Dodaj do ulubionych

potrzebuje pocieszenia

04.06.04, 19:10
poszlam dzis do swojego gina a ten zapytal mnie o karte ciazy. rozumiem ze
przede mna bylo 5 kobiet w ciazy ale chyba moglby najpierw spojrzec w
kartoteke. strasznie zle mi na duszy bo od jakiegos czasu co miesiac mam
nadzieje a tu nicsad do tego okazalo sie ze bakteriologia niezbyt dobra-jakies
3 potworki we mnie siedza i musze wziac antybiotyksad(( potzrebuje
pocieszenia, a moj mezczyzna nie do konca rozumie, bo nie jest kobieta....
Obserwuj wątek
    • andziak.k Re: potrzebuje pocieszenia 04.06.04, 19:25
      Kochana,
      Trudno pocieszyć kogoś, jak samemu tez nie jest się w dobrej kondycji
      emocjonalnej. Będzie dobrze, musisz krok po kroku robić badania, eliminować
      ewentualne przyczyny, każdy miesiąc przybliża cię do swojego szczęścia. Spróbuj
      zająć się też czymś innym, jakieś hobby, może zapisz na język, szkolenie,
      studium, ciężko doradzić, nie wiem nic o twoim zyciu. Nadchodzą wakacje
      spróbujcie się odprężyć, może gdzieś wyjechać, chociażby nad jezioro, morze, w
      góry, gdzie macie możliwości finansowe, nawet na parę dni. Może zacznij
      ćwiczyć, joga podobno jest świetna, pływać, jeżdzić na rowerze. Pospotykaj się
      z dawnymi kumpelami, sama się zdziwisz że niektóre moga mieć podobne problemy.
      Ja odnowiłam kontakt z kumpelą ze studiów po jej poronieniu, wspieramy się,
      wychodzimy razem z mężami do pubów, kina, spacery. A może poszukasz w swoim
      mieście specjalistycznej kliniki leczenia niepłodności, ominie cię sytuacja, ze
      wchodzisz do gabinetu po 5-ciu ciężarnych. Ja sama leczę się w takiej więc
      jedynie lekarz może opowiedzieć mi ilu pacjentkom w danym miesiącu się udało
      (choć wiele z nich było wg dr."trudnymi przypadkami"), co zawsze nastraja mnie
      bardziej optymistycznie. Nie wiem na ile ci pomogłam, ale bądz świadoma, że na
      tym forum rzadko która dziewczyna znalazła się tu bez przyczyny...
      • joda2 Re: potrzebuje pocieszenia 04.06.04, 19:38
        a z jakiego miasta jestes?
        wiem ze nikt tu nie trafia bez przyczyny. dlatego sie tu znalazlam, bo wiem, ze
        dziewczyny zrozumieja...
        • andziak.k Re: potrzebuje pocieszenia 04.06.04, 19:48
          Joda, to że nikt tu nie trafia bez przyczyny w żadnym razie nie miało cię
          urazić. sorki, pewnie nie jestem najlepsza w pobcieszaniu... Jestem z Gdańska,
          napisz skąd jesteś, dziewczyny na pewno doradzą ci jakiegoś specjalistę z
          twojego miasta, czy okolicy. Uściski
    • mikanm Re: potrzebuje pocieszenia 04.06.04, 21:14
      Mi ostatnio robiono usg w szpitalu, na oddziale ginekologii...Musiałam trochę
      poczekać na lekarkę. Leżały tam kobiety z ciążami zagrożonymi, patologicznymi,
      a mimo wszystko, zazdrościłam im wszystkim, zazdrościłam każdej kobiecie z
      brzuchem..eh...dobrze cię rozumiem.
      Moja ginka tez jest specjalistą od położnictwa i pierwsze pytanie jakie mi
      zadaje gdy do niej wchodzę brzmi "pani ciężarna?", bo musi wiedzieć do której
      szuflady sięgnąc....
    • lakasha Re: potrzebuje pocieszenia 04.06.04, 22:36
      Wiesz kochana jOdo z męzszczyznami jest tak jak jestsmile...fakt Oni nigdy nie
      zrozumieją tego "gatunku" jakim jest kobietasmile, a my Ichsmile.....ale wiesz co ,
      nie można się martwić , a może gin. cudownie przepowiedział prosząc o tą kartę
      ciążysmile...jak widzisz wszystko musi się toczyć swoim torem , ja już zrozumiałam
      że natury nie da się oszukać...my też się z męzusiem staramy o dziecko ,
      najpierw "na siłę" teraz podeszłam na luzie.....tak to jest....PAMIĘTAJ NIGDY
      NA SZCZĘŚCIE NIE CZEKA SIE ZBYT DŁUGO, A JAK PZRYJDZIE TO WTEDY EN OKRES
      OCZEKIWANIA JEST EGO WART!!!!!!!
      Pozdrawiam i życze 2 kreseczek i pięknej fasolki na USGsmile
      A jak poczekasz jeszcze troszkę to pzrecież nic się nie staniesmile
      • joda2 Re: potrzebuje pocieszenia 07.06.04, 10:33
        oby tak było lakasha - -bardzo bym sie cieszyłam gdyby przepowiedział. tak
        bardzo chce miec dzidzie, ze ostatnio juz nawet mdłosci miałamsmile ale
        niestety... pewnie nic sie nie stanie, tylko ze ja juz zaczynam "świrować" -
        jak widze kobiete w ciazy albo male dziecko to od razu ryczec mi sie chce. moj
        mezczyzna sie wscieka i trudno mu sie dziwic-on tego tak nie czuje...
        zycze nam wszytskim fasolek wkrótcesmile i dziekuje za wszystkie ciepłe słowa
        • lakasha Re: potrzebuje pocieszenia 07.06.04, 19:14
          Joduniu wiem co czuję bo dziś ja jestem w takim nastroju do płaczu , widziałam
          dziewczynę z dzidzia , i wogóle kobietki w ciąży i aż się chce wyć!
          A ja miałam wyluzować ...fakt luz większy już nie kochamy się jak
          królikismile....ale chęć ta samasmile
          Pozdrawiam.
          • joda2 Re: potrzebuje pocieszenia 08.06.04, 09:37
            Lakasha - trzymaj sie. damy radę. czasami trudno, ale bedzie dobrze! ja jestem
            na etapie buntu - to nie fair, ze kobiety ktore nie chca miec dzieci po prostu
            je maja, a takie, ktore chca - musza walczyc...
            lecze te swoje bakterie i przy kazdej kolejnej tabletce na płacz mi sie zbiera.
            ale coz... najwyrazniej jeszcze nie moj czas. tylko trudno sie z tym pogodzic,
            oj trudno. pozdrawiam cieplo
    • so_nia Re: potrzebuje pocieszenia 07.06.04, 12:06
      potzrebuje
      > pocieszenia, a moj mezczyzna nie do konca rozumie, bo nie jest kobieta....

      ja tez pragne dziecka strasznie a moj facet pyta sie mnie dlaczego tak
      strasznie do tego dąże skoro to taka meczarnia dla kobiety i mysle sobie tylko
      ze nigdy nie bedzie w stanie tego zrozumiec. On tez chce dziecko ale jest
      niezrozumialym dla niego. Ach ci mężczyznismile
      a jesli chodzi o ciebie to napewno wszystko bedzie dobrze. raz dwa i bakterie
      sobie pojda preczsmile
      Pozdr. Sonia
    • lakasha Napisałam troszkę wyżej , pomyliłam linijki:) 07.06.04, 19:17
    • andziak.k Re: potrzebuje pocieszenia 07.06.04, 20:02
      Jodo, tak do końca to nie musi być prawdą, że faceci nie przeżywają tak braku
      posiadania dziecka. Fakt, maja inną psychikę, ale powiem ci, że jak jeden raz
      późno, późno w nocy rozmawiałam z moim mężem i tak mu się żaliłam, on
      powiedział że też tak bardzo chce, ale woli być tym silnym w związku, ja biorę
      to emocjonalnie, on stara się być "twardym" . A tamtej nocy poczułam ręką, jak
      głaskałam go po twarzy łzy, które poleciały mu z oczu.
      • joda2 Re: potrzebuje pocieszenia 08.06.04, 09:32
        nie mowie ze nie przezywaja, ale podchodza do sprawy inaczej-tak bardziej
        racjonalnie - przynajmniej u nas tak jest. i ja rozumiem te wszystkie
        argumenty, ale moje serce nie chce zrozumiec...
    • juliacafe Re: potrzebuje pocieszenia 16.06.04, 12:08
      witam,
      Proponuję jeszcze testy owulacyjne by bardziej się wstrzelić w termin owulacji.
      Mi się z nimi poszczęściło. Swoje kupiłam od ''Maclemy''. Babeczka ma
      oryginalne amerykańskie testy. Płaciłam 7 złotych za sztukę i jeszcze mi
      dorzuciła do 10 testów 2 ciążowe. Podam ci adres jakby co: maclema@interia.pl
      pozdrawiam i śle optymizmu mnóstwo, Julia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka