Ze szczęścia oczywiście. Dziś zobaczyłam 2 kreseczki a już powoli traciłam nadzieję jak lekarz mojego męża dawał nam 50-60% szans.
Mam nadzieję, że to nie pomyłka, zresztą nie przyjmuję tego do siebie, kreski były grube i wyraźne.
Mam nadzieję, że zapoczątkuję tu jakąś dobrą passę ciążówek

Tylko dziś już się zaczęłam martwic, bo mam tyle lat, bo duża różnica między pierwszym dzieckiem, bo czy będzie zdrowe itd.......
Powiedzcie, że niepotrzebnie się zamartwiam i jestem głupia.