Dodaj do ulubionych

Ten wstretny pecherz

26.10.12, 15:21
Czesc, dziewczyny. U mnie konczy sie wlasnie @ i niedlugo zacznie okres plodny – okres, w ktorym to jestem zawsze radosna, pelna nadzieji i checie od dzialania, bo moze wlasnie tym razem… Wiecie jak to jest smile Ale nie o tym chcialam.

Dosc czesto mam jakies podraznienia pecherza moczowego. Pare miesiecy temu leczylam antybiotykiem zapalenie – ta wstretna bakteria e. coli. Czasem mam po prostu lekkie podraznienie i parcie na pecherz – jak obecnie. Wtedy lekarz mowi by duzo pic, szczegolnie soku zurawinowego. I rzeczywiscie pomaga.

Tak sie jednak zastanawialam – czy takie podraznienie moze miec wplyw na mozliwosci zajscia w ciaze ? Czy te bakterie, ktore tam sie przy ujsciu znajduja, moga jakos utrudnic sprawe ? Lekarz niby mowi, ze jak sie duzo zurawiny pije i czesto chodzi do toalety to najczesciej te wszystkie bakterie sie w ten sposob wydali. Ale tak chcialam spytac jakie jest wasze doswiadczenie/zdanie w tej kwestii ?
Obserwuj wątek
    • nglka Re: Ten wstretny pecherz 28.10.12, 09:42
      Miau, sam pecherz to nie przeszkoda - ale zapalenie pechrza moze byc grozne dla ciazy [szczegolnie to bezobjawowe]. Warto zadbac o pecherz przed staraniami, wybrac sie do urologa, przebadac sie, stosowacprofilaktyke [i nie chodzi tylko o zurawinke].
      Po kazdym wspolzyciu trzeba isc zrobic siku, chocby kilka kropel i bardzo dokladnie sie podmyc. Zdecydowanie oslabisz objawy [lub calkiem zlikwidujesz zrodlo] - warto przedyskutowac tak z urologiem jak i ginekologiem przyjmowanie silniejszych srodkow doraznie [ja mialam zalecenie - procz podmywania i siusiania po wspolzyciu - brac 2 furaginy na raz, zaraz po stosunku].

      Przewlekle zapalenie pecherze [nie leczone a zaleczane zurawina, innymi ziolowymi lekami] moze przyczynic sie do poronienia.
    • mellona Re: Ten wstretny pecherz 28.10.12, 14:25
      zrób posiew moczu z antybiogramem. wtedy wyjdzie na jaki antybiotyk twoje bakterie są oporne, a jakie je zabiją. może już jesteś oporna na ten antybiotyk który brałaś wcześniej.
      w antybiotykoterapii ważne jest przyjmowanie leku przez podany okres (zwylke min. 7 dni, w przypadku infekcji dróg moczowych może być nawet dłużej), nawet jak objawy ustąpią. inaczej może pojawić się tzw. oporność bakterii.

      żurawina jest bdb, ale w profilaktyce i wspomagająco, w leczeniu może co najwyżej złagodzić objawy.
      • miau0 Re: Ten wstretny pecherz 29.10.12, 11:58
        Dzieki, dziewczyny.

        Mellona, wlasnie robilam ten antybiogram i antybiotyk, ktory mi dali byl na jego podstawie. Bralam go 10 dni jak kazali...uncertain

        Po stosunku zawsze ide do toalety i sie podmywam. Moze taka moja uroda. Slyszalam, ze czesc dziewczyn jest po prostu bardziej podatna na takie dolegliwosci.

        Nglka, a piszesz, ze kazali Ci za kazdym razem furagin brac. Czy to nie antybiotyk? To mozna tak czesto i troche jak sie chce go brac?
        • silvanana Re: Ten wstretny pecherz 29.10.12, 12:07
          Akurat E.coli to najpowszechniejsza przyczyna zapaleń dróg moczowych u kobiet. Dodatkowo często się zdarza, że jak kobieta współżyje relatywnie dużo, to łapie takie zapalenia częściej.
          Prócz tego, żeby dużo pić i często siusiać, wspomagać się sokiem żurawinowym, i preparatamidostępnymi bez recepty (Urosept, na przykład), to chyba nie da się z tym wiele zrobić. Podmywać się warto, ale prawdopodobnie jesteś skolonizowana przez te E.coli i to będzie wracać, póki organizm nie przywyknie do częstych stosunkówbig_grin

          Furagina to antybiotyk, nie powinno się jej nadużywać, chociaż można ją stosować przewlekle nawet. Stosuje się ją wmałych dawkach do leczenia nawracających zapaleń, mogłaby zdać egzamin u ciebie. Jeśli posiewy (kilka kolejnych, w odpowiednich odstępach czasu) będą potwierdzaly, że faktycznie - to jest zakażenie,to możesz rozważyć branie Furaginy.
          • miau0 Re: Ten wstretny pecherz 29.10.12, 14:19
            No to chyba powtorze test (nawet jesli mi po kilku dniach zurawinki lepiej), zeby zobaczyc czy mnie znow zaatakowala, wstretna bakteria.
            Nie wiem czy organizm przywyknie do czestych stosunkow, tym bardziej, ze teraz starajac sie o dzidzie na pewno nie zwolnimy tempasmile
        • nglka Re: Ten wstretny pecherz 29.10.12, 15:26
          Nie, furaginum nie jest antybiotykiem - jest chemiorapeutykiem. Działanie w skutkach finalnych jest podobne ale nie wyniszcza "wszystkiego po drodze" jak antybiotyk. Niektórzy ludzie Furaginum mogą dzięki temu stosować latami [w tym dzieci - przy niektórych schorzeniach] i do antybiotyku nie powinno się F. porównywać właśnie ze względu na zdecydowanie mniej destrukcyjne działanie, niż mają antybiotyki przy jednorazowym, bądź zbyt długim stosowaniu.

          Nie dotyczy to więc też "jak często się chce go brać" ale kiedy konieczność przewyższa ew. ryzyko. W moim przypadku zdecydowanie lepszym wyjściem było wzięcie 2 F. na raz przy pierwszych jakichkolwiek objawach, niż po kilku dniach walka z krwiomoczem i e.coli narośniętymi do 10 do potęgi n-tej. Bo w ten sposób leczyłam się rok - antybiotyk za antytbiotykiem, byłam totalnie wyjałowiona i w pewnym momencie łapałam już absolutnie wszystko. Sposób z Furaginą [powtórzę - było to zalecenie urologa, zazkceptowane przez gina] skutecznie pozwoliło mi ustrzec się przed stałymi nawrotami zap. pęcherza w ciąży. Było to wg lekarzy obu specjalizacji zdecydowanie bezpieczniejsze dla przebiegu ciąży i rozwoju płodu.
          • silvanana nglka 29.10.12, 16:03
            Z całym szacunkiem, ale mylisz pojęcia. Nie chcę być czepialska,ale akurat bardzo cię lubię i szanuję i dlatego chcę ci napisać coś od siebiesmile
            Chemioterapeutykiem jest, owszem, ale zaliczamy Furaginę tutaj dlatego, że nie ma swoich odpowiedników w naturze i jest otrzymywana na drodze "sztucznej", żaden znany mikroorganizm nie produkuje takiego związku.
            Są antybiotyki i chemioterapeutyki, to fakt, ale ta klasyfikacja się bardzo zaciera, a na zachodzie w zasadzie nie jest używana. Ale często jest to też efektbłędnego tłumaczenia z angielskiego nazw"antimicrobial" i "antibiotics".
            To, że nie niszczy wszystkiego, to jest efekt tego, że bardzo szybko przechodzi do dróg moczowych, jest wydalana - i dlatego działa w zasadzie tylko tutaj,w drogach moczowych. Ale ma dość szerokie spektrum, zabija E. coli i wiele innych bakterii. Jako że nie występuje w naturze, to bakterie nie zdązyły nabrać oporności, nie nauczyły się tego - dlatego Furagina jest jeszcze w miarę bezpieczna, bo nie ma mechanizmów oporności (jeszcze- podobnie myślano w stosunku do fluorochinolonów, ale okazało się, że sprytne bakterie już sobie z nimi radzą).
            • miau0 Re: nglka 29.10.12, 16:40
              Nglka, hmmm... i moge to brac starajac sie o dziecko, tak? Mowisz, ze lekarze dopuszczali to nawet w ciazy jako mniejsze zlo ewentualnego zapalenia pecherza. Oczywiscie sie sama tez zapytam swojego, ale rozumiem z Twojego postu, ze nie jest to cos co przeszkadza zajsciu w ciaze lub potem rozwijajacemu sie zarodkowi?
              • nglka Re: nglka 29.10.12, 16:56
                Nie powiem Ci, że możesz ją sobie brać, bo nie jestem lekarzem... Nadal uważam, że powinnaś się najpierw wybrać do urologa, bo co dobre dla jednego, niekoniecznie dla drugiego wink Podzieliłam się tym jak było u mnie; w moim przypadku to było mniejsze zło i jednocześnie konieczność, bo mam wadę w budowie cewki moczowej i niestety częste infekcje to była, jest i będzie moja zmora jeszcze przez jakiś czas. Gdy urodzę drugie dziecko i dojdę do siebie po porodzie to wrócę do urologa i rozważę zabieg "naprawczy" smile

                Nie, delikatne infekcje pęcherza nie wpłyną na zajście w ciążę [na samo zajście]. Chyba, że infekcja będzie na tyle poważna, że dojdzie np do nerek, wtedy organizm zazwyczaj sam broni się przed ciążą [np nie dopuszczając do owu czy skracając fazę lutealną]. Ale różnie bywa - poważniejsza infekcja może też nie przeszkodzić w zajściu ale spowodować komplikacje okołociążowe.
              • nglka Re: nglka 29.10.12, 16:58
                miau0 napisał(a):

                > ale rozumiem z Twojego postu, ze nie j
                > est to cos co przeszkadza zajsciu w ciaze lub potem rozwijajacemu sie zarodkowi
                > ?

                tylko jeśli o zajściu mowa
                jak pisałam - przewlekła infekcja jak najbardziej bywa przyczyną poronienia [samo zaleczanie żurawiną może doprowadzić do rozwijania się infekcji "po cichu" czyli objawy się wycisza a bakterie swoje], dlatego jeśli się starasz, to musisz zadbać o pęcherz
                • gosiablada Re: nglka 29.10.12, 19:18
                  Mi pomaga wyciśnięcie cytryny i zmieszanie z wodą mineralna niegazowaną. Zatyka jak się pije bo trzeba na 2 razy max
                  Może spróbuj naturalnych metod jak podejrzewasz ciążę?
                  • miau0 Re: nglka 30.10.12, 10:13
                    Dzieki dziewczyny. Juz wlasciwie nic nie czuje ale ide jednak w piatek na badanie moczu zeby sprawdzic czy e.coli mnie skolonizowala czy niesmile

                    A pomysl z cytryna tez sobie zapamietam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka