amartea
29.10.12, 13:44
Witam,
Jestem na tym forum nowa, ale nie nowe jest dla mnie staranie się o dziecko. 8 lat temu zaczełam pierwsze w zyciu starania się o dziecko, hyperprolaktynemia i zespol policystycznych jajnikow powodowały,ze druga kreska na tescie sie nie pojawiala przez 2,5 roku. do czasu.. kiedy wyrzucilam tabletki (clo, bromergon) do smieci a w glowie poukladalam sobie,ze dzieci miec nie bede. 2 miesiace pozniej raczej z przyzwyczajenia zrobilam test. Dzis mam prawie 6-letniego syna. To tak na otuche

Wydawac by sie moglo,ze wiem wszystko o przygotowaniach i staraniach o dziecko, a jednak.. Od kilku mies staramy sie o 2gie dziecko, ale bez tabletek, mierzenia temperatury i liczenia dokladnego dni plodnych. Stad pewnie tez moj dylemat. Dzis 32dc, @ brak, test zrobiony 4 dni temu pokazal bardzo jasna, mozna powiedziec ledwo zauwazalna (ale jednak) druga kreske, test robiony dzis negatywny. Od 2 dni bardzo odczuwalne parcie na pecherz (toaleta co 10-15 min) choc normalnie moge caly dzien nie "sikac". Z ciekawosci zmierzylam temp w pochwie - od 2 dni 37,3. Spac mi sie chce, ale jak dla mnie to nie objaw ciazowy, jesien i tyle. Czy ja juz fisiuje? Czy pomimo negatywnego testu dzis moge byc w ciazy?