wynikami bety. A i tak, przed pracą pojadę wieczorem odebrać wyniki na papierze.
                    Kciuki, kciuki, trzymajcie mocccnoooo... big_grin
                    • swinka38 Re: Jaka tu cisza... 17.01.12, 10:06
                      Jakby co, dziś mam 28 dc. Miesiączki miewam co 27-30 dni. Auuuuuuuuuuuu...
                    • swinka38 Re: Jaka tu cisza... 18.01.12, 16:48
                      No i NIE WYSZŁO... crying

                      Wczoraj lekarz zadzwonił, beta ujemna... A dziś przyszła @... Mam dość... crying
                      • kotkowa Re: Jaka tu cisza... 19.01.12, 13:18
                        Oj, przykro mi świnka, ale nic, trzeba stanąć na 4 łapy i znów do dzieła z nadzieją. Ja testuję za tydzień, o ile @ wcześniej nie przyjdzie.
          • helloania Re: Jaka tu cisza... 16.01.12, 20:33
            kotkowa napisała:

            byłam przygotowana, że dni płodne jeszcze potrwają hehe

            No to nie poszalałaś sobie za długo... wink To trzyMamy kciuki
            • kulka2004 Re: Jaka tu cisza... 16.01.12, 21:01
              Czesc Dziewczyny,

              jestem całkiem nowa wsrod Was ale nie tak całkiem zielona smile Jestem dumna mama 8 letniej Oli, i obecnie staramy sie z meżem o rodzeństwo dla naszej królewny. trwa drugi cykl staran. W ten piatek mam dostaac miesiaczke ( mam wielka nadzieje ze ona nie nadjedzie). nie wiem jak to było przy pierwszej ciazy - byla nieplanowana wiec nie koniecznie zwracalam uwage na jakiekolwiek objawy. W chwili obecnej boli mnie brzuch od soboty ( jak przed miesiaczka), mam straszne gazy a w zeszlym tygodniu byly wzdecia, wrazliwe sutki - choc nie jestem pewna czy bardziej niz zwykle, no i mokra bielizne od tygodnia mniej wiecej. W sumie to sluz jest bialawy ale ciapkowaty. Teraz jest 25 dc trwaja mniej wiecej 29 dni. Myslice ze mozliwe jest zebym te wszystkie "objawy" sobie uroiła?? Zastanawiam sie tez czy juz powinnam wykonac test czy poczekac do piatku?? Będe wdzięczna za wszelkie opinie. Pozdrawiam serdecznie
    • kulka2004 Re: Styczniowe testowanie 16.01.12, 21:30
      Czesc Dziewczyny,

      jestem całkiem nowa wsrod Was ale nie tak całkiem zielona Jestem dumna mama 8 letniej Oli, i obecnie staramy sie z meżem o rodzeństwo dla naszej królewny. trwa drugi cykl staran. W ten piatek mam dostaac miesiaczke ( mam wielka nadzieje ze ona nie nadjedzie). nie wiem jak to było przy pierwszej ciazy - byla nieplanowana wiec nie koniecznie zwracalam uwage na jakiekolwiek objawy. W chwili obecnej boli mnie brzuch od soboty ( jak przed miesiaczka), mam straszne gazy a w zeszlym tygodniu byly wzdecia, wrazliwe sutki - choc nie jestem pewna czy bardziej niz zwykle, no i mokra bielizne od tygodnia mniej wiecej. W sumie to sluz jest bialawy ale ciapkowaty. Teraz jest 25 dc trwaja mniej wiecej 29 dni. Myslice ze mozliwe jest zebym te wszystkie "objawy" sobie uroiła?? Zastanawiam sie tez czy juz powinnam wykonac test czy poczekac do piatku?? Będe wdzięczna za wszelkie opinie. Pozdrawiam serdecznie
      • 1aleks1 kulka2004 16.01.12, 21:43
        Kochana na twoim miejscu zrobiłabym w dniu spodziewanej @
        Szkoda testów wink wcześniej nie zawsze wychodzą a tylko można sobie niepotrzebnie humor popsuć często tak było ze dziewczyny wcześniej robiły i płakały ze minus wyszedł a parę dni później piękne 2 krechy na teście
        Powodzenia życzę kiss
        • kulka2004 Re: kulka2004 16.01.12, 22:03
          Dzięki smile w takim razie poczekam niewiele mi zostało czasu do piatku smile

          Mam nadzieję, że zobaczę dwie kreseczki i okaże sie ze jednak to faktycznie sa objawy ciąży smile

          Pozdrawiam <przytul>
        • elunia29 Styczniowe starania 16.01.12, 22:04
          W zw z dodatnim wynikiem toxo robiłam betę 25 dc (9 wyższych), wyszła negatywna i tak przywykłam do tej myśli, że teraz nie mogę doczekać się okresu aby zacząć działać. Obkupiłam się w leki (wiecie, że clo kosztuje teraz 14 zł a był po 5), testy owulacyjne, zrobiłam wstępne obliczenia płodności - wychodzi na ferie, a mąż jest nauczycielem, więc już planuję staraniowy wyjazd lub serduszkowania o każdej porze dnia. Jakoś tak dobrze mi dzisiaj na duszy i ciele - ile zależy od nastawienia, ale co zrobić jeśli głowa nie zawsze chce tak współpracować, chociaż mnie zawsze przegrana mobilizowała do działania.
          • 1aleks1 elunia29 17.01.12, 11:21
            Trzymam kciuki za ten wasz wyjazd. Z doświadczenia wiem ze wiele dziewczyn właśnie na wyjazdach zaciążyło smile
            • blue_adusia84 witajcie - chyba się udało !!1 18.01.12, 20:51
              Hej Kobietki, dawno już nie zaglądałam, ale ciągle czytam, wczoraj powinna przyjść @ - nie przyszła , więc dziś zrobiłam test i wyszły dwie kreski, z tym że jedna blada ale jest , powtórze test za kilka dni i zobaczymy. Ale ogólnie bolą mnie piersi od kilku dni i jestem strasznie rozdrażniona jak bym miała PMS a nigdy nie mam, więc pewnie się udało. Pozdrawiam wszystkich. I będę informować na bieżąco co dalej się dzieje.
              • jomi81 Re: witajcie - chyba się udało !!1 18.01.12, 21:57
                blue_adusia84 napisała:

                > Hej Kobietki, dawno już nie zaglądałam, ale ciągle czytam, wczoraj powinna przy
                > jść @ - nie przyszła , więc dziś zrobiłam test i wyszły dwie kreski, z tym że j
                > edna blada ale jest , powtórze test za kilka dni i zobaczymy. Ale ogólnie bolą
                > mnie piersi od kilku dni i jestem strasznie rozdrażniona jak bym miała PMS a ni
                > gdy nie mam, więc pewnie się udało. Pozdrawiam wszystkich. I będę informować na
                > bieżąco co dalej się dzieje.

                Gratulecje! Trzymam mocno kciuki żeby wszystko było w jak najlepszym porządku smile
                • annika23 Re: witajcie - chyba się udało !!1 19.01.12, 09:05
                  Gratulacjesmile
                  • jomi81 Re: witajcie - chyba się udało !!1 19.01.12, 10:13
                    annika23 napisała:

                    > Gratulacjesmile

                    Annika, a jak Ty się czujesz? Widzę, że już już niedługo smile
                    • annika23 Re: witajcie - chyba się udało !!1 19.01.12, 14:02
                      jomi81 napisała:

                      > Annika, a jak Ty się czujesz? Widzę, że już już niedługo smile
                      Czuję się nieźle, trochę jestem ospała, normalnie tak jak na początku ciąży, a poza tym zaczynam mieć schizę porodowąwink Pozdrawiam.
              • kotkowa Re: witajcie - chyba się udało !!1 19.01.12, 13:20
                No to cudnie adusia! Na pewno się udało, a nie chyba smile co 2 kreski, to 2 kreski. Blade mogą być na tym etapie. Gratulacje!!!
              • pikka6 Re: witajcie - chyba się udało !!1 19.01.12, 17:21
                no piękniesmile to teraz zdrówka i sił dużo życzęsmile
                • blue_adusia84 Re: witajcie - chyba się udało !!1 20.01.12, 09:19
                  Dzięki wszystkim za gratulacje, teraz trzyma "podwójnie " kciuki za Was .
                  • cyganka00 Re: witajcie - chyba się udało !!1 20.01.12, 09:51
                    no to supersmile ciekawe komu jeszcze sie uda
                    • helloania Re: witajcie - chyba się udało !!1 20.01.12, 22:23
                      witajcie, a u mnie nie stety nic się nie udało sad sad sad, @ przyszła... nie miałam nawet ochoty żeby o tym napisać.. dziś drugi dzień i marzenia znów zaczynają się wraz z nowym cyklem. Kiedyś chciałam żeby @ przychodziła nawet co 35 dni a teraz 27 to za długo... Gratuluję dziewczynom, którym sie udało życzę szczęśliwej ciąży i zdrowych maluszków. PA PA
                      • wicherka81 Re: witajcie - chyba się udało !!1 22.01.12, 14:53
                        Helloania, bardzo mi przykro, że Cię jednak wredna małpa nawiedziła. Z kolejnym cyklem nadchodzi jednak nowa nadzieja, może to jeszcze nie był po prostu wasz czas..
              • ardea_1 Re: witajcie - chyba się udało !!1 20.01.12, 20:25
                Adusia, z bladej zrobi się tłustasmile
              • wicherka81 Re: witajcie - chyba się udało !!1 22.01.12, 14:51
                Wielkie gratulacje blue_adusia!! Następne kreski na pewno będą tłuściejsze, daj znać koniecznie!
    • wicherka81 Re: Styczniowe testowanie 22.01.12, 15:14
      Kochane, możecie zerknąć na mój wykres i powiedzieć co o nim sądzicie? enpr.pl/1692 To mój szósty obserwowany cykl i pierwszy raz zdarza mi się, że nie wiem o co chodzi. Od tego cyklu nie zażywam Norprolacu, jestem tylko na Euthyroxie (25). Moim zdaniem cykl jest bezowulacyjny, bo ani nie miałam bólu owulacyjnego (mam go od ponad dwóch lat miesiąc w miesiąc, nawet tuż po poronieniu miałam), śluz się nie zmienia, a poza tym temperatury są jakie są. uncertain Będę jeszcze czekać, może zdarzy się cud i owulacja nastąpi, ale coś nie liczę na to. uncertain A miałam się starać w przyszłym miesiącu, jeżeli w tym byłoby wszystko OK. sad sad
      • helloania Re: Styczniowe testowanie 22.01.12, 19:00
        No rzeczywiscie jakiś ten Twój wykres dziwny w porównaniu z poprzednimi, ale ja za bardzo sie nie znam też dopiero od pół roku mierzę może inne dziewczyny coś będą miały do powiedzenia. Myślę że każdej z nas się zdaża bezowulacyjny cykl i może to wtedy tak wygląda wykres. Zesztą organizm to nie komputer, nie ma całkowitej powtarzalności nigdy. Pozdrawiam
      • ca.melia Re: Styczniowe testowanie 22.01.12, 20:18
        Wicherek

        różne już wykresy widziałam. Jak dla mnie to granice postawiłabym w 12 dc.

        i wcale nie takie niskie, bo porównywalne do Twoich poprzednich. Zatem kto wie
        • helloania Re: Styczniowe testowanie 22.01.12, 23:56
          A co dziewczyny powiecie na moje wykresy, przyznam się, że szyjki nie badam, nie bardzo wiem o co w tym chodzi a niestety śluz mam bardzo skąpy też ciężko badać bo go prawie nie ma. Ale temperatury mierzę codziennie. Nie robiłam, tych kresek granicznych bo też się nie orientowałam jak to zrobić, ale może same temperatury coś mogą powiedzieć o cyklu? Tekst linka
          • wicherka81 Re: Styczniowe testowanie 23.01.12, 08:31
            Aniu, na podstawie samej temperatury rzeczywiście trudniej jest postawić granice, ale ja bym postawiła tak:
            1 cykl - tutaj się nie da, ale to na pewno wiesz wink
            2 cykl - granica w 14 dc
            3 cykl - ja bym zrobiła w 15 dc, ze względu na ból ow. i odczucie wilgotności
            4 cykl - tutaj nie jestem pewna, ale raczej w 17 dc
            5 cykl - chyba 16 dc
            Spróbuj może nanieść te granice, będzie łatwiej stwierdzić, czy są dobrze postawione.
            Ostatnia faza lutealna dość krótka wychodzi, tylko 11 dni. Miałaś robiony kiedykolwiek progesteron w połowie fazy lutealnej? A masz zbadaną tarczycę?
            • helloania Re: Styczniowe testowanie 23.01.12, 23:20
              Wicherka dzięki za podpowiedzi, badałam progesteron w ok 7-8 dnia po owu miałam bardzo wysoki w sumie bo 24,70 ng/ml , na watku wysoki progestero nowa 84 pisała że ma wysoki no i jest w ciąży, super u mnie był kilka razy wysoki przy wszystkich badaniach i nic, pewnie już taka moja uroda. A tarczycę badałam jestem zapisana do endo w sumie mam dobre wyniki poza anty TG ciut ponad normę parę punktów, to ponoc nic z tym sie nie robi a inne dobre są. Mam prolaktynę ponad normę w sumie to 30 a norma jest do 20 powiżej to już hiperprolaktynemia, no iczekam na wyniki z obciażeniem.
              Wielkie dzięki do usłyszenia
              • wicherka81 Re: Styczniowe testowanie 24.01.12, 09:04
                Powiem Ci szczerze, że nie wiem czemu możesz mieć taki wysoki progesteron, spróbuję pogrzebać i się dowiedzieć.
                Jakie masz wyniki tarczycowe? Możesz je tutaj wpisać? Robiłaś antyTPO? Bo na pierwszy rzut oka mogą się wydawać dobre, a w rzeczywistości takie nie są (moje TSH, ft3 i ft4 niby też w normie, ale zostało mi zdiagnozowane Hashimoto i dostałam Euthyrox). Jak chcesz możesz mi napisać na prv. Dobrze, że idziesz do endo, mam nadzieję że nie zbagatelizuje Twojego "przypadku".
                Twoja prolaktyna wskazuje na hiperprolaktynemię, myślę, że badanie z obciążeniem tylko to potwierdzi. Te wyniki też weź do endo. Wysoka prolaktyna może hamować owulację lub powodować niedoczynność ciałka żołtego (ale przy Twoim wysokim progesteronie to chyba mało prawdopodobne.. nie wiem właśnie..), miałaś może kiedykolwiek monitoring cyklu??
                Hiperprolaktynemia może być spowodowana problemami z tarczycą (najczęściej niedoczynnością tarczycy), dlatego zanim wdroży się leki obniżające prolaktynę dobrze jest sprawdzić i ewentualnie unormować hormony tarczycy (może się okazać, że prolaktyna wtedy sama spadnie).
                Mam nadzieję, że choć trochę pomogłam. W razie czego pisz!
                • helloania Re: Styczniowe testowanie 24.01.12, 22:35
                  wicherka81 hej, mój gin powiedział, że te wyniki są w normie ale dziewczyny tu mi pisały że wcale nie takie super
                  TSH - 1,46 iu/ml (norma 0,27-4,20)
                  *Ft3 - 3,13 pg/ml (norma 1,80-4,60)
                  *Ft4 - 0,97 ng/ml (norma 0,90-1,70)
                  anty TPO 5 (norma < 12)
                  anty TG -[b]41 (norma < 34) [/b]
                  Ten ostatni wynik w sumie jest poza normą ale ginowi nie przeszkadzał nie wiem co o tym myśleć.
                  • wicherka81 Re: Styczniowe testowanie 25.01.12, 09:00
                    Może zacznę od tego, że zwykli ginekolodzy najczęściej nie znają się na tarczycy. Ginekolog "dzięki" któremu poroniłam nawet nie popatrzył na moje TSH powyżej 2 (no skoro norma to norma uncertain), a może dałoby się jeszcze wtedy coś zrobić (badanie robiłam przed zajściem w ciążę). Drugi ginekolog, który jest naprawdę fajnym facetem i któremu staram się ufać wink też zbagatelizował moje badania tarczycowe robione w dwa miesiące po poronieniu. Dopiero sama dokopałam się do diagnozy. No chyba, że się chodzi do gina - endo, wtedy jest większa szansa, że potraktuje nasze wyniki poważnie.
                    Twoje TSH wydaje się być w normie, jednak hormony tarczycy są za niskie; przeliczone na procenty:
                    ft4 8,75%
                    ft3 47,5%
                    Dla każdego jest inna "norma" hormonów, przy której czuje się dobrze, ale przyjmuje się, że prawidłowo jest kiedy obie wartości są do siebie zbliżone i przynajmniej w 60% normy. U Ciebie ewidentnie coś jest nie tak. Dodatkowo wysoki poziom prolaktyny i problemy z poczęciem mogą być dodatkowm sygnałem, że coś się dzieje niedobrego z tarczycą. Robiłaś może test niedoczynności, który linkowałam w wątku jomi? Jak Twoje samopoczucie?
                    Co do przeciwciał to rzeczywiście masz dodatnią, ale niską wartość antyTG, co może świadczyć o zaczynającym się procesie zapalnym tarczycy, ale może również nic nie oznaczać (czasem, choć bardzo rzadko, zdarza się, że przeciwciała mają zupełnie zdrowi ludzie).
                    Idź do endo (tylko w miarę możliwości dobrego), pokaż mu wyniki i zobacz co powie. Wiesz już dość dużo, żeby nie dać się tak od razu spławić. wink Tylko nie mów, że wszystko wiesz z forum. wink Lepiej powiedz, że rozmawiałaś z koleżanką, która ma też problemy z tarczycą. Lekarze jakoś alergicznie reagują na hasło "forum" i "internet" wink.
                    W razie jakbyś jednak została spławiona i nie dostała leczenia, warto żebyś powtórzyła za jakiś czas badanie (półtora - dwa miesiące), żeby zobaczyć co się dzieje, co się zmienia.
                    Jeżeli nie dostaniesz tyroksyny, może chociaż zawalcz o coś na zbicie prolaktyny, to powinnaś dostać bez problemu.
                    Powodzenia, trzymam kciuki!!
                    • helloania Re: Styczniowe testowanie 25.01.12, 23:44
                      wicherka81 przykro mi, że poroniłaś, to okropne, że lekarze tak lekko często podchodzą do niektórych wyników, a potem już nic nie można zrobić. Mam nadzieję, że teraz się leczysz u dobrego specjalisty. Dzięki za rady a test z linka zrobiłam, wyszło mi że mogę ale nie koniecznie muszę mieć chorobę tarczycy, czuję się raczej w porzo mam tylko wysuszoną skórę na nogach i podpuchniete często oczy po nocy, tyle z objawów ... Na 23 II mam wizytę - strasznie długo się czeka zapisy bo 3 miesiące, no ale cóż mam zamiar nie dać się spławić... tak jak radzisz, a że informacje mam z netu i forum nie przyznam się he he ... dzięki za wszystko . pa
                      • wicherka81 Re: Styczniowe testowanie 27.01.12, 09:08
                        Dziękuję Aniu. Już się jakoś z tym "pogodziłam", w końcu minęło sporo czasu. Na razie u mojej endo byłam raz, druga wizyta w lutym (jeszcze nie jestem umówiona), mam trochę do niej zastrzeżeń, ale najważniejsze że nie zbyła mnie, tylko potraktowała poważnie i dała leczenie. Co będzie dalej to zobaczymy.
                        Daj znać jak będziesz już po wizycie, bo jestem ciekawa co lekarz powie na te Twoje wyniki. Mam nadzieję, że trafisz na kogoś kompetentnego. Pozdrawiam!
          • wicherka81 Re: Styczniowe testowanie 23.01.12, 08:35
            A zapomniałam jeszcze - wykres wygląda bardziej czytelnie, kiedy się zaokrągla temperaturki do 0,5 stopnia. Nie namawiam oczywiście, ale ja na samym początku też wpisywałam takie temp. jak zmierzone, ale potem pozmieniałam i wyglądało to o wiele porządniej. wink
      • wicherka81 Re: Styczniowe testowanie 23.01.12, 08:21
        Dziękuję dziewczyny, trochę zaczęłam panikować, ale ustawiłyście mnie do pionu wink Dzisiaj wyższa temperaturka, więc wstępnie wstawiłam granicę w 14 dc, ale to ze względu bardziej na śluz i inne odczucia, bo patrząc na temp. to rzeczywiście możnaby w 12 dc postawić. W piątek zrobię badania, to zobaczę jak tam z moim progesteronem, okaże się czy była ta owulacja czy jej nie było..
        • kotkowa Re: Styczniowe testowanie 23.01.12, 10:49
          A ja się niecierpliwię. Dziś 10 dzień FL, temp. wciąż wysoka, jak w ciągu 3 dni @ się nie pojawi, to zacznę coś podejrzewać, bo u mnie FL stosunkowo krótka jest (11-12 dni zazwyczaj). Temp. się za bardzo nie sugeruję, bo ostatnio miałam już plamienie, lekkie krwawienie, a temp. nawet w górę poszła. Dopiero jak się @ rozkręciła, to trochę spadła.
          Ostatnio chyba Luteina zaczęła mi zmieniać cykle, skok mam szybciej, niż zwykle, i chyba cały cykl mi się skraca przez to. FL nie wiem, czy jest wydłużona, różnie to wychodzi, ale Luteina okresu nie zatrzymuje w każdym razie - może @ rozkręca się ze 2 dni później, ale plamienie i ból brzucha zaczyna się raczej standardowo, jak zawsze koło 11-12 dnia fl.
          I jeszcze jeden ciekawy objaw - w cyklach przed porodem w okolicach owulacji miałam takie wrażliwe sutki. Po porodzie tego nie było, a od 2 cykli znów się pojawiło. Bądź tu mądry o co chodzi, mam nadzieję, że te zmiany to na lepsze.
          To 4-ty cykl starań i powoli zaczynam się niecierpliwić. Z synkiem udało się właśnie w 4-tym cyklu, ech im bliżej testowania (lub wrednej @), tym bardziej nie mogę przestać myśleć.
          • wicherka81 Re: Styczniowe testowanie 24.01.12, 08:48
            Kotkowa, a Ty mierzysz temperaturę? Masz gdzieś naniesiony wykres?
            Skrócenie długości cyklu nie jest niczym złym, jeżeli nie skraca się faza lutealna.
            Wrażliwość piersi w trakcie cyklu może powodować wysoka prolaktyna, miałaś ją badaną?
            Mnie Duphaston też nie zatrzymywał okresu, plamienie zaczynało się mimo wszystko, ale to chyba jest różnie u dziewczyn.
            • kotkowa Re: Styczniowe testowanie 24.01.12, 09:21
              Mierzę temp, ale nie mam wykresów w necie. Skok był w 15 dc, faza lutealna się nie skraca, na Luteinie może się wydłuża czasem o 2 dni, ale zasadniczo ma ok 12-13 dni, czasem 14, ale zdarzyło się i 11. Prolaktynę badałam dobrych kilka razy (ale bez obciążenia), jest w normie, najniższy wynik to 6, najwyższy to 14 ng/ml. Ja właśnie mam nadzieję, że Luteina normuje mi cykl, przedtem faza lutealna była podobnej długości albo trochę krótsza, a sama owulacja była później. Teraz owu zaczyna być wcześniej, to dobrze. No zobaczymy, dziś 11 dzień fl, ważą się moje losy w tym cyklu hehe.
              • wicherka81 Re: Styczniowe testowanie 25.01.12, 09:09
                No jak tam tempka dzisiaj? Trzyma się w górze?
                Poziom prolaktyny rzeczywiście nie wzbudza niepokoju, wygląda, że jest w normie. Moja endo mówiła, że odchodzi sie powoli od badania prolaktyny z obciążeniem (ale ja jakoś nie jestem do tego przekonana wink ), jednak w Twoim przypadku to badanie chyba rzeczywiście nie miałoby sensu.
                Jak fl się nie skraca to super. A jak bierzesz luteinę? 16-25 dc czy inaczej?
                • cyganka00 Re: Styczniowe testowanie 25.01.12, 11:47
                  ja niestety przepisuje sie na luty bo wbrew wszystkim objawow jakie moja glowa mi sugerowalasmile @przyszla nieublaganie.
                • kotkowa Re: Styczniowe testowanie 26.01.12, 08:21
                  No powiem Wam, że jestem pełna nadziei. Dziś 13 dzień fl, żadnego plamienia, a temp. poszła w górę z 37 na 37.22 i jest najwyższa w całym cyklu. Kurcze wręcz boję się zrobić test, może zaczekam jeszcze co będzie jutro i zatestuję w sobotę - w sobotę byłby 15 dzień fl, większa szansa, że test coś pokaże. Luteinę biorę od 3 dnia wyższych temp, nie w ciemno od 16 dc. Żadnych szczególnych objawów nie mam, poza tym, że piersi są jakby "gorące" i mam takie wrażliwe sutki, a tuż przed @ zazwyczaj piersi mnie bolały w taki specyficzny sposób. Teraz nie bolą, tylko są takie wrażliwe. No i zupełna cisza na morzu, brzuch nie boli, nic mnie nie wierci w środku jak na @.
                  W porównaniu do poprzedniej ciąży, to było podobnie (mam wciąż tamtem wykres z opisem itd) - też temp. w 13 dniu fl poszła bardzo w górę i była najwyższa w cyklu, też piersi były wrażliwe. Tylko wtedy miałam wcześniej plamienie implantacyjne, a w terminie @ pojawiało się lekkie plamienie. Trzymajcie kciuki smile
                  • ardea_1 Re: Styczniowe testowanie 26.01.12, 08:52
                    Trzymamysmile
                  • nika206 Re: Styczniowe testowanie 26.01.12, 12:37
                    Brzmi fantastycznie, też bym była pełna nadziei! zatem trzymam mocno kciukismile
                • kotkowa Re: Styczniowe testowanie 26.01.12, 08:30
                  U mnie dziś 13 dzień fl, plamienia brak, temp. w górę z 37 na 37.22 (najwyższa w cyklu). Żadnych szczególnych objawów nie mam, nawet byłam trochę nerwowa jak przed @, więc M. myślał, że nic z tego, a ja mam sporą nadzieję, że jednak jest ciąża. Piersi mam wrażliwe, jakby gorące, ale nie bolą tak jak zwykle przed @, choć to tak subtelna różnica, że trudno się tym sugerować. Zobaczymy jak będzie jutro, ale nie powiem - nakręcam się. Test chciałam zrobić jutro, ale nie wiem, czy nie zrobić w sobotę - będzie większa pewność.
                  Luteinę biorę od 3 dnia wyższych temp. przez 10-12 dni, zanim odstawię, to robię test, choć najczęściej plamienie i ból brzucha zaczyna się jeszcze podczas jej brania.
                  • kotkowa Re: Styczniowe testowanie 26.01.12, 08:31
                    Oj sorry, 2 razy napisałam, myślałam, że tamten post nie został wysłany, bo się nie wyświetlał przez jakiś czas.
                    • cyganka00 Re: Styczniowe testowanie 26.01.12, 10:56
                      kibicujemysmile mowilam ze to forum plodne bedzie dobrze
                      • kotkowa Re: Styczniowe testowanie 26.01.12, 13:33
                        Dzięki, na razie bez zmian wszystko smile
                        Martwię się tylko, bo jestem przeziębiona - katar, ogólne rozbicie, bez gorączki, ból głowy, trochę w gardle drapało i pojawiał się kaszel, ale dziś póki co z gardłem w miarę ok.
                        Normalnie bym wzięła polopirynę i za 2 dni byłabym zdrowa. A tak to zachodzę w głowę co można w ewentualnej tak wczesnej ciąży. Nawet kurcze paracetamolu nie powinno się w I trymestrze. Na razie z dużym umiarem ssałam Tantum Verde, bo to ponoć można i syrop Stodal ze 3 łyki wzięłam - niby homeopatyczny i w ciąży można, ale kurde ma śladowe ilości etanolu uncertain Ktoś wie co można? Na L4 też mi się nie uśmiecha kurcze, mam ważną rzecz w pracy w przyszłym tyg. i muszę to przygotować, no ale zobaczę jak będzie.
                        • helloania Re: Styczniowe testowanie 26.01.12, 22:55
                          kotkowa ja też trzymam kciuki za dwie kreseczki smile a z tymi lekami, to na początku jak fasolka jeszcze nie ma z Tobą połączenia, to chyba nie ma strachu, no oczywiście nie ma co szaleć i brać garściami... ale chyba cos na gardło do ssania to nie zaszkodzi tak myślę, bo natura to tak wymyśliła, że wtedy kiedy kobieta nic nie wie że jest w ciąży, to dzidzia jest na jeszcze na "swoim garnuszku" i nie zaszkodzi jej byle co smile .
                          • kotkowa Re: Styczniowe testowanie 27.01.12, 09:02
                            Dziękuję, trzymajcie te kciuki trzymajcie, jutro rano teścik robię. Dzisiaj nadal nie ma żadnego plamienia, lekko pobolewa mnie jednak w krzyżu i temp. spadła do 37.06, ale ja nadal jestem optymistką. Bóle krzyża i brzucha też mogą być w terminie @ i w ogóle we wczesnej ciąży, a temperatura wg moich obserwacji nie jest do końca miarodajna i się waha - byle nie spadła poniżej linii podstawowej. Ta 37.06 to i tak u mnie jedna z najwyższych, więc jest ok. W I ciąży mierzyłam do końca 12 tc i było tak samo - raz 37.25, raz 37.12, raz 37.06, a raz 37.35. I co lepsze - badałam często progesteron i temperatury w ogóle nie pokrywały się z poziomem progesteronu. Zdarzało się, że był dość niski, a temp. z tych najwyższych, albo odwrotnie. No więc nadal mam nadzieję, bo u mnie 14 dni fl bez plamienia nawet to dużo, no i te piersi do tego. Ech, mam nadzieję, że nie nakręcam się niepotrzebnie.
    • wicherka81 Re: Styczniowe testowanie 27.01.12, 09:12
      Kotkowa, jak tam dzisiaj temperatura i samopoczucie??
      • kotkowa Re: Styczniowe testowanie 27.01.12, 09:36
        Wyżej napisałam - temp. trochę spadła, ale wiem z poprzedniej ciąży, że tak może być , że się wahają, byle poniżej podstawowej nie spadły. Wtedy też się wahały od 37.35 do 36.78 i wszystko było dobrze, nawet jak badałam progesteron to temp. nie odzwierciedlały poziomu, nie było reguły, po prostu mają być na poziomie wyższych.
        Najważniejsze, że nadal @ nie ma.
        Trochę czuję krzyż, też mam nadzieję, że to nie na @, tylko na ciążę.
        Piersi nadal wrażliwe na dotyk.
        Jutro robię test, baaaardzo chcę, żeby wyszedł pozytywny, boję się rozczarowania.
        • kotkowa Re: Styczniowe testowanie 27.01.12, 09:45
          Dziewczyny, wróciłam właśnie z łazienki ... mam plamienie sad
          czyli nakręciłam się pewnie bez sensu. Przykro mi, beczeć mi się chce.
          Jedyny pozytyw to, że widocznie Luteina poprawia mi cykle, dlatego owulacja była wcześniej, a faza lutealna wyjątkowo długa jak na mnie.
        • wicherka81 Re: Styczniowe testowanie 27.01.12, 09:46
          Oj przepraszam, przegapiłam. Póki @ nie ma to nadzieja jest smile Jak ja bym bardzo chciała, żeby Ci się udało. smile Trzymam kciuki za jutrzejszy teścior!!!
          • kotkowa Re: Styczniowe testowanie 27.01.12, 09:52
            No niestety jest plamienie i pewnie się rozkręci w @. Dzięki za wsparcie, humor mi zdechł sad
            • ardea_1 Re: Styczniowe testowanie 27.01.12, 11:57
              Kotkowaaa, myślałam, że przeczytam coś zupełnie innego..
              • kotkowa Re: Styczniowe testowanie 27.01.12, 12:37
                No ja i mój mąż też byliśmy już nastawieni, że się udało. Serio, wydawało mi się, że sobie nie wkręcam, no ale życie jest przewrotne. Widocznie nie mogę polegać na dotychczasowych obserwacjach, cykle mi się zmieniają przez Luteinę. Do tej pory zawsze najdalej w 12 dniu fl miałam już bóle albo plamienie. A tu cisza, dopiero dziś w 14 lekki ból krzyża i to lekkie plamienie. Wiem, że został jeszcze cień szansy, że mimo wszystko ciąża jest, bo w pierwszej ciąży plamienia i ból podbrzusza też miałam w terminie @, ale już się na nic nie nastawiam. Na razie krzyż mnie lekko ćmi, ból się zmniejszył, plamienie jest minimalne, kawowe, no ale jest. Tak czy siak zrobię jutro test i jeszcze bardziej się boję, bo jak wyjdzie jednak pozytywny, a tu plamienie i ból krzyża, to trochę niefajnie. Jak negatywny to też niefajnie, ale na pociechę chociaż tyle, że faza lutealna ładnie się wydłużyła.
                • jus78 Re: Styczniowe testowanie 27.01.12, 18:45
                  Czesc dziewczyny.Jestem tu nowa więc i ja mam w tym miesiacu wielkie nadzieje ze zobacze 2kreski jestem w22dniu cyklu a oczekiwania moje sa dlugie na dzieciatko.Byc moze nie trafilam gdzie powinnam.4lata staran byc moze nie bylo to tak ze musi byc poprostu nie zabezpieczalismy sie .Podchodzac do tego w sposob bedzie to bedzie. ale niestety gdy weszlo mi 33 latka pomyslalam cos nie tak wiec wizyty u gina i niby wszystko ok nie widzi przeciwwskazan wszystko w najlepszym porzadku.wspomne tylko ze mamy juz dziecko ktore ma12 lat z zajsciem w ciaze nie mialam zadnego problemu.moje cykle sa regularne trwaja27 dni.Wspomnę tylko ze nasze zycie jest dosc nerwowe i stale w biegu.LEKARZ MNIE ZDOLOWALPOWIEDZIAL TAKA NATURA.CO O TYM SADZICIE ?HORMONY U MNIE OK
    • justyna3003 Re: Styczniowe testowanie 28.01.12, 08:57
      Nie chiałam siać zamętu dlatego tyle czasu nie pisałam...było podejrzenie cyklu bezowulacyjnego, a jednak była owu...były 3 testy, ale niestety każdy ujemny...Dziś 36 dc i pojawiło się różowe plamnienie więc moze w końcu @ przyjdzie. Czeka mnie ostatni cykl na Clo a potem nie wiem...ciężko mi, miałam tyle nadziei sad
      • pikka6 Re: Styczniowe testowanie 28.01.12, 19:23
        Głowa do góry Justyna!!! jak nie teraz to w następnym cyklu! często jak już nadzieje tracimy to wtedy jest wielka niespodziankasmile) i z całego serca Ci jej życzę.

        JA też się nie odzywałam bo się już od tygodnia usg genetycznym stresowałam sad
        Byłam dzisiaj.... i mogę powiedzieć uffffsmile maluszki piękne zdrowe, z kościami nosowymi i małym NTsmile szalały w brzuchu co nie miara, popychały, skakały.... to co prawda dopiero 12 tc ale lekarz, specjalista od usg mówi że stawia na dziewczynysmile mąż się przeraził że będzie w mniejszości ale przyjął ze spokojem wink

        Czekam na jakieś dobre wieści bo jakiś przestój tu widzę!
        • kotkowa Re: Styczniowe testowanie 29.01.12, 13:28
          pikka, to super smile ja przenosze sie na luty, test negatywny, @ sie rozkrecila. A byla juz nadzieja. Szkoda, ale szybko sie z tym pogodzilam, syncio mi sie rozchorowal, wiec nawet nie ma czasu myslec.
          • lili76 Re: Styczniowe testowanie 29.01.12, 17:44
            o kurcze kotkowa, a tak trzymalam kciuki za Ciebie sad sciskam mocno
            • kotkowa Re: Styczniowe testowanie 30.01.12, 09:28
              No niestety, te cykle na luteinie sa takie wkurzajace. A temperatura to ja juz nigdy nie bede sie sugerowala chyba. W 13 dniu fl temp. poszla bardzo w gore z 37 na 37.22, nastepnego dnia juz jednak byla 37.06 i zaczal mnie pobolewac krzyz, pojawilo sie lekkie plamienie. Pod koniec dnia krzyz mnie rowno napieprzal, bylo mi zimno, ale plamienie nadal minimalne. W sobote temp. 37.03 i nadal bol krzyza, podbrzusza i plamienie. Pomyslalam, ze skoro mam takie juz bole, temp. spada, to zaraz @ sie rozkreci i testu nie zrobilam rano. Caly dzien bol brzucha i krzyza byl bardzo silny, ale @ sie nie rozkrecala, wciaz male plamienie. No i w niedziele temp. znow lekko w gore - 37.09, ja wyglupiona, bo wszystko boli jak na okres, poprzednio na luteinie @ sama sie rozkrecila, a tu tylko plamienie wciaz, wiec zrobilam test, no ale negatywny ewidentnie, a to byl juz 16 dzien fl. Odstawilam luteine i @ sie rozkrecila na dobre. Duzo mam watpliwosci na tej luteinie. Przeciez plamienie tez moze byc w ciazy, wiec wole nie odstawiac pochopnie luteiny. Testu tez nie chce zrobic za wczesnie, bo moze nie wyjsc, a ja odstawie luteine i po zbiorach. A trudno za kazdym razem robic bete, zeby miec 100% pewnosc. Wiem w kazdym razie jedno, przed terminem @, a nawet jeszcze w terminie @ nie mozna sie sugerowac niczym - ani objawami, ani temperatura, ani tym, czy jest plamienie, czy nie ma. Dopiero jak test pokaze dwie kreski to mozna sie nakrecac i tyle.
              • asiaimaja dziś test i betę zrobiłam 30.01.12, 23:36
                Rano zrobiłam test- ledwo widoczna druga kreska- 2 dni przed terminem @ - musiałam zadecydować co dalej z luteiną, a beta hcg popołudniowe to 323 przy czułości tego testu od 25.
                odczuwam ogromny lęk, jestem po 2 poronieniach.
                mam zalecenie zrezygnowac z pracy, ale pracuję na kontrakcie, wiec zwolnienie prawie nic nie płatne.
                czuję się naprawdę zagubiona, bo nic nie wiem jak to bedzie, a tak bym chciała,żeby było dobrze...
                Asia
                • ardea_1 Re: dziś test i betę zrobiłam 31.01.12, 07:59
                  Musisz myśleć, że będzie dobrze. I dbać o siebie. Wiem, że praca dzisiaj jest luksusem, ale dziecko również. Gratuluję smile

                  To ile tych styczniówek mamy?smile
                  • kotkowa Re: dziś test i betę zrobiłam 31.01.12, 09:36
                    asiaimaja, a ja Ci ogromnie gratuluję! To jest ładny wynik bety, sprawdź tylko czy przyrasta, bierz luteinę i bądź dobrej myśli. Wiem, że strach jest, ja miałam w ciąży plamienia, nigdy nie poroniłam, a i tak jestem cała w strachu na myśl o ciąży. Tak to już jest. I kochana pracą się teraz nie przejmuj, dziecko to absolutny priorytet teraz, pójdziesz na L4, nawet jeśli mało płatne, przepeńkasz te parę miesięcy z mniejszą kasą, dasz radę.
                • nika206 Re: dziś test i betę zrobiłam 31.01.12, 09:36
                  asiamaja - na spokojnie zastanów się co jest dla Ciebie najważniejsze i dokonaj wyboru.

                  Trzymam za Ciebie kciuki, żeby wszystko potoczyło się tak jak tego chcesz smile
                • wicherka81 Re: dziś test i betę zrobiłam 31.01.12, 12:11
                  asiaimaja, serdecznie Ci gratuluję!! cudna wiadomość smile
                  Mogę sobie tylko wyobrazić co czujesz teraz, będąc po dwóch poronieniach.. Nie doradzę Ci wiele, bo wiem że w takiej sytuacji sama umierałabym ze strachu. Może tylko to, żebyś chociaż spróbowała myśleć pozytywnie, choć to trudne. Maluszkowi bardzo jest potrzebna Twoja wiara w to, że wszystko będzie dobrze, potrzebna jest mu spokojna, nie zestresowana mama. smile
                  Jeżeli to konieczne to idź na zwolnienie, dziecko jest teraz ważniejsze niż pieniądze. Zadbaj o Maluszka i o siebie. Powodzenia, trzymam kciuki!! smile
                  • asiaimaja Re: dziś test i betę zrobiłam 31.01.12, 19:16
                    dziękuję,
                    do pracy już nie będę chodzić, jutro idę zrobić drugą betę, ciekawe co z tego będzie.przy poprzedniej ciąży myślałam naprawdę pozytywnie,ale się nie udało.
                    ale może do 3 razy sztuka, co? w sumie to moja 4 ciąża, bo mam jeszcze na szczęście 3,5 letnią Majeczkę, a potem były poronienia.
                    wyniki miałam wszystkie dobre, nawet genetyczne....
                    • nika206 Re: dziś test i betę zrobiłam 01.02.12, 10:00
                      trzymam za Ciebie kciuki asiaimaja smile
                      • asiaimaja Re: dziś test i betę zrobiłam 02.02.12, 09:52
                        moja wczorajsza beta to ponad 900 ,a progesteron 59, uff, jest nadzieja....
                        • nika206 Re: dziś test i betę zrobiłam 02.02.12, 10:39
                          smile brzmi cudownie smile
                        • betty1234 Re: dziś test i betę zrobiłam 02.02.12, 11:08
                          Gratuluję i zazdroszczę smile
                          • asiaimaja Re: dziś test i betę zrobiłam 02.02.12, 14:54
                            dziękuję Wam, trzymajcie kciuki!
              • justyna3003 Re: Styczniowe testowanie 01.02.12, 19:28
                Mój cykl po 39 dniach się skończył...teraz ostani cykl na CLO a potem chyba dam sobie spokój i wrócę do antykoncepcji...moje PCO widocznie jest oporne na leczenia sad
    • wicherka81 Re: Styczniowe testowanie 31.01.12, 10:57
      Ja trochę z innej beczki, do dziewczyn, które mają wykres na enpr.pl. Rano się spieszyłam wpisując obserwacje i uzupełniając poprzeni dzień, i przypadkowo kliknęłam sobie w symbol @ no i zaczęło mi nowy cykl od 30.01 sad sad Napisałam już do administratora z prośbą o pomoc, ale na razie nie mam odpowiedzi, a wykres nadal zepsuty. sad
      Czy któraś z Was zrobiła kiedyś taki błąd i czy to się da odwrócić? Załamka no sad A taki ładny wykresik miałam. sad
      W razie czego przepiszę wszystkie moje wykresy na nowe konto, ale to będzie kupa roboty uncertain
      • asiaimaja Re: Styczniowe testowanie 31.01.12, 11:24
        tam chyba trzeba znów kliknąc na ten dzien , tak jakbys chciała wrowadzić dane i znów kliknąc na @ i powinno scalić oba "cykle". ja tak robiłam i się udało.
        • wicherka81 Re: Styczniowe testowanie 31.01.12, 11:47
          asiaimaja no chodźże niech Cię ucałuję!! kiss Pomogło! Dziękuję ślicznie! smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka