lili76 14.02.12, 22:28 Test owulacujny sie usmiecha, wiec licze na 2 kreski na poczatku marca Jestem dobrej mysli Mam nadzieje, ze bede "musiala" testowac na poczatku marca Ktos ze mna? Rozdaje pozytywne wibracje garsciami Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jacinda Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 15.02.12, 10:43 Dolacze do Ciebie, ale tyle razy nam nie wyszlo, ze juz nawet zgubilam sie w liczeniu. Dzis odebralam wyniki prolaktyny. Pod koniec grudnia byla 1000 (normal 400), a teraz 200. Od grudnia biore dostinex. Az nie chce mi sie wierzyc, ze tak szybko tyle spadlo. Jesli bede testowac, to ok 6go marca. Odpowiedz Link
nika206 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 15.02.12, 11:01 lili76 trzymam kciuki! i poproszę ze dwie garści pozytywnych wibracji! 6 marca idę na laparoskopię więc tak czy siak się przyda jacinda bądź zatem dobrej myśli! Odpowiedz Link
ardea_1 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 15.02.12, 13:57 Dołączam jeszcze przed staraniami skoro rozdajecie dobrą energię garściami Tym razem starania na poważnie(jak co miesiąc) i nie spodziewam się @ w okolicach 10 marca. Na razie mam wszystkie objawy zaczynającego się przeziębienia, jutro doprawię się na wyjeździe służbowym w plener, więc do czasu starań muszę się postawić na nogi...choć w czasie starań to akurat lepiej leżeć;p Powodzenia Dziewczyny. Wszystkim życzę w marcu uśmiechniętej buzi. Odpowiedz Link
jessica1986 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 15.02.12, 14:49 Cześć dziewczyny. Przyjmiecie mnie pod swoje skrzydła? To moje pierwsze kroki na forum i u Was wydaje się być mi najmilej, Czytam i czytam i odnajduje WIELKIE wsparcie w waszych postach w innych wątkach (podałam w lutowym testowaniu ten sam post bo sama nie wiem czy testować będę 28,29, czy 1 marca, bo mam nieregularne cykle )!! po krótce... Staramy się z mężem o maleństwo od 8 cykli, zawsze mówiłam, że nam się nie spieszy, że spontanicznie... i co ma być to będzie, a jednak gdy przychodziła @ jakoś tak smutno się zaczęło robic, bo im dłużej, tym większe nadzieje... lekarz powiedział, że jestem zdrowa i trzeba się starać... więc W tym cyklu postanowiłam używać testów owulacyjnych poneważ mam nieregularne miesiączki i po prostu nie byłam do końca pewna czy "to juz", więc: obliczyłam z siedmiu ostatnich cykli 'średnią' i wyszło mi, że mam cykl 31-dniowy, zrobiłam pierwszy test owu. 12 lutego (w 16dc) i wyszedł pozytywny, 13 lutego (17dc) również pozytywny kreska testowa bordowa a controlna czerwona, 14 lutego również pozytywny - dwie jednakowe kreseczki, Przytulaliśmy się 12(wieczorem),13(wieczorem),14 (rano i wieczorem) i nawet dzisiaj 15 lutego raniutko przed pracą figlowaliśmy... Bardzo mi zależy i dlatego mamy taki ''maraton uśmiechu" Przepraszam za długi post trzymam za nas wszystkie kciuki Odpowiedz Link
mania2008 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 15.02.12, 19:01 Ja również biorę garściami te pozytywne wibracje i mam nadzieje, że 2 kreseczki ujrzę ok. 1 marca a może nawet jeszcze 29.02. (ostatnią @ miałam 1 lutego ale cykle dosyc nieregularne tj. 26-29 dni. Owulację miałam na 90% 13 lutego - wiem to ponieważ zawsze wtedy kłuje mnie w dole brzucha a przytulańce były już 11-go wieczorem ) To jest mój pierwszy cykl starań. Mieliśmy zacząc w marcu ale jakoś tak wyszło.... P.S. W moją pierwszą ciążę zaszłam podczas pierwszej próby więc może i tym razem sie uda Pozdrawiam Odpowiedz Link
helloania Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 15.02.12, 22:16 ja też się dołączam właśnie teraz mam @ .... Odpowiedz Link
reniek27 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 16.02.12, 07:45 Nie wiem czy ja z takim dorobkiem dzieci mogę się tu dopisać ,wczoraj mega płodny śluz +mega ból jajników +seks z moim M. czy coś będzie? nie wiem ,mam małą nadzieje ze tak,testu raczej nie będę robiła czekam na @ 3-4 marca dopiero po tym terminie zakupie test. Po krótce o mnie 33lata pierwsza ciąża po 6cyklach ,druga po 2 cyklach ,co ma być to będzie. Trzymam kciuki za Was kobietki !!!!! Odpowiedz Link
wicherka81 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 16.02.12, 09:05 Reniek, dorobek dzieci rzeczywiście imponujący, tylko pozazdrościć Pewnie, że coś może z tego być jestem bardzo ciekawa. To Wasz pierwszy cykl staraniowy o trzecie dziecko? Odpowiedz Link
wicherka81 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 16.02.12, 09:03 Ja się dołączam bardzo nieśmiało, bo decyzja jeszcze nie podjęta na 100% (czekam na wyniki badań tarczycy dzisiaj i za dwa tygodnie - wtedy podejmę ostateczną decyzję), ale bardzo bym jednak chciała spróbować. Testować w razie czego na pewno będę dopiero po koniec marca, także póki co nie podaję konkretnej daty, bo nie wiem jak mi się cykle poukładają. Powodzenia w starankach dziewczyny!! I piszcie jak najwięcej Odpowiedz Link
reniek27 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 16.02.12, 12:42 Kidy wspominam znajomym lub rodzinie ze che 3 dziecko to wszyscy stukają się w głowę i te same gadki - to nie te czasy, jak dacie sobie rade, blebleble ..... ale to ja decyduje ile dzieci będę miała, wiec nikomu nic nie mowie i porostu idziemy na żywioł , ciężko nazwać to staraniem po prostu spróbowaliśmy i zobaczymy czy się uda jak dostane @ to nie będzie tragedii ale jak będę w ciąży to na pewno bardzo się uciesze. Odpowiedz Link
wicherka81 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 17.02.12, 08:32 Pewnie dla ludzi to szokujące, że można chcieć mieć tyle dzieci Jeżeli tylko Was stać i czujecie się na siłach to czemu nie Ja też wolałabym tak maksymalnie dwójeczkę, ale jeżeli ktoś marzy o dużej rodzinie to trzeba się cieszyć i wspierać W końcu te dzieciaki będą kiedyś pracować na naszą emeryturę (o ile jej wogóle doczekamy ) A takie staranka na luzie są chyba najlepsze, i zazwyczaj niosą dobre efekty Odpowiedz Link
gulis1 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 16.02.12, 21:53 Ja również zaczełam pierwszy cykl starań po naszej wielkiej stracie 14.02 miałam owulacje (ból jajników) 15.02 Pani doktor potwierdzila owulacje (podobno na usg widziala jaki plyn owulacyjn- pierwszy raz o tym slyszalam. Przytulance byly 13, 15 i 16 - mam cicha nadzieje ze bedzie ok- od dzis biore duphaston przez 10 dni. Po tym czasie mam zrobic test, nie wiem czy sie uda, jesli nie na pewno bedzie mi bardzo przykro, ale niestety jedni musza dluzej poczekac na malenstwo niz inni- NIESPRAWIEDLIWOSC!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
emes.k Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 16.02.12, 22:26 To i ja dołączam czekam teraz na dni płodne ,dziś 8 dzień cyklu - więc już niedługo starania życzę wszystkim w marcu 2 kreseczek!!! i szybkiego przeskoku do forum w oczekiwaniu )) Odpowiedz Link
wicherka81 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 17.02.12, 08:39 Gulis, bardzo szybko się zaczęliście starać po poronieniu. Ja zaraz po stracie też byłam strasznie nakręcona, żeby szybko zajść, ale przeczekałam, potem przeszłam różne stany - od pragnienia do zwątpienia, a teraz pozostało pragnienie i.. ogromny strach. W pewnym sensie więc jest lepiej jak się zaczyna starania szybciej po poronieniu.. Ten świat naprawdę nie jest sprawiedliwy.. tyle kobiet zachodzi w niechciane ciąże, oddaje dzieci, źle je traktuje.. a te, które bardzo ich pragną nie mogą się doczekać, albo nigdy ich nie mają.. staram się o tym nie myśleć, bo można zwariować.. Odpowiedz Link
elunia29 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 17.02.12, 08:54 To i ja się dopiszę, piąty cykl starań. Też marzę o trzecim dziecku, już prawie je miałam, ale musiałam pogodzić się z faktem, że wybrało niebo, więc tak właściwie staram się o czwarte dziecko. Odpowiedz Link
wicherka81 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 17.02.12, 09:06 Ależ wspaniałe towarzystwo się nam tutaj gromadzi Elunia, to piąty cykl starań po poronieniu? A ja się muszę pochwalić, że wczorajsze wyniki badań tarczycy wyszły niezłe więc prawie na pewno będziemy się starać w marcu jestem happy! jeszcze tylko kolejne badania sprawdzające za dwa-trzy tygodnie i do roboty Odpowiedz Link
jessica1986 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 17.02.12, 09:15 Dziewczyny, chciałabym napisać, że bardzo wam współczuję poronień... Ja tego nigdy nie przeżyłam, ale powiem Wam szczerze (staramy się od 8 cykli o pierwsze maleństwo), że jakbym sie dowiedziała, że jestem w ciąży i to była by radość do łez... więc nawet nie potrafię sobie wyobrazić, że mogłabym później poronić (tfu, tfu) musi to być okropne, stracić to na co tak długo się czeka z drżącym sercem, Trzymam za wszystkie kciuki bardzo mocno!!! Odpowiedz Link
reniek27 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 17.02.12, 11:44 Miałam się nie nakręcać a co dziennie jak wstaje myślę czy się udało , ech człowiek nigdy nie mądrzeje Odpowiedz Link
jessica1986 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 17.02.12, 12:40 haha, a ja myślałam, że to tylko ja myślę o tym każdego dnia, gdy się przebudzę, nasłuchuję, czy coś mnie kłuje, czy nie kłuje? Czy bolą piersi, czy nie bolą... Reniek27 możemy sobie podać rączki ja troszkę szybciej od Ciebie będę wiedziała, czy się udało, bo około 29.02.-01.03, ale to tylko dwa - trzy dni, więc Trzymam za nas Wszystkie kciuki. Bądźmy dzielne i nie myślmy za dużo reniek27 napisała: > Miałam się nie nakręcać a co dziennie jak wstaje myślę czy się udało , ech czło > wiek nigdy nie mądrzeje Odpowiedz Link
gulis1 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 17.02.12, 17:19 wicherka81 masz racje, ze szybko ale Pani doktor dala dzielone swiatlo- sama jest po dwoch poronieniach wiec oddaje sie w jej rece i na pewno wie co robi. Psychicznie to nigdy nie bedzie dobrego momentu, a bardzo bardzo chce miec dziecko....... Odpowiedz Link
mania2008 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 18.02.12, 14:50 Będzie dobrze zobaczysz Ja też poroniłam swoją pierwszą ciąże w 2007r i po 3 miesiącach od tej straty dostałam zielone światło. Udało się wtedy zajśc za pierwszym podejściem i dziś moje szczęście ma już ponad 3 latka Teraz przede mną następne starania i znowu lęk ale wierzę, że wszystko będzie dobrze i mam nadzieje, że ok 1-go marca zobaczę dwie kreseczki na teście i moja córeczka doczeka się rodzeństwa Odpowiedz Link
paulid Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 17.02.12, 15:09 I ja chcę testować! Bardzo chcę! Jestem tu nowa Paulina, 31 lat. Mam 2-letnią córeczkę. Poczęta w pierwszym cyklu W zeszłym miesiącu zaczęliśmy się starać o drugiego potomka. Nie udało się za pierwszym razem. Mam nadzieję, że ten cykl będzie owocny Pozdrawiam i trzymam kciuki za nas wszystkie! Paulina Odpowiedz Link
lili76 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 17.02.12, 16:25 Do pozytywnych wibracji dodaje kubly hiszpańskiego słońca! Zaraz lecę do apteki po progesteron I tylko dopytam ekspertek - nam brac do końca cyklu? Odpowiedz Link
elunia29 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 17.02.12, 22:36 tak zaczynam piąty cykl starań po poronieniu, ale zaczynałam od razu w pierwszym cyklu po, więc mam nadzieję, ze organizm doszedł już do siebie i niedługo zaskoczę Odpowiedz Link
justyna3003 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 18.02.12, 09:17 I ja chyba w marcu będę testować choć liczyłam że uda się w lutym...wczoraj dostałam pregnyl na pęknięcie- pęcherzyk miał 20x27mm, endometrium 10mm.Teraz 2 tyg czekania...to mój ostatni cykl po roku starań-zaczęłam w zeszłym roku w marcu i teraz na początku marca będzie testowanie.Jak się nie uda to czekam 1-2mies na laparoskopię.Fajnie byłoby jakbym jednak się doczekała IIkresek na urodziny niż operacji-ale po roku starań i 2 poronieniach nie nastawiam się już na nic... Odpowiedz Link
lill83 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 18.02.12, 09:44 Dołączę do Was! Ja właśnie dziś dostałam @ To pierwszy cykl starań był niby dopiero ale nadzieje były bardzo duże... Testowanie i dopatrywanie się choćby cienia cienia drugiej kreski ( No i rozczarowanie Rozpoczęliśmy starania po długiej przerwie od starań i poronieniu w 10tc w maju 2008. Długo nie chciałam próbować, najpierw ze strachu, potem przeprowadzka, nowa praca, jakoś czułam że to nie ten moment, że musimy mieć stabilniejszą sytuację życiowo-finansową... wiele wątpliwości. Ale widzę, że część z was ma podobne doświadczenia straty. Jestem dobrej myśli i mimo wielu obaw, staram się wierzyć, że tym razem się uda i stworzymy prawdziwą, pełną rodzinkę. Moje testowanie będzie pod koniec marca bo cykle mam 30,31 dniowe. Kibicuję nam wszystkim gorąco. Nie ma jak zbiorowy sukces i działanie na jego fali. Odpowiedz Link
straggly Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 18.02.12, 17:37 Lili głowa do góry! Osoby których udało się w pierwszym cyklu to prawdziwe szczęściary, może to jednak nie był "ten" przeznaczony Wam moment. Wiem dokładnie o czym piszesz, też dopatrywałam się w ostatnich dniach cienia, cienia drugiej kreski... Tez od niedawna się staram (teraz będzie 3 cykl) i też będę testowała pod koniec marca, więc mam nadzieję, ze będziemy się wzajemnie wspierać i dopingować Prowadzisz obserwacje swojego cyklu? Odpowiedz Link
lill83 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 18.02.12, 19:30 Obserwacje tempki prowadziłam kilka miesięcy przed i podczas starań w 2008. Obserwacje cyklu i testy owulacyjne jednocześnie. Miało to oczywiste dobre strony ale też trochę powodowało wrażenie "zmechanizowania" starań o dziecko i poczucie presji szczególnie u mojego Małża... Fakt jest, że udało nam się wtedy dość szybko zobaczyć dwie || Skończyło się jednak jak skończyło Zastanawiam się co prawda nad obserwacją i teraz. Sama nie wiem... z jednej strony nie chcę się napinać tak bardzo a z drugiej bardzo bym chciała mieć już maluszka. Prowadzicie wszystkie obserwacje cyklu? Testy owu? Jak to znoszą Wasi partnerzy? Mój mi mówi za każdym razem "spokojnie" jak zaczynam mówić o jakimś wspomaganiu starań etc Odpowiedz Link
straggly Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 18.02.12, 20:48 Mój się trochę złości że z tymi obserwacjami się za bardzo wkręcam, ale mnie zna i wie że jak coś robię to na 100% się angażuję i już. Poza tym to ja codziennie o 6 się budzę i mierzę tą temperaturę, nie on. Mam wrażenie że był pewny że po tygodniu sobie odpuszczę, ale jestem silna i się trzymam tej 6 A On jest cały szczęśliwy i chętny kiedy tylko mówię, ze śluz albo tempka pokazują, ze to ten moment Mężczyźni chyba zazwyczaj podchodzą do tego tematu bardziej spokojnie, co nie znaczy że im nie zależy i nie martwią się jak nie wychodzi kolejny raz. A jak Wasi partnerzy? Odpowiedz Link
ardea_1 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 20.02.12, 08:14 straggly napisała: Mężczyźni chyba zazwyczaj podchodzą do tego tematu bardziej spoko > jnie, co nie znaczy że im nie zależy i nie martwią się jak nie wychodzi kolejny > raz. A jak Wasi partnerzy? Zgadzam się, facet wyluzowany, czasem myślę, że jemu nie zależy jak mnie, ale gdyby on przeżywał każdą drugą połowę cyklu jak ja moglibyśmy zwariować oboje. Wystarczy, że ja kalkuluję. I wystarczy, że on mówi, że następnym razem się uda. Rozczarowanie jest takie samo u obojga, tyle, że po mnie bardziej widać. Baby są jakieś inne Odpowiedz Link
cyganka00 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 20.02.12, 10:01 dolaczam do testowania marcowego po raz ostatni. Jak tym razem nic nie wyjdzie to zaczynam szukac nowej pracy i odpuszczam temat. A swoja droga to obserwuje ze skraca mi sie cykl- dziwne... moze dlatego nie zachodze skoro nie bylo z tym wiekszych problemow do tej pory. Odpowiedz Link
reniek27 jak tam dziewczyny????? 21.02.12, 08:14 czas się wlecze okropnie u mnie dziś 18 dc (dopiero) czyli jeszcze 9 dni czekania ,codziennie badam szyjkę macicy i raczej na ciążową nie wygląda ale może jeszcze jest za wcześnie ,pozdrawiam Odpowiedz Link
nika206 Re: jak tam dziewczyny????? 21.02.12, 12:30 reniek27 napisała: > czas się wlecze okropnie u mnie dziś 18 dc (dopiero) czyli jeszcze 9 dni czeka > nia ,codziennie badam szyjkę macicy i raczej na ciążową nie wygląda ale może je > szcze jest za wcześnie ,pozdrawiam reniek27 idziemy łeb w łeb u mnie 19 dc...damy radę! wyczytałam gdziesik, że rozpulchnienie szyjki macicy ( które może wskazywać na ciążę ) pojawia się około 4. tygodnia ciąży. Odpowiedz Link
ardea_1 Re: jak tam dziewczyny????? 21.02.12, 13:12 A ja Wam depczę po piętach, u mnie dziś 14dc i nie ciągnie mnie w jajnikach. Jest to dla mnie o tyle dziwne, że w poprzednich cyklach rwało jak diabli, miesiąc temu miałam kłopoty z chodzeniem bez grymasu na twarzy, a teraz cisza. Jakoś mnie to nie cieszy. Czas mi się tak nie wlecze, bo mamy remont na głowie, ale myślę, myślę czy tym razem się uda. Odpowiedz Link
lill83 Re: jak tam dziewczyny????? 21.02.12, 18:59 Dobrze wam. Ja jeszcze nawet nie mam po co się starać. Zresztą nawet tylko dla przyjemności jeszcze figlować się nie da A w tym miesiącu ku uciesze Małża zakładam regularne ćwiczenia Mnie to się dopiero wlecze... Trzymam za Was kciuki. Odpowiedz Link
nika206 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 21.02.12, 12:17 dokładnie - baby są jakieś inne ...od chłopów Zauważyłam, że mój mąż jest bardziej spontaniczny, kiedy nie wie jaką mam fazę cyklu, więc go nie wtajemniczam ... bo tak to miałam wrażenie, że się za bardzo spinał, chłopak Przyznam, że nie mierzę temperatury. Nie potrafię się zdyscyplinować. Monitoringi wykazywały u mnie owulacje, więc jedynie obserwuję śluz i jak na moje oko jest płodny to wtedy hajda wery do łóżka! Odpowiedz Link
elunia29 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 21.02.12, 12:22 A ja się wypisuję z marca, wyniki IgM toxoplazmozy nadal wysokie, więc muszę skonsultować się ze specjalistą od zakaźnych (wizyta w czwartek) i dlatego w tym cyklu pasuję. Odpowiedz Link
ardea_1 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 21.02.12, 13:32 Zdrowia i szybkiego powrotu na listę staraczek Odpowiedz Link
justyna3003 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 21.02.12, 16:33 u mnie 21 dc, w piątek miałąm zastrzyk z pregnylu, teraz jestem na duphastonie.Testowanie powinno być dopiero za tydz w pt-po pregnylu trzeba dłużej czekać żeby wynik był miarodajny.Nie wiem też czy temp.nie jest przez to zafałszowana wykres wygląda tak owulator.pl/2073 , a dziś sniło mi się, że rodziłam synka -tak jakbym miała rodzić właśnie dzieciątko, które straciłam w czerwcu...a jak się obudziłam to po godzinie dostałam sms od przyjaciólki że urodziła włąśnie swoją córeczkę-to się nazywa synchronizacja przeżyć Odpowiedz Link
wicherka81 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 22.02.12, 09:00 Elu, bardzo mi przykro, że Cię to choróbsko nie chce opuścić. Ale toxo to poważna sprawa i nie ma co ryzykować zdrowiem przyszłego dzieciątka. Widziałam właśnie na wykresiku, że o tym piszesz. Z tego co jakiś czas temu czytałam (ale musiałabym gdzieś poszperać, żeby się upewnić), to posiadanie IgG przy toxo nie oznacza odporności, tylko kontakt w przeszłości z wirusem. Więc niestety mimo, że mamy IgG dodatnie to możemy zachorować w każdej chwili niezbyt to fajne swoją drogą. Inaczej jest chyba w przypadku cytomegalii, przy której IgG dodanie oznaczają odporność. Odpowiedz Link
cyganka00 sprawiedliwosc? 22.02.12, 09:25 wczoraj bylam na chwile u swojej szwagierki (tak sie chyba mowi na siostre mojego meza) i powiedziala mi ze jest w ciazy. Ciesze sie bo wiadomo nikomu nie zycze przygod jakie mialam. Ale... ja tu sie staram ktorys cykl, odwiedzam lekarzy robie roznorakie badania i nic. A ona swiezy zwiazek, mnostwo kawy, fajek itd i nawet sie nei starali- wstrzelili sie ten jeden raz. Odpowiedz Link
ardea_1 Re: sprawiedliwosc? 22.02.12, 13:50 Cyganka, bo to tak jest, nam starającym wydaje się,że innym łatwiej ciąża przychodzi. Mój mąż ma b.dużą rodzinę, jego kuzynki nie mają kłopotów, zachodzą tak jak sobie zaplanowały. Rok temu jedna z nich marudziła mi ,że stara się o 2.dziecko 2 cykle i nic, dziś jest już ponad 2 miesiące po porodzie...Ja nie marudzę nikomu.. poza Wami , ale po takich wiadomościach zaraz po radości jest dołek. Trzeba robić swoje. I mocno wierzyć, że w końcu i nam się uda. Odpowiedz Link
reniek27 Re: sprawiedliwosc? 22.02.12, 16:31 Ja to gdzie nie pójdę widzę kobiety z brzuszkami , włączę jakiś program a tam o ciąży gadają , hahhahha mam jakaś schizę Odpowiedz Link
jacinda Re: sprawiedliwosc? 22.02.12, 16:35 wokol mnie tez, albo w ciazy, albo rodza, albo oznajmiaja calemu swiatu, ze wlasnie zaszly. U mnie 15dc. Zobaczymy, jak to bedzie... Odpowiedz Link
lill83 Re: sprawiedliwosc? 22.02.12, 17:02 U mnie też. Znajomi, programy w tv... Na dodatek koleżanka biurko w biurko od kilku dni na zwolnieniu... i jak się okazuje 9tc, wskazane leżenie... Najpierw zaskoczenie, gratulacje, ale potem dołek...macie rację i...trochę zazdrości co tu kryć ...no i więcej pracy bo od razu nikogo na zastępstwo nie ma Pewnie takie emocje nie pomagają Jedni komentują że ciąża nie choroba, inni że to jedyna okazja na 100% pensji na L4 i że się należy ...co sądzicie, powinno się chodzić póki można czy nie chodzić bo się należy? (przypadków gdzie praca to jedynie mleko i miód nie liczę ale chyba to i tak wyjątki) Odpowiedz Link
emes.k Re: sprawiedliwosc? 22.02.12, 17:25 jeśli ktoś lubi pracować i dobrze się czuje niech chodzi w końcu siedząc w domu bez konkretnego zajęcia tez można zwariować, kiedyś kobiety pracowały do samego końca , teraz częściej chodzi się na L - 4 , czasem bo tak akurat trzeba(zagrożenie, leżenie itp) a czasem z czystą premedytacją , ale ja uważam ze to jest na tyle szczególny czas ze kobieta powinna miec sama wybór - i nikt w tym momencie nei powinien jej oceniać, każda z nas jest inna , każda z nas podchodzi do ciazy po swojemu , każda ma inne uczucia - a praca to jednak czasem stres - to takie chwile które dziecku są zbędne, w sklepach trzeba dzwigać, w biurze ciągle siedziec, w szpitalu można się narazić na choroby, w szkole za głośno - itd i tp , jest wiele czynnikow ktore dziecku nie sprzyjają, ale z drugiej strony nie dajmy się zwariować, stąd moja opinia - to indywidualna sprawa każdej z nas - i na szczęście mamy ten wybór Odpowiedz Link
reniek27 Re: sprawiedliwosc? 22.02.12, 19:41 Chyba to zależy jaka się ma prace i czy się ja lubi. Ja nie mam w tym doświadczenia bo w obu ciążach nie pracowałam ,chyba jak się pracuje to ciąża jakoś tak szybciej zlatuje ,tak sobie myślę, ja uwielbiałam siedzieć w domu i rozpieszczać mój brzuszek ,wiem głupie ale ciąża to najlepsze okresy mojego życia ,później już jest gorzej Odpowiedz Link
anusia_magda Re: sprawiedliwosc? 23.02.12, 12:32 ponieważ na ciążę trochę się naczekałam to od 3 m-ca byłam na zwolnieniu.. a miałam ponad 35 lat to i tak niby taką ciążę trktuje się jako ciążę wysokiego ryzyka więc skrupułów nie miałam.. w firmie już się parę lat napracowałam więc uważałam że ta dbałość o ciążę i dziecko mi się należy i jest uzasadniona.. Spokój w sumie miałam przez 2 m-ce bo potem miałam skurcze od 7 m.c..do tego cukrzyca ciążowa..także i tak w sumie było to wskazane.. Odpowiedz Link
wicherka81 Re: sprawiedliwosc? 24.02.12, 08:52 Ja planuję pracować przynajmniej do 6-7 miesiąca. Mam lekką pracę biurową, także nie jest źle, czasem niestety trochę stresującą, ale mam nadzieję, że koledzy mnie w razie czego odciążą od tych najbardziej stresujących sytuacji. Gorzej, że muszę dojeżdżać spory kawałek do pracy samochodem - a właściwie musiałam, bo prawdopodobnie się niedługo przeprowadzimy i będę mieć o wiele bliżej - ale jednak samochodem. Jak będę mieć wielki brzuch to będzie problem z prowadzeniem auta, więc chociażby dlatego wolałabym odpuścić w pewnym momencie. Ale oczywiście, jeżeli pojawią się jakieś problemy (odpukać) to bez skupułów pójdę na L4, w tej firmie pracuję już dobrych kilka lat (sześć, czy siedem, skleroza ), więc nie powinni mieć obiekcji. Ale wolałabym nie, bo się zanudzę w domu na śmierć Odpowiedz Link
asia_1_2 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 22.02.12, 21:26 Zapisuję się na marzec i ja To nasz drugi cykl staraniowy po poronieniu, chociaż w zasadzie można liczyć, że pierwszy, bo wcześniej mąż był w delegacji, to i starania były słabe W zasadzie nie miałam większych nadziei na zajście w lutym, więc chociaż tyle, że zbytnio się nie rozczarowałam, jak okres przyszedł. Teraz za to nadzieje mam większe, bo mąż na urlopie będzie Może i nam się uda, bo wokół mnie same ciąże szczęśliwe Odpowiedz Link
gulis1 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 23.02.12, 08:19 Nie mogę się doczekać kiedy zrobie test! 3 lutego zaczął się cykl, w poprzednim tygdoniu była owulacja i przytulańce, do soboty mam brać duphaston a potem moge robić test ciazowy.Ale z jednej strony bardzo mnie korci aby zrobic go wczesniej z drugiej boje sie ze albo wyjdzie negatywny bo nie jestem, albo dlatego ze za szybko. A jak nie wyjdzie to boje sie tego smutku, rozczarowania .......... Mam problem aby wyluzować z ciążą, niby mam o tym nie myslec ale mysle o tym tak intensywnie, ze az sie tym mecze. A ciezarnym starsznie zazdroszcze! I tez mnie wkurza "niesprawiedliwosc" ze jedni odrazu zachodza tak jak to sobie zaplanowali, a drudzy maja wciaz wrzucane klody pod nogi! Co robić testować, czekać (chyba nie dam rady ). Odpowiedz Link
cyganka00 silownia 23.02.12, 09:04 dzieki dziewczyny za wsparcie. Wczoraj mialam pierwszy dzien w zyciu w ktorym nie moglam wstac z lozka, lezalam i plakalam... koszmar. ale pytanie z innej dziedziny... skoro z moich staran nici jak na razie to zastanawiam sie czy nie zapisac sie na jakis fitnes lub silownie. Czy to moze miec jakis wplyw na starania? Odpowiedz Link
anusia_magda Re: silownia 23.02.12, 12:35 może, może , zapisz się ..ja pojechałam m.in. na narty a jeden dzień jeździłam na biegówkach i to był mega wysiłek, myślałam ze serce mi wyskoczy, na zjazdówkach się wywracałam na początku ..i co zaskoczyło Odpowiedz Link
elunia29 Re: silownia 23.02.12, 13:18 Jestem po wizycie u specjalisty od chorób zakaźnych i okazuje się, że wszystko jest ok, wg Pana dr mogę starać się o malucha. Wynik wychodzi mi dodatni bo laboratoria zmieniły aparaty do badań, a normy zostały te same. Po przeliczeniu wg jakieś tabeli mieszczę się w normie. Toxoplazmozę przechodziłam, ale dobry czas temu. Tylko teraz znów nie wiadomo czemu ciąża obumarła, ale tego to już pewnie się nie dowiem. Dziś 6 dc, więc wracam do starań Odpowiedz Link
ardea_1 Re: silownia 23.02.12, 13:28 Ela, świetna wiadomość. Kurczę, tyle stresu, a okazuje się, że to właściwie błąd w interpretacji wyniku. Odpowiedz Link
jessica1986 Re: silownia 23.02.12, 13:54 cyganka00 ja też zapisalam się na siłownię, owszem pracuję 8h każdego dnia, jednak po powrocie do domu mialam i tak za dużo czasu na myślenie o ciąży i to mnie dobijało, postanowiłam się czymś zająć i właśnie zapisałam się dwa tygodnie temu, wracam zmęczona ale zadowolona, bo... odpoczywam tam psychicznie, a i sprawność fizyczna lepsza, przy igraszkach Odpowiedz Link
helloania Re: silownia 23.02.12, 21:21 ja też zaczynam chodzic od przyszlego tygodnia, muszę trochę zrzucić, bo mam skłonności do tycia i niestetety pewnie w ciąży będę jak hipopotam, albo skrzyżowanie morsa z wielorybem... Odpowiedz Link
gulis1 Re: silownia 24.02.12, 08:27 Dziewczyny, nie mogłam wytrzymać! Zrobiłam dziś rano test i wyszła jedna krecha.... wiec jest duze prawdopobienstwo ze nie jestem w ciazy Dopóki nie przyjdzie @ to zawsze jest szansa, ale czuje ze nie bedzie to takie proste.......znów długa droga przedemna Odpowiedz Link
wicherka81 Re: silownia 24.02.12, 08:56 Gulis, a który to dzień cyklu? (wyższych tempek, jeżeli mierzysz) Odpowiedz Link
martusia67 marzec 24.02.12, 08:58 w środę dostałam @ zapisuje się więc na marzec od tego cyklu biorę luteinę, mam wielkie, nadzieje co do tego cyklu Odpowiedz Link
reniek27 Re: silownia 24.02.12, 09:07 Przykro mi ale moze jeszcze bylo za wczesnie ,najlepiej poczekac do terminu @,ale wiem ze pewnie juz sie zalamalas tym cyklem,przytulam cie Odpowiedz Link
lill83 Re: silownia 24.02.12, 16:20 Bardzo mi przykro. Znam to uczucie Z drugiej strony może rzeczywiście za wcześnie testowałaś, niewiarygodny ten wynik jest i za kilkanaście dni przekażesz nam inną wiadomość. Odpowiedz Link
marynio5 Re: silownia 26.02.12, 11:23 [mogło nawet nie dojść jeszcze do zagnizezdzenia zarodka. A wtedy test wyjdzie negatywny. Jak sie stresujesz to zrób Bhcg. Już w 3 tygodniu cyklu " coś" mówi. Odpowiedz Link
wicherka81 Re: silownia 24.02.12, 08:55 a to niespodzianka super swoją drogą jak to możliwe, że laboratoria nie poprawią norm?.. przecież to jest niezwykle istotne.. Powodzenia w staraniach!! Odpowiedz Link
cyganka00 Re: silownia 24.02.12, 09:10 dzieki dziewczyny- kurcze jakas opatrznosc nade mna czuwala ze was znalazlam... co do silowni naczytalam sie ze podczas staran nie nalezy sie forsowac a ze len i antysportowiec ze mnie przelozylam silownie na "od poniedzialku" Odpowiedz Link
gulis1 Re: silownia 24.02.12, 13:02 22 dc, wiem mozliwe ze sie pospieszyłam... ale i tak dziękuję dziwczyny za mile slowa! Mysle ze sie na razie nie zalamalam, ale bardzo chciałabym zobaczyć dwie kreseczki! Za tydzien powinnam dostać okres- wtedy sie okaze na 100%. Wiecie miałam nadzieje ze jestem, bo ostatnio kot wciąż na mnie spi (jak bylam poprzednio w ciazy to tez zaczal na mnie spac w nocy), ale moze poprostu to przypadek Jak raz zaszlam to durgi raz tez w koncu musi sie udac Przytulam Was wszystkie, aby innym się udało! Odpowiedz Link
ardea_1 Re: silownia 24.02.12, 13:21 Gulis, z tym kotem to poprawiłaś mi humor, wyobraziłam sobie taki słodki widok, kociak na brzuchu pilnuje fasolki Życzę Ci wciąż II kresek, ale zaczekaj jeszcze kilka dni. U mnie chyba pozamiatane. To mój 1. cykl z wykresem, pisałam 3 dni temu, że nie czuję nic a nic jajników, śluz był jaki trzeba, seks był przez te kilka dni codziennie, dziś 17dc a na wykresie moja temperatura chyba tylko przymierzała się do skoku, bo potem gruchnęła i trzyma się 2.dzień na poziomie 36.25st.C . Nie wiem co teraz zrobić, jakieś badania dodatkowo robić? Nie mam kłopotów z nieregularnymi cyklami, nie mam plamień, progesteron ładny, tarczyca ok, badałam LH, FSH, estradiol. Powtórzyć? Gin nie widział podstaw do badania prolaktyny. Nie byłam w poprzednich cyklach na usg potwierdzającym pęknięcie pęcherzyków, bo nie chciałam się nakręcać. Jestem w dołku jak ta moja temperatura. Nie sądzę,że będę testować w marcu. Za Was trzymam kciuki. Luty był szczęśliwy, marzec też będzie. Odpowiedz Link
straggly Re: silownia 24.02.12, 20:00 Chyba na prawdę zbytnio się z tym testem pospieszyłaś, ja poczekałabym jeszcze co najmniej z 5 dni i ew robiła taki o czułości 10ug. Z drugiej strony zazdroszczę Wam dziewczyny takich krótkich cykli, u mnie ostatnio w 23dc to dopiero skok był... Teraz znów muszę czekać, mam nadzieję że tym razem nie aż tak długo. Nie lubię I fazy, bo nic nie można zrobić tylko cierpliwie czekać, a II to chociaż jest nadzieja, że może się udało i odliczanie dni do testu, przynajmniej ja tak mam. Odpowiedz Link
lill83 Re: silownia 24.02.12, 20:15 Jak to nie można nic robić tylko czekać? Nic? Zero seksu przed osławionym okresem płodnym? ...mój Małż by się chyba nie zgodził na samą "produkcję" Odpowiedz Link
ardea_1 Re: silownia 26.02.12, 10:41 Straggly, jakiej długości masz cykle? Pytam, bo może błędnie założyłam, że skok powinnam już mieć... Odpowiedz Link
gulis1 Re: silownia 24.02.12, 20:31 Ardea, a długo już się starasz? Ja starałam się o pierwsze ok 10 miesiecy z krotka przerwa i wlasnie po tej przerwie gdy stwierdzilam ze spokojnie zaczniemy za jakis czas sie starac okazalo sie ze sa dwie krechy!!!! Bralam Bromergon bo mialam lekko podwyzszona prolaktyne, a teraz nie kazala mi brac bromergonu tylko duphaston po owulacji. Pozatym jak przyszlam z pracy to ponownie spojrzalam na test i jest na nim baaaaaaaaaaaaaardzo lekka druga kreska, ale odczytalam to po 12 godzinach wiec chyba bez sensu. Choc wczesniej tez odczytalam po dluzszym czasie i byla tak samo lekka kreska i jednak byl anioleczek. Nie wiem sama, myslalam ze jak zobacze ze nie jestem to odpuszcze i sie uspokoje, a teraz to jeszcze bardziej sie nakrecilam.... Dziewczyny na biezaco bede meldowac! Ardea trzymam za Ciebie kciuki! Masz pasek św. Dominika? jeśli jesteś wierząca to napisz do sióstr dominikanek to Ci przyślą! Odpowiedz Link
gulis1 Re: silownia 24.02.12, 20:32 Aha, jeszcze jedno. Jesteś może z Poznania, jeśli tak to mogę polecić wspaniałego ginekolog- Panią ginekolog. Może to dziwne ale po poronieniu jeszcze bardziej jestem przekonana, że jest nie tylko dobrym lekarzem ale tez wspanialym człowiekiem! Odpowiedz Link
asia_1_2 Re: silownia 24.02.12, 21:21 Gulis, za bardzo się pospieszyłaś z tym testem, to jeszcze nic pewnego Poczekaj jeszcze parę dni i wtedy sprawdź, może przekażesz nam szczęśliwą wiadomość Trzymam za Ciebie kciuki! A swoją drogą- pożycz tego kota, skoro to taki dobry wskaźnik Odpowiedz Link
helloania Re: silownia 24.02.12, 21:46 ja w zwierzęta i ich dziwny szósty zmysł wierzę, mam znajomego wredny jak nie wiem i choć się do zwierzaków wogóle nie odnosi jak przyjdzie wszystkie i kot i oba psy omijają go jak przyslowiowe gówno... a jak ktos inny nawet obcy przyjdzie pierwszy raz to zainteresowanie zapachem przejawiają a jego ignorują a nawet uciekają od niego... cos w tym jest. A w ogole słyszalam o tym, ze psy można wytresować aby rozpoznawały osoby z cukrzycą czy innymi chorobami związanymi ze zmianami metabolicznymi lub hormonalnymi, one to czują inaczej pachniemy jak mamy schorzenia tego typu. A moze w ciązy z racji hormonów też inaczej się pachnie i kocurek to wyczuwa. Odpowiedz Link
ardea_1 Re: silownia 25.02.12, 13:28 Dzięki. Mojemu lekarzowi powiedziałam, że nie chcę się nakręcać i nie trzymam się tego postanowienia. Za wcześnie chyba spanikowałam. Może skok jeszcze będzie. W każdym razie Ty Gulis z tym testem w 22 dc to przesadziłaś Spokojnie Dziewczyno, wytrzymaj ze dwa dni, a potem dawaj kota na wypożyczenie Odpowiedz Link
straggly Re: silownia 25.02.12, 16:21 Z tym "nic nie robieniem" to chodziło mi o działanie w kierunku poczęcia, tak jak to jest w okresie płodnym - obserwacja śluzu, mierzenie temperatury, wyczekiwanie na "ten" moment i konkretne działania w tym kierunku. Przed płodnym okresem seks jak najbardziej jest ale wiadomo że nic więcej z tego nie będzie, jest z samej ochoty. Choć nie mówię, ze w okresie płodnym jest bez ochotyale wtedy też dodatkowa motywacja jest Może też inaczej trochę jest kiedy się stara tak na luzie - jak będzie to super, a jak nie to tez fajnie a inaczej według NPR, z obserwacjami i celowaniem w dni płodne. Odpowiedz Link
jacinda Re: silownia 25.02.12, 21:58 U mnie dzis 18dc. Skok byl 15dc, temp utrzymuja sie na wysokim poziomie. Jak jutro bedzie kolejna wysoka, to zaczynam brac duphaston. Bede testowac 7go marca, o ile @ nie dopadnie mnie wczesniej. Odpowiedz Link
gulis1 test 26.02.12, 08:52 Zrobiłam rano test, druga krecha blada (bardzo), nie zapeszam ale chyba kotek ma racje Jak się potwierdzi to napisze! Odpowiedz Link
justyna3003 Re: test 26.02.12, 12:17 Gulis trzymam kciuki!!! blada kreska mi wyszła w 17dfl, więc u Ciebie i tak bardzo wcześnie cokolwiek wyszło.A jak wiadomo nawet blada krecha to ciąża Pożycz kotka plisssss!!!Ja testuję w środę jak wytrzymam i nie dostanę @.Wykres póki co ładny, więc jakaś szansa jest.... Odpowiedz Link
marynio5 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 26.02.12, 11:17 Dołączam i ja. Już mam 2 dzieci, ale staramy sie o trzecie a właściwie o czwarte bo w listopadzie poronilam (6 tc). Od poronienia mam tak szalone cykle, ze sama nie mogę sie połapać kiedy owulacja. Jeszcze nie doszłam do takiej determinacji żeby zrobić test owulacyjny, ale jak w tym cyklu nie wyjdzie to chyba sie skusze. Test ciazowy bede robić 9 marca. No chyba ze "poczuje" wcześniej ze jestem w ciąży to pójdę na Bhcg Powodzenia dziewczyny. Odpowiedz Link
straggly Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 26.02.12, 12:45 No to wygląda na to że kotek miał rację Gratuluję i i mama nadzieję na dalsze pozytywne wiadomości. Swoją drogą może opatentujesz ten swój sposób na wykrywanie tak wczesnej ciąży - wiele ciekawskich oczekujących byłoby Ci wdzięcznych Ale biznes - jeździłabyś z kotkiem o orzekała jest czy nie ma Odpowiedz Link
lill83 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 26.02.12, 15:01 hehe Polak to wszędzie biznes zobaczy ..chociaż mówi się że koty mają ten szósty zmysł. To mamy pierwsze 2 kreseczki marcowe Super Odpowiedz Link
gulis1 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 26.02.12, 15:54 Jutro znów robie test i jak sie uda do ide do Pani doktor, wiec mam nadzieje, ze jutro potwierdze dobrą wiadomość. Odpowiedz Link
kotkowa Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 27.02.12, 12:04 Gulis, super, trzymam kciuki!! I osobiście się dopisuję na marzec. @ przyszła dzisiaj w 14 dfl, od 2 dni już miałam plamienie, wczoraj profilaktycznie zatestowałam, ale zero drugiej kreski. Odstawiłam więc luteinę i czekam na kolejne dni płodne. To będzie 6 cykl starań. Jutro badam TSH i prolaktynę. Nie wiem co jest. W pierwszą ciążę zaszłam za 4-tym razem i jednocześnie w I cyklu z luteiną. Teraz od 5 m-cy biorę Luteinę po owulacji, mierzę temp., dokładnie wiem kiedy mam dni płodne, skok jest, wszystko niby gra, a ciąży jak nie ma tak nie ma, choć starania są należyte. Odpowiedz Link
gulis1 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 27.02.12, 17:30 Kortkowa jak widzisz nie ma przepisu.... wiem ze to jest wkurzajce! Ale musisz wierzyc (może jestem nudna ale pomyśl o modlitwach do św. Dominika). Ide dziś wieczorem do lekarza- trzymajcie kciuki! Odpowiedz Link
betty1234 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 27.02.12, 18:59 Ja oficjalnie mogę się dopisać ale nie wiem czy w tym miesiącu nie trzeba będzie też zawiesić staranek. Poczekamy - zobaczymy. Na razie do maja na Metformaxie a jak "wpadeczki" nie będzie to w maju na HSG. Odpowiedz Link
wicherka81 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 28.02.12, 08:24 Ja sobie zaplanowałam, że będę się mocno udzielać w tym wątku, a tutaj się okazało, że jak zwykle życie mi pokazuje, że moje plany są nic nie warte Przez ostatni tydzień szukaliśmy mieszkania do wynającia, znaleźliśmy, więc w piątek się przeprowadzamy. W domu od wczoraj sajgon, bo teściowa się dowiedziała i robi histerie, łącznie z szantażowaniem emocjonalnym ("ja umrę"), oraz próbami przekupstwa mojego męża. No nic, musimy jakoś przeżyć, dobrze, że się w tym cyklu nie staraliśmy, bo nerwy raczej nie służą ani staraniom ani ciąży. U mnie dzisiaj 26 dzień cyklu "obecnego", jeszcze kilka dni i będę mogła oficjalnie rozpocząć "ten właściwy cykl", już się nie mogę doczekać Odpowiedz Link
ardea_1 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 28.02.12, 08:38 "Ja umrę"? O w mordę, ale Ci się teściowa trafiła. Wyjdzie Wam to na dobre. Odpowiedz Link
cyganka00 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 28.02.12, 09:08 dobrze zrobiliscie ze sie przeprowadzacie.moje pierwsze malzenstwo rozpadlo sie przez zbyt bliskie kontakty z tesciowa- co jest wspolnym wnioskiem moim i mojego ex takze teraz jestescie na dobrej drodze. Odpowiedz Link
wicherka81 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 28.02.12, 14:59 ardea, dokładniej brzmiało to "ja umrę z samotności".. no comments Teściowa jest bardzo toksyczną, zaborczą kobietą; niestety upatrzyła sobie akurat mojego męża, mimo, iż ma piątkę dzieci, w tym czwórkę "na miejcu" (jedna z sióstr męża jest za granicą). Może dlatego, że on był zawsze najbliżej, pomagał we wszystkim, ale zwróciło się to wszystko przeciwko niemu Obiecał jej, że ją będzie odwiedzał raz w tygodniu, a ona na to, że "to jej nie wystarczy"... a jak jego brat - pupilek mamusi - odwiedza ją raz na miesiąc, dwa (czasem nawet rzadziej) to jest super i on jest najlepszym z synów.. po prostu ciężko to zrozumieć.. cyganko, mieszkaliśmy z nią dwa lata, dwa bardzo długie lata.. ale ostatnio zaczęła się czepiać wszystkiego, wtrącać do naszego życia, próbuje nas skłócić, oskarża o różne rzeczy (np. kradzież..), po prostu miarka się przebrała.. wiem, że to jest bardzo dobra decyzja, ja już chciałam to dawno zrobić, ale mąż musiał chyba "dojrzeć" do tej myśli. Odpowiedz Link
lill83 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 28.02.12, 17:26 Gratuluję decyzji. Słuszna. Nam 4 lata temu na naukach przedmałżeńskich młody ale podchodzący bardzo poważnie do swojej służby ksiądz powiedział, że żeby małżeństwo było udane z teściami ale rodzicami też należy się widzieć nie częściej niż raz na miesiąc na niedzielnym obiedzie. Wchodząc w małżeństwo mężczyzna wszak zostawia ojca i matkę swoją i tworzy NOWĄ rodzinę i każdy mądry rodzić musi to zrozumieć. Wiadomo, że jak są problemy, choroba, jakieś nieszczęście to sprawa inaczej wygląda ale w normalnej sytuacji rodzice muszą pozwolić żyć dzieciom po swojemu. Sama wiem, że zbyt częste kontakty nawet z własną mamą, którą kocham i uwielbiam wpływają na moje postępowanie i związek. Budzi się w człowieku dziecko chcące się przypodobać rodzicom. Jakieś irracjonalne to jest ale jest. A bywają sytuacje, że człowiek staje między młotem a kowadłem i to jest najgorsze bo się chce każdemu "zrobić dobrze". Trzymajcie się swojej decyzji. Odpowiedz Link
ardea_1 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 28.02.12, 20:46 Tak to bywa z rodzicami. Jedni sami wyganiają dzieci na swoje, inni wciąż chcą decydować o życiu młodych. Twoja teściowa jest z tych drugich, od których trzeba uciekać, a wpadać tylko raz na jakiś czas i na krótko...Szantaż emocjonalny? W takim razie moi są baaardzo ok Kradzież? Uciekacie do innego miasta? Odpowiedz Link
cyganka00 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 29.02.12, 10:01 bylam wczoraj u gin i mowi ze wszystko jakw szwajcarskim zegarku. 10dc i pecherzyk 16mm takze za 2lub 3 dnipeknie.Wprawdzie endometrium troche cienkie ale powinno byc dobrze. tylko dlaczego fasolki brak? znacie jakies psosoby na cienkie endo? Co do tesciowych to moja byla swirowala nawet jak nie mieszkalismy razem- najpierw trzeba jej bylo dvd kupic zeby nie siedziala sama (mimo ze na czynsz nie mielismy), pozniej znajdowala powody zeby moj ex przyjezdzal codziennie) itd. Nie udalo mi sie tego zmienic,mialam dosc wiecznych uwag i komentarzy oczywiscie za moimi plecami. Nie dajcie sie emocjonalnym szantazomi bedzie ok. Odpowiedz Link
mania2008 Re: może koniec marca będzie szcześliwy :-( 28.02.12, 17:30 Otóż dziś dostanę @ Miałam testowac 1-go marca a tu @ nadchodzi. Smutno mi Od niedzieli miałam leciutkie plamienia ale takie nie non stop ale dziś się to rozkręca bo i brzuch mnie boli. Dziewczyny powiedzcie czy jak tak wcześniej zaczynam plamic na brązowo to czy tzn że moja faza lutealna może byc zbyt krótka?przyznam się, że nie mierzyłam sobie teraz temp. więc nawet nie wiem ale od jutra zacznę. Do gina pójdę w przyszłym tygodniu i się dokładnie wypytam. Dodatkowo biorę codziennie Norprolac 1/2tabl. ponieważ mam hiperprolaktynemię czynnościową od roku Przy moich pierwszych staraniach wszystko było ok i z prolaktyną i fazą lutealną (wiem bo wtedy mierzyłam temp i nie plamiłam przed @) i okres miałam jak w zegarku co 30 dni a teraz odkąd biorę ten Norprolac wszystko się chyba jakoś poprzestawiało bo moje cykle są teraz 26-29dni Odpowiedz Link
gulis1 Re: może koniec marca będzie szcześliwy :-( 28.02.12, 21:32 Dziewczyny, dziś się potwierdziło, jestem w ciąży! Boje sie, brzuch mnie boli, nie wiem jak to bedzie.....trzymajcie kciuki i módlcie sie za mnie! Odpowiedz Link
asia_1_2 Gulis 28.02.12, 22:43 Gulis- wspaniała wiadomość!!! Szczerze Ci gratuluję i cieszę się razem z Tobą! Czekałam na jakieś info od Ciebie, nic się teraz nie martw i nie stresuj niepotrzebnie, chociaż wiem, że łatwo się mówi, a ciężej wykonać Będzie dobrze, trzymam kciuki za spokojną ciążę i szczęśliwe rozwiązanie! Odpowiedz Link
gulis1 Re: Gulis 29.02.12, 07:50 Dziękuję Ci za miłe słowa! Będe robić co w mojej mocy aby było ok, nie przemęczam się, dobrze się odżywiam, biore witaminy, podwójną dawkę kwasy foliowego (tak zalecila mi ginekolog) i duphaston 3x dziennnie! Pasek św. Dominika jest przy mnie i oddaje się jemu w opiekę, mam wielką nadzieje że wszystko się ułoży. Tylko każdy lekki ból (może to skurcz albo jakieś naciągnięcie) przypomina mi o problemach w pierwszej ciąży dlatego ciesze się ale jednocześnie jestem świadoma co może się zdarzyć... 8 marca ide na USG, aby zobaczyć czy zarodek jest na pewno w macicy i ogólnie jak tam wygląda, może będą dwa pęcherzyki ? Mam nadzieje, że rówież innym się uda, czekam na wieści o dwóch kreskach!!!! Odpowiedz Link
wicherka81 Re: Gulis 29.02.12, 08:21 Gulis, wspaniała, cudowna wiadomość!! Wielkie gratulacje!! Mocno zaciskam kciuki i wysyłam pozytywne myśli Musi być dobrze, innej opcji nie ma A takie lekkie pobolewanie, czy rozciąganie brzucha jest bardzo częste w ciąży i nie musi oznaczać niczego złego, nie martw się na zapas (wiem.. łatwo powiedzieć..) Odpowiedz Link
reniek27 od jutra marzec czas testow i dwuch kreseczek !! 29.02.12, 09:42 gulis-wielkie gratulaje!!!! Odpowiedz Link
lili76 Re: od jutra marzec czas testow i dwuch kreseczek 29.02.12, 14:24 wcielo mi poprzedni post, wiec sie powtorze... Juz prawie marzec, dzis badz jutro powinna przyjsc @. Normalnych objawow jak zawsze nie mam (plamienia kilka dni przed), ale moze to byc wynikiem albo Castangusa albo progesteronu, ktore biore. Nawet nic mnie nie boli, od czasu do czasu lekko cos "cmi". Tylko depresja @ jest Test negatywny. Tempka leci w dol. Chyba nic z tego nie bedzie.... Odpowiedz Link
nika206 Re: Gulis 29.02.12, 11:02 gulis1 wspaniale - jesteś w ciąży! Trzymam kciuki. Bądź dobrej myśli! Odpowiedz Link
aga_bb Re: Gulis 29.02.12, 21:37 SUPER! Gratuluję i powodzenia, bądź dobrej myśli mam nadzieję, że niedługo będę mogła napisać tak jak ty! Odpowiedz Link
kotkowa Re: może koniec marca będzie szcześliwy :-( 29.02.12, 10:04 Cudnie Gulis!! Wiem, ze sie boisz, kazda z nas by sie bala, ja jeszcze w ciazy nie jestem a boje sie na sama mysl Spokojnie, brzuszek moze pobolewac, krzyz tez, nie wpadaj w panike jak zobaczysz nawet sladowe plamienie, bo tez moze byc, tez tak mialam, ale wtedy oczywiscie jedziesz na IP albo do lekarza sprawdzic. Badalas sobie cos? Jak u Ciebie z progesteronem? Bierzesz jakas luteine lub duphaston? Odpowiedz Link
kotkowa Re: może koniec marca będzie szcześliwy :-( 29.02.12, 10:06 Ach doczytalam, ze bierzesz duphaston, to tym bardziej badz spokojna, robisz co mozna! A oswiec mnie o co chodzi z tym paskiem sw dominika? I co to za modlitwa jest? Odpowiedz Link
gulis1 Re: może koniec marca będzie szcześliwy :-( 29.02.12, 14:09 [b]kotkowa[b] św. Dominik jest patronem kobiet starających się o dzieci i kobiet w ciąży, siostry dominikanki wysyłają pasek św. dominika wraz z modlitwami do niego, jesli napisze sie do nich maial z taką prośbą. W necie znajdziesz na pewno sporo o tym- również jest ich strona www. Ja dostałam pasek w I/II /2012 i udało mi się odrazu zajść, ale może gdyby nie on to również bym zaszła......Nie wiem, ale jestem spokojniejsza dzięki niemu! Odpowiedz Link
lill83 Re: może koniec marca będzie szcześliwy :-( 29.02.12, 18:02 SUPER!! Gratulacje gulis!! Wspaniałe wieści! Dużo spokoju, wypoczynku i uśmiechu życzę Możesz jako pierwsza wpisać się w nowy wątek październikowo/listopadowych dzidziusiów Bo mam nadzieję, że tam się przeniesiemy wszystkie Odpowiedz Link
kotkowa TSH - czy dobry spadek? 29.02.12, 10:01 Jest tu ktos kto sie zna na TSH? Ca.melia i Migotka.s sie znaly, ale obie cos zniknely Po 8 tygodniach brania euthyroxu25 TSH spadlo mi z 2.76 na 2.03. Generalnie dobry znak, mialo spasc, ale pytanie - czy spadlo odpowiednio? Endo mowil, ze najlepiej jakby sie utrzymywalo w okolicach 1, wiem tez, ze TSH spada dosc powoli, wiec moze po 2 m-cach to jest dobry spadek, po dalszych 8 tyg spadnie jeszcze bardziej? Moze nie powinno spadac za szybko? Bo nie wiem, czy uznac, ze ta dawka leku jest ok? Ja mysle, ze raczej tak, TSH=2 to jest juz w normie, idealnie jest =1, ale 2 jest dopuszczalne zupelnie. Odpowiedz Link
wicherka81 Re: TSH - czy dobry spadek? 29.02.12, 10:23 Już Ci napisałam w wątku na prolaktynie, ale napiszę jeszcze tutaj. Myślę, że ten spadek nie jest zbyt wielki, jak dla mnie byłby niewystarczający. Najlepiej gdybyś powtórzyła jeszcze raz TSH plus dorobiła ft3 i ft4, wtedy będziesz mieć pełny obraz. Ale na pierwszy rzut oka dawka jest za niska. Odpowiedz Link
mimi232323 Re: TSH - czy dobry spadek? 29.02.12, 11:43 Witam, Ja również biorę Euthyrox już drugi rok. Na początku tak jak Ty brałam 25, lecz też miałam niewielki spadek. Ważne jak się czujesz - ja nawet jak spadło najpierw z 3,37 na 2,5 nadal nie czułam się rewelacyjnie. Sama zwiększałam sobie dawkę i doszłam do 1,02 - to była rewelacja. Powiedziałam lekarzowi że zwiększałam powoli dawkę to powiedział że to ok. Niestety staramy się o drugiego dzidziusia już ponad 3 lata, a tarczycę leczę już drugi rok i nadal nic Wiem jednak, że dziewczynom udaje się zajść w ciążę nawet z THS powyżej 2! Trzymam kciuki i pozdrawiam Odpowiedz Link
kotkowa Re: TSH - czy dobry spadek? 29.02.12, 12:29 Dziękuję Wam, ja się dobrze czuję i nie ma w sumie różnicy przed braniem leku i teraz. Zdania są strasznie podzielone, niektóre osoby dziwią się, że lekarz mi zapisał ten euthyrox, skoro miałam tak nieznacznie podwyższone TSH - 2.76, pozostałe hormony ok (ft3 i ft4 w połowie norm), przeciwciał brak i dobre samopoczucie. Jedynym powodem sa starania o dziecko. Inaczej by mi leku nie zapisal, tak powiedzial. Mysle, ze zaczekam kolejne kilka tygodni (np 6) i zbadam TSH jeszcze raz i ft3 i ft4 i wtedy pojde do endo - z reszta akurat bede potrzebowa recepte na dalszy euthyrox. Moze po nastepnych tygodniach TSH jeszcze spadnie. Generalnie poziom ok 2 z tego co czytam, jest dopuszczalny przy staraniach, wlasnie miedzy 1-2 powinien sie utrzymywac, ideal to 1. Jak zajde w ciaze, to oczywiscie zbadam od razu wszystkie te hormony i ide od razu do endo. W pierwsza ciaze zaszlam i normalnie donosilam przy TSH 2.05, nawet wtedy mi sie nie snilo, ze to moze byc wysoki poziom, gin tez widzial ten wynik i nic. Odpowiedz Link
wicherka81 Re: TSH - czy dobry spadek? 29.02.12, 13:16 Kotkowa, rzeczywiście o tym zapomniałam - najważniejsze jest to jak się czujesz. Jeżeli nie masz żadnych objawów niedoczynności to myślę, że nie ma się co tym martwić. Może to taka Twoja uroda? Poziom hormonów tarczycy dla każdego jest indywidualną sprawą. I fakt, że jeżeli czujesz się super, a te hormony są zupełnie przyzwoite, do tego nie masz przeciwciał, to nie wiem czy ja w ogóle brałabym ten Euthyrox.. Odpowiedz Link
migotka.s samopoczucie 29.02.12, 15:55 w kwestii samopoczucia - nie sugeruj sie tym ze sie dbprze czujesz ja nie mam prawie zadnych objawów niedoczynności i dobrze sie czułam przy tsh 3,8 przy 0,8 tez sie dobrze czułam ale przez chwile byłam w nadczynności i odczułam ją jak diabli nie polecam Odpowiedz Link
wicherka81 Re: TSH - czy dobry spadek? 29.02.12, 13:21 Mimi, mnie też się udało zajść w ciążę z TSH powyżej 2 i jak to się skończyło to zobacz w podpisie. Ale z pewnością jest mnóstwo dziewczyn, które z takim TSH jak ja miałam, czy kotkowa, normalnie zachodzą w ciążę i rodzą. To są bardzo indywidualne rzeczy, niestety.. A sprawdzałaś coś oprócz tarczycy? Prolaktynę, hormony płciowe? Mierzysz temperaturę? Miałaś może monitoring cyklu? (jeżeli gdzieś o tym pisałaś to wybacz, ale czasem nie ogarniam ) Odpowiedz Link
kotkowa Re: TSH - czy dobry spadek? 29.02.12, 14:07 Dzięki raz jeszcze, ja chyba dla bezpieczenstwa wole brac ten euthyrox, lepiej miec 2, niz prawie 3 jednak, ja z tych dmuchajacych na zimne jestem. Poziom 2 juz mnie tak nie martwi, zobaczymy jak dalej bedzie sie to ksztaltowalo. Pierwsza moja ciaza byla przy wyniku 2.05, ale pewne problemy mialam - prl za wysoka, progesteron za niski, wiec do 30 tc luteina, Bromergon poczatkowo na prolaktyne przy staraniach itd, potem przedwczesne skurcze i cordafen dlugo, na koniec nadcisnienie indukowane i dopegyt. Endo uwaza, ze to na pewno nie byla sprawka TSH, bo ten poziom 2.05 (w ciazy byl nizszy), nie mogl wywolac az takich reackji, ale skoro cos sie dzialo, byl problem z prolaktyna - a ta moze miec zwiazek z TSH, na dodatek mam rodzinne sklonnosci do niedoczynnosci, mama ma hashimoto, to zdecydowal sie na ten euthyrox25 tylko na czas staran o dziecko i ciazy. Mysle, ze to ok, bede sprawdzala co jakis czas. Odpowiedz Link
migotka.s Re: TSH - czy dobry spadek? 29.02.12, 15:52 kotkowa-niech jeszcze spadnie, niech bedzie w okolicy 1 albo poniżej jeden ja w ciaze zachodziłam z 0,8 i nie jest prawda ze tsh spada wolno to jest najczulszy z 3 wyznaczników i włąsnie po tym najszybciej widac co sie dzieje Odpowiedz Link
reniek27 za testowalam!!!!!!! 01.03.12, 06:45 Miałam tego nie robi bo jeszcze 4 dni do @ ale szykuje sie mi wyjazd i chciałam wiedzieć wcześniej, no i jest druga kreska ,blada co prawda ale bardzo widoczna ,nie mogę uwiezyc ze udało sie w 1 cyklu,test kopiłam taki badziewny nie zbyt czuły ale kreski są ,wiec poczekam jeszcze 4 dni i znowu za testuje Odpowiedz Link
ardea_1 Re: za testowalam!!!!!!! 01.03.12, 07:46 Uwierz, uwierz, z bladej kreski zrobi się za chwilę tłusta krecha. Kolejna staraczka z 1.cyklu, nie namęczyłaś się Reniek , ale ładnie otworzyłaś listę marcową Wszystkiego dobrego. Odpowiedz Link
reniek27 Re: za testowalam!!!!!!! 01.03.12, 11:48 no nie namęczyliśmy sie hahhah tak na prawdę seksik był tylko 2 razy w tym miesiącu bo m wyjechał a jak był to mi sie nie chciało Odpowiedz Link
gulis1 Re: za testowalam!!!!!!! 01.03.12, 08:11 Super!!!!!!!!!!!! Gratuluje! Mam nadzieje, że razem doczekamy szczęśliwego rozwiązania! Odpowiedz Link
wicherka81 Re: za testowalam!!!!!!! 01.03.12, 08:37 Reniek, gratulacje!!!!! Jak na badziewnym teście wyszła druga kreseczka, to na lepszym wyjdzie jeszcze wyraźniejsza. ale powtórzyć to bym powtórzyła test, żeby jeszcze raz zobaczyć tą ciemniejącą kreseczkę hihi Rzeczywiście szybko Wam poszło szczęściaro No to chyba będziesz listopadówką? Dobrze liczę? Odpowiedz Link
kotkowa Re: za testowalam!!!!!!! 01.03.12, 11:02 No prosze jak pieknie sie marzec zaczyna! Serdeczne gratulacje, zdrowia oczywiscie w ciazy i szczesliwego rozwiazania! Odpowiedz Link
reniek27 dzieki wszystkim!!!, jutro wyniki bety! 01.03.12, 11:45 jakie to wspaniale uczucie , mam nadzieje ze wszystkie tego doznacie w tym szczęśliwym marcu Odpowiedz Link
lili76 Re: dzieki wszystkim!!!, jutro wyniki bety! 01.03.12, 12:11 gratualuje! super wiesci! Odpowiedz Link
lill83 Re: dzieki wszystkim!!!, jutro wyniki bety! 01.03.12, 17:22 Co za szczęściara!! Gratulacje! Idziecie jak burza! Super. Zdrowej ciąży! Przekazuj fluidki, przekazuj Odpowiedz Link
asia_1_2 Re: dzieki wszystkim!!!, jutro wyniki bety! 01.03.12, 20:42 Ja też przyłączam się do gratulacji!! I trzymam kciuki za szczęśliwą ciążę! Odpowiedz Link
kotkowa Re: TSH - czy dobry spadek? 01.03.12, 11:01 Dzieki, bede dazyla zeby bylo w okolicach 1, tak tez powiedzial endo, ze to by bylo idealnie. Po prostu nie wiem czy stosujac dalej ta dawke euth.25, TSH moze jeszcze spasc i powinnam poczekac jeszcze pare tygodni, czy juz wiecej nie spadnie i powinnam zwiekszyc dawke - ja bym sprobowala tej pierwszej opcji, chyba ze ktos wie na pewno, ze juz bardziej mi TSH nie spadnie na tej dawce. Odpowiedz Link
wicherka81 Re: TSH - czy dobry spadek? 01.03.12, 11:56 A co do tego akurat zgadzam się z migotką () Kotkowa myślę, że powinnaś zwiększyć dawkę, jeżeli chcesz żeby bardziej spadło. Zwiększ sobie najpierw może o pół tabletki (czyli 12,5), jeżeli się boisz, żeby nie spadło zbyt gwałtownie. Po 4-6 tygodniach zrób znowu kontrolny pakiet, żeby sprawdzić jak ta dawka działa. Odpowiedz Link
kotkowa Re: TSH - czy dobry spadek? 02.03.12, 09:19 Dziewczyny, zwiekszylam sobie sama dawke do 1,5 tabletki (euthyrox25) i zbadam za kolejne 6-8 tygodni. Fakt, chce, zeby bylo w okolicy 1 i rzeczywiscie przeczytalam, ze po ok 8 tyg poziom sie stabilizuje i jesli mam 2.03, to raczej juz nie spadnie na tej dawce bardziej. Endo sam mi mowil, ze najlepiej zeby bylo ok 1, wiec do tego daze. Mowil, ze jak spadnie za bardzo, to mam brac pol tabletki - no to chyba nie bedzie bledem jak sobie zwieksze do 1,5 tabletki na razie. Po drugim badaniu pojde na konsultacje. Odpowiedz Link
wicherka81 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 01.03.12, 08:41 Ja dzisiaj dostałam pełnoobjawową @ więc zaczynam wreszcie nowy cykl ten który mam nadzieję będzie szczęśliwy Trochę się boję, bo jednocześnie starania (obawy przed powtórką z czerwca) i całkowite przeorganizowanie życia (przeprowadzka, nowe miejsce, kwestia ustawienia sobie dnia na nowo - co będzie trudne na początku ze względu na nasze dwa pieski). Zaczynam panikować, że sobie nie poradzę jednocześnie z psami i dzieckiem... jeszcze w ciąży nie jestem, a już panikuję guuupia Odpowiedz Link
ardea_1 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 01.03.12, 13:03 wicherka81 napisała: Zaczynam panikować, że sobie nie poradzę jednocześnie z psami i dzieckiem... jeszcze w ciąży nie jestem, a już panikuję guuupia Wicherka, wynajdujesz sobie problemy, zapomniałaś, że dopiero co uporałaś się z... duuużo większym Odpowiedz Link
wicherka81 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 07.03.12, 10:20 Hihi ardea, masz rację taka ze mnie panikara no! jednak łatwo nie jest, psy się słabo aklimatyzują, nudzą się w domu ehh.. jakoś wszyscy musimy dać radę.. Odpowiedz Link
lili76 1 marzec 01.03.12, 10:40 Dzis kolejny test i kolejny negatywny, a @ jak nie bylo tak nie ma. Tepmeratura lekko spada, wiec chyba po ptokach Co moglo wydluzyc cykl? Progesteron? Odpowiedz Link
kotkowa Re: 1 marzec 01.03.12, 11:05 A mierzylas temp? Moze owu byla pozniej? Bierzesz luteine albo duphaston? Tez moga wydluzyc cykl. Nie wiem jaka zazwyczaj mialas faze lutealna, ale jesli dosc krotka, a teraz sie wydluzyla, to tylko sie cieszyc, im lepsza owulacja, tym dluzsza faza lutealna, lepsza praca cialka zoltego. Odpowiedz Link
lili76 Re: 1 marzec 01.03.12, 11:23 Kotkowa, temerature mierze od kilku cykli, powoli spada, choc ciagle powyzej mediany. Ten cykl zaczal sie wyzsza temperatura niz dzisiejsza, stad moje obawy. Faza lutealna sie wacha, ale srednio ma 14 dni, dzis jest dzien 16. Skok byl, owu testem potwierdzona. Nie biore ani luteiny ani duphastonu, biore inny progesteron - Proffik. Nic mnie nie boli, nawet nie bardzo czuje aby @ sie zblizala. Troszke cos tam pokuje, nic poza tym. Odpowiedz Link
nika206 Re: 1 marzec 01.03.12, 20:14 lili76 no toż może ten test lada dzień wyjdzie jednak pozytywny.... Trzymam kciuki! Odpowiedz Link
justyna3003 Re: 1 marzec 01.03.12, 20:17 No ja dziś zrobiłam betę 12dfl i niestety 0,2, brzuch boli więc ostatni cykl stracony...ehhh, czemu ja nie mam tyle szczęścia???Dziś mija 2 lata leczenia, rok intensywnych starań...a ja jestem mamą ale 2 Aniołków No nic chyba pogadam z lekarzem o laparoskopii i nie pozostaje nic więcej jak czekać... Odpowiedz Link
lili76 Re: 1 marzec 01.03.12, 20:20 Justyna, przykro mi, ale nie poddawaj sie. Ja mialam 3 laparo ze wzgledu na cysty i pozniej jak sie okazalo endo. Laparo jest ok, nie ma sie czego bac. Trzymaj sie, sciskam mocno Odpowiedz Link
justyna3003 Re: 1 marzec 01.03.12, 20:32 A ja miałąbym laparo i nakłuwanie jajników ze względu na PCO-mój lekarz tak radzi, inny u któego byłam się konsultować twierdzi, że u mnie laparo nie ma sensu skoro zaszłam 2 razy w ciążę...tylko komu wierzyć?Jakoś bardziej czuję się przekonana do laparo niż do kolejnego roku faszerowania się hormonami na stymulację cyklu... Odpowiedz Link
straggly Re: 1 marzec 01.03.12, 21:49 Dawno nie pisałam, ale teraz mam niemałą zagwostkę. Po pierwsze przy moich długich cyklach (ostatni 36dni), tym razem już w 11dc pojawił się piękny śluz. Byłam wczoraj, w 13dc, u gina i był pęcherzyk 17.5mm, gin stwierdził że w mamy celować na piątek rano, no a dzisiaj rano temperatura skoczyła w górę, śluzu już prawie nie ma, jajnik boli. No i co myślicie dziewczyny? Czy pękł wcześniej? Czy skok był zanim pęcherzyk pękł? Mam skłonność do torbieli czynnościowych, więc z każda owu boję się czy w ogóle pęcherzyk pęknie, czy torbiel się nie zrobi... Mam nadzieję, że ta temperatura się utrzyma. Ale marzec w związku z testami ładnie się zaczął, co dobrze nastraja Odpowiedz Link
kotkowa Re: 1 marzec 02.03.12, 13:45 Straggly, nie musial peknac wczesniej, ale mogl. Owulacja moze byc na 4 dni przed skokiem temp do 3 dni po skoku i jednoczesnie na 3 dni przed dniem szczytu sluzu do 3 dni po nim - staraj sie az do 3 dnia wyzszych albo i dluzej, jesli nadal bedzie sluz bj. Odpowiedz Link
kotkowa Re: 1 marzec 02.03.12, 13:49 justyna, szkoda, przykro mi tez, ale zrob badania, ktore Ci zostaly, lepiej dzialac, mniej sie wtedy mysli, a na pewno to bardziej sensowne. Odpowiedz Link
lili76 Re: 1 marzec 02.03.12, 10:44 no niestety, rzeczywistosc okazala sie krwiscie czerwona nie wiem czy bardziej mi sie chce plakac czy krzyczec z bezsilnosci... nie moge ani jednego ani drugiego, bo w pracy jestem... moze cale szczescie.... deprecha i tyle Odpowiedz Link
kotkowa Re: 1 marzec 02.03.12, 12:24 Kurde no wiem jak to jest jak sie taka nadzieja robi, sama mialam taki cykl, ze juz bylam prawie pewna, temp w gore, a jednak nagle w 14 dfl plamienie i potem @ i koniec marzen. Ja juz sama nie wiem czy lepiej reagowac emocjonalnie, nakrecac sie, potem zalowac, ale potem znow z energia podchodzic do kolejnej szansy, czy lepiej wziac na wstrzymanie, dystansowac sie, swoje robic, ale nie nastawiac sie. A przypomnij ile cykli sie starasz? U mnie 6-ty bedzie. Dzis 5 dc, niedlugo starania zaczniemy. Odpowiedz Link
lili76 Re: 1 marzec 02.03.12, 12:43 kotkowa - prawie 5 lat z przerwami na leczenie i laparo; ide na in vitro, mam dosc Odpowiedz Link
kotkowa Re: 1 marzec 02.03.12, 13:37 no faktycznie bardzo dlugo - i nie znalezli przyczyny? pewnie wszystko masz juz przebadane sto razy. mam kolezanke, ktora ponad 4 lata sie starala i nic, tez juz lekarz szykowal ich na in vitro, a tu nagle niespodzianka, urodzila pare m-cy po mnie synka, a co najlepsze - jak tylko odstawila od piersi zaszla w druga ciaze, wpadka jak nic, wlasnie niedlugo rodzi drugiego chlopca, oczywiscie szczesliwa bardzo. Na forum w oczekiwaniu tez nagle w ciaze zachodza dziewczyny po 30 cyklach itd, to jest pocieszajace, ale rozumiem dola doskonale, ja juz po tych 6 m-cach sie niecierpliwie i niepokoje. Odpowiedz Link
ardea_1 Re: 1 marzec 02.03.12, 12:48 kotkowa napisała: czy lepiej wziac na wstrzymanie, dystansowac sie, swoje robic, ale nie nastawiac sie. Pewnie, że lepiej, ale jak to zrobić? Skoro staramy się, celujemy w konkretne dni, obserwujemy się, latamy na kolejne badania, to jak się nie nastawiać? Zrobiłyśmy kawał dobrej roboty, to i efektów oczekujemy.. Odpowiedz Link
reniek27 wynik hcg !!!! 273 !!!!!! 02.03.12, 16:30 w przyszłym tygodniu do lekarza,wysyłam fluidki mam nadzieje ze wiele z was w marcu zobaczy 2 krechyXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX Odpowiedz Link
straggly Re: wynik hcg !!!! 273 !!!!!! 02.03.12, 19:34 Lili - przytulam wirtualnie... Ja też mam dzisiaj doła - od rana wstałam z bólem jajnika identycznym jak w cyklach, w których zrobiła mi się torbiel(( Tyle nadziei, szło tak dobrze, super śluz, w 13dc ( wcześnie jak nigdy) na usg wyszedł pęcherzyk 17.5mm, torbiel z drugiego jajnika się ładnie wchłonęła, lekarz mówił, ze w piątek rano będzie prawdopodobnie owulacja - a tu klops Ja już nie wiem, dlaczego tak się u mnie dzieje - w ostatnich 4 cyklach to już byłby trzeci raz. Dzwoniłam do lekarza, mówił że to może taki ból owulacyjny, ze torbieli jeszcze pewnie nie ma, tylko pęcherzyk który "chce" się uwolnić, mam czekać, ew robić brzuszki żeby mu trochę pomóc i jak nic się nie zmieni przyjść na usg w poniedziałek wieczorem... Myślicie, ze te brzuszki mają sens? Niby mam nie panikować, bo to dopiero 3 cykl starań, ale ciągle mam problemy w tymi torbielami, więc wiem że nie wszystko jest ok. Gdyby się po prostu nie udawało, to wydaje mi się że inaczej bym do tego podchodziła, ale mój organizm w tej sytuacji nawet mi nie daje szans na nadzieję na 2 kreski a tak ładnie wszystko w tym cyklu wyglądało... Odpowiedz Link
lill83 Re: wynik hcg !!!! 273 !!!!!! 03.03.12, 15:07 Nie martw się straggly. Nic nie jest przesądzone. Owocnych weekendowych serduszkowań wszystkim Odpowiedz Link
cyganka00 Re: wynik hcg !!!! 273 !!!!!! 04.03.12, 16:43 dziewczyny wczoraj przytulance a dzisiaj rano w 15 dc lekkie plamienie czyli tak jakby plamienie okolo owulacyjne. myslicie ze wystarczy czy poprawic? na usg bylam w 10 dc i pecherzyk mial 16mm i mial peknac za 2-3 dni. Odpowiedz Link
jacinda Re: wynik hcg !!!! 273 !!!!!! 04.03.12, 18:15 Dzis 12 d po owulacji. Test negatywny. Odpowiedz Link
straggly Re: wynik hcg !!!! 273 !!!!!! 04.03.12, 22:52 Ja bym jeszcze nie odpuszczała i jeśli macie ochotę to poprawka wskazana. A mierzysz temperaturę? Jak śluz? Odpowiedz Link
mania2008 Re: wynik hcg !!!! 273 !!!!!! 04.03.12, 19:37 reniek27 szczerze Ci gratuluję tych 2 kreseczek i życzę spokojnych 9 m-cy Garściami biorę od Ciebie te fluidki i mam nadzieje, że ja również zobaczę upragnione 2 kreseczki pod koniec marca Pozdrowienia dla wszystkich staraczek Odpowiedz Link
straggly Re: wynik hcg !!!! 273 !!!!!! 04.03.12, 22:50 Dziewczyny, niesamowite, ale te brzuszki naprawdę pomogły - wieczorem po bólu nie było śladu, za to temperatura następnego dnia podskoczyła, od dziś bolą mnie piersi - wszystko wskazuje na to że owulacja jednak się odbyła Testuję 15 marca. Odpowiedz Link
reniek27 Re: wynik hcg !!!! 273 !!!!!! 05.03.12, 07:19 hej kobietki, dziękuję za granulacje,w piątek wybieram sie do lekarza sprawdzić czy wszystko ok, jak zobaczę to uwierzę czuje sie normalnie gdyby nie test i beta to niepomyslalabym żem w ciazy ,rodzinka nic nie wie i nie dowie sie bo oni raczej przeciwnicy w posiadaniu dzieci.Trzymam kciuki za testujące będę tu zaglądać bo bardzo wam kibicuje . Odpowiedz Link
kotkowa Re: wynik hcg !!!! 273 !!!!!! 05.03.12, 09:39 reniek, suuuper!! trzymaj te kciuki za nas, trzymaj, a my za Twoja mala dzidzie. U mnie 8 dc i jakos bardzo wczesnie zaczynaja mi sie objawy dni plodnych, moze bedzie dosc szybko owulacja, zobaczymy... moze tylko przymiarka, ale starania juz musza byc, bo mozna przegapic hehe. Odpowiedz Link
ardea_1 Re: wynik hcg !!!! 273 !!!!!! 05.03.12, 09:49 Kotkowa, przyjemności nigdy nie jest za mało. Działaj Odpowiedz Link
ardea_1 Re: wynik hcg !!!! 273 !!!!!! 05.03.12, 09:50 ardea_1 napisała: > Kotkowa, przyjemności nigdy nie jest za mało. Działaj Aaaa, za dużo oczywiście Poniedziałek się jeszcze u mnie nie rozkręcił. Miłego dnia Paniom życzę Odpowiedz Link
ardea_1 Re: wynik hcg !!!! 273 !!!!!! 05.03.12, 09:48 reniek27 napisała: rodzinka nic nie wie i nie dowie sie bo oni raczej przeciwnicy w posiadaniu dzieci. Jak to się nie dowie? Kiedyś się dowie, tak jak i sprawca ciąży Odpowiedz Link
reniek27 Re: wynik hcg !!!! 273 !!!!!! 05.03.12, 12:25 Moj M wie od pierwszego dnia, chodzi mi o moja mamę która uważa ze 3 dzieci to o wiele za dużo(sama miała trojkę za młodu) a ze mieszka 250km odemnie a widujemy sie dość rzadko to o ciąży chyba jej powiem w dniu porodu hahhhahha.Trzymam kciukasy za was wszystkie!!!!! Odpowiedz Link
elunia29 gdzie granica 06.03.12, 07:48 Dziewczyny gdzie powinnam postawić granicę w sobotę czy niedzielę bo sie zagubiłam wykres Odpowiedz Link
ardea_1 Re: gdzie granica 06.03.12, 08:44 Ela, przymierz w 15dc. ładnie poszybowałaś dzisiaj Odpowiedz Link
wicherka81 Re: gdzie granica 07.03.12, 10:33 Ja już Ci napisałam pod wykresikiem. Osobiście bym postawiła w 15 dc, ale jak się boisz to możesz zostawić na 16 dc. Będę podglądać Twój wykresik, mogę? Odpowiedz Link
wicherka81 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 07.03.12, 10:59 My wczoraj oficjalnie zaczęliśmy starania, ale postanowiłam, że przez przeprowadzkę mamy już wystarczająco dużo stresów, więc nie będziemy się starać bardzo intensywnie, raczej tak "na luzie", bez nacisków. Jak się uda to się uda, jak nie to w przyszłym cyklu będziemy się starać bardziej Musimy się przyzwyczaić do nowej sytuacji, nowego miejsca i wychodzenia z psami 3-4 razy dziennie, przez co jesteśmy tak zmęczeni, że padamy na pyszczki Tak więc jakoś nie widzę opcji męczenia tego mojego biednego męża za bardzo. Dodatkowo od wczoraj jestem przeziębiona, katar, kiepskie samopoczucie i przez to mój wykres wygląda tak: enpr.pl/1692 także niezbyt dobrze mi się zaczął ten pierwszy cykl staraniowy.. Odpowiedz Link
ardea_1 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 07.03.12, 11:24 Zdrowiej! A co do nowej sytuacji, cieszcie się sobą,luz jest wskazany, a psiaki to dużo mniejsze wyzwanie niż teściowa Odpowiedz Link
kotkowa Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 07.03.12, 15:33 Fakt, zdrówka życzę i luzu, oba się przydają przy staraniach! U mnie z tym luzem różnie bywa, mój 2 latek daje popalić, normalnie nie ma kiedy się starać Chodzi spać najwcześniej ok 21, wtedy mam pełno rzeczy na głowie, których przy nim nie udaje mi się zrobić, no i te starania są czasem, bo muszą, mimo zmęczenia i marzenia o pójściu spać, no ale misja ważniejsza, mój M. ma takie samo parcie na drugie dziecko, jak ja, więc nie marudzi Swoją drogą mam znów dziwne temperatury, tuż po okresie zrobiły się objawy dni płodnych, a temp. jest wysoka ja na mnie w pierwszej fazie i ciekawa jestem jak to będzie ze skokiem. Tempki od czasu @ są w granicach 36.74-36.80, zazwyczaj miałam niższe, tak 36.45-64, najwyżej pojedyncze się zdarzały takie wysokie. No ale czekam, staram się, mierzę i zobaczymy. Odpowiedz Link
justyna3003 u mnie nigdy nie będzie II kreseczek :( 07.03.12, 20:33 Dziewczyny chciałabym się dziś z Wami pożegnać. W pon.mieliśmy telefon z kliniki badań genetycznych, gdzie mieliśmy pobieraną krew po 2 poronieniu.Okazało się, że właśnie uszkodzenie genów było przyczyną poronień. Pani dr w klinice powiedziała nam dziś, że to poważny defekt genetyczny, grozi na 95%kolejnymi poronieniami lub urodzeniem dziecka z zespołem Edwardsa(jest to wrodzony wielonarządowy zespół wad, najczęściej śmiertelnych). Ciężko się nam odnaleźć w tej nowej rzeczywistości, poukładać życie, by nie było udręką i poczuciem winy. Myślę, że łatwiej będzie za kilka dni jakoś się z tym pogodzić.Życzę Wam wszystkim powodzenia i nadziei w staraniach!!! Odpowiedz Link
dziubasekk Re: u mnie nigdy nie będzie II kreseczek :( 07.03.12, 21:07 Jejku. Przykro mi bardzo. Ale pamiętaj, że to nie koniec świata. Jest tyle dzieci, które szukają kochających rodziców. Póki co jest ciężko, ale będzie lepiej ! Odpowiedz Link
cyganka00 Re: u mnie nigdy nie będzie II kreseczek :( 07.03.12, 21:14 tak mi przykro- przytulam mocno Odpowiedz Link
helloania Re: u mnie nigdy nie będzie II kreseczek :( 07.03.12, 21:20 Nie bede próbować nawet Cię pocieszać, bo wiem że to nie jest łatwe... Ale może dasz milość jakiemuś maluszkowi, który nie miałby rodziców i skazany byłby na biedę lub samotność w domu dziecka. Pomyśl o tym jak już się otrząśniecie z tej przykrej wiadomości. Odpowiedz Link
1aleks1 justyna3003 07.03.12, 21:44 Kochana ja rzadko pisze chociaż kibicuje. Bardzo mi przykro ze macie taka diagnozę. Wiem ze na ten moment nie wiele rzeczy może cie pocieszyć ........ ale ja po raz kolejny napisze ze w zyciu bywa różnie wiele sie może zdarzyć technika, medycyna idzie do przodu poza tym procenty to tylko procenty. Nawet w takich przypadkach rodzą sie zdrowe dzieci mojej koleżance na dziewięćdziesiąt parę procent wyliczyli z testów jej krwi i USG ze dziecko będzie miało Zespol Dauna Dopiero testy genetyczne z amniopunkcji dały jej nadzieje ze jest inaczej dziecko jest zdrowe. Jednak co sie nadenerwowała i napłakała to jej. My tez z mężem nie mogliśmy przez dlugi czas (14 lat) miec dzieci zaczęliśmy nawet rozważać adopcje i w najmniej oczekiwanym momencie zdarzył sie cud. Dzieki temu inaczej patrze na zycie i wiem ze potrafi zaskoczyć nie tylko negatywnie ale i pozytywnie Myślę ze z czasem wszytko sobie poukładacie i znajdziecie najlepsze dla was rozwiązanie Przytulam mocno Odpowiedz Link
ardea_1 Re: u mnie nigdy nie będzie II kreseczek :( 08.03.12, 08:12 Justyna, bardzo, bardzo mi przykro. Trudno cokolwiek więcej napisać.. Nie szukajcie winy w sobie. Wiem, łatwo radzić, trudniej wykonać.. Odpowiedz Link
wicherka81 Re: u mnie nigdy nie będzie II kreseczek :( 08.03.12, 09:37 Justynko, bardzo mi przykro z powodu tej diagnozy przytulam bardzo mocno.. wiem, że w takiej chwili żadne słowa nie przyniosą pocieszenia.. tak się zastanawiam, czy np. zabieg in vitro nie byłby rozwiązaniem w takiej sytuacji?? nie znam się na in vitro, może dziewczyny z forum niepłodności mogłyby Ci coś podpowiedzieć? Odpowiedz Link
kotkowa Re: u mnie nigdy nie będzie II kreseczek :( 08.03.12, 12:01 Justyna, bardzo mi przykro, ale absolutnie nie możesz żyć z poczuciem winy... za co kobieto? Tak Ci się w życiu ułożyło i nic nie możesz na to poradzić, nic tu nie zależy od Twoich wyborów i decyzji. Porozmawiaj najwyżej z kimś jeszcze, żeby potwierdzić tą diagnozę, czy ryzyko poronień i wad jest aż tak duże i czy nic nie da się z tym zrobić - myślę, że in vitro też tu nie pomoże, w końcu chodzi o geny, a nie o niemożność zajścia w ciążę. Jeśli wszystko się potwierdzi na 100% i będziesz wiedziała, że nie będziesz miała swoich dzieci, to naprawdę weź pod uwagę adopcję, bo dla niejednej mamy okazała się drogą do wspaniałego życia i pełnego macierzyństwa. Powiem tyle, że przed urodzeniem dziecka nie wiedziałam, czy byłabym skłonna kiedykolwiek zdecydować się na adopcję, a po urodzeniu, jak widzę jakie jest małe dziecko, jakie bezbronne, jakie podatne na kształtowanie, na wszystko, bez wahania mówię: tak. Moja koleżanka miała wycięte jajniki (rak na studiach), dziś jest mamą adoptowanych kilkumiesięcznych bliźniaków, razem z mężem są super szczęśliwą rodziną i mówią, że nie ma dla nich żadnego znaczenia, czy te dzieci ona urodziła, czy nie, to jest taka sama miłość. Siostra mojego M. lada miesiąc ma też dostać dziecko z adopcji, mają już decyzję, przeszli wszystkie procedury - jej mąż chorował na raka, jest po wielu naświetlaniach itd, jedno dziecko już mają, drugiego po tych naświetlaniach nie powinni już mieć, zbyt duże ryzyko wad u dziecka i też zdecydowali się na adopcję, trzeba się tylko przestawić, ale może to jest droga do szczęścia dla Ciebie. Przytulam mocno i bądź bardzo dzielna. Odpowiedz Link
wicherka81 Re: u mnie nigdy nie będzie II kreseczek :( 08.03.12, 14:15 kotkowa, rzeczywiście poszłam trochę naprzód, bo póki co inżynieria genetyczna na ludzkich zarodkach nie jest praktykowana... a co na przykład z adopcją zarodków?? przecież to jest szansa na urodzenie dziecka, wprawdzie genetycznie nie pochodzącego od rodziców, ale jednak jest to coś innego niż tradycyjna adopcja.. (nie każdy może - z przyczyn proceduralnych lub nie każdy chce adoptować dziecko..) Odpowiedz Link
jomi81 Re: u mnie nigdy nie będzie II kreseczek :( 08.03.12, 15:27 Justynko, strasznie mi przykro. Potrzebujecie teraz na pewno czasu, żeby sobie przyswoić i poukładać tą informację, ale mam nadzieję że szybko znajdziecie jakieś rozwiązanie. Przytulam... Odpowiedz Link
czwarteczek Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 07.03.12, 22:36 Kilka minut temu zrobiłam test- negatywny Myślicie, że powinnam rano powtorzyć? Cykle mam bardzo nieregularne, taka moja uroda Odpowiedz Link
wicherka81 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 08.03.12, 09:47 czwarteczek, a który to dzień cyklu? Odpowiedz Link
kotkowa Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 08.03.12, 12:06 Za mało danych - nic nie piszesz, który dzień cyklu, czy to termin @, czy prowadzisz obserwacje itd, od tego wszystko zależy. Odpowiedz Link
wicherka81 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 12.03.12, 09:43 Ja muszę zrezygnować ze starań w tym cyklu, dopadło mnie zapalenie pęcherza tak silne, że biorę antybiotyk. Nie będę ryzykować zdrowia ewentualnego dziecka, smutno mi, no ale co zrobić Życzę powodzenia staraczki!! Odpowiedz Link
cyganka00 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 12.03.12, 09:59 hej dziewczyny ja testuje w czwartek to wprawdzie bedzie 25 dc ale ostatnio mialam @ co 26 dni. Bedzie to ma byc to ostatni cykl w ktorym sie staralam jak nici z tego to zaczynam szukac nowej pracy. Ale stresik jest Odpowiedz Link
ardea_1 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 12.03.12, 10:41 Wicherka, ale Cię dopadło...zdrowiej, zbieraj siły na następny cykl. Odpowiedz Link
kotkowa Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 12.03.12, 14:39 O, no trudno wicherka, co się odwlecze to nie uciecze, no nie ma co ryzykowac. U mnie koncowka staran, ladny skok byl, dzis plamienie leciutkie, wlasciwie zarozowiony sluz, juz 3-ci raz cos takiego, mam nadzieje, ze to jest wlasnie okoloowulacyjne, tylko nigdzie nie moge znalezc odpowiedzi kiedy dokladnie ono wystepuje: tzn wiem, ze moze byc przed owu i w trakcie, a nie wiem czy moze byc tez po... bo u mnie jest zawsze w ciagu pierwszych 3 dni podwyzszonej temp ... jesli ono jest tylko przed lub w trakcie owu, to by oznaczalo, ze u mnie owulacja jest dopiero w dniu skoku, lub miedzy 1 a 3 dniem skoku. Odpowiedz Link
kotkowa Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 12.03.12, 14:44 Poza tym tylko dodam, ze to by nie bylo najlepiej, bo by znaczylo, ze faze lutealna mam krotsza, niz mysle .. typowa sytuacja jest taka, ze owu jest przed skokiem, a u mnie byc moze od 1-3 dnia wyzszych temp no ale moze to tylko gdybanie, nie wiem jak to jest z tym plamieniem, malo informacji na ten temat. Przekaze Wam jeszcze smutna wiadomosc - migotka.s znow poronila - 3 raz i to w tak krotkim czasie tak cholernie trzymalam za nia kciuki, w ogole nie wyobrazalam sobie, ze znow moze ja to spotkac, byla tak obstawiona lekami w 8tc przestalo bic serce. Wkurzam sie na taka niesprawiedliwosc. Odpowiedz Link
straggly Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 12.03.12, 19:11 Mi zostało do zaplanowanego testowania 3 dni, ale nie wytrzymałam i co? Cień jest!!! Bardzo bladziutki, ale jest!! Na dwóch testach. Może być dopiero 2 dni po implantacji, bo po owu miałam temperatury ok 36.90, potem dwa dni 36.7 - 36.65 i dziś znowu 37.03 Jutro kolejny test i beta, ale jestem pełna szczęścia i nadziei. Odpowiedz Link
lili76 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 12.03.12, 19:39 fantastycznie!!!!! zdrowej ciazy zycze Odpowiedz Link
asia_1_2 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 12.03.12, 20:35 Straggly- trzymam kciuki i bardzo się cieszę! Daj znać, jak kolejny test i beta! Ja planuję sprawdzić dopiero za tydzień, chyba, że też nie wytrzymam Kotkowa- zupełnie się nie spodziewałam takiej informacji o Migotce- tak za nią trzymałam kciuki, czytałam Jej historię, strasznie mi przykro! Normalnie brak słów na taką niesprawiedliwość losu! Odpowiedz Link
ardea_1 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 13.03.12, 08:23 Straggly, życzę Ci jutro wyraźnych kresek. Odpowiedz Link
wicherka81 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 13.03.12, 09:40 Straggly, jeszcze tutaj wpiszę gratulacje daj znać po becie Kotkowa, no niestety muszę spasować, ależ wkurzona jestem, nawet nie masz pojęcia Odpowiedz Link
kotkowa Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 13.03.12, 10:38 Straggly, cudnie!!!! Bardzo się cieszę, informuj na bieżąco jak beta, jak się czujesz itd Odpowiedz Link
lili76 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 12.03.12, 19:45 kotkowa, sama wiem nie wiele na temat plamien okoloowulacyjnych, obserwuj dalej i trzymam kciuki; co do migotki.s to okropne wiesci niech sie trzyma, choc nie potrafie sobie wyobrazic cierpienia.... Odpowiedz Link
straggly Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 13.03.12, 17:21 Dziewczyny dzięki za wsparcie w staraniach - są efekty: dzisiaj na teście trochę wyraźniejsza kreseczka niż wczoraj i i beta: 41.4, progesteron: 30 Czuję się nie najlepiej ciągle wymiotuję, w krytycznym okresie co 15 minut byłam w toalecie. Teraz jakby lepiej, śmieję się że mój organizm powoli akceptuje "obcego". Liczę że w marcu podzielicie moje szczęście i spotkamy się w wątku ciążowym. Tu na pewno będę też jeszcze zaglądała. Trzymam za Was wszystkie kciuki! Odpowiedz Link
asia_1_2 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 13.03.12, 18:55 No i super!! Serdecznie Ci gratuluję! Odpowiedz Link
ardea_1 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 14.03.12, 07:51 Straggly, gratuluję. Nie zazdroszczę biegania do toalety, ale dopuszczam możliwość, że to nie umniejsza Twojego szczęścia Niech "obcy" zdrowo rośnie i za 9 miesięcy Cię szczęśliwie rozpakuje. Kto następny rozrusza marzec? Odpowiedz Link
kotkowa Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 14.03.12, 11:08 No i pieknie, jak na ten etap to po prostu bajka - progesteron piekny, beta odpowiednia, na dodatek juz mdlosci i wymioty, powiem szczerze, ze ja na wymioty bym szalala ze szczescia, bo to dobry objaw zdrowej ciazy Odpowiedz Link
lill83 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 17.03.12, 08:51 GRATULACJE!! Cudna wiosna Mnie trochę tu nie było bo zaczęłam za bardzo nakręcać się tematem starań, przejmować na siebie problemy z zajściem w ciąże innych dziewczyn...może to głupie ale jakoś tak było I ciąży też nie było. Ograniczyłam więc fora, wyluzowałam, zaczęłam ćwiczyć, nawet na squash'a z mężem chodzić i... kurde dziś zobaczyłam cień ) a termin @ jutro Oby tylko kruszynka została tam gdzie jest Odpowiedz Link
cyganka00 kotkowa 13.03.12, 17:13 tak mi zal migotki- szlag by to trafil.. Pamietam nasze rozmowy na innym watku ze zestaw acard i clexane daja o wiele wieksze szanse. Czy migotka miala ten zestaw? Odpowiedz Link
kotkowa Re: kotkowa 14.03.12, 11:06 Tak, migotka miala ten zestaw teraz gin jest powiedzial, ze przy nastepnej ciazy bedzie encorton. Kurde no fuck, wszystkie hormony miala pod kontrola, wszystko badala, a tu nagle serduszko nie bije, a pare dni wczesniej bilo. To sie naprawde zalamac mozna, ja bym chyba oszalala. Odpowiedz Link
ardea_1 Re: kotkowa 14.03.12, 12:32 Miażdżą mnie takie historie. Zanim sama nie starałam się o dziecko to było mi po prostu tak po ludzku przykro, teraz ścina mnie z nóg, czuję złość, ale i bezsilność no i strach.. Nie umiem sobie wyobrazić bólu po diagnozie o obciążeniu genetycznym czy po kolejnym poronieniu. Nie chcę nawet pisać, żeby dziewczyny się trzymały...wszystko co napiszę będzie banałem. Odpowiedz Link
koala0405 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 13.03.12, 19:35 Jestem tutaj nowa. Czas mnie nagli, bo za rok kończę 40-stkę. Dwa cykle temu kupiłam testy owulacyjne i codziennie miałam pozytywny wynik. I nic. Chyba niedoczynność tarczycy nie daje zajść. Staramy się od września. No i jak zwykle "szewc bez butów chodzi'. Teściowa jest ginekologiem za granicą. Odwiedziliśmy ją na święta w grudniu i doopa blada bo akutar dostałam okres i nici z badań szczegółowych. Mam już 12 letnią niepełnosprawną córkę potem długo długo nic. Dopiero po badaniach genetycznych, które nie wykazały żadnych obciążeń genetycznych zdecydowaliśmy się na drugie dziecko. Mamy 2 letniego zdrowego synka. Tyle czekania a w tym wieku trudno zajść.... echh Za parę dni okres Odpowiedz Link
helloania Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 13.03.12, 20:50 koala0405 ja prawie w twoim wieku jesttem ale nie mam wcale dzieci, wiesz to dopiero jest strasznie stresujące że już mogę nie zdążyć.... Odpowiedz Link
kotkowa Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 14.03.12, 11:10 Koala, to starasz sie tylko 1 cykl dluzej niz ja, to jeszcze nie tragedia rok nie minal, takze norma Badalas ewentualnie cos? hormonki? Tarczyca pod kontrola? Obserwujesz cykle wg npr, mierzenie temp. bardzo duzo daje. Odpowiedz Link
koala0405 Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 14.03.12, 12:12 Ja durna czekałam po cesarce ponad rok a mogłam już wcześniej. Jeśli chodzi o tarczycę to jestem pod stała kontrolą i wszystkie wyniki badań tarczycowych mam w normie. Lekarz przepisał mi tylko jod. Nie mam nawyku mierzenia temp. ale obserwuję śluz. Wiem, że to mało ale jak tak dalej pójdzie to też będę mierzyć temp. Odpowiedz Link
kotkowa Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 14.03.12, 15:02 Tez czekalam ponad rok po cc, gin mi kazal minimum rok odczekac... ale jeszcze chcialam sie pobadac, poobserwowac, potem byl wyjazd na wakacje, wiec odlozylam starania do pazdziernika i szczerze mowiac myslalam, ze uda sie od razu, bo tak znam swoje cykle, biore luteine... a tu 6-ty cs leci i nic, no ale jestem wciaz dobrej mysli. Odpowiedz Link
mania2008 Re: co to może znaczyc? 15.03.12, 18:24 Hej dziewczyny możecie mi podpowiedziec co może oznaczac takie pobolewanie brzucha tak na dole, chwilami jak przed okresem? Dziś jest mój 17dc a te bóle odczuwam od owulacji, która była podejrzewam 11-go marca w 13dc Tak myślę bo jak nigdy w sobotę miałam bardzo ostre kłucie aż musiałam brac tabletkę przeciwbólową potem w niedziele miałam lekki spadek temp.a już w poniedziałek wyraźny skok Poza tym od momentu owulacji zaczęły bolec mnie piersi a zazwyczaj zaczynały pobolewac kilka dni przed @. Okres powinnam dostac (mam nadzieje, że jednak nie dostanę) 26.03. No i co mnie zaskoczyło dziś rano jak jechałam samochodem do pracy to strasznie mnie mdliło. Wiem, że na objawy ciążowe to stanowczo za wcześnie ale jednak tak miałam Odpowiedz Link
straggly Re: co to może znaczyc? 16.03.12, 07:58 Nie chcę Ci nakręcać, ale u mnie właśnie pierwszym objawem ciąży ( o której oczywiście jeszcze wtedy nie wiedziałam) były kłujące bóle jajników, zaczęły się tydzień po owulacji i trwały ok 3 dni, potem był 2-dniowy spadek temperatury i w następny dzień po wzroście zobaczyłam bladziutką drugą kreskę Dziś odbieram wyniki badań, mam nadzieję że beta przyrasta, a TSH i prolaktyna w normie. Fajnie, że przy staraniach zdecydowałam się na mierzenie temperatury, bo teraz widzę, że mimo lekkich spadków ciągle jest nad linią podstawową, co mnie choć trochę uspokaja. Myślałam że ciągłe oczekiwanie i zastanawianie się minie jak się w końcu uda, a tutaj tylko zmienił się temat zastanawiań i zmartwień... A ciągle się przekonuję, ze powinnam być optymistką! Trzymam kciuki za Wasze testy, a Wy trzymajcie za moją betę! Odpowiedz Link
ardea_1 Re: co to może znaczyc? 16.03.12, 09:43 Straggly , jak samopoczucie? Mam nadzieję, że nie spędzasz dni w toalecie... Odpowiedz Link
kotkowa Re: co to może znaczyc? 16.03.12, 09:04 A ja Ci mogę jedynie napisać, że to może oznaczać wszystko i nic, ja już przez 6 cykli bardzo dokładnie obserwuję różne objawy i też już miałam cykle, że "inaczej bolą mnie piersi niż zwykle", "mam zgagę albo mdłości", "coś mnie pobolewa w podbrzuszu nietypowo" itd itp i teraz już wiem, że przed terminem @ nie ma po prostu typowych objawów ciąży, wszystko to może być i ciąża i zwykły stan po owulacji, kiedy rośnie progesteron. Życzę Ci oczywiście, żeby to były 2 kreski, ale naprawdę to wsłuchiwanie się w objawy niejedną już rozczarowało. Straggly, trzymam kciuki za betę! Pisz jaki wynik Odpowiedz Link
ardea_1 Re: co to może znaczyc? 16.03.12, 09:42 Mogę powtórzyć to samo za Kotkową. Poprzedni cykl przyniósł tylko wielkie rozczarowanie, od skoku temperatury miałam codziennie mdłości,po śniadaniu,po kawie, po obiedzie, wieczorem przed snem - ogólnie samopoczucie beznadziejne. Wcześniej nigdy tak beznadziejnie się nie czułam. Za wcześnie na takie nakręcanie się. Ale oczywiście II życzę Odpowiedz Link
straggly Re: co to może znaczyc? 17.03.12, 14:15 Czuję się już całkiem dobrze, chyba tylko pierwszego dni mój organizm tak zareagował. Teraz tylko trochę szybciej się męczę niż wcześniej i czasem bywam senna, ale nie wiem czy to przez ciążę, czy odstawienie kawy. Wyniki z wczoraj też mnie bardzo uspokoiły: beta z 41 podskoczyła do 165, TSH 0.9, prolaktyna ok 15, fT3 i fT4 też w normie Wciąż próbuję cieszyć się tą ciążą, być optymistką i wierzyć, ze wszystko będzie w porządku, ale czytając o tych wszystkich poronieniach nie jest to łatwe. Od poniedziałku wracam do pracy, więc będzie mniej czasu na myślenie. Pozdrawiam Was wszystkie. Odpowiedz Link
kotkowa Re: co to może znaczyc? 19.03.12, 10:50 Swietne wyniki, beta uspokaja Ja tez po tym wszystkim co sie czyta o poronieniach chyba nie zasne juz w spokoju poki nie urodze (no najpierw musze zajsc hehe). U mnie jakis 9 dfl, przedwczoraj pojawil sie 1 slad plamienia, 1 niteczka krwi i ciutke rozowy sluz i koniec .. i nie wiem, czy cos sie u mnie dzieje nie tak, bo na poczatku fazy lutealnej tez mialam kolejny raz plamienie, ktore biore za owulacyjne, ale moze to cos innego, zwlaszcza, ze pojawilo sie potem na chwile w tym 7 dfl, czy to .. implantacja. Temp. ladnie wysoka, od 2 dni poszla z 37.06 na 37.25 i taka sie trzyma, no zobaczymy. Temperatura malo sie sugeruje, bo u mnie do @ jest dosc wysoka, nawet dzien przed @ potrafi w gore isc. Testowac chcialam w weekend, ale moze nie wytrzymam Odpowiedz Link
lili76 Re: co to może znaczyc? 19.03.12, 21:52 trzymam kciuki Kotkowa, bo pieknie sie zapowiada a u mnie objawy owu pojawily sie baaardzo wczesnie i przegapilismy momentum nic to, ide jutro do lekarza i zobaczymy co powie do tego czasu dzialamy Odpowiedz Link
ardea_1 Re: co to może znaczyc? 20.03.12, 09:11 kotkowa napisała: > U mnie jakis 9 dfl, przedwczoraj pojawil sie 1 slad plamienia, 1 niteczka krwi > i ciutke rozowy sluz i koniec .. i nie wiem, czy cos sie u mnie dzieje nie tak, > bo na poczatku fazy lutealnej tez mialam kolejny raz plamienie, ktore biore za > owulacyjne, ale moze to cos innego, zwlaszcza, ze pojawilo sie potem na chwile > w tym 7 dfl, czy to .. implantacja. Temp. ladnie wysoka, od 2 dni poszla z 37. > 06 na 37.25 i taka sie trzyma, no zobaczymy. Temperatura malo sie sugeruje, bo > u mnie do @ jest dosc wysoka, nawet dzien przed @ potrafi w gore isc. Testowac > chcialam w weekend, ale moze nie wytrzymam Kotkowa, trzymam kciuki. Odpowiedz Link
jessica1986 Re: P.s. ... 19.03.12, 15:08 P.s. SERDECZNIE Gratuluje i mocno ściskam kobitkom, którym tak fajnie się udało!!! Stragly Gratki i wielka prośba, wyślij Tonę pozytywnych, fasolkowych wibracji dla nas - chcemy dzielić z Tobą radość, jeszcze raz gratuluję!!!! Odpowiedz Link
mania2008 Re: co to może znaczyc? 17.03.12, 20:17 Wiem, wiem że to może oznaczac wszystko ale jakoś tak, no nie wiem może to moja intuicja? mam nadzieje, że się jednak nie rozczaruję Zobaczymy za tydzień bo planuję pierwszy test zrobic w przyszłą sobotę albo w niedzielę oczywiście o ile mnie @ wcześniej nie nawiedzi.. a wtedy trzeba będzie wszystko zaczynac od nowa No ale trzymam kciuki za nas wszystkie dziewczyny Odpowiedz Link
cyganka00 koniec staran 19.03.12, 09:18 dziewczyny poniewaz po raz kolejny @przyszla odpuszczam starania. mam nadzieje ze jak przestane fisiowac na tym punkcie to jednak sie zdarzy. Jak na razie to co miesiac bylam pewna ze fasolka jest i to rozczarowanie i frustracja mnie przerosly. No i zaczelam szukac nowej pracy... Odpowiedz Link
kotkowa Re: koniec staran 19.03.12, 10:45 Ojej, przykro mi ... tzn dobre podejscie, zeby nie fisiowac, ale jak rozumiem nie odpuszczasz, tylko wyluzowujesz, a to roznica Odpowiedz Link
koala0405 Re: koniec staran 19.03.12, 14:07 ja też na razie bez pożądanego efektu ale trochę miałam nadzieję, że wiosna.... ech. Jakoś już mi się wszystkiego odechciało. Czuję się tak staro... chyba mój czas już przeminął. Odpowiedz Link
jessica1986 Re: koniec staran 19.03.12, 15:03 Cześć dziewczyny, nazwa podtematu "koniec starań" idealni opisuje bunt i wnerwienie z ostatnich 3 tygodni, miałam testować koło pierwszego marca ale niestety dostałam @ niespodziewanie szybciej Podłamałam się dlatego nie zaglądałam tu... Odpuszczam sobie podobnie jak cyganka, ale odpuszczam tylko pod względem testów owu i jak to dobrze opisałyście "fisiowania" w tym cyklu (nasz 9 cykl starań) bylismy na luzie, nie liczyłam nie sprawdzałam, nie czekałam na dni płodne, i trochę mi z tym lepiej, że nie wywieram na sobie takiej presji w tym miesiącu, chyba powróciłam do punktu wyjścia, czyli "będzie co ma być " Odpowiedz Link
kotkowa Ja też jestem wkurzona!!! 20.03.12, 08:38 No wczoraj to myślałam, że się poryczę, ale głupio mi było przy małym ... KURDE 9 dzień fazy lutealnej i już plamienie!! Miałam testować w sobotę/niedzielę, nie doczekam do weekendu niestety. I jestem pewna, że coś u mnie jest źle! Idę do gina 18.04, to jeszcze sporo czasu, ale nie ma wcześniejszych terminów mimo, że prywatnie. Nie rozumiem nic już z tego wszystkiego, moje cykle świrują, nie wiem co się dzieje, czy to hormony czy coś innego. Do owulacji jest ok, są ładne dni płodne, jest wzrost temp, ostatnio szybciej - ok 15 dc (wcześniej 19-20 dc), więc chyba Luteina mi to poprawiła. A dalej to już jedno bagno, jakieś minimalne plamienia przez kilka dni wyższych temp, w tym cyklu od 1-4 dfl, potem zauważyłam również w 6 dfl jakąś nitkę krwi i zaróżowiony śluz, a 2 dni później już normalne plamienie jak przed @, lekki ból krzyża i wiem, że @ się rozkręca... tak szybko??? Temperatury wysokie, plamienie przyszło w dniu, kiedy temp. była jedna z najwyższych w cyklu, ja zupełnie nie mogę się sugerować temperaturą. Nie wiem co jest grane, pół roku się staram, biorę Luteinę i to niemałą dawkę, bo 3 tabletki i faza lutealna nadal świruje, jeszcze bardziej niż przed Luteiną, bo wcześniej nie miałam tych plamień, są cykle, że fl jest trochę dłuższa, a są takie jak ten, gdzie w 9 dfl już plamienie. Normalnie zła jestem jak cholera, nie sądziłam, że mając już jedno małe dziecko będzie jakiś większy problem z zajściem w ciążę, myślałam, że jeszcze szybciej się uda, bo od początku Luteina, znam już swoje cykle itd, biorę jeszcze euthyrox, prl spadła po porodzie ... no nic, zobaczymy co powie gin. Odpowiedz Link
lili76 Re: Ja też jestem wkurzona!!! 20.03.12, 09:40 Kotkowa, nie wiem co powiedziec... moze spojrzenie innego lekarza by sie przydalo? wczesniejsza wizyta? Odpowiedz Link
kotkowa Re: Ja też jestem wkurzona!!! 20.03.12, 10:19 Ja już przed I ciążą nabiegałam się po lekarzach i mam porównanie - ten mój jest generalnie sensowny, ufam mu, zna się też na npr, więc weźmie poważnie pod uwagę moje obserwacje. Na razie po prostu nie wie, że są te problemy, kilka m-cy temu zalecił mi Luteinę, pobrałam, poobserwowałam cykle, ciąży nie ma, faza lutealna nadal nie taka, doszły plamienia, więc idę jeszcze raz i wierzę, że mnie porządnie zbada i zaleci kolejne badania. On nie oleje tego, co się dzieje, ja się po prostu martwię co jeszcze może być nie tak, stawiam, że może być prolaktyna po obciążeniu za wysoka, ta podstawowa jest w normie. Może mi szwankować owulacja, tzn może i dochodzi do niej, ale komórka nie jest dobrze rozwinięta i przez to też problemy z fazą lutealną - wiem, że są różne możliwości leczenia, Bromergon jakby się okazało że to prl, Clo jakby się okazało, że owulacja niedomaga... tylko martwię się, nie spodziewałam się takich problemów. Jak do niego przyszłam przed staraniami to usg było w porządku, prolaktyna podstawowa zupełnie ładna, jedynie tradycyjnie nieco za niski progesteron i faza lutealna ok 10-11 dni, ale bez plamienia. No i na tej podstawie zalecił mi Luteinę x3, co było zupełnie sensowne... a że znowu coś się dzieje... no muszę iść jeszcze raz, nie winię go za nic, bo nie było podstaw wtedy do innych leków, była duża szansa, że zajdę na Luteinie i wydłuży mi ona fl. Odpowiedz Link
kotkowa Badania hormonów - jakie? 20.03.12, 10:26 W sumie wpadlam na pomysl, ze co sie da, to moze zbadam przed wizyta, po co tracic czas, bedzie jasniejszy obraz sytuacji. Pamietacie co kiedy sie bada?? Przed I ciaza robilam caly taki komplet badan hormonalnych, a teraz juz nie pamietam co bylo kiedy. Chyba FSH, LH, TSH, estradiol, prolaktyna, testosteron w 3 dc, do tego progesteron i estradiol 7 dnia po owulacji? Ktos pamieta? Odpowiedz Link
ardea_1 Re: Badania hormonów - jakie? 20.03.12, 10:59 O kurczę ,teraz doczytałam, że jednak nie jest wesoło. Dobra decyzja, z kompletem badań pójdziesz do lekarza. Szkoda,że dopiero za miesiąc, ale już trzymaj się lekarza, do którego systematycznie chodzisz. TSH to chyba bez znaczenia dc, testosteron nie wiem kiedy powinno się badać, reszta tak jak napisałaś. Ja kilka miesięcy temu miałam 3 cykle pod rząd z plamieniami, lekarz stawiał na niski progesteron, ale progesteron mam ok, a plamienia same się skończyły. Nie wiem czy przy luteinie mogą pojawiać się takie plamienia, nie brałam, ale któraś z dziewczyn na pewno napisze jeśli miała takie. Nie martw się. Odpowiedz Link
1aleks1 Re: Badania hormonów - jakie? 20.03.12, 12:55 kochana z tego co wiem to czasem plamienia po luteinie sie zdarzaja zwlaszcza po tej dopochwowej kilka dziewczyn juz na ten temat pisalo jezeli chodzi o badania hormonow przed wizyta u gina to dobry pomysl ja zawsze tak robie bo szkoda czasu a na ich podstawie jezeli bedzie potrzeba to wysle cie na bardziej szczegolowe Odpowiedz Link
kotkowa Re: Badania hormonów - jakie? 21.03.12, 10:12 No wiem, ze plamienia na luteinie sie zdarzaja, ale ja mam jakies plamienia jeszcze zanim ja wezme, od poczatku skoku temp przez 3-4 dni, poczatkowo je bralam za okoloowulacyjne, ale moze to cos innego. Okoloowulacyjne najczesciej jest przed skokiem, a nie po, trwa max 4 dni, a ja nawet w 6 dniu znalazlam jego slady, a w 8 juz normalne plamienie przed @ sie zaczelo, wczoraj juz normalna @ przyszla - w 9 dniu wyzszych temperatur mimo luteiny! Tak wiec na pewno cos jest nie tak nie w kazdym cyklu jest tak zle, bywaja cykle z 13 dniami wyzszych. Uzbrajam sie w cierpliwosc, jutro bedzie 3 dzien cyklu, wiec badam te hormony. A nie wiecie jak to jest w koncu z prolaktyna? Bo czytam, ze dowolnego dnia, potem, ze 3 dc, a potem ze dowolnego, byle nie w trakcie krwawienia, a 3 dc to przeciez okres. Odpowiedz Link
seidhee Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 23.03.12, 09:57 Są dwie kreski. Już myślałam, że nic z tego, bo bolał mnie brzuch jak przed @, ale po kilku dniach nadal nic nie było, więc w końcu zrobiłam test. Pobiegłam od razu do ginekologa i na test beta-hcg. Niestety nie widać nic na usg. Poziom hcg nieco powyżej 1000. Boję się ciąży pozamacicznej, zwłaszcza że boli mnie brzuch. Z tego, co wyczytałam, powinnam powtórzyć hcg po dwóch dniach i porównać przyrost, chyba to zrobię. Bardzo się denerwuję, mam iść na kolejne usg w przyszłym tygodniu. Nie dopuszczam do siebie radości na razie, dopóki nie upewnię się, że wszystko ok. Odpowiedz Link
kotkowa Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 23.03.12, 10:22 Gratulacje! Jaka ladna wiadomosc na koniec marcowych testowan beta jest ladna, koniecznie zbadaj przyrost, to da najlepsza odpowiedz - po 48h powinna przyrosnac o 66% przynajmniej (choc to ksiazkowe wyniki i bywaja nizsze przyrosty i tez jest ok). Usg na pewno na tym etapie nic nie pokaze, za wczesnie jest. Nawet za tydzien moze malo co pokazac, tzn pecherzyk ciazowy a np brak echa zarodka jeszcze. Trzymam kciuki i badz dobrej mysli! Odpowiedz Link
seidhee Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 23.03.12, 10:50 Dzięki, podtrzymałaś mnie na duchu Mam nadzieję, że bez problemu znajdę jutro czynny punkt pobrań. Odpowiedz Link
seidhee Re: A w marcu 2 kreseczki :-) 24.03.12, 19:50 Przyrost hcg prawidłowy Dziś prawie 2000. Laboratorium, które znalazłam w necie, okazało się jednak nieczynne w soboty Informacja na stronie jest nieprawdziwa. Na szczęście wracałam koło enel-medu i przyszło mi do głowy, żeby zajrzeć tam. Była niezła kolejka, i za badanie z wynikiem tego samego dnia zapłaciłam aż 56zł, no ale przynajmniej trochę się uspokoiłam Odpowiedz Link