alice1
25.06.04, 12:34
Cały czas śledzę wątki te radosne i te smutne. Załamuje mnie to wszystko.
Jestem tu krótko, ale przez ten miesiąc dowiedziałam się o tych chorobach,
wirusach, problemach więcej niż przez całe swoje życie. A mam 29lat.
Dlaczego nas dręczą te wirusy? Dlaczego nie dadzą nam spokoju? W życiu nie
pomyślałam, że zajście w ciążę i donoszenie jej to taki duży problem. A na
swoim przykładzie wiem, że jest. Byłam niedawno, lecz niestety....
Podziwiam wytrwałych, bo ja chwilami tracę nadzieję.
Jak ja zazdroszczę tym wszystkim kobietom, które nawet nie zdają sobie
sprawy z tego, że istnieją jakieś zagrożenia i żyją sobie dalej nieświadome..
Alicja